majka14
25.09.02, 08:17
Po upojnej nocy ze słonicą, mrówek ledwo żywy
kładzie się pod drzewem.
Podchodzi do niego kolega.
- Coś taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce sie dogodzić ukochanej:
buzi, dupci, buzi, dupci, a kilometry lecą ...
Miłego dnia wszystkim.