Dodaj do ulubionych

Ranking ONZ

07.09.05, 17:23
No drogie panie (bo ja chyba tylko jeden chlop tutaj),

Czy moze ktoras pokusi sie na komentarz na temat nowego rankingu UNDP?
Pierwsza 10:

1 Norway
2 Iceland
3 Australia
4 Luxembourg
5 Canada
6 Sweden
7 Switzerland
8 Ireland
9 Belgium
10 United States

WB pietnasta a Polska trzydziestaszosta (chyba niezle).

Pzdr.

Voytek
Obserwuj wątek
    • eballieu Re: Ranking ONZ 07.09.05, 18:46
      A czemu tylko panie prosisz o komentarz?
      A jaki jest Twoj komentarz do raportu?
      • voytek74 Re: Ranking ONZ 07.09.05, 18:56
        Moga oczywiscie byc i panowie tylko ich (niestety) nie
        jest za duza na tym forum smile Moj dyplomatyczny komentarz to
        to ze kazdy z powyzszych panstw jest dobrym miejscem do zamieszkania.
        Pzdr.
    • jagienkaa Re: Ranking ONZ 07.09.05, 18:47
      a co to za ranking bo mi się nie chce sprawdzać i jak się ma do rankingu
      FIFA?smile (to tak w ramach meczu zaczynającego się za 40 min)
      • edytaon Re: Ranking ONZ 07.09.05, 19:41
        Jagienka,
        jest to ranking panstww ktore sa najlepszym miejscem do zamieszkania( tak w
        skrocie). Kanada spadla o ile sie nie myle jakis czas temu zajmowala drogie
        miejsce Islandia z wielka przyjemnoscia ( daleko od ludzi i od wszystkich spraw
        tego swiata)
        pozdrowienia z Kanady
        Edyta
        • jagienkaa Re: Ranking ONZ 07.09.05, 19:48
          dziękismile THe Economist ostatnio też coś podobnego publikował, tylko było kilka
          kategorii.
    • ewunia_uk Re: Ranking ONZ 07.09.05, 19:56
      Irlandia to chyba podskoczyla sporo ostatnio? W kazdym razie, znamienne dla
      mnie jest, ze sposrod panstw EU tylko Irlandia i Belgia zalapaly sie do
      pierwszej 10-tki...

      W Norwegii owszem moglabym mieszkac, w Islandii co prawda nie bylam, ale chyba
      by mnie wykonczyla tam jednostajnosc krajobrazu (i pogoda) wink
      • voytek74 Re: Ranking ONZ 07.09.05, 20:04
        A Szwecja i Luksemburg to co, pies smile
        Co ciekawe, z pierwszej szostki tylko Australia ma piekna pogode (no i
        moze Luksemburg).
        Pzdr.

        ewunia_uk napisała:

        > Irlandia to chyba podskoczyla sporo ostatnio? W kazdym razie, znamienne dla
        > mnie jest, ze sposrod panstw EU tylko Irlandia i Belgia zalapaly sie do
        > pierwszej 10-tki...
        >
        > W Norwegii owszem moglabym mieszkac, w Islandii co prawda nie bylam, ale
        chyba
        > by mnie wykonczyla tam jednostajnosc krajobrazu (i pogoda) wink
        • ewunia_uk Re: Ranking ONZ 07.09.05, 20:18
          voytek74 napisał:

          > A Szwecja i Luksemburg to co, pies smile

          No fakt, slepa jestem wink
    • mgna Re: Ranking ONZ 07.09.05, 20:22
      Najwyrazniej najwiecej Eskimosow bralo udzial w glosowaniu, poniewaz 1 i 2
      miejsce to jedne z najzimniejszych panstw brrr.... wink Ja uwazam ze 10 miejsce
      jest najlepszym; wszystko co pod sloncem mozna znalesc tam jest.
    • eballieu Re: Ranking ONZ 07.09.05, 21:09
      Islandii mowie nie, bo fajnie jechac tam w celach truystycznych lub na rok, ale
      na cale zycie. Oj spozycie alkoholu by u mnie wzroslosmile NAwet darmowe
      ogrzewanie wody i domow - bo tam chyba za to sie nie placi (gejzery), nie
      przyciaga mnie.
      Szwajcaria - o tak, tam bym chciala, tylko mnie tam by nie chcielismile
      Wiec zostane jeszcze w UKsmile

    • werata Re: Ranking ONZ 09.09.05, 08:24
      Vojtek, a napisz prosze Cie cos wiecej, jak powstaje ten ranking? Co i jak jest
      brane pod uwage? Kto to ocenia? Jakie kryteria?
      dzieki!
      • voytek74 Re: Ranking ONZ 10.09.05, 23:15
        Przepraszam ze nie odpisalem od razu ale obowiazki rodzinne
        mnie troche przycisnely.

        Ranking jest sporzadzany przez ONZ dorocznie. Biora pod uwage ogromna ilosc
        czynnikow takich jak zdrowie (dlugoiwecznosc, wydatki na sluzbe zdrowia, dostep
        do szczepionek itp), srodowisko naturalne, bogactwo (dochod na glowe itp) i inne
        takie rozne smile Nie nalezy tego traktowac z calkowita powaga ale troche to daje
        do myslenia (przynajmniej dla mnie). Tak na prawde to glownym tego celem jest
        podkreslnie doli panstw najbiedniejszych a nie najbogatszych. Raport corocznie
        koncentruje sie na dostepie do wody pitnej i innych podstawowych potrzebach. Z
        drogiej strony (tej bogatszej) niektorzy ludzie nazywaja ten ranking
        "najlepszymi krajami do zycia na swiecie", i troche moze i w tym prawdy.

        A tak poza tym, jak juz mowimy o roznych danych, to czy np. drogie panie
        wiedzilaly ze smiertelosc noworodkow w Washingtonie (stolicy najbogatszego kraju
        na swiecie) jest dwukrotnie wyzsza od smiertelnosci noworodkow w Pekinie
        (stolicy panstwa okolo 10 krotnie biedniejszego). Ale przeciez, jak juz ktos
        tutaj przytomnie zauwazyl, w Ameryce jak jestes biedny to twoja wina! Jak sobie
        poscielisz tak sie wyspisz.

        Zycze pieknej slonecznej niedzieli i zdrowych dzieciakow dla wszystkich smile

        werata napisała:

        > Vojtek, a napisz prosze Cie cos wiecej, jak powstaje ten ranking? Co i jak jest
        >
        > brane pod uwage? Kto to ocenia? Jakie kryteria?
        > dzieki!
        • edytkus Re: Ranking ONZ 11.09.05, 04:04
          voytek74 napisał:

          > A tak poza tym, jak juz mowimy o roznych danych, to czy np. drogie panie
          > wiedzilaly ze smiertelosc noworodkow w Washingtonie (stolicy najbogatszego kraj
          > u
          > na swiecie) jest dwukrotnie wyzsza od smiertelnosci noworodkow w Pekinie
          > (stolicy panstwa okolo 10 krotnie biedniejszego).


          Bez przesady, gdzie Rzym a gdzie Krym, Waszyngton ma populacje 600tys a Pekin o 6 mln wieksza. Po
          za tym w USA pojecie stolicy liczy sie jako tako na mapie ale nie pod wzgledem ekonomiczno-
          spolecznym tak jak to ma miejsce w innych krajach. Tak wiec biorac pod uwage chinska miejscowosc
          podobna do Waszyngtonu statystyki moga wygladac inaczej. Np. pod wzgledem populacji Pekin i San
          Francisco sa zblizone przy czym w tym ostatnim smiertelnosc niemowlat jest najnizsza w calym USA
          (aczkolwiek nie od dzis wiadomo ze USA maja najwyzsza smiertelnosc niemowlat wsrod krajow wysoko
          rozwinietych).
          • eballieu Re: Ranking ONZ 11.09.05, 10:24
            Dziki Edytkus. WOjtek z calym szacunkiem dla Twojej osoby, bo bardzo ciekawy
            watek zalozyles - nie da sie analizowac danych w oderwaniu od innych czynnikow.
            To tak jak teraz wszystkie media krzycza, ze z Polski wyjechalo najwiecej ludzi
            w celach zarobkowych sposrod nowych krajow Unii. Tylko nikt nie zestawi tego z
            innymi danymi, chocby takimi z demografii jak liczba ludnosci w danym kraju.
            Ale po co to zestawiac, jak wtedy wychodzi nam, ze nic specjalnego sie nie
            dzieje i nie ma o czym dyskutowac. Bo Polska kraj wielki. Wtedy roboty mniej
            maja dziennikarze, bo odpada jeden temat no i socjolodzy zarobia mniej, bo nikt
            ich nie bedzie prosil o komentarzesmile
          • voytek74 Re: Ranking ONZ 11.09.05, 14:12
            Widze ze nie zostalem zrozumiany. Smiertelnosc moworodkow liczy sie na 100 000
            urodzen wiec wielkosc miasta nie ma w tym nic wspolnego. Czyzbys sugerowala ze
            wieksze miasta maja lepsza opieke? A NYC - tam tez wiecej niemowlat umiera po
            narodzinach niz w Pekinie. Stany sa pieknym krajem ale te liczby to dla mnie
            wstyd i chanba. Na tej strasznej Kubie, urodzone dziecko ma lepsze szanse
            przezycia pierwszych tygodzni niz w Stanach (wedlug CIA Fact Book). A jezeli
            chodzi o dostepnosc szczepien (np measles) to USA sa na 88 miejscu na swiecie
            pod wzgledem precent dzieci ktore otrzymaly szczepionke.

            Pzdr

            edytkus napisała:

            > voytek74 napisał:
            >
            > > A tak poza tym, jak juz mowimy o roznych danych, to czy np. drogie panie
            > > wiedzilaly ze smiertelosc noworodkow w Washingtonie (stolicy najbogatszeg
            > o kraj
            > > u
            > > na swiecie) jest dwukrotnie wyzsza od smiertelnosci noworodkow w Pekinie
            > > (stolicy panstwa okolo 10 krotnie biedniejszego).
            >
            >
            > Bez przesady, gdzie Rzym a gdzie Krym, Waszyngton ma populacje 600tys a Pekin o
            > 6 mln wieksza. Po
            > za tym w USA pojecie stolicy liczy sie jako tako na mapie ale nie pod wzgledem
            > ekonomiczno-
            > spolecznym tak jak to ma miejsce w innych krajach. Tak wiec biorac pod uwage c
            > hinska miejscowosc
            > podobna do Waszyngtonu statystyki moga wygladac inaczej. Np. pod wzgledem pop
            > ulacji Pekin i San
            > Francisco sa zblizone przy czym w tym ostatnim smiertelnosc niemowlat jest najn
            > izsza w calym USA
            > (aczkolwiek nie od dzis wiadomo ze USA maja najwyzsza smiertelnosc niemowlat ws
            > rod krajow wysoko
            > rozwinietych).
            >
            • edytkus Re: Ranking ONZ 11.09.05, 17:38
              voytek74 napisał:

              > Czyzbys sugerowala ze
              > wieksze miasta maja lepsza opieke?

              Na pewno jest wiekszy wybor.

              A NYC - tam tez wiecej niemowlat umiera po
              > narodzinach niz w Pekinie.

              Jak juz pisalam wyzej, nie od dzis wiadomo ze w USA smeirtelnosc niemowlat jest najwyzsza, ale za to
              zdaje sie nieporownanie wiecej ratuje sie wczesniakow? NYC z calym rejonem (akurat tu mieszkam) to
              okolice przemyslowe, wiec zaneiczyszczenie srodowsika ogromne. W samym miescie procent
              umieralnosci dotyczy przewaznie dzieci z tzw "biednych" rodzin oraz dzieci emigrnatow, w tym wielu
              nielegalnych ktorzy zwyczajnie boja sie pojsc do lekarza.


              Stany sa pieknym krajem ale te liczby to dla mnie
              > wstyd i chanba. Na tej strasznej Kubie, urodzone dziecko ma lepsze szanse
              > przezycia pierwszych tygodzni niz w Stanach (wedlug CIA Fact Book).

              Fenomen, nie?

              A jezeli
              > chodzi o dostepnosc szczepien (np measles) to USA sa na 88 miejscu na swiecie
              > pod wzgledem precent dzieci ktore otrzymaly szczepionke.

              Szczepienia dla niezamoznych sa bezplatne przy czym tu nie ma lepszych czy gorszych szczepien, ale
              nie sa obowiazkowe dopoki dziecko nie pojdzie do szkoly. Do tego dochodzi debata na temat MMR,
              przekonania religijne i ogolna ignorancja. Tak wiec to wina rodzicow.

              >
              • edytkus Re: Ranking ONZ 11.09.05, 17:43
                Jeszcze jedna wazna rzecz, ktora mi sie przypomniala. USA to mieszanka rasowo-kulturowo-
                narodowosciowa, jakos tak sie sklada ze wekszosc zmarlych niemowlat to dzieci afro-amerykanskie.
                Skladaja sie na to rozne czynniki, m.in. geny (nawet w artykulach zachecajacych do przechowywyania
                krwi pempowinowej podaja ze najwieksze ryzyko zachorownia na powazne choroby maja dzieci
                czarnoskore i latynoskie). Ilu Murzynow mieszka w Chinach?
                • voytek74 Re: Ranking ONZ 11.09.05, 17:51
                  1) Jezeli dzieci latynoskie i inne "mieszanki" sa grupa zwiekszonego ryzyka to
                  dlaczego Kuba (latynoska no i tam jest dopiero mieszanka) ma lepsze wyniki? Z
                  reszta, z genetycznego punktu widzenia to "mieszanki" sa o wiele zdrowsze.

                  2) Pekin jest tez ogromnym terenem przymyslowym z ogromnym zanieczeszczeniem
                  srodowiska. Tak wiec jakos ten Twoj argument sie kupy nie trzyma.

                  3) Jezeli chodzi o dostep do szczepionek to zwalanie winy na rodzicow jest
                  czystym obledem i nie zamiezam z tym dyskutowac.

                  Pzdr.


                  edytkus napisała:

                  > Jeszcze jedna wazna rzecz, ktora mi sie przypomniala. USA to mieszanka rasowo
                  > -kulturowo-
                  > narodowosciowa, jakos tak sie sklada ze wekszosc zmarlych niemowlat to dzieci a
                  > fro-amerykanskie.
                  > Skladaja sie na to rozne czynniki, m.in. geny (nawet w artykulach zachecajacych
                  > do przechowywyania
                  > krwi pempowinowej podaja ze najwieksze ryzyko zachorownia na powazne choroby ma
                  > ja dzieci
                  > czarnoskore i latynoskie). Ilu Murzynow mieszka w Chinach?
                  • ewunia_uk Re: Ranking ONZ 11.09.05, 18:17
                    Mnie sie do tej pory wydawalo, ze WHO nie respektuje statystyk umieralnosci
                    noworodkow w Chinach (nie wiem o Kubie) i w wielu innych krajach - do Polskich
                    statystyk tez do niedawna mieli jakies "ale", moze teraz sie to zmienilo.

                    Ja osobiscie nie wierzylabym w statystyki umieralnosci noworodkow w Chinach,
                    kraju, gdzie niedawno wykryto istnienie "dying rooms" dla noworodkow plci
                    zenskiej, opuszczonych przez rodzicow. O tym tez nikt nie wiedzial, dopoki
                    jakas ukryta kamera nie odkryli.

                    Co do US, to rzeczywiscie promil jest bardzo wysoki w porownaniu z innymi
                    krajami wysokorozwinietymi, zastanawiam sie, czym jest to spowodowane.
                  • edytkus Re: Ranking ONZ 11.09.05, 20:02
                    voytek74 napisał:

                    > 1) Jezeli dzieci latynoskie i inne "mieszanki" sa grupa zwiekszonego ryzyka to
                    > dlaczego Kuba (latynoska no i tam jest dopiero mieszanka) ma lepsze wyniki?
                    Z

                    kto wie jakie sa prawdziwe dane statystyczne Kuby? Moze na zdrowie spoleczenstwa ma wplyw jego
                    zamkniecie i brak domieszek innych nacji (nie slyszalam o emigracjach do Kuby), a moze klimat i
                    polozenie geograficzne, moze moze wink


                    > reszta, z genetycznego punktu widzenia to "mieszanki" sa o wiele zdrowsze.

                    ?! moga byc ale nie musza, zdaje sie ze dotad wychodowane klony zwierzat nie zyly zbyt dlugo?


                    >
                    > 2) Pekin jest tez ogromnym terenem przymyslowym z ogromnym zanieczeszczeniem
                    > srodowiska. Tak wiec jakos ten Twoj argument sie kupy nie trzyma.

                    NYC to 18mln mieszkancow, czyli az 3razy wiecej niz w Pekinie, zaklady przem. stoja tu jeden przy
                    drugim. Na tyle ludzi potrzeba wiecej pradu i wody, wiecej samochodow, to wszystko razem stanowczo
                    zwieksza zanieczysczenie srodowiska tymbardziej ze jest skumulowane na stosunkowo malej
                    powierzchni.
                    Nie zapomnij ze nowoczesny Hong Kong tez wlicza sie do statystyk chinskich!

                    >
                    > 3) Jezeli chodzi o dostep do szczepionek to zwalanie winy na rodzicow jest
                    > czystym obledem i nie zamiezam z tym dyskutowac.

                    dlaczeego uwazasz ze to obled, poczytaj sobie nawet forum edzoeclpwe gdzie matki pisza ze szczepic
                    MMR nie beda bo powoduje autyzm. Tu jest tak samo, ponadto jest wiele religii gdzie szczepien czy w
                    ogole interewencji medycznych sie zabrania, wielu emigrantow przybywa z biednych krajow bez
                    znajomosci angielskiego - oni nawet nie wiedza ze dzieci trzeba szczepic, nie chodza z nimi do lekarza
                    z obawy przed kosztami, i dopiero gdy zapisuja je do szkoly okazuje sie ze dziecko musi byc
                    zaszczepione (ciekawe jak wygladaja statystyki szczepien na swiecie dotyczace dzieci w wieku
                    szkolnym?). A ilu jest rodzicow ktorzy sa przeciw szczepieniom w ogole, a ilu zwyklych ignorantow?
                    Moje dziecko mialo zrobione testy na olow, ma wszelkie szczepienia robione w terminie, regularnie
                    widuje dentyste i myje zeby, i dostaje witaminy ktore w NJ sa zalecane dla wsyzstkich dzieci. Znam
                    dziewczyne ktora ma troje dzieci (zaczela jako nastolatka), testow zadnych nie mialy robione (a co to
                    jest olow?), poronila juz min. dwa razy, nigdy nie slyszala o witaminach, dzieci zeby maja w oplakanym
                    stanie, lekarza widuja tylko gdy sa obloznie chore, za to przynajmniej raz w roku wyjezdzaja na
                    egzotyczne wycieczki. Ta dziewczyna ma dostep do szczepien ale jest zbyt glupia (nie skonczyla nawet
                    szkoly sredniej) oraz leniwa zeby wiedziec ze powinna z nich korzystac. Biorac pod uwage
                    amerykanska populacje stosunek idiotow do reszty spoleczenstwa jest na pewno spory.

                    Sluchaj, nie pisze przeciez ze nie masz racji, staram Ci sie nakreslic jedynie dlaczego jest tak a nie
                    inaczej.
                    • edytkus Re: Ranking ONZ 11.09.05, 20:04
                      edytkus napisała:

                      > dlaczeego uwazasz ze to obled, poczytaj sobie nawet forum edzoeclpwe

                      forum edzieckowe, sorry za ten szyfr wink
                    • voytek74 Re: Ranking ONZ 12.09.05, 01:53
                      edytkus napisała:

                      > voytek74 napisał:
                      >
                      > > 1) Jezeli dzieci latynoskie i inne "mieszanki" sa grupa zwiekszonego ryzy
                      > ka to
                      > > dlaczego Kuba (latynoska no i tam jest dopiero mieszanka) ma lepsze wynik
                      > i?
                      > Z
                      >
                      > kto wie jakie sa prawdziwe dane statystyczne Kuby? Moze na zdrowie spoleczenstw
                      > a ma wplyw jego
                      > zamkniecie i brak domieszek innych nacji (nie slyszalam o emigracjach do Kuby),
                      > a moze klimat i
                      > polozenie geograficzne, moze moze wink



                      1) Wspolczesna Kuba to jedna wielka miesznka i emigracja nie ma z tym nic
                      wspolnego. Kuba jest panstw gdzie 3 rasy ludzkie (biala, indianska i czarna)
                      wymieszaly sie zupelnie. Klimat, tropiklany jest bardziej niebezpiecznu. Mozna
                      oczywiscie mowic ze dane zostaly sfalszowane ale to juz zupelnie inna historia.
                      Co ciekawe nikt z amerykanskich politykow tych danych nie kwiestionuje. Uwierz
                      mi, ani klimat ani sklad etniczny nie maja z tym nic wspolnego. Powod jest jeden
                      i raczej bardziej oczywisty.

                      >
                      > > reszta, z genetycznego punktu widzenia to "mieszanki" sa o wiele zdrowsze
                      > .
                      >
                      > ?! moga byc ale nie musza, zdaje sie ze dotad wychodowane klony zwierzat nie zy
                      > ly zbyt dlugo?

                      2) Co ma klonowanie do tego? Prosze Ciebie, otworz pierwszy z brzegu podrecznik
                      do genetyki (ja mam w domu kilka, z racji zawodu zony) i przeczytaj na temat
                      przewag roznorodnosci materialu genetycznego. Twoja uwage na temat ludnoscu
                      ameryklanskiej bedacej mieszanka i przez to bedaca jakos slabsza (popraw mnie
                      jezeli zle Ciebie zrozumialem) jest bledna.
                      >
                      > >
                      > > 2) Pekin jest tez ogromnym terenem przymyslowym z ogromnym zanieczeszczen
                      > iem
                      > > srodowiska. Tak wiec jakos ten Twoj argument sie kupy nie trzyma.
                      >
                      > NYC to 18mln mieszkancow, czyli az 3razy wiecej niz w Pekinie, zaklady przem. s
                      > toja tu jeden przy
                      > drugim. Na tyle ludzi potrzeba wiecej pradu i wody, wiecej samochodow, to wszys
                      > tko razem stanowczo
                      > zwieksza zanieczysczenie srodowiska tymbardziej ze jest skumulowane na stosunko
                      > wo malej
                      > powierzchni.
                      18 mln to razem z przedmiesciami. Peking, uwierz albo nie, jest z przedmiesciami
                      jeszcze wiekszy. I bardziej zanieczyszczony. Tak wiec mamy dwa ogromne miasta.
                      Jedno w kraju "pierwszego" swiata drugie w stosunkowo biednym kraju "na
                      dorobku". Proponuje nie wymyslac roznych teorii na temat ras, klimatow czy
                      falszowania statystyk. Czas chyba sie pogodzic z faktem ze OPIEKA ZDROWOTNA nad
                      noworodkami w Pekinie jest lepsza dla przecietnej matki niz w NYC. Jakiego
                      koloru jest mama, czy jest glupia i czy jest biedna (ze swojej czy nie winy),
                      nie za bardzo mnie obchodzi. Obchodzi mnie za to los tego dzieciaka i prioritety
                      spoleczenstwa amerykanskiego.




                      > Nie zapomnij ze nowoczesny Hong Kong tez wlicza sie do statystyk chinskich!



                      Ja mowie o NYC i Pekinie. A HK to nowoczesne to ma centrum i sporo slamsikow.
                      > >
                      > > 3) Jezeli chodzi o dostep do szczepionek to zwalanie winy na rodzicow jes
                      > t
                      > > czystym obledem i nie zamiezam z tym dyskutowac.
                      >
                      > dlaczeego uwazasz ze to obled, poczytaj sobie nawet forum edzoeclpwe gdzie matk
                      > i pisza ze szczepic
                      > MMR nie beda bo powoduje autyzm. Tu jest tak samo, ponadto jest wiele religii
                      > gdzie szczepien czy w
                      > ogole interewencji medycznych sie zabrania, wielu emigrantow przybywa z biednyc
                      > h krajow bez
                      > znajomosci angielskiego - oni nawet nie wiedza ze dzieci trzeba szczepic, nie c
                      > hodza z nimi do lekarza
                      > z obawy przed kosztami, i dopiero gdy zapisuja je do szkoly okazuje sie ze dzi
                      > ecko musi byc
                      > zaszczepione (ciekawe jak wygladaja statystyki szczepien na swiecie dotyczace d
                      > zieci w wieku
                      > szkolnym?). A ilu jest rodzicow ktorzy sa przeciw szczepieniom w ogole, a ilu
                      > zwyklych ignorantow?
                      > Moje dziecko mialo zrobione testy na olow, ma wszelkie szczepienia robione w te
                      > rminie, regularnie
                      > widuje dentyste i myje zeby, i dostaje witaminy ktore w NJ sa zalecane dla wsyz
                      > stkich dzieci. Znam
                      > dziewczyne ktora ma troje dzieci (zaczela jako nastolatka), testow zadnych nie
                      > mialy robione (a co to
                      > jest olow?), poronila juz min. dwa razy, nigdy nie slyszala o witaminach, dziec
                      > i zeby maja w oplakanym
                      > stanie, lekarza widuja tylko gdy sa obloznie chore, za to przynajmniej raz w ro
                      > ku wyjezdzaja na
                      > egzotyczne wycieczki. Ta dziewczyna ma dostep do szczepien ale jest zbyt glupi
                      > a (nie skonczyla nawet
                      > szkoly sredniej) oraz leniwa zeby wiedziec ze powinna z nich korzystac. Biorac
                      > pod uwage
                      > amerykanska populacje stosunek idiotow do reszty spoleczenstwa jest na pewno sp
                      > ory.
                      >
                      > Sluchaj, nie pisze przeciez ze nie masz racji, staram Ci sie nakreslic jedynie
                      > dlaczego jest tak a nie
                      > inaczej.

                      Sa kraje o jeszcze wiekszej roznorodnosci etnicznej i religijnej. Wiesz zapewne
                      ze stosunek do szczepionek MMR jest o wiele bardziej pozytywny w Stanach niz w
                      Europie (WB na przyklad) a mimo to duzy procent dzieciakow nie ma tych
                      szczepien. Edytkus, tanczys kolo tego tematu i probujesz to wszsytko
                      usprawiedliwic. To nie jest atak na Ameryke tylko fakty na temat opieki nad
                      (biednymi) dziecmi w Stanach. Jak juz wspomnialem, guzik mnie obchodzi czy mama
                      byla glupia bo zaszla w ciaze i nie skonczla HS. Obchodzi mnie natomiast los jej
                      dziecka. Moze ja juz mam miekie serce-nic nie moge na to poradzic. Dla mnie to
                      jest nie pojete, ze jedyne supermocarstwo na swiecie nie jest wstanie zapewnic
                      odpowiedniej podstawowej opieki medycznej dla swoich wszystkich obywateli a
                      szczegolnie dzieci. Tragedia w Nowym Orleanie chyba to wszsytko uwypuklila.
                      Pamietasz Charity Hospital? Szpital publiczny dla biedoty. Nie mogli go po
                      powodzi ewakulowac przez prawie tydzien. Bez prady, lekow i czystej wody, ludzie
                      umierali jak muchy. Po przeciwnej stronie ulicy byl nastepny szpital,
                      uniwersytecki ktory byl czescia systemu prywatnego. Ten byl juz ewakulowany
                      prywatnie po dwoch dniach. Czyli panstwo, z ta calo swoja US Army i innymi
                      bajerami nie moglo (nie chcialo?) zrobic to (tzn uratowac zycie swoich
                      obywateli) co prywatna firma zrobila bez problemow. Bylo to na CNN ktora ciezko
                      chyba oskarzyc o brak patriotyzmu. Czy uwazasz ze bylo to w pozadku? Jak to
                      mozna usprawiedliwic?




                      >
    • monika_irl Re: Ranking ONZ 11.09.05, 18:21
      jesli przeprowadzając ten ranking ONZ bierze pod uwage pomoc medyczną to
      naprawde nie wiem jakim cudem irlandia uplasowala sie na ósmym miejscu?
      Tutaj medycyna jest sto lat za murzynamismile)
      na reszte chyba nie mozna narzekac oprócz tego ze zycie tutaj jest pieronsko
      drogie.
    • edytkus Re: Ranking ONZ 11.09.05, 22:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=28791619&v=2&s=0
      • maya2006 umieralnosc a kolor skory... 11.09.05, 22:43
        przed katastrofa w nowym orleanie, pomyslalabym, ze powodem umieralnosci dzieci
        latynoskich czy afroamerylanskich jest jakis gen czy cos w tym rodzaju. w tej
        chwili mam watpliwosci czy to naprawde czynnik biologiczny...
        • voytek74 Re: umieralnosc a kolor skory... 12.09.05, 01:57
          Zaden gen. Dzieci te popelnily wielki blad w oczach spoleczenstwa
          amerykanskiego: urodzily sie w biednych rodzinach. I przez to zaplaca ogromna cene.

          maya2006 napisała:

          > przed katastrofa w nowym orleanie, pomyslalabym, ze powodem umieralnosci dzieci
          > latynoskich czy afroamerylanskich jest jakis gen czy cos w tym rodzaju. w tej
          > chwili mam watpliwosci czy to naprawde czynnik biologiczny...
          • maya2006 Re: umieralnosc a kolor skory... 12.09.05, 10:33
            no wlasnie voytek i nowy orlean byl spektakularnym potwierdzeniem tego faktu...
            niestety..
            • edytkus Re: umieralnosc a kolor skory... 14.09.05, 20:03
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=29019934&v=2&s=0 (brak mi czasu na pisanie,
              komentarz za pare dni)
              • mgna Re: umieralnosc a kolor skory... 14.09.05, 20:51
                Statystyka NYC:


                SIZE
                Central Park total acres: 843
                New York City total area in square miles: 301
                Manhattan total area in square miles: 23.7
                Manhattan length: 13.4 miles (21.5 km) long
                Manhattan widest point: 2.3 miles (3.7 km)
                Manhattan narrowest point: 0.8 miles (1.3 km) at narrowest point
                The Bronx total area in square miles: 44
                Brooklyn total area in square miles: 81.8
                Queens total area in square miles: 112.2
                Staten Island total area in square miles: 60.2


                POPULATION
                (Population Estimates Bureau, Population Division, U.S. Bureau of the Census,
                301/457-2422)

                NEW YORK CITY (released 11/21/02) 8,008,278
                Bronx 1,332,650
                Brooklyn 2,465,326
                Manhattan 1,537,195
                Queens 2,229,379
                Staten Island 443,728

                METROPOLITAN AREA (released 3/15/01)
                New York City, Westchester, Rockland, and Putnam Counties: 11,685,650

                ETHNIC BREAKDOWN OF POPULATION BY BOROUGH (released 3/15/01)
                BRONX 1,332,650
                White 398,003
                Black 475,007
                Hispanic 644,705
                Asian 40,120
                Native American 11,371
                Other 331,107

                BROOKLYN 2,465,326
                White 1,015,728
                Black 898,350
                Hispanic 487,878
                Asian 185,818
                Native American 10,117
                Other 250,022

                MANHATTAN 1,537,195
                White 835,610
                Black 267,302
                Hispanic 417,816
                Asian 144,538
                Native American 7,617
                Other 218,452

                QUEENS 2,229,379
                White 982,725
                Black 446,189
                Hispanic 556,605
                Asian 391,500
                Native American 11,077
                Other 261,718

                STATEN ISLAND 443,728
                White 344,319
                Black 42,914
                Hispanic 53,550
                Asian 25,071
                Native American 1,107
                Other 18,537
                • mgna Re: umieralnosc a kolor skory... 14.09.05, 20:57
                  Infant Mortality in New York City in 2000

                  The Infant Mortality Rate (IMR) varies by neighborhood and by year. Rates are
                  based on relatively small numbers of infant deaths and therefore year-to-year
                  fluctuations may represent random variations rather than significant trends. At
                  6.7 infant deaths per 1,000 live births, the IMR in New York City for 2000 is
                  the lowest ever in the City's history. However, unacceptably large disparities
                  in IMR persist: infants born in the neighborhood with the highest IMR (Fort
                  Greene) are nearly four times as likely to die as infants born in Maspeth-
                  Forest Hills, the neighborhood with the lowest IMR. The IMR decreased 2.9% from
                  1999, and represents a 42% decline from the IMR in 1990 (11.6). The 2000 IMR is
                  based on a total of 839 infants who died at less than one year of age out of
                  125,563 live births. Of these 839 infants who died, 583 (69%) died in the first
                  28 days of life.

                  The neighborhoods with the highest IMR in New York City were Fort Greene
                  (10.6), Central Harlem (10.3), Jamaica East (10.0), Brownsville (9.6), and
                  Bedford (9.4). Jamaica East and Brownsville IMRs were significantly higher than
                  the citywide average. Five areas had IMRs significantly lower than the citywide
                  average. These areas were Maspeth-Forest Hills (2.7), Sunset Park (2.9),
                  Riverside (2.9), Lower East Side (3.1), and Kips Bay-Yorkville (3.4). See
                  attached table of IMR by Health Center District for 1990, 1995, 1998-2000:
                  www.nyc.gov/html/doh/downloads/pdf/public/pr19b.pdf
                  www.nyc.gov/html/doh/downloads/pdf/public/pr19a.pdf

                  Births in New York City in 2000

                  The total number of births registered in New York City increased by 1,824 to
                  125,563 in 2000. There were 10,800 births among teenagers in New York City in
                  2000, 345 fewer than in 1999 and continuing the downward trend over the last
                  several years. In 2000, the proportion of all live births to teenagers (8.6%)
                  was at its lowest level since 1981. This decline mirrors national trends.


                  Leading Causes of Death in New York City in 2000

                  More than 12,000 New Yorkers died of tobacco-related causes such as heart
                  disease and lung cancer; this represents one of every five deaths and about a
                  third of all preventable deaths. In 2000, heart disease persisted as the
                  leading cause of death among both females and males, accounting for 24,768
                  (41%) of total deaths in New York City. Heart disease remained the leading
                  cause of death among all ethnic groups.

                  Cause of Death Deaths Among Females Deaths Among Males Total
                  Disease of the Heart 13,603 11,165 24,768
                  Malignant Neoplasm (Cancer) 7,259 6,841 14,100
                  Influenza and Pneumonia 1,211 1,056 2,267
                  HIV Disease 1,333 628 1,961
                  Cerebrovascular Disease 1,142 818 1,960

                  Smoking is the No. 1 Cause of Premature Death in NYC (30% of all preventable
                  deaths)
                  • mgna Re: umieralnosc a kolor skory... 14.09.05, 20:59
                    IMR By Community

                    Infant mortality rates vary by community, and rates historically fluctuate from
                    year-to-year since they are based on relatively small numbers of infant deaths.
                    In health center districts where infant mortality increased in 2001, detailed
                    analysis has identified increases in multiple births, extremely low birthweight
                    and premature infants as the main causes.

                    Kips Bay-Yorkville in Manhattan is the neighborhood with the lowest IMR in the
                    City (1.4), followed by Red Hook-Gowanus, Brooklyn (2.1), and Williamsburg-
                    Greenpoint, Brooklyn (2.2).

                    At 13.1, Central Harlem in Manhattan had the highest IMR in 2001. With an IMR
                    of 10.0, Bedford, Brooklyn, was the only other neighborhood in the City with a
                    double-digit IMR in 2001.

                    5 contiguous communities in Brooklyn had IMRs above the citywide rate of 6.1:
                    Bedford (10.0), Brownsville (8.0), Bushwick (7.4), Flatbush (7.4), and Fort
                    Greene (6.5). Over the past decade, these five Brooklyn communities have
                    experienced a higher IMR higher than the citywide average, underscoring their
                    continuing need for targeted intervention services.

                    Among the boroughs, the IMR decreased 20% in the Bronx from 7.4 in 2000 to 5.9,
                    16 % in Queens from 5.8 to 4.9, 13% in Brooklyn from 6.9 to 6.0, and 10% in
                    Staten Island from 6.1 to 5.5. The IMR for Manhattan increased 6%, from 5.1 to
                    5.4.

                    A table featuring IMR broken down by neighborhood for 2001 is available at
                    www.nyc.gov/html/doh/downloads/pdf/public/pr108-imr.pdf. Visit
                    www.nyc.gov/html/doh/downloads/pdf/public/pr19a.pdf for previous years
                    dating back to 1990 or for more comprehensive vital statistics including IMR
                    data for New York City, visit www.nyc.gov/html/doh/html/vs/vs.shtml.

                    New York City offers many resources for pregnant women, new mothers, and women
                    considering pregnancy, including:

                    Women's Healthline (212- or 718-230-1111);
                    New York Smokers' Quitline (1-888-609-6292);
                    Great Start Quitline – for pregnant smokers operated by American Legacy
                    Foundation (1-866-667-8278);
                    LIFENET for free, confidential counseling and referrals (1-800-LIFENET/543-
                    3638);
                    HealthStat for free or low-cost health insurance (1-888-NYC-6116);
                    Early Intervention Program for evaluation and services for babies with
                    developmental problems (1-800-577-BABY/2229);
                    Domestic Violence Hotline (1-800-621-HOPE/4673).
                    DOHMH has also assembled an Infant Mortality Case Review Committee to examine
                    the social and medical circumstances of infant deaths in New York City. Health
                    care professionals and community representatives will review infant deaths in
                    order to develop intervention strategies and policy recommendations that
                    address ethnic and geographic disparities in infant mortality.

                    For more information, call the Women's Healthline at (212/718 230-1111), or
                    visit nyc.gov/health.
                    • mgna Re: umieralnosc a kolor skory... 14.09.05, 21:02
                      www.prb.org/
                      • mgna Re: umieralnosc a kolor skory... 14.09.05, 21:15
                        Size: approximately 16,800 sq km

                        Population: 14,000,000 (metropolitan area).
                        Beijing City 7,441,000 (2001-12-31)
                        Changping 142,800 (1990-07-01)
                        Daxing 115,173 (1990-07-01)
                        Miyun 58,656 (1990-07-01)
                        Shunyi 70,990 (1990-07-01)
                        Tongxian 139,100 (1990-07-01)
                        • mgna Beijing (Peking) 14.09.05, 21:16
                          China's Infant Mortality Rate Down
                          China's infant mortality rate has fallen to about 33 per 1,000 and is expected
                          to continue decreasing in the future, health experts at the 23rd International
                          Congress of Pediatrics said Monday, according to China Daily.

                          In some large cities, such as Beijing and Shanghai, the infant mortality rate
                          has dropped to 5.05 per 1,000, a rate mirrored in some of the most medically
                          advanced countries.

                          The infant mortality rate in Japan and Sweden is under 4 per 1,000.

                          The infant mortality rate, which refers to the number of babies per thousand
                          who die before reaching 1 year old, is widely regarded as a measure of a region
                          or country's health care level.

                          Before the early 1950s, the rate reached about 300 per 1,000 thousand in China,
                          official statistics show.

                          With more than 400 million children under 18, China has made massive
                          contributions to the fields of child medical treatment and disease prevention,
                          Jiang Zaifang, president of the congress, said at the opening ceremony.

                          Governments at various levels have paid great attention to child vaccinations
                          to prevent major infectious diseases.

                          The vaccination rate for children has reached 80 per cent in the country and in
                          urban areas, the rate has surpassed 96 per cent.

                          In China, the majority of infant deaths are related to difficult labour,
                          pneumonia, and nutrition deficiency diseases.

                          But in Beijing and other large cities, congenital heart disease has become the
                          top killer, killing 83 out of more than 50,000 babies born in the city last
                          year.

                          Among children under the age of 14 in Beijing, the top cause of death is
                          accidents, among which suffocation, poisoning and traffic accidents are the top
                          three.

                          According to Health Minister Zhang Wenkang, China has made great progress in
                          child health promotion, but more medical research and investment are required
                          to advance the health care of children in rural areas.

                          Attention must also be focused on infectious diseases, such as HIV/AIDS, which
                          have begun to threaten the country's children.

                          Nearly 3,000 articles have been received by the five-day congress, which has
                          attracted more than 5,000 pediatric experts from 99 countries and regions of
                          the world.


                          Infant Death Rate Falls
                          Signaling progress in medical treatment, Beijing's infant death rate falls to
                          0.65 per thousand last year and is expected to continue falling in the future.
                          The infant death rate, which is widely regarded as a good measure of a region's
                          or country's health care level, refers to the percentage of babies who die
                          before reaching one year of age.
                          • mgna Re: Beijing (Peking) 14.09.05, 21:23
                            Mortality and Life Expectancy

                            Mortality in Beijing has declined since the early 1950s. The current death
                            rates in Beijing are relatively lower than that in other provinces,
                            municipalities and autonomous regions of China. In 2000, the crude death rate
                            (CDR) was 5.1 per 1,000 in Beijing. The death rate of males was higher than
                            that of females and that of laborers was higher than white-collar workers. The
                            death rates for illiterate and semi-literate people were the highest. The
                            infant mortality rates were also at relatively low levels. According the 1990
                            census, in city districts and suburbs, except Mentougou District, life
                            expectancy was 73 years for males. Most male life expectancies in these
                            districts were higher than 75 years, and most female life expectancies were
                            over 77 years.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka