Dodaj do ulubionych

Pawel Dabrowski o sobie!

IP: *.vic.bigpond.net.au 24.03.03, 11:13
Kim jest Paweł Dąbrowski?

www.creativewinwin.com/Pozwolcie.htm
Jestem Pawel, Pawel Dabrowski.
K: To chyba prawda?

Przez ostatnie kilkanascie lat staram sie laczyc prace
konsultanta biznesu oraz wyklady na zaprzyjaznionych
uczelniach z dzialalnoscia trenerska i praca nad
wlasnymi projektami.
K: W jakieej dyscypinie spoprtowej i wjakim klubie
sportowym jesteś trenerem?

Daje mi to fanatastyczna mozliwosc laczenia teorii z
praktyka.
Jako trener prowadzilem szkolenia negocjacji dla KPMG,
Mercedesa, ICL,
KGHM, PBR i wielu innych; szkolenia z rachunkowosci?
K: STOP! Rachunkowość jako sport?

?zarzadczej dla kadry inzynierskiej FIAT?a oraz z
marketingu dla
studium Doradców Prawo-Finansowych Zwiazku Prawników
Polskich?
K: ?Rachunkowość zarządcza?? Co to za zwierzę?

Wykladalem na Uniwersytecie Waszawskim, wielu szkolach
biznesu;
M .in. Kieleckiej Szkola Zarzadzania, Centrun Kreowania
Liderów
w Klódzienku i Miedzynarodowej Szkole Zarzadzania w
Warszawie.
K: Gdzxie konkretnie i co wykładałeś na UW? A
Kłódzienko możesz sobie darować?

W Melbourne prowadzilem wyklady na Uniwersytecie
Monash?a i Swinburne.
K: Gdzie jest ten ?Uniwersytet Monash?a?? A Swinburne
to nie było przypadkiem TAFE
(pomaturalne technikum)?

Pracowalem nad projektami wspólpracy
Polsko-Australijskiej. Nad developerka w Warszawie i
K: A przynajmniej ładna był ta developerka w Warszawie?

? nad projektem sojuszu strategicznego miedzy polskim
przemyslem wlókienniczym i australiskim przemyslem
welnianym.
K: W celu pokonania Saddama?

Pisywalem dla Businessman Magazine, ,Przegladu
Zarzadzania i Przegladu Psychologicznego; dla
miesiecznika Zarzadzanie, Szkoly Symulacji Systemów
Gospodarczych i Doskonalenia Kadr Kierowniczych.
K: A co symulowałeś w tej Szkole Symulacji?
Niedyspozycję czy pracę naukową?

Ksiazka Praktyczna Teoria Negocjacji byla ukoronowaniem
moich badan nad problematyka negocjacji.
K: Wydał ci ją ktoś

W tych poszukiwaniach odnosilem sie do badan
psychologicznych i wlasnych refleksji nad
negocjacyjnymi grami symulacyjnymi;
K: Zreflektowałeś się, kiedy poznano się na twojej
symulacji?

Spedzilem tez dlugie godziny rozmawiajac z praktykami.
K: I młodymi praktykantkami?

Wiele tez wynioslem z uczestnictwa w Treningach
Interpersonalnych prowadzonych przez Laboratorium
Psychoedukacji, którego ojcami duchowymi sa Wojtek
Eichelberger i Jacek Santorski.
K: Pod interpersonalnym, psychoedukacyjnym patronatem
samego Ojca Świętego!

Wreszcie mialem okazje weryfikowac wnioski i
umiejetnosci uczestniczac w negocjacjach jako doradca,
mediator ? oraz prowadzac wlasne negocjacje?
K: Z terrorystami Al Quaidy.

A jesli chodzi o zarzadzanie ? nie uwazam sie za
specjaliste w zadnej z ,,dziedzin?; to co mnie
fascynuje to podejscie holistyczne?
K: ?He ain?t heavy, he?s my brother? ? THE HOLLIES

Po prostu zawsze dazylem do ogarniecia calosci?
K: I do zagarnięcia całości aktywów mych klientów?

I tak po zmianie systemu ekonomicznego w Polsce
,,rzucilem sie? (jak wielu innych) na marketing.
Pracujac jako konsultant przy projektach
Polsko-Niemieckiego Osrodka Doradztwa Gospodarczego
zorientowalem sie jednak, ze bez doglebnego zrozumienia
finansów nie
sposób przeprowadzic rzetelnej analizy problemów firmy?
K: I tak zaczęła się Pawełkowa kolaboracja z wladzami
Guberni Ggeneralnej?

Zdaje sie, ze wypada cos tez powiedziec o formalnym
wyksztalceniu.
K: Kończ waść, wstydu oszczędź!

Mój pierwszy fakultet to Matematyka (na UW), w pare lat
pózniej ?poniekad by wyrwac sie z szufladki z nalepka
,,matematyk? ukonczylem Podyplomowe Studia Pedagogiki
Twórczosci , w koncu ,,z rozpedu? obronilem prace
doktorska z Zarzadzania na UW.
K: To czemu podajesz się za doktora FILOZOFII (PhD)?

Najwiecej jednak zawdzieczam ? w sensie ?ksztaltowania
profilu? dziwiecioletniemu pobytowi w Instytucie
Organizacji Zarzadzania i Doskonalenia Kadr na
Wawelskiej (we wczesniejszych latach CODKK).
K: Nie widziałem tam ciebie, a pracowałem tam dość długo?

Instytut ten, powstaly w póznych latach piecdziesiatych
przy pomocy Fundacji Forda mial za swoje zadanie
przeszczepianie zachodnich metod doskonalenia kadr do
Polski.
K: Co oczywiście musiało się źle skończyć, podobnie jak
próba wstawienia 6 cyl. silnika Porsche do Syrenki?

Nasz instytut juz w latach osiemdziesiatych uzyskal
nagrode renomowanego szwajcarskiego Institue of
Management Development na najlepszy program
doskonalenia menadzerów, a moja wspaniala kolezanka Ela
Trembowelska jeszcze w latach siedemdziesiatych
otrzymala w Wenecji pierwsza nagrode za najlepszy film
dydaktyczny?
K: Będąc w Wenecji nie widziałem jej. Może masz na
myśli bar Wenecja na Woli, obok PDT?

Instytut ten byl pierwszym w Polsce który wprowadzal
komputerowe gry symulacyjne i inne aktywne metody
treningowe. Wyszli zen prakseolog prof. Pszczolowski,
socjolog Solidarnosci Jadwiga Staniszkis, innowatyk
prof. Jan Antoszkiewicz, spólka Bilinski - Wojenski i
wielu innych...
K: Innowatyk ? to jakiś nowy odłam innowierców? Nie
widziałem też ciebie przy komputerach, a pracowałem
właśnie w Zakładzie Informatyki IOZiDK na Wawelskiej!

Z tej tradycji wyrósl tez gdanski ODiTK Janka Repinskiego.
K: I co z tego?
Po rozwiazaniu Instytutu w 1990 r. przekonalem grupe
moich kolegów z Instytutu by utworzyc Centrum
Negocjacji. Wkrótce po naszej decyzji otrzymalismy
zaproszenie afiliacji przy Konferderacji Pracodawców
Polskich, z która wspólpracowalismy przez dwa lata?
K: Wyzyskując, jak się da, pracobiorców?

Potem prowadzilem wlasne Centrum Negocjacji i
Marketingu pracujac (m.in) nad projektami uzdrawiania
przedsiebiorstw w ramach Niemiecko-Polskiego Osrodka
Doradztwa Gospodarczego; w tym czasie udalo mi sie tez
pozyskac jako klientow wiele renomowanych firm ? jak
wspomniane wczesniej KPMG i FIAT?a.
K: Wiemy czym się to ?uzdrawianie? skończyło ? prawie
19% bezrobociem w lutym 2003?

Od 1994 roku mieszkam z zona i dziecmi w Australii, w
Melbourne.
K: To chyba pierwsze w pełni prawdziwe zdanie Pawełka?

Tu mieszkajac pracowalem nad projektami kooperacji z
Polska (inwestycje w nieruchomosci, projekt sojuszu
strategicznego miedzy Australiskimi producentami welny
a Polskim przemyslem tekstylnym); uczylem tez na
tutejszych uniwersytetach (m.in. marketing
miedzynarodowy, negocjacje...)
K: Długo nie uczyłeś, bo się szybko na tobie poznali?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aussie Re: Pawel Dabrowski o sobie! IP: *.dsl.vicnet.net.au 25.03.03, 06:32
      Nie uciekaj, Pawel Dabrowski ze St. Albans, Victoria, Australia, bo sie na
      tobie poznano i zdemaskowano jako oszusta podatkowego, lichwarza i
      spekulanta, a takze szuje, wykorzystujaca naiwnosc i trudne finansowe
      polozenie Rodakow. Jestes lichwiarzem, na dodatek oszustem podatkowym i
      wspolnikiem innych oszustow podatkowych. To jest przestepstwo, i jak Kagan
      nie poda ciebie do wladz, to ja to zrobie - zauwaz, z jakiego ja pisze adresu!
      A co do lichwiarstwa! Musisz dawac pozyczki na o wiele wyzszy procent niz
      banki, bowiem sam n i e masz kapitalu (mieszkasz w taniej, robotniczej
      dzielnicy St. Albans, jak to ktos napisal, blisko polskiego ghetta w
      Sunshine, i zerujesz na tamtejszych, niezbyt rozgarnietych polonusach).
      A wiec albo pozyczasz $$$ z banku, i pozniej je "odsprzedajesz" po wyzszej
      cenie (wyzszej stopie %), albo pozyczasz od innych "biznesmenow", a wtedy
      musisz im placic wyzszy % niz bank, bowiem pozyczajac tobie pieniadze
      ryzykuja o niebo wiecej, niz jakby je pozyczyli (zdeponowali w) banku. Stad
      jestes nedzna kreatura, wykorzystujaca ciemne strony kapitalizmu, kanalia,
      zywiaca sie na najbiedniejszych czlonkach spoleczenstwa. Wstyd mi, ze tez
      jestes z Polski...
      I gdybys sie naprawde znal na finansach, to bys mieszkal w lepszej dzielnicy i
      pracowal w duzym banku, a nie w podejrzanej, jednoosobowej firmie...
      Placacy Podatki Aussie ze Wschodnich Dzielnic Melbourne


      • superprawdziwystarywiarus Ale jaja! Kagan, jest wielki! 25.03.03, 07:37
        Tak wspaniale sie rozprawic z tekstem Pawla D.

        Ten drugi pan, daje mi do myslenia: czy z tego wynika ze nie warto miec
        jednoosobowej firmy, bo bedzie ona zaraz podejrzana. Zawsze tak myslalem ale tu
        zaraz przyjda jacys tacy (podejrzani) jednosobowi wlasciciele mowiac o
        kapitalizmie.

        • Gość: Kagan Re: Ale jaja! Kagan, jest wielki! IP: *.vic.bigpond.net.au 25.03.03, 09:26
          superprawdziwystarywiarus napisał:
          Tak wspaniale sie rozprawic z tekstem Pawla D.
          K: To nie ja, to moj wirtualny znajomy "aussie"!

          Ten drugi pan, daje mi do myslenia: czy z tego wynika ze
          nie warto miec jednoosobowej firmy, bo bedzie ona zaraz
          podejrzana. Zawsze tak myslalem ale tu zaraz przyjda
          jacys tacy (podejrzani) jednosobowi wlasciciele mowiac o
          kapitalizmie.
          K: Takie firmy to lipa, wiadomo... Chyba, ze prowadzi ja
          lekarz, psycholog albo prawnik...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka