Dodaj do ulubionych

Review 18 -24 u GP-jestem zalamana

05.10.05, 20:45
DLUGIE!bylam dzisiaj na takiej wizycie,troche zwlekalam,ale maly ma prawie 23
m-ce wiec wielkiego spoznienia nie bylo..ale na start dostalo mi sie ze
szkoda ze za 3 m-ce nie przyszlam..??poza tym moj maly sie fakt ,faktem
bardzo zywym dzieckiem,wszystko musi zobaczyc,dotknac itd..no i nie posiedzi
w miejscu ani minuty...
GP stwierdzila ze fizycznie czyli waga i wzrost jest ok,ale widzi ze maly ma
problemy typu ..1)jest malo kontaktowy(choc tlumacze ze on jeszcze nie mowi,a
w domu rozmawiamy z nim po polsku i wykonuje to o co sie go prosi)poniewaz
nie reaguje na jej slowa,wolanie itd 2)nie potrafi sie skupic na tym co ona
mu pokazuje,woli inne rzeczy ogladac w tym czasie czyli: zla koncentracja 3)
pani GP dala mu taka ukladanke na drewnianej planszy,mial to dopasowac do
otworkow np telefon w odpowiednio wyciete miejsce itd,oczywiscie maly i to
zawalil,zaczal bawic sie tymi czesciami itd,dala mu filizanke z
podstawka,lyzke i widelec(zabawki)i kazala mu pokazac co sie z tym robi..tu
mlody nawet sie wykazal bo tylko podstawka w nia rzucil,a filizanke
przystawil do buzi ze niby pije,z lyzka i widelcem tez bylo ok...wiec na
koniec stwierdzila ze wynik jest zly wiec nic nie podpisze(czerwona
ksiazeczka) i ze musze sie skontaktowac z health visitor i ze ona da mi
skierowanie na odpowiednie badania bo naprawde martwi ja zachowanie dziecka
itd....no oczywiscie nic wiecej nie musiala mowic zeby mnie nastraszyc,pytam
wszystkich znajomych jak ich zdaniem Kasper sie zachowuje,kazdy galy wywala i
patrza na mnie jak na wariata,niby nikt zadnych anomalii nie widzi...i teraz
was pytam czy wasze pociechy w wieku mlodego (23m-ce)ladnie mowily,reagowaly
na kazde wypowiedziane przez was slowo,zdanie,ladnie sie bawily,siedzialy
godzine w jednej pozycji,a i jeszcze czy rysuja obrazki bo moj nie ,najwyzej
sciany... zreszta wiecie o co mi chodzi bo zastanawiam sie czy nie zabrac
malego do polski do jakiegos specialisty...bo serio baba mi
nagadala....dajcie jakies rady bo zaczynam terroryzowac rodzine..a malemu
kupilam puzzle zeby sie uczyl a on ma je w nosie i rzuca nimi po
pokoju...matko swieta co jest???????????pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 05.10.05, 21:32
      bilans 2 latka jest bardzo wazny
      nie stresuj sie, pojdz do health visitor i rob wszystko, co zasugeruja

      kazde dziecko jest inne i kazde ma swoj rytm rozwoj, ale ukladanie wiezy z
      klockow, zabawy na udawanie picia i jedzenia przy pomocy plastikowych kubeczkow
      etc sa miernikiem rozwoju dziecka - niedawno ktoras dziwczyna chyba na tym
      forum pisala o tym jak wazne jest to walsnie badanie

      zwaz na to, iz nie spdziwa sie nikt, ze dziecko ma mowic - ale powinno rozumiec
      (ty moglas tlumaczyc na polski) co ma zrobic, powinno podejsc do stolu, zaczac
      ukaldac ukladanke etc

      nasze badanie bylo w domu - wtedy latwiej o to, zeby dziecko sie nie stresowalo
      • jagienkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 05.10.05, 21:35
        tutaj link do podobej dyskusji ale z innej strony:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=24294643&a=24342455
    • ewunia_uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 05.10.05, 21:34
      Po pierwsze, nie panikuj (chociaz to latwo powiedziec, wyobrazam sobie, jak sie
      zdenerwowalas). Niedawno tu Mrowka bodajze opisywala podobne wrazenia z wizyty
      na "przegladzie dwulatka", wiec nie jestes odosobnionym przypadkiem.

      Moj Stefek w wieku 2 lat mowil niewiele, ale faktycznie reagowal rozmowy i
      polecenia. Zosia natomiast w tym wieku trajkotala jak najeta. Ale u obydwu
      moich dzieci dominujacy jest angielski, wiec raczej nie mozna porownywac do
      dziecka, gdzie jest dominujacy jez. polski. Poza tym, zauwazam roznice w
      rozwoju Zosi i Stefka - Zosia szybciej byla "wyrobiona towarzysko" ze tak
      powiem, i potrafila rysowac i malowac. Ale ona chodzi od nursery, a Stefek nie
      chodzil, wiec moze stad ta roznica.

      Lekarze sprawdzaja tez kontakt wzrokowy, bo to jest jeden (ale nie jedyny)
      wskaznik mozliwych problemow. Ale oczywiscie po samym kontakcie wzrokowym lub
      jego braku nie wystawia diagnozy, bo to jeszcze za malo. Poza tym dzieci sa
      rozne, te chowane w domu, a nie np. w nursery gdzie maja kontakty z duza liczba
      osob, sa mniej ufne w stosunku do obcych i musza sie troche "oswoic".

      Przypuszczam, ze lekarka chce wszystko dokladnie sprawdzic, bo jesli
      zeczywiscie sa jakies problemy (nawet niewielkie), to sa terapie, ktore moga
      pomoc, wiec im szybciej sie cos wykryje, tym latwiej to zniwelowac.

      Na razie sie nie przejmuj, bo Twoje dziecko na pewno nie ma jakis powaznych
      problemow, bo bys to sama zauwazyla, jak rowniez otoczenie.
    • basiak6 Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 05.10.05, 21:47
      Nie denerwuj sie! U mojego synka HV tez zwrocila uwage na pare rzeczy i
      wzielismy je pod uwage, np to ze nawet odrobina TV dziennie bardzo pogarszala
      jego koncentracje.
      Rozmawialam z kilkoma kolezankami ktore mialy te testy i pewne rzeczy dzieci
      robia ok inne nie, po prostu moze trzeba nad nimi popracowac?
      Np uczenie dziecka zabawy z filizanka plastikowa, podawanie jedzenia do stolu
      'na niby', etc
      Nie panikuj, niemniej u takich zywych dzieci warto pracowac nad koncentracja,
      przyjac pewne sugestie a swoje robicwink Krytyke tez czasem warto przyjac, mimo iz
      ciezko bo kazda z nas jednak idealizuje swoje dziecko.
      Nie bierz tego do siebie, potraktuj to moze jako okazje do pewnych drobnych zmian?
      • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 05.10.05, 23:55
        Ewa,
        Jagienka podala Ci link do mojego watku, ale tu jest moja wczesniejsza w nim
        wypowiedz, nie wiem czy doczytalas:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=24294643&a=24298424
        Nam ten bilans robila hv, byla beznadziejna, nie zdziwilo mnie wcale, ze moja
        corka w ogole wspolpracowac nie chciala. Moze mam od Ciebie odrobinke lepiej,
        bo sama pracowalam z dziecmi, a krotko po tym bilansie przyjechala do mnie na 2
        tygonie siostra - psycholog dzieci wieku przedszkolnego - i spokojnie ( i
        profesjonalnie) udowodnila mi jak bardzo bzdurne i niekompetetentne byly uwagi
        pani hv na temat mojego dziecka. W miesiac po tamtym bilansie Julka mowila po
        angielsku wszystkie te wyrazy, ktorych zadala od niej hv, a ktore wtedy byly na
        tapecie po polsku.
        Twoje dziecko jest z Toba w domu. Po pierwsze polecen po angielsku spelniac nie
        bedzie, bo nie mialo sobie gdzie wyrobic odruchow, ze na takie reagowac trzeba.
        po drugie na Twoje polecenia reaguje tak sobie, bo jest dwulatkiem i negocjuje
        z Toba ( jego mama, najblizsza osoba) granice wlasnych mozliwosci i Twojej
        tolerancji. Jak slusznie pisala Ewa, gdyby Kasper chodzil do zlobka, sprawa
        wygladala by nieco inaczej, bylby akcelerowany przez srodowisko, ale tez sporo
        by stracil, bo nawet w Krainie Deszczowcow spotkalam publikacje o tym, ze
        dzieci ponizej lat 2 do zakladow opieki oddawac sie nie powinno, jesli nie jest
        to konieczne.
        Czy ulozyl wieze? Nazwal po polsku jakies zwierzaki? Pisalas, ze test sztuccow
        i naczyn przeszedlsmile
        Z twojego opisu wyglada mi, ze pani GP miala na to badanie te swoje zlote 5,5
        minuty ile na kazdego pacjenta. Ile czasu spedzila na zapoznanie sie z
        dzieckiem? Ile na skoncentrowanie dwulatka? Zainteresowanie go? Jak wymieniala
        zabawki? Po raz kolejny nadziwic sie nie moge, ze w tej chorej sluzbie zdrowia
        ktos zaklada, ze dwulatek tak po prostu siadzie i zrobi co mu mowia... czy
        naprawde te wszystkie baby maja dzieci typu "wypchane laleczki" - co sobie
        nawet sukieneczki nie pobrudza? ja wiem, ze takie dzieci sie zdarzaja, ale
        norma jest jednak pojeciem wyrabianym na podstawie szeroko pojetej
        wiekszosci... A wiekszosc dwulatkow, ktore ja zanm, na pupie poprostu nie
        siada.
        Ewa, ja osobiscie nie wierze. ze dzieje sie cos zlego. Ale moze faktycznie
        bylby czas zapisac mlego na play grupe lub pol dnia do przedszkola?

        Ja po tamtym bilansie doszlam do wniosku, ze sorry, ale zaczal sie wyscicig
        szczurow. Moje dziecko po prostu musi nazwac swinie, w jezyku ustawowo
        przewidzianym, bo inaczej dostanie wredny wpis do ksiazeczki zdrowia. I chociaz
        uwazam to za absolutny absurd, kupilam farme. Trudno, zdecydowalam, ze moja
        corka bedzie sie chowac w tym spoleczenstwie, wiec musze teraz zadbac, zeby
        byle niedoksztalcona baba nie przypinala Jej latek. Wiec moze wpisz w rozklad
        waszych zajec zabawy serwisem do herbaty, budowanie z klockow, odrobine
        dyscypliny ( zabawe w spelnianie polecen, niech sie dziecko oswoi z taka forma
        przekazu) czy inne rzeczy, ktorych od niego na bilansie zazadano, a Ty
        wczesniej nie zwracalas uwagi, bo moze uwazalas, ze samo przyjdzie. Pewnie
        przyjdzie, ale ustawowo ma byc juz, wiec trudno.

        Na pocieszenie doadm tylko, ze znacznie rozsadniej ukladaja sie nam stosunki z
        personelem zlobka. Panie sa znacznie lepiej doksztalcone w kierunku
        wielojezycznosci i nastawione na dialog z rodzicem. Dopisalabym cos jeszcze,
        ale teksty rasistowskie sa nie na poziomie.
        Wiec nie panikuj. Owocnych zabaw z dzieckiem zycze, a jak Ci daja jakies
        konsultacje, to bierz, a noz widelecsmile trafisz na kogos z wiedza i bedzie z kim
        pogadac? To sie podobno czasem nawet w NHSie zdarzasmile
        pozdrawiamy
        Mrufka i Julka
        • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 00:24
          dzieki za wsparcie,duzo w tym racji co piszecie,oczywiscie wizyta trwala
          niecale 10 min,trzymalam go na kolanach a pani GP testowala go na rogu
          biurka,zabawki miala 3(wliczajac ta mate z drwena)w reklamowce,gdzies pod
          lozkiem(do badania)i nie mogla go znalesc.i troszke ja ponioslo...no trudno.
          Kasper jest dzieckiem bardzo zywym,moze rzeczywiscie troche pozniej wszystko
          zaczyna min chodzenie (15 m-cy),do mowienia mu sie nie spieszy,cos troszke co
          staramy sie zrozumiec i reszta chinszczyzna,caly czas z nim rozmawiamy tz
          mowimy do niego,a on duzo rozumie:kiedy mowie idziemy na spacer,biegnie po buty
          i kurtke,kiedy mowie ze idziemy sie kapac,pierwszy stoi pod lazienka i wiele
          innych rzeczy ktore byly dla mnie normalne a dzisiaj sa wyjatkowe..probuje sie
          jakos pocieszac..ze nie jest zle itd....a wlasnie dzisiaj zaczynam sie
          zastanawiac czy nie poslac dziecka do nursery,tylko na 3 godziny ale zawsze to
          z dziecmi,z wieksza grupa mialam na mysli...ale moj maz sie pulta,bo on jeszcze
          taki malutki i tak slysze na okragalo...niewiem sama co mam juz robic
          • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 00:28
            Pogadaj z kim Ci tam dadza pogadac i zrob co Ci matczyna intuicja dyktuje.
            Ja mysle, ze to juz drugie urodziny i mozna sprobowac...
            • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 00:42
              oczywiscie jestem otwarta na kazde sugestie,moge chodzic gdzie chca i gadac co
              chca,testowac,probowac...ale niech mi nie mowia ze moje dziecko ma jakies
              problemy...zresta dam znac po wizycie u hv...chociaz pewnie i tam bedzie
              klapa...az sie boje na sama mysl
              • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 01:18
                E tam.... a moze masz fajna hv?
                A moze zadzwon do niej i sie naskarz jak to GP spedzila 10 min z twoim
                dzieckiem i znalazla 10 problemow? niech sie baba przygotuje.
                a w miedzyczasie przysiadz z synkiem.
                Ewa, to prezentacja. Twoj synek nieprzywykly, a tu Mu sie kaza popisywac. Wiec
                poducz dziecko. Wiem, ze to okropne, ale ja tu innego sensu nie widze.
                • sugar_mami Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 07:54
                  Popieram. Mysmy co prawda nie zalapali sie na test bo oczywiscie NHS nie ma
                  pieniedzy, a synek wg hv wyglada na normalnego smile Bylam zapytana czy mam
                  watpliwosci co do rozwoju i jako, ze takowych nie mam to test zostal nam
                  odpusczony. Jak widzie, moze i na szczescie ;0

                  Za to moj Daniel oblal kompletnie test na sluch i musialam sie dlugo wyklocac,
                  ze gluchy nie jest. Okazal sie egzemplazem o swietnym sluchu, a duze szanse
                  zostac muzykiem smile

                  sugar
    • aniaheasley Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 12:46
      Moja Amelka hv totalnie olala w czasie testu 2-latkow. Pani kazala sie jej
      koncentrowac na kilku przedmiotach na stole a Amelke akurat interesowal obrazek
      na scianie i na ten temat ze mna po polsku 'dyskutowala'. Spowodowalo to
      oczywiscie podobny komentarz hv, ze Amelka jest malo kontaktowa i inne bzdury.
      Ale ja juz sie nie nadalam nabrac drugi raz na to, ze mam dziecko z problemami
      czy zaburzeniami, po tym jak nauczycielka w pierwszej klasie mojego syna, kilka
      lat temu, stanowczo sugerowala ze powinnam z nim isc do family counselling czy
      jakiejs rownie absurdalnej instytucji, bo ....Mateusz nie potrafi 45 minut
      usiedziec na dywanie, a do tego....gryzie swoja bluze....

      Wiem, ze Mateusz nie ma zaburzen, problemow z przystosowaniem, koncentracja,
      wiem ze nie jest niezrownazony emocjonalnie, itp, itd. Jest (teraz) normalnym
      10-latkiem, tak samo jak byl normalnym 5-latkiem.

      Wiem tez na 120%, ze Amelka rozwija sie prawidlowo, i ze jako 2-latka byla
      bardzo bystra, duzo umiala, rozumiala, mowila, i w takiej sytuacji pseudo-
      glebokie opinie hv moglam tylko i wylacznie zignorowac.

      A propos rzucania puzzlami o sciane, Amelka z radoscia robi to do dzisiaj, w
      wieku 2 lat i 11 miesiecy. Kiedy znudzi jej sie ukladanie, wtedy systematycznie
      kawalek po kawalku laduje na scianie.
    • gosiash Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 15:47
      Chcialabym zapytac (wiec pytam wink ), czy na to review 18-24 to sie dostaje
      zaproszenie, czy trzeba sie samemu do GP wybrac? Ja jakos generalnie nie lubie
      instytucji GP, wiec czekam ze mnie zaprosza wink
      A z tego co tu wyczytalam to juz widze, ze bedzie afera wink Bo pomimo tego, ze
      chodze z mala na playgroups i do biblioteki na spiewanie pisenek, to ona i tak
      zachowuje sie roznie w zaleznosci od dnia, nastroju i otoczenia. Mojej GP to
      nawet ja nielubie, wiec obawiam sie ze Jessica moze nie chciec wspolpracowac smile
      Ale ja jestem stara kobieta wink, wiec jak mi intuicja podpowiada, ze moje
      dziecko jest ok, to sie specjalnie nie przejmuje.
      Jak na poczatku zamiast siadac z wszystkimi dziecmi przy stole, stala sama w
      konciku i bawila sie zabawkami, to mnie to zupelnie nie martwilo. Bo dzisiaj na
      przyklad, jak mnie zalezalo, zeby wczesniej wyjsc, sama sie do stolu pchala.
      Wiec spokojnie, owszem czasami warto na wlasne dziecko z boczku popatrzec
      oczami innych, ale to my najlepiej wiemy jakie one sa i jak sie zachowuja w
      roznych sytuacjach, a nie przez 10 minut u GP.
      • aniaheasley Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 16:04
        Nie wiem jak jest u innych, ale mnie nigdy GP sam na nic nie zapraszal.
        Po porodzie pierwsze badanie kontrolne matki i dziecka jest w 8-mym tygodniu po
        porodzie. W szpitalu powiedzieli po prostu 'prosze sie umowic z GP w tej
        sprawie'. Tak samo musisz pilnowac badania kontrolnego kiedy dziecko ma 8
        miesiecy i kiedy ma 2 lata. O to ostatnie to wiem ze w niektorych bardzo
        zabieganych przychodniach trzeba sie prosic tygodniami. A w niektorych, gdzie
        nie ma hv to mowia, ze w ogole juz tych testow dla 2-latkow nie robia, i jezeli
        cos cie niepokoi to zamow wizyte u lekarza.
        • gosiash Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 16:37
          Mnie GP na szczepienia zapraszal i na smear test (to juz mnie osobiscie
          oczywiscie wink. Dzieki za info. Zaraz sprawdze czerwona ksiazeczke, czy czegos
          nie przeoczylam.
    • mgna Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 16:17
      i teraz
      > was pytam czy wasze pociechy w wieku mlodego (23m-ce)ladnie mowily,reagowaly
      > na kazde wypowiedziane przez was slowo,zdanie,ladnie sie bawily,siedzialy
      > godzine w jednej pozycji,a i jeszcze czy rysuja obrazki bo moj nie ,najwyzej
      > sciany...


      Na twoje pytanie, moja odpowiedz jest "nie." Rowniez dla pocieszenia nie bierz
      tak doslownie to co specjalisci tobie bede mowic i jak bede label twoje
      dziecko. Tutaj zaduzo wagi daje sie na to jak oni uwazaja dziecko powinno sie
      zachowywac/rozwijac, a jak dzieci naprawde sie zachowywaja/rozwijaja
      (chca "chodowac" superhomosapiens a nie ludzi z indywidualnymi cechami). Nie
      biora pod uwage indywidualnosc dziecka wogole i zanadto lubia label i wymyslac
      ze dziecko ma to lub inne zboczenie rozwojowe. Mnie tez nastraszyli, tez
      panikowalam ale naszczescie sie obudzilam mam ich wszystkich w nosie (grzecznie
      piszac) i nawet idziemy o krok dalej i nie wysylamy dziecka do normalnych szkol
      tylko bedzie wyksztalcany w Montessori a nastepnie w Rudolf Steiner szkole
      gdzie dzieci sa traktowane jak dzieci powinny byc traktowane, a nie jak
      robociki czy zolnierze.
      • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 19:12
        na wczesniejsze odpowiedzi :to u nas jest zaproszenie badz info na wszystko co
        idzie z czerwonej ksiazeczki,czyli szczepienia,rewiev,tak jak leci..jak nie u
        GP to w Baby clinic (HV)..i poszlam brrr.
        mam nadzieje ze teraz dostane zaproszenie bo moja GP zglosila do HV ze sa
        problemy z malym,takze w ciagu tygodnia bedziemy poddani badaniom
        ponownie...zobaczy sie co z tego wyniknie...
        Dzisiaj zapisalam go do nursery na part time (9-12)czekam na list,obiecala ze w
        ciagu 2 tyg. nadejdzie ale sie okaze.Poza tym z 2 na 4 godziny intensywnych
        cwiczen z malym...ja padam a maly dalej nie mowi,nie nazywa rzeczy po
        imieniu,tylko chodz,buci i adas tyle...ukladalismy puzzle,probowalam rysowac z
        nim...efekt marny,kredki rozwalone lub polamane,sciany tez ucierpialy,a kartki
        z bloku czyste..moje dziecko stwierdzilo ze nie bedzie malowac na papierze
        skora sciany fajniejsze...no coz pracujemy nad soba,uczymy sie spiewac(maz
        uciekl z domu jak zaczelamsmile)i dalej nic nie umiemy....no ale dzisiaj troszke
        mi lepiej,moze za kilka miesiecy bede mogla powiedziec ze gada jak najety...a
        teraz cierpliwie poczekam..pozdrawiam i dzieki za wsparcie
        • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 06.10.05, 23:22
          A wiesz, dzis w pracy do mnie dotarlo, ze ten Twoj bilans to nie wiedziec czemu
          jest 18-24 miesiace, a nasz byl 2-2,5 roku.... Roznica rozpietosci siega roku,
          a z tego co piszesz testuja te same rzeczy. Ktos na leb upadl i znow NHS
          nawalil, zeby mu te glowe opatrzyc??? Jak sie zastanowic, to moja 18-to
          miesieczna Julka nie wykonalaby zadnego z tych polecen. My na bilansie
          wyladowalismy gdy Julka miala 2lata i 4 m-ce (chyba) a i tak byl to poczatek
          lawinowego rozwoju mowy, wkrotce potem z tygodnia na tydzien Jula popisywala
          sie coraz to nowymi slowami.
          Ty sie nie stresuj, od razu Kakowa nie zbudowali. Mozesz zobaczyc efekty
          dopiero po kilku tygodniach, ale sie nie zalamuj, wracaj do tych samych zajec i
          zabaw az ktoregos dnia zobaczysz, ze synek to zrobi tak jak Mu pokazalas.
          Sprobuj z systemem nagrod, moja corka ma wypracowane z moim mezem kilka tekstow
          po ktorych dostanie niemalze wszystko o co poprosi. Mozna sie turlac ze smiechu
          jak staje i recytuje liste zwrotow "kochany tatusiu, jak sie masz, kochamcie
          bardzo...otd, itp.... daj mi lizaka, PROSZE!)
          Bedzie dobrze, Ewasmile
          • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 00:56
            wlasnie w mojej tak jest ze mam sie zglosic miedzy 18 a 24 m-cem,poszlam w 23
            bo jakos tak nie moglam sie zebrac,wyrobilam sie w czasie niby,ale i tak mnie
            zjechala,nastepne review mam 3-3i pol..rany az sie boje...ale jak na razie mam
            dosc jednego,fakt faktem ze jak bylam miedzy 6-9 m-cem tez go niezle
            maglowala,ale myslalam ze tak jest wiec odpuscilam....niech jej bedzie,zobacze
            co powie HV..mnie sie wydaje ze wszystko jest z nim ok, a to ze nie mowi to
            kwestia czasu,zawsze tak przezywam kiedy dlugo nie chodzil trzeslam sie ze nie
            chodzi,teraz nie moge za nim wyrobic,no a teraz ta mowa...ale mam nadzieje ze
            sie wyrobi.
            • ewmag Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 11:12
              Czytalam gdzies, ze dzieci dwujezyczne zaczynaja mowic troche pozniej, bo musza
              sobie jakos 'ulozyc' te oba jezyki (to tak moimi slowamismile). A z praktyki:
              znalam chlopczyka, ktory od urodzenia mial stycznosc z trzema jezykami, zaczal
              mowic dopiero, jak mial 3 latka, a jak sie rozgadal to juz poszlo lawina,
              wszystko jest z nim ok. Mam tez w rodzinie dziewczynke, ktora zaczela mowic ok.
              2.5 roku. Nie chodzila do przedszkola i z dziecmi miala stycznosc tylko na
              placu zabaw i u znajomych. Z rodzicami porozumiewala sie jakos tam po swojemu,
              poza tym gadala w jakims swoim wlasnym jezyku. I tak na moj gust po prostu nie
              miala potrzeby mowienia wczesniej, dopiero jak poszla do przedszkola to juz
              musialasmile
              A znacie ten kawal?

              Maly Jasiu bardzo dlugo nie mowil. Inne dzieci juz trajkocza, jak najete, a
              Jasiu nic. Mijaja 2 latka, 3, 4... Rodzice juz zwatpili i zaczeli powoli
              akceptowac to, ze Jasiu jest niemowa.
              Pewnego dnia, Jasiu ma siedem lat, cala rodzina siada do obiadu. I nagle Jasiu
              mowi:
              - A gdzie kompot?
              Rodzice oczy w slup, poruszenie i radosc wielka. Jeden przez drugiego:
              - Jasiu, to ty mowisz?!?!?! Dlaczego sie przez tyle lat nie odzywales?!
              A Jasiu na to:
              - Bo byl kompot.

              Troche z innej beczki: bylam dzisiaj z dzieckiem (3,5 miesiaca) u lekarza i
              maly jak go zobaczyl to od razu sie skrzywil, a jak go gosc dotknal - zaczal
              ryczec. Juz pare razy byl u lekarza i HV i zawsze reagowal usmiechem, a na tego
              jednego nie. Wydaje mi sie, ze te 10-minutowe testy nie sa w stanie wykazac,
              jakie dziecko naprawde jest, tym bardziej jesli dziecko 'podskornie' nie trawi
              lekarza.
              • mgna Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 13:53
                "...od razu Kakowa nie zbudowali."

                Ladne spolszczenie J. Heywood powiedzonka "Rome wasn't built in a day."
                • reed28 Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 14:44
                  Ale mnie przerazilyscie tym testem mlody konczy dzis 23 miesiace wiem ze po 2
                  latkach mamy isc na bilans jest kontaktowym dzieckiem lecz niestety nie mowi
                  tylko podstawy puzli nie lubi ( tak jak mama jak nie ma mlodka nozyczek i dluta
                  to nic ni ulozy) teraz jestem przerazona ale poczekamy. Od paru tyg chodzi do
                  nursery ale ma klopot z przystosowaniem byl caly czas tylko ze mna wiec na razie
                  jest placz ( przez chwile dopuki sie nie uspokoi). Nauczycielki stwierdzily ze
                  proste polecenia rozumie i raczej nie ma klopotu z przystosowaniem sie do grupy.
                  Zobaczymy.
                • xiv Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 15:33

                  taak... bardzo ladne spolszczenie, ale raczej nie z angielskiego:

                  ROME WASN'T BUILT IN A DAY
                  • mgna Do Xiv 13.10.05, 21:22
                    Interesujace, uwielbiam etymologie, semantic progression, i w tym przypadku
                    pierwotne pochodzenie zwrotu...
                • mama5plus Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 15:40
                  dokladnie to chyba
                  `Nie od razu Krakow zbudowano(-li)` (?)
                • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 22:13
                  Mgna,
                  lub hiszpanaskiego " No se edifico Zaragoza en un dia"
                  To nie spolszczenie, kazdy niemal narod ma to w spisie przyslowsmile Toz to stare
                  przyslowie pszczol, jak mawial Gusio z "Pszczolki Maji"
                  Troche globalniej patrzec wartosmile
        • mama5plus Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 15:32
          ewika-uk napisała:

          > Dzisiaj zapisalam go do nursery na part time (9-12)czekam na list,obiecala ze
          w
          >
          > ciagu 2 tyg. nadejdzie ale sie okaze.Poza tym z 2 na 4 godziny intensywnych
          > cwiczen z malym...ja padam a maly dalej nie mowi,nie nazywa rzeczy po
          > imieniu,tylko chodz,buci i adas tyle...ukladalismy puzzle,probowalam rysowac
          z
          > nim...efekt marny,kredki rozwalone lub polamane,sciany tez ucierpialy,a
          kartki
          > z bloku czyste..moje dziecko stwierdzilo ze nie bedzie malowac na papierze
          > skora sciany fajniejsze...no coz pracujemy nad soba,uczymy sie spiewac(maz
          > uciekl z domu jak zaczelamsmile)i dalej nic nie umiemy....no ale dzisiaj troszke
          > mi lepiej,moze za kilka miesiecy bede mogla powiedziec ze gada jak najety...a
          > teraz cierpliwie poczekam..

          Ewika 8-OOOO
          Ty tak na serio??
          I to po to by usatysfakcjonowac niejaka pania ha-vu?
          Bo co? Bo dzieci musza pod linijke wszystkie sie rozwijac?
          Ok, sa jakies wyznaczniki ale chyba nie ma sensu gonic dziecko w celu
          sprostania oczekiwaniom HV a jesli Cie wysla do specjalisty to recze Ci,
          ze warto. Chocby dlatego, ze on sie pozna na tym, czy to sa rzeczywiscie
          jakies sygnaly swiadczace o problemie czy zwyczajnie indywidualne tempo rozwoju.
          My bylismy z Lily u specjalisty na badaniu sluchu. Bo wczesniej oblala dwa
          testy w baby clinic. Ja wiedzialam, ze ona, co jak co, ale sluch ma dobry i
          ze w kulki sobie z nimi tam leci i jest madrzejsza niz wyzszawink, HV tez w
          sumie wiedziala ale dla swietego spokoju nas obu i by miec 100% pewnosci (glue
          ear i te inne), zdecydowalismy o tej wizycie u speca. On sie z miejsca na niej
          poznal. Stwierdzil, ze takiego zmyslnego egzemplarza jeszcze w swojej karierze
          nie mial wink
          Oczywiscie diagnoze znalam zanim weszlismy do gabinetu ale w sumie mysle
          jednak, ze warto bylo.
          Ja raczej z tych matek, ktore same sygnalizuja potencjalne `cos tam` i
          oczywiscie w takich przypadkach hv raczej tego nie ignoruje( wychodzac z
          zalozenia, ze rodzic wie lepiej- to akurat moje byle hv bo nie wiem jak inne)
          i umawia wizyte ze speach therapist albo kims innym. Ale to tez dlatego, ze ze
          wzgledu na homeschooling jako rodzice jestesmy wlasciwie jedynymi osobami,
          ktore na codzien maja do czynienia z naszymi dziecmi a rodzice miewaja
          tendencje do idealizowania, usprawiedliwiania...wiec boje sie cos przeoczyc.
          Ale, jak dotychczas specjalisci tylko rozwiewali moje obawy wiec wierze w ich
          rozsadek smile

          Dodam jeszcze, ze Lily na bilansie 2latka w ogole nie chciala rozmawiac z HV i
          udawala, ze spi ;-P Siostry za nia ukladaly klocki itd a ja rozmawialam z HV,
          ktora absolutnie nie widziala problemu w takim przeprowadzaniu bilansu.
          Nie wiem, moze dlatego, ze juz mnie zna troche i wiedziala, ze raczej nie
          zbagatelizuje ew sygnalow.
          Teraz nawet nie zamierzam ciagnac mlodszych latorosli na te bilansy.
          No ale to dlatego, ze wiem mniej wiecej na czym polegaja i na co zwracac uwage.
          Moim skromnym zdaniem powinnas raczej wlaczyc na luz i skoncentrowac sie na
          tym co dla Twojego synka jest interesujace i ew bez paniki i stresu wprowadzac
          nowe elementy typu kredki, puzzle. B ez presji. Mowienie tez z czasem samo
          przyjdzie.
          I inne rzeczy.
          A uwazam, ze wizyta u specjalisty bylaby ciekawym punktem programu.
          Niekoniecznie z dzieckiem w roli tresowanego pieska smile
          Mysle, ze psycholog czy ktos inny bedzie wiedzial czy takie a nie inne
          zachowanie wynika z indywidualnego charakteru dziecka i naturalnych
          okolicznosci rozwojowych czy jest ew niepokojace.
          Powodzenia i przede wszystkim nie stresuj sie na zapas!

          • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 21:11
            >Ty tak na serio??
            > I to po to by usatysfakcjonowac niejaka pania ha-vu?
            ...nie,po prostu pomyslalam ze fajnie jak bedzie mial kontakt z dziecmi,bo
            jesli chodzi o starszych to ma ich na codzien,ze wzgledu na nasza prace
            przewija nam sie przez dom codziennie bardzo duzo ludzi,maly do tego
            przywykl,nie boi sie ludzi ,jest otwartym dzieckiem i bardzo towarzyskim .. a
            pomyslalam tez ze sporadyczne odwiedziny rodziny i kolezanek z dziecmi to za
            malo i ze moze zacznie sie przyzwyczajac do tego ze swiat nie kreci sie tylko
            wokol niego i ze sa jeszcze inne dzieci(dal mi dzisiaj popalic,i to calkiem
            niezle)ale jeszcze bardziej licze na to ze moze zacznie sie oswajac z
            angielskim,oboje z mezem jestesmy polakami,a wiec nie bede miala nic przeciwko
            kiedy angielskiego zacznie sie uczyc poza domem,oczywiscie ze bedziemy mu
            pomagac,uzupelniac slownictwo,ale szkola to szkola..a kto wie moze za pare lat
            to ja bede go prosic zeby mi cos przetlumaczyl hehe..takie te dzieciaczki teraz
            bystrewink
            • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 22:18
              Och, odpisalam Marzenie powyzej nie czytajac postu Xiva, przepraszamsmile
              Ale i tak co nieco nowego wnioslamsmile
              Ewcia, napisz co tam bylo u hv jak juz odbedziesz.
              • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 23:05
                oczywiscie dam znac,mam tylko nadzieje ze wszystko bedzie ok..a teraz tylko
                czekac na wezwanie..
                ---
                gg 7971877
                • beata.londyn Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 08.10.05, 00:05
                  ewika-uk napisała:

                  > oczywiscie dam znac,mam tylko nadzieje ze wszystko bedzie ok..a teraz tylko
                  > czekac na wezwanie..
                  > ---
                  > gg 7971877

                  Kurcze Ewa brzmi to conajmniej jak wyrok wink Nie przejmuj sie bedzie dobrze!
            • mama5plus Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 08.10.05, 00:34
              Ee, nie. Chodzilo mi nie tyle o zlobek co o rzeczy typu:

              Poza tym z 2 na 4 godziny intensywnych
              > cwiczen z malym...ja padam a maly dalej nie mowi,nie nazywa rzeczy po
              > imieniu,tylko chodz,buci i adas tyle...ukladalismy puzzle,probowalam rysowac
              z
              > nim...efekt marny,kredki rozwalone lub polamane,sciany tez ucierpialy,a
              kartki
              > z bloku czyste..moje dziecko stwierdzilo ze nie bedzie malowac na papierze
              > skora sciany fajniejsze...no coz pracujemy nad soba,uczymy sie spiewac(maz
              > uciekl z domu jak zaczelamsmile)i dalej nic nie umiemy....

              w sensie, ze nie ma sie co stresowac, `padac` itd smile
              Bo to raczej powinna byc przyjemnosc i zabawa dla Was niz dzialanie pod presja.
              No ale to taki moj wtret tylko.
              Trzymam kciuki za `wezwanie` wink
    • beatak Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 22:27
      W Polsce bilans dwukatka trwal u nas 5 minut, bez zbednego robierania, wszystko
      podpisane, doslownie na odwal sie. To tak na pocieszenie, ze chociaz Twoja
      lekarka zainteresowala sie co sie dzieje z Twoim synkiem, a nasza lekarka -
      olala sprawe, dobrze ze zwazyla, bo juz zmierzyc jej sie nie chcialo
      niestety... zalamuje mnie to olewanie w mojej przychodni! Oby inaczej bylo w
      Anglii... Ja mysle, ze warto pojsc do fachowca, niech sprawdzi i potwierdzi
      badz zaprzeczy ze cos jest nie tak. Glowa do gory!
      • vygotsky Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 07.10.05, 23:44
        No to ladnie bo ja mam to przed soba a moj 2 latek najlepszy to jest w rzucaniu
        czym popadnie (najlepiej lyzeczkami w restauracji w innych klientow), we
        wkladaniu czesci puzzli do buzi i w robieniu awantur jesli kaze mu sie robic
        tego na co akurat nie ma ochoty. Jesli chodzi o patrzenie w oczy to on nie ma
        czasu na takie rzeczy. Zdania nie skleci w zadnym jezyku. Ale ja za bardzo sie
        tym wszystkim nie przejmuje. Zobaczymy co powiedza.
        • ewika-uk nastepny test- juz jutro!!!! 13.10.05, 18:40
          jak wyzej,dzisiaj dostalam telefon od HV i mam sie zglosic jutro...ale mam
          pietra...a tu jeszcze mam dziecko chore,powiedzialam jej o tym,ale mowi ze to
          nie przeszkadza..hmmm ciekawe, samo to ze rozbiegane dziecko siedzi badz lezy
          cichutko,ciekawe czy bedzie mu sie chcialo robic cokolwiek.....no
          zobaczymy..pozdrawiam
    • myelegans Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 13.10.05, 19:33
      Przeczytalam ten watek z czystej ciekawosci, bo ani nie mieszkam w Angliii, ani
      nie mam jeszcze dwulatka. To brzmi jak prawie egzamin, a jest przeciez
      olbrzymie spectrum rozwojowe, ktore miesci sie w normach, a wyciagac wnioski i
      klasykikowac dziecko po 10 minutach interakcji znim, w dodatku w obcym dla
      niego otoczeniu to hmmmm, troche niedobrze. Rozumiem troske srodowiska
      medycznego i wczesna interwencje, ale czy to jest dobry system?

      W USA nie robia takich "egzaminow", ale raczej zdaja sie na rodzicow, przy
      kazdym bilansie, w pierwszym roku co 3 miesiace, rodzic dostaje tabelke z
      roznymi kategoriami: motor skills, social skills, "language" skills etc. i
      trzeba odhaczyc, tylko jak RODZICOM cos nie pasuje, to lekarz zaczyna sie
      przygladac, albo kieruje do specjalisty. Wczoraj bylismy na bilansie roczniaka.
      NAsz pediatra pozwolila sie mojemu synkowi oswoic w gabinecie przez pol
      godziny, a pozniej siedziala i go obserwowala przez 15 minut, nie
      interweniujac, pozniej poprosila, zebym sie z nim bawila, zawolala go po
      imieniu, po polsku itd. I tyle, bylo to na luzie, nie podejrzewam, zeby moj syn
      przeszedl takie standardowe testy, w ktorych jest biale i czarne, bo widze, ze
      w jednych kategoriach jest do przodu, a w innych odstaje i takim go akceptuje.
      nie dostal tez zadnej oceny, jest "just on the target" wg pediatry

      Ja mysle, ze rodzice sa najlepszym sensorem potencjalnych klopotow, w tym wieku
      nie ma jeszcze mowy o ADD, ale dzieci sa w okresie "burzy i naporu"
      Glowa do gory

      • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 13.10.05, 22:09
        A ja bym sie nie zgodzila na wleczenie dziecka do hv kiedy jest chore.
        Paranoja, odcinek drugi.
        • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 14.10.05, 20:50
          paranoja to dzisiaj byla...jestem wk..... tak ze nawet .!!!..normalnie zla
          jestem i do tego kretynka ze daje soba tak kierowac..upszszszs
          poszlam,fakt 5 min. na piechte,mam calkiem blisko do HV,dzisiaj z mlodym duzo
          lepiej wiec nawet sie ucieszylam ze bedzie sie ladnie bawil itd,wchodze a tam z
          20 dzieci prawie w tym samym wieku,i z tego co wiem 3 lub 4 HV,wkurzylam sie
          troche,maly zaczyna wrzeszczec bo to jego pora na spanie,a nas nie wolaja,bylam
          umowiona na 12 a dostalam sie o 13.30(niestety)no i pani stwierdzila ze dzisiaj
          jest za duzo dzieci a ona by chciala Kaspra samego zobaczyc(cholera przeciez to
          nie ja aranzowalam to spotkanie,mogla przewidziec)byla bardzo mila i chyba tak
          mna zakrecila ze poszlam jak ciele spowrotem do domu..i tyle bylo..czekam do
          poniedzialku...ale wyskoczlam phi
    • anitakubus123 Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 15.10.05, 22:12
      Czy to badanie prechodza wszystkie dzieci? Bo jestem niepozytywnie zaskoczona,
      chyba wrocimy do Polski nim maly skonczy 23 miesiace
      • mama5plus Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 16.10.05, 00:36
        Ej, nie ma sie co stresowac.
        Te `badania` nie sa przeciez obowiazkowe.
        Nie chce ktos to nie idzie.
        A jesli idzie i ma zastrzezenia do sposobu ich przeprowadzania
        czy zostal zle potraktowany to pamietajcie dziewczyny,
        ze trzeba sie tez poskarzyc, odezwac,
        nawet po fakcie juz list napisac do managera HV czy telefonicznie zalatwic.
        Nie pozwalajcie soba pomiatac!
        HV jest dla Was a nie Wy dla niej.
        Ma Wam S*l*u*z*y*c pomoca, rada....w wychowaniu dziecka.
        To nie zadna kontrola, egzamin a pomoc wlasnie. Ma byc.
        Jesli nie spelnia swojej roli a wrecz Wam Wasza utrudnia
        to to wszystko nie ma kompletnie sensu.
        Po co Wam dodatkowy stres?
        Mozna poprosic o zmiane HV czy tez przywolanie obecnej do porzadku
        (co nie jest Wasza rola a przychodni).
        Albo w ogole zrezygnowac. Bo jak wyzej. Obowiazku nie ma.
        To oni maja obowiazek zapewnic Wam kompetentna osobe-fachowego doradce.
        Wiec dopominajcie sie o to jesli takowego potrzebujecie.

        Ja bym chorego dziecka w zadnym razie nie ciagnela.
        Nawet lekko chorego.
        Jesli juz to ew wizyta w domu( a i tez nie wiem).
        O to tez sie mozna upominac.
        Takie Wasze prawo.
    • kingaolsz Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 16.10.05, 19:44
      Jestem bardzo zdziwiona Wasza historia, ale tez wiem, ze mam szczescie do
      dobrych HV.
      Moj malody tez jest obiektem "badan" i watpliwosci, wiec caly ten proces juz
      znam ( choc nie o tym bede pisac).
      Po pierwsze GP nie jest od tych badan kontrolnych pod katem rozwoju, a wlasnie
      HV. GP czesto nie bardzo ma w tym temacie pojecie ( no chyba, ze sie tym
      interesuje).
      Kazde z tego typu spotkan, gdzie nasz mlody mial przechodzic jakies "testy"
      trwalo conajmniej 1,5 h i bylo tak organizowane, zeby podpasowac pod zachcianki
      i humory dziecka. Czyli jesli nie chcial wiezy budowac, to pani proponowala
      inna zabawe, a do tej ewentualnie wracala pozniej. Jednak nie polegalo to tylko
      i wylacznie na dawaniu zadan dziecku, ale na obserwowaniu jak zachowuje sie ,
      jak sam znajduje sobie zabawe czy zajecie. Plus robiono szczegolowy wywiad ze
      mna. Wszystko bardzo spokojne. Poza tym dwa z trzech takich spotkan odbylo sie
      u nas w domu , zeby zobaczyc dziecko w jak najbardziej naturalnym dla niego
      srodowisku. Zawsze masz prawo poprosic o to by spotkanie odbylo sie u Ciebie.
      Tez mieszkam w przeludnionym Londynie i mimo wszystko nigdy nie bylo z tym
      problemu.

      Tak jak juz mama5plus napisala, HV jest dla Ciebie nie Ty dla niej. Masz prawo
      stawiac warunki.

      Mam nadzieje, ze jesli Wasza historia bedzie miec ciag dalszy, to juz na Twoich
      zasadach i w bardziej kompetentny sposob niz na razie wynika z Twoich opisow.

      Powodzenia
      Kinga
      • vygotsky Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 19.10.05, 12:10
        U nas tez wszystko dobrze sie skonczylo... Poczatkowo pani HV chciala
        obserwowac go w poczekalni z 15 innych dzieci plus rodzice ale ja oczywiscie z
        moim tupetem kategorycznie zaprotestowalam. Pani stwirdzila ze nie maja
        specjalnej do tego sali ale znajdzie mi pokoj i znalazla.. tam przynajmniej
        slyszalysmy sie nawzajem. Jak tylko zobaczyla ze jestem dosc wymagajaca to
        zaproponowala wizyte w domu. Moim dzieckiem byla zachwycona mimo rzucania
        klockami w co popadnie, grzebania w jej torebce i wrzucania wszystkich sprzetow
        (zabawek) do smietnika. Jednego testu chyba nie przeszedl ale ona mi o tym nie
        powiedziala no i teraz nie wiem czy ten moj mlody to gupol czy to normalne na
        jego wiek. Mianowicie chcial bardzo dotrzec do kaloryfera a pani zastawila go
        stolem, meczyl sie strasznie, probowal wejsc na stol, odsuwac go a ona tylko
        czekala czy znajdzie inna droge - pod stolem. No i nie znalazl. No to chyba
        zdal test na trzy plus. Teraz sie zastanawiam czy mamy prawo zazadania zeby
        test odbyl sie u nas w domu. Na koniec pani nam wreczyla piekna czerwona torbe
        z ksiazkami i przybory do mycia zebow i powiedziala ze przychodza do niej rozne
        mamy te middle class i te z 'drugiego konca' jak to ona okreslila i ze nikt
        jeszcze sie nie skarzyl. No to chyba sie boja?!Jeszcze tylko wspomne ze moj
        starszy (dzis jak najbadziej normalny i przy jego pieciu latach czyta wszystko
        co popadnie z Guardianem wlacznie) tego testu nie przeszedl - zostal skierowany
        do child psychologist i speech therapist (ktorzy zreszta nic dla niego nie
        zrobili). Tak wiec te badanie, jesli moze wylapac jakies odbiegania od normy,
        na pewno nie przepowiada pzyszlosci, nawet tej najblizszej. Pozdrawiam.
        • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 19.10.05, 19:18
          a u nas nic nowego..dalej HV mnie miala czasu i wciaz przekladala
          wizyte,dzwonila do mnie ale ja olalam wiec zadzwonila do meza i zaczelo sie
          (maz jest bardzo wybuchowy)no i mamy problem bo na koniec tej walki na slowa
          zazadal od niej nr. tel do jej przelozonej lub jakiejs instytucji ktora sie tym
          zajmuje..i dostal...wygarnal im wszystko wlacznie z tym ze olali dziecko jak
          sie urodzilo i HV raczyla dopiero zajrzec jak may zaczynal 2 miesic
          zycia...wiec bylo cieplo..az mi sie chlop zapienil,reakcja byla taka ze pani
          powiedzial ze ze wysle kogos z HV i w ciagu godziny zajmie sie dzieckiem..i tu
          znowu charakterek meza wzial gore, bo maz powiedzial ze on nie ma zamiaru
          dzisiaj na nikogo czekac bo idzie z dzieckiem na basen,i tym razem on zdecyduje
          ze jutro(czwartek) o 15 bedzie najlepsza pora na spotkanie z dzieckiem
          oczywiscie u nas w domu,ojoj cienko bylo...ale sie udalo..pani przeprosila i
          zagwarantowala ze ktos sie zjawi na 100%...no zobaczymy
          • mama5plus Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 19.10.05, 19:56
            no i prawidlowo big_grinD
            Gratulacje dla meza smile
            • mrufkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 19.10.05, 22:03
              Jezus, zeby mi sie chcialo z ta tluszcza tak walczyc... Gratuluje, Ewa,
              pogratuluj mezowi:0)
              wezme Was za dobry przykladsmile))
          • jagienkaa Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 19.10.05, 22:12
            ewika, czy mogę wynająć Twojego męża?!smile
            • ewika-uk Re: Review 18 -24 u GP-jestem zalamana 19.10.05, 22:37
              no ja wiem...a na dlugo????wink
              -zartuje!
              no a smiechem zartem to chociaz raz ten jego wybuchowy charakter zostal
              wykorzystany w dobrej sprawie...
              • ewika-uk no i jestesmy po badaniach!! 20.10.05, 18:38
                czyli tak:
                1)wzrost:przerosniety..tak tak nie wyrosniety tylko przerosniety,i mozliwe ze
                stad te klopoty.(nocne pobudki itd)..????bez kom. maly ma 88cm (23 mce)dla mnie
                jak najbardziej normalny..kuzwa czy tych ludzi nigdy nie zadowoli,tu ze za
                wysoki,w polsce ze za maly i za chudy (13,5 kg)uwazac zeby w anemie nie wpadl
                (tak w polsce stwierdzili)
                2)poza tym maly bardzo aktywny,nie moze sie skupic na jednej rzeczy(zabawce)
                dluzej niz 10 min czyli bardzo slaba koncetracja..beeee
                3)duzo rozumie,nie chce za to mowic..czyli pod obserwacja....
                ukladanki,klocki olal i wcale nie chcial ukladac,choc duzo czasu poswiecilismy
                na tych wlasnie zabawach zeby jakos wyszlo i lipa...pani nie byla zadowolona..
                a Kasper z jej towarzystwa chyba tez nie, bo wzial jej kurtke i buty i zaniosl
                pod drzwi....ale wstyd ojej...no i pani stwierdzila ze wszystko jest ok tylko z
                mawa i zachowaniem mamy klopot wiec ona skieruje nas do szpitala na konsultacje
                z lekarzem,i zobaczymy co on powie (ale mam sie nie bac bo moze on stwierdzi ze
                w tym wieku to calkiem normalne)no tylko ciekawe dlaczego ona nie mogla tego
                stwierdzic...i znowu musze czekac na list ze szpitala itd sie narobilo.
                • jagienkaa Re: no i jestesmy po badaniach!! 20.10.05, 18:50
                  wiesz naprawdę się dziwię.
                  Powiem Ci szczerze, że Twój dwulatek wygląda mi na jak normalniejszego
                  dzieciaka, 10 min skupienia to bardzo dużo, normalne że Twój synek będzie
                  trochę wolniej mówił niż rówieśnicy. Za to dużo rozumie i chyba w ogóle jest
                  dość błyskotliwy skoro chciał sie HV pozbyć.
                  W ogóle bym się tym wszystkim nie przejmowała i tyle.
                  • ewika-uk Re: no i jestesmy po badaniach!! 20.10.05, 19:06
                    po tym wszystkim to i ja to oleje,nie mam zamiaru robic z dziecka malpki na
                    pokaz tylko dlatego ze nie mowi lub ze nie moze usiedziec w miejscu,mam
                    nadzieje ze jest jeszcze duzo czasu i maly nadrobi te zaleglosci tak jak bylo w
                    przypadku chodzenia,zaczal bardzo pozno a teraz caly czas w biegu..no
                • ewunia_uk Re: no i jestesmy po badaniach!! 20.10.05, 19:36
                  ewika-uk napisała:

                  > czyli tak:
                  > 1)wzrost:przerosniety..tak tak nie wyrosniety tylko przerosniety,i mozliwe ze
                  > stad te klopoty.(nocne pobudki itd)..????bez kom. maly ma 88cm (23 mce)dla
                  mnie
                  >
                  > jak najbardziej normalny..

                  A jak dokladnie Ci po angielsku powiedzieli, ze nie "wyrosniety, tylko
                  przerosniety"? Bo 88 cm dla 23 miesieczniaka to jest prawie dokladnie na 50
                  centylu, czyli smack-bang idealny wzrost (co prawda ja mam tylko centyle
                  dziewczynskie, ale sprawdz sobie w czerwonej dzieciecej ksiazeczce zdrowia).
                  HV zaznacza wzrost wlasnie na tych centylach w ksiazeczce, wiec nie wiem, w
                  jaki sposob jej wyszlo, ze jest za duzy. Podobnie z waga - jest zupelnie
                  idealna!


                  > a Kasper z jej towarzystwa chyba tez nie, bo wzial jej kurtke i buty i
                  zaniosl
                  > pod drzwi....

                  Hehe dobre smile))) Przynajmniej mozesz powiedziec, ze dziecko ma doskonale (i
                  ponad wiek rozwiniete) poczucie humoru smile

                  > ona skieruje nas do szpitala na konsultacje
                  >
                  > z lekarzem,i zobaczymy co on powie (ale mam sie nie bac bo moze on stwierdzi
                  ze
                  >
                  > w tym wieku to calkiem normalne)no tylko ciekawe dlaczego ona nie mogla tego
                  > stwierdzic...i znowu musze czekac na list ze szpitala itd sie narobilo.

                  tak jak dziewczyny juz pisaly, Ty nie masz zadnego "obowiazku", zeby na te
                  badania chodzic do szpitala, one sa tylko zeby hmmm.. pomoc rodzicom, ale jesli
                  Twoj wlasny instynkt matki Ci mowi, ze z dzieckiem jest wszystko w porzadku, to
                  nie musisz nigdzie chodzic.
                  • mrufkaa Re: no i jestesmy po badaniach!! 20.10.05, 21:18
                    10 min koncentracji???
                    Uzyskujemy tylko gdy:
                    1. w kubeczku pojawia sie Coca-cola
                    2. w telewizji pojawia sie Brum-Brum lub ta bajka o pingwinku
                    3. cos nowego fascynujacego wydarzy sie w zyciu mojej corki. To sie dosc
                    regularnie udaje paniom w nursery ( chwala, ze ladnie sluchala bajek z
                    ksiazeczki, malowala, jadla z innymi dziecmi)...Nam udaje sie wyjatkowo rzadko.
                    Co jednak znow swiadczy o tym, ze pani hv ma szanse na medal w postaci 10 min,
                    ale musialaby wiedziec jak to zrobic...
                    Ewa, masz super mezczyznsmile Wiedza jak sie znalezc, chlopakismile))
                  • ewika-uk Re: no i jestesmy po badaniach!! 20.10.05, 21:26
                    wlasnie przed chwila sprawdzilam w czerwonej ksiazeczce i tak wzrost na 75
                    centylu,waga tez na 75 centylu, tak mam tez zapisane,czyli wszystko w
                    normie,a baba jakas niedowidzaca czy co,wiec nie mam sie o co martwic i mam ich
                    w nosie,nigdzie sie nie
                    wybieram,bo widze ze co inna HV to cos nowego znajdzie.brr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka