Dodaj do ulubionych

spostrzezenie Xurka

28.10.02, 19:47
Xurek wlasnie zauwazyl (jezeli sie powtarza, to przeprasza), ze do kazdego
watku ktos sie doczepi i jakis mniej lub bardziej wulgarny tekst dopisze. Do
kazdego, oprocz...spotkan w Londynie. Do Londynu nikt sie nie dopisuje, mam
rowniez wrazenie, ze ci z Londynu to tylko tam urzeduja jak rowniez ze "ci
inni" w Londynie nie urzeduja wcale. Takie "panstow w panstwie"? Na czym
polega ich tajemnica? Jak udaje im sie zakladac takie "immunologiczno odporne
watki"?

Xurek z prosba o teorie wyjasniajace
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: spostrzezenie Xurka 28.10.02, 19:51
      xurek napisała:

      > Xurek wlasnie zauwazyl (jezeli sie powtarza, to przeprasza), ze do kazdego
      > watku ktos sie doczepi i jakis mniej lub bardziej wulgarny tekst dopisze. Do
      > kazdego, oprocz...spotkan w Londynie. Do Londynu nikt sie nie dopisuje, mam
      > rowniez wrazenie, ze ci z Londynu to tylko tam urzeduja jak rowniez ze "ci
      > inni" w Londynie nie urzeduja wcale. Takie "panstow w panstwie"? Na czym
      > polega ich tajemnica? Jak udaje im sie zakladac takie "immunologiczno odporne
      > watki"?
      >
      > Xurek z prosba o teorie wyjasniajace

      kurde, juz pisalem o tym. ich watki sa tak depresyjnie nudne ze nawet sympatico
      nie zdazy, tak jak baby faszerowane dynamitem w ruskim teatrze, nacisnac
      spustu, tylko tam wejdzie i od razu zwala z nog. wam na bisie, ho hooo...albo i
      jeszcze dalej do takiego poziomu... sproboj no mila, pisac 30 wpisow o tym jak
      sie czekalo na dostawe lodowki ze sklepu.
      • Gość: dorota przesada, Londonersi przynajmniej potrafią IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 21:05
        udzielać prostych niezgryźliwych odpowiedzi na normalne pytania. Np. jak i czym
        dojechać z punktu A do punktu B. Spróbuj uzyskać taką informację poza ich
        wątkiem - otrzymasz:
        bułę inwektyw
        sos oszczerstw
        i zupę bełkotu
        • jot-23 Re: przesada, Londonersi przynajmniej potrafią 28.10.02, 21:15
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > udzielać prostych niezgryźliwych odpowiedzi na normalne pytania. Np. jak i
          czym
          >
          > dojechać z punktu A do punktu B. Spróbuj uzyskać taką informację poza ich
          > wątkiem - otrzymasz:
          > bułę inwektyw
          > sos oszczerstw
          > i zupę bełkotu

          dorota, dorota... jesli sie spytasz czegos na co moge ci udzielic solidna
          informacje, to badz pewna ze taka otrzymasz...he he he...eeeech.

          ale wracajac do tematu, nie chodzi o to jak mili i uczynni sa ci dobrzy ludzie,
          tylko mechanizm , dzieki ktoremu stali sie forumowymi nietykalnymi.
    • dziecinka Moj przyjaciel (chcialbym) theend bardzo slusznie 28.10.02, 20:27
      xurek napisała:

      > Xurek wlasnie zauwazyl (jezeli sie powtarza, to przeprasza), ze do kazdego
      > watku ktos sie doczepi i jakis mniej lub bardziej wulgarny tekst dopisze. Do
      > kazdego, oprocz...spotkan w Londynie. Do Londynu nikt sie nie dopisuje, mam
      > rowniez wrazenie, ze ci z Londynu to tylko tam urzeduja jak rowniez ze "ci
      > inni" w Londynie nie urzeduja wcale. Takie "panstow w panstwie"? Na czym
      > polega ich tajemnica? Jak udaje im sie zakladac takie "immunologiczno odporne
      > watki"?
      >
      > Xurek z prosba o teorie wyjasniajace

      zawstydzony postawa rodakow tak jak i on zamieszkujacych to gorace miasto
      probowal z nimi calkiem ostro.Musialas przeoczyc Xurku.
      To tzw uodpornienie psychiczne na ewidentne wskazania beznadziejnosci.Oni ,
      rozpieszczani w mlodosci przez rodzicow, karzacych nie zwracac im uwagi na
      nikogo nie mowiacego ze sa wspaniali potrafia zdobyc sie na kategorycznego
      ignora kiedy tylko cos im nie w sos i dalej popiskiwac do siebie.
      Poziom na tym watku panuje sms-owy i jot-23 ma racje, nie sposob byc z tym
      watkiem na bierzaco bo to smiertelnie nudne.
      Dawno stwierdzono tam megalomanie.Na koniec , radze zostawic tych trzech lub
      dwoch kolezkow z biura w spokoju.

      Dziecinka - dumajaca nad funduszem wlasciwym
      • xurek Re: Moj przyjaciel (chcialbym) theend bardzo slus 29.10.02, 11:07
        biorac pod uwage caloksztalt dotychczasowych odpowiedzi dochodze do wniosku
        (wtornego, bo samej nie chce mi sie czytac tych londynskich opowiesci), ze
        czlonkowie Klubu Londyn sa grzeczni, opanowani, wyniosli i nudni.
        Wracajac do jadra mojego pytania, widze pewnie roznice w punkcie ciezkosci
        miedzy jotem a dziecinka. Jot twierdzi, ze nuda wszelkiego rodzaju cyce tudziez
        urzadenia sanitarne zabija w przedbiegach, dziecinka twierdzi, ze ignorowanie
        ich wypowiedzi to ostatni gwozdz to trumny. O ile konkluzja jota nie prowadzi
        do zadnych wykorzystywalnych wnioskow na przyszlosc, o tyle konkluzja dziecinki
        moglaby byc przydatna. Ignorowanie jako potezna szczotka wymiatajaca odpady...

        a teraz juz tylko do dziecinki:

        > Dawno stwierdzono tam megalomanie.Na koniec , radze zostawic tych trzech lub
        > dwoch kolezkow z biura w spokoju.

        nie bardzo rozumiem... czy masz na mysli tych dwoch asystentow w moim biurze,
        jezeli tak, to o co ci chodzi, jezeli nie, pytanie pozostaje takie samo

        Xurek
        • dziecinka wpis cokolwiek spekulacyjny dziecinki 29.10.02, 15:27
          xurek napisała:

          > biorac pod uwage caloksztalt dotychczasowych odpowiedzi dochodze do wniosku
          > (wtornego, bo samej nie chce mi sie czytac tych londynskich opowiesci), ze
          > czlonkowie Klubu Londyn sa grzeczni, opanowani, wyniosli i nudni.

          Dziecinka podejrzewa jeszcze inna mozliwosc - to ktorys znich robi syf wszedzie
          za wyjatkiem ich wateczka, ktory byc moze daje im jakies korzysci (kobiety?
          klubowa wspieranina czy tez inne).Udaja milych i uprzejmych tylko przez
          wyrachowanie.Zreszta tacy uprzejmi i opanowani to do konca nie sa.Przykladem
          niech bede szydercze watki ds.Wycofal sie z nich poniewaz tylko przynosily mu
          osmieszenie ,obnazajac zalosnosc,dziecinka to przyznaje,wrecz niesamowita.

          Z jeszcze innej stronny to przeciez nikt inny jak zanonimizowany przebieraniec
          plciowy (nie jest dziecinka pewien -homo bi trans cokolwiek) carino bananem czy
          tatkiem niekiedy zwana ma tajemnicza funkcje w tym miejscu.
          A skad innad wiadomo ze tatko robi najwiekszy syf, kiedy poczuje sie za bardzo
          ignorowany czy niedoceniony - czyli przez caly czas.

          > Wracajac do jadra mojego pytania, widze pewnie roznice w punkcie ciezkosci
          > miedzy jotem a dziecinka. Jot twierdzi, ze nuda wszelkiego rodzaju cyce
          tudziez
          >
          > urzadenia sanitarne zabija w przedbiegach, dziecinka twierdzi, ze ignorowanie
          > ich wypowiedzi to ostatni gwozdz to trumny. O ile konkluzja jota nie prowadzi
          > do zadnych wykorzystywalnych wnioskow na przyszlosc, o tyle konkluzja
          dziecinki
          >
          > moglaby byc przydatna. Ignorowanie jako potezna szczotka wymiatajaca odpady...
          >
          > a teraz juz tylko do dziecinki:
          >
          > > Dawno stwierdzono tam megalomanie.Na koniec , radze zostawic tych trzech l
          > ub
          > > dwoch kolezkow z biura w spokoju.
          >
          > nie bardzo rozumiem... czy masz na mysli tych dwoch asystentow w moim biurze,
          > jezeli tak, to o co ci chodzi, jezeli nie, pytanie pozostaje takie samo
          >

          Dziecinka miala na mysli wspomniany watek, ktory podejrzewa dziecinka pisany
          jest przez dwie , maksimum trzy osoby. A za tych asystentow ze swojego biura
          zabierz sie xurku ,jezeli tylko masz na to ochote smile

          Z ostatniej strony wszystkie opisywane przez theenda przygody, w ktore
          dziecinka ,wprawdzie z przymrozeniem oka ,ale wierzy moga wskazywac ze to
          niebezpieczni ludzie z masonskimi korzeniami i wplywami w wielu miejscach.
          Spotkanie w Londynie w takim razie to tylko atrapa/siec.

          Na sam koniec jednym slowem - banda oszustow i palantow ,z ktora to dziecinka
          czesto w Londynie przebywajacy nie chce miec nic wspolnego!
          • podnoszenie-ciezarow brawo dziecinka! 29.10.02, 15:49
            Masz jeszcze jakies spiskowe teorie?
            Piznij sie w czolo przybledo!!
    • Gość: Xiv Re: spostrzezenie Xurka IP: 62.189.123.* 29.10.02, 13:46

      odp: nie wiem smile ale sprobuje wyjasnic:

      1. watki londynskie sa nudnawe, bo sa takimi rozmowami biurowymi - byla i
      lodowka (przy okazji dowiedzielismy sie, jakie sa prawa konsumentow w tym
      kraju), byly i koszule (gdzie kupowac) - normalne biurowe gadania, kiedy Cię
      męczy praca; wątki są na tyle nudne, że się ich nie da czytać, gdy się wraca po
      przerwie - po prostu wlącza się w nurt bieżący smile

      2. theend, nasz drogi frend-wkrend-zakrend, próbował przerobić nasz wątek na
      modłę Polonijną - nie udało się, bo obrzucanie błotem jest jest jeszcze
      nudniejsze od lodówki... w jednym przypadku miał jednak rację - wątek jest
      typowo ircowo-czatowy, tyle tylko, że nam nie wolno używać czatów sad

      3. spotkania internetowe bywają zamieniane na rzeczywiste wyjścia do barów,
      restauracji, BBQ czy innych activities... znamy się nie tylko z wpisów, co
      znacznie ułatwia obniżenie temperatury wypowiedzi

      Xiv
      [jeden z tych dwóch asystentów smile ]


    • lolo27 Londyn 29.10.02, 15:49
      <>Nigdy z nikim nie polemizuja na swoim watku.
      Jak sie kloca to na innych tematach.No i nigdy mnie nie zaczpili.
      p.s na Poloni mozna pisac normalnie........chyba ze szuka sie dziury w calym i
      atakuje innychych,lub na sile szuka sie przyjaciol.
      • emigrantka Re: Londyn 29.10.02, 15:51
        chwileczke... ja sie kiedys z kims poklocilam.. ale oczywiscie nie
        na "Spotkaniu....."
      • Gość: gadula Re: Londyn IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 15:57
        A tu siem mylisz ... ktos wlasnie zaczal tam wiercic dziure, hihihi
        • xiv Re: Londyn 29.10.02, 16:00

          już się boimy... smile)))
          • emigrantka Re: Londyn 29.10.02, 16:15
            xiv napisał:

            >
            > już się boimy... smile)))
            >

            ja tysz - asz siem trzensem hehehe
      • jot-23 Re: Londyn 29.10.02, 16:00
        lolo27 napisała:

        > <>Nigdy z nikim nie polemizuja

        taaa...no wlasnie, tu pies pogrzebany... bo trzeba miec jaja, tak jak xurek,
        zeby nie bac sie swoich pogladow i bronic ich jesli trzeba. ale, wolnoc tomku w
        swoim domku, kazdy ma prawo uzywac tego forum jak mu sie to zywnie podoba...
        jesli znalezli tu sobie taka nisze to pogaduszek przy kawce, to bog z nimi.

        aaa swoja droga..... zauwazyliscie ze ozpol ani razu nie wspomnial USA na
        bisie?, podczas gdy pisal tutaj slowo to wystapilo w 72% wszystkich jego watkow?
        taka ciekawostka.
    • Gość: ds misiaczki... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 29.10.02, 16:12
      ... jak tak bardzo was nudzi nasz watek i jezeli jestescie tak bardzo
      degustowani jego poziomem intelektualnym...
      ...
      ... to dlaczego, do kurwy nedzy, jestescie tak dobrze poinformowani o jego
      tresci a szczegolnie o moich perypetiach z lodowka?

      Takie macie smutne zycie, ze nalogowo czytacie nudne rzeczy a potem o nich
      dyskutujecie? To moze zacznijcie obrabiac ksiazke telefoniczna...
      • lolo27 Re: misiaczki... 29.10.02, 16:15
        Gość portalu: ds napisał(a):

        > ... jak tak bardzo was nudzi nasz watek i jezeli jestescie tak bardzo
        > degustowani jego poziomem intelektualnym...
        > ...
        > ... to dlaczego, do kurwy nedzy, jestescie tak dobrze poinformowani o jego
        > tresci a szczegolnie o moich perypetiach z lodowka?
        >
        > Takie macie smutne zycie, ze nalogowo czytacie nudne rzeczy a potem o nich
        > dyskutujecie? To moze zacznijcie obrabiac ksiazke telefoniczna...
        ________________________________________________________
        <>Mialem dopisac ze tylko ds ma morde nie wyparzona...........
        Ale byl szybszy.
      • jot-23 Re: misiaczki... 29.10.02, 16:18
        Gość portalu: ds napisał(a):

        > ... jak tak bardzo was nudzi nasz watek i jezeli jestescie tak bardzo
        > degustowani jego poziomem intelektualnym...
        > ...
        > ... to dlaczego, do kurwy nedzy, jestescie tak dobrze poinformowani o jego
        > tresci a szczegolnie o moich perypetiach z lodowka?
        >
        > Takie macie smutne zycie, ze nalogowo czytacie nudne rzeczy a potem o nich
        > dyskutujecie? To moze zacznijcie obrabiac ksiazke telefoniczna...


        o to twoja lodowka byla? smile, chcialem to wczoraj znalezc i nie moglem...
        piszesz chlopie nie na temat, moze sflustrowany jestes? widzisz, nie jestes
        inny od gaduly okazuje sie! eureka...jestes taki sam... w momencie zagrozenia,
        uzywasz tych samych metod , czyli deflektowania dyskusji przy uzyciu atakow
        personalnych! jednym slowem kawal durnego chuja z ciebie a nie prawdziwy
        angielski gentelmen, na ktorego tak usilnie probojesz pozowac heheh, uklony
        fagasie.
        • Gość: gadula Te, Jot miarkuj siem! IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 16:40
          Porownujesz mnie do kogos z watku "Spotkania ..." miarkuj sie! Nawet do
          bisu mnie jeszcze nikt nie przyrownal ... a tu taki noz w plecy!
          • jot-23 Re: Te, Jot miarkuj siem! 29.10.02, 16:43
            Gość portalu: gadula napisał(a):

            > Porownujesz mnie do kogos z watku "Spotkania ..." miarkuj sie! Nawet do
            > bisu mnie jeszcze nikt nie przyrownal ... a tu taki noz w plecy!

            pojde o tym pomyslec.... czy warto ryzykowac wolnosc slowa 50-ma topikami na
            temat moich funkcji fizjologicznych....
            • Gość: gadula Re: Te, Jot miarkuj siem! IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 16:52
              To zrob co masz zrobic ... moze Ci ulzy, a to bardzo wazne! Tylko pomysl ...
    • _szwedka Re: spostrzezenie Xurka 29.10.02, 17:10
      Xurek! Ugryz sie w jezyk a raczej w palec zanim nastepnym razem taki post
      napiszesz wink
      A jezeli nie rozumiesz to zajrzyj do Londynu.
      • Gość: gadula Tu zaszla zmiana! IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 17:24
        _szwedka napisa?a:

        > Xurek! Ugryz sie w jezyk a raczej w palec zanim nastepnym razem taki
        > post napiszesz wink

        Xurek, ugryz sie w siurek ... hihihi ... alez to grozi infekcja!

        > A jezeli nie rozumiesz to zajrzyj do Londynu.

        Nie ma po co! Same nudy, lodowka, etc.
    • baloo1 Moje trzy grosiki 29.10.02, 17:18
      1) Grosik pierwszy dla Xurka :
      Zajrzyj do Londynu. Mysle, ze zaskarbilas sobie dozgonna wdziecznosc
      Londonersow. I niech zyja ludzie o dobrych checiach.


      2) Drugi grosik dla Dziecinki :
      To sa wszystko ludzie w czerni. Oni temu winni. Nie ogladaj sie za siebie,
      ogranicz sie do wystaw sklepowych i wiazania sznurowadel.

      3)Trzeci grosik do Jota :
      Xks do Ygreka o Zecie : "Zet do kawal nudnego buca"
      na to Z : "Ty, Xks, odwal sie ode mnie i zajmij sie soba"
      Xkys do Zeta : " A widzisz, jaki z ciebie kawal frustrata, fagasa i durnego
      chuja !"
      Na forumie mozna sie wiele nauczyc. Dzis byla darmowa lekcja erystyki. Dzieki.





      • jot-23 Re: Moje trzy grosiki 29.10.02, 17:57
        baloo1 napisał:
        > 3)Trzeci grosik do Jota :
        > Xks do Ygreka o Zecie : "Zet do kawal nudnego buca"
        > na to Z : "Ty, Xks, odwal sie ode mnie i zajmij sie soba"
        > Xkys do Zeta : " A widzisz, jaki z ciebie kawal frustrata, fagasa i durnego
        > chuja !"
        > Na forumie mozna sie wiele nauczyc. Dzis byla darmowa lekcja erystyki. Dzieki.

        ciekawa interpretacja!

        aczkolwiek....

        brak mi logicznego powiazania odpowiedzi 3) na deklaracje 2). wiec moze
        zreflektujesz sie na mozliwosc istnienia jakiegos dodatkowego powodu na
        agresywna odpowiedz? nie mam absolutnie zadnego problemu z kims deklarujachym
        chec abym sie od niego odwalil. moja odpowiedz na post DS-a byla podyktowana
        checia obnazenia jego taktyki.

        "... to dlaczego, do kurwy nedzy, jestescie tak dobrze poinformowani o jego
        tresci a szczegolnie o moich perypetiach z lodowka? Takie macie smutne zycie,
        ze nalogowo czytacie nudne rzeczy a potem o nich dyskutujecie? "

        "odwal sie ode mnie i zjamij sie soba" bylby jak najbardziej stosowna
        odpowiedzia na moje zaczepki. ale imputowanie mi ze mam "smutne zycie" bo
        jestem dobrze poinformowany o "perypetiach z lodowka" jest podszyte hipokryzja.

        nie lubie hipokryzji. i walcze z nia , za wolnosc nasza i wasza. hehe. tak o...
        bezinteresownie.

        • baloo1 Re: Moje trzy grosiki 30.10.02, 09:20
          Witam.

          Jot, bedzie nam sie rwala ta pouczajaca dyskusja, bo ostatnio
          strasznie "urealniony" jestem. Ale nic to, do adremu :

          Pewnie znamy inne definicje hipokryzji, a to wszystko za sprawa wielkiej
          ilosci slownikow na rynku. Ja te Wasza "wymiane zdan" odebralem inaczej , i
          chociaz na miejscu ds-a pewnie bym olal calosc, ale nie bardzo sie dziwie
          facetowi, ze po kilkunastu zaczepkach (w tym kilku twoich), odszczeknal sie. W
          dopdatku wzmianka o "nudnym zyciu" jest znacznie ponizej poziomu agresji
          forumowej, ma sie do niej tak jak poranna letnia bryza do sztormu. Natomiast
          nie moge sie oprzec wrazeniu, ze celowo powtorzyles tekst o lodowce, zeby , gdy
          w koncu zainteresowany sie odezwie, przywalic mu czymkolwiek, co bedzie pod
          reka. Tym razem byly to "durny chuj, fagas, frustrat i hipokryta".
          Jak sie to ma do Marka Aureliusza ? Jak sie to ma do Twojego tekstu powyzej, ze
          ci ten londynski "czat-nie czat" nie przeszkadza ? Wydaje mi sie,ze
          przeszkadza, podobnie jak kiedys przeszkadzal wielu osobom "Klub", najpierw
          jako rzekoma "samozwancza elyta", potem jako "zebranie ciotek", teraz dzieje
          sie to z Bis-em. To wszystko przeszkadza i uwiera, to wiem, ale nie wiem
          dlaczego. Ciekawi mnie tez, dlaczego od pewnego czasu nie przeszkadzaja juz
          nikomu spamiarze ,klony i umyslowi onanisci, a wlasnie ludzie w miare normalni,
          gadajacy sobie czasem o pierdolach , czasem o rzeczach powaznych, czasem o
          sprawach sobie tylko znanych z realu (i dlatego moze nudnych dla otoczenia).
          Odnosze wrecz wrazenie, ze od jakiegos czasu rzeczeni spamiarze ciesza sie
          powszechnym szacunkiem i ochrona, jako obroncy wolnosci slowa i takich tam
          roznych. Bardzo to jest ciekawe zjawisko, moim skromnym IMHO ;oD. Calkiem
          spokojnie sobie stukam te refleksyjki, adresujac je do Ciebie i liczac , ze
          dostane powazna odpowiedz.

          Na razie

          Biesniak Waloo
          • jot-23 Re: Moje trzy grosiki 30.10.02, 15:56
            baloo1 napisał:

            > Witam.
            >
            > Jot, bedzie nam sie rwala ta pouczajaca dyskusja, bo ostatnio
            > strasznie "urealniony" jestem. Ale nic to, do adremu :

            ja mam czas, wiec jedyny minus tego , ze zbyt dlugie przerwy moga spowodowac to
            ze zapomne poczatek rozmowy. mam pamiec slaba, ale krotka.
            >
            > Pewnie znamy inne definicje hipokryzji, a to wszystko za sprawa wielkiej
            > ilosci slownikow na rynku.

            hehe, moze sie umowmy, ze dla potrzeb forumowych, odwolujemy sie tylko do
            jednej wersji, ja proponuje dostepny dla wszystkich webowy Webster, ktory
            hipokryzje okresla jako "a feigning to be what one is not".


            > Ja te Wasza "wymiane zdan" odebralem inaczej , i
            > chociaz na miejscu ds-a pewnie bym olal calosc, ale nie bardzo sie dziwie
            > facetowi, ze po kilkunastu zaczepkach (w tym kilku twoich), odszczeknal sie.
            W
            > dopdatku wzmianka o "nudnym zyciu" jest znacznie ponizej poziomu agresji
            > forumowej, ma sie do niej tak jak poranna letnia bryza do sztormu.

            jasne, zgoda... uwazam ze jezeli ktos mnie atakuje (pewnie bedac przekonany ze
            sie faktycznie broni), to moge odpowiedziec srodkami jakie uznam za adekwatne..
            nie sa adekwatne wg ciebie? masz kazde prawo tak twierdzic, i zdaje sie ze
            dlatego mamy te konwersacje, bez chujow zadnych, jak zauwazyles.

            > Natomiast nie moge sie oprzec wrazeniu, ze celowo powtorzyles tekst o
            > lodowce, zeby , gdy w koncu zainteresowany sie odezwie, przywalic mu
            > czymkolwiek, co bedzie pod
            > reka. Tym razem byly to "durny chuj, fagas, frustrat i hipokryta".

            guilty as charged. jedno ale, jest roznica miedzy frustratem a flustratem (nie
            znajdziesz definicji w slowniku, wiec objasniam, flustracja jest to stan
            psychiczny spotykany tylko na forum, fascynujace jest to ze dotyka on
            wszystkich, oprocz wypowiadajacego te slowo w danym momencie).


            > Jak sie to ma do Marka Aureliusza ? Jak sie to ma do Twojego tekstu powyzej
            ze
            > ci ten londynski "czat-nie czat" nie przeszkadza ? Wydaje mi sie,ze
            > przeszkadza.

            trudno mi powiazac aureliusza, jako ze zdecydowanie brak mi dyscypliny aby w
            jakikolwiek sposob moc sie probowac porownywac do faceta. nie zmienia to faktu,
            ze w bardziej refleksyjnych momentach, jest kims kogo naprawde cenie. Ludzie z
            Londynu mi nie przeszkadzaja, sprawa "lodowki" ma znacznie bardziej prozaiczne
            powody, niz domniemany spisek aby "wszystko zniszczyc".


            podobnie jak kiedys przeszkadzal wielu osobom "Klub", najpierw
            > jako rzekoma "samozwancza elyta", potem jako "zebranie ciotek", teraz dzieje
            > sie to z Bis-em. To wszystko przeszkadza i uwiera, to wiem, ale nie wiem
            > dlaczego. Ciekawi mnie tez, dlaczego od pewnego czasu nie przeszkadzaja juz
            > nikomu spamiarze ,klony i umyslowi onanisci, a wlasnie ludzie w miare
            normalni,
            >
            > gadajacy sobie czasem o pierdolach , czasem o rzeczach powaznych, czasem o
            > sprawach sobie tylko znanych z realu (i dlatego moze nudnych dla otoczenia).
            > Odnosze wrecz wrazenie, ze od jakiegos czasu rzeczeni spamiarze ciesza sie
            > powszechnym szacunkiem i ochrona, jako obroncy wolnosci slowa i takich tam
            > roznych. Bardzo to jest ciekawe zjawisko, moim skromnym IMHO ;oD. Calkiem
            > spokojnie sobie stukam te refleksyjki, adresujac je do Ciebie i liczac , ze
            > dostane powazna odpowiedz.
            >
            > Na razie
            >
            > Biesniak Waloo


            wiem o czym mowisz smile nie moge mowic za innych, ale tak jak mowilem wczesniej,
            spamerzy to jest moj wrog #1, to jest to co naprawde zabija te forum. niemniej,
            musze przyznac ze, obserwacja gaduly, ktory jak kombajn kosi wszystkie
            oznaki "normalnosci", jest calkiem amusing... hmmm... mam nadzieje ze forum w
            jakis sposob wyewuluje i obroni sie samo, jezeli nie... to moze nie ma po czym
            plakac? taki darwinizm.

            Trzymaj sie!
            • xurek Re: Moje trzy grosiki 30.10.02, 16:01
              "mam nadzieje ze forum w jakis sposob wyewuluje i obroni sie samo, jezeli
              nie... to moze nie ma po czym plakac? taki darwinizm."

              No i zawsze jescze pozostanie Bis, he he he...

              Reklama dzwignia handlu,

              Xurek zaprasza
            • baloo1 Re: Moje trzy grosiki 30.10.02, 16:52

              OK, Niech bedzie Webster. To moim zdaniem ds nie podpada pod te definicje.
              Co do argumentacji - zostanmy przy swoich IMHO-ach.
              A przy okazji - "flustrat" jest pieknym nabytkiem polszczyzny, za ktory
              nalezalaby sie nagroda (chyba minecie ?);oD

              No i gadamy tak sobie , bez "wyrazow", czasami az sie dziwie, skad ten wzajemny
              immunitet. Bo nie wierze, zeby Cie nie korcilo ;oD Mnie czasem korci, przyznaje
              bez bicia acz ze wstydem ;oD Wtedy dobrze robi zanurzenie sie w realu lub w
              lekturze literatury przepieknej ;oD

              Hmm , obserwacja gaduly i cycopodobnych bywala zabawna jakis czas temu (zima-
              wiosna), gdy wystepowalo toto w dawkach strawnych. Jestem tez pewien, ze to
              wlasnie "styl forumowo-polonijny" przyciagnal tu sporo osob, a nie tylko zadza
              wiedzy Polonusow (tfu, co za slowo)i kandydatow. Ale to bylo kiedys. Bylo i sie
              zmylo. Wiadomo mniej wiecej kiedy tak sie stalo, ale dlaczego, tego nawet
              najstarsi i najmadrzejsi gorale nie wiedza.

              I dzieki , ze nie napisales czegos o wolnosci slowa, bo juz mnie ponosi, gdy o
              tym czytuje. Moim zdaniem, analogia byloby raczej zmudne doprowadzanie Central
              Parku do stanu ponownej uzywalnosci (czytalem, ze podobno sie to udalo -
              prawda to czy falsz ? Jesli prawda, to znaczy ze jest nadzieja).

              Tez mialem kiedys skojarzenia darwinistyczne. Obecnie zauwazam zjawisko dziwne,
              kiedy to srodowisko ewoluuje, aby dostosowac sie do dzialajacych w nim
              zmutowanych gatunkow ;oD I okazalo sie, ze chyba jednak jestem
              zwolennikiem "biodiversity" i to nie dlatego, ze to takie modne. Tylko
              pasozytow nie lubie.

              Trzymam sie i wzajem zycze tego samego.

              Biesniak Waloo

              PS : Zycze dlugich chwil spedzonych sam na sam z Markiem A. Tez go lubie ;oD
      • dsl hejka 29.10.02, 17:57
        > 1) Grosik pierwszy dla Xurka :
        > Zajrzyj do Londynu. Mysle, ze zaskarbilas sobie dozgonna wdziecznosc
        > Londonersow. I niech zyja ludzie o dobrych checiach.

        Spokojnie... przezyjemy. W kazdym razie wyglada, ze jestesmy bezapelacyjnie
        najbardziej popularnym watkiem na Polonii wink))

        > Na forumie mozna sie wiele nauczyc. Dzis byla darmowa lekcja erystyki. Dzieki.

        smile. Wielu z nas tutaj zaglada tutaj wlasnie ze wzgledu na to, ze sie mozna
        duzo nauczyc o ludziach...
    • kretacz Kuraw , ludzie , przestancie sie znecac na DreSem 29.10.02, 17:24
      Toz to tylko wozny.Gosc bez zarzutu - w swojej kategori wagowej.
      • Gość: gadula Danke, Merci, Grazie Siurek! IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 17:54
        Nawet nie wiedzialem, ze bede mial tak aswietna zabawe! A tak na
        marginesie to mysle, ze Ty bys sie tam na tym Spotkaniu swietnie
        nadawala ... hehehe ... nie mow tego mezowi, jak po Ciebie przyjedzie.
        Czy on jest taryfiarzem? To dobry zawod w Szwajcu?
        • mr2 Re: Danke, Merci, Grazie Siurek! 29.10.02, 18:54
          A dlaczego Was ten nasz watek tak irytuje? Jestesmy nudni, bo ogolnie rzecz
          biorac codzienne zycie jest raczej nudne, bo watpie aby Wasze zycia
          przypominaly Eastenders. Jesli tak, to podzielcie sie z nami smile)) Nie znacie
          nas a jednak krytykujecie - a to, ze nie wyzywamy sie nawzajem - no coz
          widocznie nie mamy tkiej potrzeby.Tak jak zostalo napisane, znamy sie rowniez
          poza forum, spotykamy sie i jesli macie na tyle odwagi (bo latwo jest
          krytykowac i wyzywac ludzi, ktorych sie nie zna), to czemu kiedys nie
          przyjdziecie na jedno z naszych "spotkan". Jednak watpie abycie byli az na tyle
          odwazni - a my dla Was pewnie jestesmy za nudni smile)
          • Gość: gadula Re: Danke, Merci, Grazie Siurek! IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 18:58
            A le zeby tam pojsc na takie spotkanie, to trzeba nie tylko odwagi. Trzeba
            miec jaja na swoim miejscu!
          • jot-23 Re: Danke, Merci, Grazie Siurek! 29.10.02, 19:04
            mr2 napisała:

            > A dlaczego Was ten nasz watek tak irytuje? Jestesmy nudni, bo ogolnie rzecz
            > biorac codzienne zycie jest raczej nudne, bo watpie aby Wasze zycia
            > przypominaly Eastenders. Jesli tak, to podzielcie sie z nami smile)) Nie
            znacie
            > nas a jednak krytykujecie - a to, ze nie wyzywamy sie nawzajem - no coz
            > widocznie nie mamy tkiej potrzeby.Tak jak zostalo napisane, znamy sie rowniez
            > poza forum, spotykamy sie i jesli macie na tyle odwagi (bo latwo jest
            > krytykowac i wyzywac ludzi, ktorych sie nie zna), to czemu kiedys nie
            > przyjdziecie na jedno z naszych "spotkan". Jednak watpie abycie byli az na
            tyle
            >
            > odwazni - a my dla Was pewnie jestesmy za nudni smile)

            powinienes dostac pozycje spokesperson waszego klubu. moze wytlumacz DS-owi na
            poczatek ze przypisywanie swoich ulomnosci komus innemu, niekoniecznie musi
            odnosic zamierzony skutek (o ile , dzieki pomocy baloo, chodzi mu o "odwalenie
            sie"). nie wydaje mi sie zeby "krytyka" jak to delikatnie ujales byla
            spowodowana brakiem odwagi. raczej brakiem akcji po prostu, zadnych spiskow tu
            nie ma... tradycyjna bezinteresowna chec polozenia komus. tak jak w dowcipie o
            wilku i zajacu, pamietasz? daj papierosa... z filtrem czy bez? a czemu bez
            czapki. zrodlo wszelkiego zla tkwi w formie tego forum. nie ma trowgi przed
            wymiarem sprawiedliwosci.
            • lolo27 Re: Danke, Merci, Grazie Siurek! 29.10.02, 19:06
              <>siurek....smieciarzu oberwiesz od admina.Jestes juz na forum o forum.
            • mr2 Re: Danke, Merci, Grazie Siurek! 29.10.02, 19:15
              >
              > powinienes dostac pozycje spokesperson waszego klubu.

              Na samym poczatku dziekuje Ci za zmienienie mi plcismile)) ale wiem, to wina
              moich inicjalow.

              nie wydaje mi sie zeby "krytyka" jak to delikatnie ujales byla
              > spowodowana brakiem odwagi. raczej brakiem akcji po prostu, zadnych spiskow
              tu
              > nie ma... tradycyjna bezinteresowna chec polozenia komus.

              No dobrze postaramy sie aby cos na naszym watku poza sprawami lodowkowmi,
              urlopowymi, lyzwiarskimi sie dzialo. Ale musicie byc cierpliwi - nie bedzie
              latwo: old habits die hard smile))

              tak jak w dowcipie o
              > wilku i zajacu, pamietasz? daj papierosa... z filtrem czy bez? a czemu bez
              > czapki.

              Niestety nie znam tego dowcipu....smile))
              • pat3 ?osie daly sie wciagnac 30.10.02, 16:16
                w "dyskusje"
                barany

                a reszta niech u siebie posprzata, zachcialo sie kurwa barbequ
                uwaga:niektore ?osie moga byc wsciekle
          • Gość: paniX Re: Danke, Merci, Grazie Siurek! IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.11.02, 13:55
            mr2 napisała:

            > A dlaczego Was ten nasz watek tak irytuje? Jestesmy nudni, bo ogolnie rzecz
            > biorac codzienne zycie jest raczej nudne, bo watpie aby Wasze zycia
            > przypominaly Eastenders.

            Ehm, chcialam tylko zauwazyc, ze zycie w Eastenders jest CHOLERNIE nudne
            (jezeli miales na myli ten serial), tam jest gorzej niz w zyciu codziennym,
            dlatego ludzie ogladajac ten program czuja ze ich zycie jest lepsze wink
            hyyyyyyy
    • Gość: ds hipokryzja (przypowiastka) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 30.10.02, 16:18
      "- Jak mozna czytac ksiazke telefoniczna? Przeciez mozna umrzec z nudow, strona
      po stronie: nazwisko, adres, telefon; nazwisko, adres, telefon...
      ...
      ...
      - A wiecie, ze na stronie 286, w czwartej linijce koles ma na nazwisko BURAK?
      Co za duren, dlaczego sobie nie zmienil..."

      a taka drobna paralela do jednej z powyzszych wypowiedzi mi sie nasunela... wink

      • komponent Re: hipokryzja (przypowiastka) 25.11.02, 18:39
        Gość portalu: ds napisał:

        > "- Jak mozna czytac ksiazke telefoniczna? Przeciez mozna umrzec z nudow,
        strona
        >
        > po stronie: nazwisko, adres, telefon; nazwisko, adres, telefon...
        > ...
        > ...
        > - A wiecie, ze na stronie 286, w czwartej linijce koles ma na nazwisko BURAK?
        > Co za duren, dlaczego sobie nie zmienil..."
        >
        > a taka drobna paralela do jednej z powyzszych wypowiedzi mi sie nasunela... ;-
        )
        >

        Czy to powyzsze to jest wlasnie ta przypowiastka?
        Daremna!
        Co to ? Od kiedy nie mozna nazywac sie mgrBurak?
        I znowu smiejesz sie nie wiedzac z czego 'mdly szlugu', w czolo sie walnij
        zamiast uzywac slow ktorych nie rozumiesz
        -------------------------------------------------------
        • Gość: ;;; strasznie brzydka dupa IP: *.msns.str.ptd.net 26.11.02, 02:17
          musisz byc strasznie brzydka dupa jak na polke
    • xurkowa Hoch damit! 26.11.02, 03:41
    • newsoftheday notd 002 27.11.02, 19:25

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka