Dodaj do ulubionych

polonia we Wloszech

06.06.05, 14:30
Witam! Ja mieszkam we Wloszech od pol roku. Wyjechalam nie znajac zupelnie
jezyka. I doprowadza mnie do szalenstwa ten fakt. Chcialabym znalezc dobra
prace i moze sie jakos ulozy. Ale jak narazie czuje sie tu zupelnie obce. Mam
nadzieje ,ze to sie zmieni.
Obserwuj wątek
    • pavvel_z_melb Re: polonia we Wloszech 06.06.05, 15:28
      Niech sie tfoja nie martwic. Ja pszyjechac do Australia
      i tesz nie znac jenzyk, ale nasza gmina bardzo mi tu
      pomuc i teraz ja miec juz dobry geszeft znaczy sie
      biznes i robic durzo pieniondzow czyli dularuf. Ja myslec ze ty
      miec zla wyznanie, a nie zla jezyka.
    • gosc88 Re: polonia we Wloszech 06.06.05, 15:49
      mirsli napisała:

      > Witam! Ja mieszkam we Wloszech od pol roku. Wyjechalam nie znajac zupelnie
      > jezyka.
      Blad. Podjelas szalencza decyzje. Bez znajomosci jezyka jedziesz podbijac
      swiat ?? Trzeba bylo przed wyjazdem poznac choc troche jezyk.

      > I doprowadza mnie do szalenstwa ten fakt.
      To normalne. Dziwne gdyby bylo inaczaej.

      > Chcialabym znalezc dobra prace i moze sie jakos ulozy.
      Wyobraz sobie, ze nie jestes tu wyjatkiem !! Kazdy przy normalnych zmyslach ma -
      mniej wiecej - takie zyczenie.

      > Ale jak narazie czuje sie tu zupelnie obce. Mam nadzieje ,ze to sie zmieni.
      Jesli po 5 latach nic sie nie zmieni to wracaj do Polski.
    • ontarian czym sie tak przejmujesz? 06.06.05, 15:51
      do doopcenia jezyka nie potrzeba znac
      • mirsli Re: czym sie tak przejmujesz? 06.06.05, 15:56
        Wybacz, ale mam troche wieksze ambicje.
        • ontarian Re: czym sie tak przejmujesz? 06.06.05, 16:08
          nie zlosc sie, zadna praca nie hanbi
          • mirsli Re: czym sie tak przejmujesz? 06.06.05, 16:09
            to sam sobie tak pracuj!!!!!
            • ontarian Re: czym sie tak przejmujesz? 06.06.05, 16:19
              ja juz mam prace, a ty nie
              albo najlepiej popros nasza forumowa wrozke
              zeby w swa "kule" spojrzala
              i przyszlosc ci przepowiedziala
              www.fun.from.hell.pl/2004-01-08/wrozka.gif
        • terra-nova Re: czym sie tak przejmujesz? 06.06.05, 22:49
          Gdybys mial wieksze ambicje wowczas wyjechalabys do Wloch z biegla znajomoscia
          tego latwego jezyka. Duzo mowisz malo robisz........
    • mazyciel Re: polonia we Wloszech 06.06.05, 16:37
      zacznij sie uczyc jezyka!

      na poczatek proponuje 16godz na dobe
      a w nocy zostawiaj sobie wlaczone radio,
      w dzien telewizor, soap opera, wiadomosci
      zapisz sie na kurs,
      unikaj ludzi z Polski, wkrec sie we wloskie towarzystwo


      po kilku miesiacach takiej kuracji bedziesz mowic 'perffeto'
      i mozesz startowac na Universita di Roma

      saluti
    • waldek.usa Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 16:58
      mirsli napisała:

      > Witam! Ja mieszkam we Wloszech od pol roku. Wyjechalam nie znajac zupelnie
      > jezyka. I doprowadza mnie do szalenstwa ten fakt. Chcialabym znalezc dobra
      > prace i moze sie jakos ulozy. Ale jak narazie czuje sie tu zupelnie obce. Mam
      > nadzieje ,ze to sie zmieni.

      ► pozwole sobie zauwazyc, ze bez znajomosci jezyka to tylko turysci mogo
      sobie poradzic. Aby tam mieszkac, jezyk warto znac, przynajmniej jako tako,
      badz z miejsca do szkoly.
      • mirsli Re: Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 17:15
        nie, to nie prowokacja. Mam faceta Wlocha i jak narazie on mnie utrzymuje
        • ontarian Re: Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 17:33
          a wiec sie nie pomylilem, hehehe
          • mirsli Re: Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 17:36
            nie widze zwiazku, w Polsce zyjesz w celibacie?
            • ontarian Re: Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 17:48
              mirsli napisała:

              > nie widze zwiazku,
              a ja widze
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=24830816&a=24835622
              > w Polsce zyjesz w celibacie?
              w Polsce sie nie zyje, w Polsce sie egzystuje
              • mirsli Re: Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 17:54
                czlowieku, ja chce prowadzic normalne zycie , w normalnym zwiazku. Przykro, ze
                wszystko tak splaszczyles. Ja jednak nie mam ochoty ograniczac sie do pelnienia
                funkcji dmuchanej lalki.
            • terra-nova Re: Kolejna prowokacja??? 06.06.05, 22:54
              generalnie to my zyjemy na wlasny rachunek i niczyimi utrzymankami nie
              jestesmy. Acha, taka sytuacja to, zeby nazwac to po imieniu, prostytucja za
              jedzenie i odzienie. Nigdzie nie zajdziesz moja mala. Wlosi nigdy nie zenia sie
              z dupa, ktora maja przed slubem, co jedynie zabawiaja sie. Wiem ,bo mieszkalem
              we Wloszech rowne 6 lat.
              • mirsli Re: Kolejna prowokacja??? 07.06.05, 08:59
                Ja nie mam najmniejszego zamiaru wychodzic za maz. W Polsce bylam niezalezna,
                mialam dobra prace i zarabialam sporo pieniedzy. Mam pozadne wyksztalcenie i
                nie zamierzam zyc przez caly czas na czyjs rachunek. A co do prostytucji za
                jedzenie i odzienie, to w Polsce dodatkowo musialam pracowac na potrzeby innych.
                • terra-nova Re: Kolejna prowokacja??? 07.06.05, 13:38
                  Radze usiasc i pomyslec nad soba w jakim punkcie zycia jestes. A jestes w takim
                  w jakim ci napisalem. Utrzymuje cie, tj. karmi i ubiera facet za to, ze cie
                  dmucha. I taka prawda. Jakbys na to nie spojrzala. Nie masz wiec co sie
                  pocieszac, ze bylas niezalezna, to jest czas przeszly. I radze sie obudzic
                  zanim bedzie za pozno.
                • gerbill Re: Kolejna prowokacja??? 20.06.05, 17:39
                  mialas alfonsa w Polsce a teraz robisz na wlasny rachunek? Gratuluje
                  obrotnosci. Wiekszosc dziewczyn przepuszcza kaske na prochy i opiekuna.
        • waldek.usa A to co innego 06.06.05, 18:01
          mirsli napisała:

          > nie, to nie prowokacja. Mam faceta Wlocha i jak narazie on mnie utrzymuje

          ► tu od czasu do czasu pojawia sie taki "dylemat" - "nie znam jezyka, a
          chce mieszkac w danym kraju". Jezeli facet utrzymuje, to na krotki dystans
          wystarczy. Klopoty zaczna sie po jakims czasie, gdy zechcesz zaczac normalnie
          zyc, a bez jezyka to sie raczej nie uda. Do szkoly...
          • buczeek Re: A to co innego 08.06.05, 00:51
            ALE jesteście prymitywy!! Laska o czym innym kładzie temat a wy jej że jest
            utrzymanką. Trzymaj się i nie słuchaj tych nadetych frajerów, co sami się
            dooopili zeby w "zyciu coś osiągnąć" Takie hasłą to se możecie wciskać ....
            Beheheeeee
            • mirsli Re: A to co innego 08.06.05, 09:39
              Wreszcie jeden normalny! Tak , jestem tu , bo chce w zyciu czegos wiecej, a nie
              siedziec na tylku i narzekac jak jest zle.
              • gosc88 Mirsli, sama przyanajesz, ze ten makaron cie 09.06.05, 06:34
                dmucha. W zamian za co ? Jedzenie i spanie - czy tylko ?? Wiec jak na razie to
                pewnego rodzaju prostytucja, chyba sie z tym zgodzisz (jezeli cie chociaz
                dmucha jak trzeba to jeszcze nie jest tak zle).

                Mowisz,ze chcesz ulozyc sobie tam zycie. Ok, a masz jakies plany konkretne ??
                Dobrze by bylo, gdybys wiedziala do czego tam chcesz dojsc i jak to osiagnac !!!

                Powodzenia

                P.S. Tylko uwazaj zeby cie ten italiano za bardzo nie rozdmuchal !!!!!!
            • ontarian Re: A to co innego 08.06.05, 12:38
              buczeek napisała:

              > Laska o czym innym kładzie temat a wy jej że jest utrzymanką.
              a nie jest? to moze napiszesz nam, co to znaczy byc utrzymanka?
              • mirsli Re: A to co innego 08.06.05, 17:23
                Ty chyba jestes na glodzie, bo caly swiat sprowadzasz do jednego
                • aronbrudny Re: A to co innego 10.06.05, 14:30
                  Co to jest |"byc na glodzie" , skad wy ludzie polskiego jezyka sie uczycie , bo
                  corazgorzej z nim, zaczyna przypominac jaks rynsztokowa, wstretna mowe.
                  • kaganowicz [...] 10.06.05, 20:50
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • buczeek Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy :) 14.06.05, 01:42
                      Z tego co widze temat wygląda tak. Mieszka z facetem, nie pracuje bo nie zna
                      języka.
                      Pojechała z własnym facetem za granicę, który jest obywatelem Italii. Chce
                      zacząć żyć za własne pieniądze...I to WAS powinno najbardziej obchodzić w tej
                      dyskusji, że chcę zacząć pracować, być samodzielna.

                      Gdyby była głupią, próżną dziewuchą to dalej siedziałaby w domu i piłowała
                      paznokcie i ani myślała o pracy.

                      CZy KAŻDA DZIEWCZYNA KTÓRA CHWILOWO NIE PRACUJE, A JEST W ZWIĄZKU MUSI DAWAĆ
                      DOOPY W ZAMIAN ZA JEDZENIE I MIESZKANIE? NIE.
                      Przecież takich sytuacji jest dziesiątki w PL i NIKT nie pisze, że kobieta jest
                      utrzymaną faceta.
                      Jak tylko jest Polka za granicą i mieszka z obcokrajowcem to prostytutka,
                      utrzymanka....Ręce mi opadają. XXI wiek, a Wy pojmujecie wszystko jak w X wieku
                      przed naszą Erą!

                      CZy Wasza Twoja dziewczyna/żona ,która nie będzie w danym momencie pracować
                      będzie Twoją utrzymaną?
                      BO przeciez TY na nią pracujeesz i to Ty dajesz jej swoje cięzko zarobione
                      pieniądze, a ona w zamian tobie daje tylko doopy! smile Czyli taki rodzaj
                      prostytucji. smile TY swojej Ukochanej jedzenie i mieszkanie, a ona tobie doopy.
                      BO przeciez nie pracuje....to się puszcza TYLKO, że z tobą...smile

                      NO to piękne macie zdanie o <swoich> kobietach, które nie pracują...chwilowo,
                      bądź z wyboru, bądź z konfortu bycia bogatą....smile)

                      CZY to że jest akurat w związku z obcokrajowcem i dodatkowo mieszka z nim u
                      niego w kraju, stawia ją w negatywnym slwietle? Świetle puszczalskiej? NIE!
                      Wolno jej być w zw. z kim chce, obojętnie jakiej narodowości, mieszkać gdzie
                      chce i robić co chce! BO TO JEST JEJ ŻYCIE!!

                      Czy to, że nie zna języka musi oznaczać, że NIE zacznie NIGDY pracować? nIGDY
                      NIE STANIE SIĘ SAMODZIELNA FINANSOWO?? NIE!
                      Jasne jest to, że nie będzie wykonywać <na razie> pracy ambintej, wymagającej
                      kwalifikacji...itp. Jednak wciąż ma szansę podjąć pracę jako osoba pomagająca
                      np. w domu...zNAM WIELE KOBIET NIEKONIECZNIE PL, KTÓRE WŁASNIE W TAKI SPOSÓB
                      ZACZYNAJĄ SWOJĄ DROGĘ PRACY ZA GRANICĄ.
                      KTOś mi tu zaraz wyjedzie, "pfiii, ale mi robota, najgorsza nędzna..., BYCIE
                      SPRZĄTACZKĄ, ABLO OPIEKUNKĄDO DZIECKA!"
                      A ja Wam mówię, że od czegoś trzeba zacząć. smile zADNA PRACA NIE HAŃBI. Z czasem
                      nauczy się języka, bo włoski to prosty i przystępny język. smile I Zacznie
                      zmieniać pracę z "nieambitbnej" na coraz bardziej wymagającą....Proszę mi nie
                      pisać, że jestem utopista...Tak się zaczyna jak się nie ma innego wyjścia w
                      podjęciu pracy!

                      A czy zostając w PL ta dziewczyna, autorka wątku, miałaby wieksze szanse?!
                      NIE!
                      Bez znajomości, kontaktów, łapówy nie dostaniesz człowieku DOBREJ roboty...Wie
                      to cały świat, że w PL też nie ma równych szans. Dlatego ja popieram kazdą
                      osobę, która wyjeżdza i próbuje zmienić swoje życie na lepsze, choćby kosztem
                      nazwania jej puszcalską lafiryndą...Przed Bogiem wszysycy równi. NIe piszcie
                      mi, że ide <chcę iść> po trupach. NIe, nie idę, myślę że zdanie ludzi ma tu
                      najmiejsze znaczenie, bo nie dość, że nie pomogą, to jeszcze obgadają.
                      A Wy kochani nie osądzajcie ludzi jak ich nie znacie i nie wiecie jakie mają w
                      życiu predyspozycje, co są w stanie zrobić dla własnego rozwoju! smile I proszę
                      nie sprowadzać mojej wypowiedzi do kwesti tylko dwania dupy w zamian za
                      jedzenie. TO upokarzające zarówno dla tej dziewczyny jak i dla WAs którzy to
                      piszecie. BO dajecie tym samym obraz noszenia na swoich głowach moherowego
                      beretu! smile)

                      Salutare smile.
                      • aronbrudny Re: Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy : 14.06.05, 02:35
                        Szanowna pani,
                        pani pisanie wskazuje na to, ze jest pani nie tylko niezownowanona psychicznie
                        ale nie potrafi pani nazwac rzeczy po imieniu, mimo, ze wielu ludzi stara sie
                        to pani wytlumaczyc. Pani checi to jedna sprawa a mozliwosci druga. Poza tym,
                        skoro juz raz pani sprobowala, ze mozna byc przez kogos utrzymywanym w zamian
                        za udzielanie przyjemnosci fizycznych, przykro mi to pisac, ale na pewno
                        sytuacja sie powtorzy. Narody srodziemnomorskie droga pani, to nie rozlazle,
                        dwulicowe narody slowianskie, gdzie wszystko ujdzie a koltun jest norma. Nad
                        Morzem Srodziemnym droga pani ossba, ktora nie stoi na strazy wlasnej
                        moralnosci (a okrutnie mowiac doopy) jest traktowana jak na to zasluguje czyli
                        jak ku... Wkrotce sie pani o tym przekona, kiedy Wloch bedzie mial dosyc. a ze
                        Polki sa jak cielecina w lozku(bez wyobrazni i leniwe) wiec nie wroze pani
                        dlugiego romansu.
                        • mirsli Re: Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy : 14.06.05, 15:05
                          odnosnie tej cieleciny, to mowisz z doswiadczenia? wink
                        • buczeek Re: Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy : 14.06.05, 16:28
                          "Szanowna pani,
                          pani pisanie wskazuje na to, ze jest pani nie tylko niezownowanona psychicznie
                          ale nie potrafi pani nazwac rzeczy po imieniu, mimo, ze wielu ludzi stara sie
                          to pani wytlumaczyc. Pani checi to jedna sprawa a mozliwosci druga. Poza tym,
                          skoro juz raz pani sprobowala, ze mozna byc przez kogos utrzymywanym w zamian
                          za udzielanie przyjemnosci fizycznych, przykro mi to pisac, ale na pewno
                          sytuacja sie powtorzy. Narody srodziemnomorskie droga pani, to nie rozlazle,
                          dwulicowe narody slowianskie, gdzie wszystko ujdzie a koltun jest norma. Nad
                          Morzem Srodziemnym droga pani ossba, ktora nie stoi na strazy wlasnej
                          moralnosci (a okrutnie mowiac doopy) jest traktowana jak na to zasluguje czyli
                          jak ku... Wkrotce sie pani o tym przekona, kiedy Wloch bedzie mial dosyc. a ze
                          Polki sa jak cielecina w lozku(bez wyobrazni i leniwe) wiec nie wroze pani
                          dlugiego romansu."


                          CZY TE SŁOWA KIERUJE PAN DO MNIE ARONIE??
                          Bo jeśli tak, t musze Panu powiedzieć, że zarówno z moją psychiką wszyst OK. i
                          jak i z tym, że nie jestem niczyją utrzymanką. Co więcej nie BYŁAM!
                          Pozdrawiam i radzę byc ostrożniejszym w wydawaniu opinii!
                        • aronbrudny Re: Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy : 15.06.05, 05:04
                          Przede wszystkim ze slyszenia i to od Wlochow, ktorych niektore polskie panie
                          potrafily usidlic. A znam dwoch. Obaj narzekaja w ten sam sposob ( a wzajemnie
                          sie nie znaja),ze tongue_outolki nabraly ich na to, ze sa gorace a nie sa, udawaly
                          tylko przed slubem ( bo chcialy zlapac meza!), ze sa leniwe i to nie tylko w
                          pracach domowych ale w seksie takze. , dalej nic o tym seksie nie wiedza,
                          jedyne co robia, to sie nadstawiaja i to tez jak nie maja akurat zlego humoru.
                          Sa glupie i nie potrafia zadbac ani o dom ani o dzieci. Jakby jeden to mowil
                          pomyslabym, ze to przypadek ale dwoch? to zaczyna byc juz statystyka.
                          Ja takich problemow nie mam moja zona od 29 lat jest rodowita Wloszka i bardzo
                          ale to bardzo sobie ja cenie.
                          • ontarian Re: Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy : 15.06.05, 12:58
                            aronbrudny napisał:

                            > Sa glupie i nie potrafia zadbac ani o dom ani o dzieci. Jakby jeden to mowil
                            > pomyslabym, ze to przypadek ale dwoch? to zaczyna byc juz statystyka.
                            statystyka taka, ze wlosi to doopki zoledne
                            mysla, ze uwala sie na wyrko, a dobry seks sam sie zrobi
                            poniewaz makarony za glupie zeby to zrozumiec
                            wiec czepanie skorkom im pozostaje
                            a zony-polki jak nie glupie
                            to innego amatora na dobry seks sobie znajda
                          • buczeek Re: Wytłumaczę WAm jak ja to widzę....Światowcy : 15.06.05, 15:30
                            Mama nadzieję, że to nie jest prowokacja z Twojej strony!!
                            Aronie skończ te swoje wywody!
                            Na szczęscie świat <!!> i opinia nie opiera się na Twoim zdaniu i Twoich dwóch
                            włoskich kolegach....NA szczęście!
                            Ja natomiast słyszałam o 100% inne zdanie na temat PL kobiet. Że nie są
                            leniami, a pracowite, że nie są brudne tylko, dbają o porządek swój i wokół,
                            że nie nadstawiają się, kochają SIę....Że zagranicznie męzowie UMIĄ i doceniają
                            ich walory/zalety. W przeciwieństwie do męzów PL.
                            Swoją drogą to co napisałes o POLSKICH kobietaCH TO JA SŁYSZAŁAM O WŁOSZKACH,
                            ŻE BRUDASY, których nic nie interesuję poza męza kochankami - są zazdrosne
                            maniakalnie...że są rozwrzeszczane i hałasliwe. Że ogólnie wolą zatrudnić
                            Ukrainkę do pacy w domu, niż samej ruszyć dupe do jakiejś roboty....

                            PROSZE CIE nie zaglądaj do tego wątku, bo skoro nie msza problemów z żoną to co
                            ty możesz wiedzieć? Samo 29 lat małżeństwa nie wystarcza zeby wydawać
                            krzywdzącą opinie!
                            NA każdym kroku widać twój moherowy beret i stereotypowe myślenie.
                      • gerbill K-A-Z-D-A, buczku. 20.06.05, 17:40


                        buczeek napisała:

                        > Z tego co widze temat wygląda tak. Mieszka z facetem, nie pracuje bo nie zna
                        > języka.
                        > Pojechała z własnym facetem za granicę, który jest obywatelem Italii. Chce
                        > zacząć żyć za własne pieniądze...I to WAS powinno najbardziej obchodzić w tej
                        > dyskusji, że chcę zacząć pracować, być samodzielna.
                        >
                        > Gdyby była głupią, próżną dziewuchą to dalej siedziałaby w domu i piłowała
                        > paznokcie i ani myślała o pracy.
                        >
                        > CZy KAŻDA DZIEWCZYNA KTÓRA CHWILOWO NIE PRACUJE, A JEST W ZWIĄZKU MUSI DAWAĆ
                        > DOOPY W ZAMIAN ZA JEDZENIE I MIESZKANIE? NIE.
                        > Przecież takich sytuacji jest dziesiątki w PL i NIKT nie pisze, że kobieta
                        jest
                        >
                        > utrzymaną faceta.
                        > Jak tylko jest Polka za granicą i mieszka z obcokrajowcem to prostytutka,
                        > utrzymanka....Ręce mi opadają. XXI wiek, a Wy pojmujecie wszystko jak w X
                        wieku
                        >
                        > przed naszą Erą!
                        >
                        > CZy Wasza Twoja dziewczyna/żona ,która nie będzie w danym momencie pracować
                        > będzie Twoją utrzymaną?
                        > BO przeciez TY na nią pracujeesz i to Ty dajesz jej swoje cięzko zarobione
                        > pieniądze, a ona w zamian tobie daje tylko doopy! smile Czyli taki rodzaj
                        > prostytucji. smile TY swojej Ukochanej jedzenie i mieszkanie, a ona tobie doopy.
                        > BO przeciez nie pracuje....to się puszcza TYLKO, że z tobą...smile
                        >
                        > NO to piękne macie zdanie o <swoich> kobietach, które nie pracują...chw
                        > ilowo,
                        > bądź z wyboru, bądź z konfortu bycia bogatą....smile)
                        >
                        > CZY to że jest akurat w związku z obcokrajowcem i dodatkowo mieszka z nim u
                        > niego w kraju, stawia ją w negatywnym slwietle? Świetle puszczalskiej? NIE!
                        > Wolno jej być w zw. z kim chce, obojętnie jakiej narodowości, mieszkać gdzie
                        > chce i robić co chce! BO TO JEST JEJ ŻYCIE!!
                        >
                        > Czy to, że nie zna języka musi oznaczać, że NIE zacznie NIGDY pracować? nIGDY
                        > NIE STANIE SIĘ SAMODZIELNA FINANSOWO?? NIE!
                        > Jasne jest to, że nie będzie wykonywać <na razie> pracy ambintej, wymag
                        > ającej
                        > kwalifikacji...itp. Jednak wciąż ma szansę podjąć pracę jako osoba pomagająca
                        > np. w domu...zNAM WIELE KOBIET NIEKONIECZNIE PL, KTÓRE WŁASNIE W TAKI SPOSÓB
                        > ZACZYNAJĄ SWOJĄ DROGĘ PRACY ZA GRANICĄ.
                        > KTOś mi tu zaraz wyjedzie, "pfiii, ale mi robota, najgorsza nędzna..., BYCIE
                        > SPRZĄTACZKĄ, ABLO OPIEKUNKĄDO DZIECKA!"
                        > A ja Wam mówię, że od czegoś trzeba zacząć. smile zADNA PRACA NIE HAŃBI. Z
                        czasem
                        > nauczy się języka, bo włoski to prosty i przystępny język. smile I Zacznie
                        > zmieniać pracę z "nieambitbnej" na coraz bardziej wymagającą....Proszę mi nie
                        > pisać, że jestem utopista...Tak się zaczyna jak się nie ma innego wyjścia w
                        > podjęciu pracy!
                        >
                        > A czy zostając w PL ta dziewczyna, autorka wątku, miałaby wieksze szanse?!
                        > NIE!
                        > Bez znajomości, kontaktów, łapówy nie dostaniesz człowieku DOBREJ
                        roboty...Wie
                        > to cały świat, że w PL też nie ma równych szans. Dlatego ja popieram kazdą
                        > osobę, która wyjeżdza i próbuje zmienić swoje życie na lepsze, choćby kosztem
                        > nazwania jej puszcalską lafiryndą...Przed Bogiem wszysycy równi. NIe piszcie
                        > mi, że ide <chcę iść> po trupach. NIe, nie idę, myślę że zdanie ludzi m
                        > a tu
                        > najmiejsze znaczenie, bo nie dość, że nie pomogą, to jeszcze obgadają.
                        > A Wy kochani nie osądzajcie ludzi jak ich nie znacie i nie wiecie jakie mają
                        w
                        > życiu predyspozycje, co są w stanie zrobić dla własnego rozwoju! smile I proszę
                        > nie sprowadzać mojej wypowiedzi do kwesti tylko dwania dupy w zamian za
                        > jedzenie. TO upokarzające zarówno dla tej dziewczyny jak i dla WAs którzy to
                        > piszecie. BO dajecie tym samym obraz noszenia na swoich głowach moherowego
                        > beretu! smile)
                        >
                        > Salutare smile.
    • photoart mirsli, też przez to przechodziłem 16.06.05, 08:14
      ponad 10 lat mieszkałem poza Polską. Żyjąc 3,5 roku w Atenach nauczyłem się
      tylko podstawowych słów po grecku. Ponieważ wiedziałem, że mój docelowy kraj
      będzie anglojęzyczny ogladałem telewizję z programami po angielsku, czytałem
      anglojęzyczne magazyny (młodego faceta fascynowały wydawnictwa niedostępne
      wtedy w krajusmile ) i... próbowałem po angielsku porozumieć się z Grekami. Włosi
      podobnie jak Grecy są beznadziejni w znajomości angielskiego, wiem, bo czasami
      bywam w Rzymie, dlatego poradzę Ci to, co przez lata emigracji sprawdziłem na
      własnej skórze.
      Przy polskim kościele (jest ich kilka we Włoszech - są tam gdzie gromadzi się
      większa ilość rodaków) znajdziesz Polaków, którzy tak jak Ty przyjechali
      niedawno i starają się znaleźć grunt pod nogami oraz tych, którzy są tu od lat
      i często pomogą w znalezieniu pracy nie wymagającej na początek znajomości
      języka. Sprzątanie, opieka nad niemowlakami nie jest szczytem marzeń ale
      pozwala na "chwycenie" podstaw, które możesz szlifować ze swoim włoskim
      przyjacielem. Kościół Polski to często organizacje w których znajdziesz pomoc
      życzliwych ludzi, nieważne jakiego jesteś wyznania, czy praktykujesz itp.
      Jeżeli chcesz znaleść dobrą pracę, to musisz się przygotować na studia lub
      uznanie Twojego wykształcenia z Polski, w takim przypadku język jest niestety z
      reguły wymagany. Są wyższe uczelnie, które organizują naukę włoskiego dla
      studentów lub przyszłych studentów. W Rzymie działa też Instytut Polski. Tam w
      czasie wernisaży, koncertów zbiera się śmietanka polonijna.
      Kliknij na stronę: tvp.pl/2646,2004051195839.strona
      tam znajdziesz adresy i telefony organizacji polonijnych.
      Trzymam kciuki, pozdrawiam
      • buczeek Re: mirsli, też przez to przechodziłem 16.06.05, 14:05
        Photoart - w końcu rozsądny człowiek rozumiejący innych w potrzebie!

        Aron UCz się od Photoart!!!!!
      • mirsli Re: mirsli, też przez to przechodziłem 16.06.05, 15:27
        Ciesze sie, ze jednak trafiaja tu ludzie na poziomie.
        • buczeek Re: mirsli, też przez to przechodziłem 17.06.05, 01:05
          Ja również! smile
          Nienawdzę uogólnień i stereotypowego myślenia, że każdy pijak to złodziej!
          POzdrawiam smile
          • iwonaiwona az uszy(oczy)wiedna, 18.06.05, 21:14
            tak sobie czytam i zle mi sie robi.potwierdza sie moja(i nie tylko)opinia,ze
            polacy nie sa solidarni a jak sie znajda za miedza to jeden drugiego by
            sprzedal-sama sie otym przekonalam.jestem we wloszech od6 lat do niedawna
            jako"utrzymanka"jak to definiujecie-mialam meza wlocha za ktorego wyszlam z
            milas'ci ale szara(tak i tu jest szaro)zmienila wiele rzeczy i teraz zyje
            sama!!!!!!!!
            chcialam dodac ze jezyka nauczylam sie w 4 miesiace bedac w polsce jeszcze
            przed slubem z ksiazki,wywalczylam uznanie dyplomu pielegniarki i teraz sama
            sobie radze.
            co do zlej opini o polkach wsrod wlochow to sie nie zgadfzam,a o WLOSZKACH nie
            wspomnie-swietoje..we ksiezniczki,powiedzialabym ze to one sie nadstawiaja
            tylko przed slubem zeby zlapac meza a jak juz sie zgodza to daja facetowi
            odczuc ze mu wieeeklka przysluge zrobily(jak psu kos'c')-to z moich
            obserwacji,rozmow z facetami i kobietami w roznym wieku
            • aronbrudny Re: az uszy(oczy)wiedna, 18.06.05, 21:49
              Dziewczyno sma potwierdzasz fakt, ze nie warto byc utrzymanka...
              • iwonaiwona no wlasnie 18.06.05, 22:01
                wcale nie mialam tego na mysli.ale to nie znaczy,ze kazda ktora jest z
                obcokrajowcem jest utrzymanka(oprocz tego ze sama idea pary-malzenstwa opiera
                sie na zasadzie cos za cos co mozna podsunac pod prostytucje , i nie tylko za
                granica, z rodakiem to co-nie grzech/wstyd)
                radze tylko powaznie wziasc sie w garsc niezaleznie od motywow jakie kieruja
                twoja decyzja bycia za granica,jakby nie bylo-na zawsze czy na miesiac,na serio
                czy dla kasy JEZYK MUSISZ ZNAC a i jakbys miala wrocic do kraju to bedzie
                przydatny(-ja czasami robie tlumaczenia)na polonie nie licz na wlochow tez
                tylko na siebie i na niego(szukaj darmowych kursow organizowanych przez comune-
                biura "informa giovani",biura informacji dla obcokrajowcow,Caritas
              • terra-nova Re: az uszy(oczy)wiedna, 18.06.05, 22:05
                Zastanawiam sie Iwono, co cie sklania do tego, zeby miec takie opinie?
                Oczekujesz, ze ludzie beda klaskac w rece kiedy zobacza babe siedzaca na
                utrzymaniu faceta w obcym kraju i piszaca bzdury co sie zowie? Ona tu pisze na
                potege, jako mirsli jako buczeek i inne nicki tez posiada. Zamiast wziac sie do
                roboty, nauczyc sie jezyka i zaczac normalne zycie a przede wszystkim
                uporzadkowac swoje sprawy. Wiem, ze w Europie, quasi-prostytucja, (tzn te
                wszystkie utrzymanki)sa rzecza normalna i w nie ma w tym nic zlego. Sam
                mieszkalem we Wloszech 4 lata wiec cos tam o tym kraju wiem. My tu w Ameryce
                przyzwyczailismy sie jednak do nazywania spraw takimi, jakie sa bez owijania w
                bawelne, co was bardzo denerwuje. Wloszki moga sie zachowywac jak chca we
                Wloszech, bo to ich kraj. Natomiast Polki zyja we Wloszech na nieco innych
                zasadach i wszelkie odchylenia od normy sa bardzo widoczne. Zreszta o tym jak
                Polki zyja we Wloszech moglbym napisac ksiazke. Moze i zdarzaja sie porzadne,
                ktore cos soba reprezentuja( ja nie spotkalem) ale w wiekszosci to wywloki,
                ktore kazdy Wloch moze miec za nic. Pomijam tez fakt, ze nie wytrzymuja
                konkurencji z Wloszkami, ktore nie tylko sa ladniejsze ale i duzo madrzejsze.
                • buczeek Re: az uszy(oczy)wiedna, 19.06.05, 01:27
                  >Ona tu pisze na
                  > potege, jako mirsli jako buczeek i inne nicki tez posiada.

                  CHYBA NA ŁEB UPADŁEŚ! Jeśli JA Buczeek i Załozycielka wątku Mirsli to ta sama
                  osoba!! Wy Tam w Ameryce moglibyście trochę zacząć myśleć, a nie zrywać tylko
                  azbest!
                  Widać nie czytasz co do Ciebie piszą...Mirsli chcę uporządkować życie! PYTA WAS
                  o to w swoim poście. Jednak łatwiej nazwać ją utrzymaną vel prostytytką,
                  TRUDNIEJ podsunąć jej rozwiązanie/rade!
                  To co ty piszesz o PL we Włoszech? Ja proponuję CI zająć się opinią PL w USA.
                  Najlepsza ona nie jest. smile POnoć naz. was POLACZKAMI w USA nie cieszycie się
                  super opinią smile CHyba nawet opowiadają o Polakach w USA kawały, jak, my w PL o
                  policjantach wink Trochę się smieją z Was smile). SŁYSZAŁAM jesteście pijaki,
                  brudasy i ścibiacie kasę mieszkając po 5/7 os. w basmentach <garażach> smile) To
                  chyba nie są jakieś honorowe opinie? smile Może niektórzy mnieszkają w normalnym
                  domu, ale to 5 latach zrywania azbestu. Jak się dorobi ciut smile.
                  No i tak na marginesie nie pisz mi, że pracujesz w korporacji za 1 mln $
                  rocznie.wink Nikt nie uwierzy...smile) MY tu w PL naz. rzeczy po imieniu i nie ma
                  się co czarować, że PoLak w Stanach jest wartościowym-pożądanym
                  obywatelem/mieszkańcem w oczach rządu. smile Wielu koczuje po byle norach i robi
                  na 3 etaty byle przyjechac do PL i pokazywać wśród znajomych jaki jest z niego
                  kozak międzynarodowy smile
                  Jak widzisz również mogłabym napisać książkę o Polakach w USA. Może i zdarzają
                  się porządni PL w USA, którzy coś reprezentują <ja nie spotkałam> ale większoć
                  to pijaki, który każdy Amerykanin możę mieć za nic. Pomijając fakt, że nie
                  wytrzujują konkurencji, bo inni są solidniejsi i duzo mądrzejsi. smile

                  Jak widać nie tylko we Włoszech źle mówią...smile
                  • electra5 Re: az uszy(oczy)wiedna, 19.06.05, 03:20
                    Radze jak najszybciej wybrac sie do psychiatry i przestac cpac, bo nikt niejest
                    w stanie przeczytac tego belkotu.
                • mirsli Re: az uszy(oczy)wiedna, 20.06.05, 09:32
                  Moze porzuc juz ta zabawe w detektywa, bo slabo ci to idzie. Jesli myslisz, ze
                  sama sobie odpisuje, to jestes w wielkim bledzie. Jeszcze na glowe nie upadlam!
                  Nie wiedzialam, ze wy tam w Ameryce jestescie tacy zaklapkowani. Poslugujecie
                  sie tylko i wylacznie schematami myslowymi (zawsze to latwiej - nie trzeba sie
                  wysilac).
                  Co do Wloszek... nie wiem w ktorej czesci Wloch byles, ale ja mam zdanie , ze
                  Polki sa zdecydowanie ladniejsze od Wloszek, ktore w wiekszosci sa grube i
                  niskie. Co do poziomu inteligencji ciezko mi sie wypowiedziec, bo nie chce sie
                  opierac, jak niektorzy na forum, na dwoch przypadkach. Ale jak narazie widze,
                  ze glownym problemem Wloszek jest to, co maja w szafie. Inne, przyziemne sprawy
                  je nie interesuja.
                  A co do tego, ze nie spotkales porzadnej Polki, to ci wierze, bo zadna porzadna
                  Polka nie ma ochoty utrzymywac kontaktu z takim , jak ty.
                  • ontarian Re: az uszy(oczy)wiedna, 20.06.05, 13:12
                    mirsli napisała:

                    > A co do tego, ze nie spotkales porzadnej Polki, to ci wierze, bo zadna
                    porzadna
                    >
                    > Polka nie ma ochoty utrzymywac kontaktu z takim , jak ty.
                    zadna porzadna Polka nie daje doopy za miche i kat do spania
                    • mirsli Re: az uszy(oczy)wiedna, 20.06.05, 17:05
                      no nie, jeszcze powinna robic na ciebie
                      • ontarian Re: az uszy(oczy)wiedna, 20.06.05, 17:11
                        mirsli napisała:

                        > no nie, jeszcze powinna robic na ciebie
                        a wiesz, ze to jest nieglupi pomysl?
                  • aronbrudny Re: az uszy(oczy)wiedna, 20.06.05, 13:23
                    Duze i chude, to tez nie zawsze wytyczne ladnosci. Z butem numer 10 ostudzicie
                    panie kazde zapaly. Pozostaje jeszcze twarz a z ta Polki maja klopoty. Dlugie
                    nosy i nieregularne rysy twarzy. O ptasim mozdzku nie wspomne. Jak mlode
                    jeszcze ujda pozniej zaczyna sie problem.
                    • mirsli Re: az uszy(oczy)wiedna, 20.06.05, 17:08
                      Przykro mi, ze tylko takie Polki spotykales do tej pory, ale coz, swoj do swego
                      ciagnie.
                      • buczeek Re: az uszy(oczy)wiedna, i ręce opadają! 20.06.05, 23:34
                        Własnie mi ręce opadają, jakie macie ZŁE zdanie o Polkach swoich rodaczkach!
                        Fajnie, że umiecie bronić dobre imię Polski, Polek i Polaków ZA GRANICĄ. Nie
                        dziwota że INNE kraje patrzą na nas jak na ubogich kosmitów skoro MY sami
                        siebie nie szanujemy to zasada jest proporcjonalna do tego - INNI NAS TEŻ
                        SZANOWAĆ NIE BĘDĄ.
                        Mirsli myslę, że możesz sobie dać spokój z TYMI durniami o zasięgu
                        międzynarodowym.
                        Ja też się za was wstydzę kochani rodacy, że jesteście takimi półgłowkami i na
                        dodatek pokazujecie to światu na co dzień! Że ktoś TAKI jak Wy, o
                        stereotypowym, ksenofobicznym toku myslenia, jest w świecie i jest PL. Nie
                        generalizuję, bo wierzę, że są jeszcze PL, którzy nie wstydzą się być PL na
                        obczyźnie i nie szufladkują wszystkich na "dziwki" i "złodzieji"!
                        Życzę Wam powodzenia w szerzeniu tych swoich stereotypowych mądrości...Oby
                        kiedyś na Ciebie padło. Wtedy może zrozumiesz innnych!
                        Dla mnie koniec, bo ta niby dyskusja jest ubliżająca i poniżej wszelkich norm.
                        Buczeek.
                        • photoart brawo buczeek! 21.06.05, 08:17
                          buczeek, masz całkowitą rację.
                          Mam nadzieję, że mimo wszystko oprócz idiotów pokroju ontariana są jeszcze
                          szlachetni i mądrzy Polacy.
                          Mirsli, buczeek, parę rozsądnych osób z forum i nieskromnie biorąc siebie pod
                          uwagę, to już jakaś grupawink
                          Jestem przekonany, że jest nas więcej.
                          Pozdrawiam naszą grupę i tych, którzy się z nami identyfikują.
                          ksenofobów, pseudonarodowych krzykaczy, głupców szerzących nienawiść i
                          niezrozumienie innych traktuję jak na to zasłużyli. Z pogardą i lekceważeniem
                          • ontarian Re: brawo buczeek! 21.06.05, 17:54
                            glupszys o-to-fart niz ustawa przewiduje
                            Polki same sobie opinie wyrobily
                            nie musialem im w tym pomagac
    • mirsli Re: polonia we Wloszech 21.06.05, 09:10
      Witam po raz ostatni!

      Chcialam podziekowac wiekszosci za "ciekawa" dyskusje i wskazanie mi mojego
      miejsca w spoleczenstwie wloskim. Wybaczcie, ale nie wezme sobie tego do serca.
      Smutne jest dla mnie tylko to, ze my Polacy mamy takie zdanie o sobie nawzajem.
      Efekt jest taki, ze w zasadzie w zadnym kraju nie ma o nas dobrej opinii. Ale
      coz sie tu dziwic. Skoro w Polsce sie nie szanujemy, to i za granica
      zachowujemy sie podobnie, a moze nawet bardziej wyraziscie.
      Zaluje niewymownie, ze takie osoby jak Photoart, Buczeek i pare innych znajduja
      sie w mniejszosci, bo jedynie ich wypowiedzi stanowia dla mnie jakas wartosc.
      Pozdrawiam goraco i zycze powodzenia.
      • electra5 Re: polonia we Wloszech 21.06.05, 13:15
        Dziwi mnie,ze tylko panie bedace we Wloszech na wyjezdzie do ukochanego(albo
        nie) pisza w charakterze Polonii wloskiej. Co to nie ma panow we Wloszech albo
        wysokiej klasy profesjonalistow obu plci. Rozmowa z "gospodyniami domowymi"
        zwylke predzej czy pozniej do niczego nie prowadzi.
        • iwonaiwona mi tez przykro 22.06.05, 13:58
          przykro mi ,ze tak na siebie nawzajem najezdzacie.bezpodstawna jest tez opinia
          o polakach(polkach),wloszki nie sa takie ladne a juz napewno szczuple,nie wiem
          jak to jest z amerykankami ale mam wielu znajomych ktorzy byli i widzieli
          tamtejsze wieloryby...
          stara prawda mowi-nie ma wiekszego chama jak przejdzie z chlopa na pana,a juz
          polak za granica!!!!!
        • aronbrudny Re: polonia we Wloszech 25.06.05, 10:13
          Szanowa pani Iwono,
          To, ze ludzie wypisuja niekoniecznie pozytywne opinie o Polakach wcale nie jest
          swiadectwem tego, ze sie wypieraja swojego pochodzenia. Czasami jest to po
          prostu srednia doswiadczenia, ktore zebrane za granica wcale nie odzwierciedla
          dobrej opinii, jaka maja o sobie sami Polacy. Jesli ktos na sile i kurczowo
          czuje sie wspanialy wbrew opinii ludzi dookola, nie swiadczy to dobrze o jego
          percepcji swiata. Dobrze by bylo, aby pani takze przygladnela sie swoim
          ziomkom. Jestesmy nacja ze Wschodniej Europy, raczej zacofana i niespecjalnie
          ladna i to cala prawda, czy pani sie to podoba czy nie.
        • aronbrudny Re: polonia we Wloszech 25.06.05, 10:15
          A juz na pewno nie mamy czego uczyc Wlochow, prosze mi wierzyc.
          • ciekawostka2 aronbrudny-uproszczona wizja świata 25.06.05, 17:23
            czyżbyś miał kompleksy, że nie należysz do rasy panów? bo z twojego nicka i
            wpisu wyczytuję kompleksy niższości.
            Ty chyba chłopie zapominasz o Paderwskim, Pendereckim, Kantorze, Polańskim,
            Zanussim, Wajdzie, Brzezińskim, Nowaku, Wałęsie, Wojtyle... Zapominasz o
            polskich lotnikach i polskich żołnierzach spod Monte Cassinno (wybacz, że
            wpadam w patetyczny ton). Z braku miejsca nie wymieniam więcej...
            Przestań ty i tobie podobni oskarżać innych. Swoim przykładem zadawajcie kłam
            stereotypom i pomówieniom
            • tagore6 Re: aronbrudny-uproszczona wizja świata 25.06.05, 17:53
              przynajmniej polowa z tych wymienionych panow to zydzi(nie zebym cos mial
              przeciwko),hahahaha. Z tym Monte Cassino to nie jest tez dokladnie tak, jak
              was uczyli w szkole. Radze poczytac nie polskie ksiazki na ten temat. Dziwne,ze
              Polakom zawsze robia krzywde, a oni tacy wspaniali przeciez.
              Moze wreszcie zaczniecie traktowac sami siebie bez tej niekonczacej sie
              megalomanii, to i inne narody beda na was patrzec bez lekcewazenia. Jak na
              razie to powinniscie zaczac od uczenia sie jezykow obcych, bo swiat ma dosyc
              dukajacych idiotow starajacych sie tlumaczyc na migi czego chca. Moze swiat sie
              czepia ale wielu z tych madrali ma polskie pochodzenie.
              • gucio_b Re: aronbrudny-uproszczona wizja świata 26.06.05, 01:45
                Zgadzam sie z toba, tagore6. Ostatnio wpadla mi ksiazka o II wojnie swiatowej,
                zwlaszcza o Wloszech. Czarno na bialym opisuja, jak nikt nie mogl sie przebic
                przez obrone niemiecka. Dopiero Hindusi - Sikhowie, ktorzy uwazani sa za
                najwaleczniejsi narod na swiecie otworzyli niemieckie pasmo obronne ale prawie
                doszczetnie zostali wybici, zostalo ich tylko kilku z setek. Polacy zostali
                wyslani na ostatni rzut i dlatego zdobyli klasztor. Co nie umiejsza faktu
                zdobycia klasztoru ale tez trzeba wspomiec, o tych, ktorzy sie byli
                bezposrednimi sprawcami - a byli to Hindusi. Tak wygladala historia. Radze
                poczytac troche o hinduskich zolnierzach korony brytyjskiej. Nigdy korona
                angielska nie miala tak wspanialych i walecznych zolnierzy. Nie bez powodu
                kilka tysiecy lat temu to oni zatrzymali marsz na Indie Alexandra Wielkiego a
                nawet ranili go w bok. Ta rana byla powodem jego pozniejszej smierci.
            • aronbrudny Re: aronbrudny-uproszczona wizja świata 25.06.05, 18:39
              Szanowna ciekawostko,
              Nie wydaje mi sie abym mial jakiekowiek kompleksy a juz napewno nie jest to
              kompleks nizszosci. Wlasnie przeszedlem na emeryture po wielu, wielu latach
              pracy jako laryngolog w USA. Roznica miedzy mna a pania(a moze panem) polega na
              tym, ze ja spedziem 80% swojego zycia poza Polska a pani tam mieszka. A jak
              wiadomo punt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ja widzialem i zylem z
              wieloma nacjami a pani (pan) zna te nacje z opowiesci ksiazkowych oraz wyjazdow
              2 tygodniowych na wakacje. Jest tez pan (pani) wychowana w sposob, ktory
              wczesniej czy pozniej, jesli bedzie chciala pan pani mieszkac poza Polska,
              utrudni w zasadniczy sposob obcowanie z innymi nacjami, ba nawet z wlasna
              nacja. Ta alenacja nie bedzie wynikala z tego, ze Polacy sa zli czy dobrzy ale
              z powodu wychowania, ktore jest asocjalne, nastawione na ciagniecie korzysci
              wylacznie dla siebie, przy niekonczacym sie stawianiu za wzor jednostek, ktore
              cos tam w zyciu osiagnely. Dziwnym zbiegiem okolicznosci nikt nie bierze wzorow
              powaznie sluza one nie za "wzor" ale jedynie do popmowania wlasnego ego, ktore
              czasami "napompowane" jest do granic mozliwosci ale niestety bez pokrycia.
              Moglbym pisac na ten temat duzo, bo duzo widzialem. Ale to nie miejsce na to.
              Dlatego stosuje uproszczenia. Mysle, ze moge sie wypowiadac na temat Wloch z
              tej prostej przyczyny, ze mam od 27 lat te sama zone, ktora jest pochodzenia
              wloskiego, znam ten kraj calkiem dobrze, znam tez dobrze jezyk wloski. Dlatego
              tez napisalem, ze przecietny Polak nie ma czego uczyc przecietnego Wlocha i to
              jest prawda. Niektorzy uzywaja okreslenia 100 lat za Murrzynami, mozna by to
              okreslenie uzyc zamieniajac Murzyna na Wlocha. I nie ma w tym nic obrazliwego.
              Wlosi sa spadkobiercami cywilizacji rzymskiej i pisali wiersze, kiedy Polacy
              zyli w lasach i nie byli nawet zorganizowani spolecznie. To ciagle jest
              widoczne, wystarczy wyjechac na wies i porownac wiesniaka wloskiego i wiesniaka
              polskiego. Dlatego naprawde nie ma co sie obrazac ale popatrzec na to w sposob
              obiektywny. Roznica cywilizacyjna jest ogromna i pani ciekawosto, nie zmieni
              tego. Ciekawe tylko czy pan( pani) bedzie w stanie "wyjsc" poza to "nadmuchane"
              ego i pomyslec.
              • waldek.usa Z pewnymi wyjatkami zgadzam sie z powyzszym 25.06.05, 19:33
                Rozwoj cywilizacji zaczynal sie roznie w roznych rejonach i w roznych okresach.
                Trudno jest powiedziec, ze Polska jest o te pare lat w tyle za Wlochami,
                jakkolwiek...
              • ifa11 Re: aronbrudny-uproszczona wizja świata 26.06.05, 16:05
                Szanowany Aronbrudny!!!

                Az ciezko uwierzyc aby tak wyksztalcony i swiatowy czlowiek prezentowal tak
                waski sposob myslenia!!!!
                A megalomania o ktorej mowa to wlasnie bije od szanownego Aronbrudnego
                dolatujac az na poludniowa polkule
                Czy nie sadzi Pan ze juz zatracil kompletnie swoja obiektywnosc skoro mieszka
                Pan 80% swojego zycia poza krajem ktory wydaje sie zna Pan lepiej niz jego
                mieszkancy
                Czy nie sadzi Pan ze wydawanie opinii o Polkach jako zonach skoro ma sie to
                Wloszke za zone nie czyni Pana wiarygodnym i nie daja prawa do tak surowych
                ocen
                Czy nie sadzi Pan ze rowniez moze Pan sie mylic,bo choroba spoleczenstwa
                polskiego to jest wlasnie brak poczucia wartosci a nie megalomania,

                Zgadzam sie z Panem do prawa wypowiadania sie na temat Wloch ale prosze nie
                wypowiadac sie na temat Polski i POlakow bo jak widac zatracil Pan juz poczucie
                rzeczywistosci.Na temat Wloch i Wloszech zapewne i bez watpliwosci wie Pan
                duzo,ale na temat Polakow to nie wiele
                Choc mam przemilych przyjaciol Wlochow w Rzymie to nie uwazam to za nacje ani
                lepsza ani gorsza od Polaka.PO prostu przez wiele lat zyjaca w innych
                uwarunkowaniach.Nie wiem dlaczego Pan nie bierze tego pod uwage takich prostych
                faktow i posuwa sie do absurdalnych ocen.
                Tak na marginesie Wlosi nie ciesza sie najlepsza opinia w Europie obecnie.Ale
                tego typu fakty pewnie nie docieraja za ocean,bo Pana opinie o Polakach traca
                myszka,zakurzone i nieaktualne!!!!
                Istnieje takze obraz Wlocha podrywacza czesto w zlotych grubych lancuchach na
                szyji i wymalowanej w zbyt mocnym makijazu Wloszki ktora wydaje cala swoja
                wyplate na ciuchy - plus oczywiscie wloska mafia!

                Polacy obecnie sa bardzo cenieni zarowno w Great Britian jak i innych krajach
                europejskich za swoja solidnosc i rzetelnosc.

                Czasami mam wrazenie ze niektorzy ludzie na forum GW czytaja tylko forum nic
                poza tym.
                Moj Boshe jakie to smutne...

                to tylko maly przyklad na poszerzenie zalosnego swiatopogladu P.Aronowi i innym

                praca.gazeta.pl/praca/1,47367,2395061.html
                Brytyjskie media dostrzegają, że dzięki nowym przybyszom zmienia się kraj. Oto
                w szkockim miasteczku Elgin (20 tys. mieszkańców) zatrudnił się polski kucharz
                Leszek Nowacki (46 lat) z Sosnowca. - Od stycznia zaoferuje Szkotom polskie
                menu z kiszoną kapustą, barszczem i pierogami - zapowiada gazeta "The
                Scotsman". - W miastach, w których pracują Polacy, poprawił się prestiż naszej
                firmy. Ludzie rozpoznają Polaków za kierownicą, zawsze w wyprasowanych
                koszulach, uczesanych, uprzejmych - powiedział "Gazecie" Russel Barrington-
                Crow, szef firmy transportowej First z Bath. Sukces Firsta zauważył
                czwartkowy "Financial Times".

                Pozdrawiam uprzejmie
                Ifa
                • ifa11 Re: aronbrudny-uproszczona wizja świata 26.06.05, 16:11
                  Ach pozwole sobie jeszcze dodac ze u nas w Sydney Wlosci maja opinie
                  wyzyskiwaczy i ludzie nie chca u nich pracowac.

                  Ciao
    • terra-nova Re: polonia we Wloszech 26.06.05, 23:32
      Nie ma co sie pienic, bo facet ma racje. Wy tam w tej Austalii to jestescie
      zacofani, nie ma co sie dziwic, bo to daleka prowincja, nic nie dochodzi. My w
      Ameryce mieszkamy, ale z Polska i jej sprawami jestesmy na bierzaco, wiec nie
      porownuj Ameryki z Austalia. Moze wy nie nadarzacie ale my tak. Zagadzam sie a
      Z Aronem Brudnym. Ty to musisz miec duze klopoty z zyciem w tej Australii, bo
      ci sie pewnie wydaje,zes absolunie nadzwyczajna , biedna polska pindzia.
      Ja tez mieszkalem w Italii zanim przyjechalem do Ameyki. Byly czasy, ze im
      bardzo zazdroscilem teraz jestem zadowolony, ze liznalem troche innej kultury,
      poznalem jezyk. Zycie w obozie we Wloszech nie nalezalo do wspanialych ale na
      pewno bylbym duzo ubozszy o to srodziemnomorskie doswiadczenie.
      • ifa11 Re: polonia we Wloszech 27.06.05, 01:55
        Terra-Nova,

        Widzisz roznica miedzy mna a toba jest taka ze ja przez zadne obozy nie
        przechodzilam i wyjechalam z Polski 5 lt temu porzucajac dobra prace,zostawiajac
        wlasne mieszkanie.Wyjechalam bo chcialam poznac zycie gdzie indziej i inne
        kultury a nie za pieniadzem.
        Zanim przyjechalam do Australii jedyne 8 miesiecy temu mieszkalam w Irladnii 4
        lata a nie w jakims obozie dla uchodzcow.

        Jestem z mlodego pokolenia i to na szczescie my,mlodzi,my
        zony,utrzymanki,kochanki i nasi rownie mlodzi,otwarci i tolerancyjni,inteligetni
        partnerzy tworza rzeczywistosc i reguly gry a nie wasze pokolenie ktore juz
        odchodzi w cien (w wielu przypadkach NA SZCZESCIE)
        rozmowy z wami to jak walenie glowa w mur!!!!!!
        wam pozostaje tylko wyzwanie sie na forum GW.

        Terra-Nova Widac nie stac cie nawet na dalekie podroze bo z twojej wypowiedzi
        wynika ze nigdy w Australii nie byles.Bo Australia pomimo ze lezy gdzies
        down-under jest bardziej na biezaco z Europa w tym Polska i wszelkimi newsami
        niz na przyklad taka Irlandia.
        poza tym nie wiem czy w twoim wieku posiada sie wiedze o mozliwosci ogladania TV
        przez internet np TVPolonia,ktora nadaje wiadomosci z Polski codziennie,nie
        wspomninajac o czytaniu innych portali i stron www niz forum wyborczej (co widac
        czesto ci sie nie zdarza)

        Szkoda czasu na matolstwo,plawijace sie w swoim matolstwie do potegi.
        Zyjcie sobie ludzie wspomnieniami o obozach i zywcie sie wyimaginowanym
        faktami,ze polacy to druga kategoria czlowieka!!
        Tylko nie zapominajcie ze piszac to PISZECIE O SOBIE SAMYCH!!!

        zegnam




        • electra5 Re: polonia we Wloszech 27.06.05, 03:18
          ifa, przykro mi to pisać ale nie masz żadnego poziomu dziewczyno a jedyne co
          posiadasz to jakąś rozkrzyczaną gębę, która się nie zamyka. Ty rzeczywiście
          widzialaś świat (na przyklad taką Irlandię, gdzie najbardziej wyrafinowaną
          potrawą są ziemniaki, byłam widziałam). Tak sie składa, że emigracja lat
          osiemdziesiątych nie wyjeżdzała za chlebem ale z potrzeby życia w wolnych
          krajach i yz przyczyn politycznych. To ty pojechałas za dolarem a teraz jesteś
          sfrustrowana do granic możliwości, bo w Australii jak wszędzie indziej nie
          lubią matołów megalomanów. Co tu zresztą pisać do kogoś, kto sam jest
          emigrantem a w poniżający sposób wypowiada się na temat innych emigrantów?
          Kompletny prymityw.
          "Wyjechałam, bo chciałam poznać inne kultury a nie za pieniadzem". Niestety z
          tego co widać, to własnie te inne kultury mało co cię obchodzą a jeśli już to
          najlepiej je dołować. Trzeba było siedzieć w tym swoim Wołominie i opowiadać
          wszystkim dookoła jaka to jesteś wspaniała. Wszyscy tobie podobni
          najprawdopodobniej by uwierzyli, bo to własnie tacy jak ty i tobie młodzi i
          prężni zrobili z tej Polski szambo po czym z niej czmychnęli. Wracaj do kraju!
          poznałaś już inne narody, teraz możesz śmiało zabrać się za grzebanie Polski w
          ramach SDL-u. Oni cię potrzebują, chociaż matołow tam nie brak ale zawsze jeden
          wiecej tworzy potęgę partyjną! Mam nadzieję, że jeszcze nie raz i dobrze
          dostaniesz w tej Australi w dupe. Należy ci się.
          Poza tym, wiekszość nas, starych emigrantów, to tzw. baby-boomers, to właśnie
          ta grupa wiekowa, która stworzyła i rozwinęła to, z czego ty teraz korzystasz,
          czyli komputerzy i wszystkie inne przyjemności internetowo-techniczne. Więc nie
          opowiadaj nam tu glupot. Znalazło się jajko, które uczy kurę. Nie sądzę jednak,
          żeby ktokolwiek z nas oglądał polską tv przez internet(no może okazyjnie).
          Byłby to czysty masochizm. Nie po to się z tego kraju wyjeżdżało, żeby oglądać
          za oceanem polska tv. Są inne ciekawsze rzeczy.
          Zaś w kwestii Włochów, to mogę tylko dobrze pisać o tej nacji. Kiedy moja córka
          idzie w odwiedziny do swojej koleżanki Włoszki nie martwię się o nic. Wiem, że
          ję tam nakarmią dobrym, domowym jedzeniem a na koniec pobytu odwiozą do domu
          samochodem. Jeśli mój mąz nie ma czasu to nasz sąsiad Włoch, pomoże i zetnie
          trawę dookoła domu, oczywiście za darmo, i mogłabym mnożyć takie sąsiedzko-
          przyjacielskie historyjki na korzyść Włochów. To bardzo zdolna, przyjemna i
          wyjątkowo kulturalna nacja. Z daleka widac kulturę, bardzo mile się z nimi
          obcuje, ponieważ są wyluzowani i mają duże poczucie humoru. Ty widocznie
          funkcjonujesz w bardzo niskiej grupie społecznej, skoro chodzisz prosić o pracę
          we włoskich restauracjach, a na dodatek nie traktują cię tam poważnie. Radzę
          się uczyć (zwłaszcza języka)i więcej szanować innych ludzi, bo każdy widać
          wyczuwa przez skórę, że ma do czynienia z byle kim.
      • terra-nova Re: polonia we Wloszech 27.06.05, 05:59
        akurat nie trafilas, ifa. Stac mnie na bardzo wiele, ciebie prawdopodobnie
        nigdy w zyciu nie bedzie na to stac. Ja spedzam swoje zycie b.pracowicie,
        uzywajac glowy. Ale nie mam tu ochoty wychwalac sie, bo jest mi to obojetne. Na
        dalekie podroze stac mnie. Do Europy nie jezdze, bo wszystko tam juz widzialem,
        jesli juz to tylko nad Morze Srodziemne. Bylem w Japonii, w Indonezji, nawet w
        Korei Pld. Bylem w Australii 3 lata temu z zona i synem : ogladalismy rafe
        koralowa, zwiedzilismy caly Queensland, bardzo nam sie podobalo. Australia to
        piekny kraj. Mieszkac bym tam jednak nie chcial, bo przyzwyczailem sie do
        Maryland. Nigdy jednak nie przypuszczalem, ze mlode polskie pokolenie zamiast
        madrzec glupieje a zamiast nabierac kultury chamieje jeszcze bardziej.
    • belzebub00 Re: do ifa 11 27.06.05, 02:22
      mlodzi i wyksztalceni,hehe bylem na wakacjach i byli tam ci mlodzi i
      wyksztalceni z polszy,buraki z nosami na gore nie majacy respektu dla
      nikogo,posmiewisko po prostu,nawet sie nie przyznawalismy ze mowimy po
      polsku,duzo wam jeszcze brakuje do cywilizacji
      • tagore6 Polonia 27.06.05, 04:15
        Z tego co widze, to stara Polonia ta z lat osiemdziesiatych i starsza
        wyjezdzala i aklimatyzowala sie w innych krajach, uczyla sie zycia i pracy
        dlatego, ze wiedziala, ze to jest jedyny sposob na przetrwanie. Obecne mlode
        polskie przyglupki wyjezdzajace poza Polske nie maja nad soba takiego cisnienia
        ale wychowane jak kompletni idioci niosa daleko w swiat wysoko i dumnie swoja
        glupote, chamstwo i brak podstawowej kultury. Tym sposobem wizerunek Polaka-
        kretyna nigdy nie zaginie.
        • ifa11 Re: Polonia 27.06.05, 08:00
          Terra-Nova,
          dobrze ze ci sie rafa i Australia podobala,mnie rowniez!
          ty mieszkasz w Ameryce,mowisz ze nigdy nie chcial byc mieszkac w AU
          ja w druga strone zjechalam z mezem Stany i podobalo mi sie wiele miejsc ale
          mieszkac tam nie chcialam
          na szczescie kazdy wybiera to co woli
          ale nie pisz tak ponizajaco..wy tam w Australii to g...wiecie my tu w Ameryce
          wiemy lepiej.To brzmi naprawde zalosnie
          Dobrze tez ze cie na wiele stac,niech ci bedzie na zdrowie i calej twojej rodziny!!!
          Ja glowa tez pracuje i jestem w trakacie kupowania domu,swiat zwiedzialam juz
          jak na swoj wiek sporo,ale nie chce sie licytowac bo to bezsensu

          reszte wypowiedzi ingoruje,bo to absurd
          tak na marginesie to wlasnie nasze pokolenie musialo zmienic wizerunek
          Polaka-pijaka i tania sila robocza
          To moje pokolenie 30-latkow wykreowalo wizerunek Polaka wyksztalconego,mogacego
          pracowac glowa za godne pieniadze.
          I wasze krzyki,ryki i pomuruki tu niczego nie zmienia Panowie
          proponuje znalezc cieple kapcie,otworzyc sobie piwko i pomarzyc o ladniutkiej
          pielegniarce....no bo coz niektorym juz tu zostalo,hehehehe

          milego
          i.
          • gucio_b Re: Polonia 27.06.05, 09:03
            A ja wlasnie wracam z Hiszpanii z wakacji. Tam spotkalem przedstawicieli
            twojego pokolenia na plazy, tych podobno wyksztalconych. Byli zalani w pestke i
            obrzygani. Nikt z nas geby nie otworzyl po polsku, bo nam bylo wstyd i pierwszy
            raz cieszylismy sie, ze mamy amerykanskie paszporty i nie musimy swiecic oczami
            za przedstawicieli tej samej grupy etnicznej.
            Cieszymy sie tez bardzo, ze wasze prezne pokolenia tak wspaniale daje sobie
            rade, pokolenie 30-latkow, ktore w ciagu kilku lat zmienilo opinie o Polakach.
            Ostatnio zwlaszcza nagminnie to prezne pokolenie, ktore niczego sie nie boi
            wyjezdza do Irlandii, kraju o ktorym kiedys nikt nie slyszal ale nagle
            uslyszal, bo stal sie popularny wsrod preznych Polakow. Irlandczycy jak wiadomo
            sa narodem bardzo zdolnym ale narodem pijakow i zadna to nowosc, tak jest od
            setek lat.

            ALE NAWET ONI MAJA DOSYC JUZ TYCH PREZNYCH PIJAKOW POLSKICH, KTORZY OPROCZ
            TEGO, ZE PRZESZKADZAJA NORMALNYM LUDZIOM W ZYCIU, TO JESZCZE DOPUSZCZAJA SIE
            NAGMINNIE CZYNOW KRYMINALNYCH: KRADZIEZY, NAPADOW I HANDLOWANIEM NARKOTYKAMI.
            WIELE WAM ZAWDZIECZAMY PREZNI POLACY 30-TKOWIE ROZPOWSZECHNIACIE
            NAWET TAK DALEKO NA POLNOCY, WSROD IRLANDCZYKOW OPINIE NIE TYLKO POLAKA PIJAKA
            ALE I ZBOJA.

            Wiec nie pisz nam tu glupot dzieweczko. Ze sposobu w jaki piszesz widac, ze
            jestes sfrustrowana jak cholera. Coz,ciezko zmywac naczynia we wloskiej
            restauracji w Sydney, trzeba byc dobrym nawet w tym. I nie zapowiada sie na
            to, zeby ci sie szybko poprawilo, bo glupota niestety jest trudno uleczalna.
            A o wizycie w USA, to ty sobie mozesz pomarzyc, nigdy tu nie bylas i dlugo nie
            bedziesz. Biedna Australia, znowu przyjechala kolejna grupa chaamow polskich w
            ambicjach.
            • gucio_b Re: Polonia 27.06.05, 09:09
              Jesli natomiast chodzi o cieple kapcie, to w wieku 50 lat jeszcze calkiem
              dobrze sie trzymamy. Uprawiamy sporty i nawet fundujemy sobie spa. Stac nas na
              to. Nawet gdyby bylo jeszcze gorzej, to stac nas na dobra opieke. Radze patrzec
              swojego, bo z mezem pijakiem, to na dobra opieke nie bedzie cie stac a moze sie
              zdarzyc sie ci szybciej wykorkuje na marskosc watroby albo zawal niz my
              zadbane staruszki. I jeszcze jedno: ty tez bedziesz stara.
              • tagore6 Re: Polonia 27.06.05, 10:13
                Australia jak mi sie zdaje juz od dawna nie przyjmuje ludzi z Polski. Wiec moze
                sie zdarzyc, ze ona po prostu marzy sobie o tej Australi. Siedzi gdzies w
                Irlandii, zestresowana, chamowata i prymitywna. Mieszka w mieszkaniu gdzie
                wychodek jest na zewnatrz, jak na polskiej wsi w XIX wieku i szlag ja trafia,
                ze bo nie zarabia nic, meza ma pijaka i zycie ja dobija wiec marzy.
                • nieztejziemii Re: Polonia 27.06.05, 12:28
                  Ja to bym poszedl jeszcze dalej, ta baba to mieszka w Polsce, byla jakis czas w
                  Australii, bo ja brat albo siostra zaprosila i teraz z zazdrosci spac nie moze,
                  palce sobie gryzie tak nie moze zniesc, ze sa Polacy, ktorzy maja jako takie
                  zycie bez zmartwien. Nigdy w USA nie byla, ale wyobraza sobie, ze skoro w
                  Australi jest tak dobrze, to co dopiero w USA. I to juz kompletnie spedza jej
                  sen z powiek. Jedna z wielu podlych, zawistnych i chamskich przedstawicielek
                  naszej nacji, ktora kazdego rodaka poza Polska najlepiej utopilaby w lyzce
                  wody. Zdarza sie ale po co zaraz sie tym martwic ona jest daleko i reprezentuje
                  wspolczesna "kulture" Polski.... cale szczescie ze jej tu nie ma.
                  • ifa11 Re: Polonia 28.06.05, 01:42
                    Oj dziadki dziadki,nie dosyc ze wam rozum na stare lata odbiera to jeszcze brak
                    wam poczucia humoru,bo te wasze dowcipy powyzej sa jakos malo smieszne.
                    To juz te kawaly jakie amerykanie o was opowiadaja sa smieszniejsze.

                    W Hiszpani na plazach najwieksza zmora sa zapici turysci brytyjscy,nie
                    polacy.Wiec nie wstawiaj kitu Panie Starszy tutaj!
                    Moze byles nad jeziorem Michigan w Chigaco a nie w Hiszpani,hehe

                    do Australii moze nie wpuszczaja w waszym wieku,ale dla mlodych,zdrowych z
                    umiejetnosciami nie ma barier pochodzenia.Z odpowiednia iloscia punktow kazdy
                    moze dostac Skilled Independent Residency.
                    Znow wychodza wasze braki w podazaniu za obecna rzeczywistoscia.

                    A to ze mlodzi ludzie rzucili sie na dorobek do Irladnii i innych krajow to sie
                    chyba nie dziwicie,bo to wlasnie wasze pokolenie zostawilo nam takie a nie inne
                    mozliwosci zycia.
                    My z Irladnii wyjechalismy zaraz po 1 Maja aby wlasnie nie spotykac wam
                    podobnych skoro tyle juz sie najechalo.w 2000 roku kiedy przyjechalismy na
                    zielona wyspe Polak by rzadkoscia a ci co byli to naprawde fajni i normalni
                    ludzie.Szkoda ze takich jest malo wsrod Polonii.
                    Z Polonia w AU nie mamy nic wspolnego,bo tam tez pelno dziadkow tego typu jak
                    wy,brrrrr!

                    jak ciezko uwierzyc ze wasz czas minal,co?!
                    ze swiat jest teraz maly i dostepny dla kazdego,ze mlodzi polacy i polacy
                    ogolnie pracuja w dobrych firmach i zarabiaja wystarczajaco zeby podrozowac i
                    zyc wygodnie na obczyznie i to pracuja glowa a nie zaczynaja
                    od zrywania azbestu jak wy zaczynaliscie albo malowanie scian w domach bogatych
                    amerykanow.
                    Nie to ze jest w tym cos zlego aby tak zaczynac ale zle jest to co moze sie
                    pozniej porobic z takimi ludzmi ktorzy najpierw zrywaja azbest a potem ida na
                    emeryture,jak to z wami jest!

                    No to piszcie dalej te swoje historie,o biednych babach z
                    polski,glupich,zarzyganacyh polakach,i tu UWAGA "innych polakach" - no by wy
                    przeciez jestescie tez polacy,
                    piszcie piszcie...bo co wam innego pozostalo!
                    dla was juz nie ma ratunku, w waszych umyslach to juz tylko regress nie ma
                    progressu.









                    • gucio_b Re: Polonia 28.06.05, 04:40
                      Pisz sobie co chcesz prezna Polko. Widac,niedoceniasz swoich rowiesnikow, stac
                      ich na wyjazdy do Hiszpanii i zapicie pal na smiercic tudziez obrzygiwanie sie.
                      Pracujecie ciezko wy mlodzi prezni 30-letni na tym ,zeby obrzygac reszte
                      Europy. cos tam o Australii slyszalas a moze nawet tam bylas nie bardzo jednak
                      orientujesz sie jak dziala ta emigracja. Zyj w swoich marzeniach, glupotko, zyj
                      i nie pisz juz tych swoich zlotych mysli. Ty tez bedziesz stara. W
                      przeciwienstwie do wielu z nas bedziedz wstretna starucha, z ktora nikt nie
                      bedzie chcial miec nic wspolnego. Marnie widze twoja przyszlosc. I nie
                      przepracowuj sie tym zmywaniem garow, gdziekolwiek to jest.
                      • electra5 Re: Polonia 28.06.05, 05:42
                        Radze zajrzec na blogi.pl. Jest tam blog niejakiej domingi, ktora byla w
                        Australii (ze swoim chlopakim) rok i uczyla sie jezyka. Pani prawnik, brzydka
                        ale w pretensjach i przekonana o swojej nieomylnosci. Nadludzie z Polski w
                        poszukiwaniu przygod. Ale oczywiscie wszystko wiedzacy i wszystko oceniajacy.
                        Poczytajcie bedziecie mieli klucz do wspolczesnej polskiej glupoty po studiach.
                        W tym kraju nigdy nie bedzie dobrze skoro tam zyja TACY ludzie.
                        Pozdrowienia dla starych i jarych..
                        I nie ma co sie martwic wiekiem niektorzy sa mlodzi i nic im to nie pomaga,
                        strach pomyslec jak beda wygladali za dwadziescia lat skoro teraz sa tacy
                        paskudni.
                        • gucio_b Re: Polonia 28.06.05, 22:43
                          wiec nareszcie sie wydalo,ze owa ifa, to zwykle brzydactwo , ktore ma na imie
                          dominika a w blogu nazwywa sie dominga. Pojezdzilo to troche po Australi i
                          uwaza, ze liznela swiata. Ale za to jak madra. Nie ma nic bardziej kretynskiego
                          niz idiota z dyplomem. Robi sie wtedy niebezpieczny idiota z dyplomem.
                          • klient.z.comcast.tx Re: Polonia 29.06.05, 00:31
                            gucio_b napisał

                            Nie ma nic bardziej kretynskiego
                            >
                            > niz idiota z dyplomem. Robi sie wtedy niebezpieczny idiota z dyplomem.


                            To znaczy ze w Australii jest juz dwoch. Ta pani i jasniewielmozny Dr.Kagan
                            hehehehe.
                            • ifa11 Re: Polonia 29.06.05, 02:34
                              widze ze Alzhaimer postepuje o Polonusow w Ameryce bardziej niz gdziekolwiek
                              indziej
                              nie ma sie co dziwic tam przeciez nie uzywa sie zbyt duzo mozgu,szczegolnie
                              przy malowaniu scian albo kafelkowaniu lazienek Johnowi Smithowi
                              ktory pozniej o was opowiada kawaly

                              widzialam ta polonie na Green Poincie,jakby czas sie zatrzymal miedzy 1980-1985
                              roku,fryzury,ubrania,skory ktore w polsce nosilo sie w latch 80-tych
                              salon U Teresy wygladal jak salon w Pipidowku Dolnym z Polsce a sama Pani
                              Teresa miala fryzure jak panie po 40stce w latach 80 w polsce,niczym helm na
                              glowie
                              Panowie z wasami niczym Lech Walesa ubrani w swetry chyba jeszcze kupione na
                              bazarach w polsce
                              towar w sklepach przywieziony jeszcze w 1990 bo juz nigdzie na swiecie sie tego
                              nie nosi

                              na szczescie spedzilismy tam tylko jedno popoludnie aby zobaczyc twarze tych
                              ludzi co tu na forum tak sie madrza,znacznie lepiej bylo po drugiej stronie
                              mostu

                              piekni jestescie Panowie naprawde,same przystojniaki... a ten wasik ala Walesa
                              i brzuch niczym 8 miesiac ciazy i zawistne spojrzenie spoza wasa...no coz za
                              przystojniacy!!!

                              Misterzy roku 80' kazdy po kolei tutaj!!!

                              zalosne dziadki z wspomnianym tutaj Kanagem wlacznie



                              • nieztejziemii Re: Polonia 29.06.05, 04:20
                                tys rzeczywiscie pusta, glupia ci... Jakby kogokolwiek interesowala moda w
                                Ameryce. Kazdy sie ubiera jak chce a niektorzy milionerzy to tu wygladaja jak
                                ostatnie ofiary losu, tacy sa modni. Nie dziwie sie, ze ta Europa taka
                                pedalska zamiast interesowac sie gospodarka, ktora im wszedzie upada, to moda
                                ich interesuje. Generalnie jest to jednak objaw biedoty. Jak zlapia troche
                                grosza to sie dobrze ubieraja i mysla, ze to swiadczy o ich awansie spolecznym.
                                Tutaj tak robia Murzyni jak sa ambitni i do czegos doszli - modni sa, ladnie
                                pachna... ale niestety ciagle sa czarni.
                                Tobie cipcio to ani dobry markowy ciuch nie pomoze. Brzydkas, wredna i gebe
                                masz jak stad do Afganistanu. Niech Pan Bog ma w opiece tego co sie na ciebie
                                narwie. I nie pisz nam tu o Ameryce, bo nigdy tu nie bylas.
    • luiza-w-ogrodzie Sprobuj forum "Kobieca Polonia" na prywatnych n/t 28.06.05, 04:53

      • dorrit Oraz wejdz na forum wloskie w dziale Edukacja... 29.06.05, 13:04

        • photoart do tłuszczy matołków w obronie ify 01.07.05, 16:54
          krędki blade, krętki smętne... jak was przepuszczono podczas interview?
          Nie dziwię się, że zakatujecie każdego kto chociaż ciut lepszy od was,
          mądrzejszy, bogatszy, piękniejszy... wasza nędzna, żałosna filozofia..
          Myślałem, że wyjeżdżając z Polski żegnam na zawsze głupotę i zaściankowość.
          Chcecie pleść peany na temat Włochów? Nie możecie pamiętać, bo skąd, że w
          latach 40. XX w. w Rzymie ekskrementy (ktoś z was wie co to takiego?smile )
          wyrzucano do rynsztoka bo kanalizacja była czymś nieznanym?smile a jeszcze
          kilkanaście lat temu zużyty podcieraniem tyłka papier toaletowy wyrzucano do
          śmietnika ustawionego w toalecie i wyrzucano to wszystko na śmietnik raz w
          tygodniu. Wiedzieliście o tym? Młodych uchodźców z Polski dziwiło to i
          śmieszyło. A wy piejecie z zachwytu...
          Kto z was mądralińskich uważał, że kultura we Włoszech wyższa niż u nas, bo już
          w starożytności... duperele, trele morele...
          O ile wiem, to starszą kulturą na wyższym poziomie szczycili się Grecy od
          których Włosi zerżnęli wszystko co tylko możliwe łącznie z mitologią. A kultura
          starożytnych egipcjan? Gdyby chciano tak rozumować jak któreś z was, to Egipt
          powinien dzisiaj przewodzić najbardziej rozwiniętym krajom świata a
          przynajmniej być w ich gronie. Identycznie z Grecją.
          Wiecie dlaczego ani Egipt ani Ateny nie przewodzą światem? Bo ich kultury,
          podobnie jak rzymska wyginęły, umarły, są tylko historią.
          Eh emigranci od wielkiej boleści, setki, a może i tysiące was poznałem podczas
          dotychczasowego życia i spędzenia wielu lat poza Polską. Tworzycie jakieś
          organizacje polonijne, kisicie się we własnym sosie kół wzajemnej adoracji i
          każdego kto wyrasta ponad was a kto nie trzyma z wami skutecznie umiecie
          zniszczyć.
          Skąd-inąd światła (niby) znajoma z Chicago non stop podsyła mi przedruki prasy
          polonijnej i narodowej mimo, że wielokrotnie mówiłem, że wyrzucam to do kosza.
          Ostatnio przysłała wiersz Miłosza który wychwala Stalina. Ona podobnie jak wy
          uważa, że tylko ona i tacy jak ona mają prawo do nieomylności i osądzania
          innych.
          Żałosne robaczki... ma rację ifa, że młode pokolenia Polaków muszą naprawiać
          dziesięciolecia wstydu jaki nam przynosili tacy jak wy.
          Już nie pamiętacie, że na ulicy wśród tysięcy przechodniów zawsze można było
          poznać polaka - niemodny mundurek z tureckiego jeansu typu "marmurek", szczurza
          twarz, pełna nieszczęścia lub strachu i te rozbiegane oczka, strzelające na
          wszystkie strony... To wy amerykańska, australijska, kanadyjska polonio lat 80.
          Nie chce mi się nawet z wami dyskutować zakute czaszli, nic do was nie
          dociera...
          Moją wypowiedź dedykuję takim orzełkom jak:
          nieztejziemii, klient.z.comcast.tx, gucio_b, electra5, tagore6, gucio_b,
          belzebub00, terra-nova, aronbrudny
          Celnie pokazał was Redliński w "Szczuropolakach" i Zaorski w "Szczęśliwego
          Nowego Jorku". Ale wy oczywiście oburzaliście się na prawdę jaką wam ktoś
          mądrzejszy od was wygarnął w oczy.
          Odnoszę się do was z najwyższą pogardą i niesmakiem nazywając was polakami z
          małej litery.
          Nie próbujcie mi odpowiadać. nie zasługujecie na dyskusję zamknięci na
          jakiekolwiek racjonalne argumenty.
          Tacy jak wy chcieli mnie krzyżować na spotkaniu Kaczyńskiego, kiedy odważyłem
          się niezgodzić z satelitami-lizodupcami i tacy jak wy oskarżali mnie kilka lat
          temu kiedy na żwirowisku Auschwitz próbowałem zrozumieć tych którzy modląc się
          na klęczkach rzucali w twarz obelgi tym, którzy odwżyli się z ich zdaniem nie
          zgadzać.
          Wszystko co mam: 45 lat, wieloletni staż emigracyjny w Europie i w Kanadzie,
          pracę w organizacji pomagającej emigrantom z Polski, pracę w telewizji w kraju
          i poza nim, redagowanie prasy polonijnej, której także byłem w pewnym momencie
          właścicielem.
          A najważniejsze co mam..., to szczerze w d..ie takie miernoty jak te, które
          wcześniej z nicka wymieniłem.
          Oprócz nich są jeszcze Wielcy ale i inni, dobrzy, normalni Polacy, którzy
          zasługują na mój szacunek. Wśród nich jest ifa i ludzie myślący jak ona
    • belzebub00 Re: polonia we Wloszech 01.07.05, 17:54
      pracujesz w organizacjach polonijnych-to ty jestes ten szczurek co doope lize
      tym komuchom znad wisly,pewnie sam jestes czerwoy jak oni,widze tu tych
      dzielaczy polonijnych rodem z koziej wolki,prymityw i kosciol w niedziele
      • dama-kanaliowa Re: Polki zaginione we Wloszech 02.07.05, 17:24
        Wielokrotnie w programie o osobach zaginionych bez wiesci (polska tv)
        wymieniane sa zaginiecia na terenie Wloch. I to nie sa mlode, niewinne
        panienki - czesto sa to kobiety bardzo dojrzale, co powinno znaczyc zyciowo
        madre. Pracuja, maja kontakt z domem i bliskimi i nagle paf - znikaja. Jak
        mozna to sobie wytlumaczyc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka