Gość: dorota
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
29.11.02, 13:07
Wracając wieczorem do domu dokonałam niesłychanie niepokojącej obserwacji
dotyczącej sytuacji mężczyzn wpolsce. Po paru (hm) drinkach staramy się
dotrzeć do domów, Blondi i ja. Blondi stara się mnie odwieźć, ale opornie do
idzie. Z Mazowieckiej na Saską Kępę przez... Plac Wilsona? No czemużby nie w
końcu, ale zatrzymują nas panowie policjanci.
Pan Policjant: Proszę dokumenty wozu i prawo jazdy.
Blondi: Nie mam.
Ja: Ale ja mam.
Pan Policjant: Czy panie spożywały alkohol?
Dwie pary oczu "baltic blue" mrugają szybko czarnymi rzęsami: Myyy?
Pan Policjant: To poproszę ze mną do radiowozu.
Blondi: Czy Pan nie widzi, że jesteśmy kobietami? I jest zimno?
Ja: A my jesteśmy w szpilkach.
Blondi: A w ogóle to zgubiłyśmy się.
Ja: I niech Pan lepiej powie jak dojechać na Saską Kępę.
Pan Policjant skrobie się w głowę: No, do Wisłostrady...
Blondi: A nie mógłby Pan nas eskortować? Bo znowu się zgubimy?
Ja: No właśnie, co Pan tu będzie tak stał?
No, jednak nie eskortował. Dojechałyśmy same. Jakoś. W balonik nie
dmuchałyśmy, do radiowozu nie, dokumentów nie pokazałyśmy, i mandatu też nie
było, tylko miłe "Dobranoc i proszę na siebie uważać bo późno i kręcą się
różni".
A mężczyźni dmuchają (w baloniki), płacą i wysiadają do radiowozu (nawet, a
szczególnie jeśli są w szilkach. Są więc dyskryminowani, a co gorsza robieni
w balona, omamiani i zmuszani do dziwnych rzeczy. Nie mogą wykonywać swoich
obowiązków bo brużdżą im różne takie z czarnymi rzęsami, czerwonymi pazurkami
i w szpilkach. Mandatów ani za kawę to one nie płacą. Papierosa to sobie taka
sama nie zapali, drzwi nie otworzy, opony nie zmieni. Skandal i ściema. I
dyskryminują, nie traktują równo, a łysi-nie, fajtłapy-też nie, jąkały-nie, i
do jednych powłóczyste spojrzenia a innym szpilką na but. Grupa
najbezczelniejszych prowadzi też segregację rasową, że Murzyn nie, Arab nie,
skośny nie, Ruski nie, i wiekową (gówniarz nie, stary nie). Granda na skalę
światową, a co na to Unia, co nato NATO, a polityczna poprawność, a równość,
gdzie? Trzeba z tym coś natychmiast zrobić, zabronić, zadekretować. Kręcenie
tyłkiem - 5 lat pierdla, spod rzęs spojrzenie, to zależy, może być nawet i 10
lat, rozcięcie w spódnicy - rok za każdy centymetr, pół roku za każdy
czerwony paznokieć. Szpilki wszystkie zostaną publicznie spalone na głównych
placach miast wojewódzkich.
Panowie emigranci. Nie bądźcie obojętni na krzywdę swoich spolski braci.
Wspierajcie ich w tej trudnej lecz ambitnej drodze emancypacji od ucisku i
brutalnego terroru, w tej podróży ku PRAWDZIE RÓWNOŚCI I POLITYCZNEJ
POPRAWNOŚĆI.