Dodaj do ulubionych

Jeszcze o systemie zdrowia...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 23:46
Two hospitals affiliated with Duke University notified about 4,000 patients in
January that they had accidentally "cleaned" surgical instruments in a
petroleum-based hydraulic fluid (leaving them slightly sticky even though they
were subsequently sterilized before use). [Raleigh News-Observer, 1-7-05]
Obserwuj wątek
    • Gość: Штирлиц США Łowcy skór IP: *.dyn.optonline.net 12.04.05, 02:44
      Gazeta.pl : Kraj : Raporty : Łowcy skór:

      " Łowcy skór - reportaż Tomasza Patory i Marcina Stelmasiaka z 23 stycznia
      2002 r. W łódzkim pogotowiu od ponad dziesięciu lat trwał handel zwłokami
      zmarłych pacjentów. Kto sprzedawał? Niektórzy lekarze, sanitariusze, kierowcy
      karetek i dyspozytorzy. Kto kupował? Łódzkie zakłady pogrzebowe. Ciało zmarłego
      w pogotowiu nazywało się "skórą". Za jedną skórę płaciło się w styczniu 2002 r.
      1200-1800 zł. Czy żeby zdobyć skórę, można zabić pacjenta? Dziennikarze
      znaleźli take poszlaki
      Zapis czatu z autorami przerażających odkryć - 24 stycznia 2002 r.
      Luty 2003: zarzuty w sprawie postawiono już sześciu osobom.
      Czerwiec 2003: sanitariusz Andrzej N. przyznał się, że zabił dwóch chorych i
      usiłował zabić trzeciego dla pieniędzy z handlu "skórami".
      Grudzień 2003: sanitariusz Karol B. przyznał się do zabicia pacjentki
      pavulonem. "
      • Gość: tow. kapelan WŁiI Re: Łowcy skór IP: *.dyn.optonline.net 17.04.05, 17:01
        Głupiąteczka wy moje cacane!:

        "Głupiąteczka wy moje cacane!
        Autor: sedziwy666
        Data: 27.01.2004 11:23

        --------------------------------------------------------------------------------
        "Hamlet, czyli książę polski, Jankes i Bruksel".
        Tragikomedia wieloaktowa na razie bez epilogu
        Akt II

        =====================



        1. A nie mówiłem nieco ponad dwa tygodnie temu, że g... bedzie z
        bezwizowego wjazdu do Hameryki dla obywateli Opoki i Przedmurza?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10030274&v=2&s=0
        Nie było to lepiej uważnie czytać i posłuchać dobrej rady, i dac se siana ,
        zamiast wyświstać nad Atlantykiem kilkadziesiąt ton paliwa lotniczego na
        przewiezienie Pana Prezydenta ze świtom do Ameryki, żeby mu tam to samo
        powiedzieli, co Sędziwy w ściągaczce dla pani Rice już dawno napisał, i nawet
        mu się już honorarium w znacznej części rozeszło?



        2. A to naturalnie nie koniec jeszcze, głupiąteczka, wiele was jeszcze
        czeka przykrościuni i upokorzonek serwowanych wam przez świat na wasze wyraźne
        życzenie.

        Nagroda pocieszenia w postaci odprawy odlatowej pasazerów do USA przez
        amerykański Department of Homeland Security (DHS) już na Okęciu? Naturalnie,
        tego wam nie odmówimy. Odloty z RP będziecie mieli całkiem odlotowe, first
        class! Jak sobie przebudujecie w tym celu terminal odlotowy na Okęciu według
        norm DHS, albo najlepiej wybudujecie osobny terminal dla lotow do Hameryki.

        Że co, że niemożliwe? Możliwe, możliwe, na Heathrow w Londynie mają specjalnie
        zrobione stanowiska odpraw i osobną salę tranzytową dla izraelskiego El-Al, z
        zastosowaniem najnowszych zdobyczy techniki dla odizolowania tej części
        terminalu od reszty budynku.

        Jak poprosicie, na pewno wam dadzą adres i telefon do brytyjskiej firmy
        budowlanej, co wam z rozkoszą takie same "sterylne" stanowiska wybuduje w
        Miedzynarodowym Porcie Lotniczym imienia Fryderyka Chopina Warszawa-Okecie,
        spocznij! Że drogo? No nie, a wy myśleliście że kolejny kosztowny prezent
        dostaniecie za darmo? Boki zrywać...



        3. Aha, jak ten specjalny terminal będzie już gotowy, to jeszcze trzeba
        bedzie zapłacić ze skarbu państwa RP za pensje, diety i dodatki za uciążliwe
        warunki pracy dla panów urzędników amerykańskich, co będą wam paluszki i
        twarzyczki starannie kopiować elektronicznie jeszcze w Warszawie i wysyłać za
        ocean, żeby do czasu dolecenia do JFK i O'Hare było dość czasu na ich staranne
        obejrzenie i właściwą decyzję. Bo chodzi o to, żeby jeszcze przed lądowaniem
        aeroplanu PLL LOT w NYC była na JFK gotowa lista, kogo należy nie wpuścić -
        dla oszczędności czasu, czyli zgodnie z waszym podstawowym postulatem.

        Kogo trzeba, to sie po prostu z samolotu nie wypuści, a pozostali będą sie
        mogli ustawić w kolejce do prawdziwej kontroli wjazdowej. Jak wam po jakimś
        czasie zabraknie kasy na te luksusy Okęciowe, i urzędnicy wrócą do domu w USA,
        to mozecie zamalować okna i wydzierżawić komuś ten nowy terminal na
        pieczarkarnię imienia Radosława Sikorskiego (motto zakładu: "Keep Polonia in
        the Dark and Feed Them a Lot of You Know What!")



        4. Jak chcecie w rewanżu zrobić na złość Ameryce, Kanadzie, Australii i Nowej
        Zelandii, albo jakąś wojnę im wypowiedzieć, to się pospieszcie: zostało wam
        jeszcze 93 dni do wejścia w życie w Polsce od 1 maja 2004 przepisu unijnego,
        który zobowiązuje was do jednostronnego zaniechania wymagania wiz wjazdowych od
        miedzy innymi obywateli amerykanskich (oraz australijskich, kanadyjskich,
        nowozelandzkich i paru innych krajów).

        Przeczytajcie sobie: Council Regulation (EC) No 539/2001 of 15 March 2001
        listing the third countries whose nationals must be in possession of visas
        when crossing the external borders and those whose nationals are exempt from
        that requirement. /Official Journal of the European Communities L 81/1 of
        21.3.2001/

        europa.eu.int/eur-
        lex/pri/en/oj/dat/2001/l_081/l_08120010321en00010007.pdf


        5. Podobno wasza dyplomancja-chiromancja pociesza się, że po 1 maja to oni
        STANOWCZO ZAŻONDAJOM od Bruksela wdrożenia tzw. "klauzul solidarności"
        przewidzianych przez 539/2001.

        Znaczy się jak Jankes wam nie zrobi dobrze, to pozostałe 24 z 25 krajów
        członkowskich Unii BENDOM MUSIEĆ za wami, jak za paniom matkom, wprowadzić wizy
        dla Jankesa, Kanadola, Kangura i Maoryskiego Kanibala, bo wyście wszak som
        Opoka i Przedmurze, wiec nie tylko nie będzie Jankes pluł wam w twarz, ale une
        tam wszystkie u Bruksela SOM ZOBOWIONZANE w waszym imieniu Jankesowi napluć!

        Go straight ahead. Tylko nie zapomnijcie zapytać przed tom wiekompomnom
        interwencjom dyplomatycznom waszego Pana Ministra, czy zna bajeczkę o Łodzi
        ("nie łudź się"). Bruksel się tam już z pośpiechu chłoszcze piętami po pupie,
        by wam jednomyślnie i jednogłośnie udzielić poparcia dyrdymacji polskiej w
        waszym sporze ze złym Jankesem o pieniadze amerykanskiego podatnika, co to ich
        wam Jankes w prezencie dać nie chce, chociaż sie wam przeca moralnie należą .

        Bruksel was wszak lubi i chętnie wam pomoże, w pierwszym rzędzie przez wzgląd
        na wasze powszechnie znane poparcie dla stanowiska Bruksela w jego własnej
        kłótni z Jankesem, oraz takoż z uwagi na waszą konstruktywną rolę w opracowaniu
        Konstytucji europejskiej na ostatnim szczycie. A już telefon z Berlina i Paryża
        to się wręcz urywa u Bruksela, z bezustannymi stanowczymi ponagleniami od
        kanclerza i prezydenta, żeby wam Bruksel szybciej załatwiał tą pracę na czarno
        u Jankesa.


        6. Jak już jesteśmy przy klauzulach, to rzeczywiście macie duże szanse u
        Bruksela na klauzule, tyle że niestety nie solidarności, tylko ochronne
        ("safeguard clauses") jakie są przewidziane w traktacie akcesyjnym w razie
        potrzeby zapewnienia pozostałym członkom Unii ochrony przed wariatem z brzytwą,
        ktory kasę od Bruksela brałby owszem chętnie, ale pod warunkiem, że mu nie bedą
        przez ramię zaglądać, co z nią robi. A na to Bruksel jakoś nie ma ochoty,
        ciekawe czemu?

        Z waszej własnej wolnej prasy zresztą wynika, że póki co, to nie jesteście
        merytorycznie przygotowani nawet do brania kasy, więc właściwie z czym do
        gości? Że to takie skomplikowane, że tyle pytań, że une chcom wszystko na
        piśmie, a formularze to wszystkie som tylko po angielsku, wyście zaś w
        langłydżu trochę słabi, bo przeca polski miał być równoprawnem językiem
        urzędowem Unii, tylko żeście, unfortunately, z powodu słabej znajomości innych
        języków przeoczyli, że dopiero po 1 maja 2004, and not before.

        Myśleliście zapewne, że Bruksel nie tylko wam będzie dawał pieniądze, ale
        jeszcze sam wypełni kwity i będzie wam rączkę prowadził przy podpisywaniu? Albo
        jeszcze lepiej, że Bruksel bedzie wam tą sałatę wręczać na rogu ulicy, w
        gotówce, w plastikowej reklamówce, w używanych banknotach o niskim nominale i
        niekolejnych numerach, a o podpisywaniu kwitów nie będzie w ogóle mowy, bo
        będzie panowała atmosfera wzajemnego zrozumienia jak w RWPG? Boki zrywać...

        Nic dziwnego, że Bruksel sobie niedawno ponownie przemyślał systuację, i
        doszedł (być może nieco poniewczasie) do wniosku, że wyposażenie was przy
        pomocy systemu nicejskiego w potencjalne liberum veto wobec dowolnej inicjatywy
        Unii mogłoby być czynem nieroztropnym.


        7. Ostatnia wasza nadzieja, że jak tera w tej waszej frustracji zrobicie
        na złość Polonii, to ona zacznie zaraz z wdzięczności sikać po nogach i
        ciupasem wam załatwi u Jankesa nie tylko pracę na czarno, ale przy okazji
        jeszcze zwolnienie z mandatów za plucie na podłoge w subwayu, oraz pozwolenie
        na kierowanie pojazdami mechanicznymi w Nowym Jorku bez prawa jazdy.

        Polonia, niezdety, ma żywo w pamięci, jak w podziękowaniu za to, że załatwila
        wam najpierw w 1990 roku, amerykanskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka