Dodaj do ulubionych

koszty życia w Kanadzie

IP: *.visp.energis.pl 05.03.03, 11:11
Witam,
rozważamy z żoną możliwość wyjazdu do Kanady na stałę (jako skilled
immigrants)
mam pytanie do osób mieszkających w Kanadzie: Jakie są początkowe koszty
tzn. płatności za mieszkanie, jedzenie itd.
Jak wygląda sprawa z ubezpieczeniem społecznym?
Jak wysokie są podatki?
Zdaję sobie sprawę, że wysokość niektórych opłat może być różna ze względu
na region, także jeśli możecie to napiszcie do jakiego miejsca się
odnosicie. Jestem również ciekaw Waszych ogólnych wrażeń co do życia tam,
czy jest łatwiej, czy poziom życia jaki osiągnęliście tam jako pierwsze
pokolenie Was satysfakcjonuje???
Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za chęć podzielenia sie Waszymi
spostrzezeniami,
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • voytek74 Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 14:35
      Gość portalu: krzysztof napisał(a):

      > Witam,
      > rozważamy z żoną możliwość wyjazdu do Kanady na stałę (jako skilled
      > immigrants)
      > mam pytanie do osób mieszkających w Kanadzie: Jakie są początkowe koszty
      > tzn. płatności za mieszkanie, jedzenie itd.
      > Jak wygląda sprawa z ubezpieczeniem społecznym?
      > Jak wysokie są podatki?
      > Zdaję sobie sprawę, że wysokość niektórych opłat może być różna ze względu
      > na region, także jeśli możecie to napiszcie do jakiego miejsca się
      > odnosicie. Jestem również ciekaw Waszych ogólnych wrażeń co do życia tam,
      > czy jest łatwiej, czy poziom życia jaki osiągnęliście tam jako pierwsze
      > pokolenie Was satysfakcjonuje???
      > Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za chęć podzielenia sie Waszymi
      > spostrzezeniami,
      > Krzysztof
      Napisz cos na moj gazetowy email. Chetnie odpowiem na Twoje pytania, ale nie na
      grupie. Pzdr.
      • Gość: Fox.ca Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.sympatico.ca 05.03.03, 15:28
        Ogolnie rzecz biorac, to koszt zycia w Kanadzie jest funkcja zarobkow i
        odpowiednio dostosowanych wydatkow, co potocznie mowi sie o "standardzie zycia"
        na jaki mozesz sobie pozwolic.

        Kiedy wyladowalem w Kanadzie i rozpoczalem prace, to moj szef, tez immigrant
        powiedzial mi, ze nie jest wazne ile zarabiasz, ale jak wydajesz. Ta maksyma
        zyciowa caly ten czas utrzymuje sie w mocy.

        Twoim najwiekszym zmartwieniem, powinno byc: znalesc sie na tej ziemi,
        zacumowac sie, znalesc sobie platne zajecie i nauczyc sie jezyka i od poczatku
        zyc. Zapamietaj to sobie na zawsze - trzeba umiec zyc.Jak sie tego nauczysz, to
        bedziesz szczesliwy czlowiek. Pieniadze sa srodkiem do zycia, a nie celem samym
        w sobie. Czesto sie slyszy od naszych (Polakow), ze gdybym mial milion to bym
        to albo tamto zrobil czy robil - w wiekszosci przypadkow ludzie mowia, ze by
        nic nie robili tylko odpoczywali podrozujac po swiecie, co jest najwiekszym
        nieporozumieniem zyciowym Polakow - wirtualnych marzycieli.
    • Gość: gosc Re: koszty życia w Kanadzie IP: 142.245.193.* 05.03.03, 15:14
      Krzysztof, Postaram ci sie napisac pare slow, napisz na jerzy_man@gazeta.pl.
      • sajjitarius Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 17:16
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Krzysztof, Postaram ci sie napisac pare slow, napisz na jerzy_man@gazeta.pl.
        Napisz na moj adres e-mailowy, to odpowiem Ci na Twoje pytania, jesli
        chcesz...ja mieszkam od lat w Toronto.
    • sajjitarius Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 17:17
      Gość portalu: krzysztof napisał(a):

      > Witam,
      > rozważamy z żoną możliwość wyjazdu do Kanady na stałę (jako skilled
      > immigrants)
      > mam pytanie do osób mieszkających w Kanadzie: Jakie są początkowe koszty
      > tzn. płatności za mieszkanie, jedzenie itd.
      > Jak wygląda sprawa z ubezpieczeniem społecznym?
      > Jak wysokie są podatki?
      > Zdaję sobie sprawę, że wysokość niektórych opłat może być różna ze względu
      > na region, także jeśli możecie to napiszcie do jakiego miejsca się
      > odnosicie. Jestem również ciekaw Waszych ogólnych wrażeń co do życia tam,
      > czy jest łatwiej, czy poziom życia jaki osiągnęliście tam jako pierwsze
      > pokolenie Was satysfakcjonuje???
      > Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za chęć podzielenia sie Waszymi
      > spostrzezeniami,
      > Krzysztof

      Napisz na moj adres e-mailowy, to odpowiem Ci na Twoje pytania, jesli
      chcesz...ja mieszkam od lat w Toronto.



      • Gość: Toronto Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.oc.oc.cox.net 05.03.03, 17:29
        A dlaczego nie napiszecie na forum?
        Boicie sie czegos?

        Koszty zycia w Toronto sa dosc wysokie. Porzadny
        apartament to ponad $1000 miesiecznie. 2 osoby wyzywia za
        400-500 miesiecznie. Podatki od zarobkow sa bardzo
        wysokie. DO tego dolozyc trzeba 15% podatku w sklepach.
        Benzyna jest duzo drozsza niz w USA. Dobra wiadomosc to
        ze nie trzeba placic za ubezpieczenie lekarskie ale nic
        dziwnego gdyz wysokie podatki na cos sa przeznaczane.
        Oczywiscie prosze sie nie pomylic, ze wszystko jest bez
        oplat. Lekarstwa, dentysta nie sa pokrywane z puli
        zdrowotnej. Za to placi sie samemu. O specjalistow
        lekarskich jest dosc trudno bo wiara dala i daje noge do USA.
        Rodzina zarabiajaca $75k dolarow rocznie dostaje na reke
        po odliczeniu wszystkich podatkow okolo 50% zarobkow.
        • ttc Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 17:43
          Gość portalu: Toronto napisał(a):

          > A dlaczego nie napiszecie na forum?
          > Boicie sie czegos?
          >
          > Koszty zycia w Toronto sa dosc wysokie. Porzadny
          > apartament to ponad $1000 miesiecznie. 2 osoby wyzywia za
          > 400-500 miesiecznie. Podatki od zarobkow sa bardzo
          > wysokie. DO tego dolozyc trzeba 15% podatku w sklepach.
          > Benzyna jest duzo drozsza niz w USA. Dobra wiadomosc to
          > ze nie trzeba placic za ubezpieczenie lekarskie ale nic
          > dziwnego gdyz wysokie podatki na cos sa przeznaczane.
          > Oczywiscie prosze sie nie pomylic, ze wszystko jest bez
          > oplat. Lekarstwa, dentysta nie sa pokrywane z puli
          > zdrowotnej. Za to placi sie samemu. O specjalistow
          > lekarskich jest dosc trudno bo wiara dala i daje noge do USA.
          > Rodzina zarabiajaca $75k dolarow rocznie dostaje na reke
          > po odliczeniu wszystkich podatkow okolo 50% zarobkow.
          1) W Polsce dodaje sie 22% procent, wiec jak im napiszesz te 15% to ich nie
          wystraszysz
          2) Kogo z Polski obchodzi ze benzyna jest drozsza w Kanadzie niz w USA?
          3) Znowu jakis mitoman ktory nadaje ze trzeba oddac 50% zarobkow przy 75k.
          Cheers, ttc
          • ttc Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 17:48
            Ponizszy wykres powinien pomoc w okreslaniu podatkow dla srednich zarobkow.
            Cheers, ttc
            www.economist.com/markets/indicators/index_wide.cfm?page=Economic%20and%20Financial&story_id=1607851
            • ciach_manke_w_piach wspolczuje wszystkim mieszkajacym w Kanadzie 05.03.03, 18:22
              nie dosc ze obczyzna, jezyk taki sam, a pieniadze male i jedynie co to na ryby
              mozna chodzic. Juz lepsze saksy.
              • Gość: Al Bundy Dziekujemy. Postaramy sie nie zalamywac. IP: *.sympatico.ca 05.03.03, 19:37
          • Gość: Toronto Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.broadcom.com 05.03.03, 19:02
            Masz racje, nikogo nie obchodzi ze benzyna jest drozsza.
            Choc wkurzajace jest, ze jest drozsza gdyz sa duzo wyzsze
            podatki a koszt produkcji ten sam.

            I nie mitoman, 50% oddaje sie nie Income Tax tylko po
            doliczeniu 15% PST i GST, podatkow za benzyne, property
            tax itp. Ogolna ilosc placonych podatkow to prawie 50%.

            Nie zmienia to faktu, ze lepiej zyc w Kanadzie jak w Polsce.
            Ale pytanie bylo o koszty utrzymania a nie porownywanie.
    • kanadyjka Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 18:57

      Krzysiek, duzo zalezy jakie macie wyksztalcenie.

      Gdybym miala zaczynac raz jeszcze wybralabym mniejsza miejscowosc np. Guelph
      czy London On. ( np. mieszkania sa duzo tansze )

      Napisz jakie macie zawody-postram Ci sie przeslac kilka linkow z ogloszeniami o
      prace czy mieszkania.

      Pozdrawiam
      • Gość: Toronto Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.broadcom.com 05.03.03, 19:05
        Tylko dopisz moze, ze rynek pracy w Guelph czy London
        jest duzo mniejszy niz w Toronto.
        Mieszkalem w Guelph. Piekne, ciche i spokojne miasteczko.
        Ot taka, sypialnia w poblizu Toronto. W pozytywnym sensie
        tego slowa.
        • kanadyjka Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 19:10
          dlatego spytalam sie o wyksztalcenie,

          (znajoma za 3 bedroom placi 800$-gdy w Toronto za takie mieszkanie placisz ok
          1300$)

          pozdrawiam
          • Gość: krzysztof Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.visp.energis.pl 05.03.03, 20:57
            Witam Kanadyjko,
            pytałaś o zawody. Ja jestem po dwuletniej pomaturalnej szkole pożqarniczej,
            ale od 10 lat prowadzę własną firmę związaną z tą branżą. Napewno zakładam, iż
            po przyjeździe musiałbym nie tylko znaleźc sobie prace ale tez skonczyc jakas
            szkole.Zona dopiero co skonczyła anglistykę na UW ( niestety, poza świetna
            znajomością jezyka, wykształcenie niezbyt przydatne i tez bierze pod uwage
            jakas szkołe po której miałaby konkretny zawód) Dodam,że w moim przypadku
            język też nie jest żadnym problemem.
            Mam jeszcze dwa pytania : ktoś tu napisal GTA - cóż to takiego?
            I jakie są progi podatkowe, czy równie wysokie jak w Polsce???
            Z góry wielkie dzięki za odpowiedz.
            Krzysztof
            • Gość: Strzelec Re: koszty życia w Kanadzie IP: 159.231.71.* 06.03.03, 20:54
              Gość portalu: krzysztof napisał(a):

              > Witam Kanadyjko,
              > pytałaś o zawody. Ja jestem po dwuletniej pomaturalnej szkole pożqarniczej,
              > ale od 10 lat prowadzę własną firmę związaną z tą branżą. Napewno zakładam,

              > po przyjeździe musiałbym nie tylko znaleźc sobie prace ale tez skonczyc jakas
              > szkole.Zona dopiero co skonczyła anglistykę na UW ( niestety, poza świetna
              > znajomością jezyka, wykształcenie niezbyt przydatne i tez bierze pod uwage
              > jakas szkołe po której miałaby konkretny zawód) Dodam,że w moim przypadku
              > język też nie jest żadnym problemem.
              > Mam jeszcze dwa pytania : ktoś tu napisal GTA - cóż to takiego?
              > I jakie są progi podatkowe, czy równie wysokie jak w Polsce???
              > Z góry wielkie dzięki za odpowiedz.
              > Krzysztof

              GTA znaczy Greater Toronto Area, czyli obszar metropolitalny Toronto, ktory
              jest znacznie wiekszy niz samo miasto Toronto. Ja mysle, ze wlasnie
              poczatkujacym imigrantom najlepiej startowac w GTA, w sumie najwieksze miasto w
              Kanadzie, najlatwiej o prace, co prawda drozsze od reszty Kanady, ale i lepiej
              sie zarabia. Jesli chodzi o te podatki, to ktos tutaj napisal, ze przy
              zarobkach rzedu 75 000 CAD rocznie trzeba oddac polowe w formie podatkow. To
              nie jest prawda. Z takimi zarobkami jest sie juz oczywiscie w najwyzszej grupie
              podatkowej. Wysokosc podatkow zalezy oczywiscie od prowincji w ktorej mieszkam.
              W Ontario aktualnie obowiazujace progi podatkowe sa nastepujace:

              22.05% od dochodow do $30, 754 rocznie
              31.15% od dochodow $30 755 - $61 509
              37.16% od dochodow $61 510 - $100 000
              40.16% od dochodow powyzej $100 000

              Te dane pochodza z Ontaryjskiego ministerstwa finansow. Nie wiem czy w Polsce
              podatki sa wyzsze czy nizsze bo nie orientuje sie jakie one w tej chwili w
              Polsce sa.
              Odnosnie Waszych zawodow...bedziecie pewnie musieli po przyjezdzie tutaj zrobic
              jakies kursy i dyplomy, wiec na poczatku bedzie Wam ciezko, ale z cazsem
              powinniscie (jak wiekszosc) wyjsc na swoje....powodzenia...
            • Gość: ex-chorazy Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.sympatico.ca 06.03.03, 21:33
              Gość portalu: krzysztof napisał(a):

              > Witam Kanadyjko,
              > pytałaś o zawody. Ja jestem po dwuletniej pomaturalnej szkole pożqarniczej,

              Gdzie i kiedy konczyles? Ja Poznan 1983. Strazak od strazaka na odleglosc
              bosaka... odstap! smile

              O strazy mozesz zapomniec. Wierz mi na slowo. To jest good ole boys club tutaj -
              nie dla imigrantow, zreszta dla wiekszosci Kanadyjczykow tez nie. Pracowalem
              nad tym zaciekle kiedys.

              > ale od 10 lat prowadzę własną firmę związaną z tą branżą.

              Zwiazana firma? Hmmm, nie wiem, nie probowalem. Ale jesli tak, to na pewno nie
              od razu.

              > Napewno zakładam, iż
              > po przyjeździe musiałbym nie tylko znaleźc sobie prace ale tez skonczyc jakas
              > szkole.Zona dopiero co skonczyła anglistykę na UW ( niestety, poza świetna
              > znajomością jezyka, wykształcenie niezbyt przydatne i tez bierze pod uwage
              > jakas szkołe po której miałaby konkretny zawód)

              Slusznie mniemasz, zarowno w stosunku do siebie jak i do zony. Ja musialem sie
              przekwalifikowac. Dobra znajoma miala romanistyke z Polski, tu zrobila
              nostryfikacje i dodatkowo anglistyke. Kiszka. Siedzi w US.

              > Dodam,że w moim przypadku język też nie jest żadnym problemem.

              Nie wiem jaki jest twoj "background" jesli chodzi o angielski, ale radze byc
              ostroznym z ocena wlasnych mozliwosci. Ja przyjechalem majac za soba 5 lat
              nauki w liceum (3-4 godziny tygodniowo), skonczona tzw. metodystow w W-wie
              (English Language College na pl. Zbawiciela - ciekawe czy oni jeszcze istnieja,
              za komuny to byla jedna z najlepszych szkol ang. w Polsce), tez 5 lat 3 godziny
              tygodniowo. Policz ile tego bylo. Wszystko na piatkach. Nawet raz sie rzucilem
              na olimpiade i dolazlem do III etapu - niesmialosc mnie zabila. W chorazowce
              jako prace dyplomowa robilem rozprawe na temat akcji ratowniczych w metrze -
              kilkadziesiat stron w ang.). Mimo tego wszystkiego uplynelo kilka lat + 4
              semestry ang. w college zanim mowilem, rozumialem, czytalem i pisalem tak, "ze
              jezyk nie stanowi zadnego problemu". Angielski wyuczony w kraju, a stosowany (z
              powodzeniem i na pewnym poziomie) w kraju angielskojezycznym, to dwie rozne
              sprawy. Badz pesymista, nigdy nie bedziesz rozczarowany smile. Mam nadzieje, ze
              nie zabrzmialem zarozumiale.

              Nasa straz na cesc wasej strazy tsy razy!


        • voytek74 Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 19:10
          Gość portalu: Toronto napisał(a):

          > Tylko dopisz moze, ze rynek pracy w Guelph czy London
          > jest duzo mniejszy niz w Toronto.
          > Mieszkalem w Guelph. Piekne, ciche i spokojne miasteczko.
          > Ot taka, sypialnia w poblizu Toronto. W pozytywnym sensie
          > tego slowa.

          W Guelph spedzilem 4 piekne lata studiujac na lokalnym uniwerku. Chetnie
          bym tam wrocil, ale jak juz przedmowca zauwazyl z praca tam raczej cienko a
          chyba troszeczke zadaleko na dojazd do Toronto. Moze jakby pociag GO puscili?
          • Gość: Toronto Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.broadcom.com 05.03.03, 19:27
            Mieszkajac w Guelph pracowalem w Burlington a znam goscia
            co pracuje w Brampton.

            Jednak niezaleznie od zawodu na poczatek polecam GTA.
            Jednak duzo latwiej o prace zwlaszcza teraz.
      • Gość: londoner Re: koszty życia w Kanadzie IP: *.sympatico.ca 05.03.03, 19:28
        kanadyjka napisała:

        >
        > Krzysiek, duzo zalezy jakie macie wyksztalcenie.
        >
        > Gdybym miala zaczynac raz jeszcze wybralabym mniejsza miejscowosc np. Guelph
        > czy London On. ( np. mieszkania sa duzo tansze )
        >
        > Napisz jakie macie zawody-postram Ci sie przeslac kilka linkow z ogloszeniami
        o
        >
        > prace czy mieszkania.

        Tylko nie London. Jezeli w Guelph jest z praca niedobrze, to w London
        tragicznie. Z kazda praca, a zwlaszcza wykwalifikowana. Wiem, co mowie.
        Mieszkam tu wiele lat. Miasto mile, spokojne, tanie - dobre na to by skonczyc
        studia na UWO i zmiatac.

    • ttc Re: koszty życia w Kanadzie 05.03.03, 21:39
      Gość portalu: krzysztof napisał(a):

      > Witam,
      > rozważamy z żoną możliwość wyjazdu do Kanady na stałę (jako skilled
      > immigrants)
      > mam pytanie do osób mieszkających w Kanadzie: Jakie są początkowe koszty
      > tzn. płatności za mieszkanie, jedzenie itd.
      > Jak wygląda sprawa z ubezpieczeniem społecznym?
      > Jak wysokie są podatki?
      > Zdaję sobie sprawę, że wysokość niektórych opłat może być różna ze względu
      > na region, także jeśli możecie to napiszcie do jakiego miejsca się
      > odnosicie. Jestem również ciekaw Waszych ogólnych wrażeń co do życia tam,
      > czy jest łatwiej, czy poziom życia jaki osiągnęliście tam jako pierwsze
      > pokolenie Was satysfakcjonuje???
      > Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za chęć podzielenia sie Waszymi
      > spostrzezeniami,
      > Krzysztof
      W Kanadzie sa w zasadzie cztery progi podatkowe (liczby przyblizone z pamieci)
      do 31,500
      31,500-63,400
      63,400-103,000
      powyzej 103,000
      Podatek dochodowy sklada sie z dwoch czesci: prowincjonalny i federalny.
      Federalny na powyzsze progi to 16%,22%,26% i 29%. W Ontario, na dochod do
      31,000 dodatkowo ok. 6%, pomiedzy 31,500-63,400 to dodatkowe 9.1% a powyzej
      63,000 to 11%.
      W zaleznosci od sytuacji rodzinnej, sa rozne ulgi. Np. kazdy dorosly moze
      odpisac sobie pierwsze 7,500 (tzn nie placi podatkow na ta sume).
      Dodatkowo, placi sie jeszcze CPP (Canada Pension Plan) i EI (Employment
      Insurance). Dla osoby zarabiajacej powyzej 40,000 jest to odpowiednio 1800 i
      850 rocznie (sumy te mozna odpisac czesciowo od podatkow). Cheers, ttc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka