ribeka
23.06.05, 18:12
Tak wlasnie, choc nie do konca prawda. A rzecz dotyczy mojego slubnego, ktory
tydzien temu zjezdzal ze skrzyzowania i w ostatniej chwili sie zatrzymal,
wlasciwie jak sie zpalilo czerwone swiatlo. W efekcie nie przejechal na
czerwonym jednak zatrzymal sie za ciagla linia (przed, ktora to wlasnie
nalezy sie zatrzymac) i kamera zrobila mu zdjecie. Dzisiaj otrzymal list z
policji z zawiadomieniem o zlamaniu przepisow (contravening red traffic
light). No wlasnie co dalej?? Z tego co sie zorientowalam to jego sprawa i
tak trafi do sadu tylko dlatego, ze ma polskie prawko. Jaka szansa, ze
udowodni swoja czesciowa niewinnosc? Zdaje sobie sprawe, ze przepisy zlamal
wjezdzajac za ta linie no ale nie zjechal na czerwonym. Jesli nawet nie da
sie wybronic (w koncu maja dowody) to jaka kara moze go spotkac? Czy ktos
mial do czynienia z podobnym przypadkiem?