Dodaj do ulubionych

Znasz li ten kraj ?

14.02.07, 02:31
oto-polska.blogspot.com/2007/02/koysanka-patriotyczna-znasz-li-ten-kraj.html
Kołysanka patriotyczna: Znasz-li ten Kraj mały Polaku…?

Promując nowoczesny patriotyzm i pragnąc zaspokoić wysmakowane podniebienie
naszych Czytelników zamieszczamy dzisiaj dwa posty. Zapraszam do lektury
tekstu Kinga ov Hell, Necro
* * * *

...Kraj niedomytych ludzi o powykręcanych cwaniactwem i skudleniem twarzach,
uciesznie krzątających się od rana do nocy, by zebrać tych parę stów, co mają
wystarczyć do pierwszego? Znasz-li ten Kraj zaprawiony w bojach o wiarę i
cudze sprawy, z chwałą niosący przez dzieje swój bełkot o mesjanizmie i
specjalnym posłannictwie moralnym? Znasz jego historię - znaczoną wielką
ilością dumnych potyczek i burackiego zacietrzewienia - za to kompletnie
pozbawioną racjonalnych przekształceń w państwowości i w życiu obywatelskim?
Zastanawiasz się pewnie, jak to możliwe, że kraj cechujący się miernotą
intelektualno-cywilizacyjną ma od tylu wieków czelność głośno domagać się
głosu w sprawach europejskich. A czy wiesz, że ten kraj chamskich krzykaczy z
jednej strony zgłasza roszczenia do współdecydowania o polityce światowej, a z
drugiej wykopał za granicę ponad 2 miliony swych obywateli, nie potrafiąc dać
im pracy i godności? A czy wiesz, że kraj orła w koronie (i krzyża) jest
znanym z licznych dowcipów śmietniskiem europejskich samochodowych wraków?
Nie, mój drogi, to nie kraj papieża polaka, Wałęsy, Piłsudskiego... lecz w
przeważającej mierze kraj złodziei, brudasów i oszołomów, kraj tego
śmiesznego, mrukliwego niziołka z czymś dziwnym na nosie i wiecznie
niezadowoloną gębą...
Kołysanka patriotyczna: Znasz-li ten Kraj mały Polaku…?
A widzisz? To jest Pan Sąsiad. On nie pracuje, wiesz? Odpala samochód tylko w
niedzielę i jedzie o 5 rano na giełdę. Co sprzedaje? Różne rzeczy... Skąd je
ma? Nie wiadomo. Nie, to nie on ukradł ci radio. Pamiętasz, zwinęli je w
dzień, a jego akurat wtedy nie było. Polska to w ogóle taki fajny kraj, gdzie
nie pracuje baaaardzo wielu ludzi. Widzisz, mały patrioto, oni po prostu nie
chcą pracować, nie opłaca im się. Żyją za pieniądze z drobnych kradzieży, za
renty, za puszki po piwie wyciągnięte ze śmietników (czasem wykradzione), za
pieniądze z bezrobotnego (tak, to więcej niż zarabia "rencista" czy
giełdziarz, bo oni mają tylko tylko paręset złotych, a ta pani, co zawsze
siedzi na ławce i dyskutuje o bardzo ważnych sprawach z sąsiadką, ma 1400 zł
bezrobotnego z dodatkami na dzieci).

A wiesz co to jest upokorzenie mój mały patrioto? Upokorzenie jest wtedy, gdy
się rano idzie do samochodu (kołpaków już nie ma, więc jedno zmartwienie z
głowy), a żule z bramy obok otwierają już pierwsze piwka i tak się na ciebie
śmiesznie patrzą. Upokorzenie jest wtedy, gdy wracasz po ośmiu godzinach,
myśląc o wypłacie (pokolenie 1200 zł) i zdajesz sobie sprawę, że nigdy nie
będzie lepiej, nigdy nie będzie gorzej - zawsze będzie tak samo i zawsze
będziesz mijał rano tych żuli zastanawiając się, czy to nie oni przypadkiem
okradli twoją piwnicę, kiedy byłeś w pracy. Upokorzenie jest wtedy, gdy
widzisz w telewizji wiadomość o kolejnych milionach złotych z twojej kieszeni
przeznaczonych "na muzeum Świątyni Opatrzności Bożej". Upokorzenie jest wtedy,
gdy wracasz zza granicy do swojego kraju i rozwalasz koło na dziurze, a nie
ujechałeś nawet 20 kilometrów.

Teraz idź już spać, mały Polaku. Zrozumiesz, czym jest upokorzenie za parę
lat, jak dłużej pożyjesz w Polsce. Zrozumiesz aż nazbyt dobrze, czym jest
wstyd. Zmów już paciorek - tylko pamiętaj! - najpierw za papieża, potem za
rodziców.

~ King ov Hell ~

Posted by Necro at wtorek, luty 13, 2007


Cos dodac ????
Obserwuj wątek
    • canadian5 Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 02:51
      harlista a ja mam pytanie do ciebie z zupelnie innej beczki moge dostac za
      smieszne pieniadze prawie ze za darmo honde goldwing strasznie juz leciwa ale
      idealnie utrzymana, tylko ze ja w zyciu na motorze nie jezdzilem mozesz mi
      powiedziec czy to dobry pomysl zaczynac od takiego monstrum czy dac sobie
      spokoj troche mi szkoda bo jesli ja jej nie wezme to pewnie wyladuje ona gdzies
      na zlomowisku a wyglada calkiem sympatycznie.
      • harlista Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 03:02
        Jezdziles juz kiedys na motocyklu?
        Jezeli NIE to bierz -nauczysz sie i nie bedzie szkoda jak zapomnisz wystawic stopki
        Idz na kurs, pojezdz troche i zobzczysz czy ci sie to podoba
        Ja gdyby nawet teraz ktos zeproponowalby tez bym ja wziol

        A mowisz monster?
        Jezeli masz wiecej niz 5' i wazysz wiecej niz 140 lbs przyzwyczaisz sie
        • canadian5 Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 03:12
          warostu mam 6'3 i waze prawie 230 funtow ale oprocz skuterow nigdy nie
          jezdzilem na motorze troche jest do doopy bo nie ma wstecznego biegu to jest
          stary model ale strasznie mi sie podoba juz sie na niej widze jest cala czarna
          wskocze w czarna skore z czarnym kaskiem i wszystkie malolaty moje ah oh
          najlepiej bedzie jak sie wywroce he he beda mieli ze mnie ubaw. Mam nadzieje ze
          mi sie spodoba i wroci mi szczeniackie lata ale sie rozmarzylem .
          • harlista Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 03:18
            www.youtube.com/watch?v=qZlAPD67jfQ
            • canadian5 Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 03:27
              to mnie pocieszyles fuck up this guy is over 330 pounds a motor wyglada prawie
              tak samo tylko ze jest czarny. Nie wiedzialem ze to tak potrafi wystartowac,
              podeslij mi wiecej takich filmikow a napewno go wezme ;o)
          • piss.doff harlista, nie czytaj, it's very obscene! 14.02.07, 03:59
            pozwolcie, ze sie wtrace.
            1. There is nothing wrong with an older Goldwing. Ja raz cos takiego kupilem
            kilka lat temu a motocykl byl rok 1984, 4 cyl i byl fantastyczny. Wygoda do
            perwersji, mozna na takim zrobic 600 mil bez odczuwania zmeczenia tak, ze z
            technicznego punktu widzenia (jak dobrze utrzymany) to moze byc nawet po 30,000
            mil jak nowy. Pamietaj ze japonskie motocykle nie ciekna olejem, nie ma byc pod
            nim prawa nawet kropka. Sprawdz czy ma mokro pod silnikiem, przejedz palcem.
            Opona, jak stare i jak zuzyte. Opona to taka rzecz ze radze natychmist wymienic
            na nowe i do tego nie rob tego sam, nie lataj i nie kupuj tanich. W jakim
            stanie sa hamulce? Jedz do dilera, zaplac pare groszy za przeglad. przygotuj
            sie ze wiekszosc dilerow nie chce nic robic w motocyklach starszych niz 10
            lat. Czy silnik rowno chodzi na wszystkich cylindrach? Jezeli masz tych
            cylindrow np 4 to juz wymagana jest synchronizacja gaznikow, chyba ze juz jest
            na wtrysk. Wymien filtr paliwa i wyplucz zbiornik. Taniej to zrobic w domu.
            Jak harlista pisze, idz na kurs motocyklowy. Trwa jeden weekend, ocali ci zycie
            i naucza cie tak ze nie zabijesz sie od razu.

            Musisz miec caly stroj motocyklowy, nawet jak jest upal 100 stopni w cieniu to
            musisz byc przepisowo ubrany. O blad na drodze latwo, leczenie jest dlugie i
            kosztowne. Przepisowy ubior to przede wszystkim dobre buty, z zelowka na
            poslizg przeciwolejowy. To ci moze uratowac zycie. Mnie raz uratowalo.
            Hamulce biora tak ze 70% biora z przodu a 30% z tylu- na odwrot niz w rowerze.

            To jest kosztowne hobby jak to wszystko pododajesz. Poza tym wiek ma cos tez tu
            do rzeczy. Jest to sport (hobby) samotnikow, ludzi ktorzy przegrali zycie
            (harlista, to nie ma nic wspolnego z toba, wiem ze nie przegrales zycia wink i
            spotkasz tam roznych ludzi, bardzo czesto takich ze nie zamienilbys z nimi
            jednego slowa gdzyby nie to nowe hobby. Jezdzenie w klubie moze oznaczac
            jezdzenie od knajpy do knajpy zeby zjesc sniadanie, obiad, jakies piwo czy
            deser. Na parkingach/kempingach sie pije i sie pali co tam jest do wypalenia.
            Ucieka sie w ten sposob np od zon, zycia czy braku kierunku. Na temat Harleyow
            sie nie wypowiadam ale raz takiemu jednemu ktory chcial pokazywac co to on nie
            moze - wysypala sie skrzynia na odludziu. Po pol godzinie placzu zlitowalem sie
            i wyciagnalem komorke zeby mogl zadzwonic po 'chase van' Z grzecznosci pomine
            wytlumaczenie co to jest i do czego to sluzy.

            Policz tak: $1000 na ubior, jakies $300 za kurs, benzyna, oleje (i to nie
            jakies tam podstawowe, tylko specjalne syntetyki), garaz dla tego sqrviela, o
            oczywiscie podam ci sekret. Po miesiacu jezdzenia obudzisz sie o godz 2:00 nad
            ranem w poniedzialek (to jest ta noc z niedzieli na poniedzialek) z qreskim
            bolem w nadgarskach, promieniujacym w obojczyki. Nie bedziesz wiedzial co sie z
            toba dzieje. Bedzisz klal na czym swiat stoi i pomyslisz ze to uwiad starczy w
            czlonkach. Bol troche przejdzie ale pojawi sie znowu z regularnoscia zegarka za
            tydzien, o tej samej porze. Wiekszosc motocyklistow nigdy nie kojarzy tego z
            wibracjami cholernej kierownicy, mikrowstrzasy itp. Bardziej otwarci koledzy
            oswieca cie: aa, to normalka, po to jest aleve.
            Bol, o dziwo przechodzi po sprzedaniu motocykla. Zapewniam cie ze dzien kiedy
            sie pozbedziesz tego pozeracza gotowki bedzie twoim najszczesliwszym dniem w
            zyciu. Jezeli myslisz o oszczedzaniu benzyny jezdzac tym jednosladem: moj
            sasiad w Niemczech tak tez myslal. Pomine detale ale on, kierowca zawodowy, ma
            nogi na sruby. Ktos zrobil blad. Jego syn odziedziczyl motocykl i to samo sie
            stalo. Tez sruby compliments of fine German doctors.

            Jeden w klubie spotkal sie z beczka ktora sie odczepila od ciezarowki. Szpital
            wielomiesieczny w odleglym od rodziny szpitalu bo nie mozna go bylo
            transportowac przez kilka miesiecy.

            Klub motocyklowy dzieli sie na tych ktorzy sie tam chca dostac i na tych ktorzy
            chca stamtad sie wyrwac.
            Jak juz zechcesz sie odczepic od tego sportu to mam sugestie: daj za darmo swoj
            wspanialy zestaw (buty zachowaj, sa fajne, szukaj francuskich, sa najlepsze) i
            modl sie zeby ten kupiec tylko sie nie rozmyslil. Jak to zrobic? Ano powiedz mu
            ze mu dasz np helm za darmo (dobry helm kosztuje $300+). Warto. Dzis bym nie
            pisal gdybym takiego helmu nie kupil kiedys...

            Co jeszcze? harlista bedzie mnie nienawidzil ale to jest niestety druga strona
            medalu o ktorej nikt nie chce mowic. Moja opinia? Daj sobie spokoj, tobie to
            jest naprawde niepotrzebne, po jaka cholere maja ci wkrecac sruby bo jakas
            p..zda sie pospieszyla, jak np dzisiaj. Na moich oczach doszlo do wypadku, to
            mialem byc ja tylko cos bylo nie tak i poczekalem dwie sekundy po zielonym.
            Wyobraz sobie ze jedziesz z predkoscia 45mil/h. Masz zielone swiatla, nagle z
            bocznej facet robi blad i blokuje ci przejazd. Ty masz do wyboru auta po lewej,
            auta po prawej albo hamul -(ce). Ale jaka strategia hamowania? Czasu malo, ty
            pedzisz, a debil staje na skrzyzowaniu bo mu odbilo... Zaciagasz przedni z
            calej sily i w tym momencie zaczyna sie modlic i leje sie z ciebie ciurkiem po
            kaskiem.. czy ten ch. nie rozumie??? Cudem stajesz it w jednym kawalku. O dziwo
            nie zarzucilo. Deszcz spada za chwile...5 minut wczesniej i po tobie. Nie
            wspomne o tym ze kazdy piasek urasta do rangi zycia i smierci: polecisz na
            morde jak skrecisz kolo: masz jak w banku... I tym wesolym akcentem szczerze
            odradzam tego typu sporto-hobby. Zrob sobie fajna 20-stopowa zaglowke, koszt
            maly, zabawa duza i zazdrosc wszystkich murowana smile A jak ci cos nie wyjdzie to
            wypieprzysz te pare arkuszy porznietej taniej sklejki na smietnik.
            • canadian5 Re: harlista, nie czytaj, it's very obscene! 14.02.07, 04:20
              qrde stary jak zaczolem czytac twoj post to bardzo mi sie podobalo na koncu juz
              troche mniej. A zeglarstwo jest super nie chce miec swojej lodki bo za duzo
              klopotow i czasu i tez na tym zeby mi ktos zazdroscil mi nie zalezy. A zycie
              bym na niej postradal takze, poplynolem na rejs po karibach i na dominice malo
              sie tragicznie nie skonczylo wiem ze wiele wieksza szansa mam na postradanie
              zycia na motorze ale kurcze strasznie mnie to rajcuje nic mnie tak nie
              rajcowalo od kiedy skonczylem 16 lat. Wiesz ja tak zakladalem ze bez szalenstwa
              powolutku etc. Troche mnie zasmuciles.
              • piss.doff Re: harlista, nie czytaj, it's very obscene! 14.02.07, 04:36
                zgoda, kazdy ma inne plany zeglarskie, to tez klub takich basenowych jak
                motocyklisci. Ja to robie z innych powodow, bo swoje na jachtach juz wyrzygalem.

                Zapomnialem ci podac jedna cenna uwage: mam znajomego dilera motocyklowego:
                moze jezdzic kazdym motocyklem jaki chce a wiesz czym jezdzi? Skuterkiem 50 czy
                90ccm. Wygladalo do dosyc smiesznie na poczatku gdy musielismy na niego
                poczekac zanim dojechal. Nawet dlugo to nie trwalo... Dzisiaj widze ze taka 50
                czy 90-ka jest super. Wiem gdzie taka kupic ponizej $1000 jak cie to interesuje.

                Bez kursu motocyklowego nawet nie mysl o jezdzie motocyklem. Najlepiej zapomnij
                bo wiem ze skonczy sie to kalectwem. Patrzac na faceta na motocyklu potrafie
                powiedziec czy ukonczyl taki kurs czy nie: widac po jezdzie. Coz to jest jeden
                weekend? Trudno sie tam dostac wiec trzeba sie zapisywac duzo wczesniej. Szanse
                na kalectwo masz olbrzymie. Po roku jezdzenia bedziesz mial swoich historyjek
                na haktaro-kilometry. Ja gdybym mial wejsc znowu do tego hobby to wolabym
                jezdzic KAwasaki ZX-14 www.zx14ninja.com/ jest to tzw sports-touring i
                jazda takim motocyklem nie meczy i nie nudzi. W sam raz na twoj rozmiar, tylko
                trzeba kierownice podwyzszyc (dodatkowa $100)
              • harlista Re: harlista, nie czytaj, it's very obscene! 14.02.07, 16:25
                nie przejmuj sie, piss.doff demonizuje.
                Mial widac bardzo zle doswiadczenia, albo poprostu nie zalapal bakcyla.
                Czasami tak bywa.

                Jezeli chcesz napisz do mnie na piva : alek.4@netzero.net
                albo na harlista chat na tlen.pl
                albo na harlista na skype
                Tak pomiedzy 7:00 PM i 9:00 PM EST
                • piss.doff Re: harlista, nie czytaj, it's very obscene! 15.02.07, 06:43
                  doswiadczenia mial i dobre i zle. Teraz patrze an to tak ze bylo to nikomu nie
                  potrzebne, a szczegolnie juz mnie. Napisalem powyzej nieprawde bo:
                  1. Mozna przeciez jezdzic w kapciacj i podkoszulku bo nic nie powinno dzielic
                  motocykliste od jego rumaka, chya ze spalona na raka skora na tatuazach.
                  2. Jazda na motocyklu jest bardzo bezpieczna. Wypadki zdarzaja sie tylko
                  nieszczesliwym pechowcom.
                  3. Bol nadgarstkow podczas snu to historia jak sie jzu ma nadgarstki na sruby.
                  Sruby bola inaczej.
                  4. Na piachu nie ma strachu, na lodzie nie bodzie, na wodzie do Abrahama.
                  5. Grazing our way thru America is our motto.
                  5. Wspomnienia sa wspaniale, zwlaszcza jak sie sprzeda ten caly wspanialy
                  sprzet smile)

                  Nie mam zamiaru klamac: canadol sie niezle pokaleczy na tym sqwysynskim
                  wynalazku dwukolowym. Czekam na wiadomosci. Moze choc troche go to ostudzilo. A
                  ty jako doswiadczony powinienes mu napisac jak jest a nie gloryfikowac jakie to
                  mesko romantyczne. Bedziesz mial go na sumieniu. Pozdrawiam smile
                  • harlista Do not read this, is very disappointing 15.02.07, 16:05
                    piss.doff, z perspektywy ok 100,000 mil i trzech roznych Harley-i moje
                    doswiadczenia tez sa dobre i zle.
                    Zapewne definicja: dobre-zle doswiadczenie dla kazdego jest inna.
                    A wiec moze troche wiecej szczegolow:

                    1. Czasami jezdze w T-shirt, ale zawsze w dlugich spodniach i w Combat Boots.
                    Spodnie w zaleznosci od pory roku: jeans w lecie, ocieplane w zimie.
                    Byl czas kiedy w lecie w Texasie jezdzilem bez helmu. Teraz zawsze jezdze w
                    cevlarowym bardzo lekkim "DOT Approved" helmucie

                    2. Jazda na motocyklu nalezy do sportow prawie extremalnych.
                    Jak do tej pory mialem dwa wypadki. Pierwszy - na poczatku mojej kariery -
                    wymuszono na mnie pierwszenstwo. Przy dzisiejszym doswiadczeniu wyszedlbym bez
                    szwanku. Wtedy skonczylo sie to skreceniem nogi i $4,000 naprawa motocykla.
                    Problem nogi wyszedl wiele lat pozniej i skonczylo sie operacja kolana. 2
                    miesiace pozniej chodzic musialem o lasce ale do jazdy na motorze laski juz nie
                    potrzebowalem.
                    Drugi wypadek byl z czystej glupoty, kiedy probowalem w gorach na serpentynach
                    sprawdzic ilukrotnie uda mi sie pobic "posted speed limit". Podczas 3 krotnie
                    wiekszej szybkosci wystarczyla chwila dekoncentracji i byl row. Od tego czasu
                    mi przeszly takie pomysly.
                    Moj partner w ciagu 40 lat jazdy mial 1 wypadek - bardzo niegrozny 35 lat temu.

                    3. Jedyne co mnie boli po dluzszej jezdzie to czasami "rear end".
                    Kiedys bolaly mnie dlonie ale wynikalo to ze zbyt malych "manetek" . Po
                    zamianie na wiekszej srednicy przeszlo.
                    Wiedz jednak ze 3-5 razy w tygodniu cwicze na silowni

                    4. Z piachem, a tym bardziej lodem nie mam zadnego doswiadczenia.

                    5. Absolutnie - krotkie jednodniowe wyjazdy ze slubnym szczesciem, dluzsze ,
                    bardziej meczace z meskim wink partnerem

                    5. Kilka miesiecy temu mialem wlasnie ten wspanialy dzien.
                    Sprzedalem moj motocykl !.
                    Po to zeby natychmiast kupic inny, nowiutenki smile
                    Wspaniale uczucie !

                    piss.doff: Motocykl jest jak Ameryka - nie dla wszystkich.
                    Jedni sa szczesliwi, inni zadowoleni jeszcze inni wracaja do Polski z glebokim
                    postanowieniem : nigdy w zyciu

                    Kazdy musi zdecydowac sam, bo jego historia bedzie napewno inna
                    • piss.doff Re: Do not read this, is very disappointing 15.02.07, 19:44
                      harlista, jest dokladnie tak jak napisales. Z prawdziwa przyjemnoscia
                      przeczytalem to co teraz napisales, niewielu ludzi mialby odwage tak pisac.
                      Myslisz ze mnie nie ciagnie do motocykla? Trzy razy w tygodniu jade pol godziny
                      do dilera zeby sobie poprzymierzac! A motocykle maja to do siebie ze jeden
                      przyciaga zaraz drugi i laduje sie ze stadkiem!
                      • canadian5 Re: Do not read this, is very disappointing 15.02.07, 21:40
                        piss.doff ja nie chce zamienic srodka lokomocji z samochodu na motor ja
                        poprostu chce co jakis czas na nim pojezdzic z zachowaniem wzmozonej
                        ostroznosci i na razie nie mam zamiaru jezdzic na jakies dluzsze eskapady z
                        powodu braku umiejestnosci. Pamietam jak mialem 17 lat i kupilem swoj pierwszy
                        samochod bylo to starsze porsche z przerabianym silnikiem gnalo grubo ponad 160
                        mph wszyscy mi mowili ze musze sie nim zabic a nawet go nie drasnolema
                        przejechalem nim okolo 100k mil mam nadzieje ze tak samo bedzie z motorem.
                        • piss.doff worse every time 15.02.07, 23:20
                          www.youtube.com/watch?v=PpOxMDE0acE
                          naprawde warto bo to taki piekny i romantyczny sport. Czlowiek wie ze zyje jak
                          przejezdza w goracy dzien na pieknym motocyklu obok tego uwiezionego w
                          konserwie sk..syna podziwiajacego ukradkiem odwage wspanialego motocyklisty.
                          Nawet policja to rozumie i daje niechetnie takim mandaty. Swoj swego pozna.
                          Samochod to nie motocykl.
                          • canadian5 Re: worse every time 16.02.07, 00:25
                            pech jak diabli ale nawet takie rzeczy sie zdzaja:
                            www.youtube.com/watch?v=bkqKpnU8sCE
                            • harlista Re: worse every time 16.02.07, 00:56
                              Czasami nie trzeba ani jezdzic , ani plywac.
                              Wystarczy spokojnie siasc i
                              www.youtube.com/watch?v=viPGYiegaHo&NR
    • flipflap Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 02:55
      Dobre

      Przekazałem to na Forum Kraj i Wielka Brytania. Ciekaw jestem jak długo tam
      wytrzyma.
      • chardonnay Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 03:45
        Tekst troche przebarwiony ale trafia w sedno.Aby zrozumiec co sie w Polsce
        dzieje trzeba wyjechac.Po po powrocie otwieraja sie oczy.
    • piss.doff Re: Znasz li ten kraj ? 14.02.07, 04:04
      jak mieszkalem w Polsce nie mialem takiego odczucia. O dziwo dzisiaj tez go nie
      mam. Ludzie ktorzy nam sie nie podobaja i do tego smierdza sa w kazdym kraju. W
      jednym kraju sa obite klatki schodowe a w innym nie mozna przejsc ulica o
      drugiej w nocy i przezyc. Tolerancja, wyrozumialosc i zrozumienie. Mam wrazenie
      ze patrzycie na te sprawy bardzo jednostronnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka