kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3815386.html
"W roku 2006 biblia wszystkiego, co postępowe i odkrywcze w muzyce,
czyli 'NME', zdecydowała: najbardziej cool jest 25-letnia, ważąca ponad 95 kg
Beth Ditto. Występuje na scenie w bieliźnie i mówi o sobie 'tłusta lesbijka z
Arkansas'. "
Jaka ona tłusta - normalny standard USA.
"Wywodzi się z białej biedoty [tzw. white trash - białe śmieci]. "
Tak USA to cywilizowany kraj...
"W Arkansas ludzie mieli trzy sposoby ucieczki od rzeczywistości. Można było
brać narkotyki, zajść w ciążę lub zostać ultrachrześcijaninem. Niektórzy
łączyli wszystkie trzy."
Bardzo cywilizowany...
"W poprawnej politycznie Ameryce udaje się, że ludzie grubi nie istnieją, nie
używa się takiego określenia jak 'fat', jakby to była najbardziej wstydliwa
rzecz, a grubasy należały do jakiejś mniejszości. A przecież to nie żadna
mniejszość, tylko większość, bo większość Amerykanów ma tłuste tyłki.
Uwielbiam jeść i całe lata próbowałam z tym walczyć, ale mam dosyć. Nie chcę
wyglądać jak Britney Spears. Ona jest straszna! Fakt, że jestem grubaską,
która się tego nie wstydzi, akceptuje to i pokazuje na scenie, sam w sobie
jest polityczny."
He he dobrze opisała hamerykańców
"Beth wciąż wraca do przeszłości w Arkansas: - Jeśli dorastało się w
gó..anym miasteczku, gdzie wszystkich nienawidziłaś, to muzyka stawała się
jedynym sposobem ucieczki, a koncert - miejscem, gdzie można to wszystko z
siebie wyrzucić.
- Teraz mogę robić, co chcę, i nikt mnie nie powstrzyma, nawet w tak
faszystowskim kraju, jakim są Stany!"
Przecież stany to kraj wolnych co nie?