Dodaj do ulubionych

Kagan na jeden post reaguje ponad trzydziestoma

15.02.05, 09:08
Jeszcze troche kolektywnego wysilku, i anewryzm mu trzasnie na tym froncie
walki z zydostwem, masoneria, wiatrakami, George Bushem i Alexandrem Downerem.

I bedzie spokoj.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagany Kagan na jeden post reaguje ponad trzydziestoma IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 15.02.05, 10:31
      Don't you worry, comrade "wiarus". Nas jest wielu.
      Kagany (We are the Borg)wink
      • Gość: yeah Re: yeah,kilku w jednej glowie Kellera IP: *.vf.shawcable.net 15.02.05, 11:21
        • Gość: Kagan Re: yeah,kilku w jednej glowie Kellera IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.02.05, 12:26
          uwazaj, bo jak one wyskocza z tego Kellera, to sie wezma
          za ciebie... sad
    • Gość: Штирлиц Może wystarczy już tego przekomarzania? IP: *.dyn.optonline.net 15.02.05, 12:57
      Przejdźta se chłopaki na prywa
      Każdy ma tu swoje zdanie na temacik Krawczyka. Zwolenników nie widzę. Nie
      lepiej olewać docenta? Niech se spamuje sobie a muzom. Niech se koresponduje z
      Anią z Belgii. Telepatycznie oczywiście hehehe
      • Gość: Kagan Re: Może wystarczy już tego przekomarzania? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.02.05, 13:04
        Kup sobie lepsze patrzalki...
        • Gość: Штирлиц "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. IP: *.dyn.optonline.net 15.02.05, 13:20
          jestes wyksztalcony facet i wypisujesz bzdury
          • Gość: Kagan Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.02.05, 01:10
            Co dla jednego jest bzdura, dla innych jest swietoscia.
            Dobre przyklady to Biblia albo dziela zebrane tow. Stalina albo
            tow. Mao.
            Pozdr. wink
            • filipek.us Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. 18.02.05, 05:15
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Co dla jednego jest bzdura, dla innych jest swietoscia.
              > Dobre przyklady to Biblia albo dziela zebrane tow. Stalina albo
              > tow. Mao.
              > Pozdr. wink
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20645925&a=20645925
              • Gość: Kagan Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:43
                Sama prawda...
                Co dla jednego jest bzdura, dla innych jest swietoscia.
                Dobre przyklady to Biblia albo dziela zebrane tow. Stalina albo
                tow. Mao.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20645925&a=20645925
          • Gość: Kagan Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 16.02.05, 01:12
            Poczekajmy az Howard bedzie mial wiekszosc w senacie.
            A to bedzie niedlugo... wink
            • debunker Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. 18.02.05, 13:07
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              >A jesli chodzi o moj "Visiting Professorship" w
              > Polsce to zobacz sam:


              Zobaczylem:

              www.staff.amu.edu.pl/~techedu/ftp/PrograMaE2004.doc
              "prof. dr Lech Krawczyk-Keller, Akademia Ekonomiczna w Krakowie, Wyższa Szkoła
              Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie: Krytyka Internetu przez humanistów na
              przykładzie Stanisława Lema; Critique of the Internet by a Humanist on Example
              of Stanisław Lem"

              To jak, w Rzeszowie podobno nigdy nie byłeś? Wyższa Szkoła Informatyki i
              Zarządzania, znaczy sprywatyzowane b. dwuletnie Studium Nauczycielskie, czy
              b.Technikum Ekonomiczne?

              No, a w Krakowie z kolei, to tam gdzie inni mają plecy, ty masz jedynie doopę;
              po prostu byłeś w AE najtańszą opcją, jaką mogli znależć do zapchania dziury w
              programie zajęć. Ale też tylko do czasu.

              Opowiedz nam kiedyś przy okazji, dlaczego AE w Krakowie nie chce mieć nic z tobą
              wspólnego od czasu, kiedy zacząleś się skromnie przedstawiać na konferencjach
              jako "prof.dr Lech Krawczyk-Keller, Akademia Ekonomiczna w Krakowie" co
              sugerowało innym uczestnikom, że niechybnie posiadasz tam własną katedrę,
              podczas gdy w istocie byleś kontraktowym wykładowcą na krótkoterminowej
              umowie-zleceniu.

              W hierarchii prestiżu członków ciala profesorskiego AE, twoja pozycja na uczelni
              tylko nieznacznie przewyższała stanowisko pluskwy w kanapie stojącej w gabinecie
              rektora. Nic dziwnego więc, że rektor AE się poważnie wkurzył, i miał rację.

              Rada w radę, stanęło na tym, że kontraktu na AE już więcej nie dostaniesz, a
              swoje plecy możesz wypinać gdzie indziej, ale już raczej nie w Krakowie, bo to
              małe miasto, news travels fast. W Krakowie możesz teraz robić najwyżej za Smoka
              Wawelskiego, posługując się doświadczeniem nabytym na tym Forum: siedzieć w
              jamie, od czasu do czasu ziać inwektywami, i oczekiwać barana.

              Tak się zresztą w ogóle jakoś składa, że w sferach akademickich na współpracę z
              tobą idą te uczelnie, które cię poprzednio nie znały osobiście. I tylko raz.
              Zwróciłeś uwagę, że nikt jeszcze nie zaprosił cię powtórnie? Ale my tu gadu,
              gadu, a czas ucieka. Opublikuj coś jeszcze, podpisując się jako aktualny
              pracownik naukowy Monash Uni, którym nie jesteś od prawie roku. Może uniwersytet
              straci w końcu cierpliwość i pozwie cię o bezpodstawne podszywanie się pod jego
              reputację. Wtedy krzycz głośno, że Żydzi biją inwalidę.
              • 1milosierny jaka jest norma socjalna w Australii? 19.02.05, 00:06
                domyslam sie ze siedzicie i pijecie tanie wino + wysoka temeratura = odbija wam
                w czache, do Polski nie stac was na bilet...,
                siedzicie na socjalu i wylewacie gorzkie zale, typowa socjal-polonia...
                ps
                pytam na powaznie ,ile daja na lebka?
                • Gość: Monash Re: jaka jest norma socjalna w Australii? IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:29
                  Zapytaj wiarusa, on podobno wie wszystko na temat Australii (poza tematem
                  Australian Declaratory Visa).
              • Gość: Monash Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:28
                A gdzie mozna poczytac o twych akademickich osiagnieciach, "debunker"?
                • Gość: Штирлиц tego mozesz byc pewny "KoLeś" Lech K. IP: *.dyn.optonline.net 19.02.05, 13:22

                  Nie do uwierzenia!!! (Oi Oi Oi) 25/8/2003
                  Zagladnalem wlasnie na witryne australijskiego ministerstwa d/s imigracji,
                  gdzie jest informacja o tej slynnej declaratory visa Lecha Kellera. Nie do
                  uwierzenia, ale nasz geniusz akademicki z Monash University albo czytac po
                  angielsku nie umie albo ma jakis psychiczny feler i nie pojmuje o czym toczy
                  sie dyskusja. Oto definicja declaratory visa podana przed Dept of
                  Immigration: "What is an Australian declaratory visa? An Australian declaratory
                  visa (ADV) is a return document placed IN YOUR FOREIGN PASSPORT to identify you
                  as an Australian citizen."(adres linku:
                  www.immi.gov.au/allforms/pdf/931.pdf ) Tlumaczenie: Australijska
                  declaratory visa to dokument powrotny, wbijany do twego obcego paszportu w celu
                  zidentyfikowania cie jako obywatela Australii.) To znaczy, ze jest to wiza
                  wbijana do polskiego paszportu dla obywateli Australii powracajacych do
                  Australii bez australijskiego paszportu z jakiegos powodu. Przeciez to
                  kompletnie nie ma NIC WSPOLNEGO z tym o czym my mowimy! Przede wszystkim panie
                  Keller, aby dostac te panska "ADV" najpierw trzeba wyrobic sobie polski
                  paszport, A O TO WLASNIE CHODZI - ZE NAJWIEKSZY PROBLEM JEST Z WYROBIENIEM
                  SOBIE POLSKIEGO PASZPORTU!!! Bez niego do czego panu wbija ta declaratory visa?
                  Chyba do indeksu akademickiego z SGPiS..Teraz chyba juz nikt nie ma
                  watpliwosci, ze pan Lech Keller nie ma KOMPLETNIE pojecia o czym mowi i pisze w
                  sprawie pulapki paszportowej. Natomiast jego agresja i obelgi nie zostana mu
                  zapomniane, tego mozesz byc pewny "koles".
                  www.cyberexpres.com/display.asp?id=1432
                  --
                  A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
                  • Gość: Штирлиц Re: tego mozesz byc pewny "KoLeś" Lech K.? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 02:41
                    Штирлиц czyli wiarus! Czemu sie teraz wstydzisz swego nicku i piszesz
                    jako "Filip, co sie urwal z konopii) czy jakis inny Штирлиц?
                    Zawsze przciez pisalem, ze ADV wkleja sie
                    (nie stempluje, bo mamy juz inne czasy) do nie-australijskiego
                    paszportu, w naszym przypadku polskiego, aby uniknac koniecznosci
                    uzywania bardzo obecnie niebezpiecznego australijskiego paszportu,
                    ktory od razu identyfikuje wlasciciela jako potencjalnego agresora,
                    morderce aborygenow i ogolnie "szabasgoja", czyli zwolennika
                    syjonizmu i zbrodniczego "panstwa" israel. A zaden paszport nie jest
                    obecnie latwo uzyskac. Nowe polskie paszporty spelniaja zas wszelkie
                    kryteria stawiane paszportom od czasu jak rozpoczeka sie swiatowa
                    wojna narodowowyzwolencza przeciwko imperializmowi amrykanskiemu,
                    stad nie sa wydawane "od reki", ale jak juz sie taki paszport dostanie,
                    to cala Europa (poza Rosja) stoi otworem. Z polskim paszportem mozna np.
                    przebywac w Wielkiej Brytanii bezterminowo, i jeszcze tam nawet
                    legalnie pracowac: z australijskim mozna siedziec w Wielkiej
                    Brytanii gora 3 miesiace bez prawa do pracy. Co wiecej, posiadacz
                    australijskiego paszportu moze byc nie wpuszczony na teren UE,
                    w tym do W. Brytanii na podstawie "widzi mi sie" urzednika na lotnisku,
                    a posiadacz paszportu RP nie tylko, ze korzysta z ekspresowych przejsc,
                    to musi byc wpuszczony na teren kazdego panstwa UE, w tym W. Brytanii,
                    tak samo jak musi byc wpuszczony do Polski. Ale ty o tym wiarus ani
                    slowa, tylko sie chowasz pod "konopim" (marichuanka?) nickiem i piszesz
                    bzdury, na dodatek w chamskim, agresywnym stylu... sad? Zawsze przciez pisalem, ze ADV wkleja sie
                    (nie stempluje, bo mamy juz inne czasy) do nie-australijskiego
                    paszportu, w naszym przypadku polskiego, aby uniknac koniecznosci
                    uzywania bardzo obecnie niebezpiecznego australijskiego paszportu,
                    ktory od razu identyfikuje wlasciciela jako potencjalnego agresora,
                    morderce aborygenow i ogolnie "szabasgoja", czyli zwolennika
                    syjonizmu i zbrodniczego "panstwa" israel. A zaden paszport nie jest
                    obecnie latwo uzyskac. Nowe polskie paszporty spelniaja zas wszelkie
                    kryteria stawiane paszportom od czasu jak rozpoczeka sie swiatowa
                    wojna narodowowyzwolencza przeciwko imperializmowi amrykanskiemu,
                    stad nie sa wydawane "od reki", ale jak juz sie taki paszport dostanie,
                    to cala Europa (poza Rosja) stoi otworem. Z polskim paszportem mozna np.
                    przebywac w Wielkiej Brytanii bezterminowo, i jeszcze tam nawet
                    legalnie pracowac: z australijskim mozna siedziec w Wielkiej
                    Brytanii gora 3 miesiace bez prawa do pracy. Co wiecej, posiadacz
                    australijskiego paszportu moze byc nie wpuszczony na teren UE,
                    w tym do W. Brytanii na podstawie "widzi mi sie" urzednika na lotnisku,
                    a posiadacz paszportu RP nie tylko, ze korzysta z ekspresowych przejsc,
                    to musi byc wpuszczony na teren kazdego panstwa UE, w tym W. Brytanii,
                    tak samo jak musi byc wpuszczony do Polski. Ale ty o tym wiarus ani
                    slowa, tylko sie chowasz pod "konopim" (marichuanka?) nickiem i piszesz
                    bzdury, na dodatek w chamskim, agresywnym stylu... sad
                    • kup_pan_paszport Największy problem z wyrobieniem paszportu RP 20.02.05, 09:16
                      Przede wszystkim panie Keller, aby dostac te panska "ADV" najpierw trzeba
                      wyrobic sobie polski paszport, A O TO WLASNIE CHODZI - ZE NAJWIEKSZY PROBLEM
                      JEST Z WYROBIENIEM SOBIE POLSKIEGO PASZPORTU!!!
                      • Gość: Kagan Re: Największy problem z wyrobieniem paszportu RP IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 09:35
                        Skad wy macie te problemy? Obawiam sie, ze nie jestescie
                        Polakami, a polskimi zydami, ktorzy zrezygnwali z obywatelstwa
                        polskiego w roku 1968, aby wyjechac na tzw. zachod, i teraz
                        placzecie, ze sie znow wam krzywda dzieje. A nie trzeba bylo
                        lekkomyslnie rezygnowac z polskiego obywatelstwa!
                        PS: Nr PESEL (niezbedny do uzyskania nowego paszportu)
                        wyrabiaja teraz praktycznie od reki. Cyba, ze sie nie jest
                        obywatelem Polski!
                      • Gość: kagan Re: Największy problem z wyrobieniem paszportu RP IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 09:43
                        Slyszales o fallacy of composition? Otoz za wiarusem
                        (Jaworskim) dajecie 2 przyklady:
                        - polsko-australijskiego zyda Weissa (Wajs), ktory
                        myslal, ze jako czlonek "narodu wybranego" nie musi
                        przestrzegac w Polsce polskiego prawa,
                        - innego polskiego zydka (tym razem z USA), ktory niechlujnie
                        i niepoprawnie wypelnil wniosek o wydanie paszportu.
                        ALE! Przecize te przyklady NIE sa reprezentatywne dla olbrzymiej
                        wiekszosci Polakow za granica, ktorzy nie maja zadnych
                        klopotow z otrzymaniem polskiego paszportu. I na koniec:
                        poniewaz paszport RP to teraz tez i paszport UE, to
                        jest zrozumiale, ze wadze polskie musialy nieco zaostrzyc
                        reguly wydawania paszportow...
                        Pozdr. anyway
                        • Gość: kagan Re: Największy problem z wyrobieniem paszportu RP IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 09:44
                          I na koniec: jesli sie zwracasz do mnie po imieniu i nazwisku,
                          to sie tez imieniem i nazwiskiem, a nie tylko nickiem, podpisz!
                          • kup_pan_paszport ADV do paszportu RPA bo tańszy od paszportu RP 20.02.05, 09:54
                            Domaganie się danych osobowych jest w Australii karalnr, co ci osobiście
                            powiedział sędzia a ty na to dałeś nogę hehehe
                            Pewnie se wklejasz do paszportu RPA bo tańszy od paszportu RP

                            Pojecie Polonii jest jasno zdefiniowane ?
                            To ja poprosze o ta definicje.
                            Przy okazji prosze tez zdradzic, kto jest od formulowania definicji Polonii?

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20517331&a=20693839
                            Chce wiedziec, bo umieram z ciekawosci, dlaczego w ostatniej dobie elyta
                            Polanezji systematycznie uzywa poplatanego i wieloznacznego pojecia "Polacy
                            zamieszkali za granica stale ub czasowo" zamiast uprzednio uzywanego "Polonia".
                            Taka np. Sejmowa Komisja £acznosci z Polakami za Granica, dawniej Komisja
                            Lacznosci z Polonia, obecnie definiuje swoja raison d'etre, czyli reason for
                            being, nastepujaco:

                            "Do zakresu dzialania Komisji naleza sprawy wiezi z krajem Polaków i osób
                            pochodzenia polskiego zamieszkalych za granica na stale lub czasowo."

                            paszporty.blogspot.com/2000/07/nie-lezy-w-polskim-interesie.html
                            Moja hipoteza jest taka, ze wy sobie w ten sposob w Polanezji dodajecie ducha,
                            ku pokrzepieniu serc. Wrzucacie do tego samego wora urodzonego w 1928 roku w
                            Warszawie pana profesora Zbigniewa Kazimierza Brzezinskiego, stale zamieszkalego
                            w Waszyngtonie DC, i polskich meneli urodzonych w 1979 roku w Monkach lub
                            Zambrowie, a czasowo zamieszkalych na Victoria Station albo w krzakach w Hyde
                            Parku, dla stworzenia krzepiacej was iluzji, ze miedzy tymi Polakami nie ma
                            zadnej roznicy, sa calkiem sobie rowni.

                            Co natomiast krapoli (Krajowych Polakow) naprawde boli po cichu, to ze Polonii,
                            posiadajacej obywatelstwa normalnych krajow, moga jedynie naskoczyc, wziawszy
                            przedtem dlugi rozbieg.
                            • Gość: Kagan Re: ADV do paszportu RPA bo tańszy od paszportu R IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 10:58
                              Znow nie na temat. W Australii byle policjant z drogowki moze od ciebie
                              zazadac danych personalnych, a za odmowe zaaresztowac...
                              Brzezinski to zas glupek, tyle ze dyplomowany...
                              Jesli sie zas czujesz, jak wiarus, zydem a nie Polakiem,
                              to nic dziwnego ze ci polski paszport ciazy w kieszeni... sad
                              Przenies sie na lepiej z wiarusem na forum "Australian Jewish News"...
                              • prawdziwystarywiarus Kompleksy Docenta Kagana 20.02.05, 11:29
                                Gość portalu: Kagan napisał(a):


                                > Brzezinski to zas glupek, tyle ze dyplomowany...


                                Jak Lech Janusz Krawczyk-Keller bedzie mial wzmianki o sobie we wszystkich
                                encyklopediach i katedre na John Hopkins University, to wtedy bedzie sie
                                nalezalo liczyc z twoja opinia o Brzezinskim, ale nie wczesniej.

                                en.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Brzezinski
                                www.cnn.com/SPECIALS/cold.war/kbank/profiles/brzezinski/

                                Zbigniew Kazimierz Brzezinski

                                Born on March 28, 1928, in Warsaw, Poland, the future national security adviser
                                to President Carter and son of a Polish diplomat spent part of his youth in
                                France and Germany before moving to Canada. He received a B.A. and M.A. in
                                political science from McGill University, in 1949 and 1950 respectively, and in
                                1953 earned his doctorate in political science from Harvard. He taught at
                                Harvard before moving to Columbia University in 1961 to head the new Institute
                                on Communist Affairs. In 1958 he became a U.S. citizen. During the 1960s
                                Brzezinski acted as an adviser to Kennedy and Johnson administration officials.
                                Generally taking a hard line on policy toward the Soviet Union, he was also an
                                influential force behind the Johnson administration's "bridge-building" ideas
                                regarding Eastern Europe. During the final years of the Johnson administration,
                                he was a foreign policy adviser to Vice President Hubert Humphrey and his
                                presidential campaign.

                                In 1973, Brzezinski became the first director of the Trilateral Commission, a
                                group of prominent political and business leaders and academics from the United
                                States, Western Europe and Japan. Its purpose was to strengthen relations among
                                the three regions. Future President Carter was a member, and when he declared
                                his candidacy for the White House in 1974, Brzezinski, a critic of the
                                Nixon-Kissinger foreign policy style, became his adviser on foreign affairs.
                                After his victory in 1976, Carter made Brzezinski national security adviser.

                                Aiming to replace Kissinger's "acrobatics" in foreign policy-making with a
                                foreign policy "architecture," Brzezinski was as eager for power as his rival.
                                However, his task was complicated by his focus on East-West relations, and in a
                                hawkish way
                                • prawdziwystarywiarus Re: Kompleksy Docenta Kagana 20.02.05, 11:40
                                  No i Brzezinski w wieku 25 lat mial doktorat nauk politycznych z Harvardu.
                                  Krawczyk w tym wieku potrafil z bieda wysmazyc donos na klienta Impexmetalu, nie
                                  bez bledow ortograficznych.
                                  • Gość: Kagan Re: Kompleksy staregoglupiegowiarusa IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 11:57
                                    W wieku 25 lat to mogl miec najwyzej magisterke (bachelor with
                                    honours), a nie doktorat. Chyba ze mu zalatwili ten doktorat
                                    "po linii partyjnej", jak tytul inzyniera tow. Gierkowi... wink
                                    Albo mial tzw. wloski doktorat (polski mgr to w Italii dr)...
                                    Tertium non datur!
                                • Gość: Kagan Re: Kompleksy wiarusa, starego a glupiego IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 11:52
                                  Co z tego ze Brzezinski ma katedry i tytuly, jak jest najzwyczajniej
                                  w swiecie glupi. To nikt inny jak wlasnie Brzezinski doradzil
                                  prezydentowi Carterowi wyslac te nieszczesne helikoptery z wojskiem
                                  do Iranu, aby odbic zakladnikow z bylej ambasady USA w Teheranie.
                                  Jako doradca do spraw bezpieczenstwa Brzezinski powinien
                                  wiedziec, ze te helikoptery nie doleca do celu, ale on zlekcewazyl
                                  ostrzezenia ekspertow, i dobrze wiemy jaka kompromitacja sie ta
                                  wyprawa zakonczyla... Na dodatek Brzezinski jest strasznym rusofobem,
                                  tak skrajnym, ze sie o tej rusfobii Brzezinskiego do dzis opowiada
                                  kawaly w Departamencie Stanu, Bialym Domu i na Kapitolu... sad

                                • Gość: Kagan Cudowny "newspeak" wiarusa... IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:06
                                  "In the growing crisis atmosphere of 1979 and 1980 due to the Iranian hostage situation, the Soviet invasion of Afghanistan and a deepening economic crisis, Brzezinski's anti-Soviet views gained influence but could not end the Carter administration's malaise. Since his time in government, Brzezinski has been active as a writer, teacher and consultant."
                                  Czytaj: Brzezinski wyglupil sie doradzajac Carterowi wyslanie
                                  zle przeszkolonych komandosow na niesprawnych helikopterach
                                  do Teheranu w celu odbicia amerykanskich zakladnikow, ktorzy
                                  sie tam znalezli poniewaz Brzezinski byl tak oslepiony swa
                                  antyrosyjska fobia, ze nie zauwazyl jak mocno niepopularny jest
                                  w Iranie zbrodniczy rezym szacha, popieranego przez USA pomimo
                                  nieprzestrzegania przez ten rezym Pahlaviego nawet elementarnych
                                  praw czlowieka. Od tego czasu nikt poza zydami, israelem a
                                  takze (niestety) Polska i Polakami nie bierze Brzezinskiego na
                                  serio, stad musi on dorabiac w szkolach podstawowych (elementary
                                  schools) jako teacher (nauczyciel) wychowania patriotycznego
                                  (patriotic education)... sad
                              • Gość: Иван Сусанин ADV do paszportu RPA tańszego od paszportu RP IP: *.dyn.optonline.net 20.02.05, 20:39
                                Коэффициент интеллекта Кагана составляет 91 балл.
                                Это в 2 раза меньше, чем у прежнего президента Билла Клинтона и в общем ниже,
                                чем у среднего американца.
                                • Gość: Vicek Re: ADV do paszportu RPA tańszego od paszportu RP IP: *.balwyn.boroondara.vic.gov.au / 202.137.67.* 21.02.05, 04:57
                                  Moze i tansza, ale trudniejsza do otrzymania... wink
              • Gość: prawdziwy Штирлиц Re: "Wyznawcy" i "wielbiciele" maniaka Lecha K. IP: *.dyn.optonline.net 22.02.05, 03:08
                """Tak się zresztą w ogóle jakoś składa, że w sferach akademickich na
                współpracę z
                tobą idą te uczelnie, które cię poprzednio nie znały osobiście. I tylko raz.
                Zwróciłeś uwagę, że nikt jeszcze nie zaprosił cię powtórnie? Ale my tu gadu,
                gadu, a czas ucieka. Opublikuj coś jeszcze, podpisując się jako aktualny
                pracownik naukowy Monash Uni, którym nie jesteś od prawie roku. Może uniwersytet
                straci w końcu cierpliwość i pozwie cię o bezpodstawne podszywanie się pod jego
                reputację. Wtedy krzycz głośno, że Żydzi biją inwalidę."""
                • Gość: Kagan Powtarzasz sie, wiarus-Jaworski! (NT) IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 03:12
                  • Gość: Штирлиц Krawczyk w kamaszach IP: *.dyn.optonline.net 24.02.05, 20:44


                    Do woja marsz do woja ...hehehe
                    • Gość: Kagan Jaworski czyli warus w kamaszach z Sztirlicem! ;) IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 25.02.05, 00:33
                      Do woja marsz do
                      woja ...hehehe
                      • Gość: Штирлиц Dekalog repatrianta IP: *.dyn.optonline.net 25.02.05, 02:02
                        1) Zastanów się kilka razy. Jak ci się spodoba to zastanów się jeszcze raz.

                        2) Nie wierz żadnym oficjalnym źródłom: one zawierają, w najlepszym wypadku,
                        99.9% propagandy.

                        3) Traktuj informacje otrzymane od znajomych, a szczególnie od znajomych
                        znajomych jako niepotwierdzone plotki i domysły oraz tzw. myślenie życzeniowe
                        (wishful thinking) = chciejstwo.

                        4) Załóż z góry, że na początku(kilka pierwszych lat) będzie ci znacznie, ale
                        to naprawdę znacznie gorzej niż na emigracji – wtedy szok, który przeżyjesz w
                        kraju będzie znacznie mniejszy, a (być może) przeżyjesz kilka miłych,
                        pozytywnych “rozczarowań”.

                        5) Na reemigracji trzymaj się z daleka od Polaków, a szczególnie od tzw.
                        pruszkowskich organizacji familijnych – pamiętaj, iż one żyją przecież głownie
                        z naiwności nowoprzybyłych repatriantów.

                        6) Zapomnij, że skończyłeś jakąkolwiek szkołę, a tym bardziej uczelnię, i że
                        masz jakiekolwiek kwalifikacje zawodowe czy też doświadczenie w jakimkolwiek
                        zawodzie, bo bezrobocie jest 33%.

                        7) Nastaw się na otrzymywanie płacy poniżej obowiązującego w twym kraju
                        docelowym minimum, a wtedy nie przeżyjesz kolejnego załamania po otrzymaniu
                        pierwszej wypłaty w ojczyźnie.

                        8) Nawet jeśli jesteś w danym kraju legalnie i z pozwoleniem pracy, zapomnij o
                        tym, że przysługują ci jakiekolwiek prawa: jako obcy jesteś tam bowiem poza
                        prawem i każdy tubylec może robić sobie z tobą co mu się jemu (jej) tylko
                        spodoba – nie dla ciebie są zagraniczne sądy i ustawy.

                        9) Zawsze trzymaj w bezpiecznym i łatwo dostępnym miejscu ważny paszport i dość
                        gotówki na szybki powrót na obczyznę – nie zdajesz sobie sprawy, jak szybko te
                        przedmioty mogą ci być potrzebne.

                        10) Najlepiej zapomnij w ojczyźnie że jesteś człowiekiem – postaw się
                        psychicznie w pozycji zwierzęcia domowego, a w najlepszym wypadku niewolnika –
                        w ten sposób większość repatriantów do Polski potrafi przeżyć nawet
                        kilkadziesiąt lat.
                        • Gość: Kagan Re: Dekalog repatrianta IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.02.05, 06:29
                          Troche w tym prawdy, ale pamietaj, ze w Polsce nikt cie nie bedzie
                          dyskryminowal jako obcego przyblede... A pobytem na emigracji raczej sie w
                          Polce chwalic nie nalezy...
                          • Gość: Штирлиц pobytem na emigracji sie w Polce chwalic nie nada IP: *.dyn.optonline.net 25.02.05, 13:29
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > Troche w tym prawdy, ale pamietaj, ze w Polsce nikt cie nie bedzie
                            > dyskryminowal jako obcego przyblede... A pobytem na emigracji raczej sie w
                            > Polce chwalic nie nalezy...

                            Błyskotliwy bystrzak z was тов. Каган
                            Jakie jezd wasze IQ na dzień dzisiejszy?
                    • Gość: тов. Каган Re: Krawczyk w kamaszach IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 11:54
                      Błyskotliwy bystrzak z was тов. Каган
                      Jakie jezd wasze IQ na dzień dzisiejszy?
                      • Gość: Kagan Re: Krawczyk w kamaszach IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 12:05
                        Za takie pytanie, ml. szeregowy Sztyrlyc czy jak tam wam,
                        dostajecie tydzien ZOK plus dwa tygodnie czyszczenia latryny w
                        kasynie podoficerskim!
                        Kapral podch. rezerwy Kagan
                        MA, PhD, etc.
                        • Gość: Штирлиц [...] IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 13:21
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka