Dodaj do ulubionych

Chinski sposob na emigracje do Australii

IP: *.vic.bigpond.net.au 08.04.03, 11:05
Skorad: zeby dostac wize emigracyjna (do Australii) musisz spelniac
odpowiednie warunki stawiane przez Departament Emigracyjny, a sa to
odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka
Kapitalizm Kaput: Powyzsze warunki nie sa decydujace, a juz najmniej z nich
decydujace jest wyksztalcenie, no chyba ze jestes pielegniarzem doswiadczonym
w opiece nad niepelnosprawnymi umyslowo - wtedy kwalifikujesz sie bez
problemu.
Generalnie pracy dla ludzi wyksztalconych nie ma, jest natomiast nawal ofert
dla chcacych wykonywac proste i niskoplatne czynnosci w serwisach.

skorad: nie do konca jest tak jak piszesz. Przynamniej jesli chodzi o
emigracje w kategorii pracownikow wykwalifikowanych. Wyksztalcenie miec
musisz. Nie wazne w jakim zawodzie ale jednak musisz je miec.
Kagan: Po co? Aby zakladac kaftany wariatom i dawac im lekarstwa trzeba
glownie sily fizycznej i braku wrazliwosci na ludzkie cierpienie. Kazdy
rzeznik czy policjant nadaje sie na takiego pielegniarza...

S: Miedzy innymi wedlug wyksztalcenia jest sie ocenianym przez Departament
Emigracji.
K: Bzdura! Licza sie primo pieniadze, secundo wiek, tertio ew. poszukiwany
zawod typu pielegniarza psychiatrycznego... Przegladalem dzisiaj THE AGE.
Jeszcze pare lat temu bylo zawsze w tym wydaniu setki ofert pracy dla
informatykow. Dzis naliczylem ich doslownie 2 (DWIE). Podobna, jak nie gorsza
jest sytuacja w innych zawodach, moze z wyjatkiem pilegniarzy od psychicznie
chorych i staruszkow (malo komu sie chce wymieniac tym staruszkom zasrane
pieluchy)... sad

S: Oczywiscie pomijamy mozliwosc, ze ktos jest milionerem.
K: Wystarczy, jak Chinczycy, zlozyc sie w kilka rodzin. Kazda daje
po 100 tys. dolarow, i Mr. Wong wyjezdza do Australii z milionem dolarow.
Pozniej zaklada tam interes, zwraca pieniadze wspolnikom, i za ten
sam milion dolarow przyjezdza z kolei Mr. Wing. I tak dalej...
Za ten sam jeden milion dolarow przyjezdza wiec wkrotce do Australii setka
Chinczykow, niektorzy zreszta na ten sam paszport...

S: i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty
pieniedzy nie dostaniesz wizy!
K: Patrz wyzej na wyprobowany schemat "Mr. Wing & Mr. Wong"...
KK: Przyjma nawet kompletnego analfabete, jesli ten wylegitymuje sie
milionem dolarow, a byc moze nawet milion zlotych wystarczy.
skorad: tu sie akurat zgadzam w 100 %. Przyjma Cie do niemal kazdego kraju na
swiecie z pocalowaniem reki.
K: Na Channel Islands (Jersey itp.) trzeba miec zdaje sie 20 mln. funtow na
rodzine... Ale do Australii czy Kanady wystarczy znacznie mniej...
No, i Jersey to mala wyspa, wszyscy sie znaja, wiec numer z Mr. Wing
& Mr. Wong nie przejdzie... Ale w Cabramatta czy Springvale...wink
Ciekawe, kiedy Polacy wpadna wreszcie na ten pomysl, i zamiast sie
upokarzac przed urzednikami imigracyjnymi, zaczna odgrywac wielkich
biznesmenow, jak Chinczycy...
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: kapral. Re: Chinski sposob na emigracje do Australii IP: 144.138.141.* 08.04.03, 12:55
      Na te zolte scierwo nie ma ratunku ,moze ta choroba jest nadzieja .
    • Gość: AM Re: Chinski sposob na emigracje do Australii IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:36
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamery
    • Gość: AM Re: Chinski sposob na emigracje do Australii IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:36
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
      przez profesora Jehudę Bauera).

    • Gość: AM Re: Chinski sposob na emigracje do Australii IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:37
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
      przez profesora Jehudę Bauera).

      • Gość: Wsciekly pies Re: Chinski sposob na emigracje do Australii IP: *.tnt2.per1.da.uu.net 12.04.03, 14:41
        A ja znam takich durniow, co w chinskich knajpach pracuja. Ani be ani me jesli
        chodzi o angielski. Wiec jak taki niedolega dostal wize stalego pobytu?
        Ubrany jak z budowy, leniwy i gluchy.
        Zagadka nr.1.
    • viva_us Re: Chinski sposob na emigracje do Australii 13.04.03, 03:34
      Kagan, daj se siana glupi cwoku.
      • Gość: kagan Re: Chinski sposob na emigracje do Australii IP: 202.83.73.* 13.04.03, 06:30
        Klub Forum
        Poznaj swojego Admina
        gregus 07-04-2003 16:36
        gazeta.pl/czat/1,21977,1005687.html
        zbiornik.com/new/gallery.php?id=4830
        zbiornik.com/new/module_galleries_fetish.php
        Adam Michnik
        Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?
        Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
        wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
        można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
        Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
        raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
        niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
        brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
        ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
        Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
        Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
        w nieco dalszej przyszłości.

        Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
        Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
        kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
        oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
        za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
        USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
        pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
        operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
        a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
        socjalizmu w takich krajach jak Polska.

        Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
        konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
        naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
        w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
        prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
        innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
        premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

        Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
        tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
        Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
        ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
        antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
        Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
        dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
        zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
        usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
        strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
        dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
        elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
        ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
        proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
        Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
        izraelskie.

        W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
        takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
        jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
        reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest
        to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
        wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
        Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę
        Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z
        którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.
        Adam Michnik

        (Tekst referatu odczytanego w marcu roku 2003 w Melbourne, Australia, w imieniu
        Adama Michnika przez profesora Jehudę Bauera).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka