Dodaj do ulubionych

mamy z Chicago

01.12.05, 19:38
Mam pytanie do mam, ktore rodzily w szpitalach w Chicago. Ostatnio bylam na
szkole rodzenia i dowiedzialam sie zwe tu kobiety sa nacinane w 99% a porod
moge miec tylko w pozycji lezacej poniewaz takioe ubezpieczenie ma szpital.
Chcialabym wiedziec hjak wygladal wasz porod tutaj. Ja mam rodzic w St Mary
moze w innych szpitalach jest innaczej prosze o odpowiedz
Obserwuj wątek
    • ankalien Re: mamy z Chicago 01.12.05, 23:25
      czy nie ma tutaj nikogfo z chicago?
    • kashunda Re: mamy z Chicago 02.12.05, 02:02
      Nacinanie chyba zalezy od lekarza,poprostu powiedz prowadzacemu ze wolalabys
      nie byc nacinana.Co do porodu w pozycjii lezacej zalezy o szpitalnej
      policy,wiem ze jezeli podlacza cie do kroplowki to raczej musisz
      lezec.Najlepiej odwiedz swoj szpital i tam wszystkiego sie dowiesz.
      • milewicz1 Re: mamy z Chicago 02.12.05, 05:54
        nie wydaje mi sie, ze takie sa przepisy. zwlaszcza jesli chodzi o pozycje
        rodzenia - to bardzo czesto zalezy od tego jak dziecko jest ulozone i jak
        najlepiej je bedzie wydostac. ja np. w pewnym momencie rodzilam na stojaco, bo
        dziecku spadala akcja serca jak sie kladlam.
        m
        • ankalien Re: mamy z Chicago 02.12.05, 16:55
          czy rodzilas w st mary?
      • ankalien Re: mamy z Chicago 02.12.05, 16:54
        No wlasnie ta polozna mowila nam ze szpital ma taka polise ze trzeba niestety
        na lezaco rodzic. Ja rozmawialam z lekarzem on mowil ze tylko w razie
        koniecznosci nacina natomiast nie wiem czy nie jest tak ze dla niego konieczne
        jest nacinanie prawie kazdej pacjentki. A wy w jakich szpitalach rodzilyscie?
        • lolimama Re: mamy z Chicago 02.12.05, 18:42
          Ja rodzilam w Rush Northshore, i mialam cesarke,no ale jak chodzilam na lekcje
          rodzenia to pielegniarka nam mowila ze dopoki nie dostaniesz "epidural" to nie
          musisz lezec. Tam mieli nawet takie duze pilki ze moglas na niej sie kolysac.
          No i maja jacuzzi ze moglas lezec w wannie ale tylko dopoki wody ci nie
          odeszly.
          To chyba zalezy od szpitala.
          • ankalien Re: mamy z Chicago 02.12.05, 21:45
            A czy wiesz moze jakie w tym szpitalu maja podejscie do nacinania krocza u
            kobiet
          • kashunda Re: mamy z Chicago 02.12.05, 22:42
            Ja rodzilam w nazaretankach,z lekarzem ustalilam ze chce uniknac
            nacinania.Niestety moja corka rodzila sie z raczka przy glowce tak wiec nie
            udalo nam sie uniknac episiotomy.Prawde mowiac nie taki diabel straszny.
            • ankalien Re: mamy z Chicago 02.12.05, 23:20
              Dzieki wiem ze w takim przypadku to niestety trzeba. A mozesz mi powiedziec jak
              jest w tym szpitalu. Opieka itp. I kto byl twoim lekarzem?
              • kashunda Re: mamy z Chicago 03.12.05, 00:25
                Wydaje mi sie ze byl juz watek na temat szpitali w Chicago na tym forum
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22057
                • ankalien Re: mamy z Chicago 03.12.05, 16:24
                  J asprawdzalam wczesniej to forum i niestety akurat odpowiedzi na moje pytanie
                  nie znalazlam ale dzieki
                  • milewicz1 Re: mamy z Chicago 03.12.05, 17:03
                    ja rodzilam w resurrection
                    • ankalien Re: mamy z Chicago 03.12.05, 22:46
                      tam od sierpnia zamkneli oddzial polozniczy - nie zdazylam . Ale jakie tam jest
                      podejscie do nacinania i pozycji do rodzenia
                      • milewicz1 Re: mamy z Chicago 05.12.05, 21:57
                        resurrection jest kilka, na pewno w ktoryms jest oddzial polozniczy, ja
                        rodzilam na Talcot i Harlem. Nie maja zadnej procedury odnosnie nacinania,
                        wszystko zalezy od kobiety, ulozenia dziecka, przebiegu porodu, ale przyznajmy
                        sie w wiekszosci przypadkow po prostu trzeba to zrobic i tyle.
                        m
                  • kashunda Re: mamy z Chicago 03.12.05, 17:35
                    Ja ze szpitala bylam bardzo zadowolona,zreszta wiekszosc moich znajomych tam
                    rodzila i tez wspominaja pozytywnie.Moj lekarz to Dr Jakimiec,kolezanka chodzi
                    do Dr Budziakowskiej (przyjmuje w bbudynku Wallys market na Irving prk )ktora
                    ma bardziej polskie podejscie do prowadzenia ciazy .
    • monika19753 Re: mamy z Chicago 07.12.05, 19:33
      ja rodzilam w lutym w St.Joseph i bylam zadowolona z opieki itd, chociaz faktem
      jest, ze dziwilo mnie, ze caly czas musialam lezec, ale po waszych postach juz
      wiem dlaczego, bylam podlaczona do kroplowki, nie mialam naciecia, ale to byl
      moj trzeci porod, w dwa pierwsze(jeszcze w Polsce) mialam,ale to zalezy od
      indywidualnej sytuacji a nie od zalozen lekarza, a moim lekarzem byl
      dr.J.Mazurek(gabinet na Elston), jesli masz jeszcze jakies pytania do napisz na
      priva
      • ankalien Re: mamy z Chicago 07.12.05, 20:43
        dzieki za odpowiedz mam nadzieje ze nie bedzie tak zle. Mam tylko nadzieje ze
        uda mi sie uniknac naciecia i bede szybdiej lepiej sie czuc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka