Dodaj do ulubionych

Jak wielu Polakow mieszka za granica?

IP: *.unisa.edu.au / *.levels.unisa.edu.au 06.09.02, 02:38
Czesc

Jedne zrodla podaja ze prawie 20 milionow, inne ze okolo 10.
W Australi jest nas ponoc prawie 100,000.

W USA ostatni survey byl ponoc tak skonstruowany ze jezeli twoi rodzice byli
Polakami ale ty urodziles sie juz w USA, nigdy w Polsce nie byles, i nie masz
z nia nic wspolnego, to jestes Polak smile Czy tak?

Jezeli to prawda ze jest nas prawie 20 milionow, to czy to oznacza ze co 3
Polak wyjechal z macierzy??? Ciekawe...

Pokoj
Australopitek
Obserwuj wątek
    • larson Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 02:43
      Dokladnie to jest 20,000,001, bo zawsze zapominaja mnie policzyc.
      • ozpol Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 03:18
        larson napisał:

        > Dokladnie to jest 20,000,001, bo zawsze zapominaja mnie policzyc.

        Larson ja wiem ze chyba 19,999,999 bo ostatnio 2 Polakow zmienilo sie na
        Aborygenow bo to sie oplaca.
        Odkryli ze maja cos ze Strzeleckim a on jakas Aborygentke lansowal tuttaj wiec
        jest powiazanie ...
        • larson Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 03:22
          > Larson ja wiem ze chyba 19,999,999 bo ostatnio 2 Polakow zmienilo sie na
          > Aborygenow bo to sie oplaca.
          > Odkryli ze maja cos ze Strzeleckim a on jakas Aborygentke lansowal tuttaj
          wiec
          > jest powiazanie ...

          Wiesz co, to ja chyba tez bede musial jakas Aborygenke polansowac z rozpaczy.
    • Gość: CW Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: *.sympatico.ca 06.09.02, 07:32
      Proponuje powszechny spis Polonii swiata. Kto za?
      • mordyga Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 07:46
        Jestem za spisem Polonii. Tylko trzeba ustalic kryteria tej POLSKOSCI. Czy
        bedzie to:
        - posiadanie waznego polskiego paszportu
        - wladanie jezykiem polskim
        - rodzina w Polsce
        - skradziony samochod w Polsce
        • larson Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 07:52
          mordyga napisała:

          > Jestem za spisem Polonii. Tylko trzeba ustalic kryteria tej POLSKOSCI. Czy
          > bedzie to:
          > - posiadanie waznego polskiego paszportu
          > - wladanie jezykiem polskim
          > - rodzina w Polsce
          > - skradziony samochod w Polsce

          Oczywiscie blond wlosy, niebieskie oczy, szeroka szczeka i czolo itd. Wszyscy
          czarniawi, srodziemnomorscy, niearyjscy itd won. Kontrola pochodzenia do 5
          pokolen wstecz. Tylko ci z nazwiskami konczacymi sie na -ski i -icz sa brani
          pod uwage. NAzwiska typu Parzygnat czy Kwasigroch ewentualnie tez.
          • ozpol No to sie upije ... nie jestem Polakiem 06.09.02, 08:00
            larson napisał:

            > mordyga napisała:
            >
            > > Jestem za spisem Polonii. Tylko trzeba ustalic kryteria tej POLSKOSCI. Czy
            >
            > > bedzie to:
            > > - posiadanie waznego polskiego paszportu
            > > - wladanie jezykiem polskim
            > > - rodzina w Polsce
            > > - skradziony samochod w Polsce
            >
            > Oczywiscie blond wlosy, niebieskie oczy, szeroka szczeka i czolo itd. Wszyscy
            > czarniawi, srodziemnomorscy, niearyjscy itd won. Kontrola pochodzenia do 5
            > pokolen wstecz. Tylko ci z nazwiskami konczacymi sie na -ski i -icz sa brani
            > pod uwage. NAzwiska typu Parzygnat czy Kwasigroch ewentualnie tez.

            Larson nigdy a to nigdy nie myslalem ze mi taki numer zrobisz. Zostaje
            Aborygenem.
            Mam nibieskie oczki i nazwisko na -ski ale jaki ze mnie blondyn i jaki ja
            jasnoskory - no zupelna rozpacz. Zmieniam na Forum - Outsiders or pretendujacy
            Polacy
            • larson Re: No to sie upije ... nie jestem Polakiem 06.09.02, 08:05
              Do wypitki kazdy powod dobry.

              Nieustajaco w walce o czystosc polskiej rasy.
              Larson
              _________________________________
              Pomiedzy Goebbelsem a Goeringiem.
          • Gość: maz Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 06.09.02, 08:00
            larson napisał:

            > mordyga napisała:
            >
            > > Jestem za spisem Polonii. Tylko trzeba ustalic kryteria tej POLSKOSCI. Czy
            >
            > > bedzie to:
            > > - posiadanie waznego polskiego paszportu
            > > - wladanie jezykiem polskim
            > > - rodzina w Polsce
            > > - skradziony samochod w Polsce
            >
            > Oczywiscie blond wlosy, niebieskie oczy, szeroka szczeka i czolo itd. Wszyscy
            > czarniawi, srodziemnomorscy, niearyjscy itd won. Kontrola pochodzenia do 5
            > pokolen wstecz. Tylko ci z nazwiskami konczacymi sie na -ski i -icz sa brani
            > pod uwage. NAzwiska typu Parzygnat czy Kwasigroch ewentualnie tez.

            Larsen - przyhamuj. Przeciez takie spisy to juz Hitler robil.
            A mowiles ze nie jestes rasista.
            Zreszta na Rakowieckiej juz to pewnie maja i to do piatego pokolenia wstecz,
            teraz beda uaktualniac przez wydawanie dowodow osobistych ...heh....heh....
            • Gość: Kant Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 11:06
              dlaczego nikt naprawde nie zastanowi sie nad tym, czy posiadanie 2 paszportow
              nie komplikuje spisu ludnosci? Jezeli 5 % wszystkich mieszkancow ziemi ma 2 lub
              wiecej obywatelstw, to nie jest nas 5 miliardow tylko odpowiednio wiecej - bo
              liczymy sie podwojnie ....

              Ciao!
          • muminek-1 Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 11:18
            E tam mi sie zawsze slowianska uroda z zielonymi oczkami i lnianym kolorem
            wlosow kojarzyla. A tak naprawde to te nasze slowianskie buzki to zawsze
            rozpoznam, bezstronnie rzecz biorac jestesmy ladnym narodem. Ostatnio spotkalam
            pewna starsza pania w wieku okolo 60, ale ta twarz jak kwasne mleko z
            Zywca,pytam sie czy ona tu rodowita a ona mi ze rodzice z Polski.
            • mordyga Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 11:26
              Popieram te zielone oczy, wlosy nie wazne, zawsze mozna zafarbic, przeszczepic
              czy kupic peruke. Proponowalaby do tych kryteriow wziac pod uwage szczeke.
              Reszta wymiarow z kilogramami wlacznie do ustalenia.
              • Gość: Kant Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 11:42
                a co to ma wspolnego z tematem???
          • luiza-w-ogrodzie Larson 06.09.02, 11:57
            Polskie pochodzenie mam udowodnione do 1480 roku i moje nazwisko konczy sie na -
            ska, ale jestem ruda. Z drugiej strony mam dzieci ciemnoblond.
            Jestem Polka czy nie?

            Zmieszana
            Luiza-w-Ogrodzie
    • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 11:54
      Zrodlo: australijski spis powszechny (census) z 2001 roku:
      * urodzeni w Polsce: 58110
      * jedno z rodzicow jest Polakiem: 150900
      * mowi w domu po polsku: 59056

      Pozrawiam znad statystyk
      Luiza-w-Ogrodzie

      • Gość: Kant Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 12:02
        Czesc Lu,
        z tego wynika, ze dzieci z malzenstw mieszanych i dorastajace poza Polska maja
        mala szanse nauczenia sie jezyka polskiego... W gruncie rzeczy tak i jest
        naprawde (moje spostrzerzenia).

        Ciao!
        • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 12:05
          Kant
          u dzieci wielkosc szansy nauczenia sie polskiego zalezy od rodzicow.
          Byly tu chyba ze dwa watki na temat nauki polskiego - "Nasze dzieci" i jeszcze
          jeden, o malzenstwach mieszanych, a i przedtem byly dyskusje, jak chcesz,
          poszukaj i poczytaj.

          Pozdrawiam spod eukaliptusa
          Luiza-w-Ogrodzie
          • es77 Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 12:09
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Kant
            > u dzieci wielkosc szansy nauczenia sie polskiego zalezy od rodzicow.
            > Byly tu chyba ze dwa watki na temat nauki polskiego - "Nasze dzieci" i
            jeszcze
            > jeden, o malzenstwach mieszanych, a i przedtem byly dyskusje, jak chcesz,
            > poszukaj i poczytaj.
            >
            > Pozdrawiam spod eukaliptusa
            > Luiza-w-Ogrodzie

            swiete slowa
          • Gość: Kant Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 12:10
            Dzieki za info, poszukam. Moje dziecko wyrasta w 3 jezykach, ma 3 paszporty i
            czasami mysle ze jestesmy rodzina Klingonow smile

            Pozdrawiam pracujac "w pocie czola"
            Kant
            • luiza-w-ogrodzie Klingony? 06.09.02, 12:11
              Kant,
              co to sa Klingony???

              Pozdrawiam
              Luiza
              • Gość: Kant Re: Klingony? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 12:17
                Luiza,

                nie znasz StarTrek??? smile www.startrek.com

                Sluze rada i porada,
                Kant
                • luiza-w-ogrodzie Re: Klingony? 06.09.02, 12:20
                  Nie znam Star Trek - ani troszeczke. Calkowicie i zupelnie NIX, ZILCH i ZERO.
                  To co to sa te Klingony? Brzmi jak jakies przyczepne paskudztwo..

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  • Gość: Kant Do sedna sprawy ...? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 12:27
                    Krotko mowiac to wojownicza z natury rasa galaktyczna, ale nie chce ryzykowac
                    kolejnej nagany za zmiane tematu smile

                    Wiec jak sie zalicza do Polakow mieszkajac za granica? Wystarczy polski
                    paszport czy trzeba miec tylko jeden (polski)???

                    Ciao!
                    • mordyga Re: Do sedna sprawy ...? 06.09.02, 12:31
                      Kant, pytasz co to ma wspolnego z tematem?
                      Ano filozofie, ukladamy kryteria dazace do ustalenia kto Polak a kto nie.
                      • Gość: Kant Re: Do sedna sprawy ...? IP: FRAPXY* / *.pwc-its.de 06.09.02, 12:34
                        hmmm, nosze okulary - czy to mnie dyskwalifikuje??? smile))
                    • es77 Re: Do sedna sprawy ...? 06.09.02, 12:35
                      Gość portalu: Kant napisał(a):

                      > Krotko mowiac to wojownicza z natury rasa galaktyczna, ale nie chce ryzykowac
                      > kolejnej nagany za zmiane tematu smile
                      >
                      > Wiec jak sie zalicza do Polakow mieszkajac za granica? Wystarczy polski
                      > paszport czy trzeba miec tylko jeden (polski)???
                      >
                      > Ciao!

                      z serii: dawali tom wzial
    • mordyga Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? 06.09.02, 12:41
      Kant, no nie wiem, nie wiem. Chyba trzeba bedzie jeszcze jakis Aneks dolaczyc
      do tych punktow.
    • Gość: australopoitek Re: Jak wielu Polakow mieszka za granica? IP: 202.67.68.* 06.09.02, 16:09
      Ludzie.
      Rozpisaliscie sie jakby tu chodzilo o 3-ia zone Matki Teresy smile)
      A tu temat jest prosty : ilu do cholery nas jest?

      Ktos ma jakies propozycje?

      Pokoj
      Australopitek
      • Gość: dorota Re: nas czyli kogo panie pytka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 16:19
        urodzonych wpolsce, wyjechanych spolski, spokrewnionych spolakami czy jak?

        Moim zdaniem jedyne kryterium to deklaratywność - ten jest Polakiem kto się
        czuje. Jak ktoś się nie czuje, to nie jest choćby się urodził i większość
        życia spędził w.
        • mordyga Re: nas czyli kogo panie pytka? 06.09.02, 19:18
          zgadzam sie z Dorota. Jednym slowem robimy liste i kto sie czuje ten podpisze
          obiema recami- no chyba ze ma obie lewe?!
    • Gość: CW Wystapienie australopitka IP: *.sympatico.ca 06.09.02, 19:39

      Ponizej zamieszczamy
      urywki przemowienia Prezesa Rady Naczelnej Polonii
      Australijskiej , dr
      Janusza Rygielskiego,
      wygloszonego na ostatnim zjezdzie RNPA. Ilustruja one
      trudnosci z jakimi
      borykaja sie organizacje
      polonijne nie tylko w Australii oraz sklaniaja do zapytania
      "Czy
      organizacje polonijne maja
      przyszlosc?".

      Czy zdolaja przetrwac
      zmiany zachodzace w strukturach srodowisk polonijnych,
      glownie z powodu
      wymierania pokolenia
      powojennych Polonusow oraz braku zainteresowania tzw.
      "dzialanoscia
      zorganizowana" ze strony
      pokolen urodzonych lub wychowanych na emigracji?

      Czy istnieje jakies lekarstwo
      na spadajaca ilosc czlonkow organizacji polonijnych oraz
      uszczuplajace sie spoleczne
      zasoby finansowe, tak niezbedne dla podtrzymywania
      dzialanosci
      charytatywnej, edukacyjnej
      czy tez obrony interesow i honoru Polski oraz Polakow na
      globalnym
      forum narodow swiata?

      "Panie Przewodniczacy,
      Szanowni Goscie, Szanowni Delegaci,

      [.....]

      Wedlug naszej oceny, trudna
      sytuacja finansowa ma miejsce w wielu swiatowych
      organizacjach
      polonijnych. Polonia
      amerykanska zorganizowala zbiorke pieniedzy dla rodzin
      ofiar zamachu na
      World Trade Centre i, wedlug
      Wirtualnej Polski, udalo sie zebrac ...1500 dolarow. W
      Brisbane
      podjeto probe zebrania
      pieniedzy na pomnik Jana Kiepury i zebrano...30 dolarow. Z
      Polski i
      Australii plyna codziennie
      poczta, glownie elektroniczna, prosby do Rady Naczelnej o
      pieniadze.
      Nie jestesmy w stanie nawet
      odpowiadac na wszystkie listy. A odpowiedz jest zawsze
      taka sama.
      Nie mamy pieniedzy. Nawet
      na wlasna dzialalnosc.

      Mamy przedziwna sytuacje
      w australijskim srodowisku polonijnym. Nasza obecna
      szkolna i
      harcerska mlodziez ma
      rodzicow w pelni sil produkcyjnych, w ogromnej wiekszosci
      pracujacych,
      ustabilizowanych. W
      wiekszosci rodzin pracuja dwie osoby i dla rozwiazania
      problemow
      finansowych szkol i harcerzy
      wystarczyloby, aby te pracujace rodziny zrzucily sie
      dodatkowo po
      100 dol. rocznie.

      Porownajmy: w latach
      piecdziesiatych, kiedy powstawaly pierwsze polskie osrodki,
      nie
      ustabilizowani uchodzcy
      powojenni skladali sie na budowe domow i klubow polskich,
      zaciagali
      rowniez pozyczki na polonijne
      posiadlosci, ryzykujac wlasnym majatkiem...

      Jedyna udana akcja
      zbierania pieniedzy byla zbiorka na powodzian w Polsce. W
      teczkach macie
      Panstwo podziekowanie
      Caritasu za przekazane do Polski 92.230 zl. Kilka lat temu
      udalo sie
      zebrac wiecej. Zauwazalne
      jest zmeczenie naszego srodowiska nieustannymi prosbami
      o
      pieniadze, plynacymi z
      Polski. Mamy tez pelna swiadomosc faktu, ze australijskie
      pieniadze
      przekazywane do Kraju
      maja wielokrotnie mniejsza wartosc niz kilkanascie lat temu.

      Brak pieniedzy powoduje, ze
      wiele wydatkow pokrywaja czlonkowie Prezydium z wlasnej
      kieszeni.
      Rzecznik prasowy Zbigniew
      Sudull przylecial na obecny Zjazd na wlasny koszt.
      Podobnie bylo w
      ubieglym roku. Czlonkowie
      Prezydium uczestniczacy w Zjezdzie Polonii pojechali do
      Polski za
      wlasne pieniadze. Koszty
      moich przelotow do Polski zostaly pokryte przez
      organizatorow imprez,
      ale poniewaz zwrocona kwote
      trzeba kilkakrotnie zamieniac wedlug kursow walutowych,
      wiec do
      kazdego przelotu musialem
      dokladac kilkaset dolarow, nie liczac innych niezbednych
      wydatkow
      jak przejazdy taksowkami
      na lotniska, prezenty dla gospodarzy czy telefony do
      Australii. Ktos
      moze pomyslec, ze
      zafundowano mi za darmo wakacje w Polsce. Niestety, nie
      moge z nich
      skorzystac. Praca nie
      pozwala mi na dluzsze pobyty niz to niezbedne, a i tak
      urlopy wykorzystuje
      na sprawy spoleczne. W
      ubieglym roku uczestniczylem w seminarium polonijnym w
      Perth
      calkowicie na wlasny koszt.
      Nikt z czlonkow Prezydium nie otrzymuje zwrotu kosztow
      lokalnych
      przejazdow taksowkami czy
      srodkami komunikacji publicznej. Pokrywamy je sami. Nie
      ma tak
      jak w latach 1997-1999,
      kiedy to niemal na kazdym zebraniu Prezydium wyplacano
      200
      dolarow z "petty cash" na
      drobne wydatki.

      Wydaje nam sie, ze
      rozwiazanie trudnej sytuacji finansowej powinno sie dokonac
      poprzez podjecie
      trzech decyzji przez obecny
      Zjazd.
      1. Podniesienie wysokosci
      skladek z obecnych 75 dol. do 91 dol. czyli o 21%. Razem z
      GST
      wyniosloby to dokladnie 100
      dol.,
      2. Zobowiazanie Funduszu
      Wieczystego do przekazania Radzie Naczelnej dotacji w
      wysokosci 5
      tys. dol. i
      3. Zobowiazanie Komitetu
      Fundacji Bluma o priorytetowe traktowanie specjalnych
      projektow
      Rady Naczelnej.


      Istotna czesc naszej pracy w
      ubieglym roku dotyczyla miedzynarodowych spraw
      polonijnych. Nie
      stalo sie tak dlatego, ze
      s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka