angelika_20 22.09.06, 08:04 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3634388.html Jak to się mogło stać że hamerykańskie służby specjalne się pomyliły? Bo że są jakieś kanadyjskie to i tak nikogo nie interesuje - ale hamerykańskie i taka wpadka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zorbathegreek Re: Polonus - oglądaj się za siebie 22.09.06, 11:45 Kanadyjczyk omyłkowo torturowany jako terrorysta Paweł Szczerkowski 2006-09-22, ostatnia aktualizacja 2006-09-22 08:30 Kanadyjczyk Maher Arar przez rok był więziony i torturowany w syryjskim więzieniu jako terrorysta z al Kaidy. Komisja śledcza kanadyjskiego rządu ogłosiła właśnie, że był niewinny i padł ofiarą błędu służb specjalnych Kanady i USA Fot. TOM HANSON AP Maher Arar z żoną podczas konferencji prasowej w Ottawie w 2003 roku, gdy jego nazwisko pojawiło się w mediach Historia tragicznej pomyłki zaczyna się pewnego grudniowego dnia 1997 r. w Ottawie choć 25-letni Maher Arar nie zdaje sobie z tego sprawy. Niby jak - wynajęcie mieszkania nie jest przecież zbrodnią. Syryjczyk z pochodzenia, od 17. roku życia w Kanadzie, właśnie skończył studia i w Ottawie otwierała się przed nim kariera w firmie telekomunikacyjnej. - Muszę wynająć mieszkanie, podpisz mi się na umowie jako świadek - poprosił przez telefon znajomego Naziha Almalki. Ich rodzice dobrze się znali, bo w 1989 r. razem przybyli do Kanady z Syrii. - Zajęty jestem, wyślę ci brata - odparł Nazih. Abdullah Almalki przyjechał, podpisał co trzeba i tyle go Maher odtąd widział. Nie przypuszczał, że pięć lat później podpisu Abdullaha o mało nie przypłaci życiem. Powrót do Syrii 26 września 2002 r. Maher i jego żona Monia Mazigh wracają z wakacji w Tunezji. Na lotnisku JFK w Nowym Jorku czekają na przesiadkę do Montrealu, gdzie obecnie mieszkają z dwójką małych dzieci. Podczas kontroli paszportowej coś jest nie tak. "Proszę za mną" słyszy Maher i zostaje zaprowadzony do pustego pokoju. Po dwóch godzinach przychodzą urzędnicy, biorą jego odciski palców i robią mu zdjęcia. - To rutynowa procedura, zaraz pana puścimy - słyszy tylko, gdy prosi o wyjaśnienia, żąda adwokata i telefonu. Tego samego domaga się później od policjanta i agenta FBI, którzy przyjeżdżają go przesłuchać. Odpowiedzią są tylko pytania - o pracę, podróże, znajomych. Po kilku godzinach, gdy dochodzi północ, pada nazwisko Abdullah Almalki. Maher odpowiada, że widzieli się może parę razy w życiu. Wtedy agent FBI pokazuje mu umowę najmu mieszkania z 1997 r. Kanadyjczyk zostaje skuty i przewieziony do celi. Nie wie, gdzie jest, dlaczego i co się z nim stanie. Scenariusz rodem z Kafki powtarza się następnego dnia. Od rana do wieczora trwa przesłuchanie, o głodzie, bo ostatni posiłek Maher zjadł w samolocie. Tylko pytania się zmieniają - co myśli o ben Ladenie, o Palestynie, o Żydach. Prośby o wyjaśnienia i adwokata znów są ignorowane. Dopiero trzeciego dnia Arar dostaje dokument, w którym czyta, że USA uznają go za członka organizacji terrorystycznej związanej z al Kaidą. Wraca do celi. Opuszcza ją na dobre dopiero 8 października, o trzeciej nad ranem, gdy półprzytomny wysłuchuje decyzji o deportowaniu do Syrii. Wywozi go prywatny samolot, w którym jest jedynym pasażerem. - Przez całą podróż myślałem tylko o jednym: co robić, żeby mnie tam nie torturowali - opowiadał później Kanadyjczyk. Po 30 godzinach podróży zostaje wsadzony na ciężarówkę i przewieziony do ponurego gmachu gdzieś w Damaszku. Dopiero później dowie się, że to okryta złą sławą siedziba syryjskiego wywiadu. Jego nowa cela ma 2 metry kw. powierzchni i 2 metry wysokości. Pośrodku sufitu jest zakratowany otwór, przez który częściej od bladych promieni słonecznych spływa mocz mieszkających na górze kotów. Za łóżko służy koc, za toaletę tekturowe pudełko. Maher spędzi tu następne dziesięć miesięcy i dziesięć dni. Rok tortur - Cela przypominała grób - mówił 4 listopada 2003 na konferencji prasowej w Kanadzie. Sala pękała w szwach od dziennikarzy, kamer telewizyjnych i fotoreporterów pstrykających zdjęcia, gdy przez ponad godzinę odczytywał swoje oświadczenie. Opisał w nim w szczegółach wszystko, przez co przeszedł od zatrzymania na lotnisku JFK po pierwszy od roku prysznic, który wziął w rezydencji ambasadora kanadyjskiego w Damaszku. - Bicie zaczęło się na drugi dzień - opowiadał o więzieniu w Syrii. - Czarnym elektrycznym kablem, grubym na jakieś dwa cale. Uderzali nim po całym ciele, głównie po palcach. Nie płynęła krew, pojawiały się tylko obrzęknięte, czerwono-niebieskie rany. Syryjczycy specjalizowali się też w torturach psychicznych. Maher twierdzi, że jego przesłuchania trwały po 18 godzin i czasem zostawiano go samego, by słuchał wrzasków współwięźniów katowanych w sąsiednich salach. Przyznawał się do wszystkiego - że jest terrorystą, że był w obozach al Kaidy w Afganistanie, że planował zamachy itp. Maher Arar mógłby nigdy nie wyjść z syryjskiej celi, gdyby nie jego żona. Monia Mazigh po powrocie do Kanady natychmiast zawiadomiła władze i zgłosiła się po pomoc do Amnesty International. Relacje o Kanadyjczyku, który został pomyłkowo wzięty za terrorystę i bezprawnie wywieziony przez Amerykanów, pojawiły się w prasie i telewizji. - Rząd USA odmówił przekazania jakichkolwiek informacji o losie Arara, jedyne, co mogliśmy robić, to nagłaśniać sprawę - mówi "Gazecie" Alex Meze, szef kanadyjskiego oddziału Amnesty. Podziałało i władze kanadyjskie zaczęły naciskać Syryjczyków, by uwolnili ich obywatela. Udało się dopiero we wrześniu 2003 r. Pod presją mediów w styczniu 2004 r. rząd w Ottawie powołał komisję śledczą, która przeprowadziła dochodzenie i przesłuchała m.in. dziesiątki funkcjonariuszy kanadyjskiego wywiadu i policji. "Mogę kategorycznie stwierdzić, że nie istnieją żadne dowody wskazujące, by pan Arar złamał prawo albo by jego działania stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa Kanady" - napisał w opublikowanym w tym tygodniu raporcie szef komisji Dennis O`Connor. Raport stwierdza, że Maher Arar nie miał związków z organizacjami terrorystycznymi. Padł po prostu ofiarą nadgorliwości kanadyjskich służb po zamachach 11 września. Ofiara wojny z terroryzmem Jesienią 2001 policja kanadyjska zaczęła rozglądać się za podejrzanymi osobami, które mogą być terrorystami planującymi zamach. Namierzyli m.in. Abdullaha Almalki. Jego spotkanie z Ararem w 1997 r. wystarczyło, by Arar został również wciągnięty na listę podejrzanych, a do służb amerykańskich przekazano informację, że chodzi o "ekstremistę islamskiego podejrzanego o związki z al Kaidą". Czy tak było, nie sprawdzono. Gdy Arar pojawił się na terytorium USA, Amerykanie przekonani, że mają do czynienia z terrorystą, postanowili sięgnąć po metodę tzw. extraordinary rendition - porwania osoby podejrzanej o terroryzm i przewiezienia jej do kraju, w którym stosowane są tortury. Administracja Busha nigdy się do tego nie przyznała, wiadomo jednak, że traktuje operacje rendition jako skuteczny środek walki z terrorystami. Metody przesłuchań stosowane w krajach arabskich, niedozwolone w USA, pozwalają szybciej wydobyć z nich bezcenne informacje. Ale drugą stroną medalu jest tragedia niewinnych ludzi, takich jak Maher Arar, których pochopnie uznano za terrorystów. Kilka miesięcy temu głośna była w Niemczech sprawa Libańczyka z niemieckim paszportem Chaleda Masriego, którego w 2003 r. CIA porwała w Macedonii i dopiero po sześciu miesiącach więzienia w Afganistanie uznała, że nie ma nic wspólnego z al Kaidą. - Amnesty szacuje, że nawet kilka tysięcy osób trafiło wskutek operacji rendition do więzień w krajach stosujących tortury - mówi nam Alex Meze z kanadyjskiej AI. Maher Arar wciąż toczy batalię z rządami Kanady i USA w sądach, choć nie domaga się odszkodowania. - Proszę tylko, by te rządy publicznie mnie przeprosiły, oczyszczając moje dobre imię - powiedział Arar po opublikowaniu raportu komisji. Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Re: Polonus - oglądaj się za siebie 22.09.06, 14:04 Wstrząsająca historia. Nawet Kafka się do tego nie umywa. Pytanie jak mogło dojść do tego z winy takich super nowoczesnych służb jak amerykańskie? > Gdy Arar pojawił się na terytorium USA, Amerykanie przekonani, że mają do czyni > enia z terrorystą, postanowili sięgnąć po metodę tzw. extraordinary rendition - > porwania osoby podejrzanej o terroryzm i przewiezienia jej do kraju, w którym > stosowane są tortury. To właśnie doskonale widać z treści całego zdarzenia. Aby wymigać się od odpowiedzialności wystarczy przerzucić człowieka do kraju gdzie stosuje się tortury i już sadystyczne potrzeby ochroniarzy usa można zaspokoić. Co ciekawe metody te stosują ludzie z kraju opiewanego tu jako cywilizowany i stojący dużo wyżej w rozwoju niz Polska bulbonia. Jak widać nie stan konta bankowego ani samochód jakim się porusza określa stopieć cywilizacji i człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 tu odpowiedz dla Ciebie od kogos z Kanady 22.09.06, 14:53 Torturowany przez pomyłkę 70komorek 22.09.06 Zazwyczaj siedze cicho, ale niech bedzie. 1. Taki z niego Kanadyjczyk jak ze mnie, tez mam kanadyjski paszport, i to nie znaczy nic, bo zawsze bede imigrantem, przynajmniej dla Kanadyjczykow, taka maja mentalnosc, ktorej na zewnatrz nie widac, mieszkam tam od 15 lat, 2. Dlugo przed 11 Wrzesnia, siedze na lunchu z dwoma kolegami z pracy, Iranczyk, oraz moj najlepszy kolega tez Polak. Akurat przypada rocznica porwania i katastrofy Pan Am ( Lockerbie) z 1988 roku. Wiekszosc gazet pisze o rocznicy, no i co mowi gosc ( inzynier wyksztalcony w Kanadzie i mieszkajacy tam od ok. 20 lat).... terroryzm to dobra rzecz i on to pochwala. Malo sie nie udlawilem. Tak wiec Kanada i zwiazki z terrorem to wcale nie mzonki wyssane z palaca. A moze tak powinnysmy przypomniec sobie jak bylismy traktowani na granicach ,zanim zaczniemy uzalac sie nad innymi , zreszta wciaz jeszcze zdarzaja sie przykre incydenty, ale o tych nikt nie wspomina, bo lepiej bronic przybyszy ze wschodu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=49040604&a=49052006 Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Ciołek z ciebie polonus 22.09.06, 15:35 Strach ci nawet przemyśleć całe zdarzenie, albo za mało rozgarnięty jesteś i stać cię tylko na cytowanie innych. Może byś coś od siebie napisał czy to za trudne dla ciebie? To co przytoczyłeś to stek bzdur a nie odpowiedź. Kogo ten gostek ma na myśli mówiąc że każdy będzie dla kanadyjczyków emigrantem? Native americans? Bo chyba nie tych spierdzielantów z europy którzy tam uciekli, wymordowali miejscowych indian i teraz nazywają się kanadyjczykami. Co do człowieka pochwalającego terroryzm - uważasz że każdego ze wschodu należy więc traktować jako przetępcę? Bo jego rodzina nie mieszka dość dlugo i nie brała udziału w mordzie indian i na dodatek ma dziwną aparycję - więc odpowiada za wszystkich arabów? A może każdego amerykanina powinno się lać po dupie na okęciu za bomby atomowe użyte przeciw japonii i napalm w wietnamie? To taki wspaniały cywilizowany naród. Perfekcyjnie morduje w białych rękawiczkach. Oj głupiś polonus bo emigrant i emigrant bo głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Re: Polonus - oglądaj się za siebie 22.09.06, 15:31 angelika_20 napisała: Jak to się mogło stać że hamerykańskie służby specjalne się pomyliły? Bo że są jakieś kanadyjskie to i tak nikogo nie interesuje - ale hamerykańskie i taka wpadka? ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ Zanim zaczniesz pisac BZDURY opowiedz sobie na pytanie jakie Obywatelestwo od urodzenia ma Maher Arar !!!! A jakie jest jego drugie !!!!! Kanadyjczyk - Syryjczyk z pochodzenia !!!! Maher Arar mógłby nigdy nie wyjść z syryjskiej celi, gdyby nie jego żona. Monia Mazigh po powrocie do Kanady natychmiast zawiadomiła władze i zgłosiła się po pomoc do Amnesty International. "władze kanadyjskie zaczęły naciskać Syryjczyków, by uwolnili ich obywatela. Udało się dopiero we wrześniu 2003 " Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Re: Polonus - oglądaj się za siebie 22.09.06, 15:43 Ha ha a właśnie pisałam w odpowiedzi w innym miejscu o twojej głupocie a tu taki doskonały przykład. Tak właśnie polonus - wszystkich o innym obywatelstwie powinno się zsyłać do syrii - po miesiącu tortur do wszystkiego się przyznają. Brawo dla tego pana - pokazał swoją głupotę na forum i się tego nie wstydzi ))) A was emigranci z polski powinnni na JFK deratyzować i odwszawaiać bo tacy spierdzielańci zazwyczaj z biednych rodzin w czasach PRL uciekali. Do tego test na stan wątroby lanie pałką po dupsku żeby sprawdzić czy ma czucie nimo stałego upojenia alkoholem. I obowiązkowo sprawdzać czy azbestem nie odkasłuje. He he co za ciołek - weź ty polonus już przestań myśleć tylko szukaj linków kolejnych. Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Re: Polonus - oglądaj się za siebie 22.09.06, 15:50 angelika_20 napisała: > Ha ha a właśnie pisałam w odpowiedzi w innym miejscu o twojej głupocie a tu > taki doskonały przykład. > > Tak właśnie polonus - wszystkich o innym obywatelstwie powinno się zsyłać do > syrii - po miesiącu tortur do wszystkiego się przyznają. > > Brawo dla tego pana - pokazał swoją głupotę na forum i się tego nie > wstydzi ))) > > A was emigranci z polski powinnni na JFK deratyzować i odwszawaiać bo tacy > spierdzielańci zazwyczaj z biednych rodzin w czasach PRL uciekali. Do tego test > > na stan wątroby lanie pałką po dupsku żeby sprawdzić czy ma czucie nimo stałego ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++= widzisz Kagan juz tu tyle razy pisali o Tobie ze jestes popie..ny i widze ze mieli racje zadna zmiana niku tu nic nie zmieni - angelika_20 Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 taaa polonus 22.09.06, 15:55 słuchaj - a czy prawdziwi kanadyjczycy śmieją się też z ciebie i wytykają palcami jako emigranta - spierdzielanta. Bo rozumiem że to o segregacji w kanadzie - co napisał ten gość czytowany przez ciebie to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Re: taaa polonus 22.09.06, 16:06 kagan napisz do angelika_20 moze sie dogadacie he,he,he a napewno pomoze wam w tym zorbathegreek !!! Odpowiedz Link Zgłoś
don.badylios Re: taaa polonus 22.09.06, 16:12 robisz z siebie idiote a co gorsza z kanadyjczykow. lepiej sie nie odzywaj bo nie masz nic inteligentnego do powiedzenia a z tego co piszesz powyzej to wyglada ze w kanadzie mamy podwojne standardy. skad wytrzasnales te idiotyzmy? sprawa arara jest bardzo powazna i inteligentni (w przeciwienstwie do ciebie) ludzie tak ja traktuja i dlatego od paru lat tocza sie dyskusje na najwyzszym szczeblu rzadu i parlamencie. Dzieje sie to po to zeby nikomu z nas cos takiego sie nie przydarzylo. Zamknij wiec ten swoj komputerek na dzis coby znowu nie wymyslil tych prymitywnych postow jak te twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Re: taaa polonus 22.09.06, 18:39 don.badylios napisał: sprawa arara jest bardzo powazna i inteligentni (w przeciwienstwie do ciebie) ludzie tak ja traktuja i dlatego od paru lat tocza sie dyskusje na najwyzszym szczeblu rzadu i parlamencie. +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ Kagan w Kanadzie codzienie o tym debatuja w parlamecie od rana do wieczora a jak juz do czegos dojda to powiadomia parlament na Cyprze wiec tak bardzo sie nie przejmuj bedziesz bezpieczny he,he,he Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Re: taaa polonus 22.09.06, 20:24 Nie odpisałeś jak to jest z tą segregacją w Kanadzie. Czujesz się obywatelem drugiej kategorii? Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Re: taaa polonus 22.09.06, 20:34 angelika_20 napisała: Nie odpisałeś jak to jest z tą segregacją w Kanadzie. Czujesz się obywatelem drugiej kategorii? ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ Kagan,don.badylios ,angelika_20 i zorbathegreek jest podobnie jak w ukochanej przez Ciebie Australii Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: taaa polonus 23.09.06, 09:46 Nie zadawaj polonusowi zbyt trudnych pytan. On nie rozumie dobrze co znaczy slowo "dyskryminacja", bo angielskiego nie zdazyl sie jeszcze nauczyc, a polski juz zdazyl zapomniec... Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Re: taaa polonus 23.09.06, 14:48 No tak racja. Gość nawet prasówkę wkleja bez komentarza. To dla niego za duży wysiłek intelektualny... Polonus postawię pytanie prościej - czy śmieją się z ciebie jak mówisz? (o akcencie nie piszę bo się chłopak pogubi z odpowiedzią). Odpowiedz Link Zgłoś
cagligostro a w londynie 23.09.06, 15:15 w zeszlym roku policja zastrzelila w metrze brazylijczyka bo rzekomo mial byc terrorysta samobojca.babka ktora dala zielone swiatlo dla egzekucji teraz awansowala i nawet prawicowe gazety stwierdzily ze to presada. okazalo sie ze rzekomy terrorysta jest zwyklym elektrykiem,nie mial wcale kortki na sobie(bylo wtedy lato) a kasety z cctv gdzies sie zawieruszyly.nie musze dodawac ze pomylono brazylijczyka z arabem. inne wpadki angielskiej policji to najazd na chate kilku arabow kilkuset policjantow.dom gdzie mieszkali rozebrano na czesci pierwsze a jedyne niebezpieczne substancje jakie znaleziono to przyprawa chili. Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Re: a w londynie 23.09.06, 15:26 I co - uważasz że to usprawiedliwia świadome i z premedytacją wysyłanie ludzi na tortury w imię walki z teroryzmem? Amerykańce torturując ludzi i zabijając cywili w iraku w imię wolności nie różnią się niczym od arabów robiących to w imię allaha. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: a w londynie 24.09.06, 03:13 Normalka. Gdzie drwa rabia, tam wiory leca. Niebawem sie to moze przydazyc jednemu z licznych polskich gasarbajterow. Kielbasa moze byc wzieta za ladunek wybuchowy, szczegolnie jak pachnie czosnkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_20 Re: taaa polonus 24.09.06, 15:49 Polonus pytanie cały czas aktualne. Jak już dadzą ci w robicie dorwać się po sprzątaniu hali odlotów do kiosku multimedialnego to coś napisz. Brak netu poza godzinami pracy pewie cię boli ale może ci się uzbiera jakaś prasówka w tym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś