Dodaj do ulubionych

Usmiechnij sie

IP: *.arach.net.au 16.11.01, 05:25
Nie wiem czy ten watek jest madry czy glupi i wcale mnie to nie obchodzi,wiem
za to ze bardzo jakos ponuro sie zrobilo na tym forum.A wiec usmiechnijcie sie
i jak kto chce niech sie dolaczy.
Humory staroslazackie:
1. Roz w sadzie odbywala sie rozprawa .Sedzia pyta:
- Czy prawda ze oskarzona meza mlotkiem uderzyla?
- Wybacza Wysoki Sadzie ,ale czy zech go miala piznac ,jak mi nudekula
przez okno wyciepil????
2. Wiesz -pada kolega do kolegi -kobieta to jest jak ten anial stroz.
Po slubie to ten aniol frr frr a kolo ciebie tylko ten stroz zostaje.

3. Franek chodz ze mna sie ubezpieczyc od nieszczesliwych wypadkow -mowi kolega
do kolegi .-
- Juz za pozno - juz zem sie ozenil
4. Spotkaly sie dwie sasiadki
-Truda a to prawda ze sie za maz wydalas ?
-Ano tak.
-A szczesliwy twoj chlop?
-No niech by ino sprobowal nie byc.

Kawal emigrancki:

Ty Felek -slyszles jakie nieszczescie mojego bossa spotkalo?
Nie ,a co mu sie stalo?
A frajer z moja zona uciekl.......

Kto da wiecej ?????????????
Obserwuj wątek
    • gadula Texas vs. Australia 16.11.01, 05:37
      A Texan farmer goes to Australia for a vacation.
      There he meets an Aussie farmer and gets talking.
      The Aussie shows off his big wheat field and the
      Texan says, "Oh! We have wheat fields that are at
      least twice as large."
      Then they walk around the ranch a little, and the
      Aussie shows off his herd of cattle.
      The Texan immediately says, "We have longhorns
      that are at least twice as large as your cows."

      The conversation has, meanwhile, almost died
      when the Texan sees a herd of kangaroos hopping
      through the field. He asks, "And what are those?"
      The Aussie replies with an incredulous look,
      "Don't you have any grasshoppers in Texas?"
      • Gość: maz Re: Texas vs. Australia IP: *.arach.net.au 17.11.01, 02:45
        Humory wybrane z zeszytow szkolnych:

        W Australii czlowiek wspolzyje z Aborygenami
        Najczesciej spotykanym ssakiem gorskim jest goral
        Od czasow Kopernika Ziemia krazy wokol Slonca
        Gorale robia kierpce z wlasnej skory
        Alkoholik nie moze miec dzieci bo sie trzesie. Kangurzyca nosi dziecko w
        torebce .Washington byl prezydentem Stanow Zjednoczonych a Lincoln - USA
        Harem to czlowiek posiadajacy zbior kobiet
        Wies byla samowystarczalna:kobiety dostarczaly mleka ,miesa i skor.
        Slimaki sa jadalne ,ale tylko we Francji.
        Do chorob zawodowych zaliczamy:pylice ,gruzlice i rzezaczke


        Raz w celi siedzial zlodziej.Wsadzili do niego nowego.
        Ten stary pyta:
        - Za co siedzisz ?
        - Za darmo
        - A Ty glupoku myslisz ze mnie tu placa?


        Antek sie ozenil i mial piekna kobiete.Pojechal z kumplem i zona nad morze.
        - Patrz Franek jak ja pieknie nurkuje - mowi Antek
        A Franek ,ktoremu sie bardzo podobala Antkowa zona mowi mu:
        - A umialbys tak nurkowac ,coby juz nie wyplynac ???????????
      • america Re: Texas vs. Australia (PERTH) 09.12.01, 06:40
        Gadula czy przytoczyles ten kawal bo maz mieszka w PERTH
        • Gość: maz Re: Texas vs. Australia (PERTH) IP: *.arach.net.au 11.12.01, 01:58
          Pewien amerikanin dowiedzal sie ze w Kanadzie mozna polowac na niedzwiedzie.
          Kupil strzelbe ,pojechal do kumpla w Kanadzie i wybiera sie na polowanie.
          Idzie przez las ,patrzy za krzakami ..niedzwiedz.
          Przymierzyl sie...pif...paff...niedzwiedz zniknal.
          Polecial w te krzaki go szukac.
          Szuka...szuka...az tu nagle cos go klepie w ramie.
          Odwraca sie ...patrzy ,a to wielki niedzwiedz ,bardzo zly ,stoi na tylnych
          lapach i ryczy ze zlosci...
          Facet sie przerazil...padl na kolana i zaczyna blagac...
          Kochany niedzwiedziu ,prosze daruj mi wyglupy ,nie rob mi zadnej krzywdy ,wiesz
          zona dzieci zostana sierotami.....
          Niedzwiedz pomyslal troche i mowi:
          No dobra ,nie zrobie ci nic zlego ,ale ja tez z tego musze miec jakas
          przyjemnosc ,wiec jak juz jestes na kleczkach to musisz mi zrobic dobrze ...po
          francusku.
          Felus rad ,nie rad......
          Przylatuje wsciekly do miasta ,kupuje jeszcze wieksza strzelbe i pedem wraca do
          lasu.Idzie przez las....patrzy za krzakami niedzwiedz.
          Przymierzyl sie...pif...paf....niedzwiedz zniknal.
          Poszedl go szukac...a tu cos klepie go w ramie,odwraca sie,za nim stoi duzy
          niedzwiedz i mowi:No to taryfe juz znasz....
          Fecet wsciekl sie jeszcze bardziej ,polecial do miasta ,kupil juz prawie
          armate,wraca do lasu szukac niedzwiedzia.
          Idzie przez las ,a tu go cos puka w ramie.
          Odwraca sie a za nim stoi niedzwiedz ,smieje sie i mowi:
          Ale ci sie spodobalo.
    • optymistka Re: Usmiechnij sie 17.11.01, 10:19

      Mąż po powrocie z pracy do żony, która nie ugotowała obiadu:

      > życzę sobie, aby w tym domu było śniadanie, obiad, kolacja
      na stole zawsze, bez względu na to czy jestem czy nie jestem
      w domu <
      Żona na to:
      > A ja sobię życzę seks na śniadanie, obiad, kolację i to bez
      względu czy jesteś czy cię nie ma w domu <.
      • Gość: Biala Re: Usmiechnij sie IP: *.sympatico.ca 17.11.01, 15:15
        Posprzeczal sie maz z zona a poniewaz codziennie polowica budzila go do pracy
        to tym razem musial napisac list "Stara, obudz mnie o 7.00". Wstaje rano, zony
        nie ma, a na stole lezy kartka "Wstawaj stary, juz 7.00"

        Z tej samej serii:
        Dzwoni telefon, sluchawke podnosi zaspany mezczyzna.
        - czy pan zamawial budzenie na 7.00?
        - tak.
        - to szybciutko, szybciutko bo juz 9.00.

        Z zycia studenta:
        Jakie sa trzy najwieksze klamstwa studenta?
        - Od jutra nie pije;
        - Od jutra sie ucze;
        - Dziekuje, nie jestem głodny...


        W tramwaju siedzi staruszka. Obok niej stoi chlopak. Marnie wyglada, słania sie
        na nogach. Staruszka pyta go:
        - A co ty chlopcze taki watly? Jestes chudziutki jak szkielecik...
        - Jestem, prosze pani, studentem. Mam srednia powyzej 4.5, ciagle sie ucze i
        malo jem.
        - Ojej, a czy moge ci jakos pomoc? Daj, potrzymam ci plaszcz.
        - To nie plaszcz, to moj kolega, ma srednia powyzej 5.0.


        Na egzaminie z biologii profesor pyta studenta i studentke:
        - Czy czlonek meski ma kosc?
        Student:
        - Nie ma.
        Studentka:
        - Ma.
        Profesor:
        - Pan zdal, a pani sie zdawalo.


        Ze swiata polityki (kto nie chce niech nie czyta)
        Pani prosi Jasia:
        - Do tablicy!
        - S.........
        - Co powiedziałeś Jasiu?!
        - S.........!
        - Ach ty smarkaczu! Idziemy do dyrektora!
        - Nie pójdę.
        - Co?! Nie pójdziesz?!
        - Nie pójdę, bo mu nogi śmierdzą.
        Pani chwyta Jasia za ucho i niesie do dyrektora.
        - Panie dyrektorze, Jasio powiedział do mnie s........., a o panu, że panu nogi
        śmierdzą!
        - Ach ty gnojku - krzyczy pan dyrektor - dzwonimy do twojego ojca. Dawaj numer
        telefonu!
        - Nie dam.
        Oboje łapią Jasia za fraki, trzęsą nim i po pewnym czasie Jasio podaje numer
        telefonu do swojego taty. Dyrektor dzwoni i słysz w słuchawce głos sekretarki:
        - Tu gabinet pana v-ce marszalka Leppera, słucham.
        Dyrektor natychmiast odkłada słuchawkę na widełki i blednie. Pani nauczycielka:
        - I co teraz?
        - Ja idę myć nogi, a pani niech s........!
        • Gość: maz Re: Usmiechnij sie IP: *.arach.net.au 18.11.01, 05:21
          Siedzi Polonus amerykanski nad woda i lapie ryby.
          Zlapal Zlota Rybke ktora mu mowi:
          - No przeciez znasz ta bajke-dawaj to zyczenie ktore musze Ci spelnic.
          Chlop pomyslal troche i odpowiada:
          -Wiesz, Zlota Rybko,tak bym chcial poleciec na urlop do Kraju ,a teraz strach
          wsiadac do samolotu ,bo terrorysci i samoloty same spadaja - prosze wybuduj mi
          autostrade przez Atlantyk ,tak zebym mogl wsasc w samochod i pojechac sobie do
          Polski.
          Zlota Rybka troche sie zafrasowala i po namysle zaczyna go prosic
          -Sluchaj Stary. Terrorysci moga tez Ci ten most wysadzic - wiesz
          sztormy ,huragany - to bardzo trudne.Nie mozesz wymyslec cos latwiejszego.
          Polonus pomyslal ze Zlota Rybka ma troche racji i mowi:
          - No dobrze Zlota Rybko ,wiesz nie moge sie dogadac z moja stara i dlatego tak
          czesto chodze na ryby.Powiedz mi jak zrozumiec kobiety, a i Ty bedzesz
          bezpieczniejsza.
          Treraz Zlota Rybka zafrasowala sie jeszcze bardziej ,dlugo sie namysla wreszcie
          mu odpowiada:
          -A ten most przez Atlantyk to jaki chcesz cztero czy szescio pasmowy?????
          • Gość: Biala Re: Usmiechnij sie IP: *.sympatico.ca 07.12.01, 02:35
            Przypomnialam sobie 2 dobre dowcipy.

            Miejsce akcji: Anglia, zawody lucznicze.
            Na placu boju pozostalo juz tylko 3 zawodnikow.
            Pierwszy umieszcza na glowie giermka jablko, napina luk i trafia w sam srodek
            owocu, klania sie i mowi: I`m Willhelm Tell.
            Drugi kladzie mandarynke, powtarza sukces poprzednika i mowi: I`m Robin Hood.
            Trzeci, nie chcac byc gorszy od poprzednikow, kladzie sliwke mirabelke. Napina
            luk i godzi w giermka po czym klania sie i mowi: I`m sorry.

            Miejsce akcji: linia frontu pomiedzy Francja i Niemcami.
            Czas akcji: I Wojna Swiatowa
            Na linii frontu od dluzszego czasu nic sie nie dzieje. Francuzi wpadaja na
            pomysl ze czas zakonczyc ta nieznosna sytuacje. Po chwili burzliwej dyskusji
            dochodza do wniosku, ze najpopularniejszym imieniem meskim jest Hans.
            Rozpoczynaja akcje:
            - Hans - krzyczy Francuz
            Cisza
            - Hans - powtarza
            - Ja- wychyla sie Niemiec
            Wtedy trach, przeciwnik zabija go
            Niemcy organizuja sie i wysuwaja imie Geant jako najbardziej znane z imion
            francuskich.
            Teraz oni beda gora:
            - Geant - wola Niemiec
            Cisza
            - Geant!
            - To ty Hans? - odpowiada Francuz
            - Ja
            Pif paf i Niemiec pada
            • Gość: davro Re: Usmiechnij sie IP: 216.126.91.* 07.12.01, 16:46
              Puk, Puk....
              Kto tam? pyta babci.
              Partisanen!
              A ilu was jest?
              zwei und zwancig!!
              Ale wy jestescie Niemcami!
              Ja, ale my te dobre Niemcy z DDR.
              • america Zlapal rybak zlota rybke.......................... 09.12.01, 07:02
                Zlapal rybak zlota rybke a ta rzekla
                - wypusc mnie a spelnie kazde zyczenie
                Rybak wypuszcza rybke mowiac
                - O.K. chcialbym miec penisa do ziemi.
                To proste jutro rano masz to zalatwione.
                - Rano rybak wastaje z lozka i patrzy a
                tu nog nie ma
      • america Przychodzi Baba Do Lekarza ....................... 09.12.01, 06:49
        Przychodzi baba do dentysty zdejmuje gacie, siada na fotelu rozklada nogi a
        lekarz do niej jestem dentysta a nie ginekologiem.
        - No to dobrze rzekla
        - Zakladal pan Kowalskiemu sztuczna szczeke?
        Tak odparl dentysta
        - No to niech pan ja teraz wyjmnie
        • Gość: JoeK Goralski............ IP: *.rdu.bellsouth.net 11.12.01, 03:06
          Miol Goral 8 corek, w domu rozpacz bo to 8 wesel, 8 wianow..
          Na dobitek przychodzi do niego zona i mowi "Kaska w ciazy"
          Goral : "A bo to porozkladota te dupy ze nie wiadomo ktoro cyja"
    • america Re: Usmiechnij sie 11.12.01, 03:59
      Lubieżna żona przyjmowała podczas nieobecności męża trzech kochanków naraz. Gdy
      mąż niespodziewanie wcześniej wrócił z delegacji, jednego z nich ulokowała w
      kuchni, drugiego w łazience, a trzeciego wsadziła do stojącej w korytarzu zbroi
      rycerskiej. Mąż czule wita się z żona, a tu nagle wychodzi nieznany mężczyzna i
      mówi:
      - Szanowna pani kran już nie cieknie. - Należy się 50 złotych.
      Mąż zapłacił, a tu nagle wychodzi inny mężczyzna i mówi:
      - Proszę pana spłuczka już wymieniona. - Należy się 100 złotych.
      Mąż znowu zapłacił i idzie do drzwi odprowadzić "hydraulika". Nagle czuje mocne
      uderzenie w plecy i słyszy basowy glos z głębi zbroi.
      - Panie , którędy na Grunwald.....?

      Młoda mężatka kupiła sobie składaną szafę, ale jej radość nie trwała długo. W
      okolicy przejechał tramwaj i szafa się rozleciała. Zadzwoniła więc do sklepu i
      poinformowała o tym sprzedawcę Sprzedawca zareagował natychmiast i przysłał
      pracownika, aby sprawdził co jest z tą szafa. Gość przyszedł złożył szafę i
      powiedział:
      - Wejdę do szafy i sprawdzę, co się stanie gdy nadjedzie tramwaj.
      W tym czasie wrócił mąż:
      - Co Pan tu robi????
      - Jak powiem, że czekam na tramwaj to i tak mi Pan nie uwierzy.

      Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
      - Ubieraj się szybko! Pożar !!!
      Z szafy dobiega przerażony męski glos:
      - Meble! Ratujcie meble!

      Żona z kochankiem leży w łóżku. Przychodzi mąż:
      - Co wy tu robicie? żona do kochanka:
      - Mówiłam Ci że to głupek.

      Niewierna żona pogrążona z kochankiem w miłosnym uniesieniu pyta w pewnym
      momencie partnera :
      - Najdroższy, a gdyby wszedł teraz nagle do sypialni mój mąż i zastał nas razem
      w łóżku, co byś zrobił?
      - Widzisz jaki jestem silny? Kochanek napręża bicepsy.
      - Och tak najdroższy!...
      - Złapałbym go za kark i wycisnął jak cytrynę!, A gdyby stawiał opór skąpałbym
      go w jego własnej krwi!...
      - A ... gówno.... Odzywa się niespodziewanie drżący glos w przedpokoju. - Ja
      jeszcze w ogóle nie wróciłem z delegacji.


      Wysiadał pewien snob że swojego BMW. Facet który go wyprzedzał zawadził o
      otwarte drzwi i urwał je. Zajechała policja. Snob jęczy, że rozwalili mu BM'ke.
      Gliniarz patrzy na facia z niesmakiem:
      - Coś pan taki materialista, razem z drzwiami urwało panu rękę!
      - O kurwa, gdzie mój Rolex?

      Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony. Ta nerwowo
      radzi mu by uciekał przez okno.
      - Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada deszcz.
      Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. Postanowił do
      nich dołączyć. Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika":
      - Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
      - Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
      - Rzeczywiście
      - A czy zawsze biegasz z prezerwatywa.
      - Nie. Odpowiada zawodnik.
      - Tylko wtedy gdy pada deszcz.

      Mrówek spędził upojna noc że słonicą. Niestety słonica miała słabe serce i
      zmarła na zawał. Mrówek spojrzał na martwe ciało ukochanej i rzekł:
      - Chwila przyjemności, a teraz cale życie kopania.

      Po kolejnym odcinku "Psów" Boguś Linda wypoczywa sobie na jachcie, mocząc nogi.
      Podpływa wielki rekin.
      - Ciach
      Boguś nie ma nóg ale nic leży dalej, spokojnie paląc papierosa. Znów podpływa
      rekin.
      - Ciach
      Boguś nie ma jednej ręki. Ale dalej nic nie robi tylko spokojnie popala szluga.
      Rekin wychyla łeb i ostro wkurzony mówi :
      - Co jest kurwa ? Przecież zaraz cię zeżre całego ?! Boguś spokojnie gasi
      papierosa i cedzi przez zęby :
      - Co ty kurwa wiesz o zabijaniu ...

      Dziewczyna miała chłopaka, studenta. Rodzice dziewczyny zaprosili chłopaka na
      taki obiadek, na którym mogli się mu przyjrzeć i poznać przyszłego zięcia A
      wspomnieć trzeba, że facet miał fioła na punkcie swojego motocykla. Smary,
      teflony, wazelina na chromy, super paliwo. Po prostu oczko w głowie Przyjechał
      więc motocyklem na obiad i zaparkował go pod oknem, żeby mieć oko na motocykl.
      Ojciec dziewczyny na samym początku mówi:
      - Słuchaj no, obiad obiadem ale kto się pierwszy odezwie ten zmywa naczynia.
      No dobra co się będzie odzywać skoro nie ma nic do powiedzenia, pomyślał
      chłopak. Obiad był duży. Przystawki, 3 dania, deser. Zmywania było dużo.
      Skończyli jeść. Wszyscy siedzą i nic nie mówią. Chłopak, motocyklista z
      temperamentem, wkurzył się, położył dziewczynę na stół i przeleciał. Ojciec już
      wstawał ale myśli: Jak wstanę i coś mu powiem to będę zmywał naczynia. Usiadł i
      siedzą dalej. Chłopak się znowu wkurzył, wziął żonę ojca na stół i przeleciał.
      Ojciec wstał, ale pomyślał że jak coś powie to będzie zmywał. Chłopaka po
      pewnym czasie zaczęło rozsadzać. Chodzi po pokoju nerwowo, podchodzi do
      okna ... patrzy deszcz pada na jego ukochany motor. Myśli sobie: trzeba jakoś
      zabezpieczyć motor, chromy pordzewieją, może jakiś smar no ewentualnie
      wazelina ! Odwraca się i pyta:
      - Macie może wazelinę???
      Ojciec na to:
      - to ja już pójdę pozmywać.

      Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie Ponieważ ojciec przez cały
      rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bal się jak diabli pokazać
      świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na
      fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
      - Zapal synu...
      - Tata, no co ty, ja nie pale...
      - Pal, synu!
      Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocka
      - Napij się, synu...
      - Tata, daj spokój, ja nie pije...
      - Pij, jak ojciec daje!
      Napili się. Ojciec wyjął z za tapczanu Playboya.
      - Masz, oglądaj...
      - No nie, tata, nie wygłupiaj się...
      - Oglądaj!!
      Siedzą popijają czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam
      po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się
      z widoczna przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej
      rozkładówki:
      - Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy???
      - Prymusi, synu, prymusi...

      Hrabia wraca z polowania do domu i zastaje hrabinę z kochankiem w łóżku. Nagi
      facet gwałtownie wstał, hrabina przerażona, a hrabia już mierzy do gościa z
      flinty. Hrabina na to rzecze:
      - Ależ mój drogi, daj biedakowi choć cień szansy!
      - Dobrze, moja droga, rozhuśtaj go panu!

      Jedzie facet patrzy a w gałęziach drzewa widzi malucha, natomiast pod drzewem
      siedzi człowiek i trzyma się za głowę. Facet podchodzi do gościa i się pyta:
      - Jak go Pan tam wpakował?
      Na co ten drugi:
      - że mały wiedziałem, że przyspieszenia nie ma wiedziałem - Ale że się skurwiel
      psów boi...

      Po upojnej nocy ze słonica mrówek ledwo żywy kładzie się pod drzewem. Podchodzi
      do niego kolega.
      - Coś taki wypompowany?
      - Tak to jest, gdy chce się dogodzić ukochanej: buzi, dupci, buzi, dupci, a
      kilometry lecą...

      Wieczorem przychodzi baca do I sekretarza gminnej POP i mówi, że chce
      koniecznie zapisać się do partii. Sekretarz na to, że trzeba pół roku próby. Na
      to baca:
      - Albo mnie zopisecie albo nie chce w ogóle.
      - Ależ baco powiedzcie chociaż dlaczego.
      - Jok mnie zopisecie to powim.
      - Ale baco nie mogę was zapisać skoro nie znam nawet motywacji.
      Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulował i zapisał bace do
      partii.
      - No to powiedzcie baco teraz dlaczego tak nagle zachciało wam się do partii?
      - No tera powim. Psychodza jo do chałupy i wchodza do swego pokoju a tam widza
      moja żona w moim łóżku z kochankiem. No to posedł jo do kuchni golnął se
      kielicha i posedł do drugiego pokoju a tam widza córka w łóżku z gachem. No to
      wrócił jo do kuchni golnął se drugiego kielicha i se powidzioł:
      - JO WAM KURWY WSTYDU NAROBIE!

      Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazje. Zatrzymuje się
      jakieś auto góral wyciąga ciupagę i rzecze do kierowcy:
      - łonanizuj się pan !
      Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy
      skończył usłyszał znów ta sama komendę:
      - łonanizuj się pan !
      Cóż ... wyboru wielkiego nie miał Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejna
      komendę:
      - łonanizuj się pan !
      Gdy skończył baca znów to samo:
      - ł
      • america Re: Usmiechnij sie 11.12.01, 04:04

        Mąż wraca z pracy i ma wielką ochotę przyłożyć swojej żonie. Szuka pretekstu.

        - Zupa! - wydaje polecenie.

        W tym samym momencie na stole pojawia się talerz gorącej, pachnącej zupy.

        - Drugie danie!

        W tym samym momencie na stół podane zostaje ulubione drugie danie męża. Ten
        jest wściekły, że żona mu utrudnia.

        - Pod stół!

        Potulna żona wskakuje pod stół.

        - Szczekaj!

        - Hau, hau - odzywa sie z pod stołu żona.

        - Na swojego szczekasz...!!!



        Zaczyna się noc poślubna. Mąż kładzie dłoń na brzuchu żony, pięści ją i mówi:

        - Kocham Cię...

        - Proszę, trochę niżej.

        - "KOCHAM CIĘ" - powtarza mąż basem...



        Karlik wraca z wczasów i żona go wypytuje:

        - Mów, czy byłeś mi wierny?

        - Oczywiście, tak jak i ty kochanie.

        - Ostatni raz pojechałeś na wczasy!



        - Aleś ty wczoraj był zalany! Nie wlepili ci przypadkiem mandatu za zakłócanie
        ciszy nocnej?

        - Mnie nie, tylko mojej starej.



        Mąż wyjechał na delegację i żona zaprosiła do domu kochanka. Spółkują i nagle
        słychać pukanie do drzwi. Kobieta mówi:

        - To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.

        Okazuje się jednak, że to drugi kochanek. Zaczynają bara-bara, a tu znowu ktoś
        puka do drzwi. Niewierna żona ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to
        trzeci kochanek. Zaczynają się więc zabawiać a tu znów ktoś puka.

        - To mój mąż, ukryj się w... (kobita się zastanawia gdzie go schować bo kuchnia
        i łazienka już zajęte, zatrzymuje wzrok na stojącej w rogu zbroi) tej zbroi.

        Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się do żony i nagle z
        kuchni wychodzi facet i mówi:

        - Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.

        Baraszkują dalej a z łazienki wychodzi kochanek2 i mówi:

        - Spłuczka już nie przecieka. Biorę 5 zł i uciekam.

        Gostkowi w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się stamtąd wydostać, bo
        nie zanosi się na krótki numerek. W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:

        - Na Grunwald tędy?



        - Nie radzę panu palić, pić alkoholu i... kochać się. - mówi lekarz do pacjenta
        po ciężkiej chorobie.

        Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał i zapalił
        papierosa.

        - No tak, palić to możesz... - dogaduje żona.



        Rozmawia dwóch kumpli:

        - Co byś zrobił, gdyby żona porzuciła cię dla jakiegoś innego mężczyzny? Byłoby
        ci żal?

        - Kogo? Jakiegoś obcego faceta?



        Wraca mąż wcześniej do domu. Żona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za
        nim ubranie. Mąż zauważa jednak obce buty. Porywa siekierę i schodzi do piwnicy
        Pyta się:

        - Kto tu?!

        Ze stojącego w rogu, trzęsącego się worka dochodzi głos:

        - Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...



        - Twoja żona opowiada, że kupisz jej na imieniny futro z norek...

        - Aaaa, niech sobie opowiada...



        Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt
        uzgodnili, że będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie
        wytrzymuje i pyta męża:

        - I co, zdradziłeś mnie?

        - Tak, zgodnie z umową - dwa razy.

        - Z kim?

        - Raz z brunetką i raz z blondynką. A ty?

        - Tez dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostką wojskową!



        - Czemu tak krzyczałeś w nocy?

        - Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!

        - Z kim?

        - Znów z tobą!!!



        Rozmowa w pociągu:

        - Ja, proszę pana, najmilsze godziny zawdzięczam filmom.

        - Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman.

        - To nie ja chodzę do kina, ale moja żona.



        Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.

        - Która godzina? -pyta zaspana żona.

        - Dziesiąta - odpowiada mąż.

        - Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?

        - No przecież zera nie może wybić, kochanie...



        - Słuchaj, czy patrzysz swojemu mężowi w oczy podczas stosunku?

        - Hmm... Raz spojrzałam... Stał w drzwiach.



        Podczas kłótni, żona żeby do żywego dopiec mężowi, mówi:

        - Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż!

        - No wiesz, a co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka?!



        - Mąż mnie ostatnio zaniedbuje, co robić?!

        - Powinna pani podzielać jego zainteresowania. Co męża najbardziej interesuje?

        - Szczupłe blondynki!



        Mąż wraca późną nocą do domu i żeby nie budzić żony rozbiera się już w
        przedpokoju i nago wślizguje się do sypialni. Żona jednak się budzi i widząc
        golasa zauważa:

        - To dziś przepiłeś i ubranie?!



        Mąż przychodzi do domu, żona całuje go na powitanie. On pyta:

        - Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam?

        - To ty???



        - Mój sąsiad usiłuje mnie objąć - skarży się żona mężowi podczas filmowego
        seansu.

        - Nie przejmuj się, kiedy zapalą światło, na pewno da ci spokój...



        Mąż oglądając mecz w telewizji, zasnął na kanapie. Żona go budzi:

        - Wstawaj, już dziesiąta!

        - Tak?! A kto ja strzelił?...



        - Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną po raz pierwszy od dnia ślubu!

        - A o co poszło?

        - Ona chciała na obiad zrobić pieczeń, a ja wolałem befsztyki!

        - No i jak ci smakowała pieczeń?



        - Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł!

        - A jak to znosi jego żona?

        - Jeszcze nie zauważyła...



        - Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia
        złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon...

        - A to nie byłaś ty?!?



        - No i jak się skończyła twoja awantura z teściową?

        - Aaa! Przyszła do mnie na kolanach!

        - Tak? No i co powiedziala?

        - Wyłaź spod łóżka, ty tchórzu!



        W szpitalu:

        - Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?

        - Bo ona tez leży w szpitalu.

        - Tragedia rodzinna?

        - Tak, ale ona pierwsza zaczęła.



        Kowalska dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy, nie znajduje ani
        jednego kobiecego włoska i mówi:

        - No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!



        Mąż dzwoni do żony i pyta:

        - Czy to ty kochanie?

        - Tak, a kto mówi?



        W biurze pyta kolega kolegi:

        - Co wycinasz z gazety?

        - Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...

        - I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?

        - Schowam do kieszeni!



        Mąż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku.

        - Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabła, jest?!?

        - Mój mąż ma rację - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?



        Przesłuchanie świadka w sądzie:

        - Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, że oskarżony był pijany?

        - Bo wykrzykiwał, że nie boi się żony...



        Powinienem zwolnić swojego kierowcę - mówi minister do żony. - Jeździ jak
        wariat, już piąty raz ledwo uszedłem z życiem...

        - Daj mu jeszcze jedną szansę!



        Kobieta pyta męża:

        - Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?

        - Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...



        Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:

        - Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sincem?

        - Jak przyszedłeś to go wcale nie miałeś.



        Mąż do żony:

        - Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.

        - Nie tylko słyszałam, ale i używam go.

        - No tak, od razu wiedziałem, że to jakaś lipa.



        Przychodzi facet do domu, patrzy a tu żona kocha się z innym. Podchodzi i
        zaczyna żonie wypominać:

        - Jaka ty jestes. Chciałaś futro - kupiłem Ci, chciałaś biżuterię - kupiłem Ci,
        chciałaś samochód - kupiłem Ci, chciałaś... Czy mógłby pan przestać kiedy ja
        mówię?



        Gdy żona wszczęła kolejną awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:

        - Nooo, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę,
        nie na ciebie!



        Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: 'Dla pantoflarzy', na
        drugiej: 'Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety'. Przed
        pierwszą bramą kłębi się tłum zmarłych, przed drugą stoi jedna samotna
        duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr:

        - A ty co tu robisz?

        - Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć!



        Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:

        - Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie...



        Rozmowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka