Gość: Baryka31
IP: 217.7.144.*
21.05.02, 14:23
To juz moj 11 rok na emigracji. Wiekszosc czasu spedzilem w Europie, teraz w
Niemczech. Studiowalem i mieszkalem rowniez w RPA i Australii. Teraz niesie
mnie do Londynu. Jakos nie moge znalezc swojego miejsca na tym ziemskim padole.
Mam ciagle wizje powrotu do Polski. Pracuje nawet teraz w firmie, gdzie jestem
odpowiedzialny za nasz business w kraju. Mialem nawet propozycje powrotu,
jednak wycofalem sie. Pamietacie Cezarego Baryke? Ja nigdy nie zapomne jego
rozmowy z ojcem w Baku. Ta wizja szklanych domow przesladuje mnie od momentu
wyjazdu z Polski. Na poczatku znajdowaly sie one na Zachodzie, a teraz im
dluzej poza Polska, mam wrazenie, ze stwarzam sobie ich obraz w ojczyznie!?
Zwariowane, nie prawda?? Czy ktos z Was przezywa podobne dylematy? Potraficie
czuc sie Polakami w New York, Sydney, Buenos Aires, Cape Town....... bez
zludzen i patriotycznych uniesien?? Ja chetnie pogadalbym z Zeromskim na ten
temat. Pozdrawiam Wszystkich z podobnymi rozwazeniami i bez!!