Dodaj do ulubionych

Szklane domy w Polsce czy na emigracji??

IP: 217.7.144.* 21.05.02, 14:23
To juz moj 11 rok na emigracji. Wiekszosc czasu spedzilem w Europie, teraz w
Niemczech. Studiowalem i mieszkalem rowniez w RPA i Australii. Teraz niesie
mnie do Londynu. Jakos nie moge znalezc swojego miejsca na tym ziemskim padole.
Mam ciagle wizje powrotu do Polski. Pracuje nawet teraz w firmie, gdzie jestem
odpowiedzialny za nasz business w kraju. Mialem nawet propozycje powrotu,
jednak wycofalem sie. Pamietacie Cezarego Baryke? Ja nigdy nie zapomne jego
rozmowy z ojcem w Baku. Ta wizja szklanych domow przesladuje mnie od momentu
wyjazdu z Polski. Na poczatku znajdowaly sie one na Zachodzie, a teraz im
dluzej poza Polska, mam wrazenie, ze stwarzam sobie ich obraz w ojczyznie!?
Zwariowane, nie prawda?? Czy ktos z Was przezywa podobne dylematy? Potraficie
czuc sie Polakami w New York, Sydney, Buenos Aires, Cape Town....... bez
zludzen i patriotycznych uniesien?? Ja chetnie pogadalbym z Zeromskim na ten
temat. Pozdrawiam Wszystkich z podobnymi rozwazeniami i bez!!
Obserwuj wątek
    • newyork2 Ja potrafie. 21.05.02, 15:26
      Mysle, ze to dlatego ze odpuscilem sobie akurat te lekture?
      Olewactwo wyszlo mi na dobre. A mature z polaka i tak zdalem na 4.
    • baloo1 Re: Szklane domy w Polsce czy na emigracji?? 21.05.02, 15:34
      Drogi Baryko31,
      Koniecznie doczytaj "Przedwiosnie" do konca, bo tam autor dosc szczegolowo
      wylozyl dalsze dzieje fascynacji twojego "imien-nicka" szklanymi domami w
      Polsce ;o).
      Plus ça change, plus c'est la même chose...
      Pozdrawiam
      Baloo
      • Gość: Stary Re: Szklane domy w Polsce czy na emigracji?? IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 21.05.02, 15:41
        baloo1 napisał(a):

        > Drogi Baryko31,
        > Koniecznie doczytaj "Przedwiosnie" do konca, bo tam autor dosc szczegolowo
        > wylozyl dalsze dzieje fascynacji twojego "imien-nicka" szklanymi domami w
        > Polsce ;o).
        > Plus ça change, plus c'est la même chose...
        > Pozdrawiam
        > Baloo



        Zwlaszcza polecam opis losow matki Cezarego Baryki, tez w Baku.

        Ciebie przesladuja szklane domy, a mnie ten opis, jak przyszli do niej do
        domu "ludzie doswiadczeni, przez sciane potrafiacy wyweszyc sreberko i zlotko...
        wiele razy okrutnie bita w morde, nie wydala sekretu".

        Ci "ludzie doswiadczeni" u Zeromskiego byli, nomen omen, z tej samej formacji
        politycznej co obecny premier III RP. A szklane domy odznaczaja sie tym, ze ich
        nie ma.
        • Gość: Cezary31 Re: Szklane domy w Polsce czy na emigracji?? IP: 217.7.144.* 21.05.02, 16:28
          Drogi/a Baloo,

          Czytalem do konca i dlatego mnie ten watek tak pochlonal i powraca w chwilach
          rozmyslen. O "Latarniku" az boje sie myslec! smile Mysle, ze za dobrze mi sie
          wiedzie na tym swiecie i mam za duzo czasu na tego typu rozmyslenia. Czas na
          powrot na planete Ziemia. Dzieki za uwagi!
          Pozdrawiam
          Cezary
      • Gość: Cariño Re: Szklane domy w Polsce czy na emigracji?? IP: 193.133.143.* 21.05.02, 16:00
        Misiek,

        cos sie znowu wymadrzasz?smile))
        a tak odnosnie 'dzisiaj tu, jutro tam' (nie, to nie Zeromski) to mnie jakos nigdy
        Polska 'nie bolala' (pamietasz: 'me duele Espana?). moze dlatego ze mialam clean
        break - zaraz po maturze siup za wode i jakos tak sie zasymilowalam raczej
        bezbolesnie. Pomaga, ze to londynska wieza Babel, wiec trudno jest sie czuc tak
        bardzo obcym. Mnie slowo 'emigrant' kojarzy sie z przymusem, tak jakby nie do
        konca wyjazd byl z wlasnej woli i mozliwosci powrotu nie bylo. A moim zdaniem
        wiekszosc dzisiejszych 'emigrantow' to po prostu Polacy mieszkajacy poza
        granicami kraju. Polakiem sie jest, obojetnie gdzie mieszkasz a jezeli kogos
        rzuca z jednego miejsca w drugie i nie jest mu dobrze, to moze jest inna
        przyczyna niedosytu i niezadowolenia? Tak mi sie wydaje, anyway. a moj dom tam
        gdzie moje walizki.


        obaloo1 napisał(a):

        > Drogi Baryko31,
        > Koniecznie doczytaj "Przedwiosnie" do konca, bo tam autor dosc szczegolowo
        > wylozyl dalsze dzieje fascynacji twojego "imien-nicka" szklanymi domami w
        > Polsce ;o).
        > Plus ça change, plus c'est la même chose...
        > Pozdrawiam
        > Baloo

        • baloo1 Re: Szklane domy w Polsce czy na emigracji?? 21.05.02, 16:11
          Gość portalu: Cariño napisał(a):

          > Misiek,
          >
          > cos sie znowu wymadrzasz?smile))
          > a tak odnosnie 'dzisiaj tu, jutro tam' (nie, to nie Zeromski) to mnie jakos nig
          > dy
          > Polska 'nie bolala' (pamietasz: 'me duele Espana?). moze dlatego ze mialam cle
          > an
          > break - zaraz po maturze siup za wode i jakos tak sie zasymilowalam raczej
          > bezbolesnie. Pomaga, ze to londynska wieza Babel, wiec trudno jest sie czuc ta
          > k
          > bardzo obcym. Mnie slowo 'emigrant' kojarzy sie z przymusem, tak jakby nie do
          > konca wyjazd byl z wlasnej woli i mozliwosci powrotu nie bylo. A moim zdaniem
          > wiekszosc dzisiejszych 'emigrantow' to po prostu Polacy mieszkajacy poza
          > granicami kraju. Polakiem sie jest, obojetnie gdzie mieszkasz a jezeli kogos
          > rzuca z jednego miejsca w drugie i nie jest mu dobrze, to moze jest inna
          > przyczyna niedosytu i niezadowolenia? Tak mi sie wydaje, anyway. a moj dom ta
          > m
          > gdzie moje walizki.
          >
          A ty co, Carinita, BOSS wyjechal, ze nie masz komu w dziob przysunac ??? ;oD.
          Madrze sie, bo lubie ...
          Oprocz pierwszego zdania, ktore Ci odpuszczam, zgadzam sie z Toba calkowicie.
          Tylko po co sobie umysl nakluwac szklem ? Wiadomo przeciez jak jest ...
          Jesli sie teskni, to chyba jednak nie do szklanych domow.
          Baloo
          • Gość: Cariño Azoty i inne IP: 193.133.143.* 21.05.02, 16:16
            no wiesz co Misiek!!! Ja mojego Bossa nigdy w dziob, moj modus operandi to
            raczej nozem w placysmile)) ahahaha
            a co do tych domow szklanych, to jakbys kilka hektarow szklarni w kraju
            zostawil, to pozniej tez by ci do tych GM-free nowalijek ciagnelo. Ludzi za
            doslownie Zeromskiego czytaja, ot co panie dziejku. LOL.

            z przymruzeniem zielonego oka

            Cariño
        • Gość: Cezary31 Re: Do: Carino IP: 217.7.144.* 21.05.02, 16:20
          Gość portalu: Cariño napisał(a):

          Bardzo zdrowe spojzenie na swiat. Tez tak kiedys myslalem i pracuje nad powrotem
          do stanu wyjsciowego. Przyznaje, ze slowo emigracja nie do konca jest adekwatne
          do dzisiejszych uwarunkowan socjo-politycznych. Tylko dokad z tymi walizkami,
          zeby szklane domy pozostaly raz na zawsze tylko wspomnieniem z lat lektur
          szkolnych? Moze do psychiatry?smile


          > Misiek,
          >
          > cos sie znowu wymadrzasz?smile))
          > a tak odnosnie 'dzisiaj tu, jutro tam' (nie, to nie Zeromski) to mnie jakos nig
          > dy
          > Polska 'nie bolala' (pamietasz: 'me duele Espana?). moze dlatego ze mialam cle
          > an
          > break - zaraz po maturze siup za wode i jakos tak sie zasymilowalam raczej
          > bezbolesnie. Pomaga, ze to londynska wieza Babel, wiec trudno jest sie czuc ta
          > k
          > bardzo obcym. Mnie slowo 'emigrant' kojarzy sie z przymusem, tak jakby nie do
          > konca wyjazd byl z wlasnej woli i mozliwosci powrotu nie bylo. A moim zdaniem
          > wiekszosc dzisiejszych 'emigrantow' to po prostu Polacy mieszkajacy poza
          > granicami kraju. Polakiem sie jest, obojetnie gdzie mieszkasz a jezeli kogos
          > rzuca z jednego miejsca w drugie i nie jest mu dobrze, to moze jest inna
          > przyczyna niedosytu i niezadowolenia? Tak mi sie wydaje, anyway. a moj dom ta
          > m
          > gdzie moje walizki.
          >
          >
          > obaloo1 napisał(a):
          >
          > > Drogi Baryko31,
          > > Koniecznie doczytaj "Przedwiosnie" do konca, bo tam autor dosc szczegolow
          > o
          > > wylozyl dalsze dzieje fascynacji twojego "imien-nicka" szklanymi domami w
          > > Polsce ;o).
          > > Plus ça change, plus c'est la même chose...
          > > Pozdrawiam
          > > Baloo
          >

          • baloo1 Re: Do: Cezarego Baryki 21.05.02, 16:34
            znam ten bol, aczkolwiek nie na szklane domy byl on skierowany ;o)
            Podobno dobrze jest udac sie na miejsce i sprawdzic osobiscie, ze sie potlukly,
            a ksiezniczka znow jest zamieniona w zabe... a moze okazac sie, wrecz
            przeciwnie, ze wszystko jest jak w bajce ...
            czego szczerze zycze

            Baloo
          • Gość: Cariño Re: Do: Carino IP: 193.133.143.* 21.05.02, 16:36
            Cezary,
            moze do psychiatry to jeszcze nie. Moze ty po prostu przechodzisz quarter life
            crisis, zwlaszcza jak jestes high achiever. Nie wydaje ci sie np, ze moglbys
            wiecej osiagnac zawodowo niz osiagnales, albo miec dwa doktoraty za pasem
            zamiast 'tylko' magistra? Sie zdarza, b. czesto ludziom pomiedzy 25-35 rokiem
            zycia. Taki niedosyt i niezadowolenie z siebie i moze wydaje ci sie ze
            osiagnales tzw. glass ceiling a jak byc byl w Polsce (albo gdzie indziej), to bys
            wiecej osiagnal.
            Zastanow sie czego ci naprawde brakuje. A w miedzyczasie
            pojedz na wakacje - im cieplej tym lepiej (dziala, naprawde - ja juz swoj quarter
            life crisis zdiagnozowalam i leb urwalam Hydrze!).

            pozdr.

            Gość portalu: Cezary31 napisał(a):

            > Gość portalu: Cariño napisał(a):
            >
            > Bardzo zdrowe spojzenie na swiat. Tez tak kiedys myslalem i pracuje nad powrote
            > m
            > do stanu wyjsciowego. Przyznaje, ze slowo emigracja nie do konca jest adekwatne
            >
            > do dzisiejszych uwarunkowan socjo-politycznych. Tylko dokad z tymi walizkami,
            > zeby szklane domy pozostaly raz na zawsze tylko wspomnieniem z lat lektur
            > szkolnych? Moze do psychiatry?smile
            >
            • jot-23 Re: Do: Carino 21.05.02, 16:39
              Gość portalu: Cariño napisał(a):

              > Cezary,
              > moze do psychiatry to jeszcze nie. Moze ty po prostu przechodzisz quarter life
              >
              > crisis, Sie zdarza, b. czesto ludziom pomiedzy 25-35 rokiem
              > zycia.

              wot optymistka !!!! ile ty chcesz zyc?!?!?! ja moj kwaters przezylem zaraz po
              maturze, jak zdalem na "ekonomie i organizacje rolnictwa" ciagle zadawalem sobie
              pytanie, czy to wszystko na co mnie stac? dyrektor PGR-u to brzmi niezle... ale
              moze "tam" jest jeszcze cos innego gdzie sie bede mogl sprawdzic?
              • Gość: Cariño Re: Do: Carino do JOT 23 IP: 193.133.143.* 21.05.02, 16:45
                hahaha, Optymiz wrodzony, aczkolwiek lekko depresyjny
                ludzie zyja coraz dluzej i ja zamierzam chrupac cashew nuts wlasnymi zebami long
                after my 80th birthday.

                naprawde miales qlc zaraz po maturze? Bo ja dopiero tak 25/26, i nawet nie
                wiedzialam ze mialam dopoki sobie nie wyczytalam w Evening Standard (londynska
                popoludniowka). Boze, co ja taka opozniona? moze by sie zbadac? Cezary, widzisz
                co ty narobiles?

                pozdrowienia dla wszystkich

                Cariño

                jot-23 napisał(a):

                > Gość portalu: Cariño napisał(a):
                >
                > > Cezary,
                > > moze do psychiatry to jeszcze nie. Moze ty po prostu przechodzisz quarter
                > life
                > >
                > > crisis, Sie zdarza, b. czesto ludziom pomiedzy 25-35 rokiem
                > > zycia.
                >
                > wot optymistka !!!! ile ty chcesz zyc?!?!?! ja moj kwaters przezylem zaraz po
                > maturze, jak zdalem na "ekonomie i organizacje rolnictwa" ciagle zadawalem sobi
                > e
                > pytanie, czy to wszystko na co mnie stac? dyrektor PGR-u to brzmi niezle... ale
                >
                > moze "tam" jest jeszcze cos innego gdzie sie bede mogl sprawdzic?

                • jot-23 Re: Do: Carino do JOT 23 21.05.02, 16:49
                  Gość portalu: Cariño napisał(a):


                  > naprawde miales qlc zaraz po maturze?

                  nie, powaznie, to nigdy nie mialem jakis wygorowanych ambicji, wiec mnie takie
                  kryzysy szczesliwie omijaja. mature mialem pod koniec 80-tych, wtedy jakos malo
                  kogo naprawde obchodzilo "co beda robic jak dorosna". moze tylko w bialymstoku,
                  bo i tak szanse na cokolwiek byly marne :>>>
              • baloo1 Re: Do: jot-23 21.05.02, 16:46
                mam pytanko (w zasadzie niezlosliwe ;o)) :
                po jakim czasie dotarlo do ciebie, ze zdawszy na ekonomie rolnictwa powinienes
                jak najszybciej zmykac ?
                pozdr.

                baloo
                • jot-23 Re: Do: jot-23 21.05.02, 16:56
                  baloo1 napisał(a):

                  > mam pytanko (w zasadzie niezlosliwe ;o)) :
                  > po jakim czasie dotarlo do ciebie, ze zdawszy na ekonomie rolnictwa powinienes
                  > jak najszybciej zmykac ?
                  > pozdr.
                  >
                  > baloo

                  plan byl, na poczatek dostac sie gdziekolwiek, zeby nie isc do wojska... a po
                  roku przeniesc sie , heheh, na archeologie uffff!!!...albo "prawdziwa" ekonomie,
                  ostatecznie, wyjechalo mi sie stanow.
                  • baloo1 Re: Do: jot-23 21.05.02, 17:01
                    jot-23 napisał(a):

                    > plan byl, na poczatek dostac sie gdziekolwiek, zeby nie isc do wojska... a po
                    > roku przeniesc sie , heheh, na archeologie uffff!!!...albo "prawdziwa" ekonomie
                    > ,
                    > ostatecznie, wyjechalo mi sie stanow.

                    Hohohoho ... archeologia albo USA ... to musial byc dramatycznie trudny wybor,
                    juz widze oczyma duszy te nieprzespane noce ;o)
                    pewnie do dzisiaj zalujesz, prawda ? No, podreperuj troche moje ego... ;oD

                    Pozdr.

                    baloo

                    • jot-23 Re: Do: jot-23 21.05.02, 17:04
                      baloo1 napisał(a):

                      >
                      > Hohohoho ... archeologia albo USA ... to musial byc dramatycznie trudny wybor,
                      > juz widze oczyma duszy te nieprzespane noce ;o)
                      > pewnie do dzisiaj zalujesz, prawda ? No, podreperuj troche moje ego... ;oD
                      >
                      > Pozdr.
                      >
                      > baloo

                      ogladalem , chyba na discovey , albo msnbc ostatnio "in search of imhotep" albo
                      jakos tak... polowa filmu byla z jakims polskim prof. co tam kopie :>, nie jest
                      zle.

                      znasz go? :>
                      • Gość: Cariño Re: Do: jot-23 IP: 193.133.143.* 21.05.02, 17:11
                        O boze, panowie, jakie tu towarzystwo wyborowe. mnie tez sie archeologia marzyla,
                        zanim sie zmienila w iberystyke (ktora pozniej juz w UK zmienila sie, o zgrozo, w
                        zarzadzanie)


                        jot-23 napisał(a):

                        > baloo1 napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Hohohoho ... archeologia albo USA ... to musial byc dramatycznie trudny wy
                        > bor,
                        > > juz widze oczyma duszy te nieprzespane noce ;o)
                        > > pewnie do dzisiaj zalujesz, prawda ? No, podreperuj troche moje ego... ;oD
                        > >
                        > > Pozdr.
                        > >
                        > > baloo
                        >
                        > ogladalem , chyba na discovey , albo msnbc ostatnio "in search of imhotep" albo
                        >
                        > jakos tak... polowa filmu byla z jakims polskim prof. co tam kopie :>, nie j
                        > est
                        > zle.
                        >
                        > znasz go? :>

                      • baloo1 Re: Do: jot-23 21.05.02, 17:14
                        Kopiacych w egipcie polskich profesorow (o nizsyzch ranga nie wspomne)jest
                        sporo, pewnie juz moze nawet 10... znam 3, ale nie wiem, o ktorego moze
                        chodzic...
                        Najwieksza "slawe" zdobyl facet , ktory mial na 100 % znaleziony grob Herhora -
                        pisala o nim nawet GW w zeszlym roku ;o). On sie strasznie lubi udzielac w
                        mediach i na dodatek zajmuje sie m.in. tym okresem, wiec moze to on ? Taki
                        chudziutki, bladziutki, z brodka i w denkach od butelek na nosie ?
                        ... Ale sa tez powazniejsi ludzie, na szczescie..
                        Ale to nie ten watek, znowu bedzie, ze zasmiecamy ;o)
                        Pozdr.
                        Baloo
                        • jot-23 Re: Do: jot-23 21.05.02, 17:16
                          baloo1 napisał(a):

                          > Kopiacych w egipcie polskich profesorow (o nizsyzch ranga nie wspomne)jest
                          > sporo, pewnie juz moze nawet 10... znam 3, ale nie wiem, o ktorego moze
                          > chodzic...
                          > Najwieksza "slawe" zdobyl facet , ktory mial na 100 % znaleziony grob Herhora -
                          >
                          > pisala o nim nawet GW w zeszlym roku ;o). On sie strasznie lubi udzielac w
                          > mediach i na dodatek zajmuje sie m.in. tym okresem, wiec moze to on ? Taki
                          > chudziutki, bladziutki, z brodka i w denkach od butelek na nosie ?
                          > ... Ale sa tez powazniejsi ludzie, na szczescie..
                          > Ale to nie ten watek, znowu bedzie, ze zasmiecamy ;o)
                          > Pozdr.
                          > Baloo

                          Karol Mysliwiec

                          yahoo go znajduje blyskawicznie, swiatowa slawa :>
                          • baloo1 Re: Do: jot-23 21.05.02, 17:24
                            Ufff...
                            Karol Mysliwiec (nota bene z tej samej instytucji , co tamta niedojda), to
                            bardzo solidna firma. Zaluje, ze gdy studiowalem, jeszcze u nas nie nauczal
                            (no i specjalizacje nie te same : on faroniarz, a ja kamieniarz ;o))
                            Pozdrawiam i lece dodom

                            Baloo
            • Gość: Cezary31 Re: Do: Carino IP: 217.7.144.* 21.05.02, 16:50
              Gość portalu: Cariño napisał(a):

              Dzieki za porady. Niestyty masz racje. Doktorat mam juz za soba. Mam super prace,
              ktorej nie doceniam. Zarabiam wiecej od kolegow tubylcow i jestem ekspertem w
              mojej dziedzinie. To maly kryzys wartosci, identyfikacji i wiary w siebie.
              Najgorsze jest to, ze zamierzam rozwijac sie dalej. Dostalem sie na studia
              podyplomowe w Londynie aby stac sie jeszcze bardziej perfekcyjny. Pomysl z
              urlopem uwazam za bardzo udany. Quarter life crisis-czego to psycholodzy nie
              wymysla. Ale brzmi dumnie! smile Moze wiesz jak zlokalizowac Hydre?? Z gory dzieki
              za wszelkie uwagi! nik100@gazet.poczta.pl
              Pozdrawiam
              > Cezary,
              > moze do psychiatry to jeszcze nie. Moze ty po prostu przechodzisz quarter life
              >
              > crisis, zwlaszcza jak jestes high achiever. Nie wydaje ci sie np, ze moglbys
              > wiecej osiagnac zawodowo niz osiagnales, albo miec dwa doktoraty za pasem
              > zamiast 'tylko' magistra? Sie zdarza, b. czesto ludziom pomiedzy 25-35 rokiem
              > zycia. Taki niedosyt i niezadowolenie z siebie i moze wydaje ci sie ze
              > osiagnales tzw. glass ceiling a jak byc byl w Polsce (albo gdzie indziej), to b
              > ys
              > wiecej osiagnal.
              > Zastanow sie czego ci naprawde brakuje. A w miedzyczasie
              > pojedz na wakacje - im cieplej tym lepiej (dziala, naprawde - ja juz swoj quart
              > er
              > life crisis zdiagnozowalam i leb urwalam Hydrze!).
              >
              > pozdr.
              >
              > Gość portalu: Cezary31 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Cariño napisał(a):
              > >
              > > Bardzo zdrowe spojzenie na swiat. Tez tak kiedys myslalem i pracuje nad po
              > wrote
              > > m
              > > do stanu wyjsciowego. Przyznaje, ze slowo emigracja nie do konca jest adek
              > watne
              > >
              > > do dzisiejszych uwarunkowan socjo-politycznych. Tylko dokad z tymi walizka
              > mi,
              > > zeby szklane domy pozostaly raz na zawsze tylko wspomnieniem z lat lektur
              > > szkolnych? Moze do psychiatry?smile
              > >

              • Gość: Cariño Re: Do: Carino IP: 193.133.143.* 21.05.02, 17:35
                Cezary!

                Zacznij KORZYSTAC z zycia. naprawde. Pomysl tylo, co bedziesz wspominal z
                usmiechem jak bedziesz mial 60-70 lat: wakacje na Barbados, clubowanie do 5-tej
                nad ranem, czy zakuwanie na egzamin(tez do 5-tej lol). Bardzo prosty acid test, a
                zycie jest proste i jak to mowia na Podkarpaciu (i nie tylko): do grobu nie
                wezmiesz, bos nie faraon.

                moj ojciec mi to uswiadomij ja robilam studia podyplomowe (pracujac full-time), i
                caly czas narzekalam ze nie mam czasu na to, na tamto i chudne na kosc z nerwow.
                Zmusil mnie do zrobienia listy osiagniec do tej pory i drugiej pod tytulem: co mi
                dodatkowy swistek da. No i rzucilam w cholere, polecialam do Andaluzji, szwedalam
                sie przez 2 tygodnie & 'got my groove back'. sytuacja lekko ekstremalna, ale
                sie zastanow co ci ten nastepny dyplom tak naprawde da, a raczej ktora luke
                emocjonalna na chwile zapcha

                jak chcesz to pisz na priv: carino@poczta.gazeta.pl
                pozdr.



                Gość portalu: Cezary31 napisał(a):

                > Gość portalu: Cariño napisał(a):
                >
                > Dzieki za porady. Niestyty masz racje. Doktorat mam juz za soba. Mam super prac
                > e,
                > ktorej nie doceniam. Zarabiam wiecej od kolegow tubylcow i jestem ekspertem w
                > mojej dziedzinie. To maly kryzys wartosci, identyfikacji i wiary w siebie.
                > Najgorsze jest to, ze zamierzam rozwijac sie dalej. Dostalem sie na studia
                > podyplomowe w Londynie aby stac sie jeszcze bardziej perfekcyjny. Pomysl z
                > urlopem uwazam za bardzo udany. Quarter life crisis-czego to psycholodzy nie
                > wymysla. Ale brzmi dumnie! smile Moze wiesz jak zlokalizowac Hydre?? Z gory dzieki
                >
                > za wszelkie uwagi! nik100@gazet.poczta.pl
                > Pozdrawiam
                > > Cezary,
                > > moze do psychiatry to jeszcze nie. Moze ty po prostu przechodzisz quarter
                > life
                > >
                > > crisis, zwlaszcza jak jestes high achiever. Nie wydaje ci sie np, ze mogl
                > bys
                > > wiecej osiagnac zawodowo niz osiagnales, albo miec dwa doktoraty za pasem
                > > zamiast 'tylko' magistra? Sie zdarza, b. czesto ludziom pomiedzy 25-35 ro
                > kiem
                > > zycia. Taki niedosyt i niezadowolenie z siebie i moze wydaje ci sie ze
                > > osiagnales tzw. glass ceiling a jak byc byl w Polsce (albo gdzie indziej),
                > to b
                > > ys
                > > wiecej osiagnal.
                > > Zastanow sie czego ci naprawde brakuje. A w miedzyczasie
                > > pojedz na wakacje - im cieplej tym lepiej (dziala, naprawde - ja juz swoj
                > quart
                > > er
                > > life crisis zdiagnozowalam i leb urwalam Hydrze!).
                > >
                > > pozdr.
                > >
                > > Gość portalu: Cezary31 napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Cariño napisał(a):
                > > >
                > > > Bardzo zdrowe spojzenie na swiat. Tez tak kiedys myslalem i pracuje n
                > ad po
                > > wrote
                > > > m
                > > > do stanu wyjsciowego. Przyznaje, ze slowo emigracja nie do konca jest
                > adek
                > > watne
                > > >
                > > > do dzisiejszych uwarunkowan socjo-politycznych. Tylko dokad z tymi wa
                > lizka
                > > mi,
                > > > zeby szklane domy pozostaly raz na zawsze tylko wspomnieniem z lat le
                > ktur
                > > > szkolnych? Moze do psychiatry?smile
                > > >
                >

                • baloo1 Re: Do: Carino 22.05.02, 00:08
                  jezuuu Carinita !
                  Toz oprocz zielonych oczu posiadlas jeszcze madrosc godna co najmniej cadyka z
                  Gory Kalwarii, albo innego Bardzo Starego Gazdy ;o)
                  Od dzisiaj bede zywil nie tylko uwielbienie, ale rowniez pokore i bezbrzezny
                  szacunek , niczym dla Matki Ziemi ...

                  Baloo
                  • bruno5 Do wszystkich 22.05.02, 00:16
                    Szklane domy beda mialy moje dzieci syn prawnik i corka architekt.Ja na ten kit nie poszedlem .Wielu
                    rodakow zalapalo sie na kanadyjski sen i wyrabia po poltora etatu by wszystkiemu podolac .To znaczy
                    miec dom , domek letni i dwa samochody .Oni nie smierdza groszem .Ja kase posiadam i malutki samochodzik
                    Honde .Juz wszedlem na gielde w Polsce ktora zaczyna walic w gore .Musi tak byc bo za poltora roku wita
                    nas Unia Europejska .Mysle , ze znowu zarobie na biednej Polsce .Pozdrowienia
                    • Gość: Cariño Re: Do wszystkich IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 00:26
                      haha bruno, to wszyscy wiedza ze teraz trzeba inwestowac w Polske albo inne
                      emerging markets. nawet bez naszego wejscia do EU, sprawa jest prosta; jestesmy
                      export economy, wiec jak na 'rozwinietych' rynkach cienko, to i my piszczymy (tak
                      jak teraz), a jak sie zachodowi polepszy (v. soon) to polskim przedsiebiorstwom
                      tez. a poza tym to jakos tak przyjemniej investowac w ojczyzniesmile))




                      bruno5 napisał(a):

                      > Szklane domy beda mialy moje dzieci syn prawnik i corka architekt.Ja na ten kit
                      > nie poszedlem .Wielu
                      > rodakow zalapalo sie na kanadyjski sen i wyrabia po poltora etatu by wszystkiem
                      > u podolac .To znaczy
                      > miec dom , domek letni i dwa samochody .Oni nie smierdza groszem .Ja kase posia
                      > dam i malutki samochodzik
                      > Honde .Juz wszedlem na gielde w Polsce ktora zaczyna walic w gore .Musi tak byc
                      > bo za poltora roku wita
                      > nas Unia Europejska .Mysle , ze znowu zarobie na biednej Polsce .Pozdrowienia

                  • Gość: Cariño Re: Do: Carino IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 00:20
                    no to padaj dywanikiem! (bo madrosc z bezwzglednoscia raczka w raczke!)
                    pozdr. i trzepotniecie (w lekko zwolnionym tempie bo sie zielone lepia)



                    baloo1 napisał(a):

                    > jezuuu Carinita !
                    > Toz oprocz zielonych oczu posiadlas jeszcze madrosc godna co najmniej cadyka z
                    > Gory Kalwarii, albo innego Bardzo Starego Gazdy ;o)
                    > Od dzisiaj bede zywil nie tylko uwielbienie, ale rowniez pokore i bezbrzezny
                    > szacunek , niczym dla Matki Ziemi ...
                    >
                    > Baloo

                    • baloo1 Re: Do: Carino 22.05.02, 00:23
                      No wiesz, Carinio
                      przeciez i tak sciele sie dywanikiem nieustajaco ;o)
                      No to pa, jeszcze jedna kafkie i do real-world :o(

                      Baloo
                      • Gość: Cariño Re: Do: Carino IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 00:27
                        ja tez (do real world/orfeusz)
                        jeszcze sie tylko troche przeslizne

                        aa a misie dwa, szarobure obydwa



                        baloo1 napisał(a):

                        > No wiesz, Carinio
                        > przeciez i tak sciele sie dywanikiem nieustajaco ;o)
                        > No to pa, jeszcze jedna kafkie i do real-world :o(
                        >
                        > Baloo

    • Gość: PawelD rozne rzeczy sa dobre dla roznych ludzi :)))) IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 22.05.02, 03:41
      Witaj!
      znasz powiedzennie ,,grass is allways greener on the other side of the fence"?

      Ale powaznie:
      sa tacy ktorzy wrocili do Polski i dobrze sie maja, sa tacy co wracali w te i
      we-wte po trzy razy...

      Nasi przyjaciele wrocili do Polski (bo Ona byla nieszczesliwa), a teraz sa z
      powrotem w Australii - i sa SZCZESLIWI...

      Jak cie za bardzo gniecie, to sprobuj przyjac kontrakt w Polsce; sprobuj gdzie
      Tobie bedzie dobrze

      i pamietaj:
      rozne rzeczy sa dobre dla roznych ludzi smile)))

      Pawel
      (w Melbourne na stale)

      www.SekretyNegocjacji.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka