Dodaj do ulubionych

PESEL dla Polonusa

IP: 207.61.17.* 12.02.03, 22:16
PESEL dla polonusa

Wydłużył się czas wyrabiania dokumentów dla osób mieszkających za granicą
(INF. WŁ.) Kanadyjska Polonia protestuje przeciwko zmianom przepisów
paszportowych wprowadzonych przez władze Rzeczpospolitej. Od 1 stycznia
wydłużył się czas wyrabiania nowych dokumentów dla osób mieszkających za
granicą, które nie miały dotąd numeru PESEL. To ograniczy nasze kontakty z
krajem - twierdzą Polacy zza oceanu.

Od nowego roku nie można już, jak w latach poprzednich, drukować polskich
paszportów za granicą. Wszystkie książeczki przygotowywane są w Ministerstwie
Spraw Zagranicznych i Administracji w Warszawie, a następnie przesyłane
pocztą kurierską do placówek dyplomatycznych na całym świecie. A żeby
wystąpić o nowy paszport, trzeba mieć przyznany w Polsce PESEL.

- W przypadku dzieci, które wcześniej polskiego paszportu nie miały,
najpierw należy postarać się o ten numer, bo inaczej osoby te nie figurują w
księgach Urzędu Stanu Cywilnego - mówi Urszula Ślązak z Wydziału Ruchu
Osobowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. - Wyrabianie nowych dokumentów
może trwać kilka miesięcy, zwłaszcza że dopiero dostosowujemy częstotliwość
przesyłania poczty kurierskiej do potrzeb Polonii - przyznaje. Radzi więc, by
rodzice występujący o paszporty dla swych pociech jednocześnie starali się w
placówkach dyplomatycznych o wydanie dzieciom paszportu tymczasowego. - To
bezpłatny dokument - wydawany szybko, ważny nawet przez rok, który umożliwi
dziecku przyjazd do Polski do czasu otrzymania stałego paszportu - mówi
urzędniczka.

Zarząd Kongresu Polonii Kanadyjskiej traktuje jednak nowe wymogi jak kłodę
rzucaną pod nogi emigrantom, która grozi "rozluźnieniem kontaktów z krajem".
Kongres poskarżył się na wprowadzone przepisy w liście do polskiego ministra
spraw zagranicznych. - Cyrk paszportowy osiągnął absurdalny poziom - twierdzi
Marek Lachowicz z Kanady, który skontaktował się z naszą redakcją. - By
polecieć na wakacje do Polski, dziecko musi mieć - oprócz 6 zdjęć i 4
wniosków - metrykę matki i świadectwo jej ślubu, a w Kanadzie to ostatnie
jest nie do zdobycia.

- Rzeczywiście, mamy sygnały, że w jednej z kanadyjskich prowincji nie
wydaje się odpisów aktów stanu cywilnego potrzebnych do nadania numeru PESEL.
Jeśli ktoś ma tylko oryginał aktu zawarcia związku małżeńskiego, to
zrozumiałe, że nie chce się go pozbyć. Ale jest na to rada. Wystarczy zrobić
kserokopię dokumentu, dołączyć jego tłumaczenie i złożyć za pośrednictwem
właściwego konsulatu czy ambasady podanie o odtworzenie aktu stanu cywilnego
w Polsce. To wystarczy, by kanadyjski czy inny zagraniczny dokument został w
naszym kraju uznany - mówi Urszula Ślązak. Oczywiście - na co narzeka
Polonia - za to trzeba zapłacić i na wydanie odpowiedniej decyzji poczekać.

Urzędnicy MSZ podkreślają jednak, że nowe przepisy dotyczą wszystkich
krajów, a skargi płyną do resortu tylko z Kanady. - Być może nieco dłużej
trzeba czekać na dokumenty, ale nowe przepisy mają zapobiec pomyłkom, jakie
mieliśmy do tej pory. Zdarzało się, że ta sama osoba była w Polsce
ewidencjonowana kilka razy, bo np. po czwartym rozwodzie w Anglii występowała
do nas o nowe dokumenty, używając nazwiska trzeciego męża - twierdzi Urszula
Ślązak.

Resort spraw zagranicznych apeluje też do wszystkich polonusów, by starali
się o wydanie nowych dokumentów, kiedy ich obecny paszport będzie ważny
jeszcze przez około 6 miesięcy. Wtedy mogą być pewni, że formalności zostaną
załatwione na czas.

(EŁ)

Obserwuj wątek
    • Gość: troll Re: PESEL dla Polonusa IP: *.sympatico.ca 12.02.03, 22:22
      Pies ich jebal razem z ich PESELEM.

      Niech zyje Polonia Wolnego Swiata!
      • Gość: wowa Re: PESEL dla Polonusa IP: *.dial.mtl1.sprint-canada.net 12.02.03, 22:40
        mam w dupie ich pesel tak samo moj syn ,to sie po prostu w pale nie miesci ,nawet KON by tego nie
        zrozumial
        Kuba jest piekna tow. leci sie 2 marca Varadero hotel Arenas blankas.
        pozdrowienia dla tow. w PRL-u
        tow. wowka

        PS
        tow. fidelowi nie przeszkdza na jakich paszportach przyjedziemy.
        pozdrowcie tow prezydenta oraz dziure budzetowa potomkowie Paderewskiego.
        • Gość: Karlik Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.quickclic.net 13.02.03, 02:29
          No to sie qrwa w glowie nie miesci!,banda chohsztaplerow nadwislanskego
          grajdolka chce nam umilac zycie na emigracji,pyrsk.
          • prawdziwystarywiarus PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... 13.02.03, 03:08
            Nic sie nie dzieje bez przyczyny. Zobaczymy, jak z ta miloscia do ojczyzny
            wsrod rodakow na obczyznie, jak kaza polskie podatki placic.

            www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?s=3e4af1bb46c9ffff;act=ST;f=3;t=636

            lub

            www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=4456
            • h_usa_r Re: PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... 13.02.03, 03:57
              prawdziwystarywiarus napisał:

              > Nic sie nie dzieje bez przyczyny. Zobaczymy, jak z ta miloscia do ojczyzny
              > wsrod rodakow na obczyznie, jak kaza polskie podatki placic.
              >
              > <a href="www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?
              s=3e4af1bb46c9ff
              > ff;act=ST;f=3;t=636"target="_blank">www.forumpolonia.com/cgi-
              bin/ib3/ikonboard.
              > cgi?s=3e4af1bb46c9ffff;act=ST;f=3;t=636</a>
              >
              > lub
              >
              > <a href="www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?
              TekstID=4456"target="_blank
              > ">www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=4456</a>




              Wiarus a czy wiesz ze obywatel USA musi placic podatki do macierzy obojetnie
              gdzie przebywa nawet w Australii. Sprawdz to bo RPL-owcy maja ten wzor skas
              wziety.
              • Gość: John Kowalski Re: PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... IP: *.wpt.ptd.net 14.02.03, 00:41
                h_usa_r napisał:

                > Wiarus a czy wiesz ze obywatel USA musi placic podatki do macierzy obojetnie
                > gdzie przebywa nawet w Australii. Sprawdz to bo RPL-owcy maja ten wzor skas
                > wziety.

                Pozwole sobie odpowiedziec za Wiarusa (Wiarusie wybacz).
                Obywatel USA placi podatki do IRS w USA. Obywatele USA pracujacy na kontraktach
                zagranicznych tez musza placic podatki.
                Ja tez jestem obywatelem USA i place podatki do IRS. Nie jestem obywatelem RP
                na kontrakcie w USA jak to by chcialy wladze w Warszawie interpretowac dla
                swojej finansowej korzysci.
            • Gość: ernest Re: PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... IP: *.morele.net / 172.16.20.* 14.02.03, 13:49
              Boże co za dno tu pisze!
              Jeśli nienawidzicie wszystko co polskie, to po co wchodzicie na polski portal!
              (refleksja po przejrzeniu kilku postów)
              A tu jest odpowiedź!!!!

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10022&w=4614871&a=4628060
              Wydaje mi sie, ze kwestia jest prosta.

              Jezeli ktos przebywa powyzej 181 dni w roku kalendarzowym w Polsce, to jego
              dochody, niezaleznie od tego gdzie osiagniete, podlegaja polskiemu
              opodatkowaniu. Jezeli dochody zostaly osiagniete w panstwie z ktorym Polska ma
              umowe o unikaniu podwojnego opodatkowania, i tam opodatkowane, w Polsce doplaca
              sie roznice (o ile dochody u zrodla byly opodatkowane mniej niz bylyby w
              Polsce).

              Jezeli ktos przebywa w Polsce mniej niz 181 dni w roku kalendarzowym ORAZ nie
              ma w Polsce stalego miejsca zamieszkania, Polska opodatkowuje TYLKO dochody
              uzyskane w Polsce (o ile takie byly) i nie interesuje sie tym co zostalo
              zarobione poza granicami.

              Powyzsze nie ma nic wspolnego z paszportem i dotyczy cudzoziemcow dokladnie tak
              samo jak osob z polskim paszportem.

              Nie wiem czy jest sens budowac spiskowe teorii dziejow, i podniecac sie jakimis
              wypocinami z innych forow straszacych ze PESEL automatycznie nalozy obowiazek
              podatkowy. Chyba ze kogos to kreci i kwestia paszportowa jest wazniejsza od
              seksu i jedzenia. Ale to chyba temat na kontynuacje "X-Files"

              pzdr
              Larson (opodatkowany w Polsce i poza nia wg powyzszych zasad
              • Gość: troll Re: PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... IP: *.sympatico.ca 14.02.03, 17:06
                Gość portalu: ernest napisał(a):

                > Boże co za dno tu pisze!

                Sam jestes dno i 2 metry mulu.

                > Jeśli nienawidzicie wszystko co polskie, to po co wchodzicie na polski portal!
                > (refleksja po przejrzeniu kilku postów)

                Mowi sie "wszystkiego" gamoniu. Jak ja wchodzilem na "portale", to ty jeszcze
                na gowno mowiles "papu". Wchodze gdziekolwiek "site" jest publiczny i to jest
                moja sprawa i gajowego, a ty sie nie interesuj, bo cie pajaki za obraz wciagna.

                Nienawidzimy wszystkiego co smierdzi PRL-RPL i jeszcze nienawidzimy, jak
                zasrana "wadza" wyciaga swoje brudne komusze lapki po ludzi zyjacych w wolnym
                swiecie i uwaza ich oraz ich potomkow do n-tego pokolenia za swoich poddanych i
                leszczy do dojenia, nie wiadomo z jakiego tytulu.

                > A tu jest odpowiedź!!!!

                Czego wrzeszczysz, baranie?

                > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=10022&w=4614871
                > &a=4628060"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=1002
                > 2&w=4614871&a=4628060</a>

                Co mi tu bedziesz podtykal jakies smiecie ze slodkopierdzacego Polonia-bis,
                autorstwa chlopkow-roztropkow. Tak samo dobre jest przypuszczenie starego
                wiarusa, zwlaszcza, ze on wie, ze w Polsce jesli cos moze pojsc zle, to na
                pewno pojdzie, a niemozliwe jest tylko wlozenie spodni przez glowe. Z jakiej
                racji ja mam placic podatki jakims fajfusom, z jakich funkcji tego panstwa
                korzystam przyjezdzajac tam raz na 10 lat?

                > Nie wiem czy jest sens budowac spiskowe teorii dziejow, i podniecac sie
                > wypocinami z innych forow straszacych ze PESEL automatycznie nalozy obowiazek
                > podatkowy.

                A czym twoje wypociny sa lepsze od wypocin z innych forow? Zobaczymy, jak
                bedzie z tymi podatkami, a poki co to nie podoba mi sie bardzo, zeby mnie jakis
                zamordysta w Polsce kolczykowal PESELAMI do obojetnie jakich podejrzanych
                celow, i mam do tego prawo wolnego czlowieka, ktory niczego od tego panstwa nie
                chce oprocz tego, zeby sie od niego wreszcie odpierdolilo raz na zawsze.

                >Chyba ze kogos to kreci i kwestia paszportowa jest wazniejsza od
                > seksu i jedzenia. Ale to chyba temat na kontynuacje "X-Files"

                Mnie to kreci, bo kwestia paszportowa i obywatelstwa jest kwestia wolnosci,
                praw czlowieka i uczciwosci panstwa wobec swoich obywateli. Ale jesli kogos
                kreci, jak ciebie, wylacznie kwestia tego, zeby sie nazrec i najebac do syta, a
                pozniej ogladac tak intelektualne programy jak "X-Files" to wszystko jasne z
                kim sie ma do czynienia.
                • munde Re: PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... 14.02.03, 17:10
                  A tu jest odpowiedź!!!!
                  >
                  > Czego wrzeszczysz, baranie?


                  Wrzeczy bo sie zmoczyl.
                • Gość: ernest Re: PESEL dla Polonusa, i nie koniec na tym... IP: *.morele.net / 172.16.20.* 15.02.03, 21:16
                  Gość portalu: troll napisał(a):

                  > Gość portalu: ernest napisał(a):
                  >
                  > > Boże co za dno tu pisze!
                  >
                  > Sam jestes dno i 2 metry mulu.
                  >
                  Sam jesteś DNEM I 2 METRAMI MUŁU.

                  Polonista się znalazł!!!!
          • h_usa_r Re: PESEL dla Polonusa 13.02.03, 03:53
            Gość portalu: Karlik napisał(a):

            > No to sie qrwa w glowie nie miesci!,banda chohsztaplerow nadwislanskego
            > grajdolka chce nam umilac zycie na emigracji,pyrsk.


            Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow
            • Gość: Gnat Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.03, 04:53
              h_usa_r napisał:

              > Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow

              H(uju),
              A niby KTO w Polsce teraz rzadzi? Chyba Ruskich juz nie da sie winic za te
              glupote. No to kogo?
            • Gość: Gnat Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.03, 04:54
              h_usa_r napisał:

              > Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow

              H(uju),
              A niby KTO w Polsce teraz rzadzi? Chyba Ruskich juz nie da sie winic za te
              glupote. No to kogo?
            • Gość: Gnat Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.03, 04:56
              h_usa_r napisał:

              > Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow

              H(uju) z USA r u nuts?
              Kolejna teoria spisku? Idz pierdolnij lbem o sciane, moze ci przejdzie.

              Niestety to Polacy Polakom zgotowali takie przepisy paszportowe.
            • Gość: Gnat Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.03, 04:56
              h_usa_r napisał:

              > Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow

              H(uju),
              A niby KTO w Polsce teraz rzadzi? Chyba Ruskich juz nie da sie winic za te
              glupote. No to kogo?
            • Gość: Gnat Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.03, 04:57
              h_usa_r napisał:

              > Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow

              H(uju) z USA r u nuts?
              Kolejna teoria spisku? Idz pierdolnij lbem o sciane, moze ci przejdzie.

              Niestety to Polacy Polakom zgotowali takie przepisy paszportowe.
            • Gość: Gnat Re: PESEL dla Polonusa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.03, 04:59
              h_usa_r napisał:

              > Tam Polacy nie rzadza wiec nie obwiniaj rodakow

              H(uju) z USA r u nuts?
              Kolejna teoria spisku? Idz pierdolnij lbem o sciane, moze ci przejdzie.

              Niestety to Polacy Polakom zgotowali takie przepisy paszportowe.
              • munde Do Prawdziwegostaregowiarusa. 14.02.03, 17:09
                Lektura artukulu pod podanym linkiem jest interesujaca, chociaz nie mysle by
                komunisci dopuscili sie tego gwaltu.
                Nowe przepisy paszportowe to efekt malpowania dzialan admin. amerykanskiej- w
                koncu USA wprowadzila przepisy o wydawaniu paszportow tylko w kraju, a Polska -
                kundelek -malpeczka zaraz to samo chwilke potem.
                Oczywistym jest, ze powoli koncza im sie zrodla przychodu gotowki a czas "do
                Unii" ucieka, ale watpie, by posuneli sie do kroku tak desperackiego.
                Jesli jednak wymysla cos na podobna modle. to samo pisanie postow i gadanie
                Polakow zamieszkalych poza granicami niewiele da.
                Bo przeciez do p.p.tow. tow. komunistow Kwasniewskiego ani spawacza Miller
                ani tych , co przyjda po nich nigdy nie dotrze, jaki jest/ bylby bilans zyskow/
                strat z ich dzialalnosci.
                No chyba, zeby kazdy Polak za granica pchnal im grzeczny liscik informujacy ze
                nie jedzie tego i tego roku do Polski w zwiazku z szykanami. I tak co roku.
                Tylko, ze to pewnie wywola kolejny glupi usmieszek , bo przeciez tak naprawde,
                to oni liczyc beada tylko to co chapneli, anie to co stracili.
                • munde Dziwic sie, ze kombinuja ??@@!!!! 14.02.03, 17:21
                  Kołodko wątpi czy już zwątpił

                  Czy wicepremier Grzegorz Kołodko nadal wierzy w możliwość dokonania gruntownej
                  reformy finansów publicznych? Jego publiczne wypowiedzi nie dają już takiej
                  pewności. Co gorsza, wiarę powoli tracą zagraniczni inwestorzy, którzy po
                  zapowiedziach dewaluacji złotego są coraz ostrożniejsi.


                  - Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę - twierdzi jeden z ekspertów, oceniając
                  wypowiedzi dotyczące dewaluacji złotego. - Tak jak inwestorów zagranicznych
                  zachęcają zapowiedzi redukcji stóp procentowych, na których mogliby zarobić,
                  tak zniechęca ich niepewność co do stabilności kursu walutowego, na którym z
                  kolei mogliby stracić - twierdzi ekspert.

                  Niewykluczone więc, że właśnie dlatego prawdziwą klęską zakończył się środowy
                  przetarg na 20-letnie obligacje o wartości 1 mld zł. Inwestorzy zaoferowali za
                  nie ponad 950 mln zł, ale Ministerstwo Finansów nie przyjęło żadnej z
                  proponowanych cen.

                  Zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty BRE Banku, ten przetarg
                  udowodnił, że bez zagranicy Polsce nic się nie uda sfinansować.

                  - Testem naszej wiarygodności będzie jednak przetarg na obligacje 5-letnie -
                  powiedział "Rz" Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK. Twierdzi, że
                  jeżeli i ten nie przyniesie spodziewanych rezultatów, to mogłoby to oznaczać,
                  że zaczynamy być postrzegani jako kraj, w którym nie da się już zrobić
                  pieniędzy.

                  Ekonomiści są zdania, że aby móc dobrze sprzedawać obligacje, trzeba reformować
                  finanse. Co do możliwości przeprowadzenia tej reformy są jednak sceptyczni.

                  - Jeżeli politycy pozwolą Kołodce coś zrobić, to w ograniczonym zakresie -
                  twierdzą.

                  W trakcie środowego czata internetowego wicepremier Grzegorz Kołodko rozwiał
                  nadzieje na ograniczenie deficytu budżetowego w przyszłym roku, a tym samym na
                  możliwość dokonania gruntownej - jak sam do niedawna deklarował - reformy
                  finansów publicznych. Zapytany przez jednego z internautów o to, ile wyniesie
                  deficyt budżetowy w roku 2004 i czy będzie większy od tegorocznego, Kołodko
                  stwierdził: - Przyszłoroczny deficyt będzie funkcją kilku czynników. Po
                  pierwsze, tendencji w zakresie wzrostu produkcji, po drugie - obciążeń
                  wynikających z nadchodzącego członkostwa w UE oraz rezultatów przygotowywanej
                  naprawy finansów publicznych. Zważywszy jednak na wysokość naszych wpłat do
                  wspólnego unijnego budżetu oczywiste jest, że przyszłoroczny deficyt w ujęciu
                  nominalnym po prostu nie może być mniejszy niż w tym roku.

                  Analitycy BPH PKB szacują, że deficyt budżetowy w 2004 roku wyniesie 44 mld zł,
                  a w 2005 r. - 45 mld zł.

                  - Im mniej radykalna będzie racjonalizacja wydatków, tym wyższe jest
                  prawdopodobieństwo nie tylko wzrostu deficytu budżetowego, lecz także podatków -
                  podkreśla Janusz Jankowiak.

                  Pytanie więc, czy i w jakim stopniu uda się rządowi ograniczyć wydatki na np.
                  KRUS, FUS i Fundusz Pracy. Niektórzy twierdzą, że zmiana metodologii i
                  ewentualne oszczędności (np. 6 mld zł w KRUS i 2 mld zł w systemie emerytalno-
                  rentowym) pozwolą "dopchnąć kolanem" przyszłoroczny budżet.

                  Grażyna J. Leśniak
                  • munde Skubanie Polaka w Polsce 14.02.03, 18:39
                    Rząd Leszka Millera ucieka kolejny raz od radykalnej reformy finansów państwa.
                    Zastąpiły ją czary nad kasą.


                    Kreatywna księgowość robi w Polsce furorę. Polityka finansowa państwa toczy się
                    tak, jakby nigdy nie doszło do amerykańskich skandali z Enronem i WorldComem.
                    Jeszcze do ubiegłego tygodnia można było mieć nadzieję, że rząd Millera spełni
                    obietnice i weźmie się za naprawę finansów publicznych, co oznaczałoby m.in.
                    niepopularne społecznie cięcia wydatków socjalnych. Lewicowy rząd miał podjąć
                    się reformy ze strachu, że przepadną nam miliardy euro unijnej pomocy. W kasie
                    państwa brakowało bowiem 2,5 miliarda euro na jej
                    współfinansowanie.
                    Tak było do ubiegłego tygodnia, kiedy to nagle okazało się, że potrzeba już
                    tylko 900 mln euro. Pozostałe pieniądze rząd wyczarował. Przede wszystkim z
                    kieszeni przyszłych emerytów. Wiceminister gospodarki i pracy Krzysztof Pater
                    ujawnił, że Unia zgodziła się na warunkowe zaliczenie pieniędzy, które
                    odkładamy na kontach w otwartych funduszach emerytalnych, do sektora
                    publicznego. Co oznacza ni mniej ni więcej, że rząd Millera sięgnął do naszych
                    kieszeni.
                    Ekonomiści alarmują o niebezpiecznych dla obywateli konsekwencjach tego ruchu.
                    Bo fundusze powinny inwestować nasze składki, by zwiększać ich wartość i tym
                    samym zapewnić nam godziwe emerytury
                    na starość. Jeśli zostaną uznane za publiczny grosz, wówczas rząd będzie mógł
                    nakazać funduszom inwestowanie oszczędności w ryzykowne przedsięwzięcia, np. w
                    budowę dróg, które wysokich zysków nie zapewnią, za to podniosą notowania
                    rządu.
                    - Groźba jest realna. Pozostaje mieć nadzieję, że tak się nie stanie - mówi
                    Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku. Jeśli rząd zmusi OFE do topienia
                    naszych pieniędzy w nierentowne inwestycje, to o godziwej emeryturze możemy
                    zapomnieć.
                    Obawy ekonomistów próbował uspokajać wiceminister Pater, zapewniając, że rząd
                    nie będzie funduszy do niczego zmuszał. Ale jak mu wierzyć, skoro gabinet
                    Millera w ubiegłym roku, prezentując program rozwoju infrastruktury, ujawnił,
                    że chciałby, by fundusze finansowały niektóre rządowe projekty?
                    Dzięki takim księgowym sztuczkom rządowi SLD-UP-PSL uda się odejść od
                    gruntownej i niepopularnej dla polityków reformy finansów. W zeszłym tygodniu
                    minister finansów Grzegorz Kołodko ogłosił już, że "zarys" naprawy finansów
                    zamiast w styczniu, jak obiecywał, przedstawi dopiero w drugim i trzecim
                    kwartale tego roku.
                    Odwlekanie reformy jest jednak groźne, bo hamuje wzrost gospodarczy. Utrudnia
                    też utrzymanie w ryzach deficytu budżetowego. Za 3-4 lata chcemy zamienić
                    złotego na euro, co oznacza, że musimy spełnić wymagania unijne, czyli nie
                    dopuścić do deficytu przekraczającego 3 proc. PKB. Bez reformy to się nie uda,
                    a Unia nie toleruje bałaganiarzy finansowych. Wystarczy spojrzeć na Niemcy,
                    które tak długo zwlekały z reformą finansów, że teraz za przekroczenie deficytu
                    grozi im gigantyczna kara finansowa: od 10 do 20 mld euro.
                    Dla gabinetu Millera na razie jak widać liczy się tylko budżet na 2004 rok.
                    Można go jeszcze domknąć bez reformy.
                    - Przy ewentualnych problemach politycy coś wyskubią, ograniczając wydatki na
                    ubezpieczenia rolnicze i renty - sądzi Janusz Jankowiak. W obu systemach są w
                    sumie 22 mld złotych i coś tam będzie można zaoszczędzić. A jeśli będzie opór
                    ze strony koalicyjnego PSL? Zawsze można zwiększyć podatki. Dla rządu SLD-UP-
                    PSL
                    to przecież żadna nowość.




                    Dariusz Stasik
                    • Gość: marcel_prostak Re: Skubanie Polaka w Polsce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 16:57
                      a w krakowie jest taki sklepik z dziwnosciami o nazwie duperella
                      jesliby ten post byl na gospodarce skomentowalabym go szczegolowo ale nie tutaj
                      • Gość: Me- 110 Re: PESEL IP: *.bc.hsia.telus.net 15.02.03, 22:48

                        P-rawdziwie
                        E-nerdowski
                        S-ystem
                        E-widencji
                        L-udnosci
                • prawdziwystarywiarus Re: Do Prawdziwegostaregowiarusa. 16.02.03, 12:16
                  munde napisała:

                  > Lektura artukulu pod podanym linkiem jest interesujaca, chociaz nie mysle by
                  > komunisci dopuscili sie tego gwaltu.
                  > Nowe przepisy paszportowe to efekt malpowania dzialan admin. amerykanskiej- w
                  > koncu USA wprowadzila przepisy o wydawaniu paszportow tylko w kraju, a
                  Polska -
                  >
                  > kundelek -malpeczka zaraz to samo chwilke potem.
                  > Oczywistym jest, ze powoli koncza im sie zrodla przychodu gotowki a czas "do
                  > Unii" ucieka, ale watpie, by posuneli sie do kroku tak desperackiego.
                  > Jesli jednak wymysla cos na podobna modle. to samo pisanie postow i gadanie
                  > Polakow zamieszkalych poza granicami niewiele da.
                  > Bo przeciez do p.p.tow. tow. komunistow Kwasniewskiego ani spawacza Miller
                  > ani tych , co przyjda po nich nigdy nie dotrze, jaki jest/ bylby bilans
                  zyskow/
                  >
                  > strat z ich dzialalnosci.
                  > No chyba, zeby kazdy Polak za granica pchnal im grzeczny liscik informujacy
                  ze
                  > nie jedzie tego i tego roku do Polski w zwiazku z szykanami. I tak co roku.
                  > Tylko, ze to pewnie wywola kolejny glupi usmieszek , bo przeciez tak
                  naprawde,
                  > to oni liczyc beada tylko to co chapneli, anie to co stracili.


                  Na cholere mam pchac lisciki, ponoszac wydatki na znaczek pocztowy? Statystyka
                  przyjazdow ponura prawde im powie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka