Gość: student
IP: 212.130.109.*
22.06.02, 02:12
Witam serdecznie z Kopenhagi.....
Postaram sie opisac troche moja WIELKA PRZYGODE do USA, ktora w tej chwili
utknela w Danii - Kopenhaga...
Warszawa - lotnisko Okecie - godzina. 17:00 - juz wiemy, iz samolot do
Kopenhagi - USA... bedzie opozniony, ale kto by sie spodziewal dwugodzinnego
opoznienia !!! Godzina 19:30 samolot koluje.. w koncu nastapil dluugo
oczekiwany start...lecimy - MOJ 1 WSZY raz w samolocie - cos wsanialego....
Mialem dosc ciekawe miejsce - wyjscie awaryjne tuz nad skrzydlem, do tego obok
mnie Pani przypominajaca indyjke w chustce okalajacej jej twarz- zatem i mysli
rozne... ale w KONCU TO SAS - wiec nic nam nie gorozi....
I teraz zaczyna sie przygoda... samolot do USA odlecial o 19:45 a tymczasem ja
15 minut w powietrzu nad Polska.... Przylecielismy do Danii - godzina 21:00 - a
tu okazuje sie, iz dzis juz do USA nie polecimy dalej.. co w zwiazku z tym..
ano WSPANIALA postawa ersonelu linii SAS, ktory zaproponowal nam darmowy nocleg
w hotelu Radison SAS, darmowe przejazdy taksowkami...kolacje, sniadanie i
obiad, rowniez za darmo... oczywiscie bilety zostaly przebukowane i w ten
sposob spedzam wspaniale chwile w tym niemniej wspanialym miescie... JESTEM POD
WIELKIM WRAZENIEM i bardzo sie ciesze, iz sprawy tak sie ulozyly... Nowy Jork
przywitam juz dzis ale do tego czasu ulynie jeszcze mnostwo godzin w
Kopenhadze, ktore zamierzam wykozystac w odpowiedni sposob....
Serdecznie zatem pozdrawiam wszystkich forumowiczow oraz mieszkancow
Kopenhagi...
jesli takowi tutaj sa...
student
P.S. Aniutek odezwe sie na maila ...