kaganowski 16.08.05, 08:45 www.racjonalista.pl/kk.php/s,4316 Nie wstydzcie sie do tej tesknoty przyznac! Olewajcie agentow judeodokomuny typu wiarusa! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jp.hi Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 16.08.05, 09:02 Rzeczywiscie to cieszy, ze juz daleko to poza nami. Jednak pamiec tego jest ciagle zywa. Ja pamietam taki sklep miesny dla dyplomacji w Warszawie gdzie obcokrajowcy mogli kupowac prawie dowloli i tanio. Udawalismy wtedy obcokrajowcow i czasem udalo nam sie tam wejsc. Co to byla za radosc Odpowiedz Link Zgłoś
aniolpanski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 16.08.05, 09:07 Byl taki jeden sklep na rogu Mokotowskej i Wilczej..... z zoltymi firankami.... Boze czego to ludzie nie pamietaja...... Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 16.08.05, 10:56 Dokladnie. Te zolte firanki. Cholera tez to znasz ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Urban legends (nie "Legendy Urbana") 16.08.05, 11:52 Chyba te zolte firanki widzieliscie na jakims propagandowym filmiku Michika... Kolejna tzw. urban legend, tym razem o tzw. zoltych firankach w PRLu. Na prawde to byly tylko sklepy PEKAO/Pewex, dostepne dla kazdego kto mial waluty wymienialne albo tzw. bony PEKAO, ktore mozna bylo najzupelniej legalnie kupic, albo sklepy wolnoclowe dla dyplomatow, ktore istnieja i dzis, i tez do nich nie maja wstepu krajowcy... Odpowiedz Link Zgłoś
icaro Re: watpie 16.08.05, 15:30 a gdzie byl ten sklep?? bo ja sobie nie przypominam.... przy okazji..kaganowski ma troche racji z tymi pewexami.a bony pekao otrzymywali ci,ktorzy byli na placowkach(niski stopien) lub na budowach zagranicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: watpie 16.08.05, 23:55 > a gdzie byl ten sklep?? bo ja sobie nie przypominam.... Pewnie byles za mlody. To byl sklep dla dyplomacji zagranicznej. Wchodzili tam tylko ludzie z paszportami zagranicznymi. Co ciekawe honorowali tez USA zielone karty. To nie byl Pewex. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolpanski Re: watpie 17.08.05, 00:15 Pamietam te fieranki. Byly calymi latami takie same, nic na wystawie. Dziwny sklep. Ciekawe co teraz tam jest???? Rog Mokotowskiej i Wilczej..... Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski C.d. legend o PRLu 17.08.05, 09:36 Te sklepy dla cudzoziemcow byly zawsze bez witryny, z wejsciem od tylu albo z bramy. I pewnie istnieja do dzis, podobnie jak wolnoclowe! A te legendy o tajemniczych sklepach sa oparte na fakcie, iz najwyzsi funkcjonariusze partyjni (ci z "wewnetrznej partii", czyli biura politycznego czy sekretariatu KC) mieli tez, jako np. czlonkowie rzadu czy Rady Panstwa, paszporty dyplomatyczne, a wiec wstep do sklepow dla dyplomatow... Dzis tez jest podobnie, tylko partii jest wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: C.d. legend o PRLu 17.08.05, 10:09 kaganowski napisał: > Te sklepy dla cudzoziemcow byly zawsze bez witryny, z wejsciem od tylu albo z > bramy. Dokladnie. Wchodzilo sie pamietam do duzego pustego korytarza. Tym korzytarzem dopiero szlo sie kawalek i trafialo do nieoznakowanych drzwi. A za drzwiami szok. Poledwice, szynki, kabanosy itd. Ludzie wynosili to w zakrytych torbach lub walizkach. Chyba nawet byl taki obowiazek. Tutaj w USA sa za to sklepy dla wojska. Sa to sklepy wielobranzowe i z duzym dyskontem. Moze tam wejsc kazdy ale kupic tylko wojskowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: C.d. legend o PRLu 17.08.05, 13:05 Sam widzisz, ze takie sklepy dla wybranych sa wszedzie... I z definicji sa one nieoznakowane. Chodzi tu o specjalny rodzaj marketingu, tym razem o celowe ograniczenie ilosci kupujacych... Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Green Card (American Express) 17.08.05, 09:31 Nie z zagranicznymi paszportami, ale dyplomatycznymi! W tym i polskimi... A te "zielone karty" to byly chyba inne karty niz te, o ktorych mysla forumowicze. Moze chodzilo o karty American Express, ktore sa tez i w zielonym wydaniu... Wtedy ich Polakom w kraju nie wydawano! Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Bony PEKAO i Pewexy 17.08.05, 09:28 I te bony banku PEKAO mozna bylo legalnie kupic po cenie rynkowej. W ZYCIU WARSZAWY byly ogloszenia "bony sprzedam" i "bony kupie". Ja odkladalem prawie 2 lata na kupno oryginalnych, Made in USA (dzis juz takich nie robia) dzinsow w Peweksie na Pl. Dabrowskiego ("dulary" dostawalem od rodziny w "Hameryce")... To byli czasy! Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: Bony PEKAO i Pewexy 18.08.05, 08:25 Dopiero teraz to przeczytalem i sie ubawilem. 2 lata zbieral na dzinsy i rodzina z Ameryki mu przysylala na to dolary )) Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Bony PEKAO i Pewexy 19.08.05, 16:26 Nie moja wina, ze dzinsy byky wtedy w Pewexie tak drogie, i ze rodzina z USA byla tak skapa, i ze dolar stal tak wysoko na czarnym rynku! Odpowiedz Link Zgłoś
kaputalizm Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 16.08.05, 11:02 w pierwszej chwili nie popelnilismy bledu - w pore UCIEKLISMY Z KRAJU DO RAJU przed roznymi gierkami, jaruzelami, sputnikami, a nawet michnikami... ale niestety dopadla nas zaraza - komunizm dogadal sie z kapitalizmem i nastal neofeudalizm Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 16.08.05, 11:30 Gdzie cie ta zaraza dopadla? W raju? Odpowiedz Link Zgłoś
warcholski Re: Kagan po szkodzie...hehehe 16.08.05, 11:46 kaganowsky napisał: >>>>>>>>>>>>>>> No coz, gdybym wiedzial w roku 1980 kim byl Lech Walesa i jaki jest prawdziwy program Solidarnosci, to zapewne nie tylko do PZPRu bym sie wtedy zapisal, zamiast do "S", ale i do ORMO, aby bronic zdobyczy tzw. realnego socjalizmu, ktore wtedy bralem za cos oczywistego i naturalnie kazdemu Polakowi naleznego... Ale, jak to mowia: madry Polak po szkodzie! Autor: kaganowsky kaganowsky@netsacape.net (dialup-14.95.221.203.acc50-dryb-mel.comi) Dodano: 16-08-2005 <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Teraz to sie mozesz nawet zapisac do zomo i wziasc te pale pier..olnac sie w czolo. Towarzysze pacholki rosji nidzie nie odeszlli i nie oddali wladzy... Zastanawiam sie tylko nad jednym: po jakiego wuja wprowadzaliscie stan wojenny, trzeba bylo dac robotnikom po "5 x warynskim" w papierze. Po co bylo grac te komedie okraglo stolowa? PS. Mala poprawka z histori: do zwiazku S. zapisywali sie licznie czlonkowie pzpr, ormo i milicji. -tak tez towazystwo mieszane ...zupelnie jak dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Kagan po szkodzie...hehehe 16.08.05, 11:49 Czyli jednak teksnicie. No coz, na emigracji oberwaliscie od kapiatlizmu podwojnie: nie tylko, jak w obecnej RP za brak pieniedzy, ale i za niewlasciwe pochodzenie etniczne... Odpowiedz Link Zgłoś
geert_brussels Re: Kagan po szkodzie...hehehe 16.08.05, 15:39 Nie to wcale nie tak... na emigracji jest super... wszyscy sa zdrowi, bogaci, piekni i szczesliwi... tylko sprobuj spytac o szczegoly to od razu g...nem obrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Kagan po szkodzie...hehehe ;) (nt) 17.08.05, 09:24 geert_brussels napisał: Nie to wcale nie tak... na emigracji jest super... wszyscy sa zdrowi, bogaci, piekni i szczesliwi... tylko sprobuj spytac o szczegoly to od razu g...nem obrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolpanski Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 04:01 ty z brikseli czym ty sie na co dzien zajmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
geert_brussels Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 09:36 pewnie to do mnie... roznie - zalezy co sie trafi, kopie rowy, zamiatam ulice i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 10:15 geert_brussels napisał: > pewnie to do mnie... roznie - zalezy co sie trafi, kopie rowy, zamiatam ulice i takie tam. I z tego masz te blue chips w cv? Odpowiedz Link Zgłoś
geert_brussels Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 10:18 ja nie mam - nic takiego nie napisalem, nie przekrecaj moich slow prosze. Ale, tak jak wiekszosc na tym forum, jestem bardzo szczesliwy i uwazam, ze mi sie udalo. Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 10:23 geert_brussels napisał: > ja nie mam - nic takiego nie napisalem, nie przekrecaj moich slow prosze. Ale, > tak jak wiekszosc na tym forum, jestem bardzo szczesliwy i uwazam, ze mi sie udalo. Rozumiem. Zaraz by tu pojawil sie twoj adres z namiarami w Google Earth Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 13:03 Myslisz o danych Kagana podanych przez wiaruska? Tyle, ze Kagan sam podal swe dane na tym forum, bo w odriznieniu od wiarusa, nie ma on nic do ukrycia! Odpowiedz Link Zgłoś
geert_brussels Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 13:38 no z tym, czy ma cos do ukrycia i dlatego nie publikuje swoich danych na forum to bym dyskutowal... krazy tu gdzies watek zachecajacy do dzwonienia do Cimoszewicza... przepraszam po jaka cholere... Przeciez miej wiecej podobna systuacja (nieco bardziej drastyczna) byla jednym z powodow ich wyjazdu z Polski... Takze, wydaje mi sie, ze to miejsce jest jednym z ostatnich na ktorych mozna wprost podac chociazby numer telefonu... ale swoja droga brawo za odwage ujawnienia swoich danych... swoja droga ciekawe czy nie musial potem zmieniac telefonu... Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Kagan po szkodzie...hehehe 17.08.05, 14:02 Akurat wiarusa, jakmi 99% australuijskiej polonii nie stac na wydzwanianie do Kagana. Zreszta podajac swe dane, Kagan podal nazwisko i imie i miejsce pracy (wowczas Monash University), a nie swoj adres domowy czy nr. tel. ktory byl zastrzezony (chocby ze wzgledu na studentow). Ale i tak wiarus donosil na Kagana, az temu ostaniemu nie przedluzono kontraktu (jako kare za ujawnienie ciemnych spraw dziejacych sie na owym uniwersytecie), tyle, ze wtedy Kagan mial juz inna prace (wtedy w Polsce, wiec nie mogl i tak efektywnie zwalczac intryg wiarusowych). Stad przestrzegam przed wiarusem! Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Re: Kagan po szkodzie...hehehe 20.09.05, 00:47 Teraz wszystko jasne czemu Kaganowski tak natarczywie wiesza psy na USA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Kagan po szkodzie...hehehe 20.09.05, 09:23 A to niby skad to wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
merlin.x Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 13:51 nie tesknie, bo nie pamietam. ale znam dzisiejsza polske, w ktorej lekarze tylko za lapowki lecza, w sklepach sprzedawcy zapomnieli, ze to oni tam dla mnie do obslugi stoja, bo to jest ich job, a nie ja na ich laske tam wchodze etc. niestety, wole miec w "pamieci" polske jako kraj z ktorego pochodze, zakonserwowac ja jako moj "korzen". ale do polski nie tesknie. Odpowiedz Link Zgłoś
geert_brussels Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 14:04 merlin.x napisał: > nie tesknie, bo nie pamietam. ale znam dzisiejsza polske, w ktorej lekarze > tylko za lapowki lecza, w Medicover albo LIM na przyklad nikt o lapowke nie prosi... w sklepach sprzedawcy zapomnieli, ze to oni tam dla > mnie do obslugi stoja, bo to jest ich job, a nie ja na ich laske tam wchodze to chyba musisz zmienic sklep...duzo ich jest teraz, w zwiazku z tym konkurencja olbrzymia w zwiazku z tym obsluga klienta w znakomitej wiekszosci jest bardzo user-friendly Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 14:05 W PL lekarze i urzednicy przynajmniej biora lapowki, wiec sie da cos zalatwic. W Australii nie biora, wiec nie masz wyboru lekarza ani terapii, chyba ze masz miliony i stac cie na prywatny szpital, zas sprawy w urzedzie nie zalatwisz, bo sie zaslaniaja przepisami, ktore prawie zawsze interpretuja na niekorzysc imigranta... Odpowiedz Link Zgłoś
merlin.x Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 14:11 no tak, ale tu gdzie ja mieszkam bez lapowek wszystko funkcjonoje, nie chodzi o to, ze ludzie nie daja, napewno daja, ale to nie jest na porzadku dziennym, o to mi chodzilo. to jest kwestja przyzwyczajenia mojego Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 14:20 Tylko tak ci sie wydaje. Lapowkarstwo kwitnie wszedzie, tyle ze np. w Australii nie biora (z czystej zlosliwosci) lapowek od imigrantow... Stad tak trudno Polakowi zyc na emigracji w krajach anglosaskich! Odpowiedz Link Zgłoś
merlin.x Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 14:26 przeciez mowie, ze napewno daja, ale i bez dawania nie "umrzesz". moja babcia jest chora na serce, wiec trzeba sie w polsce o podstawowe badania kontrolne klocic! tutaj mozesz robic badania ile chcesz i jakie chcesz. a raz do roku kasa chorych "zmusza" kazdego zdrowego czlowieka do robienia kompletnej morfologii & przebadania calego organizmu. wiec mnie osobiscie polska sluzba ( smieszne:sluzba, w czym oni tam sluza ludziom??!!) zdrowia wkurza. ja nie mieszkam w anglosaskim kraju. wiec tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 14:30 Nie wiem skad piszesz, ale w Australii to badania profilaktyczne robisz na wlasny koszt i wlasne ryzyko... W USA placisz zas za wszystko z gory, ubezpieczalnia zas ci pozniej zwraca to albo i nie... Odpowiedz Link Zgłoś
merlin.x Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 15:44 ja mieszkam w jednym z krajow ue, wiec dlatego tez mowie, ze u nas wszystko funkcjonuje idealnie, nie pokrywa sie kosztow z wlasnej kieszeni, dlatego wiec polska jest dla mnie koszmarem. ale naturalnie wiem tez, ze w usa & down under inaczej to funkcjonuje. mnie tylko chodzi o fakt przyzwyczajenia mojego do naszej kasy chorych w porownaniu do polski, o nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
adalbertus1823 Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 18.08.05, 00:47 Kiedys napisalen ci i prosilem abys na temat USA nic nie pisal. OSMIESZASZ sie swymi wypowiedziami. To co napisales o ubezpieczeniach w USA jest ponownie stekiem bzdur.Jednak jestes masochista, lubisz byc gnojonym. Odpowiedz Link Zgłoś
adalbertus1823 Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 18.08.05, 00:49 Ostatni moj post skierowany byl oczywiscie do kaganowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 19.08.05, 16:19 Amerykanska "sluzbe" zdrowia znam z wlasnych doswiadczen. Sluzy ona niezle, tyle ze tylko lekarzom i wlascicielom klinik i szpitali, a pacjentom na zdrowie, a szczegolnie na stan kasy, bardzo zle wplywa... Odpowiedz Link Zgłoś
nikka00 Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 12.09.05, 14:19 Nie wiem skąd wytrzasnąłeś ten "portrecik RP" który tu przedstawiasz.... nie pamiętam sklepu w którym w RP obsłżono mnie niechętnie czy niegrzecznie... O łapówkach lekarskich owszem jest głośno, choć ja mimo 30-letniego zycia w tym kraju nigdy nie natknęłam sie na lekarza któryby brał.. Mimo tego że w ostatnich trzech latach miałam duzo problemów ze zdrowiem i często lądowalam w szpitalu nie zdarzyło się aby mi ktos sugerował konieczność wręczenia łapówki... Radę ci przetrzyj oczy i nawiąż kontakt z rzeczywistościa w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 12.09.05, 15:06 Wiarus zna Polske dobrze, tyle ze zna TYLKO Polske C, bo tak naprawde to siedzi on w Lomzy i uogolnia tamtejsza, malomiasteczkowa patologie z okolic Jedwabnego na reszte Polski i Polakow... Odpowiedz Link Zgłoś
chaynik Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 17.08.05, 17:08 Najbardziej tesknie za tym octem co stal na polce samotnie niczym Lenin w Poroninie. Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Filozofia Kagana 17.08.05, 18:09 >Tylko tak ci sie wydaje. Lapowkarstwo kwitnie wszedzie, tyle ze np. w Australii >nie biora (z czystej zlosliwosci) lapowek od imigrantow... Stad tak trudno >Polakowi zyc na emigracji w krajach anglosaskich! Nie wiem jak krętymi uliczkami popędza Kaganowska myśl wiodąca ale muszą być strasznie pokręcone. Według Kagana, australijczycy (i inni z resztą też) robią polakom koło doopy bo nie biorą od nich łapówek. Hehehehe. Taka kaganowska teoria dyskryminacji rasowej. Na tym szczytne zawiłości myślowe naszego kagana się nie kończą bynajmniej. Rozwijając swoją teorię, własnie tam upatruję sedno problemów emigracyjnych. Niemożliwość dania w łapę leżu u gruntu życia na emigracji. >Stad tak trudno >Polakowi zyc na emigracji w krajach anglosaskich! Taki maślaczek myślowy Kagana. Jak mi to kagan uzmysłowiłeś to teraz czuję się lepiej. Uzmysłowiłem sobie że jest mi źle bo nie mogę dać nikomu w łapę, bo oni robiąc mi na złość, nie wezmą ode mnie żadnej łapówy, bo jestem emigrantem z Polski. Nie wspominam też o fakcie konieczności dawania łapówek lekarzom, policiantom czy pracownikom administracji państwowej. LECZ SIĘ CZŁOWIEKU I BZDUR NIE PISZ!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Filozofia Kagana 19.08.05, 16:24 Sprobuj zalatwic najprostsza sprawe w australijskim urzedzie. Odprawia cie z kwitkiem, nawet nie beda chcieli z toba porozmawiac. Widac, ze masz wyidealizowane wyobrazenie o australii, i w ogole o zachodzie. Poczytaj prase australijska, np. o przekretach niejakiego Mr. Vizarda, a moze ci sie oczy otworza. Poczytaj tez ponizsze: www.abc.net.au/worldtoday/content/2005/s1374766.htm Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Filozofia Kagana 19.08.05, 17:05 kaganowski napisał: > Sprobuj zalatwic najprostsza sprawe w australijskim urzedzie. Odprawia cie z > kwitkiem, nawet nie beda chcieli z toba porozmawiac. Widac, ze masz > wyidealizowane wyobrazenie o australii, i w ogole o zachodzie. Poczytaj prase > australijska, np. o przekretach niejakiego Mr. Vizarda, a moze ci sie oczy otwo > rza. > Poczytaj tez ponizsze: > www.abc.net.au/worldtoday/content/2005/s1374766.htm Bez najmniejszego kłopotu zalatwiam sprawy w australijskich urzędach, kiedy tylko potrzebuję, od dobrze ponad 20 lat. Przekręty p. Vizarda to twój niedościgły ideał, ale nie obracasz się w tych sferach co on, więc przyjdzie ci obyć się smakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aronbrudny Re: Filozofia Kagana 19.08.05, 17:20 Pan Kaganowski alias Miroslaw Krupinski jest ostatnio strasznie zajadly na wszystkie urzedy australijskie poniewaz nie przyjeto jego pociechy do pracy w australijskich organach nacisku. Ot i cala prawda, gdyby mu przyjeli dziecko do pracy wychwalalby ich pod niebiosa. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Filozofia Kagana 19.08.05, 17:37 aronbrudny napisał: > Pan Kaganowski alias Miroslaw Krupinski jest ostatnio strasznie zajadly na > wszystkie urzedy australijskie poniewaz nie przyjeto jego pociechy do pracy w > australijskich organach nacisku. Ot i cala prawda, gdyby mu przyjeli dziecko do > > pracy wychwalalby ich pod niebiosa. No, a jakby jego samego jeszcze przyjęli do jakiejś pracy, to wprost doznałby wniebowstąpienia. Bo tak jak jest, to niegodziwy podatnik australijski nie chce finansować takiej stopy życiowej do jakiej p. kaganowski aspiruje, a niegodziwi australijskcy pracodawcy nie chcą mu znaleźć lekkiej, prztyjemnej, ciekawej i świetnie platnej posadya, więc jest raczej cieniutko. Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski "Filozofia" wiaruska-gluptaska... 20.08.05, 11:55 ...nie jest az tak zaawansowanna jak filzofia znanego oszusta australijskiego, niejakiego Steva Vizarda, stad wiarusek klepie biede: www.abc.net.au/news/newsitems/200507/s1424441.htm The Federal Court has fined disgraced businessman Steve Vizard $390,000 and banned him from being on company boards for 10 years for misusing confidential Telstra board information. The Australian Securities and Investments Commission (ASIC) took civil action against Mr Vizard for breaching his duties as a company director five years ago. The Federal Court heard Mr Vizard used confidential information he received as a Telstra board director to buy and sell shares in three companies Telstra was involved with. Justice Ray Finkelstein told the court it was a dishonest and gross breach of trust, with Mr Vizard gaining the position because of a belief that he was honest. He said if the commission had not only asked for a $390,000 fine he would have imposed a larger penalty. He told the court the call for a five year ban was also too low and disqualified him from directing companies for 10 years. Mr Vizard says it will take some time for him to consider the court's ruling. "In the meantime, what I do want to do just to thank all the people who've been supporting us, my family, my friends and all of the people who've been ringing and writing and contacting us with their support," he said. "I look forward to talking to you in more detail when we've understood what's been said." Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Filozofia Kagana 20.09.05, 00:24 kaganowski napisał: > Sprobuj zalatwic najprostsza sprawe w australijskim urzedzie. Odprawia cie z > kwitkiem, nawet nie beda chcieli z toba porozmawiac. Widac, ze masz > wyidealizowane wyobrazenie o australii, i w ogole o zachodzie. Poczytaj prase > australijska, np. o przekretach niejakiego Mr. Vizarda, a moze ci sie oczy otwo > rza. > Poczytaj tez ponizsze: > www.abc.net.au/worldtoday/content/2005/s1374766.htm No ja tam nigdy nie mialem problemow w zalatwieniu jakiekolwiek sprawy w urzedach kanadyjskich...moze zle wybrales kraj ? Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: Filozofia Kagana 20.09.05, 09:23 Zauwaz, ze ja pisalem o Australii. W Kanadzie nie bylem, ale od znajomych wiem, ze jest tam podobnie jak w Australii. Widac, ze malo spraw zalatwiasz w urzedach. I dobrze dla ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: A wy tez tesknicie na emigracji za PRLem? 19.08.05, 16:21 Ocet stal samotnie na polce w roku 1980, kiedy to CIA chciala rozlozyc Sowiety poprzez Polske. Dzis CIA ma mniejsze ambicje: chce tylko via Polske rozlozyc Bialorus... Odpowiedz Link Zgłoś