Dodaj do ulubionych

Nie ma juz World Trade Center

IP: *.amdahl.com 11.09.01, 18:36
Oba budynki zawalily sie. Bylo to wstrzasajace... widzialem z kolega z okien
naszego biura jak osuwal sie drugi budynek. Nad Downtown Manhattanu unosi sie
teraz tylko slup dymu. Z policyjnego skanera dochodzily wiadomosci ze ewakuacja
trwa. Biura w tym nawet lodzie plywajace na Zatoce Nowojorskiej, rzecze Hudson
i East River ewakuuja dolny Manhattan.

Slyszalem tez ze kolejny samolot spadl pod Pittsburghiem. Byl to samolot United
Airlines lecacy z New Jersey (Newark) do San Francisco .

Wszystkie wladze z Waszyngttonu sa ewakuowane i znajduja sie pod ochrona
uzbrojonych oficerow Secret Service. Prezydent Bush jest na pokladzie Air Force
One. Waszyngton jest patrolowany przez mysliwce. Poniewaz caly ruch lotniczy w
USA zostal zabroniony (wszystko co lata ma przebywac na ziemi albo zostalo
przekierowane do Kanady) to prawdopodobnie lotnictwo USA bedzie zestrzeliwac
wszystkie podejrzane samoloty niezaleznie ilu ludzi jest na pokladzie. Prawda
jest taka: w WTC prawdopodobnie zginely setki lub tysiace ludzi. Nie wiadomo co
sie jeszcze moze zdarzyc bo "brakuje" kilka samolotow.

Jeden z samolotow ktory uderzyl w WTC byl z United Airlines. Jest to informacja
od naocznego swiadka ktory przebywal w sasiednim budynku.
Obserwuj wątek
    • Gość: --Michal Nie ma juz World Trade Center - twin towers IP: *.lakwod2.co.home.com 11.09.01, 18:55
      Tylko w twin towers pracuje 50K ludzi (nie wspominajac innych budynkow WTC), a
      odwiedza do 110K, ilu ludzi moglo zginac? Jakie bede skutki?
      • Gość: MaciekS Re: Nie ma juz World Trade Center - twin towers IP: *.amdahl.com 11.09.01, 19:19
        Gość portalu: --Michal napisał(a):

        > Tylko w twin towers pracuje 50K ludzi (nie wspominajac innych budynkow WTC), a
        > odwiedza do 110K, ilu ludzi moglo zginac? Jakie bede skutki?

        Uderzenia samolotow nastapily okolo godziny 9 rano. Wiadomo ze na Downtown
        wowczas wszyscy zmierzaja do biur. Pierwsze uderzenie bylo troche przed 9:00.
        Praca zwykle rozpoczyna sie o 9:00. Drugie uderznie nastapilo 18 minut pozniej
        wiec sporo ludzi "dostalo" szanse przezycia. jednakze ktos widzial ze z budynku
        lecialy ciala (ludzie skakali badz spadali). W momencie osuniecia budynkow
        pod "wiezami" byli pracownicy "emergency". Ponoc skierowano w tamte okolice okolo
        10 tysiecy ludzi. Ktos wspomnial ze w jednym z budynkow w momencie osuniecia
        moglo byc oklo tysiaca ludzi.

        To straszne, ale wladze zapowiedzialy ze mozna sie spodziewac tysiecy ofiar
        smiertelnych.

        Nad zgliszczami nadal wysoko unosi sie gesty i ogrromny klab dymu z tego co widze
        z okna.

        Nasza firma zostala wlasnie w calosci zamknieta w USA - wszystkie biura we
        wszystkich miastach. Wybieram sie do domu... na drodze moze byc zamet a nie warto
        przeszkadzac sluzbom ratowniczym.
        • Gość: grzegorz Re: Nie ma juz World Trade Center - twin towers IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 19:41
          STRASZNA tragedia!!
      • Gość: rage Re: Nie ma juz World Trade Center - twin towers IP: 213.76.92.* 12.09.01, 23:40
        gdybym tego nie widzial w TV to bym nie uwierzyl wiem jedno swiat juz nigdy nie
        bedzie taki jak kiedys a 11 wrzesnia skonczyla sie moja beztroska mlodosc...
        • Gość: Sylwia_c Re: Nie ma juz World Trade Center - twin towers IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 11:07
          Stary nie przesadzaj. Młody i beztroski nadal będziesz tylko, że w pamięci
          zostanie ten okrutny 11 września. Cholera, akurat kiedy zaczęła się szkoła.
          Świat jest porządnie sfiksowany, kretynów nie brakuje, a jednym z nich jest
          debil, który jest odpowiedzialny za tragedię WTC. Jest tylko jedna sprawa,
          która mi się w tym wszystkim nie podoba. Ameryka szykuje odwet i w tym odwecie
          muszą brać udział wszyscy "bo tak będzie lepiej". Jeżeli będziemy mieć tą
          pieprzoną wojnę, zginą tysiące niewinnych ludzi, wtedy naprawdę
          stracimy ,młodość. Tylko, że odwet Amerykanów nie uzdrowi tysięcy ludzi, którzy
          zginęli pod gruzami WTC. A wręcz przeciwnie:poszerzy to ideę"oko za oko, ząb za
          ząb". Wierzcie mi nic dobrego z tego nie wyjdzie...
    • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.ym1.on.wave.home.com 11.09.01, 19:14
      pomijajac tragiczne konsekwencje tego ataku,
      uwazam, ze polityka zagraniczna Busha,
      szczegolnie polityka Bliskiego Wschodu,
      bedzie glownym obiektem krytyki w USA.
      konsekwencje tego moga byc nieobliczalne.
      • Gość: --Michal Co zrobi JW a raczej Izraelici IP: *.lakwod2.co.home.com 11.09.01, 19:20
        Zgadza sie trudno przewidziec jak postapi JW i czy nie doprowadzi to do eskalacji
        konfliktu (na wieksza skale). Czy myslicie ze akacja poza granicami wchodzi w
        rachube?



        • Gość: MaciekS Re: Co zrobi JW a raczej Izraelici IP: *.amdahl.com 11.09.01, 19:25
          Gość portalu: --Michal napisał(a):

          > Zgadza sie trudno przewidziec jak postapi JW i czy nie doprowadzi to do eskalac
          > ji
          > konfliktu (na wieksza skale). Czy myslicie ze akacja poza granicami wchodzi w
          > rachube?
          >
          >
          >


          Michal,

          Glupcow tu nie brak. Jednak lepiej glosno nie spekulowac. To nie przelewki. Nigdy
          nie wiadomo co sie moze jeszcze wydarzyc.

          Trzeba pamietac ze jakis czas temu Rosjanie przyznali sie ze nie moga sie
          doliczyc "walizek nuklearnych". Strach pomyslec... a moze lepiej nie gadac o tym
          za glosno. Ja juz dawno (kilka lat temu) mowilem ze jest szansa takiego
          zdarzenia... tylko mowilem o czyms tragiczniejszym i w srodku Waszyngtonu.
          Niektorzy pukali sie w czolo co do mojej "nedorzecznej" opini... no i mamy.
          • Gość: gadula Re: Co zrobi JW a raczej Izraelici IP: *.ym1.on.wave.home.com 11.09.01, 19:55
            przestancie!
            napewno polityka USA sie zmieni lecz nie tak od razu.
            natychmiastowa reakcja by tylko dodala oliwy do ognia.
            • Gość: --Michal GW - "musi ?" cos zrobic tego oczekuje od niego opinia spoleczna IP: *.lakwod2.co.home.com 11.09.01, 20:06
              tylko co to bedzie?
              • Gość: gadula Re: GW - IP: *.ym1.on.wave.home.com 11.09.01, 20:25
                mam przeczucie, ze glowny konflikt bedzie rozwiazany.
                kto za to zaplaci? nie mam pojecia.
                z konferencji onz w afryce wycofali sie tylko amerykanie...

                • Gość: Kanadol ostudzcie Panowie swoje glowy IP: *.transcanada.com 11.09.01, 20:56
                  Co bedzie dalej?
                  Ktos tam napisal stan Apokalipsy w USA?
                  Ogladajac CNN na zywo widze zupelnie inny obraz.
                  World Ttrade Centre zniszczone aktem terorystycznym.

                  Duza ilosc niewinnych ludzi zginela.

                  Natomiast ludzie zyjacy zachowuja sie jak najbardziej dojrzale i odpowiedzialnie w Nowym Yorku.
                  SPOKOJNIE udaja sie do swoich miejsc zmaieszkania - opuszczajac w porzadku i spokoju Manhattan.

                  Tak, w Polsce panika i jak zwykle...kolejki po benzyne,
                  a co sie dzieje w sklepach? juz zaczeli wykupywac? PUSTE POLKI ? - dajcie znac!

                  USA spokojnie, na zimno wezma inicjatywe w swoje rece.
                  Najwazniejsze teraz, aby wszyscy z tak zwanych krajow Zachodnich jak i krajow,
                  ktore chca poczuwac sie do duchowej przynaleznosci do obozu Krajow Zachodnich,
                  powinny jendomyslnie stanac za USA oraz zaczac myslec o wspolnym bezpieczenstwie !!!!
                  Czyli jednym slowem - sila i jedno-myslnoscia Panowie.

                  Prosze nie robcie na tutejszym forum siania paniki jak "dziewice osiemnastoletnie",
                  troche wiecej zimnej wody na wlasne glowy....SPOKOJNIE.
                  • Gość: --Michal ostudzcie Panowie swoje glowy - racja, ... ale 3 rozne perspektywy IP: *.lakwod2.co.home.com 11.09.01, 21:15
                    Zgadzam sie ze nie ma chaosu, wszystko swietnie zorgaznizowane.
                    IMHO: cale wydarzenie ma przynajmniej trzy rozne apekty:

                    1. ludzie ktorzy zginali, naprawde wielka tragedia, sam mialel troche
                    zmartwiani dzisiaj rano moj kuzynka pracuj (wala) w WTC na szczescie jest juz w
                    domu.

                    2. Jak sie nalezy zachowac w takiej sytacji? na pewno nie panikowac ale
                    zachoawac max ostroznosci, siedziec w domu, moze nawet zaopatrzys sie w zeczy
                    jak benzy jedzeniem to nie panika to ostroznosc. Wielu ludzi zyje w przekonaniu
                    o swoim bezpieczenstwie gwarantowanym przez panstwo, dzisiejsze zdarzenie to
                    pobudka.

                    3. aspekt polityczny: TBD ...

                    Pozdrawiam
                  • Gość: ona Re: ostudzcie Panowie swoje glowy IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.09.01, 14:20
                    popieram Kanadola i dziekuje za post.
                    bardzo wspolcuje ludziom, ktorych bezposrednio dotknela ta tragedia.
                    i bardzo sie boje. ale podziwiam w narodzie amerykanskim ich karnosc,
                    zorganizowanie i solidarnosc, a co za tym idzie sile.
                    mam nadzieje, ze jezeli juz sie wezma ''za sprzatanie'', to zrobia to porzadnie
                    na calym swiecie, i pozostaje mi miec tylko nadzieje, ze przy tej okazji nie
                    uciewrpia niewinni ludzie.

                    sercem jestem z wami!
              • Gość: A-a Nie ma WTC. Co bedzie? IP: *.acn.waw.pl 11.09.01, 20:29
                Jest: stan Apokalipsy w USA.
                Jest: stan podwyzszonej gotowosci w calej Europie.
                Jest: Rada Gabinetowa w Warszawie.
                Sa: kolejki na stacjach benzynowych w Polsce.
                Bedzie odwet: zapowiedzial prezydent Busch.

                Jest rozpacz i jest strach. Co bedzie w nocy i jutro? Co bedzie za tydzien?
                • Gość: --Michal Co bedzie? IP: *.lakwod2.co.home.com 11.09.01, 20:37
                  Gość portalu: A-a napisał(a):

                  > Jest: stan Apokalipsy w USA.
                  > Jest: stan podwyzszonej gotowosci w calej Europie.
                  > Jest: Rada Gabinetowa w Warszawie.
                  > Sa: kolejki na stacjach benzynowych w Polsce.
                  > Bedzie odwet: zapowiedzial prezydent Busch.
                  >
                  > Jest rozpacz i jest strach. Co bedzie w nocy i jutro? Co bedzie za tydzien?


                  JEST: ZLOSC i to moze byc najgorsze
                  • Gość: gadula Re: Co bedzie? IP: *.ym1.on.wave.home.com 11.09.01, 20:51
                    jeżeli w najbliższym czasie nic się nie wydarzy (w co wierze)
                    to nie ma, o czym myśleć.
                    pamiętajcie o tym, ze im większa organizacja tym łatwiej o przecieki
                    ...no i do podobnego incydentu by nie doszło.
                    relax!
                    • Gość: --Michal Re: Co bedzie? - no wlasnie? IP: *.lakwod2.co.home.com 11.09.01, 20:59
                      Gadula,
                      Nie sadze ze w tej chwili mozna cos konkretnego powiedziec, sytuacja powinna
                      sie bardziej wyjasnic w ciagu najblizszego tygodnia. Wydaje sie ze liczba
                      zabitych bedzie bardzo wysoko 10K? Jezli odbierasz moje pytania jako panike to
                      zapewniam Cie ze tak nie jest. Zastanow sie ... czy kiedy uslyszales ze samolot
                      uderzyl w twin tower, przyszlo Ci do glowy ze Pentagon i Camp David jest
                      nastepny. Wszystko co chce powiedzic to to ze jestem gotowy na KAZDA
                      niespodzianke.
                      Pozdrawiam
      • Gość: kurde Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.statsbiblioteket.dk 12.09.01, 17:40
        Gość portalu: gadula napisał(a):

        > pomijajac tragiczne konsekwencje tego ataku,
        > uwazam, ze polityka zagraniczna Busha,
        > szczegolnie polityka Bliskiego Wschodu,
        > bedzie glownym obiektem krytyki w USA.
        > konsekwencje tego moga byc nieobliczalne.
        >

    • aniutek Re: Nie ma juz World Trade Center 12.09.01, 00:08
      nie ma
      teraz tylko dym i bardzo smutni, chyba w szoku nowojorczycy
      mieszkam na dole manhattanu- water st z moich okiem widze mosty, na rzece
      mnostwo lodzi
      nie ma paniki, zadzwiajace,ze ten narod wobec tragedi potrafil zachowac taki
      spokoj i zdyscyplinowanie.
      mam zdjecia chetnie sie podziele , czekam na info, sama chyba boje sie tego co
      bedzie dalej
    • aniutek Re: Nie ma juz World Trade Center 12.09.01, 00:08
      nie ma
      teraz tylko dym i bardzo smutni, chyba w szoku nowojorczycy
      mieszkam na dole manhattanu- water st z moich okiem widze mosty, na rzece
      mnostwo lodzi
      nie ma paniki, zadzwiajace,ze ten narod wobec tragedi potrafil zachowac taki
      spokoj i zdyscyplinowanie.
      mam zdjecia chetnie sie podziele , czekam na info, sama chyba boje sie tego co
      bedzie dalej
      • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 00:19
        sama mieszkasz?
        czy mam odebrac zdjecia osobiscie?
        wink
        • aniutek Re: Nie ma juz World Trade Center 12.09.01, 02:04
          Gość portalu: gadula napisał(a):

          > sama mieszkasz?
          > czy mam odebrac zdjecia osobiscie?
          > wink

          jasne ze mozesz smile)))
          nie sama mieszkam niestety
    • Gość: nie ma Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 00:33
      Co teraz będzie Pałac Kultury ocalał to kolejny sukces polskiej edukacji i itd
      > Oba budynki zawalily sie. Bylo to wstrzasajace... widzialem z kolega z okien
      > naszego biura jak osuwal sie drugi budynek. Nad Downtown Manhattanu unosi sie
      > teraz tylko slup dymu. Z policyjnego skanera dochodzily wiadomosci ze ewakuacja
      >
      > trwa. Biura w tym nawet lodzie plywajace na Zatoce Nowojorskiej, rzecze Hudson
      > i East River ewakuuja dolny Manhattan.
      >
      > Slyszalem tez ze kolejny samolot spadl pod Pittsburghiem. Byl to samolot United
      >
      > Airlines lecacy z New Jersey (Newark) do San Francisco .
      >
      > Wszystkie wladze z Waszyngttonu sa ewakuowane i znajduja sie pod ochrona
      > uzbrojonych oficerow Secret Service. Prezydent Bush jest na pokladzie Air Force
      >
      > One. Waszyngton jest patrolowany przez mysliwce. Poniewaz caly ruch lotniczy w
      > USA zostal zabroniony (wszystko co lata ma przebywac na ziemi albo zostalo
      > przekierowane do Kanady) to prawdopodobnie lotnictwo USA bedzie zestrzeliwac
      > wszystkie podejrzane samoloty niezaleznie ilu ludzi jest na pokladzie. Prawda
      > jest taka: w WTC prawdopodobnie zginely setki lub tysiace ludzi. Nie wiadomo co
      >
      > sie jeszcze moze zdarzyc bo "brakuje" kilka samolotow.
      >
      > Jeden z samolotow ktory uderzyl w WTC byl z United Airlines. Jest to informacja
      >
      > od naocznego swiadka ktory przebywal w sasiednim budynku.

      • Gość: łoś Re: Nie ma juz World Trade Center IP: 195.126.209.* 12.09.01, 07:42
        Mam uczucie surrealizmu, kiedy w trakcie tego co się dzieje w USA, ja muszę
        przygotować prezentacje, szkolenia, jutro rano mam spotkanie biznesowe...
        Business as usual?...
        Kiedy patrzę na wspaniały widok z mojego okna na panoramę Wrocławia, to
        mimowolnie przypominam sobie moją wycieczkę na dach World Trade Center w NY - z
        zapartym tchem obserwowałem panoramę najwspanialszego miasta na świecie...
        Jak powiedziała moja koleżanka, która nigdy nie widziała NY i znała go tylko z
        moich opowiadań - "Oglądając to wszystko, uświadomiłam sobie, że już nigdy nie
        zobaczę tego Nowego Yorku co ty..."
        Po prostu brak słów...

        sad
    • Gość: maurycy Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 08:51
      MIAŁEM nieco sympatii dla Palestynczyków, bo to są ludzie wygnani ze swoich
      domów. Myśmy też nie mieli własnego państwa przez 132 lata.
      MIAŁEM NIECO SYMPATII dla Palestyńczyków, ale po zobaczeniu orgii radości w
      strefie Gazy i w palestynskiej części Jerozolimy, NIE MAM ŻADNEJ SYMPATII DLA
      PALESTYŃCZYKÓW. Tym czynem przegrali walkę o własny dom. Nikt im juz ręki nie
      poda i nie pomoże, chyba, że będą to tacy sami mordercy, którzy są sprawcami i
      instygatorami hekatomby na Manhattanie.

      Z poważaniem,

      Maurycy
      sad((
      • Gość: Stan Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.dbtec.de 12.09.01, 09:15
        maurycy,
        nikt jeszcze tak dokladnie nie wie, czy to byli palestynczycy. To, ze paru
        idiotow skakalo z radosci na ulicach o niczym jeszcze nie swiadczy.
        • Gość: klima Re: Nie ma juz World Trade Center IP: 10.30.42.* 12.09.01, 10:38
          obrazki tych paru skaczących idiotów już poszły w świat i na pewno na dobre
          Autonomii Palestyńskiej nie wyjdą. Wypowiedzi Arafata, który zaopewniał, że
          cały jego naród łączy się w bólu z Amerykanami, brzmią niewiarygodnie. Na
          pewno, z politycznego punktu widzenia, na zamachu zyska Izrael.
    • Gość: P-likan Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 14:52
      `In the City of God there will be a great thunder, Two brothers torn
      apart by Chaos, while the fortress endures, the great leader will succumb`
      `The third big war will begin when the big city is burning` -
      Nostradamus
      1654
      no comments
      • Gość: A-a Nie ma juz World Trade Center IP: 213.76.146.* 12.09.01, 15:46
        Na nowojorskiej stronie internetowej jest tworzona lista osob, ktore przebywaly
        w WTC. Mozna dopisywac sie osobiscie, aby taka informacja uspokoic rodzine i
        znajomych.
        Dzis sa tam wpisy takiej np. tresci: Jan Kowalski - zdechl, Lech Walesa - ranny.
        Naprawde, brakuje mi slow, aby w miare trafnie podsumowac dzialalnosc autorow -
        kretynow.
        • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 15:50
          nie tylko polacy znaja j. polski.
          • Gość: yos Re: Współczuję ... IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 12.09.01, 15:59
            Wszystkim zza wielkiej wody szczere wyrazy współczucia z powodu masowych
            morderstw popełnionych wczoraj na niewinnych Amerykanach.Czytałem zapisy rozmów
            telefonicznych z pokładów samolotów - ludzie dzwonili się pożegnać.Niech Bóg
            błogosławi Amerykę.
          • Gość: yos Re: Współczuję ... IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 12.09.01, 16:01
            Wszystkim zza wielkiej wody szczere wyrazy współczucia z powodu masowych
            morderstw popełnionych wczoraj na niewinnych Amerykanach.Czytałem zapisy rozmów
            telefonicznych z pokładów samolotów - ludzie dzwonili się pożegnać z
            najbliższymi.W jednym z samolotów zginęło dwuletnie dziecko z rodzicami.Jaką
            ono znało politykę , czyje poglądy podzielało ? Niech Bóg błogosławi Amerykę w
            tym strasznym momencie.Trzymajcie się.
            • Gość: tedi Re: Współczuję ... IP: 207.97.51.* 12.09.01, 17:26
              Dziekuje Ci za te slowa w imieniu roznych Polonusow po tej stronie Wielkiej
              Kaluzy.

              My to tutaj bardzo przezywamy (a pozniej chyba jeszcze bardziej), zwlaszca Ci
              ktorzy byli w poblizu, lub mieli znajomych, krewnych itp. ktorzy mogli
              ucierpiec w tej monumentalnej tragedii. Moja zona np. byla w biurze zaledwie 1
              mile od Pentagonu, kiedy nastapil wybuch, pozniej ewakuacja bocznymi drogami w
              samochodzie kolezanki (publiczny transport zamkniety) itd. I o dziwo - brak
              paniki, zdyscyplinowanie, sprawnosc sluzb ratunkowych.
              I tak jest na szczescie w wiekszosci sytuacji nadzwyczajnych: wielkie pozary
              setek tysiecy ha lasow na Zachodzie, wielkie powodzie, cyklony, tornada,
              huragany, trzesienia ziemi, straszliwe susze - to amerykanska rzeczywistosc i
              spoleczenstwo oraz sluzby ratunkowe (na roznych szczeblach) niezmiennie zdaja
              egzamin z dojrzalosci.
              [przydaloby sie to paru polskim lokalnym kacykom (patrz ostatnie powodzie) oraz
              tym wszytkim niedojrzalym dupkom, ktorzy wypisuja niedorzeczne bzdury na tym
              Forum]

              Z drugiej strony, nawiazujac do Twego post''u, nie mamy sie co uzalac: ze
              dzieci, ze niewinni cywile itd.
              TO WLASNIE JEST OBLICZE TERRORYZMU !
              I my - Amerykanie - musimy zaczac sie go uczyc (tak jak np. Brytyjczycy,
              Izraelici), zeby byc gotowi nastepnym razem (chocby kosztem ograniczenia
              naszych swobod). Bo nastepny raz (lub jego proby)na pewno sie pojawi (po
              wybuchu pod WTC w 1993 probowalismy sie oszukiwac ze nie ...)

              Jedno jest pewne: Nowy Jork, Ameryka (a moze swiat?) nigdy juz nie beda takie
              same. Chyba zgodzi sie z tym kazdy, kto kiedykolwiek byl w tym miescie i
              zapewne ma zdjecia badz sprzed WTC Towers, badz z platformy widokowej
              (niezapomniana panorama) jednej z wiez ... Kazdy turysta zostawil tu czastke
              siebie, ktora wczoraj zostala brutalnie pogwalcona. Dlatego tez ta tragedia
              uderzyla w tak wielu ludzi na calym swiecie.

              Dzieki za solidarnosc - to wcale nie jest wyswiechtane slowo !

              tedi
              • Gość: kurde Re: Współczuję ... IP: *.statsbiblioteket.dk 12.09.01, 17:49
                Opowidacie sobie wrazenia cieplo siedzac przy pc i wspolczujac, bo niby co mozna zrobic, ale kurde
                to te wszystkie niedorozwiniete umyslowo meskie kreatury wymyslaja terrory, przemoc, tortury i licho
                wie co jeszcze!!! Tak, oni sa niedorozwinieci, co udowadnia nauka, maja niedorozwiniety jeden
                chromoson!!
                Cala ta meska cywilizacja jest tego namacalnym dowodem!! Glupie, meskie kreatury , same sa sobie
                winne ze spadaja na pysk i zabija sie wzajemnie..idioci!!!
                A pozniej siedza i rozwazaja kto w jakiej pozycji spadl!! To trzeba byc ZWIERZEM.. ale nie obrazajmy
                zwierzat!!!

      • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 17:50
        Gość portalu: P-likan napisał(a):

        > `In the City of God there will be a great thunder, Two brothers torn
        > apart by Chaos, while the fortress endures, the great leader will succumb`
        > `The third big war will begin when the big city is burning` -
        > Nostradamus
        > 1654
        > no comments

        to "City of God" to raczej Jerozolima, Watykan lub Hollywood.
        tak poza tym to zawsze mialem przekonanie, ze od czasu do czasu ludzie z
        bespieki usa lataja samolotami lini amerykanskich.
        przy takiej ilosci Arabow, ktora jest przyjmowana do Kanady i USA, jest to
        smieszne, ze takich agentow jeszcze nie ma.
        ludzie ze scyzorykami terroryzuja samoloty - dla mnie to nie do pojecia.
        • Gość: --Michal scyzoryk IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 18:06
          Gość portalu: gadula napisał(a):
          > ludzie ze scyzorykami terroryzuja samoloty - dla mnie to nie do pojecia.

          Ten "scyzoryk" to zeczywiscie, trudno pojac. Ale IMHO: specjalnie wybrali
          samoloty z "mniejsza" iloscia pasazerow zeby je latwiej opanowac i dodatkowo
          grozili bomba. Tragiczna kompromitacja slozb bezpieczestwa i wywiadu. Podobno
          rosjanie przekazali jakies informacje CIA ale tak twierdza oni (praktycznie
          niesprawdzalen).
          • Gość: gadula Re: scyzoryk IP: 24.156.204.* 12.09.01, 18:17
            jak tak dalej będzie to widelacami beda niszczyc ameryke.
            ...pilnie kelner poszukiwany, no experience necessary.
            • Gość: MaciekS Nie scyzoryk ale plan i odpowiednie narzedzia IP: *.amdahl.com 12.09.01, 19:31
              Gość portalu: gadula napisał(a):

              > jak tak dalej będzie to widelacami beda niszczyc ameryke.
              > ...pilnie kelner poszukiwany, no experience necessary.

              Obajz Michalem zupelnie nie rozumiecie psychologii czlowieka i metod dzialania agencji wywiadowczych
              i wyszkolonych terrorystow. Otoz wystarczy poderznac gardlo jednemu lub dwum niewinnym ludziom na
              oczach "cywilnych" swiadkow zeby sterroryzoac wszystkich. Do tego wystarczy dowolne narzedzie. To
              czego ponoc uzyto w porwanych samolotach to byly plastikowe noze (pewnie nie te jednorazowe jak w
              fastfood''ach ale specjalne ktorych nie wykryja bramki na lotniskach). Widelec moze sie okazac
              nastepnym dobrym narzedziem dla wytrenowanych komandosow-terrorystow... czlowieka mozna zabic
              nawet szpilka gdy sie zna metody i miejsca. Czy wydaje sie Wam ze terrorysci musieli straszyc bronia jak
              na filamach z Hollywood? Wystarczy ze ktorys schwycil w odpowiednim momencie lotu na srodku
              przejscia stewardesse i bez slowa poderznal jej gardlo. To pewnie kazdemu z nas by wystarczylo by sie
              bac i siedziec cicho... a to moglo nastapic w ostatnich chwilach lotu. Terrorysci nie musieli duzo nawet
              rozmawaic ze soba by wykonac zadanie jesli bylo starannie zaplanowane pod kazdym wzgledem. Chodzi
              o to ze niektore "ludzkie sztuki" na tej ziemi maja silne nerwy, potrafia byc bezwzglednym w wykonywaniu
              czynnosci i wiedziec jak sie poslugiwac zarowano bronia jak i psychika ludzka.

              Wlasnie to byl prawdopodobnie caly pomysl i wykazuje ze terrorysci to nie byli byle glupcy tylko dobrze
              wyszkoleni i wystarczajaco inteligentni ludzie ... jak agenci czy zolnierze specjalnych sil. Bron palna
              moglaby wprowadzic duzo zamieszania i jest trudna do wniesienia na poklad samolotu. Terrorystom
              chodzilo zapewne o jak najwiekszy spokoj by wykonac zaplanowane zadanie.


              Co do bomby to nie ma potwierdzenia. Fakt ze ktos straszy bomba jeszcze nie oznacza ze w gre wchodzi
              prawdziwa bomba tylko efekt psychologiczny. Byc moze terroryscii mieli gaz lub cos podobnego.
              Dodatkowo sa podejrzenia ze na pokladzie samolotu ktory spadl w Pennsylvanni probe obezwladnienia
              terrorystow podjelo trzech pasazerow (byl telefon od jednego z nich tuz przed katastrofa). To moglo byc
              zwykle zamieszanie ktore spowodowalo upadek a nie rzeczywista bomba.


              Czy zdajecie sobie sprawe dlaczego np. wszystkie loty porwanych samolotow mialy odbyc sie na bardzo
              dlugim dystansie i to na terenie USA na zachod? Dlaczego akurat te zostaly wybrane do ataku? To
              wlasnie rowniez swiadczy jak bardzo pomyslana byla ta brutalna akcja terrorystyczna. Chodzilo bowiem o
              pelne baki paliwa ktore mogly wiecej wyrzadzic szkody przy rozbiciu samolotu. Na zachod? Bo to wymaga
              jeszcze wiecej paliwa gdy leci sie przeciw pradom powietrznym (dlatego lot z Warszawy do Nowego Jorku
              trwa dluzej niz z Nowego Jorku do Warszawy).

              To samo dotyczy przebiegu lotu. Otoz kontorlerzy lotow nie byli w stanie nawet okreslic ze samoloty
              zostaly porwane do momentu tuz przed atakiem. Loty odbywaly sie prawidlowo co wskazuje na to ze
              terrorysci mieli plan by nie wzbudzac podejrzen i obezwladnic zaloge w ostatniej chwili przejmujac
              kontrole nad samolotami... gdy bylo juz za pozno na proby akcji lotnictwa wojskowego USA.
              FBI mialo zaledwie podejrzenia gdy na liscie lotu z Bostonu znalazla jedno podejrzane nazwisko. Ale to
              nie oznacza ze wykryto porwanie tylko bylo podejrzenie i sprawe monitorowano. Niestety bezskutecznie.

              Wszystko bylo przewidziane. Nie rozumujcie w amerykanski sposob z Hollywood ze im wiecej "efektow" i
              "grozniesze" uzbrojenie tym lepiej. Do kazdego zadania i kazdych warunkow jest odpowiedni zestaw
              narzedzi i procedur... moga one byc niewyobrazalnie proste, ale skuteczne.


              Dziwie sie jednak ze niektorzy twierdza ze to musieli zrobic wytrenowani piloci. To ciekawe ale mozliwe.
              Jednakze oceniabym ze prosty trening na symulatorze... moze nawet komputerowym... po prostu zwykly
              prosty instruktaz pozwoliby na nastepujace czynnosci: a) zmiane toru lotu samolotu b) obnizenie pulapu
              c) zwiekszenie mocy silnikow (wyglada na to ze dziwny odglos samolotu nad WTC jaki raportowali
              przechodnie mogl oznaczac ze terrorysci zwiekszyli moc silnikow by przebic konstrukcje budynkow i
              uczynic jak najwiecej szkod co niestety sie im udalo).

              Zwroccie uwage ze pilot nie musial miec pojecia o starcie czy ladowaniu, ktore zdaje sie sa
              najtrudniejszymi czynnosciami i wymagaja pewnie mocnego szkolenia.

              No i pamietajcie ze terrorysci pracowali w zespolach 3-5 osob jak sie podejrzewa.


              Pozdrawiam ze smutkiem,
              MaciekS
              • Gość: Mag Re: Nie scyzoryk ale plan i odpowiednie narzedzia IP: 64.95.214.* 12.09.01, 19:47
                Zgadzam sie z Toba calkowicie. Nie wspomniales tylko jednego: te samoloty po
                zawroceniu mialy juz wylaczone identyfikatory, czego samolotom pasazerskim nie
                wolno wogole robic, a nad Washington DC nawet samoloty wojskowe musza je miec
                wlaczone. Nie jest to ponoc prosta czynnosc i tylko piloci sa w tym szkoleni.
              • Gość: gadula Re: Nie scyzoryk ale plan i odpowiednie narzedzia IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 19:59
                dlatego ktos z wojscowego serwisu jest nieodzowny na kazdym samolocie.
                ...co by nie zabronic to ludzie beda karate czy jakies inne gowno cwiczyc.
                bron rozwiazuje problemy z dystansu i nie musisz miec dobrych kwalifikacji.
                poza tym to gdyby taka akcja byla zorganizowana przez wieksza grupe
                terrorystyczna to CIA by o tym wiedzialo no i by nie zignorowalo takiej
                wiadomosci.
              • Gość: --Michal psychika ludzka w ciezkim stresie IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 20:02
                Maciek:

                Mysle za dla wszystkich jest jasne ze decydujaca role odegral psychoza,
                wprowadzona przez mordercow przy uzyciu grozby czy moze nawet czynu. Przyznasz
                chyba ze na pokladzie U93 pasazerowie najpewniej przelamali ta psychoze. Wiece
                psychika ludzka w takich jest bardziej zlozona niz myslisz. Fakt czy ci
                zbrodniarze posiadali bombe czy nie jest bez znaczenia wydaj mi sie ze napewno
                uzyli takiego argumentu wobec zalogi, ktora posiada specjalne istrukcja na taki
                wypadek. Pozastaje zalowac ze zaniechano programu ochrony lotow z wyszkolonymi
                agentami. Z tego co slyszalem narzedziem zbrodni byly metalowe norze tzw "box
                cutter".

                Wybor lot transkontyntalnego jest oczywisty, dodatkowt zwroc uwage na bardzo
                symboliczne wybor celow dlatego odwrotny scenariusz (West coast) nie mialby
                sensu.

                Wszystkie samoloty "zeszly" z kursu i wysokosci w przybliz po 20 min loto. W AA
                77 pilot nawet wlaczyl alarm, wiec w FAA bylo wiadomo ze cos jest nie tak IMHO:
                zabraklo organizacji. Wszystko wskazuje na to ze samoloty byly pilotowane przez
                dobrze wyszkolonych, pilotow. Precyzja z jaka manewry zostaly wykonane (polataj
                troche symulatroami to wtedy zobaczysz jak to jest a wez jeszcze poprawke ze to
                sie dzialo naprawde i w warunkach wysokiego stresu). Pozatym takie zeczy jak
                wylaczony "beckon" wskazuja na dobrz znajomosc sprzetu.
                • Gość: gadula Re: psychika ludzka w ciezkim stresie IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 20:15
                  to wskazuje na to, ze piloci prowadzili samoloty do niemalze konca.
                  ten co odmowil to skonczyl tak jak ten kolo Pitttsburga.
                  • Gość: --Michal psychika ludzka w ciezkim stresie IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 20:18
                • Gość: MaciekS Re: psychika ludzka w ciezkim stresie IP: *.amdahl.com 12.09.01, 21:09
                  > Wszystkie samoloty "zeszly" z kursu i wysokosci w przybliz po 20 min loto. W AA
                  >
                  > 77 pilot nawet wlaczyl alarm, wiec w FAA bylo wiadomo ze cos jest nie tak IMHO:

                  > zabraklo organizacji.

                  To nie jest to czym wypowiadali sie kontrolerzy lotow wczoraj. Lot z Bostonu do
                  Nowego Jorku trwa okolo 1-1.5 godziny. Gdyby po 20 minutach wykryto ze to
                  porwanie to na ogonach Boeingow siedzialyby mysliwce... czas reakcji jest bardzo
                  szybki. Fakt braku organizacji nie potwierdzaja efekty i skutecznosc ataku.
                  Wlasnie o tym mowili wczoraj amerykanscy specjalisci od bezpieczenstwa lotow.

                  Poza tym nawet samolot rozbity pod Pittsburghiem nie zmienial kursu do ostatniej
                  chwili... gdy nagle go zmienil. Wlasnie to zdradzilo zamiary... albo Camp David,
                  albo Waszyngton DC. Taka jest przynajmniej oficjalna wersja amerykanska (na
                  polski zrodlach nie polegam bo czsto nie sa precyzyjne a czasmem wrecz
                  przeklamane).


                  > Wszystko wskazuje na to ze samoloty byly pilotowane przez
                  >
                  > dobrze wyszkolonych, pilotow.
                  > Precyzja z jaka manewry zostaly wykonane (polataj
                  >
                  > troche symulatroami to wtedy zobaczysz jak to jest a wez jeszcze poprawke ze to
                  >
                  > sie dzialo naprawde i w warunkach wysokiego stresu).



                  Byc moze, ale nie jest to trudne . Nie musze latac na symultorach. Kiedys to bylo
                  moje hobby wiele lat temu wiec troszke liznalem...
                  Co do stresu to zapominasz ze zolnierze sil specjalnych sa do niego
                  przyzwyczjeani od pierwszego treningu. Dla nich wykonac zadanie z zimna krwia w
                  warunkach w ktorych normalny czlowiek by czul stres nie jest niczym wielkim.
                  Jesli wezmiesz jeszcze ich przekonania (jesli takie wchodzily w gre a pewnie
                  musialy skoro wiedzieli ze to samobojcza akcja) to zrozumiesz ze to moze byc
                  proste. 3-5 ludzi to "backup" i prawdopodobnie nawet gdyby sie ktos wylamal z
                  zespolu to potraktowano by go jak zwyklego czlonka zalogi albo pasazera... Mam
                  nadzieje ze rozumiesz o czym mowie.


                  Pozatym takie zeczy jak
                  > wylaczony "beckon" wskazuja na dobrz znajomosc sprzetu.

                  To moze owszem swiadczyc o lepszej znajomosci samolotu ale nie koniecznie. Nie
                  zakladaj ze na wszyskim trzeba sie znac. Wiele rzeczy mozna wykonac automatycznie
                  przy podanych uprzednio wskazowkach... szczgolnie gdy chodzi o wylaczenie czegos
                  a nie manewr wielotonowym pojazdem w powietrzu.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: --Michal zejscie z kursu i wysokosci IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 21:33
                    Maciek, niewiem skad masz takie informacje, ponizszy artykol pomoze Ci
                    zrozumiec o czym mowie.

                    http://www.msnbc.com/news/627524.asp?0si=-

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: gadula Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 22:04
                      co by nie mowic to ta nasza dyskusja nie odwroci faktow.
                      wazne w tym momencie jest to, ze Washington traktuje to wszystko
                      jako wojne co znaczy ze szukaja wroga ktorego adekwatnie potraktuja.
                      zastanowcie sie nad ta kwestia, ktora jest o wiele powazniejsza.
                      • Gość: --Michal powazniejsza kwestia IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 22:23

                        Masz racje. To jest to nad czym sie zastanawialem od poczatku. Nie mam pojecia
                        jakie rozwiaznie bylo by sluszne, a wypowiedzi politykow sa dosc metne. Jak
                        narazie to widzimy w wiadomosciach sporo aresztowan.
                        • Gość: gadula Re: powazniejsza kwestia IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 22:46
                          w przypadku wojny amerykanie maja calkowite poparcie NATO bez zadnych
                          negocjacji. w takim ukladzie maja oni pelna swobode dzialania.
                          wnioskuje, ze ich odwet bedzie straszny.
                          zobaczymy na kogo padnie. domyslam sie, ze pierwsza bedzie albania.
                          • Gość: gadula Re: powazniejsza kwestia IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 22:48
                            sorry, mialem na mysli Awganistan.
                            to przez wypowiedz MackaS
                    • Gość: Mag Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: 64.95.214.* 12.09.01, 22:30
                      Dzieki za strone na MSNBC, przeczytalam i jest to przerazajace.
                    • Gość: MaciekS Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: *.amdahl.com 12.09.01, 22:41
                      Gość portalu: --Michal napisał(a):

                      > Maciek, niewiem skad masz takie informacje, ponizszy artykol pomoze Ci
                      > zrozumiec o czym mowie.
                      >
                      > http://www.msnbc.com/news/627524.asp?0si=-
                      >
                      > Pozdrawiam.



                      Okay Albany jest okolo 30 minut lotu od Nowego Jorku. Ta wiadomosc to pewnik gdyz
                      latalem tamtedy do i z Montrealu. Z pewnoscia jednak Albany nie jest 20 minut
                      lotu od Bostonu. To duzo wieksza odleglosc. Dodatkowo lot z Bostonu w kierunku
                      Albany (prawie dokladnie na zachod) odbywa sie pod prady powetrzne. Natomist lot
                      z kierunku Albany do Nowego Jorku juz nie.

                      Tak wiec wyglada na to ze moze tylko ostatnie 30 minut prowadzili piloci-
                      terrorysci. Zwykle w okolicach Albany troche na poludnie samolot zaczyna obnizac
                      pulap lotu jesli bedzie ladowal na JFK lub EWR.

                      Zwroc uwage na tekst w artykule:

                      "At a point near Albany, the plane deviated from that course" .... o 100 stopni
                      co wykryla kontrola ruchu.


                      Pozdrawiam
                      • Gość: MaciekS Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: *.amdahl.com 12.09.01, 22:54
                        Oznacza to ze te 30 minut albo 24 jak podaje arykul bylo na dolot do celu.
                        Piloci dwoch mysliwcow wyslanych z Bostonu mieli daleko jak mowi artykul , ale
                        artykul nie wspomina tez ze skad mogli wiedziec piloci F-15 jaki bedzie
                        kierunek lotu samolotu pasazerskiego i jakie sa jego zamiary. Powtarzam Nowy
                        Jork-Boston to dystans okolo 200-250 mil, wiec dosc latwo oszacowac czasy
                        przelotu mysliwca w prostej linii czy czasy przelotu "liniowca" z Bostonu pod
                        Albany i potem do Nowego Jorku.

                        To sa spekulacje, ale faktycznie udawadniaja ze kontrola ruchu przez wiekszy
                        czas lotu nie musiala miec pojecia o uprowadzeniu samolotu a jesli nawet cos
                        podejrzewala to lot na zachod o 150 mil na polnoc od Nowego Jorku jeszcze
                        niczego nie sugeruje... do momentu zwrotu o 100 stopni na poludnie.


                        Pozdrawiam
                      • Gość: Mag Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: 64.95.214.* 12.09.01, 23:35
                        Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                        > Okay Albany jest okolo 30 minut lotu od Nowego Jorku. Ta wiadomosc to pewnik gd
                        > yz
                        > latalem tamtedy do i z Montrealu. Z pewnoscia jednak Albany nie jest 20 minut
                        > lotu od Bostonu. To duzo wieksza odleglosc.
                        >
                        Poniewaz mieszkalam niegdys w Bostonie, wiec Twoje kalkulacje nie wydawaly mi sie
                        poprawne, ale weszlam na Mapquest i oto wyniki:
                        lotnisko Logan, Boston - JFK: 217 mil (347 km)
                        lotnisko Logan, Boston - lotnisko w Albany: 180 mil (288 km)
                        lotnisko w Albany - JFK: 173 mile (277 km)
                        Jak widac odleglosc Boston - Albany i Albany - New York, to prawie to samo. W
                        czasie przelotu to moze byc ok 5 min wiecej. Ale o co panowie sie klocicie ?

                        • Gość: --Michal to nie klotnia, raczej dyskusja IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 23:57
                          Mag, nie ma tu zadnej klotni to tylko dyskusja. Oczywisce IMO: najwazniejsza
                          jest pamiec o ofiarach i (dla mnie) modlitwa.
                          Pozdrawiam.
                        • Gość: MaciekS Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: 129.212.11.* 13.09.01, 19:55
                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                          > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
                          >
                          > > Okay Albany jest okolo 30 minut lotu od Nowego Jorku. Ta wiadomosc to pewn
                          > ik gd
                          > > yz
                          > > latalem tamtedy do i z Montrealu. Z pewnoscia jednak Albany nie jest 20 mi
                          > nut
                          > > lotu od Bostonu. To duzo wieksza odleglosc.
                          > >
                          > Poniewaz mieszkalam niegdys w Bostonie, wiec Twoje kalkulacje nie wydawaly mi s
                          > ie
                          > poprawne, ale weszlam na Mapquest i oto wyniki:
                          > lotnisko Logan, Boston - JFK: 217 mil (347 km)
                          > lotnisko Logan, Boston - lotnisko w Albany: 180 mil (288 km)
                          > lotnisko w Albany - JFK: 173 mile (277 km)


                          Popelniasz blad. To sa odleglosci miedzy lotniskami. Lotnisko JFK jest na zachod
                          od WTC o okolo 10 mil czyli blizej Bostonu. O mniej wiecej te sama odleglosc WTC
                          jest blizej Albany (nie lotniskiem Albany - pilot zrobil zwrot na poludnie Albany
                          co ujmuje kilka lub kilkanascie mil). To da Ci pewnie 230 mil z Logan w Bostonie
                          do WTC (a pewnie troche wiecej z dalszego Cape Cod z ktorego startowaly mysliwce
                          F-15).

                          Spod Albany do WTC bedzie w prostej linii (nie linii drogowej podawanej przez
                          MapQuest) okolo 150 mil albo nawet mniej. Wez mape i linijke a nie MapQuest z
                          odleglosciami drogowymi.

                          > Jak widac odleglosc Boston - Albany i Albany - New York, to prawie to samo. W
                          > czasie przelotu to moze byc ok 5 min wiecej. Ale o co panowie sie klocicie ?
                          >


                          To sa dystanse miedzy lotniskami. Wez pod uwage ze punkt zwrotu byl pod Albany a
                          nie na lotnisku Albany i to na poludnie od miast czyli blizej NYC. I tak jak
                          mowie jest to 150 mil (najwyzej) od WTC (WTC jest blizej niz JFK o okolo 10 mil
                          od Albany. Dodatkowo powtarzam prady powietrzne dzialaja tak ze lot na zachod (z
                          Bostonu do Albany lub z Bostonu do Nowego Jorku) trwa dluzej nawet na tym samym
                          dystansie wiec piloci mysliwcow mieli i tak "pod wiatr" gdy piloci-terrorysci
                          juz nie mieli "pod wiatr". Zapominasz rowniez ze czas przelotu z Bostonu obejmuje
                          czas startu czyli podniesienia maszyny z lotniska i nabierania wysokosci co
                          zabiera sporo czasu. Pod Albany w czasie zwrotu maszyna byla juz w powietrzu wiec
                          nie ma mowy o czasie startu i nabierania wysokosci i jedyne zadanie to bylo
                          obnizanie pulapu co zreszta moze tylko przyspieszyc dotarcie do celu. Dokladajac
                          do tego roznice okolo 50-70 mil wiekszej odleglosci wyjdzie Ci ze to nie roznica
                          5 minut tylko pewnie 20-40 minut. W zwiazku z czym powtarzam ze wiekszosc lotu
                          przebiegala poprawnie... najprawdopodobniej pod kontrola amerykanskich pilotow.



                          Zreszta radze sprawdzic z liniami lotniczymi ile trwa lot z Bostonu do Nowego
                          Jorku i przekonac sie samemu. Tak jak mowie roznica byla ogrommna i z cala
                          pewnoscia tu nie ma mowy o czyms "w ciagu pierwszych 20 minut" jak to sugerowal
                          Michal... tylko raczej o ostatnich 20-30 minutach gdy faktycznie samolot
                          alarmujaco zmienil kurs a byly to ostatnie minuty lotu.


                          Pozdrawiam
                          • Gość: Adam Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.09.01, 23:34
                            "Popelniasz blad. To sa odleglosci miedzy lotniskami. Lotnisko JFK jest na
                            zachod
                            od WTC o okolo 10 mil czyli blizej Bostonu. O mniej wiecej te sama odleglosc
                            WTC"
                            kierunek nie ten JFK jest na wschod a nie na zachod od WTC w strone Long Island
                            blizej Bostonu
                            posdrowienia
                            Adam a Nowego Jorku
                            • Gość: MaciekS Re: zejscie z kursu i wysokosci IP: *.53.128.110.mhub.grid.net 14.09.01, 01:37
                              Gość portalu: Adam napisał(a):

                              > "Popelniasz blad. To sa odleglosci miedzy lotniskami. Lotnisko JFK jest na
                              > zachod
                              > od WTC o okolo 10 mil czyli blizej Bostonu. O mniej wiecej te sama odleglosc
                              > WTC"
                              > kierunek nie ten JFK jest na wschod a nie na zachod od WTC w strone Long Island
                              >
                              > blizej Bostonu
                              > posdrowienia
                              > Adam a Nowego Jorku

                              Adam,

                              O przepraszam w pospiechu napisalem zupelnie odwrotna rzecz. Oczywiscie ze JFK jest na wschod od
                              WTC na Long Island. Masz zupelna racje. Moj glupi blad. Myslalem "WTC na zachod" a napisalem "JFK
                              na zachod"


                              Pozdrawiam i dzieki za sprostowanie mojego bledu
        • Gość: Mag Re: Nie ma juz World Trade Center IP: 64.95.214.* 12.09.01, 18:49
          Agenci bezpieczenstwa juz nie podrozuja, bo pieniadze na ten program zostaly
          uciete; wczoraj na FOX-ie jakis komentator to poruszyl. A zapezpieczenie
          bezpieczenstwa jest zerowe. Zawsze podrozuje ze swoim laptopem i moze raz w
          ciagu tych wielu lat zdazylo mi sie, ze security na lotnisku mnie poprosilo,
          aby go otworzyc i wlaczyc (zreszta bylo to w Bostonie). Znajomy kiedys polecial
          na drugi koniec Stanow i spowrotem z pojemnikiem Mace w kieszeni (zapomnial go
          wyjac przed lotem).
    • Gość: Darek Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 19:22
      Ciekawe czy zostaną odbudowane budynki WTC?
      • Gość: Mag Re: Nie ma juz World Trade Center IP: 64.95.214.* 12.09.01, 19:38
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > Ciekawe czy zostaną odbudowane budynki WTC?

        Amerykanie sa butni i to by przemiawialo za odbudowa i pokazaniem terrorystem,ze
        sie nie dali. Oczywiscie sa praktyczni - w koncu to najlepszy kawalek "real
        estate" na Manhattanie. Ale najbardziej to sa uczuciowi, wiec pewnie beda chcieli
        stworzyc jakis "memorial". Wedlug mnie zrobia park z kawalkiem konstrukcji WTC
        jako rzezba, aby uhonorowac zabitych. W koncu to miejsce to teraz cmentarz.
        • Gość: MaciekS Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.amdahl.com 12.09.01, 19:43
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Gość portalu: Darek napisał(a):
          >
          > > Ciekawe czy zostaną odbudowane budynki WTC?
          >
          > Amerykanie sa butni i to by przemiawialo za odbudowa i pokazaniem terrorystem,z
          > e
          > sie nie dali. Oczywiscie sa praktyczni - w koncu to najlepszy kawalek "real
          > estate" na Manhattanie. Ale najbardziej to sa uczuciowi, wiec pewnie beda chcie
          > li
          > stworzyc jakis "memorial". Wedlug mnie zrobia park z kawalkiem konstrukcji WTC
          > jako rzezba, aby uhonorowac zabitych. W koncu to miejsce to teraz cmentarz.

          Co do ostatniego mylisz sie. Pomnik z pewnoscia powstanie ale jako pomnik mozna traktowac nowy
          olbrzymi budynek z tablica pamiatkowa. Parki na downtown to zbyt kosztowna impreza. Biznes musi zyc a
          biura w WTC kosztowaly firmy potworne pieniadze. Prwdopodobnie bedzie to budynek lub nowy
          kompleks tylko wiekszy... najprawdopodobniej duzo wyzszy by jak topiszesz "pokazac..."

          Jednakze nie upatrywalbym we tym nic zlego ani nawet buty. To jest raczej mocny duch. Buta i arogancja
          dla swiata to raczej spowodowala te tragedie.


          Pozdrawiam
          • Gość: Mag Re: przyszlosc WTC - do Macka IP: 64.95.214.* 12.09.01, 20:05
            Rzeczywscie, "buta" to zle slowo; "mocny duch" to masz racje. Co do przyszlosci
            WTC, to decyzja jest w rekach korporacji, ktora jest tego (raczej tego co
            zostalo) wlascicielem.
          • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.09.01, 20:07
            WTC bylo krytykowane wiele razy w USA glownie za koncentracje tak ogromnego
            biznesu w jednym budynku. to latwy sposob na sparalizowanie gieldy w USA.
            mysle, ze WTC bedziemy mieli w wielu budynkach. amerykanom nie jest potrzebny
            jeszcze jeden wielki czlonek - to zdrowy i narod.
        • Gość: --Michal chyba jednak pomnik IP: *.tiaa-cref.org 12.09.01, 20:07
          Wydaj mi sie ze Mag ma racj tam powstanie pomnik, ten teren i budynek nalezy do
          Port Authority a to tylko ulatwia sprawe. Chociaz pomnik-budynek tez jezt
          mozliwy.
      • Gość: MaciekS Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.amdahl.com 12.09.01, 19:38
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > Ciekawe czy zostaną odbudowane budynki WTC?

        Chces znac prawde o Amerykanach? No to Ci powiem. Oni sa bardzo optymistyczni w kazdej sytuacji i
        maja wielkiego ducha. Chca sie rowniez pokazac. WTC bylo symbolem i wizytowka Nowego Jorku. Nikt
        (wlacznie z nami z okolic Nowego Jorku) nie wyobraza sobie miasta bez WTC. Dalej mozesz wnioskowac
        sam... ale ja Ci pomoge. WTC pewnie zostanie odbudowany w bardzo szybkim czasie (pewnie rok ale w
        Polsce moze nikt mi nie uwierzy ze tak szybko mozna zbudowac cos takiego gdy sie naprawde chce i
        zaangazuje we wszystko). Tylko ze nowe WTC nie bedzie podobne do starego. Jesli juz to pewnie bedzie
        tym razem najwyzszym budynkiem w USA czyli wybuduja go jako wyzszy budynek niz Sears Tower w
        Chicago. To jest opinia po zgrubnych rozmowach wokol. Wspomnij moje slowa za jakis czas. Na razie
        trwa tragedia i wszyscy mysla o tych co zgineli i sa ranni.

        Pozdrawiam
      • Gość: Piotr WTC zostanie odbudowany jako symbol i pomnik! IP: *.c1.sb4.mcl.starband.net 12.09.01, 21:29
    • Gość: ewcia Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.lonet.gdynia.pl 13.09.01, 08:37
      • Gość: sylwia_c Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 10:35
        Powiedzmy sobie szczerze:
        1 Ameryka będzie jeszcze silniejsza
        2 Amerykanie nie popuszczą(TRZECIA WOJNA ŚWIAWA???)
        3 Za parę miesięcy wszyscy o tym zapomną i dalej będziemy żyć długo i
        szczęśliwie
        • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center IP: *.ym1.on.wave.home.com 13.09.01, 13:13
          tego samego dnia na Torontonskiej giełdzie zanotowano -300 pk.
          po czym ja zamknięto.
          czy to jest ok? - ktoś się wkurzył i zabrał klocki.
        • Gość: MaciekS Re: Nie ma juz World Trade Center IP: 129.212.11.* 13.09.01, 20:17
          Gość portalu: sylwia_c napisał(a):

          > Powiedzmy sobie szczerze:
          > 1 Ameryka będzie jeszcze silniejsza
          > 2 Amerykanie nie popuszczą(TRZECIA WOJNA ŚWIAWA???)
          > 3 Za parę miesięcy wszyscy o tym zapomną i dalej będziemy żyć długo i
          > szczęśliwie


          Sylwia,

          czy Ty zyjesz w Nowym Jorku? Czy moze przynajmniej w okolicach. Czy Ty wiesz
          jaka "traume" przezywaja tu wszyscy? Czy widzialas kiedys wolno jezdzace
          samochody w okolicach Nowego Jorku, cisze na ulicach (wszedzie!), brak radosci,
          ulice zablokowane jak w stanie wojennym, patrole i kontrole... i nie miej
          watpliwosci ze sluzby sa uzbrojone i cackac sie nie beda jak sie cos bedzie
          dzialo? Miasto jest w paralizu... nie tylko dolny Manhattan. Tego Nowy Jork ani
          zadne miasto w USA jeszcze nie przezylo w historii co tu sie stalo.


          Jesli mieszkasz w Nowym Jorku to powinnas to zrozumiec, jesli nie to przyjmij
          moje slowa jako raport z tego co tu sie dzieje obecnie. Czy Ty naprawde myslisz
          ze ktos tak butny czy moze o duchu nowojorczyka (oba okreslenia pasuja moim
          zdaniem)zapomni tak latwo o tym co sie stalo. Juz dzis wszyscy mowia ze Nowy Jork
          juz nigdy nie bedzie taki jak byl przed tym zdarzeniem. Wszyscy sa w szoku. Na
          tym polega tragedia a nie tylko na zgliszczach i poszukiwaniu ofiar. To byl zbyt
          potezny cios by go zapomniec. Mysle ze trzeba pozyc troche w atmosferze
          nowojorskiej by to zrozumiec. Czy mialas taka szanse... szanse by tu mieszkac i
          to zrozumiec?


          Nikt tego nie zapomni. To bedzie trwala blizna w psychice nowojorczyka ktory to
          przeszedl.

          To ze Amerykanie nie popuszcza to raczej pewne. Niestety mam obawy ze odbedzie
          sie to na bazie zemsty a nie poszukiwania sprawiedliwosci co moze byc bardzo
          niebezpieczne dla wszystkich (nie III wojna tylko eskalacja pewnych zjawisk
          zwiazanych z terrorem i zaglada).


          Czy Ameryka silniejsza? Mysle ze ten kraj bedzie zawsze rosl w sile. To zdarzenie
          jest bez znaczenia. Bardziej precyzyjnie mozna by okreslic ze Ameryka opracuje
          nowe srodki ostroznosci... co niestety moze sie wiazac z pewnymi ograniczeniami
          dla obywateli... w tym elementow ktore stanowia o pewnym slawnym standardzie
          amerykanskim - wolnosci.


          Pozdrawiam
          • Gość: Kanadol Re: Nie ma juz World Trade Center :"Stand proud, America! " IP: *.transcanada.com 13.09.01, 20:34
            Jako Kanadol, czuje wielka sympatie dla moich poludniowych braci.
            Razem z nimi przezywam ich tragedea. Mam tam duzo przyjaciol.
            Razem pracujemy, razem sie cieszymy z naszych osobistych sukcesow.
            Ponizej pozwalam sobie na "wlozenie" kopi, listu , kotry otrzymalem dzisaj rano.
            Umiescilem to juz na Forum w kilku miejscach. Tutaj rowniez umieszczam.
            Czuje wielka potrzebexokazania serca !
            aby Amerykanie czuli, ze nie sa opuszczeni.
            Ich smutek jest naszym smutkiem ich radosc jest nasza radoscia !
            A wiec oddaje glos:

            .... This is wonderful! I am proud to be an American!

            This, from a Canadian newspaper, is worth sharing. Gordon Sinclair, a
            Canadian television commentator, was given widespread but only partial
            news coverage recently to a remarkable editorial broadcast from
            Toronto.
            What follows is the full text of his trenchant remarks as printed in
            the
            Congressional Record:

            A TRIBUTE TO THE UNITED STATES

            "America: The Good Neighbor."

            "This Canadian thinks it is time to speak up for the Americans as the
            most
            generous and possibly the least appreciated people on all the earth."

            "Germany, Japan and, to a lesser extent, Britain and Italy were lifted
            out
            of the debris of war by the Americans who poured in billions of dollars
            and forgave other billions in debts. None of these countries is today
            paying even the interest on its remaining debts to the United States."

            "When France was in danger of collapsing in 1956, it was the Americans
            who
            propped it up, and their reward was to be insulted and swindled on the
            streets of Paris. I was there. I saw it."

            When earthquakes hit distant cities, it is the United States that
            hurries
            in to help. This spring, 59 American communities were flattened by
            tornadoes. Nobody helped.

            "The Marshall Plan and the Truman Policy pumped billions of dollars
            into
            discouraged countries. Now newspapers in those countries are writing
            about
            the decadent, warmongering Americans."

            "I''d like to see just one of those countries that is gloating over the
            erosion of the United States dollar build its own airplane. Does any
            other
            country in the world have a plane to equal the Boeing Jumbo Jet, the
            Lockheed Tri-Star, or the Douglas DC10? If so, why don''t they fly
            them?
            Why do all the international airlines except Russia fly American
            Planes?"

            "Why does no other land on earth even consider putting a man or woman
            on
            the moon? You talk about Japanese technocracy, and you get radios. You
            talk about German technocracy, and you get automobiles. You talk about
            American technocracy, and you find men on the moon - not once, but
            several
            times - and safely home again."

            "You talk about scandals, and the Americans put theirs right in the
            store
            window for everybody to look at. Even their draft dodgers are not
            pursued and hounded. They are here on our streets, and most of them,
            unless they are breaking Canadian laws, are getting American dollars
            from
            ma and pa at home to spend here."

            "When the railways of France, Germany and India were breaking down
            through
            age, it was the Americans who rebuilt them. When the Pennsylvania
            Railroad
            and the New York Central went broke, nobody loaned them an old caboose.
            Both are still broke."

            "I can name you 5,000 times when the Americans raced to the help of
            other people in trouble. Can you name me even one time when someone else
            raced
            to the Americans in trouble? I don''t think there was outside help even
            during the San Francisco earthquake."

            "Our neighbors have faced it alone, and I''m one Canadian who is damned
            tired of hearing them get kicked around. They will come out of this
            thing
            with their flag high. And when they do, they are entitled to thumb
            their
            nose at the lands that are gloating over their present troubles. I hope
            Canada is not one of those."

            "Stand proud, America! "
            =================================================

            This is one of the best editorials that I have ever read regarding the
            United States. It is nice that one man realizes it. I only wish that
            the
            rest of the world would realize it. We are always blamed for everything
            and never even get a thank you for the things we do.

            I would hope that each of you would send this to as many people as you
            can
            and emphasize that they should send it to as many of their friends
            until
            this letter is sent to every person on the web. I am just a single
            American that has read this.

            I SURE HOPE THAT A LOT MORE READ IT SOON.




            • Gość: MaciekS Re: Nie ma juz World Trade Center : IP: 129.212.11.* 13.09.01, 20:47

              Tak. Ten tekst swiadczy o zrozumieniu ducha amerykanskiego i dzis jest na
              miejscu. Jednakze byl on wypowiedziany dosc dawno (nie jest to nowy tekst) i jest
              bardzo jednostronny. W dzisiejszym kontekscie jest wazny i ma inne znaczenie,
              ale... zobacz moja odpowiedz na forum w odpowiednim watku.


              Piekny tekst, ale jesli sie go nie naduzywa... a to wlasnie w zwiazku z jego
              jednostronnascia spojrzenia bo jest wiele "grzechow" ktore popelnili Amerykanie,
              a nigdy nie chcieli sie do nich przyznac lub wrecz uznac ze to byly "grzechy".

              Nie chce rozwijac tego tematu tutaj... bo to nie bedzie z pewnych wzgledow mialo
              sensu a dzis w swietle tragedii wrecz nie jest na miejscu.


              Prosze, nie pytajcie o nic...


              Pozdrawiam
              • aniutek Re: Nie ma juz World Trade Center : 16.09.01, 02:11
                witam,
                zaintrygowales mnie, ciekawe co piszesz i calkiem nie glupie.
                milo sie czyta i pomyslec mozna troszeczke smile)
                pozdrawiam Anka
            • Gość: gadula Re: Nie ma juz World Trade Center : IP: *.ym1.on.wave.home.com 13.09.01, 21:17
              deklaracje, puste słowa, które nic nie kosztują.
              w końcu amerykanie wezmą za mordę kanadę w kwestii emigracji.
            • Gość: SK Re: Do Kanadola IP: *.beckman.com 14.09.01, 00:42
              Dziekuje za POST

              Poprzez INTERNET dotarl do mnie ten sam E-mail
              od mego kolegi z pracy. Edytorial ten jak blyskawica
              przemierza INTERNET.

              SK
              • Gość: Kanadol Re: Do Kanadola IP: *.tcpl.ca 14.09.01, 19:06
                Ten tekst, po umieszczeniu na tutejszym forum, POZNIEJ otrzymalem od 16 osob z roznych miejsc, po obu
                stronach naszej granicy.

          • Gość: tedi Film "SIEGE" a rzeczywistosc w NYC IP: 207.97.51.* 13.09.01, 21:07
            Przypomina to teraz (niestety) wymyslona przeciez sytuacje z filmu "SIEGE",
            gdzie z Arabami terroryzujacymi New York walczy brygada antyterrorystyczna
            policji, FBI (Denzel Washington), CIA (Annete Bening) i wojsko (Bruce Willis).
            Na nieszczescie (dla nas) scenarzysta nie przewidzial aktow terroru na taka az
            skale, jak to pokazalo nam scenarzysta-zycie !!!

            Ciekawym motywem w filmie jest to, do jakiego stopnia ograniczenia wolnosci
            (stan wojenny) oraz ludzkiej nietolerancji ("Smierc Arabom !")
            moga sie posunac amerykanskie wladze i spoleczenstwo w takiej sytuacji.

            Warto obejrzec - w lepszych czasach, teraz i tak glowy mamy bolace, a oczy
            przykute do TV.

            Pozdrav

            tedi
    • Gość: PoloniaN www.PoloniaNews.com TABLICA INFORMACYJNA O LOSACH POLAKOW W USA IP: *.proxy.aol.com 14.09.01, 15:22
      www.PoloniaNews.com
      TABLICA INFORMACYJNA O LOSACH POLAKOW W USA PO OSTATNICH ZAMACHACH
      TERRORYSTYCZNYCH .
      Redakcja PoloniiNews prosi wszystkich polonijnych internautow przebywajacych w
      USA o przesylanie informacji dotyczacych losow Polakow w USA po ostatnich
      zamachach terrorystycznych .
      e-mail PoloniaNews@aol.com
      www.PoloniaNews.com
    • Gość: triniti odbudowa WTC IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 16:21
      We wczorajszych wiadomościach Mariusz Max kolonko podał informację że WTC
      zostanie odbudowane!!!!!!!!!!!

      Jak o tym pomyślę zaraz robi mi się lżej na duszy, znika lęk co się stanie
      jeśli USA nie znajdą i nie ukarają sprawców ataku. Teraz wydaje się że wszystko
      bedzie lepiej. Mam taką nadzieję.
      • gadula Re: odbudowa WTC 16.09.01, 17:01
        a kto bedzie pracowal w tych budynkach?
        pewnie budowlani.
        jezeli znajda sie chetni to jestem ciekaw, jaka bedzie
        ich wydajnosc biorac pod uwage stres, pod ktorym ci ludzie beda?
        pomarzyc mozna.
        • Gość: triniti Re: Re:odbudowa WTC IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 18:41
          Równie dobrze można by zbużyć wszystkie wysokie budynki bo zawsze istnieje
          możliwość że ktoś w nie wleci samolotem. Jesli nikt nie będzie chciał tam
          pracować to terroryści bedą górą. A to źle.

          Po za tym piorun nigdy nie udeża w to samo drzewo dwa razy.
          • gadula Re: Re:odbudowa WTC 17.09.01, 18:46
            tu chodzi o World Trade Center, które ma b. duże
            znaczenie strategiczne dla terrorystów.
    • Gość: kape Re: Nie ma juz World Trade Center IP: 200.61.117.* 17.09.01, 21:58
      Dostalam mail, który wyszedl z Brazylii, z Uniwersytetu w Campinas, w którym
      mówi sie, ze obrazy pokazane przez CNN jakoby "cieszacych sie" z zamachu na WTC
      Palestynczyków, w rzeczywistosci sa z 1991 roku i dotycza zupelnie innej okazji.
      K.P.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka