Dodaj do ulubionych

Moose! ,kiedy wy w koncu..

IP: 213.78.112.* 09.09.02, 20:11
..zrozumiecie ,ze zyjecie w zaslepieniu..od flesza prawdopodobnie..
a moze jakies inne wyjasnienie waszej milosci.?.
Obserwuj wątek
    • dziecinka Re: Moose! ,kiedy wy w koncu.. 02.10.02, 16:55
      Przepraszam kolego ,kto lub co to jest 'Moose'?
      Czy to jest south-east krowa?Czy to pochodzi od musu?
      • Gość: theend Re: Moose! ,kiedy wy w koncu.. IP: 213.78.110.* 03.10.02, 18:36
        dziecinka napisała:

        > Przepraszam kolego ,kto lub co to jest 'Moose'?
        > Czy to jest south-east krowa?Czy to pochodzi od musu?

        Muse odpowiadac?Cy musis splawdzic dzicino?
        • pani-i-toto opowieść o durnym hodowcy i stadzie kaczek 03.10.02, 18:59
          miał facet stado kaczek. Codzienne rano dawał im do zjedzenia jedną kaczkę.
          Ostatnia kaczka
          SAMA SIEBIE ZŻARŁA

          kurde Marcin. A może serek, albo ciasteczko, soczek jakiś?
          • dziecinka Re: opowieść o durnym hodowcy i stadzie kaczek 03.10.02, 22:25
            kurcze pieczone , jakze czasto nie wiem o czym wy ze soba
            rozmawiacie................TO ZAGADKA1!
            • Gość: dorota Re: nie martw się dziecinko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 16:09
              masz tu pieczone kacze udko. Cicho już, będzie dobrze.
    • es77 Moose4You 04.10.02, 14:07
      Kompletna instrukcja obslugi i demonstracje sa zawarte w "LOVE, THUNDER, AND BULL....in Alaska".
      • Gość: ziEnd bardzo zenujaca opowiesc IP: 213.78.117.* 04.10.02, 17:55
        Dziwne ale pierwsza plyte jaka sobie kupilem (tu) to byla muzyka z serialu , za
        50penow w pobliskim charity..tylko cena pomyslalem po wejsciu ze sklepu
        jednoczesnie natrafiajac w szybie wystawowej na wykrzywienie twarzy jakiej
        doznalem na mysl o sluchaniu muzyczki z czolowki w wiezy stereo..to
        chore ..nigdy plyty nie wlaczylem..chyba oddam do charity z powrotem bo obciach
        na polce przynosi..
    • Gość: dorota Re: opowieść niepokojąca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 16:08
      W Empiku w dziale książkowym w kucki przy wysokim regale podczytywałam jakąś
      powieść. Wokoło pusto. Nagle z górnej półki rzuciła się na mnie znienacka jakaś
      cienka książeczka. Śmignęła tuż koło mojej głowy i upadła parę centrymetrów ode
      mnie. Usiłowałam ją zignorować, ale gapiła się na mnie szeroko otwartymi
      stronicami. Chcąc nie chcąc - kupiłam.
      Pewnie ma mi coś superważnego do powiedzenia. Może zmieni moje życie?

      Tak to się rzeczy mają, i co nimi kieruje, kolego. Byle drobiazg.

      ps. chyba nie przeczytam
      • Gość: trEnd Re: opowieść niepokojąca IP: 213.78.108.* 05.10.02, 18:23
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > W Empiku w dziale książkowym w kucki przy wysokim regale podczytywałam jakąś
        > powieść. Wokoło pusto. Nagle z górnej półki rzuciła się na mnie znienacka
        jakaś
        >
        > cienka książeczka. Śmignęła tuż koło mojej głowy i upadła parę centrymetrów
        ode
        >
        > mnie. Usiłowałam ją zignorować, ale gapiła się na mnie szeroko otwartymi
        > stronicami. Chcąc nie chcąc - kupiłam.
        > Pewnie ma mi coś superważnego do powiedzenia. Może zmieni moje życie?
        >
        > Tak to się rzeczy mają, i co nimi kieruje, kolego. Byle drobiazg.
        >
        > ps. chyba nie przeczytam

        gdy przeczytasz reklame na okladce..gdy przelkniesz sztyLET .. a poyem jeszcze
        dalej bedzie ci smakowac..to z cala pewnoscia znak..tak jak my myslimy ,tak oni
        pomysla..gdy uslysza..tzw..bracie podsluchuj po cos..sami nie wskarza ci drogi
        bo kazdy z nich sammusial ja odnalezc..zwykly wir..i tak kazdy..podkreslam
        kazdy przekresli ..bo poniekad ma racje...ale faktu nie zmienia..faktu
        bystreGo..
        • dziecinka Wedlug dziecinki 06.10.02, 16:31
          Gość portalu: trEnd napisał(a):

          > Gość portalu: dorota napisał(a):
          >
          > > W Empiku w dziale książkowym w kucki przy wysokim regale podczytywałam jak
          > ąś
          > > powieść. Wokoło pusto. Nagle z górnej półki rzuciła się na mnie znienacka
          > jakaś
          > >
          > > cienka książeczka. Śmignęła tuż koło mojej głowy i upadła parę centrymetró
          > w
          > ode
          > >
          > > mnie. Usiłowałam ją zignorować, ale gapiła się na mnie szeroko otwartymi
          > > stronicami. Chcąc nie chcąc - kupiłam.
          > > Pewnie ma mi coś superważnego do powiedzenia. Może zmieni moje życie?
          > >
          > > Tak to się rzeczy mają, i co nimi kieruje, kolego. Byle drobiazg.
          > >
          > > ps. chyba nie przeczytam
          >
          > gdy przeczytasz reklame na okladce..gdy przelkniesz sztyLET .. a poyem
          jeszcze
          > dalej bedzie ci smakowac..to z cala pewnoscia znak..tak jak my myslimy ,tak
          oni
          >
          > pomysla..gdy uslysza..tzw..bracie podsluchuj po cos..sami nie wskarza ci
          drogi
          > bo kazdy z nich sammusial ja odnalezc..zwykly wir..i tak kazdy..podkreslam
          > kazdy przekresli ..bo poniekad ma racje...ale faktu nie zmienia..faktu
          > bystreGo..

          to co wypisuje pan End , nie ma zbyt wiele sensu.Choc musze przyznac ze sie
          staralem.
    • Gość: dorota światła opowieść IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 17:08
      W Szparce z przyjaciółką siedzimy na antresoli. Rozmawiamy. Pustawo, w kącie
      rozmawia jakaś para. Jest pochmurno, coraz ciemniej. Kelnerka przynosi
      zamówienie. Odchodzi. "Źle rozwiązane oświetlenie, nie widać co masz na
      talerzu, powinno być jaśniej" mówi przyjaciółka.
      Zapalają się mnóstwo małych światełek sprytnie ukrytych we fryzie pod sufitem.

      Czy tam jest podsłuch? Czy odbierają nasze myśli? Czy to ona zrobiła, czy to
      ja? A może to ten facet w rogu, dziwnie wyglądał, między nami mówiąc.

      Tak to się rzeczy mają i co nimi kieruje. Byle drobiazg?
      • Gość: theend prostsza opowiesc (aby nie rzec wymowniejsza ) IP: 213.78.109.* 07.10.02, 10:40


        Alez tu jest goraco, w tych warunkach nie da sie pracowac..gdybym przynajmniej
        troszeczke schudnal od tej saunny...myslal kucharz odwalajac 150% normy (czego
        sie nie robi dla rodziny)..gdyby bylo odrobine chlodniej zuzywalbym o polowe
        mniej energi, a i klijenci nie musieliby spozywac dan przyprawionych mym potem -
        wyznal malo sprawdzonemu koledze przy piwie..nazajutrz przeniesiono go do
        lodziarni..pracowal dla sieci..mial juz tylko 80%..chroniczny katar i
        niezadowolone dzieci na karku..
        • Gość: dorota Re: nie no ten o zupie a ten o dupie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 17:27
          ja o elemencie metafiznycznym, a Ty mi o donosicielstwie. Too fuckin' obvious,
          zresztą. Wiochę walisz Marcin, i obciachy strzelasz. Pewnie przez tę płytę z
          czołówką serialu - pozbądź się jak najszybciej.
          • Gość: theend Re: nie no ten o zupie a ten o dupie IP: 213.78.106.* 07.10.02, 22:14
            Gość portalu: dorota napisał(a):

            > ja o elemencie metafiznycznym, a Ty mi o donosicielstwie. Too fuckin'
            obvious,
            > zresztą. Wiochę walisz Marcin, i obciachy strzelasz. Pewnie przez tę płytę z
            > czołówką serialu - pozbądź się jak najszybciej.

            gdyby czlowiek nie hodowal pszczol w ulach, moglbym uwierzyc w boga
            gdyby czlowiek nie pocil sie obficie, moglbym uwierzyc w czystosc
            gdybym wierzyl w cokolwiek, bylbym innym czlowiekiem

            poza tym, wiecej rzeczy musze wyrzucic - to nie jest takie proste
            ?

            pozdrawiam pania krytyk
            • dziecinka A dziecinka proponuje 08.10.02, 12:17
              Zamow sobie "czysciciela bez sentymentow".Dziecinka dobrze radzi.
              Mi pomoglo to w pogodzeniu.Klimat i tak jest legendarny.
              Czy to jakas biesiada literacka?
              • Gość: dorota Re: A dziecinka proponuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 16:03
                dziecinka napisała:

                > Czy to jakas biesiada literacka?

                tak, na pierwsze danie sałatka z dziecinki.
                • dziecinka Ja dziecinka przestaje 13.10.02, 13:53
                  Gość portalu: dorota napisał(a):

                  > dziecinka napisała:
                  >
                  > > Czy to jakas biesiada literacka?
                  >
                  > tak, na pierwsze danie sałatka z dziecinki.


                  lubic pani wyobraznie, Doroto.Poniewaz podSowa mi pod nos strasne obrazki.A fe.
    • Gość: dorota na wszystko odpowiedź opowieść IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 16:02
      Idziemy na piwo - zarządziła Ania. Damskie podaguchy, browar i my.
      Ale, zaprosiłam jeszcze Jasia, bardzo mu zależało – zadzwoniła i powiedziała w
      przeddzień spotkania.
      Ok, mnie to rybka, niech przychodzi kto chce, byleby nie Jarek. Jarka nie – na
      to ja.
      W Szpilce czekał Mirek – wiesz dzwoniła do mnie Ania, żebym wpadł, ja tylko na
      chwilę, a ona sama nie przyjdzie bo nie może.
      Mirek wyszedł po jednym piwie, przyszedł za to Jarek. Jasio go zaprosił, bo
      sam nie mógł przyjść.
      No i co z tym. I co Ty na to?
      Bo to już nie jest żaden byle drobiazg.

      No właściwie co Ty możesz na to – to samo co zawsze albo też nic jak zwykle,
      jakaś odpowiedź jakaś cisza, kolejny program Answer/Silence Selection from
      Habitual Overview Logic Extrapolation czyli ASSHOLE.
      • Gość: theend Re: na wszystko odpowiedź opowieść IP: 213.78.114.* 11.10.02, 17:44
        Szedl szybko ulica.. wlasciwie nigdzie..wlasciwie zeby kogos spotkac..wlasciwie
        zeby o czyms sie przekonac.Wszedzie widzial znaki, sygnaly i gesty.Juz nie
        zwracal na to uwagi.Ambasada, bar, underground..ymca,oasis,tunel..przyjaciele
        odpadali..kazdy byl podejrzany..bilbordy atakowaly jak nigdy..w mijanej galerii
        ujrzal nowy trend/odbicie..pomyslal ze dowie sie z gazet..po wyjsciu z kiosku
        wiedzial ze nie znajdzie tego czego szuka..usiadl w centralnym miejscu targowej
        ulicy i czytal..jednak czytal bo wydal na sterte makulatury prawie cztery
        dychy..
        cos tam jednak widzial..smial sie..'to takze nie jest moj kraj..tak to miasto
        jest twoje..'-dotarly do niego slowa..
        podniosl wzrok natrafiajac na tureckiego handlarza warzywami, choc kto wie,
        moze byl to Bulgar..trzymal plik dwudziestek..i w podobnym gescie zaczal nimi
        wymachiwac..wiedzial..no to kurwa co z tego..pomyslal..kupil sznurowki..
        ropes to shoes, brown..skaleczyl angielski a sprzedawca wybierajac dlugosc
        poprawil go.. odparl ze angielski zna tylko na pismie..ze wogole jezyk
        interesuje go tylko na pismie..cos niezapisane nie istnialo dla niego..zawsze
        tak bylo..Ice Coffe £1,84 zobaczyl ..wszedl do baru.. zamowil..trzy piatki w
        reszcie..barman zmienil plyte..drugi nadal mu od faszystow muzycznych wyraznie
        pokazujac ze nie cierpi jak przerywa mu sie utwor w polowie sluchania..
        teraz lecialo cos bliskiego..zaczeli przychodzic..z pustego bar stal sie
        pelny..15 minut..byli przedstawiciele wszystkich..i tak nikt nie powie ani
        slowa..wyszedl do kibla prawie glosno sie smiejac..prosto z niego skierowal sie
        ku drzwiom..dziekuje powiedzial..wyszedl..zapamiatel ja doskonale..wryla sie w
        pamiec jak SEkret..spotkal ja dwa miesiace pozniej..nie poznala go..

        tego samego wieczora wiozl swoje rzeczy przez ciemne miasto..byl taki samotny..
        nikt nie plakal..do nikogo tez nie chcial dzwonic..'to hotel tylko dla
        bezdomnych' cynicznie wysyczal chinczyk w pierwszym mijanym przez niego hotelu..
        szkoda,ze nie wsadzili mnie w samolot..ona pewnie w nim na mnie czekala..myslal
        caly czas..jakos dal rade..jakos dal..

        to nie zawsze ci na ktorych czekamy..od tego czasu zdarzyl sie o tym przekonac
        -raz..nie chcac przyznac ze nie tylko nie chcial, ale takze nie mogl, nie
        mogl..to za bardzo boli..pierdolona zupa z proszku//jedziemy ogladac wieloryby
        do szkocji..oni mieli racje..a takze zbyt ostry sprzet.. sasiad byl niemniej
        bezwartosciowo scinajacy z nog..jebane hackney..chce do domu..popatrzyl na
        chlopaka z re:produkcji..nie musial wtedy plakac..steva L obcieli w jedynce
        wkrotce po tym jak zaczal go sluchac..pierdolony miesiecznik szaradowy..bajKA
        • Gość: dorota katalog, pod-katalog, file, dokument, kopiuj/wklej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:29
          all systems are a go, program działa nie(kurde)źle.

          Gość portalu: theend napisał(a):

          > ..wszedl do baru.. zamowil..trzy piatk
          > i wreszcie..barman zmienil plyte..drugi nadal mu od faszystow muzycznych
          wyraznie
          > pokazujac ze nie cierpi jak przerywa mu sie utwor w polowie sluchania..
          > teraz lecialo cos bliskiego..zaczeli przychodzic..z pustego bar stal sie
          > pelny..15 minut..

          no tak, a więc to już potwierdzone. Zawsze tak mam. Pusty sklep, przystanek,
          bar, więc wchodzę, ale już przede mną, za mną, obok mnie wpada dziki tłum.
          Jakieś babcie, młodzi i starzy ojcowie z wózkami, krzyczące bobasy. ZAWSZE
          zamawiają pierwsi, wsiadają pierwsi do mojego tramwaju, ruszają łapami książkę
          którą sobie upatrzyłam. TRUMAN SHOW.
        • Gość: dorota ps IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:41
          najlepsze u Ciebie kawałki są w pierwszej osobie. Ten "on" jakiś kurde
          zagmatwany i superficial. Zawsze zresztą tak jest, bo "on" czyli kto, "ja"
          czyli kto? I co ja do niego, a on do mnie. A w pierwszej - ja to ja i wsio
          jasno.
          Mój ulubiony to o agentach z laską w metrze.
    • jean_luc_cretien Re: Moose! ,kiedy wy w koncu.. 11.10.02, 18:18
      Na milosc mlody czlowieku to jest kilka tysiecy powodow.
      --
    • skun.del Nigdy Chamie 12.10.02, 11:41
      Nigdy
      • dziecinka Re: Nigdy Chamie 13.10.02, 13:50
        skun.del napisał(a):

        > Nigdy
        Nie mnie to sadzic, ale nie mysle.Niektore argumenty.....
        • dziecinka I jeszcze jedna piosenka 19.10.02, 14:01
          Stephanie says that she wants to know
          Why she's given half her life, to people she hates now
          Stephanie says when answering the phone
          What country shall I say is calling from across the world

          But she's not afraid to die, the people all call her Alaska
          Between worlds so the people ask her 'cause it's all in her mind
          It's all in her mind

          Stephanie says that she wants to know
          Why it is though she's the door She can't be the room

          Stephanie says but doesn't hang up the phone
          What sea shell she is calling from across the world

          But she's not afraid to die, the people all cal her Alaska
          Between worlds so the people ask her 'cause it's all in her mind
          It's all in her mind

          She asks you is it good or bad
          It's such an icy feeling it's so cold in Alaska,
          it's so cold in Alaska, it's so cold in Alaska
          • Gość: messerschmidt Alaska nie leży w obszarze zainteresowań Mossadu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 16:00
            obecnie werbujemy rezydentów na Islandii.
            Jeśli jesteś zainteresowany, zgłoś się do:

            Srul Messerschmidt
            Agent Mossadu

            ps. nie licz na nic, jestem biseksualistą, ale nie pedofilem
            • dziecinka Dziecinka czyli +21M-hetero,nie zyd, 20.10.02, 15:45
              Gość portalu: messerschmidt napisał(a):

              > obecnie werbujemy rezydentów na Islandii.
              > Jeśli jesteś zainteresowany, zgłoś się do:
              >
              > Srul Messerschmidt
              > Agent Mossadu
              >
              > ps. nie licz na nic, jestem biseksualistą, ale nie pedofilem
              Po pierwsze, ja dziecinka nie mam pojecia skad wzial sie na tym forum taki
              podtekst erotyczny, ze niby jak z kims sie rozmawia czy odpowiada na jego posty
              to juz jakgdyby leza w jednej poscieli.
              Dziecinka ma przyjaciol zarowno wsrod kobiet, jak i wsrod mezczyzn.Dziecinka
              nie postrzega wszystkich napotkanych osob pod katem ewentualnych konsekwencji
              lozkowych.Dziecinka nie jest homofobem , ale przerazaja dziecinke ludzie,
              ktorzy rozpatruja dziecinke w charakterze lozkowym udajac przy tym zwykle
              kolezenstwo.Dziecinka nie chce zlamac serca zadnemu "pedalowi" dlatego
              dziecinka uwaza ze reguly powinny byc bardziej przejzyste.
              Dziecinka zaznacza rowniez po raz dwudziesty , ze jest pelnoletni.Nik zostal
              dobrany pod katem pewnych rozwiazan psychicznych u dziecinki, na ktore to
              dziecinka nie miala zadnego wplywu.Absolutnie dziecinka nie chce by jego nik
              kojarzyl sie z seksem , a wymienionych przez agenta ludzi uwaza za chorych na
              tzw zwyrodnienie.

              Dziecinka oswiadcza ze nie jest zydem ale nie tylko dlatego agentem mossadu
              nigdy nie pozostalby.Dziecinka ogolnie religie utrzymuje na poziomie bajek,
              ktore z koleji dziecinka dosc lubi, jak przystalo na dziecinke.
              Dziecinka chcialby kiedys pojechac do Islandii nie jest to jakies marzenie nie-
              do-spelnienia.

              Dziecinka konczy mowic o sobie jednoczesnie oczekujac kilku szczegolow od
              agenta BiEsiady.
              • Gość: messerschmidt Re: Dziecinka czyli +21M-hetero,nie zyd, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 14:33
                Narodowość ani wyznanie nie obchodzą Mossadu. Liczy się tylko wygląd. Mężczyźni
                muszą mieć dużego chuja. Kobiety mają mieć jędrny tyłek i cycki.

                Co do erotyzmu, to mylisz się. Ludzie kierują się chęcią przekazania swych
                genów. To motyw ich wszystkich działań. Także, a nawet w szczególności, na
                forum.

                Srul Messerschmidt
                Agent Mossadu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka