dsl 26.03.03, 18:11 No i zaczynamy - szosty krzyzyk juz prawie na karku... W ten piatek jest impreza w Auberge - pewnie zaczyna sie ok 18. Wszystkich zapraszamy serdecznie. Ja przychodze. Zona tez. Na razie nie jestesmy tredowaci tak wiec nie ma sie czego bac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 26.03.03, 18:22 Wy moze jeszcze tredowaci nie jestescie ale czy mozesz poreczyc za innych) Chyba pora na Twoj marszobieg!!! Czy disiaj bedziesz machal rekami?))) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 26.03.03, 18:27 magsie napisała: > Wy moze jeszcze tredowaci nie jestescie ale czy mozesz poreczyc za innych) > > Chyba pora na Twoj marszobieg!!! Czy disiaj bedziesz machal rekami?))) Dzisiaj mam w planach pijanstwo po pracy... Tak wiec chyba sobie podaruje ten amrszobieg, OK? W koncu wczoraj bylem na basenie... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 26.03.03, 18:31 dsl napisał: > magsie napisała: > > > Wy moze jeszcze tredowaci nie jestescie ale czy mozesz poreczyc za innych; > -)) > > > > Chyba pora na Twoj marszobieg!!! Czy disiaj bedziesz machal rekami?))) > > Dzisiaj mam w planach pijanstwo po pracy... Jak bedziesz zasuwal na czworakach, to wiecej miesni bedzie pracowac. Tak trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 26.03.03, 18:42 > > > Chyba pora na Twoj marszobieg!!! Czy disiaj bedziesz machal rekami?;- > )))) > > > > Dzisiaj mam w planach pijanstwo po pracy... > > Jak bedziesz zasuwal na czworakach, to wiecej miesni bedzie pracowac. Tak > trzymac. W zdrowym ciele zdrowy duch! Juz chyba czas na mnie. Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl news of the day (27/03) 27.03.03, 10:50 Fajnie sie dzieje w tej naszej III Rzeczpospolitej... www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1392716.html Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: news of the day (27/03) 27.03.03, 12:26 dsl napisał: > Fajnie sie dzieje w tej naszej III Rzeczpospolitej... > > <a href="http://www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1392716.html"target="_blank"> > www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1392716.html</a> Zdziwiony to bardzo nie jestem. Male oszustwa, sciaganie w szkole to jest to co towarzyszy nam w roznej formie od dziecka. Raptem nic zlego sie nie stalo. Po prostu jeden z chorych lub przymusowo nieobecnych poslow, nie patrzac na swoj stan ducha i ciala, w trosce o los i stan panstwa, w obywatelskim odruchu poprosil kolege, ktoremu los ojczyzny takze bardzo lezy na sercu, aby w jego imieniu i zgodnie z jego sumnieniem wypelnil to jakze wazne i odpowiedzialne zadanie, jakie nalozyli na niego wyborcy i zaglosowal w imie praworzadnosci i demokracji i swietlanej przyszlosci III Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: news of the day (27/03) 27.03.03, 13:50 dziiiiiiisssuuussss, Rak ale Ty masz wielkie serce )) jakies dopalacze na rozrost miesni poprzecznie prazkowanych? )) Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: news of the day (27/03) 27.03.03, 14:25 cos mi sie przy pomina ,ze takie afery juz sie drzewiej odbywaly - nihil novi panie dziejku. izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: news of the day (27/03) 27.03.03, 15:44 Ani troche nie jestem zaskoczony. Jakich mamy politykow takie i ich obyczaje. A z drugiej strony to smutne,ze takie rzeczy mnie juz nie zaskakuja ani nie bulwersuja tylko staja sie normalne ... Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 piatek, cd.epidemi 28.03.03, 10:23 DS to nowe info. o zaleceniach polskiego MSZ .... www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1395552.html A poza tym piatek!! tyle, ze pogoda sie zepsula;-(( Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 10:30 3e3 napisała: > A poza tym piatek!! tyle, ze pogoda sie zepsula;-(( U nas na dalekiej polnocy pogoda jest OK, tylko mgliscie. Czy u Was tez byla wczoraj taka straszna mgla? Wracalam wieczorem do domu 20 mil/h bo nawet pasow na jezdni nie bylo widac na tych naszych prowincjonalnych wiejskich drogach. Mgla jak z horroru, tylko brakowalo, zeby jakis wilkolak wyskoczyl z krzakow Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 10:33 > DS to nowe info. o zaleceniach polskiego MSZ .... Dzieki ci dobra kobieto... Niestety WHO i Foreign Office maja jak na razie inne zdanie... Ale co tam - pozyjemy zobaczymy! Wazne, ze dzisiaj impreza! Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 11:09 No wlasnie, grunt, ze dzis impreza w Auberge, a ze jeszcze z zona nie jestescie zarazliwi, to mozna sie z Wami spotkac) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 13:05 Bawcie sie dobrze i piszcie obficie. W pracy dzis mam 'urwanie glowy' i nie tylko glowy. A mysle, ze to dopiero poczatek szalenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 13:17 > Bawcie sie dobrze i piszcie obficie. Zrobimy co w naszej mocy. > W pracy dzis mam 'urwanie glowy' i nie tylko glowy. A mysle, ze to dopiero > poczatek szalenstwa. No to ciekawa masz prace jak sobie rozne czesci ciala (zeby nie powiedziec czlonki) wyrywacie... A jak mi glowe urywali to sie smiales... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 13:27 dsl napisał: > > Bawcie sie dobrze i piszcie obficie. > > Zrobimy co w naszej mocy. > > > W pracy dzis mam 'urwanie glowy' i nie tylko glowy. A mysle, ze to dopiero > > > poczatek szalenstwa. > > No to ciekawa masz prace jak sobie rozne czesci ciala (zeby nie powiedziec > czlonki) wyrywacie... A jak mi glowe urywali to sie smiales... > Nadal sie smieje. Poki jeszcze moge. Poza tym takie wyrywanie nie zawsze musi byc straszne, a czasem nawet przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 13:30 ex-rak napisał: > dsl napisał: > > > > Bawcie sie dobrze i piszcie obficie. > > > > Zrobimy co w naszej mocy. > > > > > W pracy dzis mam 'urwanie glowy' i nie tylko glowy. A mysle, ze to do > piero > > > > > poczatek szalenstwa. > > > > No to ciekawa masz prace jak sobie rozne czesci ciala (zeby nie powiedziec > > > czlonki) wyrywacie... A jak mi glowe urywali to sie smiales... > > > Nadal sie smieje. Poki jeszcze moge. Poza tym takie wyrywanie nie zawsze musi > byc straszne, a czasem nawet przyjemne. Juz widac co mi wyrwali bo pisze bez sensu. Nadal sie smieje. Poki jeszcze moge. Poza tym takie wyrywanie nie zawsze musi > byc straszne. Czasem moze byc przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 13:46 > > > No to ciekawa masz prace jak sobie rozne czesci ciala (zeby nie powie > dziec > > > > > czlonki) wyrywacie... A jak mi glowe urywali to sie smiales... > > > > > Nadal sie smieje. Poki jeszcze moge. Poza tym takie wyrywanie nie zawsze m > usi > > byc straszne, a czasem nawet przyjemne. > > Juz widac co mi wyrwali bo pisze bez sensu. Dobrze, ze sprostowales. Bo juz chcialem Cie wyciagnac na spytki w sprawie potencjalnych egzotycznych zainteresowan seksualnych... Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 14:42 Raku, a moze to "pomylki Freudowskie" z tym wyrywaniem... ale nic tolerancyjni jestesmy. Zainteresowalam sie natomiast, dlaczego za jakis czas nie bedziesz mogl sie smiac? Boisz sie zmarszczek mimicznych))))? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: piatek, cd.epidemi 28.03.03, 15:08 3e3 napisała: > Raku, a moze to "pomylki Freudowskie" z tym wyrywaniem... ale nic > tolerancyjni jestesmy. Sugerujesz, ze mi wyrwali libido przez pomylke. O kurcze, musze reklamowac. > Zainteresowalam sie natomiast, dlaczego za jakis czas nie bedziesz mogl sie > smiac? > Boisz sie zmarszczek mimicznych))))? Ja jestem mezczyzna pracujacy. Zadnych zmarszczek sie nie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl news of the day(28/03) 28.03.03, 14:53 Zeby nie bylo tylko o wojnie i epidemiach, to dzisiaj bedzie tak: tv.yahoo.com/news/wwn/20030319/104808600007.html Co prawda troche zwietrzala juz ta wiadomosc (ponad tydzien) ale zawsze to milo sie usmiechnac przed weekendem. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl ale sie wykazujemy... 28.03.03, 17:30 www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1396857.html Bez nas to by juz dawno Irakijczycy wygrali i Saddam by siedzial w Bialym Domu... Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: ale sie wykazujemy... 28.03.03, 17:36 dsl napisał: > Bez nas to by juz dawno Irakijczycy wygrali i Saddam by siedzial w Bialym > Domu... > Przynajmniej moglbym Bialy Dom zwiedzic, bo teraz wszystko zamkniete i szczelnie obstawione. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: ale sie wykazujemy... 28.03.03, 17:40 dsl napisał: > <a href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1396857.html"target="_blank">ww > w1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1396857.html</a> > Bez nas to by juz dawno Irakijczycy wygrali i Saddam by siedzial w Bialym > Domu... > Ktos kilka dni temu na forum podal link do strony ze zdjeciami z tej akcji na kuter. Nie martw sie nasi sie napewno swietne wykaza w zdobywaniu podejrzanych spelun na obrzezach Bagdadu. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: ale sie wykazujemy... 28.03.03, 17:46 > Ktos kilka dni temu na forum podal link do strony ze zdjeciami z tej akcji na > kuter. Nie martw sie nasi sie napewno swietne wykaza w zdobywaniu podejrzanych > spelun na obrzezach Bagdadu. Tyz prawda. I tym optymistycznym akcentem... ... zmywam sie z pracy. Zona czeka. A potem do Auberge. Milego weekendu zycze wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Up + powspominajmy 31.03.03, 00:08 Kawałek historii PRL. Z archiwum Spółdzielni "Społem". Skarga z 1987 roku: Poprosiłam o mleko z żółtym kapslem, ale ekspedientka nie chciała mi go sprzedać, tłumacząc, że jest to mleko jutrzejsze, z jutrzejszą datą na kapslu. Proszę mi wyjaśnić, dlaczego mleko w dniu 3 maja datowane jest na 4 maja i czy ekspedientka mogła odmówić mi sprzedaży tego mleka - Halina Mikolajczyk. Wyjaśnienie kierowniczki: Mleko tłuste z żółtym kapslem dostarczane jest w południe i jednocześnie jest awansem na dzień następny. Proszę przyjść jutro, a będzie! * * * Skarga z 1983 roku: Kolejka zaczyna się już przed sklepem, a obsługa odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo, że w sklepie są cztery pracownice. Dwie siedzą sobie na zapleczu i piją herbatę. Ponadto kierowniczka ubliżała mi przy wpis... (tu książka skarg jest nieco pomięta i naddarta, jakby ktoś ją klientowi z całej siły wyrwał - przyp. red.) Wpis kierowniczki: NIEPRAWDA!!! KŁAMSTWO!!! Jako kierowniczka oświadczam, że w sklepie była duża kolejka spowodowana swieżą dostawą tak atrakcyjnych towarów jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadążały z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjątkowo konfliktowym klientem, który to wiecznie ma dużo nieuzasadnionych pretensji i sam ubliża !!! * * * Skarga z 1979 roku: Złe zachowanie kasierki. Kasierka robiła se manikure w sklepie żywności. Kiedy prosiłam o mleko nic nie odpowiedziała, manikura trwała. Drugi raz prosiłam. Sugerowałam, że to nie miejsce do manikury. Odpowiedziała niegrzecznie i znowu zaczęła z manikurą. Czekam na tłumaczenie z Urzędu Dzielnicowego. Przepraszam, że niedokładnie piszę po polsku - Kay Withers. * * * Pochwała z 1988 roku: Pragnę złożyć dyrekcji podziękowanie za zmianę dawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel obecny jest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed wojną - inż. Stanisław Wiśniewski, kombatant. * * * Pochwała z 1988 roku: Dziękuję za rodzynki, które kupiłam w tym sklepie, a nie mogłam dostać od 2 lat w całym śródmieściu. Szczególnie dziękuję pani sprzedawczyni, która z uśmiechem odważyła mi żądaną ilość - Dominika Pytkowska. * * * Skarga z 1989 roku: W dniu dzisiejszym w sklepie pusto i brudno. Obsługa skandaliczna. Nie pozwolono nam kupić oleju, wykazując się skrajną arogancją - Henryk Jodko, Alicja Moczulska. Dopisek innej osoby: Obywatele ci żądali, aby olej sprzedawać bez ograniczeń - na co kolejka, w której i ja stałem, prosiła aby dawać po 1 litrze, bo nie starczy. Wybuchła awantura, bo obywatele ci stwierdzili, że skoro jest urynkowienie i demokracja, to oni wezmą, ile chcą, a inni ich nic nie obchodzą, po czym złośliwie wpisali się do książki - Krzysztof Jakubowski. * * * Skarga z 1978 roku: Zamiast kawy podano mi w waszym barze cienką lurę - K. Wojdak. Dopisek inspektora nadzoru: Proponuję organizowanie comiesięcznych narad z bufetowymi, które legitymują się negatywnymi wynikami naparów kawowych. * * * Skarga z 1988 roku: Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie ma żadnej wędliny. Uważam, że przed świętem 22 lipca powinno być lepsze zaopatrzenie. Co mają jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska. * * * Skarga z 1988 roku: My, niżej podpisani klienci ze zwykłej kolejki, składamy skargę na kierowniczkę, która odmowiła naszej prośbie o zmianę zasad obsługi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyraziła zgody, by na pięć osób ze zwykłej kolejki obsługiwać jedną z uprzywilejowanej. Obsługiwała jeden na jeden. Towaru dla nas nie starczyło (tu następuje dziesięć podpisów). Dopisek pod skargą: My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjaśniamy, że jesteśmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polskę i prosimy o nieuwzględnianie ww. PASZKWILU - Jerzy Hys. * * * Skarga z 1984 roku: Pani ekspedientka nie obsługuje w kolejności klienta, gdyż twierdzi, że klient powinien najpierw się wyszumieć - Ewa Rakowska. * * * Pochwała z 1979 roku: Zostałem nadzwyczaj grzecznie obsłużony przez panią ekspedientkę Marię, za co pragnę wyrazić wyrazy uznania dla całego personelu na czele z p. Kierowniczką - Tadeusz Grajek, Ursus. * * * Skarga z 1983 roku: Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedała mi 3kg mrówek faraona (podpis nieczytelny). Dopisek kierowniczki: Klient był w stanie nietrzeźwym. * * * Skarga z 1983 roku: Nie chciano mi sprzedać szampana, choć pijanemu jegomościowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego ? - Bożna Życholak. Wyjaśnienie kierowniczki: Zacznę od początku. O godz. 14 przywieziono do naszego sklepu cukier, który miał być sprzedawany bez kartek. Wieść szybko rozeszła się po mieście i spowodowała szturm. Do godz. 18 sprzedaliśmy 4 tony. Na moich oczach rozgrywała się prawdziwa bitwa. Jednocześnie musiałam policzyć utarg. W tym kotle wywiesiłam więc na dziale z alkoholem kartkę jakąkolwiek, nie patrząc nawet, co tam napisane, że przerwa albo remanent, i uciekłam na tyły na zaplecze. Była godz. 18.50, kiedy do mojego pokoju wszedł pijany olbrzym. Domagał się wina. Nie targowałam się, bo na biurku miałam rozłożone 13 milionów. Podałam mu butelkę. Zobaczyła to klientka, której już obsłużyć nie mogłam i się wpisała. * * * Skarga ze stycznia 1983 roku: Biały ser kładzie się na wagę, trzymając w dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze. Proszę to zmienić - Janik. Dopisek ekspedientki: Osobiście uważam, że nie ma innej możliwości jak podanie sera palcem. * * * Skarga z 1983 roku: Na wystawie są wystawione różne sery żółte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedaży. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, którego nie ma w sklepie? Proszę o wyjaśnienie - Tadeusz Kędzielski. Wyjaśnienie kierownika: Sklep bierze udział w konkursie. Zrobiono więc wystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów. Samych towarów od dłuższego czasu niestety brak w sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl epidemi c.d. 31.03.03, 10:55 Z oswiadczenia MSZ z 25/03: "W związku z przypadkami występowania ciężkiego ostrego zespołu oddechowego SARS (ang. Severe Acute Respiratory Syndrome) w Azji południowo-wschodniej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca polskim obywatelom, do czasu całkowitej normalizacji sytuacji, powstrzymanie się od wyjazdów do Chin (przede wszystkim Hongkongu), Singapuru, Wietnamu." Kilka innych rzadow wydalo podobne oswiadczenia. Foreign Office pownie tez niedlugo sie obudzi. Zadzwonilem do biura - powiedzieli, ze czekaja na oswiadczenie FO ale analizuja tez cala sytuacje sami i wyglada, ze beda zmieniac wakacje/terminy/zwracac pieniadze. . Poza tym przeczytalem dokladnie moja polise ubezpieczeniowa. Nawet jezeli biuro mi nie odda pieniedzy to dostane z ubezpieczenia. Chociaz moze znowu bede musial wytoczyc jakas sprawe w sadzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: epidemi c.d. 31.03.03, 11:57 dsl napisał: > Z oswiadczenia MSZ z 25/03: > > "W związku z przypadkami występowania ciężkiego ostrego zespołu oddechowego > SARS (ang. Severe Acute Respiratory Syndrome) w Azji południowo-wschodniej, > Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca polskim obywatelom, do czasu całkowitej > > normalizacji sytuacji, powstrzymanie się od wyjazdów do Chin (przede wszystkim > Hongkongu), Singapuru, Wietnamu." > > Kilka innych rzadow wydalo podobne oswiadczenia. Foreign Office pownie tez > niedlugo sie obudzi. Zadzwonilem do biura - powiedzieli, ze czekaja na > oswiadczenie FO ale analizuja tez cala sytuacje sami i wyglada, ze beda > zmieniac wakacje/terminy/zwracac pieniadze. . Wlasnie chcialem Wam przeslac pare linkow na temat sytucji w Hong Kongu, ale widze ze na biezaco sledzisz doniesienia. Zadzwon do biura i powiedz ze zamierzasz leciec do Hong Kongu, masz objawy grupy i chcesz osobiscie odebrac bilety to sami z ciebie zrezygnuja. > Poza tym przeczytalem dokladnie moja polise ubezpieczeniowa. Nawet jezeli biuro > > mi nie odda pieniedzy to dostane z ubezpieczenia. Chociaz moze znowu bede > musial wytoczyc jakas sprawe w sadzie... To raczej firma ubezpieczeniowa bedzie za Ciebie wyciagac pieniadze od kogo sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: epidemi c.d. 31.03.03, 11:58 Chociaz moze znowu bede > musial wytoczyc jakas sprawe w sadzie... Popadniesz w rutyne z tym ciaganiem sie po sadach) Dzisiaj rano cos BBC bakalo na temat epidemii, wiec moze im glosniej w mediach tym szybciej podejma jakies decyzje o zakazie wyjazdow. A jak tam spotkanie w piatek? Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: epidemi c.d. 31.03.03, 12:33 > A jak tam spotkanie w piatek? Spotkanie bylo fajne. Frekwencja nie za duza ale w sam raz. Pojawila sie jedna nowa twarz (zenska). Poza tym to co zwykle - piwo + chipsy + frytki. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: epidemi c.d. 31.03.03, 12:52 dsl napisał: > > A jak tam spotkanie w piatek? > > Spotkanie bylo fajne. Frekwencja nie za duza ale w sam raz. > > Pojawila sie jedna nowa twarz (zenska). Czy nowa twarz zwiazana jest z jakims nikiem? A nam udalo sie zobaczyc wreszcie mocny film czyli 'Pianiste'. Na fali Oskarow puscili to w naszej biskupiej dziurze. W stanie podniecenia wybralismy sie zaraz (w sobote wieczorem), aby dowiedziec sie, ze bilety sa wyprzedane. Pelna sala - tego sie nie spodziewalismy. Skutecznie ponowilismy probe wczoraj popoludniu. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: epidemi c.d. 31.03.03, 13:44 > A nam udalo sie zobaczyc wreszcie mocny film czyli 'Pianiste'. > Na fali Oskarow puscili to w naszej biskupiej dziurze. > W stanie podniecenia wybralismy sie zaraz (w sobote wieczorem), aby dowiedziec > sie, ze bilety sa wyprzedane. Pelna sala - tego sie nie spodziewalismy. > Skutecznie ponowilismy probe wczoraj popoludniu. A ja w sobote bylam na "Far from Heaven" - tez dosyc "mocny" i ciekawy film. Pianiste juz dawno od nas przegonili. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: epidemi c.d. 31.03.03, 14:07 > A ja w sobote bylam na "Far from Heaven" - tez dosyc "mocny" i ciekawy film. > Pianiste juz dawno od nas przegonili. Jak juz jestesmy przy filmach to ja zakomunikuje, ze ogladalismy (w domu) "Road to Perdition". Calkiem interesujacy i fajnie zrobiony film. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: epidemi c.d. 31.03.03, 16:16 dsl napisał: > Jak juz jestesmy przy filmach to ja zakomunikuje, ze ogladalismy (w domu) "Road wszyscy mielismy filmowy weekend? wczoraj widzialam Chicago, na ktore sie wybieralam chyba z miesiac (zaliczajac inne dziela kinematografii po drodze) czyzby nadmiar slonca sprawil, ze uciekalismy do cienia? )) to sie nazywa adaptacja/aklimatyzacja? )) Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: epidemi c.d. 31.03.03, 16:29 O wypraszam sobie, ja sie najpierw "naswietlalam" rolkujac, a potem obejrzalam glupawy, ale smieszny film Shallow Hal...) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: epidemi c.d. 31.03.03, 16:58 > O wypraszam sobie, ja sie najpierw "naswietlalam" rolkujac, a potem obejrzalam > glupawy, ale smieszny film Shallow Hal...) Ja tez sie dopowietrzalam przez wiekszosc weekendu, nie na rolkach ale na wlasnych nozkach i nawet dokarmilam wiewiorki. Bee - male pytanie jakie wrazenia z Chicago? ja widzialam Chicago w teatrze pare lat temu i jakso ociagam sie z obejrzeniem wersji filmowej Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: epidemi c.d. 31.03.03, 17:43 magsie napisała: > Bee - male pytanie jakie wrazenia z Chicago? ja widzialam Chicago w teatrze > pare lat temu i jakso ociagam sie z obejrzeniem wersji filmowej poszlam z zamiarem... )) obejrzenia Zety-Jones, glownie nie przepadam za musicalami w zadnej postaci, po Moulin Rouge myslalam, ze nie bede sie wiecej dobrowolnie katowac ocena subiektywna: warto bylo poswiecic nawet cieply niedzielny wieczor, CZ-J po prostu rewelacja, nawet przegalopowala mi przez glowe mysl zakupienia plyty )) pomysl zostanie zrewidowany jak emocje nieco opadna (czy zachwyt nad CZ-J wystarczy zeby ogladac Richarda Gere i Renee Zellweger) ale to takie tam moje subiektywne... Odpowiedz Link Zgłoś
dsl dzisiaj przeczytane... 31.03.03, 17:22 "Kraje arabskie mają związane ręce. W dzisiejszych czasach trzeba być z Ameryką, ale nie można przecież być przeciw własnemu narodowi. A co się stanie, jeśli zaczną się ataki na Amerykanów? Jeśli damy rozkaz łapania winnych, a ani policja, ani służby bezpieczeństwa nie będą chciały go wykonać? Czy Amerykanie nie widzą, że zakładają nam pętlę na szyję? Wraz z upadkiem rządu w Iraku mogą upaść i nasze. A wtedy niech nie liczą na to, że nasi następcy będą wobec nich przyjaźnie nastawieni. Jak tak dalej pójdzie, będą musieli po kolei zajmować państwa arabskie, by zapewnić sobie bezpieczeństwo. Amerykanie są jak zamachowiec samobójca. Ich polityka na świecie prowadzi do zagłady, a arabskie rządy mają zniknąć razem z nimi".- fragment z artykulu z popoludniowki Rzeczpospolitej (wypowiedz arabskiego dyplomaty). www.rzeczpospolita.pl/dodatki/popo_030331/popo_a_2.html Odpowiedz Link Zgłoś
dsl i jeszcze troche o epidemii 01.04.03, 10:35 news.bbc.co.uk/1/hi/world/asia-pacific/2901607.stm Czyli jest tak: USA, Canada, Australia, Francja radza swoim obywatelow, zeby nie podrozowali do HK, Singapuru, etc. Natomiast UK beztrosko mowi, ze nie wprowadzaja zadnych restrykcji w podrozowaniu. Zaraz, zaraz... Czy to przypadkiem nie jest ten sam kraj ktory przez dlugi czas nie mowil swoim obywatelom o epidemii BSE? No to przynajmniej sa konsekwentni w swoich dzialaniach... Pop.....ny ten kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
dsl new of the day (01/04) 01.04.03, 10:37 bezapelacyjnie: www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030401/kraj/kraj_a_3.html Az sie wlos na glowie jezy............................................ Szczegolnie jak sie popatrzy na zdjecia............................... Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 10:47 okrutny zart prima aprilisowy )) mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 11:05 > okrutny zart prima aprilisowy )) > mam nadzieje O mamo - jaki ja glupi jestem... Oczywiscie... Przeciez dzisiaj pierwszy kwietnia... Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 11:11 a swoja droga wole te zarciki z broda o lecacych oczkach w ponczochach ) przydaloby sie troche polotu Panom Redaktorom "Rz" Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 11:05 Alez to doprawdy zabawne, absolwentka liceum ekonomicznego- ministrem finansow. A czy to nie ktos z nich polowal na grubego zwierza i nie pamietal co studiuje?)) O Jeszu w fajnym panstwie zyjemy... Moje dziecko zabralo dzis do szkoly rekawiczki...) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 11:17 3e3 napisała: > Alez to doprawdy zabawne, absolwentka liceum ekonomicznego- ministrem finansow. > > A czy to nie ktos z nich polowal na grubego zwierza i nie pamietal co > studiuje?)) O Jeszu w fajnym panstwie zyjemy... > > Moje dziecko zabralo dzis do szkoly rekawiczki...) A ja czapka odzialem moja bujna czupryne. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 11:24 I pomyslec, ze ja wczoraj latalam z krotkim rekawkiem, co prawda po kometce...z ktorej wyszlam mokra jak szczur. Raku a co Ty porabiasz w Wielkanoc? Naprawde masz zamiar pracowac? Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 12:03 3e3 napisała: > I pomyslec, ze ja wczoraj latalam z krotkim rekawkiem, co prawda po kometce...z > > ktorej wyszlam mokra jak szczur. > > Raku a co Ty porabiasz w Wielkanoc? Naprawde masz zamiar pracowac? W Wielkanoc? Pewnie nic specjalnego. Na razie zadnych wielkich planow nie mam. Oczywiscie, bede glosno wzdychal za rodzinka i z tesknoty wyl. To na pewno. A tak to w chacie posprzatac, okna umyc, jajka pomalowac i takie tam duperele. Cztery dni wolnego to i moze mi sie uda jakas publikacje na brudno machac w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 12:12 Bo jak wspominalam wpadna do mnie znajomi, a ja sama zostaje z UK tak wiec gdyby Ci sie znudzilo mycie okien albo malowanie pisanek u siebie to zapraszam do siebie. Moze nawet dziecko z piekla rodem bedzie spokojne z powodu braku odpowiednich starszych wzorcow...) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: new of the day (01/04) 01.04.03, 13:07 3e3 napisała: > Bo jak wspominalam wpadna do mnie znajomi, a ja sama zostaje z UK tak wiec > gdyby Ci sie znudzilo mycie okien albo malowanie pisanek u siebie to zapraszam > do siebie. Moze nawet dziecko z piekla rodem bedzie spokojne z powodu braku > odpowiednich starszych wzorcow...) Jak mi sie uda uzyskac przepustke to z przyjemnoscia wezme udzial w jakims zbiorowym osuszaniu naczyn miarowych. Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 01.04.03, 17:37 A tak pozostajac przy temacie wielkanocnym, to kto ma jakie plany? Moze udaloby nam sie spotkac w ktorys z wolnych dni - w koncu beda az cztery) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 01.04.03, 17:41 > A tak pozostajac przy temacie wielkanocnym, to kto ma jakie plany? Moze > udaloby nam sie spotkac w ktorys z wolnych dni - w koncu beda az cztery) Nasze plany na razie sa w zawieszeniu... Ale rzeczywiscie fajnie bylo by sie spotkac - szczegolnie jak bedzie ladna pogoda. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 01.04.03, 17:48 magsie napisała: > A tak pozostajac przy temacie wielkanocnym, to kto ma jakie plany? Ja sie wybieram do Warszawy, ale mam troche stracha bo jade sama, na polskim paszporcie a dzieci na brytyjskich. Jak jade z mezem to jest OK, bo on przechodzi przez kontrole paszp. z dziecmi. Tym razem podobno polskie sluzby paszportowe "moga sie czepnac" dlaczego dzieci nie maja polskich paszportow. Wiec moze o mnie uslyszycie w wiadomosciach, bo jak juz przyjade na Okecie po koszmarnej przesiadce, z dwojka dzieci i tobolkami, a jakis celnik sie czepnie, to nie recze za moje nerwy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 01.04.03, 17:58 jaleo napisała: > magsie napisała: > > > A tak pozostajac przy temacie wielkanocnym, to kto ma jakie plany? > > Ja sie wybieram do Warszawy, ale mam troche stracha bo jade sama, na polskim > paszporcie a dzieci na brytyjskich. Jak jade z mezem to jest OK, bo on > przechodzi przez kontrole paszp. z dziecmi. Tym razem podobno polskie sluzby > paszportowe "moga sie czepnac" dlaczego dzieci nie maja polskich paszportow. > Wiec moze o mnie uslyszycie w wiadomosciach, bo jak juz przyjade na Okecie po > koszmarnej przesiadce, z dwojka dzieci i tobolkami, a jakis celnik sie czepnie, > > to nie recze za moje nerwy ))) Trzymamy kciuki ! Za celnika tez )) Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 51 (c.d.) 01.04.03, 19:47 o przejscie w Polsce sie nie martw - ja jechalam tak 3 lata temu - nie bylo zadnych problemow, pisze z domu bo w tym tygodniu pracuje 8-16 i jakos ten dzien w pracly leci strasznie szybko... na spotkaniu nie bylam, bo sie zgubilam jadac samochodem z pracy izabelski Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 znowu o wirusach 02.04.03, 10:22 Dobra wiadomosc dla DS-ow, WHO zlecilo powstrzymanie sie od podrozy do Azji Osobiscie slyszalam dzisiaj rano w BBC. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: znowu o wirusach 02.04.03, 10:30 > Dobra wiadomosc dla DS-ow, WHO zlecilo powstrzymanie sie od podrozy do Azji;- ) > Osobiscie slyszalam dzisiaj rano w BBC. Tez sie wlasnie dowiedzialem. Znaczy ze list ktory napisalem wczoraj do mojej firmy ubezpieczeniowej, grozac im sadem jak nie wyplaca mi odszkodowania jest niepotrzebny... A tak sie staralem... news.bbc.co.uk/1/hi/health/2908435.stm Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: znowu o wirusach 02.04.03, 10:59 Na pewno sie nie zmarnuje bedziesz mial gotowca na potem, gdybys jeszcze chcial kogos pozwac do sadu... Wiesz praktyka czyni mistrzem ) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: znowu o wirusach 02.04.03, 11:09 > Na pewno sie nie zmarnuje bedziesz mial gotowca na potem, gdybys jeszcze > chcial kogos pozwac do sadu... > Wiesz praktyka czyni mistrzem ) Moze i racja... A moglo byc tak fajnie... Jak sie klocisz z firma ubezpieczeniowa to jest wiecej etapow. Jest jeszcze ich Customers Relations departament, potem Insurance Ombudsman a dopiero potem sad... Duzo mozliwosci zeby sie czegos nauczyc... PS. Foreign Office ciagle jeszcze nie wydalo odpowiedniego komunikatu... Maja czas... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: znowu o wirusach 02.04.03, 11:17 dsl napisał: > > Na pewno sie nie zmarnuje bedziesz mial gotowca na potem, gdybys jeszcz > e > > chcial kogos pozwac do sadu... > > Wiesz praktyka czyni mistrzem ) > > Moze i racja... > A moglo byc tak fajnie... Jak sie klocisz z firma ubezpieczeniowa to jest > wiecej etapow. Jest jeszcze ich Customers Relations departament, potem > Insurance Ombudsman a dopiero potem sad... Duzo mozliwosci zeby sie czegos > nauczyc... > > > > PS. Foreign Office ciagle jeszcze nie wydalo odpowiedniego komunikatu... Maja > czas... Czyli jeszcze jest jakas nadzieja na kolejna sprawe sadowa. Co do spotkania wielkanocnego to wchodze w ten interes. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl spotkanie Wielkanocne 02.04.03, 11:21 > Co do spotkania wielkanocnego to wchodze w ten interes. Aaaa - wlasnie. My w takim wypadku tez. Moja zona zaproponowala zebysmy moze poszli razem swiecic jajka (?) do polskiego kosciola (!!!???). Z tego co zrozumialem chodzi o tradycje. Z drugiej strony czemu nie - zakladajac, ze nikt nie chlapnie na mnie woda swiecona to jakos powinienem to przetrzymac... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: spotkanie Wielkanocne 02.04.03, 11:28 dsl napisał: > > Co do spotkania wielkanocnego to wchodze w ten interes. > > Aaaa - wlasnie. My w takim wypadku tez. > > Moja zona zaproponowala zebysmy moze poszli razem swiecic jajka (?) do > polskiego kosciola (!!!???). Z tego co zrozumialem chodzi o tradycje. Z drugiej > > strony czemu nie - zakladajac, ze nikt nie chlapnie na mnie woda swiecona to > jakos powinienem to przetrzymac... Dobra, mozemy sie poswiecic. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Ta da! 02.04.03, 12:00 xiv napisał: > > nowy wygląd stronek Ani: > > <a href="http://www.aniaspoland.com/"target="_blank">www.aniaspoland.com/</a> A to nad tym tak Ania cichutko i pilnie pracowala. Co sie stalo z tym jastrzebim orzelkiem z poprzedniej wersji? Zlamal skrzydlo i obnizyl loty? Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: Ta da! 02.04.03, 12:07 Orzełek też mi się podobał - nie pasował za bardzo do wystroju strony, więc pewnie dlatego grafik go zdjął. Może gdzieś się jeszcze pojawi? Odpowiedz Link Zgłoś
dsl dzisiaj przeczytane... 02.04.03, 11:44 Urywek z artykulu na Reuters: "After the Americans, British and Australians, the Polish have now arrived in Iraq Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: dzisiaj przeczytane... 02.04.03, 11:47 dsl napisał: > Urywek z artykulu na Reuters: > > "After the Americans, British and Australians, the Polish have now arrived in > Iraq Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: dzisiaj przeczytane... 02.04.03, 12:05 As reported in the Cardiff press yesterday. (True) - "Umm Qasr is a city similar to Southampton," UK defence minister Geoff Hoon said in the Commons yesterday. A trooper in 1st The Queen's Dragoon Guards patrolling in Umm Qasr said "He's either never been to Southampton, or he's never been to Umm Qasr." Another trooper added: "There's no beer, no prostitutes and people are shooting at us. It's more like Portsmouth." Podróże kształcą Odpowiedz Link Zgłoś
dsl jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 12:03 Preczytane z komentarzy wyslanych do BBC: "I've just returned from Hong Kong and at both Heathrow and my stop-off in Bahrain was not asked any questions regarding my health. I was able to walk straight back into Britain after a year away despite my understanding that air passengers from infected areas would be screened. " Ten piep****y rzad i sluzba zdrowia w tym kraju nadaja sie tylko do organizowania opieki paliatywnej a nie leczenia albo prewencji. Wystarczy jedna zarazona osoba jadaca z Heathrow do centrum Londynu w porze szczytu (Picaddilly Line) i wystarczy. Chyba czas kupic maski... Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 13:47 > Ten piep****y rzad i sluzba zdrowia w tym kraju nadaja sie tylko do > organizowania opieki paliatywnej a nie leczenia albo prewencji. Wystarczy jedna > > zarazona osoba jadaca z Heathrow do centrum Londynu w porze szczytu (Picaddilly > > Line) i wystarczy. > > Chyba czas kupic maski... ds - nie przesadzaj, trudno wszystkich ludzi, ktorzy wysiada z jumbo poddac kwarantannie, zwlaszcza jesli ida przez British/EU passport control. Skad taki biedny urzednik ma wiedziec skad dany osobnik przylecial, a jakby zaczeli wszystkich z UK/EU paszportami zatrzymywac i pytac skad przyjechali.... wyobrazasz sobie co by bylo) Z tego co wiem, to Piccadilly Line raczej nie jezdzisz do pracy)) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 14:10 magsie napisała: > > Ten piep****y rzad i sluzba zdrowia w tym kraju nadaja sie tylko do > > organizowania opieki paliatywnej a nie leczenia albo prewencji. Wystarczy > jedna > > > > zarazona osoba jadaca z Heathrow do centrum Londynu w porze szczytu > (Picaddilly > > > > Line) i wystarczy. > > > > Chyba czas kupic maski... > > > ds - nie przesadzaj, trudno wszystkich ludzi, ktorzy wysiada z jumbo poddac > kwarantannie, zwlaszcza jesli ida przez British/EU passport control. Skad taki > > biedny urzednik ma wiedziec skad dany osobnik przylecial, a jakby zaczeli > wszystkich z UK/EU paszportami zatrzymywac i pytac skad przyjechali.... > wyobrazasz sobie co by bylo) > Z tego co wiem, to Piccadilly Line raczej nie jezdzisz do pracy)) Uderz w stol, a nozyce sie odezwa. Mags, ale dzieki temu postowi ds-a widze, ze zyjesz a nie umarlas z przepracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: (dotyczace wszystkich) ;-))) 02.04.03, 14:35 ex-rak napisał: > Mags, ale dzieki temu postowi ds-a widze, ze zyjesz a nie umarlas z > przepracowania. a przepracowane oczka i uszka zarejestrowaly, ze Central Line juz dziala? )) kiedy przystanek Queensway? czy ktos by sie wybral na lyzwy? a moze jakies weekendowe rolki? snobistycznie w Hyde Parku? )) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 14:39 > ds - nie przesadzaj, trudno wszystkich ludzi, ktorzy wysiada z jumbo poddac > kwarantannie, zwlaszcza jesli ida przez British/EU passport control. Skad taki > > biedny urzednik ma wiedziec skad dany osobnik przylecial, a jakby zaczeli > wszystkich z UK/EU paszportami zatrzymywac i pytac skad przyjechali.... > wyobrazasz sobie co by bylo) > Z tego co wiem, to Piccadilly Line raczej nie jezdzisz do pracy)) Wiesz co sie dzieje na lotniskach w Azji? Sa ustawione ogromne namioty w ktorych lekarze wypytuja wszystkich przyjezdzajacych z zagrozonych rejonow a podejrzanych badaja. W Tajlandi, wszyscy "thai nationals" sa zatrzymywani na 14 dni na przymusowej kwarantannie po powrocie z Hong Kongu/Singapuru. Przy takich wypadkach prewencja to najwazniejsza rzecz. W Stanach caly samolot zatrzymali na plycie lotniska bo cztery osoby mialy podejrzane symptomy. Nie przekonasz mnie - ten rzad albo ma w d... swoich obywateli albo jest po prostu calkowicie niekompetentny. A jak bylo z BSE? Tez czekali z podaniem tego do opinii publicznej jak stado baranow, nie wiadomo po co... To znaczy wiadomo - zawsze chodzi o pieniadze. Jak FO wyda rekomendacje zeby nie jezdzic do jakiegos kraju to uderza to w ubezpieczycieli - bo wszystkie biura podrizy bedace czlonkami ABTA albo ATOL musz zwracac w takim wypadku pieniadze. A oni sa pewnie ubezpieczeni od takich rzeczy. Ale na wojne to, k...a, maja pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 14:57 dsl napisał: > > Wiesz co sie dzieje na lotniskach w Azji? Sa ustawione ogromne namioty w > ktorych lekarze wypytuja wszystkich przyjezdzajacych z zagrozonych rejonow a > podejrzanych badaja. W Tajlandi, wszyscy "thai nationals" sa zatrzymywani na 14 > > dni na przymusowej kwarantannie po powrocie z Hong Kongu/Singapuru. Przy takich > > wypadkach prewencja to najwazniejsza rzecz. W Stanach caly samolot zatrzymali > na plycie lotniska bo cztery osoby mialy podejrzane symptomy. Nie przekonasz > mnie - ten rzad albo ma w d... swoich obywateli albo jest po prostu calkowicie > niekompetentny. A jak bylo z BSE? Tez czekali z podaniem tego do opinii > publicznej jak stado baranow, nie wiadomo po co... To znaczy wiadomo - zawsze > chodzi o pieniadze. Jak FO wyda rekomendacje zeby nie jezdzic do jakiegos kraju > > to uderza to w ubezpieczycieli - bo wszystkie biura podrizy bedace czlonkami > ABTA albo ATOL musz zwracac w takim wypadku pieniadze. A oni sa pewnie > ubezpieczeni od takich rzeczy. > > Ale na wojne to, k...a, maja pieniadze... Ds, spokojnie. Ty jeszcze do Calais nie doleciales, a juz masz objawy goraczki. Moga Cie w takim stanie i z biletem do Hong Kongu poddac kwarantannie nawet przed wylotem. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 15:10 > Ds, spokojnie. Ty jeszcze do Calais nie doleciales, a juz masz objawy goraczki. > Moga Cie w takim stanie i z biletem do Hong Kongu poddac kwarantannie nawet > przed wylotem. Moze i racja. Ale sprobuj sie postawic w mojej sytuacji... No nic - wracam do pracy i bede dalej sledzic strone tego [piiiiii] FO... Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 16:15 eeeee, ja spedzilam ponad rok z rodzicami w Afryce w panstewku w ktorym szalala Ebola i inne paskudztwa, nie mielismy zadnej kwarantanny ani nikogo nie izolowano i nikomu nic nie bylo)) Moj tata spedzil lata w roznych dzikich dzunglach w Malezji, Indonezji, Vietnamie etc i tez nic go sie nie "imalo") Bee - Co do lyzew - to moze jutro. Z tego co wiem to Central Line raczej nadal czesciowo dziala ale moglabym dojechac do Bayswater District Line. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 16:44 magsie napisała: > eeeee, ja spedzilam ponad rok z rodzicami w Afryce w panstewku w ktorym szalala > > Ebola i inne paskudztwa, nie mielismy zadnej kwarantanny ani nikogo nie > izolowano i nikomu nic nie bylo)) Moj tata spedzil lata w roznych dzikich > dzunglach w Malezji, Indonezji, Vietnamie etc i tez nic go sie nie "imalo") to sie nazywa DOBRE GENY )) albo ZLEGO ZLE NIE RUSZY )) > Bee - Co do lyzew - to moze jutro. Z tego co wiem to Central Line raczej nadal > > czesciowo dziala ale moglabym dojechac do Bayswater District Line. swietnie! dzwonie do prezesa, ze nie zbaczamy na kregle ) Odpowiedz Link Zgłoś
magsie Re: jeszcze o wirusach (dotyczace wszystkich) 02.04.03, 16:49 > > to sie nazywa DOBRE GENY )) albo ZLEGO ZLE NIE RUSZY )) Swieta racja: geny swoja droga ale to zlo zlego)) Wirus zobaczyl nasza rodzinke w komplecie i zmykal na drugi koniec Afryki) > swietnie! dzwonie do prezesa, ze nie zbaczamy na kregle ) Tylko by sprobowal isc na kregle!!!!) To co 8 p.m. przy lodowisku? Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 zadne wirusy - w zdrowym ciele zdrowy duch 02.04.03, 16:54 8 p.m. przy lodowisku (od stacji metra Queensway 50 metrow w lewo, schody prowadza w dol - dla tych co nie byli a by sie przylaczyli) Odpowiedz Link Zgłoś
dsl no i Foreign Office w koncu sie zdecydowal... 02.04.03, 16:49 news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/2910133.stm Inna sprawa, ze juz nie mieli wyjscia - Blair odlozyl swoja wizyte w Chinach (choc moze niekoniecznie z powodu SARS). Ladnie by to wygladalo - "premier nie leci ale wy biedni maluczcy leccie sobie, na zdrowie" Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: no i Foreign Office w koncu sie zdecydowal... 02.04.03, 16:59 dsl napisał: > <a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/2910133.stm"target="_blank">new > s.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/2910133.stm</a> > Inna sprawa, ze juz nie mieli wyjscia - Blair odlozyl swoja wizyte w Chinach > (choc moze niekoniecznie z powodu SARS). Ladnie by to wygladalo - "premier nie > leci ale wy biedni maluczcy leccie sobie, na zdrowie" No to chyba bedziesz mogl spac teraz spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: no i Foreign Office w koncu sie zdecydowal... 02.04.03, 17:05 > No to chyba bedziesz mogl spac teraz spokojnie. Chyba zartujesz. Teraz bede musial spedzac noce na dyskusjach z zona gdzie i kiedy jedziemy na nastepne wakacje................................. Ale spokojniejszy bede na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w czwartek 03.04.03, 10:52 > Jak cukrowy, baranek Wielkanocny...? Dokladnie. BTW - Czy sa jakies wspolne plany dotyczace Wielkanocy? Moze ktos mialby ochote nas odwiedzic w niedziele (Wielkanocna). Dla potrzebujacych jest nawet niedaleko ladny kosciolek. Domyslam sie, ze Sussex dla wiekszosci nie jest zbyt blisko ale moze sie skusicie? Odpowiedz Link Zgłoś
3e3 Re: witam w czwartek 03.04.03, 11:18 Ja bede miala gosci, wiec nie wiem jakie bedzie zapotrzebowanie na rozrywke. Natomiast mysle, ze gdyby byla aktualna opcja swiecenia swieconki gdzies w Londynie to moze daliby sie namowic na wycieczke. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w czwartek 03.04.03, 11:22 > Natomiast mysle, ze gdyby byla aktualna opcja swiecenia swieconki gdzies w > Londynie to moze daliby sie namowic na wycieczke. Nie jetem raczej ekspertem ale swieci sie chyba w sobote (czy piatek?). Mozemy sie wtedy spotkac w Londynie. Moze byc? My ciagle zapraszamy w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy.don-pedro Re: witam w czwartek 03.04.03, 16:55 dsl napisał: > Nie jestem raczej ekspertem ale swieci sie chyba w sobote (czy piatek?). zdecydowanie w sobote, oczywiscie w Wielka Sobote pozdrawiam serdecznie wszystkich w UK Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w czwartek 03.04.03, 11:12 > Jak cukrowy, baranek Wielkanocny...? Juz przestalem byc spokojny. Ten rzad to banda gnoi. To Departament of Health zabrania wyjazdow w ten rejon. FO przytacza ta rekomendacje na swojej stronie ale nie pisze wyraznie, ze nie mozna jezdzic. Czyli oficialnie nie wydal rekomendacji, zeby nie jezdzic. A myslalem, ze oni sa czescia tego samego rzadu... Z tego powodu biura podrozy nie moga zwracac pieniedzy. Oczywiscie chca mi pomoc, sugerujac zeby po prostu ominac Hong Kong. Tony dalej nie jedzie do Chin. Ale my powinnismy sie pakowac. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl Re: witam w czwartek 03.04.03, 11:25 > Juz przestalem byc spokojny. > Ten rzad to banda gnoi. A w sumie to nie wiem po co sie denerwuje. Tu chodzi tylko o szmal (mi w sumie tez) - FO ma w d... zdrowie swoich obywateli. Co znaczy, ze FO chce maksymalnie opoznic wydanie odpowiedniej rekomendacji - kazdy dzien to setki tysiecy funtow dla ubezpieczycieli. Ale na szczescie ja mam jeszcze 2 tygodnie - poczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
dsl hej - piszcie, nie bojcie sie... 03.04.03, 12:28 ... ja juz jestem niegrozny - wzialem Prozac. Swiat jst piekny! Kocham Tony Blaira! Nawet Saddam zaczyna mi sie podobac... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: hej - piszcie, nie bojcie sie... 03.04.03, 12:43 dsl napisał: > ... ja juz jestem niegrozny - wzialem Prozac. > Swiat jst piekny! Kocham Tony Blaira! > Nawet Saddam zaczyna mi sie podobac... > > Nie biom sie. Ranek spedzilem piszac podanko o zwrocenie mam Child Benefitu za dosc dlugi okres (2.5 roku). Zdopingowal mnie nexus swoim postem na 'Zyciu w UK'. Minelo juz ponad dwa lata jak jestesmy tutaj na Permanent Resident, a ja bylem ciagle przeswiadczony ze nadal podlegamy w jakis sposob regulom imigracyjnym. A tu wynika raczej ze nie. Teraz musze sie zaczac procesowac. Moze jest szansa. Kiedys oddali mi ten benefit za okres 2.5 roku do tylu, wiec wciaz mam cicha nadzieje, ze uda sie jakis ich przycisnac. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: do ojcow/matek dzieciom ;) 03.04.03, 15:16 > Ranek spedzilem piszac podanko o zwrocenie mam Child Benefitu za dosc dlugi > okres (2.5 roku). Zdopingowal mnie nexus swoim postem na 'Zyciu w UK'. Minelo > juz ponad dwa lata jak jestesmy tutaj na Permanent Resident, a ja bylem ciagle > przeswiadczony ze nadal podlegamy w jakis sposob regulom imigracyjnym. A tu > wynika raczej ze nie. Teraz musze sie zaczac procesowac. Moze jest szansa. > Kiedys oddali mi ten benefit za okres 2.5 roku do tylu, wiec wciaz mam cicha > nadzieje, ze uda sie jakis ich przycisnac. Jestem pewna, ze oddadza. Najlepiej do nich zadzwonic i potwierdzic. Nam oddali nawet za okres mieszkania w Polsce (starsze dziecko urodzilo sie w PL), ale to moze dlatego, ze tatus Anglik. A o nowy Children Tax Credit to podanie napisali? Co prawda niewiele to pieniedzy, ale przysluguje kazdemu (w malejacej skali), kto ma dzieci ponizej 16 i dochody w rodzinie ponizej bodajze £50K. Dostaje sie troche wiecej jak sie placi za childcare. Do tej pory byl do dodatek do stopy opodatkowania, ale od tego roku bedzie to wyplacane na konto, podobnie jak Child Benefit. Tylko trzeba zlozyc osobne podanie. www.taxcredits.inlandrevenue.gov.uk/Qualify/WhatAreTaxCredits.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: do ojcow/matek dzieciom ;) 03.04.03, 15:24 > Jestem pewna, ze oddadza. Potwierdzam. Nam tez odali za kilka miesiecy, naliczajac dokladnie od dnia przyznania prawa stalego pobytu. > A o nowy Children Tax Credit to podanie napisali? Co prawda niewiele to > pieniedzy, ale przysluguje kazdemu (w malejacej skali), kto ma dzieci ponizej > 16 i dochody w rodzinie ponizej bodajze Ł50K. Dostaje sie troche wiecej > jak > sie placi za childcare. Do tej pory byl do dodatek do stopy opodatkowania, ale > > od tego roku bedzie to wyplacane na konto, podobnie jak Child Benefit. Tylko > trzeba zlozyc osobne podanie. Napisali. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: do ojcow/matek dzieciom ;) 03.04.03, 16:17 Dzieki za wsparcie duchowe. Wczoraj wyczytalem ze mozna sie starac o ten Children Tax Credit majac ponizej £58K na rodzine. Mysle, ze nastepny tydzien zaczne od pisania podan w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 Re: hej - piszcie, nie bojcie sie... 03.04.03, 12:44 chyba musze podpytac Xiva jak to jest z przekazywaniem przez swiatlowody, wirusy moze nie maja szans a feromony milosci do roznych panow? DS, Ciebie juz trzeba izolowac )) w miedzyczasie ide wyciagnac maske chirurgiczna z szuflady )) Odpowiedz Link Zgłoś
nexus7 Re: hej - piszcie, nie bojcie sie... 03.04.03, 15:21 dsl napisał: > ... ja juz jestem niegrozny - wzialem Prozac. > Swiat jst piekny! Kocham Tony Blaira! > Nawet Saddam zaczyna mi sie podobac... > > To ja chyba tez wezme Jutro wracam do UK a tu mnie strasza "recznymi wyrzutniami rakiet przeciwlotniczych w okolicach lotnisk" i "nieuchronnymi atakami na terenie USA". Fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bee22 lyzwy 03.04.03, 14:58 Magsie, Prezes przyjdzie ale sie spozni, obiecalam dac Mu znac gdyby plany ulegly zmianie, jak na razie u mnie wszystko zgodnie z planem )) do zobaczenia o 8pm nikt wiecej sie nie skusi? przydadza sie rekawiczki zabrane rano z domu Odpowiedz Link Zgłoś
dsl chyba juz Prozac przestaje dzialac... 03.04.03, 16:34 na stronie FCO jest nastepujace BARDZO wazne ostrzezenie: Norwegia "The Norwegian Food Control Authority warns that local advice should be sought if eating mussels harvested off the coast and certain types of fish from lakes and fjords." Natomiast na stronie o Singapurze jest tak: "[...] no restrictions on travel to Singapore are currently being recommended. " ..... Odpowiedz Link Zgłoś
dsl WATEK ZAMKNIETY 03.04.03, 17:28 Jako ze setka to i tak maks co tutaj mozemy naskrobac, czas chyba przejsc do nowego. Odpowiedz Link Zgłoś