Dodaj do ulubionych

Studia w USA

IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 19:30
Studia w Nowym Jorku. Praca i utrzymywanie się wyłącznie samemu, czy jest to
wogóle możliwe nie mając tam rodziny ani innej możliwości taniego mieszkania.
CZy ktoś tak wogóle studiuje albo chociaż ma zamiar. Czekam na informacje,
ewentualnie wskazówki lub propozycje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Re: Studia w USA IP: 65.206.44.* 10.09.01, 19:43
      Mozliwe jest wszystko. Nawet bez tlenu na Everest.
      Zachodzi wiec raczej pytanie czy to jest realne?

      Studia kosztuja kilka do kilkunastu tys. $ rocznie.
      Zycie w Nowym Jorku? Kilkanascie - minimum.
      (Sam czynsz za "kawalerke" to min. $500-600/mies. i NIE DA sie nieplacic.)
      Czy sie da na to zarobic, ale tak, zeby zostalo jeszcze czasu na nauke?
      To zalezy co robic i za ile.
      Na pewnie nie nalewajac paliwo na stacji benzynowej.
      • Gość: Human Re: Studia w USA IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 13:20
        dzięki wszystkim za informacje

        generalnie to myślałem o mieszkaniu oczywiście w kilka osób, najchętniej ze
        studentami, ewentualnie akademik

        Mirko: chyba kilkanaście tysięcy $ kosztów utrzymania w NYC to co najmniej
        lekka przesada, z tego co rozmawiałem z kolegą który studiuje w Chicago, to
        cena mieszkania w trzy osoby około 300$, utrzymanie samochodu 150$, życie i
        różnego rodzaju opłaty dodatkowe (nie licząc kosztów studiów, książek, skryptów
        itd.) max. 300$. Sam pracował niedawno jako ochroniaż w jakimś tam lunaparku (9
        $/h) a teraz pracuje w biurze jako sekretarz, czy coś w tym stylu (12$/h). Nie
        wiem czy dobrze się orientuję ale ceny i zarobki w NYC chyba nie powinny być
        znacząco różne od tych w Chicago.

        W ostateczności zastanawiałem się nad czymś takim, jak: czysto zarobkowa praca
        przez rok, a później w miarę porządne studiowanie za zaoszczędzoną kasę.
        • Gość: Michal Re: Studia w USA IP: 64.107.12.* 14.09.01, 19:09
          Czlowieku! nie wiesz o czym mowisz.
          Czy Twoj kumpel w Chicago ma zielona karte? jak ma to nie dziw sie ze tu $9/h
          tam $12.
          na czarno jak dostaniesz w barze $6 to skacz i klaskaj uszami. Wiem bo tu
          mieszkam, ja nie pracuje, ale duzo moich znajomych pracuje. Ludzie dostaja
          gotowke, prawie nic nie zarabiaja, ale maja duzo z napiwkow w knajpach.
          Zeby zarabiac normalnie trzeba miec pozwolenie, a zeby wyjechac trzeba miec
          kase, wystapic o wize studencka, tak ja to zrobilem.
          zycie w chicago jest potwornie drogie, zarcie na ktorym nie da sie oszczedzac
          jest cholernie drogie, ubezpieczenie samochodu kosztowalo mnie $460 za pol roku
          w jedna strone - olalem sprawe po 8 miesiacach i jezdze autobusem (wiecej czasu
          mam dla siebiesmile
          a studia jak studia, drogie jak cholera, dosyc latwe, nic wielkiego nie daja
          jezeli nie sa to specjalistyczne komputerowe, te sa na bardzo dobrym poziomie.
          naprawde mozna sie niezle przeliczyc jezeli chodzi o zycie w stanach.
    • Gość: MaciekS Re: Studia w USA IP: *.amdahl.com 10.09.01, 19:46
      Gość portalu: Human napisał(a):

      > Studia w Nowym Jorku. Praca i utrzymywanie się wyłącznie samemu, czy jest to
      > wogóle możliwe nie mając tam rodziny ani innej możliwości taniego mieszkania.
      > CZy ktoś tak wogóle studiuje albo chociaż ma zamiar. Czekam na informacje,
      > ewentualnie wskazówki lub propozycje.

      Mozliwe? Oczywiscie ze sa stypendia pozyczki i takie inne. Mysle ze to zalezy od
      checi i obrotnosci. Pewnie ze bedzie ciezko... moze bardzo, ale wszystko sie da
      wypracowac jak Ci zalezy na tym. Mysle ze znajda sie na forum i tacy co zechca Ci
      dac pare wskazowek na temat rozwiazan. Acha i wcale nie musisz mieszkac w drogim
      mieszkaniu na poczatek. Moze wynajmiesz pokoj. Jesli masz na mysli miasto Nowy
      Jork (Nowy Jork to tak ogolnie rzecz biorac sredniej wielkosci stan) to mozesz
      znalezc tansze mieszkanie np. w stanie New Jersey i dojezdzac tak jak robia to
      miliony codziennie jadac do pracy i spowrotem... to normalne nawet gdy dojazd
      trwa 1.5 godziny i w to wlicza sie przejazd pociagiem.

      Mysle ze nie tylko rodzina moglaby Ci pomoc, ale zyczliwe wskazowki od zyczliwych
      rodakow.

      Ja tutaj nie studiowalem (na razie) - studia skonczylem w Polsce a tu tylko
      pracuje w zawodzie wiec nie za bardzo moge Ci radzic co do uczelni w Nowym Jorku.
      Wiem jednak ze sa tacy co to robili.


      Powodzenia
    • Gość: roza Re: Studia w USA IP: *.tamu.edu 10.09.01, 20:44
      Ktos kto nie ma obywatelswa albo zielonej karty moze byc przyjety jako student zagraniczny pod warunkiem
      uzyskania odpowiednich wynikow testow, co zapewne jest Ci wiadomo ... i wykazania sie odpowienimi
      funduszami na pokrycie oplat i na zycie. Na wizie studenckiej nie mozna pracowac, chyba ze uniwersytet Cie
      zatrudni jako "student worker, " ale to sa grosze.

      O wiele bardziej i powiedzialabym calkowiecie realne jest studiowanie jako "graduate student", ale to po
      ukonczeniu studiow w Polsce i przejsciu jeszcze trudniejszych testow. W takim przypadku pracuje sie na
      uczelni 20 godzin na tydzien (praktycznie czesto o wiele wiecej) i mozna przyzyc, choc raczej biednie. Zdobyte
      wykszatalcenie ma jednak swoja wartosc i warto sie pomeczyc. Zdarza sie, ze wydzial, lub professor oplacaja
      tuition i wtedy jak na studenta jest sie w zupelnie dobrej sytuacji. W mojej opinii o taki wyjazd warto sie starac.

      Powodzenia!!
      • Gość: req Re: Studia w USA IP: *.telia.com 13.09.01, 00:23
        czlowieku ty chyba oszalales jesli myslisz ze uda ci sie studiowac i jeszcze
        pracowac zeby wszystko oplacic na rok musisz wydac min $20 000(tuition fees,
        accommodation etc...) i to sa jedne z tanszych studiow na hawajach jesli chcesz
        studiowac w ny to dodaj jeszcze jakies 2000-3000$ za tuition fees (nauka)
        na twoim miejscu jesli juz mialbym studiowac za granica to wybierz uk (tylko
        nie londyn bo ceny prawie takie same) i oplaty spadna ci o jakies 50%
        pozdr
        • Gość: Michal Re: Studia w USA IP: 64.107.12.* 14.09.01, 19:13
          nie przesadzaj, zawsze mozna pojsc do community college i mimo ze za 12 credit
          hours amerykanie placa $650 za jeden semestr to obcokrajowcy "tylko" 5 razy
          wiecej okolo $3000 za semestr.
    • Gość: elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 13.09.01, 17:57
      wczerwcu skonczylam studia w USA. To bardzo dluga historia, ale powiem jedno: wiadomosci od
      Polonii mieszkajacej w Chicago powinno sie sprawdzac, bo czesto sa nieprawdziwe. Jesli ktos ma
      staly pobyt to sutaucja tej osoby wyglada zupelnie inaczej niz kogos starajacego sie o studencka wize
      typu I-20. Koszty : jesli ktos mieszka tam na stale, to moze rozpoczac studia dotowane przez panstwo.
      W przypadku studentow zagranicznych: placi sie czesne ok. kilkunastu tysiecy dolarow na rok, do tego
      rozne oplaty, ksiazki sa cholernie drogie. Kazdy uniwerystet podaje minimalna kwote utrzymania:
      najtaniej, akademik i stolowka ktore zapewnia uczelnia to w moim przypadku bylo 20 tys. rocznie.
      Suma jest podobna w roznych uczelniach.Akademiki sa tanie i ma sie zapewnione miejsce. Mozna
      dostac wize tylko do uczelni ktora ma akredytacje panstwa, szkola po przyjeciu Cie na studia wyda
      dokument ktory jest wymagany w ambasadzie. Ambasada oprocz wszystkich dokumentow zada
      okazania oplaty czesnego za rok z gory, w moim przypadku to bylo 14 tys. dolarow. Pracowac wolno
      tylko na terenie uczelni, 20 godzin tygodniowo, takie sa prawa wizowe, jesli sie pracuje wiecej, to traci
      sie wize, no i nie mozna zapisac sie na mniej niz 12 jednostek, bo tez sie praci prawo do wizy . (Placa
      za prace na uczelni:6.25$ na godzine). Egzaminy: SAT i oprocz tego egzamin z Angielskiego. Jesli sie
      zaliczylo TOEFEL, to mozna czesciowo studiowac "normalny" kierunek, ale tez trzeba wziasc ESL
      (Englich as Second Language). Studia tu sa trudne, na normalnej uczelni oczywiscie, bo tzw.
      community college to proscizna, tyle ze nie jest to uniwerytet. Nie polecam. Nie mozna tu sie obijac na
      studiach jak w Polsce. Tez trzeba skonczyc stydia w okresie ilus tam lat, nie mozna przeciagac.Tyle
      jest informacji, ze nie wiem o czym pisac. Skad wziasc pieniadze: jesli jestes szczegolnie zdolnym(a),
      czy ma sie wybitny talent, to latwiej dostac stypendia, nagrody. Trzeba miec w tym przypadku duza
      srednia ocen. Jak wiadomo zdolnosci to nie wszystko, ale jesli jestes oprocz tego pracowita osoba to
      duzo jest mozliwe. Ja nie mialam grosza, ale byli ludzie ktorzy wierzyli w moj talent. Jesli masz sie
      czym wkazac, to szukaj na Internecie mozliwosci stypendiow, grants itp. Polonia nie jest zbyt szczodra,
      ale jest sporo organizacji ktore daja stypendia, ale mimo wszystko w moim przypadku polowe
      kosztow studiow pokryl moj obecny maz, mimo wszystkich moich sukcesow akademickich. Jak
      widzisz, trudne rzeczy sa mozliwe. Jesli ktos ma jakies pytania, pytajcie, w miare mozliwosci
      postaram sie dac rzetelna odpowiedz. Powodzenia.
      • Gość: Justyna Re: Studia w USA IP: *.clinika.pl 14.09.01, 17:15
        Czesc Elzbieto,
        podobaly mi sie informacje ktore podalas. otoz ja pragne studiowac w NYC.
        wyjezdzam juz w pazdzierniku na razie na wizie turystycznej ale bede chciala ja
        zmienic jak znajde odpowiedni program i uczelnie.
        na szczescie moge mieszkac u przyjaciol za darmo na manhattanie co jest wielkim
        plusem. w miedzy czasie bede chciala zdac odpowiednie testy i tu moje pytanie
        czy wiesz moze jakie testy powinnam zdac pragnac studiowac na uniwersytecie w
        stanach. mam juz mgr inz z polskiej politechniki, stad w gre wchodza studia
        post graduate lub mba.
        czekam na odpowiedz
        • Gość: Pucio Re: Studia w USA IP: 216.94.245.* 14.09.01, 22:15

          Do potencjalnych studentow:
          Pomyslce o studiowaniu w Kanadzie: uniwersytety na dobrym poziomie, mniejsze czesne niz w US, nizsze
          koszty utrzymania. (Jest jednak gozej z praca na czrno)

          Pucio
        • Gość: TYP Re: Studia w USA IP: *.we.mediaone.net 15.09.01, 16:09
          Gość portalu: Justyna napisał(a):

          > Czesc Elzbieto,
          > podobaly mi sie informacje ktore podalas. otoz ja pragne studiowac w NYC.
          > wyjezdzam juz w pazdzierniku na razie na wizie turystycznej ale bede chciala ja
          >
          > zmienic jak znajde odpowiedni program i uczelnie.
          > na szczescie moge mieszkac u przyjaciol za darmo na manhattanie co jest wielkim
          >
          > plusem. w miedzy czasie bede chciala zdac odpowiednie testy i tu moje pytanie
          > czy wiesz moze jakie testy powinnam zdac pragnac studiowac na uniwersytecie w
          > stanach. mam juz mgr inz z polskiej politechniki, stad w gre wchodza studia
          > post graduate lub mba.
          > czekam na odpowiedz


          Troche ciezko mi zrozumiec ze ktos sie wybiera do USA na studia wyzsze i nie wie
          nawet jakie sa na takie studia egzaminy...W USA wszystkie studia wyzsze nazywaja
          sie wlasnie post graduate i MBA jest jedna z tych studiow wlasnie. Zeby dostac
          sie na MBA trzeba zdac tzw. GMAT lub zeby podjac inne studia post graduate trzeba
          zdac GRE. GMAT jest bardzo trudnym testem i zdanie go z odpowiednia punktacja
          wcale nie znaczy ze sie zostanie zklasyfikowanym jako pelny student w
          szczegolnosci jezeli nie skonczylo sie wczesniej odpowiedniego profilu studiow i
          wypelnilo odpowiednich wymagan. Wymagania moga dotyczyc skonczenia odpowiednich
          przedmiotow na odpowiednim poziomie, listow motywacyjnych od pracodawcow,
          kilkuletni staz pracy etc. Przygotowania do GMATu to kilka miesiecy intensywnej
          nauki. Studia MBA na uniwersytecie w NYC kosztuja od 20.000 na rok wzwyz i jest
          tam dosc wysoki standard i wspolzawodnictwo jezeli chodzi o miejsca. Nie chce
          zniechecac, wszystko jest mozliwe ale z twoich listow na tym forum nie wydaje mi
          sie zebys byla bardzo w temacie.
          • Gość: Elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 15.09.01, 22:03
            Typie, ja zanim sie wybierzalam na studia wUSA tez musialam od czegos zaczac. tez musialam sie
            dowiedzec jekie zdac edzaminy, i nie widze powodu zeby komus to wyrzucac.Moje studia to byly
            nndergraduatwe, na te zdaje sie SAt. Przepraszam Justyne za podana informacje o GRE: ten egzamin
            to musze zdac sama, bo mam studia humanistyczne (BFA). Troche mi sie trudno bylo
            skoncentrowac gdzy moj kot lazi mi po klawiaturze. Tez moge powiedziec tyle ile sama wiem,
            jesli ktos wie wiecej niz ja, np przeszedl przez cale studia batchelor po skonczony doktorat, to
            prosze, dajcie wiecej informacji. Nie jestem niomylna baza danych.Oplaty za graduate studies moga
            byc rozne, kontaktujcie sie z uczelniami, ja tego za nikogo robic nie bede, dzieki Typie ze podales takie
            szczegoly. Co do listow od pracodawcow i stazu pracy, to tym razem Ty nie jest az tak dokaldnie
            poinformowany. Wymaga sie listow polecajacych od osob ktore Cie znaja i mialy ukad profesjonalny.
            Ale uwaga: list od przyjaciol i rodziny sie nie licza, sa traktowane jako tzw. biased.Tez moze poslac
            taki list nawet i ksiadz, tyle ze taki list sie mniej liczy.Uznaje sie ze ksieza i pastorzy najczesciej
            zawyzaja oceny. Takze jesli sie jest aktywnym w jakiejs organizacji spolecznej, to tez szef organizacji
            moze list napisac. To wszysto sa szczegoly, mam zwyczaj zaczynac od informacji ogolnych. W
            przypadku Justyny, jak wnioskuje, profesorowie by wchodzili w gre. Oczywiscie na wszelkie dokladne
            pytania odpowie uczelnia, nie uwazam sie za wyrocznie, ale sadze ze jestem w temacie, tak czy owak,
            sprawdzjcie wszystko dokladnie gdy juz bedziecie na miejscu. Co do konkurencyjnosci: postgraduate
            studies sa bardzo konkurencyjne, ale czy mozna wiedziec jakie zdolnosci ma Justyna? Moze jest
            wybitna, kazdy tez ma swoje tempo nauki. Podreczniki dadza pewien wglad, kazdy moze
            indywidualnie ocenic swoj poziom wiedzy. Ile czasu potrzeba na przygotowanie sie do egzaminow?
            To bardzo trudno ocenic, szczegolnie w przypadku studentow zagranicznych. Nie zniechecajcie sie.
            Justyno, nie zniechecaj sie.
        • Gość: elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 15.09.01, 21:23
          Droga Justyno,
          nie wyobrazasz jak sie ciesze ze masz mozliwosci studiowania w USA. Zobaczysz ze naprawde warto.
          Na wizie turystycznej nic zmienic sie nieda, musisz wrocic do Polski zmieniajac wize turystyczna na
          studencka. Testy: musisz zdac tzw. GRE, szukaj na internecie, sa na ten temat odpowiednie
          informacje, mozna zamowic podreczniki, albo kupic na miejscu. Z podrecznikiem ucz sie jak sie
          przygotowywac do egzaminu. Czesc z matematyki bedzie dla Ciebei prosta, czesc analityczna tez, ale
          ze slownictwem moze byc gorzej. Studiowalam tu cztery lata i pisalam monostoeo prac (pierwszy
          kwartal: 90 ston maszynopisu, duz), ale nie czuje sie jeszcze na tyle odwazna aby zdawac to jutro.
          Jesli jestes ciekawa, to moge podac przykladowe pytanie tego typu. Znajdz podrecznik ktory ma
          wskazowki dla studentow ESL (English Second Language). Trzeba zanc strategie jak zdawac te
          egzamniny, bo sa na komputerze, trwaja trzy godziny i jest duzo podchwytliwych pytan. Po co sie
          posliznac na nieuwaznosci. Bedziesz musiala zadac egzamin z Angielskiego. Ale od czego zaczac:
          wyslij do szkoly list , albo pojdz tam, i wez tzw. aplication documents, albo jakos tak. Wysylaszje
          placac roznie, nie za drogo. Graduate studies to magisterka i doktoraty. Kazde trwa przewzanie dwa
          lata. Za naszego magista daja tutaj przewaznie bachelor, ktory sie robi w cztery lata. Inna sprawa tzw.
          Transcripts: uczelnie tego wymagaja, w polsce to malo znane, a Polska uczelnia musi im to poslac,
          tzw. official transcripts. Jesli dasz im to do reki sama, to sie nie liczy. Musisz miec listy polecajace od
          profesorow (chyba trzy osoby), tez nie moga byc z reki do reki. Wybierz zyczliwych, nie takich co
          zazdroszcza, sama wiesz jak jest w Polsce. Sa jescze tutaj tzw. evaluation agencies ktore chyba za
          500$ badaja dyplom. Troche to trwa.Moze jednak sie okazac je nie bedziesz musiala robic magistra
          w dwa lata, moga Ci duzo zaliczyc, uczelnia tez, tak ze Twoje studia moga potrwac rok. Potem
          doktorat, czego Ci zycze. Jedna wskazowka: bardzo sie tu liczy srednia ocen tzw>GPA (Grade Point
          Average), skala jest od 0do 4 gdzie 4 jest najwyzsze. Na studiach mozna dostac przejsc majac 2, czyli
          C, ale aby sie dostac na graduate studies musisz miec srednia ocen przynajmniej 3, wartosc
          liczbowa B. Tez aby miec zaliczony przedmiot na graduate studiesz z kazdego przedmiotu musisz
          miec przynajmniej B, albo sieprzedmiot powtarza. Moze to byc stresujace , szczegolnie na poczatku.
          Jesli nie masz sredniej ocen przynajmniej 3 (B), a masz jakies wybitne osiagniecia, np.
          drukowalas w prasie publikacjach naukowych, wygralas jakis liczacy sie konkurs, to moze sie
          zdarzyc tak ze uczelnie zrobi wyjatek jesli okaze sie ze osoba jest szczegolnie zdolna, ma sie
          czym naprawde wykazac.Oceny sie licza, ale nie jest to wartosc absolutna. Osoby wybitne bywa ze
          miewaja gorsze oceny niz inni, mniej wybitni. Slawny przykald: Albert Einstein. Wiza studencka
          upowazni Cie do Pracy tylko na campusie, sa to drosze, wolno tylko pracowac 20 godz. tygodniowo,
          szkola nie pozwala na wiecej, bo maja podpisane z emigration. Ale staraj sie o rozne granty,
          stypendia, bo im wiecej dostaniesz tym mniej czasu musisz poswiecic na prace dorywcze. Lepiej
          miec duza skale ocen, to latwiej o rozne nagrody. Miej ciagle oczy otwarte na te mozliwosci.Przygotuj
          sie psychicznie na to s ze starania moga potrwac dlugo, wszystkie papiery etc. Czasem nawet rok.
          Trzymam kciuki.
          • Gość: wojtek Re: Studia w USA IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.111.0.* 06.03.02, 09:43
            Droga elzbieto !

            Jesli dobrze zrozumialem twoj post to jest obojetne czy masz polskiego
            magistra, inzyniera czy licencjata bo i tak aby dostac "master degree" musisz
            skonczyc w USA odpowiednie studia , a za wszystkie powyzsze tytuly mozna dostac
            tylko "bachelor degrre".Czyli nie warto jest robic magisterki w Polsce ale
            zaraz po licencjacie wyjechac do USA. Ale czy majac polskiego licencjata mozna
            starac sie na "graduate studies" ? Prosze o odpowiedz. wojtek
      • Gość: Michal Re: Studia w USA IP: 64.107.12.* 14.09.01, 19:19
        Jak szukac tego stypendium? ja jestem w community college i nie w ogole od
        czego zaczac!?
        • Gość: Elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 15.09.01, 22:32
          Wlasnie, community college to moze jest mozliwosc dla tych ktorzy chca po prostu postudiowac w
          USA.Oplaty sa niskie. Michale, na internecie jest duzo informacji o stypendiach, tzw. grants itp.
          Wystukaj odpowiednie haslo, potem badaj mozliwosci, napisz aby Ci przyslano tzw. application
          package, wypelnij dokumenty, pisz listy, czekaj, no i nie zniechecaj sie. Mozesz tez sie starac o
          prywatnych sponsorow, ale nie licz za bardzo ze profesor przyszlego universytetu oplaci Ci studia.
          Oczywiscie to sie moze zdarzyc, nie neguje takich informacji. Twoja szkola moze tez miec jakies
          informacje, spytaj sie w odpoweidnim biurze, bo nigy robilam studia na uniwersytecie. Mozesz tez
          przejsc sie na jakis uniwerek, moga miec miec wylozone takie informacje, szukaj tego w okolicach
          admission office. Takie szukanie to duzo roboty, i moze dlugo potrwac zanim dadza odpowiedz, ale
          warto. Staraj sie miec jak najwyzsze GPA. Michale, dobrze ze napisales, bo community college to tez
          mozliwosc od ktorej mozna zaczac po liceum. No i czesc przedmiotow mozna zaliczyc za czyba duzo
          mniejszce pieniadze. Odpisz ile kosztuje tzw. unit jesli chodzi o studentow zagranicznych. Sadze ze
          sporo ludzi tez by moglo pomyslec o takiej mozliwosci. Uprzedzam jednak ze nie znajdziecie tu
          akademicko naladowanej atmosfery jakiej pewnie oczekujecie na studiach w USA. Dziekuje za list,
          nie powinnam chyba zniechecac ludzi do nauki w community college. Jestesmy ludzmi ze swoimi
          osobistymi upodobaniami, kazdy powinien wiediec czego chce, dobrze by bylo gdyby w Polsce byly
          agencje posredniczace w kontaktach z uczelniami w USA, jak to jest np. w krajach Azji. Idziesz i
          rozmawiasz z odpowiednim agentem, a nie z kims kto skonczyl studia humanistyczne. Ale poki co, to
          chyba tyle od czego na razie mozemy zaczac. Swietnie ze odezwali sie ludzie podajac informacje o
          Kanadzie i UK. Hej, duzo jest swietnych uczelni na calym swiecie! Michale, powodzenia!
        • Gość: Pucio Re: Studia w USA IP: *.slnt1.on.wave.home.com 16.09.01, 04:21

          Szukasz info o stypendiach? Kazdy uniwersyetet da ci pelne informacje jak sie skontaktujesz z ich
          Registrar Office i powiesz im co szukasz. Przewaznie najpierw trzeba byc zaakceptowanym na
          studia by moc ubiegac sie o stypendia.

          Pucio
    • Gość: Elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 15.09.01, 23:46
      Moj maz (Niemiec), twierdzi ze kosulaty USA maja materialy informacyjne o studiach w USA, takze
      moga miec informacje wydane przez konkretny uniwersytet, bo jak wiadomo rozne uczelnie maja
      rozne wymagania i oplaty. Moj kontakt byl przez osoby prywatne, nie przez konsulat. Hej, od czegos
      trzeba zaczac, on sam zaczynal nie od konsulatu: napisal list do slawnego Niemieckiego archeologa
      ktoey wykaadal na uczelni w Stanach. Ten odpisal BARDZO ZYCZLIWIE podajac informacje jak sie
      starac o studia. Widzicie, ludzie bywaja zyczliwi, chetni udzielac informacji. Uniwerytety tez sa
      nastawione zyczliwie, najgorsze historie sa z wizami o forsa. No i leki podtrzymywane przez nas
      samych, jakie te egzaminy trudne itp.
      • Gość: zbyszek Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 16.09.01, 13:42
        Elzbieto, pomylilas sie, nigdy nie robilas studiow w community college, napisala "na univerystecie".
        Twoje informacje sa dobre, no i postawa. Internet tez jest dobrym zrodlem informacji o stypendiach.
        Dobrze rzeczywiscie wstapic do jakiegos uniwerku i szukac materialow, bo ktos moze nie miec za
        bardzo odwagi wypytujac sie na zapas,a dobrze byc obeznanym, bo to zabiera duzo czasu, ten calu
        research. Typie, list Justyny jest rzeczowy i uprzejmy. Dziwie sie ze nie mozesz Justyny zrozumiec.
        Twoje informgje o typach egzaminow sa rzetelne, ale z listami polecajacymi to sie nie popisales.
        Nie popisales sie tonem swego listu, przebija przez Ciebie meska zazdrosc, ze kobiety sie pchaja i
        maja ambicje. Elzbieto, jestes w temacie, i to bardzo. GRE to rzeczywiscie bardziej humanistyczne.
        Nie przejmuj sie Typami. Badzmy dla siebie uprzejmi, bo inaczej ludzie beda sie bali pytac ze ktos ich
        zbluzga na portalu. Internet i wszelkie pisane informacje to nie wszystko, dobrze jest z kims
        porozmawiac(na internecie), dzielmy sie doswiadczeniami, mozemy sobie pomoc.
        • Gość: Elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 16.09.01, 19:24
          Och, co za facet, dziekujemy. Mialam urwanie glowy i padalam z nog, mam gosci czasu , stad moje
          informacje sa tak pomerdane. Sprawdzilam sugestie Typa co do tematu ze wymagaja iles tam lat
          pracy. Wiec moze tak byc ze na w paperach bedzie o ew. pracy. Ale bez paniki: trzeba sprawdzac jak
          wymagania sa formulowane, czy jest to "work experience"( i tu podaja wymagania), a dalej moga
          pasc slowa: REQUIRED< DESIRED albo PREFERRED. Dwa ostatnie sa takie sobie, "required"
          oznacza konkretne wymagania. Ale nie ma sie co przejmowac, bo nigdy sie nie zna ilosci kandydatow
          ktorzy te wymagania spelniaja. Jednego roku moze ich byc az za duzo, w nastepnym za malo, i wtedy
          maja szanse inni podobni, szczegolni. To tak jak z praca o ktora ubiega sie wielu kandydatow.
          Jesli sie czuje ze mozliwosc jest, warto probowac. Ja stracilam kilka lat przez fakt ze sie wystraszylam
          opowiesci o tym jakie cos jest trudne, niepotrzebnie. Troche sie boje ze Justyna nie dostanie tej
          informacji.
          • Gość: postgr? Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 17.09.01, 05:13
            Troche o post gradaduate i graduate studies. Te slowa czesto w zargonie sa uzywane wymiennie, tu
            w Stanach, ale jesli bedziecie sie kontaktowali z uczelnia listownie, to napiszcie co Wam chodzi.
            Undergraduate studies to jak napisalam, studia czteroletnie po liceum. Graduate to masters (studia
            magisterskie robi tu sie inaczrj niz w Polsce) i doktoraty.Post graduate to tzw . fellowships.
            Bardzo czesto fellowships (post graduate) sa to studia po doktoracie, dostaje sie za to fellowship
            certificate. Jesli dokladnie wiecie czego chcecie, to uwazajcie w liscie na te slowa, bo po lepiej od
            razu dostac informacje na ktore czekacie. W miare czasu napisze o uniwerytetach malych i duzych,
            (ranking etc), i o jezyku+ uczelniach artystycznych, co to jest acreditted vrs. non-acreddited institution,
            na co trzeba uwazac aby nie tracic czasu.
            Podam temat jako goscia portalu, to dla ulatwienia nawigacji. elzbieta
            • Gość: GMAT Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 17.09.01, 20:27
              GMAT trwa 4 godz. przygotowywac sie mozna majac podrecznik, albo MBA.com jest tam program ktory
              mazna miec za darma POWERPREP. Takze jesli sie zarejestrujesz, dadza ten program za daro. Test
              jest computerowy + pisanie eseju. GMAT to wymagany na pewno test for MBA. Podr4ecznik to The
              Official Guide for GMAT Review, jest w nim zawarte 1400 pytan ktore byly uzywane w testach. ten
              podrecznik zaweiera wiecej pytan niz POWERPREP. Powodzenia

              Elzbieta
              • Gość: TYP Re: Studia w USA IP: *.we.mediaone.net 18.09.01, 00:52
                Gość portalu: GMAT napisał(a):

                > GMAT trwa 4 godz. przygotowywac sie mozna majac podrecznik, albo MBA.com jest t
                > am program ktory
                > mazna miec za darma POWERPREP. Takze jesli sie zarejestrujesz, dadza ten progra
                > m za daro. Test
                > jest computerowy + pisanie eseju. GMAT to wymagany na pewno test for MBA. Podr
                > 4ecznik to The
                > Official Guide for GMAT Review, jest w nim zawarte 1400 pytan ktore byly uzywan
                > e w testach. ten
                > podrecznik zaweiera wiecej pytan niz POWERPREP. Powodzenia
                >
                > Elzbieta


                Elzbieta piszesz z LA ?
                • Gość: Elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx2-bradley.dialup.earthlink.net 20.09.01, 06:13
                  Czesc TYP, dobrze ze sie odezwales, moze bedziesz w stanie udzielic dodatkowych informacji: po
                  prostu dla ludzi ktorzy moze zupelnie przypadkowo trafia na ten portal i beda sie czegos mogli
                  dowiedziec. Pisze z Kalifornii. Marze o UC Irvine, jesli mnie oczywiscie przyjma. Czy ze mnie typowa
                  Californian nutt?
                  • Gość: TYP Re: Studia w USA IP: *.we.mediaone.net 20.09.01, 08:08
                    Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

                    > Czesc TYP, dobrze ze sie odezwales, moze bedziesz w stanie udzielic dodatkowych
                    > informacji: po
                    > prostu dla ludzi ktorzy moze zupelnie przypadkowo trafia na ten portal i beda s
                    > ie czegos mogli
                    > dowiedziec. Pisze z Kalifornii. Marze o UC Irvine, jesli mnie oczywiscie przyjm
                    > a. Czy ze mnie typowa
                    > Californian nutt?


                    Ja jestem w LA i skonczylem MBA na jednym z uniwerkow w LA wiec nie sadze ze
                    jestes "californian nutt". UC Irvine ma wysokie progi jezeli chodzi o dostanie
                    sie, jest to bardzo dobra szkola np. z medycyny czy technologii.


                    • Gość: Monczus Re: Studia w USA IP: *.tnt19.ewr3.da.uu.net 20.09.01, 17:15
                      Chcialam jeszcze cos dorzucic: niektore szkoly oferuja po skonczeniu szkoly
                      czteroletniej programy Ph.D, czyli studia doktoranckie, bez posredniego stopnia
                      masters. Tak jest np. na moim wydziale (literatura)w CUNY, gdzie musze
                      specjalnie prosic i cos tam dodatkowo zalatwiac, by po drodze do Ph.D. dostac
                      tez tytul M.A.
                      nie wiem, jak to jest ze stypendiami. Ja sie poteznie zwiodlam. Mimo ze na
                      studiach czteroletnich udalo mi sie otrzymac fundusze z kilku zrodel, kilka
                      nagrod, do tego pomoc finansowa, to na studiach obecnych juz sie tak nie stalo.
                      Pomocy ze stanu ani federalnej nie dostalam, bo jedna nie dotyczy graduate
                      studies, a inna nie jest przyznawana, gdy nie studiuje sie w swoim stanie. Coz.
                      Jako ze CUNY to szkola publiczna, oferta stypeniow jest uboga. Cale szczescie,
                      ze koszta nie za zbyt wygorowane.
                      Jesli chodzi o GRE
                      • Gość: anta Re: Studia w USA IP: *.ras12.nynyc.tii-dial.net 20.09.01, 18:25
                        Bardzo ciekawe posty. Posty Elzbiety potrzymaly mnie na duchu wink, ja wlasnie
                        tez trace czas poniewaz boje sie tych wszystkich egzaminow. Jestem w Stanach od
                        jakiegos czasu, mam wize H4 i wiem ze moge ja zmienic na wize studencka. W
                        Polsce ukonczylam Politechnike, po drodze mialam studia w Niemczech. Jednak
                        przerazaja mnie te egazminy, chcialam sprobowac swoich sil na uniwersytecie i
                        zrobic doktorat. Ale z tego co tutaj piszecie wnioskuje, ze jednak nie jest to
                        chyba mozliwe, ze wzgledu na to iz polski mgr inz nie jest tutaj odpowiednikiem
                        Master of Science.. Czy dobrze to rozmumiem? Choc wiem, ze moj maz ma zaliczony
                        tutul polskiego mgr inz na Master of Science, tutaj w Stanach. (wszystkie
                        dokumenty politechniki byly sprawdzane przez amerykanskie biuro prawne). Czy
                        ktos z Was staral sie o studia doktoranckie z polskim mgr izynierem? czy trzeba
                        spelnic jakies dodatkowe warunki, oprocz egzaminow TOEFL, GMAT? Serdecznie
                        pozdrawiam wink
                        • Gość: elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 04.03.02, 03:35
                          Gość portalu: anta napisał(a):

                          > Bardzo ciekawe posty. Posty Elzbiety potrzymaly mnie na duchu wink, ja wlasnie
                          > tez trace czas poniewaz boje sie tych wszystkich egzaminow. Jestem w Stanach od
                          >
                          > jakiegos czasu, mam wize H4 i wiem ze moge ja zmienic na wize studencka. W
                          > Polsce ukonczylam Politechnike, po drodze mialam studia w Niemczech. Jednak
                          > przerazaja mnie te egazminy, chcialam sprobowac swoich sil na uniwersytecie i
                          > zrobic doktorat. Ale z tego co tutaj piszecie wnioskuje, ze jednak nie jest to
                          > chyba mozliwe, ze wzgledu na to iz polski mgr inz nie jest tutaj odpowiednikiem
                          >
                          > Master of Science.. Czy dobrze to rozmumiem? Choc wiem, ze moj maz ma zaliczony
                          >
                          > tutul polskiego mgr inz na Master of Science, tutaj w Stanach. (wszystkie
                          > dokumenty politechniki byly sprawdzane przez amerykanskie biuro prawne). Czy
                          > ktos z Was staral sie o studia doktoranckie z polskim mgr izynierem? czy trzeba
                          >
                          > spelnic jakies dodatkowe warunki, oprocz egzaminow TOEFL, GMAT? Serdecznie
                          > pozdrawiam wink
                          Po dlugim czasie, to znowu ja. Ciesze sie ze moglam Cie podtrzymac na duchu, ja mialam wokol siebie
                          samych "straszycieli" w Polsce. Jak ze studiami doktoranckimi nie wiem dokladnie, moge sie zapytac w
                          UCR.Tytul magistra zrobiony w Polsce to oczywiscie nie jest odpowiednik Masters od Science. Z mojego
                          doswiadczenia, i doswiadczenia mojego meza ktory wykladal na studiach doktoranckich wynika ze
                          tzw.transcripts moga dac Tobie tytul Batchelor of Science, oraz moga doliczyc czesc przedmiotow
                          wymaganych na Master of Science.Ale to nie jest to mozliwe aby z Polska magisterka dostac sie na
                          studia doktoranckie, musisz tu najpierw zrobic magisterke, czyli przejsc wszystkie potrzebne
                          egazminiy etc. Oczywiscie uczelnie roznia sie od siebie, ile Ci zalicza z Polski i Niemczech to juz ich
                          sprawa, trudne do przewidzenia.Ale moga Ci zaliczyc np. rok poza poza Bachelor of Science. Gdy sie
                          dostaniesz tu na studia to zobaczysz ze jest tu inny styl niz w Europie. Ale jak ktos napisal, i ja tez
                          utozsamiam sie z ta wypowiedzia, jest to wielka przygoda intelektualna. POWODZENIA. Sadze ze mimo
                          ze moje informacje nie bardzo moga Ci pomoc jako ze po czasie, moze ktos inny skorzysta.
                          • node Re: Studia w USA 06.03.02, 20:40
                            > > zrobic doktorat. Ale z tego co tutaj piszecie wnioskuje, ze jednak nie jes
                            > t to
                            > > chyba mozliwe, ze wzgledu na to iz polski mgr inz nie jest tutaj odpowiedn
                            > ikiem
                            > >
                            > > Master of Science.. Czy dobrze to rozmumiem? Choc wiem, ze moj maz ma zali
                            > czony
                            > >
                            > > tutul polskiego mgr inz na Master of Science, tutaj w Stanach. (wszystkie

                            Formalnle jezeli masz magistra, jestes M.Sc. (albo pochodne). Problem w tym, ze
                            jest instytucja, ktora ocenia zagraniczne uniwersytety i polski magister jest
                            oceniany na poziomie B.Sc.
                    • Gość: elzbieta Re: Studia w USA IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 04.03.02, 03:46
                      Gość portalu: TYP napisał(a):

                      > Gość portalu: Elzbieta napisał(a):
                      >
                      > > Czesc TYP, dobrze ze sie odezwales, moze bedziesz w stanie udzielic dodatk
                      > owych
                      > > informacji: po
                      > > prostu dla ludzi ktorzy moze zupelnie przypadkowo trafia na ten portal i b
                      > eda s
                      > > ie czegos mogli
                      > > dowiedziec. Pisze z Kalifornii. Marze o UC Irvine, jesli mnie oczywiscie p
                      > rzyjm
                      > > a. Czy ze mnie typowa
                      > > Californian nutt?
                      >
                      >
                      > Ja jestem w LA i skonczylem MBA na jednym z uniwerkow w LA wiec nie sadze ze
                      > jestes "californian nutt". UC Irvine ma wysokie progi jezeli chodzi o dostanie
                      > sie, jest to bardzo dobra szkola np. z medycyny czy technologii.
                      >
                      >
                      Ha Typie! Californian Nutt to oczywiscie metafora bo duzo pisze i z poplataniem. Siedze tutaj dosc dlugo,
                      obecnie w Riverside, czesto ostatnio musze jezdzic do LA. Swietnie ze zrobiles MBA w USA, jesli jestes w
                      LA i jeszcze czytasz ten watek to mozemy sie zobaczyc w jakiejs galerri, np. Bergamont Station on Santa
                      Monica Boulvard, co Ty na to? Mozesz wtedy nie tylko porozmawiac o sztuce wspolczesnej, ale i spotkac
                      kogos kto skonczyl tuta studia, jesli to jest inrersujace. Ciekawi mnie fakt ze nie nie sadzisz ze jestem
                      califonian nutt, to moja artystyczna detektywistyczna slabostka.Pozdrawiam, milo ze ktos z bylych
                      Polskich
                      studentow jest tak blisko.

    • Gość: Polibud Re: Studia w USA po Politechnice IP: *.97.252.64.snet.net 06.03.02, 16:45
      Wlasnie,moze ktos z forumowiczow absolwentow Polibudy z Polski podzieli
      sie swoimi doswiadczeniami. Czy warto starac sie o tutejszy dyplom,
      a jesli tak czy trzeba wszystko zaczynac od nowa,przejsc przez cale
      undergraduate; ewentualnie czy cos zaliczaja z Polski na poczet owych credits.
      Ja np. skonczylem inzynierie srodowiska ale chcialbym studiowac computer
      science.Czy w tym przypadku jest szansa na zaliczanie jakichs kredytow.?
      Nie usmiecha mi sie jeszcze raz pelne 4-5 lat.
      Moze daloby sie to zrobic w jakies 1-2 lata?
      TIA
    • Gość: matka Re: Studia w USA IP: 24.56.133.* 06.03.02, 17:13
      Wszyscy chca na studja do Nowego Jorku. Pomyslcie to nie jedyne miejsce w USA.
      Sa inne stany,z bardzo dobrymi uczelniami,duzo nizszymi kosztami utrzymania,
      gdzie latwiej studentowi o prace i uczelnie sa tansze. Uczelnie ktore chetniej
      was przyjma i studiowac jest milej,klasy sa mniej liczne,nauczyciele bardzie
      zaangazowani i chetniej pomagaja. Na Nowym Jorku nie konczy sie system
      edukacyjny w USA.Corka skonczyla jedna z takich uczelni "nie w Nowym Jorku" ma
      super prace i nikt sie nie dziwi , ze studiowala gdzie indziej. Wystarczy
      poszukac w internecie tych innych szkol. Powodzenia
      • Gość: Martyna Re: Studia w USA IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 18:30

        To jakie szkoly polecasz poza N.Y.C ? dOBRA RADA ZAWSZE CENNA.
        pOZDRAWIAM
        • node Re: Studia w USA 06.03.02, 20:44
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          >
          > To jakie szkoly polecasz poza N.Y.C ? dOBRA RADA ZAWSZE CENNA.
          > pOZDRAWIAM

          W zaleznosci co chcesz studiowac.
          W mojej dziedzinie - Stanford, UCLA, CMU, MIT... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka