bruno5 18.11.05, 00:47 Na 2 tygodnie.Zycze Wam owocnej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chardonnay Re: Jade do Kaliforni 18.11.05, 01:02 Dostales robote przy pomidorach? Uwazaja na mexykow.Oni tam rzada.Jak ty bedziesz tam rozmawial? W US of A oficjalnym jezykiem jest spanish i murzynski Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Jade do Kaliforni 21.11.05, 22:36 > Dostales robote przy pomidorach? Uwazaja na mexykow.Oni tam rzada.Jak ty > bedziesz tam rozmawial? W US of A oficjalnym jezykiem jest spanish i murzynski Co do populacji CA, faktycznie biali sa w mniejszosci, ale tylko takie matolki jak Ty uwazaja ze wszyscy pozostali to albo Murzyni albo Meksykanie. O innych krajach Am. Lacinskiej nie slyszales? Gwatemala? Honduras? Nazywanie wszystkich jak leci 'mexykami' to tak jakby jakis niedouk na Polakow, Czechow, Litwinow, Rosjan itp. mowil 'ruski'. Odpowiedz Link Zgłoś
ertesica Re: Jade do Kaliforni 21.11.05, 23:08 stary co ty wygadujesz? Wez leki bo nie bedziesz mogl spac. Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Jade do Kaliforni 21.11.05, 22:03 bruno5, Welcome to California. Daj znac gdzie bedziesz; Crescent City: uwazaj na tsunami, Great Basin: gratuluje wyboru kameralnego ale bardzo interesujacego miejsca; Yosemite: prosze, nie zadepcz nas; SF: nie potepiaj nas za liberalizm; itd, itp. Zycze Ci udanego pobytu w mojej przybranej ojczyznie, gdziekolwiek bedziesz. Zechcialbys podzielic sie wrazeniami z wycieczki? Odpowiedz Link Zgłoś
ertesica Re: Jade do Kaliforni 21.11.05, 23:09 starego nie bedzie wiec mozesz sie przespac na jego lozku. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Jade do Kaliforni 22.11.05, 03:42 wystarczy dokladnie czytac slowa Brunona ,jade ,!!!!,jade !!! to oznacza ze jedzie ciezarowka !!!,heheheheeheh jako pomocnik kierowcy kolegi co jezdzi duzymi truckami po USA, akurat kolega ma kurs do Californi ,wiec zabral laskawie Bruna na tylne siedzenie,tym sposobem za darmoche Bruno bedzie widzial autostrady w Californi ,bo nic wiecej nie zobaczy z z okien trucka Polonus nie zycz mu milego odpoczynku ,bo Bruno jedzie w charakterze "chlopca "do sprzatania i pilnowania trucka ,kiedy kierowca bedzie spal i odpoczywal na rest area !!! Po powrocie bedzie pisal i opowiadal glupoty ,co to on nie widzial i gdzie nie byl !!,z powodzeniem moze kit wciskac tym co nigdy nigdzie nie byli za wlasne pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Jade do Kaliforni truckiem 22.11.05, 03:46 dwa tygodnie w jedna strone ! Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Jade do Kaliforni truckiem 22.11.05, 04:22 Lulu napisał: >jedzie ciezarowka !!!,heheheheeheh jako pomocnik kierowcy kolegi co jezdzi >duzymi truckami po USA, akurat kolega ma kurs do Californi ,wiec zabral >laskawie Bruna na tylne siedzenie,tym sposobem za darmoche Hehehehe, dokładnie tak samo sobie pomyślałem. Gdzie by Bruniaka było stać na przelot do CA. Koleś od szmuglu wziął go "trokiem" ze sobą do CA, a Bruniak całą gębą szczęśliwy że jako pierwszy z bruniakowskiej rodziny nie będzie zwiedzał świata, i podróżował jako "Cargo", jak to dotychczas bywało, hehehehe. Mało tego dla niego, takie adwenczer, to znaczy spędzenie dwóch tygodni w trzepiącej kabinie troka ciągnącego 80tyś Lbs pomaranczy z CA, jest uwieniczeniem aspiracji życiowych potrzeb turystycznych, hehehehe. Nie to żebym się naśmiewał z tego ciężkiego zawodu (kierowcy). Jest to ciężki kawał chleba. Bruniak na krzywika się załapał, pocałuje Pacyfik i buch, tydzień z powrotem. Wielka mi przygoda. Ups, o czym ja mówię. Dla niego ideałem pobytu w Polsce było nawpierdzielanie się "kotletóf i pifka" za osiem złociaków. Szczęśliwej podrószy Bruniak Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Bruniak to ma szczęście 22.11.05, 07:56 W zeszłym tygodniu, zaraz przed wyjazdem do Kalafiorni Bruno przychodzi do domu z trzema butelkami wódki. Jego stara (deczko wkoorwiona, zresztą jak każda baba) pyta się swojego sflaczałego męża: - Gdzie to głupi dziobie to wytrzasnołeś? Na to Bruniak wystrzeżył bezzębne dziąsła i ze stoickim spokojem odpowiedział: - Złapałem złotą rybkę. Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Bruniak to ma szczęście 25.11.05, 06:52 flipflap napisał: "deczko wkoorwiona, zresztą jak każda baba" Dobrodusznie wypraszam sobie. Ja jestem baba, wkoorwiona bywam nieczesto a jak mi sie zdarzy, tak jak i chlopom, to pozniej przepraszam. Odeslij ten Twoj stereotyp na cmentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Bruniak to ma szczęście 02.12.05, 01:14 Ty wiesz dobrze o czym mówię. Jeżeli w swoim życiu masz tak dużo do powiedzenia jak na łąmach tego forum, to twój stary musiał morgage wziąć żeby zabezpieczyć się w "ears plugs". Toć to tobie się japa nie zamyka wogóle. Na okrągło i na każdy temat, blablabla, blablabla, blablabla. Z sensem i bez. Żadna różnica. Zainwestuj w wibrator, chyba że okres menopauzy jest dla ciebie odległym wspomnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Bruniak to ma szczęście 02.12.05, 01:28 flipflap, Mam nadzieje, ze odpowiadam Tobie a nie tej zmorze. Co znacza te linki w Twoim logo? Pierwszy to reklama komercyjna (wydawalo mi sie ze niewlasciwa na tym forum) a trzeci to wulgaryzmy polaczane z reklama komercyjna. Ja wypraszalam sobie "dobrodusznie" a Ty uderzyles z grubej rury. Zaczynam wierzyc, ze masz klopoty z poczuciem humoru i ze mozesz byc anty kobiecym dinozaurem... Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Bruniak to ma szczęście 02.12.05, 02:42 flipflap napisał: "chyba że okres menopauzy jest dla ciebie odległym wspomnieniem." Co ma menopauza do seksu? Ty mlodzieniaszek jestes czy kawalerem pozostajesz? Co do mojej jadaczki to masz racje. Tyle, ze moj maz ma podobna i swietnie nam sie rozmawia; zatyczki do uszu to ja tylko potrzebuje bo jak juz wyczerpiemy jakis temat to to moje szczescie chrapie jak potluczone. Na marginesie: rozmowy to jakies 30% mojej roboty. Gorzej, gdybym nie potrafila rozmawiac to musialabym sie wyniesc z zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Jade do Kaliforni 22.11.05, 12:42 lulu13 napisał: "kierowca bedzie spal i odpoczywal na rest area" Chyba mowisz o Kaliforni, ktorej ja nie znam. Owszem, widzialam tutaj troche czynnych "rest areas" wzdluz piatki, ale ogolnie mam klopoty ze znalezieniem tu takich miejsc. Na przyklad, miedzy Sacramento i Madera (droga 99, ponad 150 mil) znalazlam tylko jedno takie miejsce; na dodatek, wjazd byl zamkniety. Za to czesto widze w nocy ciezarowki na poboczach drog. Obawiam sie, ze kierowca Bruna sypia na jednym z takich pobocz raczej niz w rest area. Wlasnie, Bruno. Alescie zlosliwi wobec niego. On sobie zasluzyl czy to Wam tak sobie wychodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Jade do Kaliforni truckiem !! 23.11.05, 00:57 Bruna wszyscy tu znaja ,ze to stary kombinator ,i wszedzie probuje sie zalapac na tzw. "suchy ryj " albo "krzywy pysk" !!!!!,ehehehehehehhe!,gdzie by go bylo stac na normalny wyjazd przez Agencje Podrozy ,placic hotele i przeloty samolotowe !! On juz tak kiedys jechal na Floridu ,hehehehe! 4 dni w jedna strone z kolega co jezdzi truckami,teraz ma okazje tym samym sposobem widziec Californie z okien ciezarowki !! i zatloczone highwaye !! Bruno , nie zapomnij zabrac termos i maszynke na denaturat do podgrzewania zupek z proszku lub z blaszanych puszek !!! Odpowiedz Link Zgłoś
legendarny_ertes Re: Jade do Kaliforni truckiem !! 23.11.05, 01:11 Bruno jest cool gosc. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Jade do Kaliforni truckiem !! 23.11.05, 04:14 Bruno jest golodupcem !! co tylko kombinuje jak kon pod gorke !!,jak i gdzie zalapac sie gdzies za darmoche! Odpowiedz Link Zgłoś
sp_ertesa Re: Jade do Kaliforni truckiem !! 23.11.05, 04:18 bruno juz nie jest golodupcem bo mu dalam wczesny prezent gwiazdkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Jade do Kaliforni truckiem !! 23.11.05, 04:23 Bruno tylko ma jedno marzenie na swieta !! = nazrec sie do syta!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Jade do Kaliforni 23.11.05, 07:33 Bruno, Forumowicze Cie podsumowali. Zechcialbys cos do tego dodac/zaprzeczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Jestem w Utah 24.11.05, 23:33 Jechalem przez Kanade do Edmontom potem przez Calgary i jute jade do Las Vegas bede tam wieczorem i zagram w kasynie Miraz.Pozniej jade do Kaliforni a stamtad do Nogale w Arizonie przy granicy z meksykiem.Po drodze jem swietne bufety.Owocnej roboty wam zycze . Dzisiaj w USA jest swieto. Odpowiedz Link Zgłoś
lullu13 bruno nie spusc sie 25.11.05, 02:58 to jest nie splucz sie w tym kasynie. Piszesz ze "Jechalem przez Kanade do Edmontom potem przez Calgary i jute jade do Las Vegas bede tam wieczorem i zagram w kasynie Miraz". Przez Kanade do Edmonton, a Edmonton to nie w Kanadzie? Pewnie, Ontario to nie ALberta ale zeby az tak sie wyalienowac? Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Jestem w Utah 25.11.05, 06:46 BRuno, Miedzy Calgary i Las Vegas masz m.in. Yellowstone i Salt Lake City a Ty nam tutaj o bufetach i kasynach opowiadasz? Obawiam sie, ze forumowicze mieli racje co do tej ciezarowki i Twojego zainteresowania wyzerka. Nabrales mnie tytulem tego watku. Wcale nie jedziesz do Kalifornii, najkrotsza, ciezarowkowa droga miedzy Las Vegas i Nogales (kolejno: 93, 60, 10 i 19) omija Kalifornie z boku. Ale nie wszystko jest jeszcze stracone. Wydaj jakies $20 na sensowna mape i przynajmniej zajrzyj do pomnikow, ktore masz po drodze. Ty sobie cos ciekawego obejrzysz a ja chetnie poczytam o Twoich wrazeniach. Ja jestem taki troche "globtrotter-thinker", lubie zwiedzac nowe miejsca i porownywac moje wrazenia z wrazeniami innych ludzi. Owszem, mielismy dzis swieto; wsuwalismy indyka. Nie wiem o drogach ale ulice byly puste wiec mieliscie dobre przejazdy przez miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 jade truckiem z kolega ! 25.11.05, 00:23 na tylnym siedzeniu siedze !!i pije kawe z termosa ,ehehehehhe !, - to wszystko zapomniales dodac Bruno !! , spie na rest area !,bo nie stac mnie na hotel ,heheheheh !!!,gdyz hotel kosztuje w Las Vegas srednio 150 - 200 $$ za noc !! Odpowiedz Link Zgłoś
lullu13 Re: jade truckiem z kolega ! 25.11.05, 03:25 a swoja droga to szkoda ze nie moze sie porzadnie wyspac w lozku tylko zgiety w pol w siedzeniu nowiutkiego traka. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: jade truckiem z kolega ! 25.11.05, 15:27 Bruno utknol !! na pustyni Nevada !! stary truck 15 letni zagotowal sie silnik !! ,oboje z kolega upaprani w smarach prubuja wymienic pompe wodna w silniku !! a tu ani kropli wody wkoolo. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: bruno! ty wodoleju 02.12.05, 00:55 utkwiles na pustynnych drogach Arizony ,siedzisz od tygodni w jakims podlym moteliku,bo nie masz za co wrocic do Kanady ,truck sie popsul ,brak pieniedzy na naprawe,nie ma dostepu do internetu ,jednym slowem rozpacz !! a tu swieta niedlugo Bruno !! Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: bruno! ty wodoleju 02.12.05, 01:04 Niewykluczone, ze nieboze Bruno splukal sie w Vegas a potem utknal na pustyni. Bruno, naprawde zaczynam sie o Ciebie niepokoic. Chetnie Ci podesle Triple A jak powiesz gdzie jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
huczy_z_kopyta zrobmy skladke na bruniaka bo w koncu to jeden 02.12.05, 01:48 z naszych i nie wypada zeby sie obcy nasmiwali z nas patrzac na niego jak lata zbierajac moniaki pod kasynem Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: zrobmy skladke na bruniaka bo w koncu to jede 02.12.05, 02:27 huczy_z_kopyta napisał: > z naszych i nie wypada zeby sie obcy nasmiwali z nas patrzac na niego jak lata > zbierajac moniaki pod kasynem Ty chyba bruniaka nie znasz. Dla niego to jest jedna z największych atrakcji w fontannie się pluskać, i zbierać moniaki z dna. Obleci tak wszystkie hotele i wróci z wielką gębą, że mu się poszczęściło w LV. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Bruno juz w Toronto 02.12.05, 18:03 Bylem w Kaliforni bo tam byl towar z Edmonton pozniej w Nogales w Arizonie. Trak sie zepsul w Nowym Meksyku wiec noc spedzi lismy w hotelu.Tak spalem oczywiscie w truku.Gralem w kasyni w NM gdzie maszyny sa po 1 albo po 5 centow. W Arizonie jeszcze lato teperatury ponad 20 stopni Celcjusza.Wiele po drodze widzialem i jestem zadowolony z podrozy.W Las Vegas Przegralem 200$.Tam to praktycznie nie mozna wygrac wszystko obliczone na skrojenie klijenta.Zycze Wam owocnej roboty>Dzisiaj po moje papierosy i wodke stoi kolejka Polakow wiec musze konczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: Bruno juz w Toronto 02.12.05, 18:09 w kolejce, to ty zaraz po zupe w SA staniesz a musisz konczyc, bo pakus na kompa czeka Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sakramencka ortalionku, czy to jest naprawde bruno? 02.12.05, 18:37 cos mi wyglada na to ze mu sie jezyk rozluznil po tej przejzdzce trakiem po stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: I nic dziwnego,bo... 02.12.05, 18:47 fan.club1 napisał: > podróże kształcą. ale wyksztalconych wiec brunowi to nie grozi Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Re: I nic dziwnego,bo... 02.12.05, 19:44 Bruno jest wyksztalcony i dlatego posluguje sie rozumem i glowa zarabia a nie fizycznie jak Wy.Opedzilem sie od klijentow i teraz moge do Was pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Re: I nic dziwnego,bo... 02.12.05, 20:06 bruno5 napisał: > Bruno jest wyksztalcony i dlatego posluguje sie rozumem i glowa zarabia a nie > fizycznie jak Wy.Opedzilem sie od klijentow i teraz moge do Was pisac. No jezeli walenie po klawiaturze jest robota fizyczna...to ja sie zgadzam, hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Ten Bruno sprzedaje g.....a. 02.12.05, 23:05 najbardziej dziadowska wodka w plasitkowych butelkach zwana Majorska albo albo Gordon ,normalnie w Stanach pol gallona czyli "ucho" kosztuje 9,90 $ a w Canadzie 35$ ,wiec Bruno przemyca ja w truckach wiozacych pomarancza z Californi do Canady. Biedne dziady takie jak Bruno odkupuja ja od niego po 20 $,po wypiciu natomiast zawartosci takiej "plastikowy" rzygaja dalej jak widza i przez tydzien leb peka na pol,ale to niewazne - wazne ze tanio !! Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sakramencka Re: Ten Bruno sprzedaje g.....a. 02.12.05, 23:23 ale opis nam tu lulu dales!! Co to jest to ucho i czy to jest naprawde takie straszne do picia? Czy chodzi o Gordon whiskey? A to drugie co to jest "Majorska"? Chce sobie obejrzec w sklepie zeby wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: I nic dziwnego,bo... 03.12.05, 02:23 fan.club1 napisał: "podróże kształcą." Masz racje fan.club. Jest tu jeden problem: odpisales tej cholernej zmorze. Nie przejmuj sie, ja sie na nia nacielam przynajmniej trzy razy tylko wczoraj. Ale nie bierz mnie za slowa, ktorych nie napisalam. Jak w koncu zmienie nick, to to oglosze z mojego obecnego. Trzymaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Bruno juz w Toronto 03.12.05, 01:02 bruno5, Ciesze sie, ze jestes bezpiecznie z powrotem. Zdradz gdzie byles w tej Kaliforni. Powiedzialam Ci, ze ciekawa jestem Twoich wrazen... Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Bruno juz w Toronto w kolchozie 03.12.05, 02:27 on wcale nie widzial zadnej Kaliforni, bo co mogl widziec z okien trucka siedzac na tylnym siedzeniu ?//!!,jedynie co widzial to gassolin station !! jak tankowali gassoline ,wowczas korzystal skwapliwie z toalety !!.Natomiast co do wodki to ta w plastikowych butelkach to najgorszy i najtanszy szajas !! pol gallona czyli "ucho " [ bo butelka ma uszko do trzymania i rozlewania],kosztuje w Shop Rite liquer store 9 - 11 $ w zaleznosci od nazwy. Pozatym wszelkie wyroby Gordon to najgorsze alkohole ,po ktorych leb peka. Ci co pracuja w USa i zarabiaja to pija Hennesey albo Jim Beam albo Jack Daniels albo Walkera Black albo Grey Goosy,ale za to trzeba dac 50 -60 US$ za flache. Bruna na to nie stac !! Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Bruno juz w Toronto 03.12.05, 02:30 anna521 napisała: > bruno5, > Ciesze sie, ze jestes bezpiecznie z powrotem. > Zdradz gdzie byles w tej Kaliforni. Powiedzialam Ci, ze ciekawa jestem Twoich > wrazen... Ja tobie opowiem słowami bruniaka: Wsiadamy do troka. Bgrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, dup, bgrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Qoorwa co tak czensie, Bgrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Bruniak obuć siem jestemy w kalafiorni. O qoorwa ciepło. Czeba sprawdzić czy nam sie berbelucha zcieła. No to chluśniem. Bgrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Bruniak jestemy w Las Vegas, poszukaj co w tych fontanach, może nam siem trafi co lepszego kupić niż ta berbelucha. Jaki Gordon czy może jaki inny pingpong. Bgrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, ale łeb napierdziela, bgrrrrrrrrrrrrrrrr dup Chyba w coś żeśmy walneli. Ciepło i na dodateg jeszcze we łbie kręci. Bgrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, bruniak obuć siem jestemy w Toronto. Fajowa wycieczke zem my mnieli. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sakramencka Re: Bruno juz w Toronto 03.12.05, 03:06 opisujes swoje wspomnienia z wakacji? Slownistwo masz szokujace na tyle ze sie ciebie bede bala czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Bruno juz w Toronto 03.12.05, 04:56 Bruno liczy plastikowe butelki wychlanej gorzaly !! Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Bruno i swiateczny "biznes" 03.12.05, 19:32 w tym roku Bruno sprzedaje wiecej taniej plastikowej gorzaly ,bo ekonomia stoi kiepsko i kazdy szuka taniej gorzaly !! na swieta Odpowiedz Link Zgłoś
anna521 Re: Jade do Kaliforni 04.12.05, 03:49 Wcinam sie tylko po to aby powiedziec, ze Anna521, sprawdz logowanie, od teraz nazywa sie annahidalgo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Bruno jak idzie?? 04.12.05, 06:44 sprzedaz gorzaly w plastikowych butelkach ??,Wolfszmidt i Majorska,to najgorsze ze wszystkich !!! rozpijaj swych rodakow !!!niech im gorzala 4 kategorii ijakosci rozsadza nerki, zoladek,watrobe !!! dadza ci za to Krzyz Walecznych !! Odpowiedz Link Zgłoś
lulu13 Re: Bruno jak idzie?? 04.12.05, 16:14 smierdzace papierosy ,przemycane od Indian,tez przyczyniaja sie do wygladu polaka w Canadzie,Bruno takie wlasnie sprzedaje. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Re: Bruno jak idzie?? 06.12.05, 18:39 Idzie bardzo dobrze .Polscy frajerzy kupuja podlej jakosci wodke i papierosy i Bruno moze sie bawic za ich pieniadze.Najwazniejsze to podlaczyc sie pod cudze pieniadze i ja to robie.Zycze Wam owocnej roboty bo ja leze i pieniadze same wpadaja mi do kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
annahidalgo Re: Bruno jak idzie?? 06.12.05, 22:12 bruno5 napisał: "ja leze i pieniadze same wpadaja mi do kieszeni." To sie nazywa duch kapitalizmu lub umiejetnosc lapania okazji. I Wy tu opowiadacie, ze Bruno5 jest glupi? Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Bruno jak idzie?? 06.12.05, 22:32 annahidalgo napisała: > bruno5 napisał: "ja leze i pieniadze same wpadaja mi do kieszeni." > > To sie nazywa duch kapitalizmu lub umiejetnosc lapania okazji. I Wy tu > opowiadacie, ze Bruno5 jest glupi? Tym postem udowadniasz że też nie jarzysz na synapsach. Co za durna wypowiedź. "Duch kapitalizmu" - sprzedając wódę i papierosy z przemytu od indian. Hehehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
annahidalgo Re: Bruno jak idzie?? 06.12.05, 22:37 flipflap, Jeszcze mnie nie wygasiles? Juz Ci powiedzialam, ze zarzucanie glupoty innym swiadczy raczej o Tobie niz o nich. Bruno przedzie jak moze, o co Ci chodzi? Zapomniales, ze wiele amerykanskich fortum powstalo z takiego przedzenia? Jutro poprosze mojego lekarza o recepte na ambion Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Bruno jak idzie?? 07.12.05, 02:19 annahidalgo napisała: > flipflap, > Jeszcze mnie nie wygasiles? > Juz Ci powiedzialam, ze zarzucanie glupoty innym swiadczy raczej o Tobie niz o > nich. > Bruno przedzie jak moze, o co Ci chodzi? Zapomniales, ze wiele amerykanskich > fortum powstalo z takiego przedzenia? > Jutro poprosze mojego lekarza o recepte na ambion Głupotę to sama sobie. Ja tylko napisałem że nie jarzysz na synapsach. Proszę nie pisz że handel nielegalną wódą i papierosami stworzy imperium biznesowe, którego Bruniak będzie dumnym ojcem. Jeżeli tak sądzisz to ... skojaż IQ, 60, gołębica, latanie. ... eee sama zresztą wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
annahidalgo Re: Bruno jak idzie?? 07.12.05, 02:31 flipflap napisał: "nie pisz że handel nielegalną wódą [..] stworzy imperium biznesowe" Takie imperium powiodlo sie staruszkowi Kennedy, dlaczego Bruno mialby byc gorszy ? Masz racje, w swoim przedostatnim poscie glupoty mi nie zarzuciles, wycofuje co powiedzialam o tym. Za to musisz przyznac, ze choc tylko oczkami mrygalam to i tak zaadresowalam te lacza (ambion). W swoim ostatnim poscie tez mi glupoty nie zarzucasz. Ot, odsylasz mnie do grona tych, ktorzy klawiatury opanowac nie potrafia; IQ 60 to klopoty z karmieniem siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
korelli Re: Bruno jak idzie?? 07.12.05, 23:35 annahidalgo napisała: > bruno5 napisał: "ja leze i pieniadze same wpadaja mi do kieszeni." > > To sie nazywa duch kapitalizmu lub umiejetnosc lapania okazji. I Wy tu > opowiadacie, ze Bruno5 jest glupi? Przeszedłem się po Waszym forum i przypomniały mi się stare czasy. Może wegetowałbym dalej na Maspeth, czy jakimś Jackowie, ale trochę się przestraszyłem przepowiedni na temat Stanów i nie zważając na możliwość zarabiania tam sporych baksów wrócilem na łono Ojczyzny,czego nie żałuję i co kazdemu i kazdej z Was szczerze doradzam zrobić (zanim spełnią sie te wszystkie przepowiednie, bo potem raczej nie będzie szans). By the way, czy wiecie, że piękny Yellowstone Park to skalna czapa zatykająca wylot potwornego wulkanu o średnicy 100 km?. Co roku ciśnienie gazów pod spodem wypycha tę czapę, czyli cały Yellowstone Park o kilka metrów wyżej (co mozna stwierdzic z satelitów). Jedno wieksze trzesienie ziemi, a czapa może popekać i wtedy otworzyłoby się prawdziwe piekło. Jesli nie wierzycie, poczytajcie o "super volcanoes". Pozdrawiam, wszystkich, a szczególnie Ciebię, Aniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mannymoe Re: Bruno jak idzie?? 07.12.05, 23:40 tak ta czapa do laes mi do myslenia. Juz Nostradamus przewidzial ze USA pierdyknie na pol jak sie ziemia rozstapi. Kalifonia to juz pokazywali w kinie co tam sie bedzie dzialo. Ty to masz szczescie bo u ciebie masz raj bo nie przypominam sobie zeby Nostradamus cos tam przwidywal. No, szczesciarz jestes. Szczesc ci nadal panie boze. Odpowiedz Link Zgłoś