Dodaj do ulubionych

Swiateczna awantura! PG

05.12.02, 19:32
Zawod awanturnika-polarnika pelen jest pulapek i sidel emocjonalnych, ktore
twardym cierniem wbijaja sie w delikatna tkanke mojej egzystencji, kaleczac i
drapiac zabliznijace sie rany jak pazury suki z piekla rodem. Jako ze mi sie
do nie podoba ja %&^&% postanowil oddac sie terapi, w szczegolnosci
tworczosci sielskiej i kamforowej dla dzieci. Pozatym to obiecalem kiedys
historie o milosci jamnika i dingo, z jamnika zrobielem mala dziewczynke z
dingo kota, ale pies tez wystapi tylko w roli drugoplanowej. O milosci nic
nie bedzie bo to chujowy TEMA!

Szanowni PANSTWO! KOZA_Z_NOSA i synowie [motion pictures] przedstawia:

Giermo_Gidroz - "Swiateczna Awantura" rated PG.


Za siedmioma strefami zmiany czasu, za siedmioma hubami miedzykontynentalnej
linii lotniczej, za siedmioma odgornie usatlonymi granicami ubustwa zyla
sobie mala dziewczynka o imienu Julia. Julia calkiem niedawno przeprowadzila
sie wraz z rodzicami z tuiteraz do miejsca za siedmiome tymi wszystkim
przedtem wypowiedzianymi rzeczami, ktore tak naprwde nie maja zdengo
znaczenia dla Juli i naszego opowiadania. Choc wlasciwie to te wszystkie
miary odleglosci maja znaczenie dla sprawy kota. Zapytacie: jakiego kota?
Oczywiscie nie jakiegos tam kota w butach tylko zwyczjnego pregowatego kota
Apoloniusza, ukochanego kota Juli (choc to wlasciwie zle zabrzmialo to jasne
ze kot byl kochany prze Julie tylko ze on nie byl jej tylko swoj). Wracajc do
sprawy kota. Kot mianowicie ze wzgledow zdorwotno-klimatycznych musial
pozostac wraz z rownierz ukochanymi dziadkami Juli, ktorzy byli (w
odruznieniu od kota) wlasnoscia Juli, czego chyba nie trzeba tlumaczyc, bo
nawet najmniejszy berbec wie ze dziadkowie nie posiadaj nawet odrobiny kociej
niezaleznosci i autonomi. Julia bylo bardzo smutno zyc sobie tak samotnie,
nie calkiem samotnie ale bardziej samotnie niz zyla sobie tuiteraz z
dziadkami i kotem. Radzila sobie jednak z tym dzielnie tym bardziej ze
mamusia Juli wspierala ta dzielnosc wielka iloscia smakolykow, stosami
zabawek, przytulaniem, spiewaniem i bardzo ciekawymi opowiadaniami o swoich
przygodach z czasow kiedy byla mala dziewczynka jak Julia i poznawal swiat w
towarzystwie swojego kota, pra dziadka w/w Apoloniusza. Wytrwala odwaga
naszej malej znajomej dziewczynki wystawiona zostala jednak na probe, ktorej
nie miala szansy wytrzymac nie tylko dzielnosc malej nie doroslej jeszcze
osoby ale nawet pewnosc siebie powaznego pieciolatka. Stalo sie to pewnego
snierznego grydniowego ranka, tak miedzy nami to stalo sie to poprzedniego
snierznego grodniowego wieczory, kiedy Julia smacznie spal wtulona w cieply i
miekki rozowy kocyk. W domu rodzicow Juli pojawilo sie nowe niesamowite cos!
Zajelo honorowe miejsce w salonie. Rozparlo sie bezczelnie na terenie
zarezerwowanym dotad dla fotela Taty i jeszcze kilu innych sprzetow, ktore
Julia znala tylko z nazwy i nie rozumial ich zastosowania. Zielony,
kszaczasty, szeleszczacy, szumiaco-pachnaocy przybysz wystrojnu byl w
najpieknijsze swiecidelka, kule, cukiery, swieczki, wstarzki, lancuchy i
tysiace innych przedmiotow, ktorych Julia nie potrafila a moze zapomnila z
zachwytu nazwac. Rozumiecie wiec sami ze mala dziewczynka pozbawiona pomocy
kota wpadla w panike a dokladniej mowiac zrozumiala ze czas najwyzszy
przestac byc dzielnym. Pobiegla predko do telefonu i wykrecila numer komury
kota. Na jej nieszczescie Apu (bo tak Julia nazywala kota) nie byl aktualmnie
uchwytny i z sluchwaki dobiegl dzwiek automatycznej odpowiedzie "Mia miaau
maiiuua auau wree", co (dla tych ktorzy nie znaja kociego tak dobrze jak
Julia) tlumaczyc mozna - "nie ma ma mnie tu - you know what to do".


[Czy bedzie ciag dalszy?]
Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: Swiateczna awantura! PG 06.12.02, 03:02
      przednia historia....
      Mam nadzieje , ze natchnienie dotrzyma...
    • _narval_ Re: Swiateczna awantura! PG 06.12.02, 15:46
      Miszel, ile cie trzeba cenic, ten tylko sie dowie
      Kto czyta farmazony Twoje!!

      Twoja wierna fanka , urzeczona glebia literacka, cudem nad kompem, bezkresnym
      talentem, bezglosem wielbicieli czekajacych z zapartym tchem na dalszy ciag
      przygod...tej mrozacej krew w zylach, kamforowej storiismile)

      no to stuku-puku w klawisza; ja cie czytam!

      • karelia Re: Swiateczna awantura! PG 06.12.02, 16:17
        narval, troche godnosci, przestan sie podlizywac-)))))))))ja osobiscie nie mam
        sily czytac, sorryyy, zmeczonam w trupasad(((
        • _narval_ Re: Swiateczna awantura! PG 06.12.02, 16:30
          Kara, tylko poetycka duszka dotrze do glebi filozoficznej tak wysmienitych
          tekstow, jakie tworzy Miszel!smile)

          Miszel, Ty pisz a ja bede slawic imie Twoje!
          Nie boj zaby!smile)
    • jan.kran Re: hop (ntxt) 08.12.02, 12:55
    • biala& Re: Swiateczna awantura! PG 08.12.02, 15:14
      tak .......... najpierw wampy z czerwonymi pazurami
      ... a teraz mala, przerazona dziewczynka wink

      • Gość: --Michal BABSKA! IP: *.client.attbi.com 08.12.02, 16:19
        To dla dzieci mialo BYC!
        • Gość: --Michal Przepraszam Szanowne Zebranie! IP: *.client.attbi.com 08.12.02, 16:28
          Poprsotu nie moge pisac w lykend bo to moj czas n picie kraku i palenie vodki.
      • Gość: --Michal Nie wampy! IP: *.client.attbi.com 08.12.02, 20:39
        Mam nadziej ze mnie J, lepiej zrozumial niz Ty. Bo bedzie skandal na lotnisku,
        i ciekawe czy ten watek skasowali.
    • Gość: --Michal Kangorzy incydent i niezwyczajnosc kota. PG IP: *.client.attbi.com 08.12.02, 19:18
      Kangorzy incydent i niezwyczajnosc kota.

      Nalezy sie wam kochani male wyjasnienie dotyczace zwyczajnosci kota, polenilem
      blad ktory w innych okolicznosciach kosztowal by mnie bardzo drogo
      (porownywalny jedynie z gafa jakiej dopuscil kangor Ted, choc on na swoje
      usprawiedliwienie ma fakt iz byl oduzony zawrotna iloscia cukru wyssanego z
      czciny cukrowej ktora linia Quantas podaje swoim pasazera - i nie mowcie
      ze ni podaje bo mogla by) piszac ze Apu jest zwyczajny mialem na mysli ze nie
      jest jakims ekscentykiem przechadzajacym sie po miescie w butach z cholewami
      podczas gdy reszta jego osoby okryta jest absolutnie niczym poza gestym
      pregowanym futrem. Mysle ze zagmatwalem sie juz dostateczni, wiec pozwole sobie
      wrocic do domu rodzicow Juli, gdzie nasza mala znajoma z wrazeni i przerazeni
      popelnia blad odkladajac sluchawke i nie zostawiajac zadnej wiadomosci
      w autmatycznej poczcie glosowej swego drogiego przyjaciela. Julia bedac mala
      lecz bardzo rezolutna osoba nie marnowala ani minutki jeczac i nazekaja na
      swoje beznadziejne polozeni, ktore w rzeczywistosci nie bylo tak tragiczne jak
      sie jej wydawalo. Tylko kto z was nie bylby choc odrobine przerazony obecnosci
      w waszym przytulnym, bezpiecznym, pelnym zapachu rodzicow domu, zielonego
      krzaczastego potwora szczezacego sie w szkaradnym szyderczym usmiechu zimnych
      ogni i elektrycznych swiec? No wlasnie nikt. Julia bedac czlowiekiem, ktory
      po kaszmirowy swetr uda sie prosto do kaszmiru, spakowal latarke, zapalki i
      zapas zywnosci do swojego trojkolwego rozwego rowerka, z zabawnymy rowniez
      rozowymi pomponami przy kierownicy i udala sie czym-predzej do pobliskiego
      urzedu pocztowego aby nadac telegram o najwyzszyn proirytecie, ktory nadaje sie
      telegram wysylanym przez koronowane glowy i nie wyslanym byle gdzie tylko do
      innych koronowanych glow. Nie wdajac sie wszczegoly tej krotkiej podorzy, w
      ktorej nie wydazylo sie nic ciekawego gdyz Julia jest wysmienitym kierowca,
      czego mogliscie sie domyslic juz po wyborze pojazdu jakiego dokonal. Wiec nie
      wdajac sie w szczegoly mala odrobine przerazona dziewczynka nadala telegram o
      najwyzszym priorytecie i nastepujacej tresci:
      APU<stop>POMOCYPOMOCYPOMOCY<stop>JULIA<stop>. Dla osobo mniej
      zorientowanych w etykiecie dotyczacej telegramow o najwyzszym priorytecie,
      dziwne moze wydac sie trzykrotne potorzenie slow na P, lecz jezeli sie nad tym
      zastanowic odrobine sprawa wyda sie oczywista. Powtorzenie trykrotne nadaje
      wiadomosci dostateczny ladunek emocjonaly, ale nie brzmi tan bardzo
      rozpatrzliwie jak powtorzenie czterokrotne, ktore jest niczym wicej niz
      przestraszonym wyciem malego gryzonia!

      [no i moja coreczka zasnel - nie bede dalej opowiadal bo jakby to wygladalo ze
      wy dowiedzieliscie sie przed nia? HA? wygladalo by glupio i nieodpowiedzialnie]
      • Gość: narval Re: Kangorzy incydent i niezwyczajnosc kota. PG IP: *.abo.wanadoo.fr 08.12.02, 20:27
        Miszel! Jestes nieoceniony! Twojego piora cykl bajdorzenia do poduszki dla
        malej Juluski, to istny forowy bestsellersmile)
        Teraz to juz z sakralnym uteskieniem bede czekac na chwile, kiedy to ta
        malutka panienka bedzie szla w pielesze, a Ty bujal w oblokach i kombinowal te
        cudowna storie rynnowego kocura (czy kotki?)!

        scena tej opuszczonej panienki bez zapalek, bez czerwonego kapturka, nawet bez
        dzielnych olbrzymow zwanych popularnie krasnalami, bez tak waznego elementu
        jakim jest wrzeciono, bez balu, bez pantofelka, bez budzika co wybija
        polnoc ...bez tych wszystkich gifts'ow wionie tajemniczoscia, mlistoscia i
        jest somnambuliczna, to z miejsca widac medytacje transcedentalna...

        wasc Miszelu, mam pytanko, czy srodki odurzajace sa stymulatorem waszej
        literackiej plodnosci?

        fanka nad fankamismile))


        • Gość: --Michal Narval nie bajeruj mnie bo ja jestem kuloodporny. IP: *.client.attbi.com 08.12.02, 20:38
          To jak bedzie z tym niezobowiazujacym seksem w ramach uwielbienia? A na drugie
          pytanie to KRAK.
          • Gość: narval Re: Narval nie bajeruj mnie bo ja jestem kuloodpo IP: *.abo.wanadoo.fr 08.12.02, 21:14
            Miszel od tego postu zamieniam sie w stalaktyt lodowy!!
            Twoj pancerz Cie wysmienicie obronil!smile))
            Mozesz byc mu przewdzieczny!

            z bolem w secu i lzami w oczach ... à la prochainesmile))
    • Gość: Albertine zastanawiajace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.02, 21:31
      Opowiesc jak kazda bajka, jest inna z wierzchu niz pod spodem. Z pozoru slodko,
      ten rozowy kocyk, ale pod powierzchnia niepokojace. Cos brakuje tu i tam,
      dlaczego znalezli sie wszyscy na tym odludziu Julia i rodzice, i jej calkowita
      w tym wszystkim samotnosc, bo rodzicow przeciez nie ma, kota nie ma, dziadkow
      nie ma, nikogo nie ma akurat gdy sa potrzebni. I czym jest jest zielony gosc,
      wspanialym prezentem czy potworem?

      Albertine disparue
      • Gość: --Michal Nie szturchac bo ugryze! no txt IP: *.client.attbi.com 08.12.02, 22:51
    • xurek Gdzie reszta? 09.12.02, 10:26
      Giermo, chyba rozumiesz sam, ze nie moge zaczac opowiadac do poduszki
      nieskonczonej bajki? To skonczylo by sie tragedia!
      Wiec prosze, pisz dalej, zeby mi do gwiazdki byla kompletna i miala plente i
      moral, jezeli mozesz to wplec jeszcze koniecznie karuzele i lwa (bardzo sa
      ostatnio w modzie). A ja juz ide powoli plesc te warkoczyki i szukac scannera.

      Xurek
    • xurek gdzie czesc dalsza? ntxt 10.12.02, 16:41
      • Gość: --Michal Sprawe zglosilem instancja! IP: *.tiaa-cref.org 10.12.02, 18:21
        Wyglada na porwanie lub ucieczke z wlamaniem. Dam znac zaraz jak sie dowiem
        gdzie reszta.
        • jot-23 Re: Sprawe zglosilem instancja! 10.12.02, 18:35
          Gość portalu: --Michal napisał(a):

          > Wyglada na porwanie lub ucieczke z wlamaniem. Dam znac zaraz jak sie dowiem
          > gdzie reszta.

          jestem niemal pewien ze kryje sie za tym Apul Madeek.
    • giermo_gidroz Rozterki przybysza potwora 10.12.02, 19:02
      Tymczasem w domu opuszczonym przez rodzicow i Julie przybysz/potwor tonal w
      ponurych rozwazaniach co zrobil zle, czym obrazil te mala bystra osobe az tak,
      ze odjechala z gniewnym furkotem rozowych pomponow w pospiechu wskazujacym na
      chyba wielka irytacje? Zaszelscil frasobliwie wszystkim zielonymi pachnacymi
      swoimi czesciami az zabrzeczaly srebrne i zlote ozdoby. Poddal sam siebie
      szybkiej wnikliwej inspekcji i wszystko wydalo mu sie bez zarzutu, nie darmo w
      szkolce otrzymal swiadectwo z potrojnym paskiem, oczywiscie zielonym. Pachnal,
      sterczal i zielenil się na X+ co stanowi note najwyzsza w stosowana w szkolce,
      zreszta wedlug innych systemow tez miescil sie zawsze w gornym 1% z wyjatkiem
      normatywow unijnych, co wlasciwie napawalo go swoista duma, gdyz slyna one z
      tego ze promuja bylejakosc. Myslal nawet o tym aby dac sobie wytatuowac na
      konarze ZERO ISO lecz jednak pomysl z niejakim zalem odrzucil jako zbyt
      powiedzmy plebejski. Wiec co, dlaczego zamiast oczekiwanych okrzykow radosci i
      zachwytu w szeroko otwartych niebieskich oczach (w takich oczach najlepiej
      odbijaja się srebrno zlote swiatelka, dokladnie takie jakie mial na sobie),
      dlaczego zamiast tego wszystkiego tkwil tu teraz jak oslupiala tuja w zle
      zaprojektowanym ogrodzie? I z tego zmartwienia, wstyd powiedziec, ale oklapl,
      no oklapl po prostu, tylko troche, nic czego nie moglaby odwrocic szybka akacja
      reanimacyjna z miska wody i otwarciem okna, no ale oklapl, byc moze chwilowo,
      lecz jednak. I w oklaplym oslupieniu trwal
      • xurek jak tak dalej pojdzie, 10.12.02, 19:06
        to dziecko stanie sie mezczyzna, zanim skonczysz. Ale tak na wypadek, gdybym
        sie mylila, co znaczy ZERO ISO (strasznie glupio nie umiec odpowiedziec na
        pytanie dwulatka)? Pomijajac slimacze tempo bajka znacznie lepsza, niz Twoje
        proby erotyczne, by nie powiedziec bardzo ladna.

        Xurek z nadzieja, ze w przyszlym roku dojdzie do pointy...
        • Gość: --Michal Udzielam nagany! IP: *.tiaa-cref.org 10.12.02, 20:41
          WIESZ ZA CO!
          • xurek nie wiem za co, 11.12.02, 10:14
            a poza tym co to za glupi koniec? Myslisz ze sie tym zadowoli jakiekolwiek
            dziecko przy zdrowych zmyslach? Cos mam wrazenie, ze ten porzadny koniec
            zachowales dla swojej pociechy, a nas tutaj chcesz zbyc byle czym! To jest nie
            fair, nieladnie, niepoprawnie, niekolezensko i w ogole nie zasluguje na zadne
            rude warkoczyki, nie mowiac juz o tinted glasses albo innych takich.

            Kot zginal! Ale latwizna! Phi! TAKI kot nie mogl zgniac, kot ZAWSZE spada na
            cztery lapy, a jakbys czytal Bisa tobys dawno o tym wiedzial!
            Spisek! Rozpowszechnianie falszywych informacji! Typisch Polonia Prim

            Xurek rozczarowany
        • _narval_ III Ksiega - 101% kiczu! 10.12.02, 21:16
          od tej chwili juz bezceremonialnie jako przedni krytyk tej brukowej
          tworczosci, stwierdzam ze autor utozsamiajacy sie z narratorem babra sie w
          dlugich i niestrawnych opisach, ze 'medium' jego 'tworczosci', dawno ducha
          wyzionelo i niech pan klepibajcarz, wreszcie zacznie rozwijac watek i
          opowiadac niestworzone historie , bo to wszystko tylko rojace sie
          imponderabilia ... kiedy sie rozpocznie ta gra o wysoka stawke, w stylu ...
          wiadomo kogosmile))

          chlodne uszanowanie i uklony dla wiadomo kogo
    • Gość: --Michal KONIEC IP: *.client.attbi.com 11.12.02, 03:54
      Kot zginal w katastrofie lotniczej. Przyniesli Juli jego zwloki w stalowej
      rurze. Zielonego potfora porabali i spalili wkominku. Julia dorosla i zostal
      ksiegowa a swoim dziecia kupila PSA.
      • Gość: narval Prawdziwa historia kota Apoloniusza! IP: *.abo.wanadoo.fr 11.12.02, 14:06
        w tym o ilez waznym watku chcialam doniesc, ze ... pregowaty kot
        Apoloniusz, ukochany kot Juli ... zginal tragiczna smiercia kota, jako agent
        extra - super - special, jego historia zostala ze wszech stron okrojona, a jak
        ostatnie wiesci CNN donosza, owyz kot, byl aktywnym dzialaczem siatki 'al
        Qaïda a nawet i o Mossadowcow tysh sie ocieral i miolil; swoje nauki
        koraniczno-kalasznikowe, ale i nie tylko, pobieral w metropoloterroryzmie!
        Szkoda tuszu w kompie na opowiadanie jego Curriculum vitae, bo jak wam
        wiadomo, tragiczny los go spotkal! Spedziwszy nieprzespane noce na
        intensywnych treningach przy "Super Mario uczy sie lotnictwa", skonczyl jako
        pokretacz korbka, przy zapalaniu silnika Concorda Super Sonika; awansowal na
        tragarza walich i kuferkow Vitton'a, i pewnego slonecznego dnia wpadl w guet-
        apens jednej z tych skrzyn, w ktorej znajdowal sie mityczny potwor, ktory tez
        skonczyl tragicznie zycie w plomieniach pieca, na ktorym to Julcia wygrzewala
        swoje gnaty; powrocmy do Apoloniusza! Otoz! kiedy okazja sie przydarzyla aby
        na gape, albo na krzywy ryj, wyruszyc do Julki, nie wahal sie, ani przez
        sekunde! W ladowni aeroplanu - Zeppelin'a wlozyl kagulke na swoj koci lebek i
        jako Batman zterroryzowal pasagerow! Problem, ze w tym czasie ten owalny stwor
        otarl sie o iceberga i dalszy ciag ... wszyscy juz znacie!
        Jako info. z ostatniej chwili ujawnie, ze Apoloniusz wraz z Jackiem, sa na
        tropie tego cudownego blekitnego diamentu, ktory starzejaca sie Roz wrzucila
        do wody -pluf! Ich wiernym powiernikiem jest Jonasz, ktory niestety nadal tkwi
        w spasionym brzuszku wieloryba! Oczywiscie z ostatnich danych kapitana
        Cousteau plywajacego na statku Calypso, i wpieniajacego plawice ryb, wiadomo,
        ze to jest kaszalot, stad nasi dzielni bohaterowie, zapuszczaja sie w pulchnym
        brzuchu kaszalota w abyssy morskie, gdzie walcza z olbrzymimi kalamarami!

        Takze panie dzieju Miszelu! duch dzielnego kota Apoloniusza jest nadal z nami!

        Amen
    • giermo_gidroz Puenta czyli nauczka. PG 11.12.02, 16:26
      Motywuje mnie krytyka tylko konstruktywan czyli balwochwalcze uwielbienie i
      propozycj seksu koniecni niezobowiazujacego, analizami sie brzydze, nasladowcy
      i podszywacze oryginalu nie doscigna i tak, to tylko popluczyny marne.
      Nastepnym razem stosowac sie, swoi ponaglenia zachowac dla siebie.
      • Gość: narval Re: Puenta czyli nauczka. phi:)) IP: *.abo.wanadoo.fr 11.12.02, 17:51
        Miszel, no to ja zastosuje na sobe psychohorror, zagladne w najdalsze zakatki
        jazni, przepenetruje te mroczne rewiry, i jak juz bede ofiara
        sadomazochistycznych praktyk, to gogawarim o tym sexie niezobowiazujacymsmile)

        ale wtedy to bedzie mnie mozna czytac tylko na oslej lawiesmile))
      • Gość: --Michal Tak latwo sie nie uda. IP: *.client.attbi.com 23.12.02, 02:01
        Byl wrzask, narzekanie, pogruszki i wyzywanie ojca od glupich mookow, ugiac
        sie trzeba. Wiec klamalem koniec byl calkiiem inny. A jaki o tym pozniej.
        • Gość: --Michal Wakacje pelne nienawisci PG. IP: *.tiaa-cref.org 30.12.02, 17:07
          W tym samym czasie, znaczczy w czasie zaraz po tym jak mala Julia nadala
          pocztowe wezwanie, ktory to w/w czas dla ulatwienia znany jest
          rowniez jako czas nastepny, aby sie nie mylil z czasme tym samym lecz
          zaistnialym w innym miejscu. Kot Apu zazywal kapieli slonecznych na lezaku
          plazowym bedacym niewatpliwym fragmentem integralnym Riviery, jakie Rivieru to
          nie niestety nienalezy do tego opowiadania, jezlie jadnak komu zalezy na tej
          informacji to namietni czytelnicy przewdnikow turystycznych sa wstanie wymienic
          conajmniej 15 roznorakich rivier, wiec zapytajcie jednego z nich i wstawcie
          sobie swoja ulubiona Rivier. Kazda riviera jednkoz sklada sie zasadniczo z
          lezka, plaz, szumu morza oraz srodka oduzajacego w postaci dlugonogiej lub
          plynnej. Apu jako emerytowany oficer jej krolewskiej mosci, brzydzil sie
          wszelkim odurzeniem jak rownierz dobrym gustem i lezac na lezeku cmil parszywe
          cygaro zwiniete nie gdzie indziej tylko w republice dominikany. Popijajac mlego
          szynszyla, ktore jest o wiele bardziej obrzydliwe niz najpaskudinesza szkocka,
          a przy tym nie prowadzi do odurzenia, co jest bardzo wazne gdyz jak juz wiecie
          Apu pogardzal wszelakimi formami oduzenia, i nad alkochol bardziej nienawidzil
          tylko obelsnych wlochatych samcaw wylegujacych sie na sloncu i sycacych wzrok
          nagoscia przechodni rodzaju przeciwnego. Kiedy Apu spedzal tak bardzo zasluzone
          wakacje pelne nienawisci i zgoszknienia, ktore tak naprawde nie byly pelne
          nienawisci i zgoszknienia tylko tesknoty za swoja mala przyjaciulka. Wiec kiedy
          spedzal tak wakacje pelne nienawisci, wygrzewajac na sloncu swoje obolale i
          wielokrotnie zlamane kosci, rozlegl sie dzwiek trabki i na plaze z szelestem
          kopyt wpadl poslaniec dosiadajacy wielblada, poslaniec czego mozecie sie
          domyslic odziany byl w mundur kaprala poczty o najwyzszym priorytecie. Kapral
          pocztowy zeskoczyl (ziejac bez opamietani) z wielblada, podal apoloniuszowi
          telegram i wyzional ducha! Nie martwcie sie o niego droge dzieci, gdyz wiernie
          przez lat 105 sluzyl poczcie o najwyzszym prioryteci i jego biedny umeczony
          duch wprost po wyzionieciu trafil na pocztowe pola elizejskie gdzie pedzi zycie
          po zyciu, w szczesliwosci wsord innych waznych oficieli poczty rozprawiajac o
          przesylakch. Apu nie zwracajac najmniejszej uwagi na smierc pocztowca, gdyz jak
          kozady kot widzial ze duch pocztowca udal sie na zasluzony odpoczynek, zlamal
          pieczec na telegramie, rozsuplala czerwone wstaszki i czym predzej udal sie w
          strone parkingu, nie otwierajac dzwi wskoczyl do swojego czerwonego lsniacego
          niklem samochodu, co bylo tym latwiejsze ze samochod nie posiadal dachu i
          popedzil na lotnisko a dokladniej hab interkontynentalny, moze was kochani
          dziwic ze nasz futrzasty przyjaciel nie spakowal nawet szczoteczki do zebow,
          nic bardziej blednego, jedna z podstawowych wlasciwosci Apu to
          zawszespakowanosc na kazda okazje, co pozwala mu podejmowac najsmielsze i
          najszybsze decyzje w sytuacjach awaryjnych, a taka wlasnie miala miejsce, czy
          ktos swas mialby glowe do pakowania kiedy najdrozszy przyjaciel wzywa pomocy.
          Tak myslalem.


          • emre_baran Na kanapke sie nie nada! 06.01.03, 01:13
            Na czapke tez nie ta wyleniala lykowata karykatura, moze bedzie zupa, albo
            onuce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka