Dodaj do ulubionych

Do mam z Usa......

19.05.05, 17:02
Mamy z mezem maly problem.Wlasnie dostalismy zaproszenie na przyjecie po
slubne[wlasciwie nie wiem jak to napisac-bo nasi znajomi juz sa po slubie a
teraz organizuja tylko przyjecie w domu].I nie mamy pojecia co im kupic na
prezent-najlepiej chcialabym kupic cos smiesznego a nie np.zelazko[ktore juz
maja-maja wlasciwie wszystko].Chcielibysmy kupic cos orginalnego.Poradzcie
prosze.
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Do mam z Usa...... 19.05.05, 17:33
      To ma byc przyjecie w resaturacji? Jesli tak i jest lista prezentow wtedy cos z listy, jesli nie ma listy
      wtedy tylko kasa! Prezent rzeczowy tez moze byc ale tylko i wylacznie jako dodatek do kasy.
      • edytkus Re: Do mam z Usa...... 19.05.05, 17:34
        Doczytalam juz ze w domu wink Zalezy z jakim rozmachem bedize przyjecie,, cos wiekszego czy tylko
        marchewka i dip? Polacy czy Amerykanie?
        • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 19.05.05, 17:59
          Tylko Polacy[30 osob plus dzieciaczki],w domu[wlasciwie to na zewnatrz pod
          namiotem].Kasa ale ile?Zaznaczam,ze to nie sa nasi przyjaciele tylko znajomi.
          • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 19.05.05, 18:01
            O i jeszcze w ich wykonaniu to tylko marchewka i dip.Pozdrawiam[liczylam na
            Ciebie].
            • edytkus Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 00:44
              Hnmm, no to ja bym sie chyba nie wysilila zbytnio. W takim wypadku moze byc prezent rzeczowy, ale
              jaki to juz trudno powiedziec. A moze podarujcie im bilety na jakis koncert albo musical, albo gift
              certificate do np. Spa, tylko ze wtedy to juz bedzie raczej drozszy prezent bo mysle ze jak dacie cos o
              wartosci ok. $75 to powinno byc OK. Chociaz z drugiej strony to nie wiem bo na polskich imprezach
              nie bywam. Kiedys bylam tu na komunii u Polakow organizowanej w domu i to byla jakas groteska.
              Goscie polscy posadzeni przy jednym stole, amerykanscy przy drugim. Wszyscy ubrani "koscielnie"
              posadzeni do stolow zaslanych papierowymi obrusami, przy papierowych talerzykach, plastikowych
              kubeczkach i bufflo wings jako glownym daniem. W dodatku pobilo sie dziecko polskie z
              amerykanskim, matki sie nie mogly dogadac wink a gospodyni nie raczyla im pomoc. Potem ilekroc
              bylismy do nich zapraszani znajdowalismy tysiac wymowek wink Mam nadzieje ze Wy bedziecie lepiej sie
              bawic smile


              PS. Jesli ich nie lubisz podaruj im zelazko Rowenta Power duo - za kazdym razem gdy prasuje je
              przeklinam wink
              • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 02:36
                Na tym przyjeciu bedzie podobnie[plastikowe talerze itp.]ale sami Polacy.Ja
                pojade tam z dwoch powodow;1-to maly bedzie mial sie z kim pobawic i wyszalec,2-
                to bedzie tam kilka osob,ktore lubie.Za "pania mloda"nie przepadam[roznice zdan
                we wszystkich dziedzinach],a moj maz stwierdzil,ze nigdzie sie nie wybiera ale
                on jako osoba bardzo towarzyska[straszny gadula]wiem,ze zmieni zdanie.Dzieki za
                podpowiedz[nad zelazkiem pomysle].Mysle,ze kupie giftcard do jakiegos sklepu i
                tyle,na kwote podobna jaka Ty podalas.Mam jeszcze do Ciebie jedno
                pytanko:odnosnie fotelikow samochodowych.A mianowicie my zawsze malego wozimy
                na tylnej kanapie,na srodku i przypiety jest tylko jednym pasem.Jak kupilismy
                fotelik to byl tam jeszcze jeden pas do dodatkowego przymocowania i tu moje
                pytanie czy ten jeden pas wystarczy czy powinnismy zamocowac jeszcze tym
                dodatkowym.Tylko prosze Cie bardzo nie wysylaj mi linkow po angielsku bo u mnie
                z czytaniem i pisaniem bardzo krucho a moj maz ciagle nie ma czasu[mimo tego,ze
                jego angielski jest bardzo dobry].Dzieki za pomoc.
                • edytkus Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 04:34
                  musia2002 napisała:

                  > .Dzieki za
                  >
                  > podpowiedz[nad zelazkiem pomysle].Mysle,ze kupie giftcard do jakiegos sklepu i
                  > tyle,na kwote podobna jaka Ty podalas.

                  Rozmawialam z siostra (ona ma wiecej polskich znajomych wink) i tez twierdzi ze $75 to gorna granica.
                  Jej pomysl to ogrodowy dzban ze szklankami z Mikasy wiec moze kup tam gift certificate?

                  Mam jeszcze do Ciebie jedno
                  > pytanko:odnosnie fotelikow samochodowych.A mianowicie my zawsze malego wozimy
                  > na tylnej kanapie,na srodku i przypiety jest tylko jednym pasem.Jak kupilismy
                  > fotelik to byl tam jeszcze jeden pas do dodatkowego przymocowania i tu moje
                  > pytanie czy ten jeden pas wystarczy czy powinnismy zamocowac jeszcze tym
                  > dodatkowym.

                  pas ktorym obecnie jest przypiety fotelik byl w wyposazeniu fotelika? ma zaczepy na koncach? a ten o
                  ktory pytasz tez ma zaczep?
                  • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 04:50
                    Ten ktorym teraz jest przypinany to pas z samochodu tylni ten dla ewentualnej
                    trzeciej osoby z tylu.A ten dodatkowy[lezy w domu]to wlasnie taki z zaczepami
                    tylko ja nie mam pojecia gdzie go ewentualnie przypiac.Moj samochod to kombi
                    [wagon]i nie widzialam w bagazniku nic o co moglabym ten dodatkowy zapiac.
                    • edytkus Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 06:46
                      musia2002 napisała:

                      > Ten ktorym teraz jest przypinany to pas z samochodu tylni ten dla ewentualnej
                      > trzeciej osoby z tylu.

                      Jesli instrukcja fotelika zezwala na pas biodrowy to jest OK, musisz sprawdzic co pisza o "lap belt."
                      Mysle ze jednak na to zezwalaja o ile dziecko jest zapiete pasami z fotelika a nie tym samym pasem co
                      fotelik (co np. w NY jest zabronione).

                      A ten dodatkowy[lezy w domu]to wlasnie taki z zaczepami
                      > tylko ja nie mam pojecia gdzie go ewentualnie przypiac.Moj samochod to kombi
                      > [wagon]i nie widzialam w bagazniku nic o co moglabym ten dodatkowy zapiac.

                      Twoje auto zostalo wyprodukowane przed 2002, zgadlam? wink
                      Pasy z zaczepami powinny byc dwa: pas z zaczepami na obu koncach oraz tether z zaczepem na
                      jednym koncu. Te pasy sluza do montazu w systemie LATCH/ISOFIX ale skoro montujesz fotelik na
                      srodku w Twoim przypadku te pasy sa bezuzyteczne wiec nie masz sie czym martwic wink Srodek tylniego
                      siedzenia jest najbezpieczniejszym rozwiazaniem pod warunkiem ze fotelik jest dobrze umocowany i
                      nie przesuwa sie. LATCH ulatwia scisle przypiecie fotelika - auto ma po bokach tylnich siedzen ukryte
                      w zaglebieniach (na siedzeniach sa oznakowania) metalowe haki (zaczepiasz i naciagasz pas i po
                      klopocie) oraz hak z tylu tylniego oparcia (albo na podlodze w bagazniku albo na desce za zaglowkiem
                      tylniego siedzenia)) do unieruchomienia oparcia fotelika. Te haki sa obowiazkowe we wszystkich
                      autach produkowanych od 2002 roku. Ja nie mam sily naciagnac dobrze pasa na srodku za to zero
                      problemu z LATCH wiec montuje fotelik za fotelem pasazera i uzywam wlasnie tych pasow z
                      zaczepami, ale u meza jest na srodku i pewnie tez zapiety tylko pasem biodrowym (z tym ze ten fotelik
                      jest do 40lb i w instrukcji jest napisane ze mozna uzywac pas biodrowy).

                      Gdzie mieszkasz? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22057&w=24106787
                      • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 07:21
                        Edytkus jestes wielka-wielkie dzieki.Tak moj samochod ma juz troche latek ale
                        dobrze wyglad i lubie go[1998r].Wszystko jutro sprawdze i ewentualnie zrobie
                        poprawki.Pasem z samochodu jest przymocowany fotelik a maly zapiety pasami z
                        fotelika.Przed kazdym wyjazdem[nawet z pod sklepu]sprawdzam napiecie obu pasow
                        [z auta i fotelika-taki rytulal].A gdzie mieszkam nie napisze bo mi wstyd ale
                        niedawno kupilismy dla mnie samochod niedaleko "Ciebie" i musze przyznac,ze
                        tamte okolice sa ladne.Mieszkamy od siebie jakas godzinke jazdy
                        samochodem.Jeszcze raz dzieki.
                      • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 07:28
                        A na inspekcje moze przyjedziemy.
                        • edytkus Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 09:34
                          musia2002 napisała:

                          > A na inspekcje moze przyjedziemy.

                          Godzina to daleko, moze sprawdz czy nie macie stacji inspekcji gdzies blizej:
                          www.nhtsa.gov/cps/cpsfitting/
                          • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 15:30
                            Wlasnie sprawdzilam i jest duzo blizej[2 miasta].Pewnie sie wybierzemy tylko
                            trzeba tam najpierw zadzwonic.Jeszcze raz dzieki za pomoc.
                            P.S.Co!nie chcesz sie ze mna spotkac["godzina to daleko"]hi!hi!.Pozdrawiam.
    • musia2002 Re: Do mam z Usa...... 20.05.05, 05:12
      Zaczynam podejrzewac,ze moj maly wcale nie jest bezpieczny podczas jazdy.
    • musia2002 Re: do edytkus 30.05.05, 02:52
      No i juz po imprezie.Ja bawilam sie super,maz tak sobie a nasz syn chyba nie
      byl bardzo szczesliwy-a pojechalismy glownie ze wzgledu na malego.Jeszcze raz
      dzieki za pomoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka