Dodaj do ulubionych

slub uk - pytania :-)

09.02.05, 10:57
czy ktoras z Was wychodzila ostatnio tzn po 1 maja 2003 za maz za brytyjczyka?
interesujeco sie robi po slubie , kontaktuje sie z home office ? sklada
jakies dokumenty u nich ? dostaje sie jakis inny status niz ten w tej chwili
jako obywatel EU w UK?

i

czy to prawda ze na przyjeciu w ( gdziekolwiek pubie barze restauracji )
goscie kupuja sobie drinki jesli chca wiecej niz to co dostana ?

m
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: slub uk - pytania :-) 09.02.05, 11:26
      ja tylko w odpowiedzi na to ostatniewink
      na ślubach na których byłam w UK (w tym swoim), zwykle jest tak, że do obiadu
      pije się wino czy szampana, za które się nie płaci. NAtomiast po tzw sit-down
      meal ludzie sami sobie kupują drinki w barze. Poza tym jest też tak, że częśc
      gości się zaprasza na główny ślub i ceremonię plus obiad, a część zaprasza na
      wieczorną część ślubu.
      • izabelski Re: slub uk - pytania :-) 09.02.05, 13:33
        a czesci tylko wysyla zawiadomienia smile
        • jagienkaa Re: slub uk - pytania :-) 09.02.05, 13:38
          albo wcale się nie zaprasza i potem ma się przerąbane u szóstych kuzynek wujka
          brata teściawink))
          • eballieu Re: slub uk - pytania :-) 09.02.05, 15:45
            z Anglikiem slubu nie bralam, ale tez nie byl to typowy polski slub. Wiesz
            zwyczaje co do tego za co sie placi to zaleza glownie chyba od tego na co cie
            stac. i ja osobiscie wole miec na podroz poslubna i dobre zycie po slubie, niz
            na np. szampana dla gosci, ktorego butelka w sklepie kosztuje 20 funtow. Wiec
            pewnie poczestowalabym ich winem musujacym - tez z bombelkami a tanszy od
            szampana. A to czy wy placicie za drinki i inne rzeczy w trakcie uroczystosci
            powinno wedlug mnie zalezec od zasobnosci portfele. Jesli jest was na to stac,
            i po slubie nie bedziecie wspominac ile was to wszystko kosztowalo - to nie ma
            problemu - plac za to, za co masz ochote.
            Pamietaj o jednym - slub to tylko jeden dzien, a pozniej jest jeszcze cale
            zycie. I chyba lepiej miec przyjemnosci wiele po slubie niz wystawny jeden
            dzien za ktory kredyt splacac sie bedzie przez nastepne lata lub w poczet tego
            dnia prowadzic oszczedne zycie. A goscie - kulturalni uszanuja wasza decyzje.
            Cala reszta sie nie przejmuj, z nimi zyc nie bedziesz. To takie moje osobiste
            zdanie.
    • pyza_uk Re: slub uk - pytania :-) 09.02.05, 16:34
      wprawdzie slub bralam w 2001 ale nie wydaje mi sie aby cos sie pod tym wzgledem
      zmienilo; nie musialam niczego zglaszac do HO, bo wczesniej, po przeprowadzce
      wypelnialam wszystkie potrzebne formularze, aby zalegalizowac swoj pobyt w UK;
      teraz nie potrzeba zadnych wiz wiec podejrzewam ze nic nie musisz wypelniac;
      mysle ze najlepiej poinformowany bedzie twoj urzad gminy, departament slubow
      (ja mialam slub cywilny i wszystkiego dowiedzialam sie w swoim urzedzie);
      pozniej, po 3 latach od slubu mozesz ubiegac sie o obywatelstwo i wtedy
      wysylasz odpowiednni formularz do HO (oddzial w Liverpool); to tyle z moich
      zgadywanek, mam nadzieje, ze wiele z prawda sie nie minelam; a jesli chodzi
      o 'wesela' to potwierdzam - po oficjalnym obiedzie, podczas
      czesci 'dyskotekowej' kazdy placi za siebie; my jednak zostawilismy troche
      kasy 'za barem' tak aby gosci kilka za kilka pierwszych drinkow nie musieli
      placic plus zaaranzowalismy zimny bufet...
    • aniaheasley Re: slub uk - pytania :-) 09.02.05, 22:15
      Nie musisz organizowac wesela w restauracji, jest mnostwo fajnych sal do
      wynajecia, w stylowych palacykach, starych budynkach, lub wrecz przeciwnie
      zupelnie modern, gdzie wszystko od a do z organizujesz sama, lacznie z
      jedzeniem i piciem, wtedy dla wszystkich gosci na caly wieczor kupujesz alkohol
      i inne napoje (powszechnie w tym celu praktykowane sa wycieczki do Calais...).
      W zaleznosci od liczby gosci mozna w ten sposob zaoszczedzic, bo sama kupujesz
      wszystko, i nikt nie wycenia ci obiadu na £45 od osoby.
      Rowniez jest to dobry pomysl jezeli chcesz miec calkowita kontrole nad tym co
      podajesz gosciom, restauracje maja czesto przerazliwie nudny i ograniczony
      wybor potraw w swoim tzw. menu weselnym.

      Kazdy council ma liste sal/budynkow, ktore maja licencje na wydawanie slubow,
      np. jednym z takich nietypowych miejsc (do 50 osob tylko) jest sympatyczny
      budynek galerii sztuki w samym srodku Battersea Park.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka