Dodaj do ulubionych

Porod w UK

25.05.05, 12:29
Opiszcie prosze jak wygladał wasz porud w UK. Jak wygladała opieka lekarska i
położnicza, ile czasu pozostaje sie w szpitalu po porodzie, czy standardem
jest poród rodzinny (z mezem), co ze znieczuleniem, porodem w wannie, szkołą
rodzenia, rutynowym nacinaniem krocza i co tam jeszcze przyjdzie wam doglowy.
Obserwuj wątek
    • ewunia_uk Re: Porod w UK 25.05.05, 15:31
      Bylo na ten temat chyba juz kilkanascie watkow, polecam wyszukiwarke (np. na
      poczatek wpisz "ciaza UK", wyskoczy ci piec stron watkow.
    • poleczka2 Re: Porod w UK 25.05.05, 21:28
      Tutaj nie nacina się rutynowo krocza, tylko jak trzeba. W szpitalu mi
      proponowano poród w wodzie ale odmówiłam więc nie wiem jak to w praktyce
      wygląda. Znieczulenie masz jak chcesz, napisz najlepiej w birth planie jak
      chcesz żeby poród przebiegał, u mnie w obydwu przypadkach bardzo się trzymali
      moich preferencji.
      W szpitalu zostaje się zależy jaki się miało poród. Ja z pierwszym dzieckiem
      byłam dwa dni, z drugim dzień i to tylko po to aby nie musieć gotować obiadu
      zaraz po powrocie do domu co by pewnie nastąpiło ale pytano ze trzy godziny po
      czy chcę iść do domu.
      Porozmawiaj z położną, ona najlepiej będzie znała realia i ustalenia panujące w
      twoim lokalnym NHS Trust.
      • lucasa Re: Porod w UK 25.05.05, 22:28
        ja mialam porod w wodzie, wiec jezeli masz jakies konkretne pytania to pytaj,
        bo nie chce opisywac calego porodu, bo nie wspominam tego dobrze.
        Agnieszka
    • pati.zop78 Re: Porod w UK 26.05.05, 21:32
      szkola rodzenia zaczyna sie mniej wiesej w 25-30 tc. jest bezplatna. w moim
      przypadku bylo to raczej wiecej teori niz praktyki. 6 tyg 1-2 godz/tydz. mozna
      bylo pytac o wszystko. bylo o porodzie, karmieniu dziecka, przewijaniu, diecie
      mamy... chyba wszystkie najwazniejsze zeczy, ktore 'mum to be' powinna wiedziec.
      jedno ze spotkan bylo w szpitalu - zwiedzalismy porodowke i ogladalismy film
      przedstawiajacy przebieg porodu.
      przed porodem piszesz plan. opisujesz jak sobie zyczysz, zeby wygladal porod, tzn
      - kto bedzie tobie towarzyszyl (maz, mama czy ktos inny). ze mna mial byc maz
      ale nie zdazyl przyjechac z pracy, bo na moje szczescie wszystko w miare szybko
      poszlo. byla mama, ale i tak po 5 min wyrzucilam ja za drzwi (na szkole rodzenia
      uprzedzali nas, ze tak kobiety czesto reaguja). a! i nie ma problemu z tym, zeby
      ci ktos towarzyszyl. nawet moja polozna bardzo to doradzala.
      - jakie chcesz znieczulenie (bezplatne)
      - czy w razie potrzeby chcesz miec nacinane krocze
      - jak dlugo chcesz zostac w szpitalu po porodzie
      - czy chcesz karmic piersia
      - czy np chcesz zeby zaraz po porodzie podano tobie dziecko, czy najpierw wytarto
      itd. wszystko, co tylko sobie zyczysz
      plan mozesz przedyskutowac ze swoja polozna. piszesz go po to, zeby w czasie
      porodu nikt ci nie zawracal glowy ciaglymi pytaniami. dobrze zeby osoba, ktora
      bedzie ci towarzyszyc rowniez go znala. i osoba ta raczej powinna mowic po
      angielsku. (moja mama nic nie rozumiala i ciagle zadawala mi pytania o to co sie
      dzieje. to jest naprawde wnerwiajace gdy probujesz sie skupic na porodzie i na
      tym co mowi polozna)
      w czasie porodu opieka byla bardzo dobra. caly czas byla ze mna polozna. zwykle
      chyba jest to ta sama polozna, do ktorej chodzisz w czasie ciazy. moja akurat
      byla na wakacjach wiec w czasie porodu opiekowala sie mna jej kolezanka z tej
      samej grupy.
      raczej wszyscy trzymaja sie planu. w przypadku komplikacji wyjasniaja dokladnie
      co sie dzieje, co maja zamiar zrobic i czy wyrazasz na to zgode.
      po porodzie, jesli nie bylo wiekszych komplikacji, zostajesz w szpitalu do 3
      dni. najwczesniej radza wyjsc dopiero po 6 godz. maja wtedy czas na przebadanie
      dziecka i ty mozesz odpoczac. ja urodzilam ok 16. wieczorem nastepnego dnia
      bylam juz w domu (ale tylko dlatego, ze moja sala byla nad porodowka i nie
      moglam zniesc krzyku rodzacych mam). w szpitalu pokaza ci jak karmic i kapac
      dziecko, zmieniac pieluszke. (niektore mamy nawet z tym maja problemy).
      posilki okropne. teoretycznie masz do wyboru dania z menu ale wszystko jest
      niejadalne.
      jak odbierasz dziecko ze szpitala musisz miec fotelik samochodowy. inachej nie
      wypuszcza.
      po powrocie do domu do 7 dnia zycia dziecka codziennie przychodzi do ciebie
      polozna (znow ta sama lub ktos z jej grupy). czasem, jesli sobie tego zyczysz,
      daja ci 1 dzien przerwy, czasem przychodza jeszcze raz lub dwa razy w drugim
      tyg. glownie dlatego by sprawdzic czy pepowina odpadla lub czy zoltaczka nie
      trwa za dlugo. potem przychodzi health visitor (zwykle raz).

      to by bylo chyba na razie tyle. troche dlugie wyszlo.
      pamietaj ze w roznych szpitalach roznie to wyglada. ja akurat trafilam nienajgorzej.
      jesli masz jeszcze pytania - wal smialo.
      • yadrall Re: Porod w UK 26.05.05, 22:39
        Piekne dzieki!!!
        O cos takiego własnie mi chodziło. Rozumiem,ze niektóre tematy "stara" mamy juz
        drażnią,ale weźcie pod uwage,ze forum zawiera tylko 8 stron w tył i niektóre
        fajne tematy został już usuniete i nie ma sposobu by do nich wócic. I tu
        wyszukiwarka na nic juz sie nie zda...
        Mam ytlko jeszcze jedno pytanko: rozumiem,ze fotelik jest potrzebny jak
        zamierza sie jechać samochodem,ale jak kozysta sie np.ze środków komunikacji
        miejskiej,albo idzie pieszo (blizko) lub kozysta z taksówki? To też trzeba
        kupic fotelik na ten jeden raz?
        A i jeszcze jedno: kto to jest ten health visitor? to jakiś pracownik opieki
        medycznej czy co?
        • mama5plus Re: Porod w UK 26.05.05, 22:51

          forum zawiera tylko 8 stron w tył i niektóre
          > fajne tematy został już usuniete

          Jak to 8 stron w tyl? Przeciez wyszukiwarka zawiera nawet posty z 2001 go roku.
          Fakt, ze trzeba sobie troche poklikac by kazdy rok sprawdzic
          i moze nawet wrzucic w 2 wersjach- z polskimi znakami i bez (bo czesto mamy-
          emigrantki nie maja polskiej czcionki a tego niestety wyszukiwarki polskie
          jeszcze nie uwzgledniaja wink...no ale to i tak Tobie latwiej pol godziny
          poklikac niz nam powtarzac.
          `w kolo macieju` to samo.
          • yadrall Re: Porod w UK 27.05.05, 12:04
            Dzieki za zwrócenie mi uwagi,ze jest archiwum. Kozystam z tego forum od
            niedawna i np. wiem,że gdzies spotkałam sie z takim tematem,a potem juz go nie
            moge znaleźć. Dobra, musze pocwiczyć obsługe wyszukiwarki. Poprawie sie!
        • pati.zop78 Re: Porod w UK 26.05.05, 23:00
          yadrall napisała:

          > Mam ytlko jeszcze jedno pytanko: rozumiem,ze fotelik jest potrzebny jak
          > zamierza sie jechać samochodem,ale jak kozysta sie np.ze środków komunikacji
          > miejskiej,albo idzie pieszo (blizko) lub kozysta z taksówki? To też trzeba
          > kupic fotelik na ten jeden raz?

          jesli chodzi o taksowke to wg przepisow nie ma obowiazku przewozic dziecka w
          foteliku, ale zawsze bezpieczniej
          w autobusie oczywiscie nie potrzeba.
          ja kupilam wozek - trawel system. jego czescia jest wlasnie fotelik samochodowy.
          moj maly bardzo czesto podrozuje samochodem samochodem.

          > A i jeszcze jedno: kto to jest ten health visitor? to jakiś pracownik opieki
          > medycznej czy co?

          dokladnie tak. bylo o tym w jakims watku ostatnio. HV zwykle wspolpracuje z
          przychodnia. mierzy i wazy dzieci. doradza np jak sobie radzic z kolka i innymi
          problemami.
          • yadrall Re: Porod w UK 27.05.05, 12:05
            Dzieki!!!
            Jeszcze tylko dwa krótkie pytanka:
            -co z goleniem przed porodem?
            -co z lewatywa?
            Pozdrawiam i dzieki za cierpliwość.
            • basiak6 Re: Porod w UK 27.05.05, 12:49
              Nie ma golenia przed porodem (zbyt ryzykowne bo mozna nabawic sie infekcji
              bakteryjnej), nie ma lewatywy (chyba ze ktos sie uprze).
              Nawet do taksowki potrzebny jest fotelik, chyba ze ktos spacerkiem idzie z wozkiem.
              Dziecka nie zabieraja nigdzie po porodzie, waza i mierza obok mamy.
              Ze szkoly rodzenia polecam te organizowane przez NCT, (National Childbirth
              Trust), bardzo ciekawe i dokladne, tych ze szpitala jest niewiele, tylko pare
              spotkan.
            • violus73 Re: Porod w UK 27.05.05, 12:50
              nie ma ani jednego ani drugiego, ja sie w kazdym razie nie spotkalam, oba moje
              chlopaki rodzone tutaj
    • mak4701 Re: Porod w UK 06.07.05, 00:38
      Czy któras z was rodziła może w UK w okolicach LUTON? Prosze o info.
      • pati.zop78 Re: Porod w UK 06.07.05, 01:59
        ja rodzilam w luton i bardzo sobie chwale. jak masz jakies konkretne pytania -
        wal smialo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka