bruno55
24.04.03, 13:59
Polonia bis
? Solidaryzuje sie z Francja
maria421 24-04-2003 10:49 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c
Powell oswiadczyl otwarcie, ze Francja bedzie musiala liczyc sie z
konsekwencjami ze strony USA za swa "antyamerykanska" postawe w kwestii
irackiej.
Pamietacie, jak sie rzuciliscie wszyscy na Chiraca za to ze krytykowal rzad
polski za poparcie zamiarow wojennych USA?
Broniliscie wtydy (ja sama rowniez) suwerennosci Polski i jej prawa do
podejmowania wlasnych decyzji, czy nie?
Wiec rzucam postulat: jezeli mamy mowic, ze zyjemy w wolnym swiecie,
w "zachodniej demokracji", to bronmy tej demokracji. Kazdy demokratycznie
wybrany rzad ma prawo podejmowac decyzje, jakie uwaza za sluszne, jezeli
tylko te decyzje mieszcza sie w ramach prawa miedzynarodowego!
W tym konkretnym przypadku to akurat USA, a nie Francja podejmowaly decyzje
mijajace sie z prawem miedzynarodowym. Zreszta decyzje rzadu Francji,( jak i
rzadu Niemiec) pokrywaly sie z wola wiekszosci narodu. I za to ma Francja
ponosic konsekwencje?
Jaka demokracje chca USA zaprowadzac w Iraku, jezeli same nie potrafia dac
przykladu poszanowania demokracji?
? A ja nie
lalka_01 24-04-2003 12:33 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c
Francja miala prawo podjac suwerenna decyzje jako wolne panstwo. I podjela.
Urzadzajac niezla antyamerykanska zadyme. No i teraz USA ma prawo podjac
suwerenna decyzje jako wolne panstwo - odnosnie swojego stosunku do Francji.
Poki nie zechce powiesic amerykanskiej flagi na Luwrze nie widze zadnego
naruszenia dobrych obyczajow w dyplomacji. A Ty widzisz?
? Re: A ja nie
i.p.freely 24-04-2003 12:50 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c
Przeczytalam cos i pozwole sobie zacytowac
>Warto tu przypomniec´, iz˙ przy okazji poparcia amerykan´skiej interwencji przez
kraje Europy Wschodniej z Brukseli i Paryz˙a p?yne˛?y oskarz˙enia o
torpedowanie
jednolitej polityki zagranicznej UE. Torpedowanie polityki, której jak nie
by?o, tak nie ma. Przywódcy krajów "pie˛tnastki" sa˛ bowiem w tej kwestii
znacznie bardziej podzieleni niz˙ ich spo?eczen´stwa. Bezrefleksyjny sprzeciw
wobec wojny zaledwie trzech krajów (Francji, Niemiec i Belgii), pomimo
rozbuchanych ambicji Chiraca i Schrödera, nie stanowi jeszcze wie˛kszos´ci.
Og?oszenie przez nich budowy "skutecznej polityki obronnej i zagranicznej UE"
nie spotka?o sie˛ do tej pory ze szczególnym zainteresowaniem pozosta?ych
krajów, które wiedza˛, z˙e akurat tych dwóch kwestii na Francji i Niemczech
oprzec´ nie moz˙na.<
No i jeszcze
>W tle francusko-niemieckich dywagacji o bezpieczen´stwie pojawi?a sie˛ jednak
bardzo interesuja˛ca kwestia, potwierdzaja˛ca stara˛ prawde˛, iz˙ nic skuteczniej
nie prowadzi do wojny niz˙ bezrozumny pacyfizm. Niemiecki tygodnik Die Zeit
ujawni? bowiem wypowiedzi mie˛dzynarodowych inspektorów ONZ,
oskarz˙aja˛cych
Francje˛, Niemcy i Rosje˛ o doprowadzenie swoja˛ rzekomo pokojowa˛ polityka˛
do
nieuchronnos´ci wojny w Iraku! Inspektorzy twierdza˛, iz˙ irackie w?adze do
wspó?pracy zmusza?y wy?a˛cznie groz´by uz˙ycia si?y i amerykan´skie
wysta˛pienia na
forum Rady Bezpieczen´stwa. Po kaz˙dym z?agodzeniu stanowiska i stanowczym
sprzeciwie Schrödera i Chiraca Husajn zdecydowanie utrudnia? prace˛
inspektorom, która przy jednolitym froncie w Radzie Bezpieczen´stwa mog?aby
byc´
o wiele szybsza i bardziej skuteczna. Zdaniem inspektorów sukces ich misji
zalez˙a? wy?a˛cznie od wiarygodnej groz´by uz˙ycia si?y przez koalicje˛
zbliz˙ona˛ do
tej, która uczestniczy?a w wojnie w Afganistanie.<
Moja opinia jest taka - nie sieli, nie pleli a chca zbierac plony.
? Do Freely
maria421 24-04-2003 13:37 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c
Tu chodzi o ZASADY, nie o to kto i jak powinien byl jak sie zachowac.
USA maja prawo krytykowac Francje i Niemcy tak samo jak Niemcy i Francja
maja
prawo krytykowac USA i jak Francja ma prawo krytykowac Polske i odwrotnie.
Jezeli jednak USA zaczyna sie mowic o wyciaganiu konsekwencji wobec
panstwa,
ktore smialo mu sie przeciwstawic, to podwaza zasady wspolzycia narodow. To
znaczy, ze w przyszlosci inne panstwa maja sie poddac hegemonii USA z
obawy, ze
te w stosunku do nich wyciagna konsekwencje? A gdzie suwerennosc?
? Do Lalki
maria421 24-04-2003 13:31 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c
Samo "wyciaganie konsekwencj" wobec myslacych inaczej jest sprzeczne z
jakakolwiek demokracja.