polonus5
21.04.06, 20:57
1.NIEMCY
Choć Niemcy mają najbardziej rozbudowaną sieć autostrad w Europie, poruszać
się po tym kraju wcale nie jest łatwo.
Jazdę utrudniają korki i ciągłe przebudowy, zaś niemieccy kierowcy jeżdżą
agresywnie, zwłaszcza gdy widzą na trasie obcokrajowca. Jeśli więc chcesz
przejechać przez Niemcy szybko, unikając zatorów, najlepiej wybiesz się w
podróż nocą. Podróżowania po Niemczech lepiej unikać w poniedziałki w
godzinach przedpołudniowych oraz w piątki po południu ze względu na dojazdy i
powroty z pracy. Korki można ominąć, zjeżdżając z autostrady. Przy każdym
zjeździe ustawiona jest mała tabliczka - "U" z numerem objazdu, który
prowadzi do następnego wjazdu na autostradę.
2.FRANCJA
Po Francji podróżuje się bardzo wygodnie, ale niestety drogo.
Tamtejsze autostrady należą do najdroższych w Europie - przejazd ze wschodu
na zachód może kosztować nawet 80 euro w jedną stronę! Warto więc rozejrzeć
się za alternatywną trasą. Na szczęście we Francji jest dobrze rozbudowana
sieć dróg krajowych - tzw. nacjonalki biegną mniej więcej wzdłuż autostrad.
Podróżuje się nimi wolniej, bo prowadzą przez tereny zabudowane. Ale jeśli
się nie śpieszysz, wybierając boczne drogi, zaszczędzisz sporo pieniędzy. I
jeszcze będziesz miał okazję zobaczyć to wszystko, czego nie widać z arterii
komunikacyjnej.
3.PORTUGALIA
Większość zachowań i zwyczajów portugalskich kierowców odpowiada tym z
Hiszpanii.
Autostrady są płatne, dobrze rozbudowane i mało uczęszczane, natomiast boczne
drogi - raczej przepełnione, szczególnie te, które prowadzą do granicy z
Hiszpanią. Portugalczycy po Lizbonie poruszają się powoli - wszyscy trąbią,
nikt nie jedzie.
4.HISZPANIA
Jadąc do Hiszpanii, pamiętaj o drugim trójkącie ostrzegawczym.
Podczas awarii samochodu kierowca musi ustawić trójkąt nie tylko z tyłu, ale
także przed pojazdem. Przy rutynowej kontroli za brak dwóch trójkątów można
otrzymać mandat w wysokości co najmniej 50 euro.
Na granicy z Francją właściwie nie ma kontroli paszportowych czy celnych.
Jednak charakterystyczne dla Hiszpanii jest to, że kilka kilometrów za
przejściem granicznym specjalne jednostki policyjne ustawiają blokadę, gdzie
dokładnie kontrolują zatrzymywane wyrywkowo auta.
Tankowanie w nocy na niektórych stacjach autostradowych odbywa się wyłącznie
po zapłaceniu kaucji (z podobną praktyką możesz się spotkać także w innych
krajach zachodniej Europy). Pracownik odblokuje dystrybutor dopiero po
pobraniu np. 50 euro. Jeśli zatankujesz za mniejszą kwotę, dostaniesz
oczywiście resztę. Pamiętaj, że w Hiszpanii poza głównymi drogami jest bardzo
niewiele stacji czynnych 24 godziny na dobę.
5.WŁOCHY
Po Italii albo podróżuje się bardzo dobrze, albo zupełnie nie można się do
tego przyzwyczaić.
Włosi zaliczają się do najlepszych kierowców Europy. Kiedy chcą, jeżdżą
szybko i pewnie. Jednak wszystko zmienia się poza autostradą. Im dalej na
południe, tym większy chaos na drogach. Tam, gdzie powinien zmieścić się pod
sygnalizatorem tylko jeden rząd aut, ustawiają się co najmniej dwa. Nierzadko
Włosi ignorują czerwone światła oraz szykany zwiększające bezpieczeństwo,
jednak do poważnych kolizji nie dochodzi często.
Po włoskich autostradach jeździ się bardzo płynnie i szybko. Dozwolona
prędkość to przeważnie 130 km/h (na niektórych odcinkach dróg trzypasmowych
limit podwyższono do 150 km/h). Pamiętaj, że niezależnie od pory dnia i roku
jadąc we Włoszech po autostradzie, musisz mieć włączone światła.
W dużych miastach uważaj, gdzie parkujesz. Szczególnie chętnie karane, a
nawet wywożone na policyjne parkingi, są auta turystów.
6.SZWAJCARIA
Dozwolona prędkość na szwajcarskiej autostradzie wynosi 120 km/h.
Policja jest bezwzględna i wyczulona nawet na najmniejsze wykroczenia.
Patrole z radarami często ustawiają się przy tunelach i w miejscach
ograniczenia prędkości. Jeżeli łamiesz przepisy, może się zdarzyć, że jadący
za tobą Szwajcar zadzwoni z telefonu komórkowego na policję.
Po Szwajcarii najlepiej poruszać się autostradami, szczególnie jeśli jedziesz
tranzytem. Aby to było możliwe, musisz wykupić winietę. Niestety, dostępne są
tylko roczne karnety na przejazd autostradą. Trzeba więc zapłacić 25 euro za
rok kalendarzowy.
7.AUSTRIA
Podróżowanie po Austrii to przede wszystkim niekończące się opłaty.
Płacisz za wszystko: za przejazd autostradą (winiety tygodniowe, miesięczne,
roczne), tunelem, mostem, wreszcie za przejazd wyznaczonymi odcinkami dróg,
np. przez przełęcz Brener. Na podróż przez ten kraj trzeba więc przeznaczyć
specjalną pulę pieniędzy. Z żandarmami lepiej nie zadzieraj. Austriacka
policja jest bardzo nieprzyjemna, szczególnie surowo obchodzi się z
turystami. Musisz więc uważać, żeby nie parkować w niedozwolonych miejscach,
nie przekraczać limitów prędkości, nie łamać zakazu wyprzedzania, ani nie
przejeżdżać ciągłej linii. Uwaga! Policjant w Austrii nie potrzebuje radaru,
aby wystawić mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości. Szybkość może
oszacować... "na oko".
8.CHORWACJA
Nie lekceważ znaków drogowych!
Traktuj poważnie zwłaszcza znaki na górskich "serpentynach", gdzie prawie nie
ma pobocza. Jeśli widzisz nakaz ograniczenia prędkości do 50 km/h lub
informację o ostrym zakręcie - zwolnij. Przełęcze pełne są spalonych wraków
aut, które spadły w przepaść. Podobno policja ich nie usuwa, by ostrzegały
turystów.
Drogi są lepsze niż w Polsce, chociaż daleko im do standardów
zachodnioeuropejskich.
serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,50562,1536309.html