Gdzie jezdza jeszcze trolejbusy?
Bardzo prosze o informacje z calego swiata.
O ile u Was sa takie linie, to prosze napiszcie czy spelnieja one swa role
jako srodki masowego transportu?
A oto przeglad tekstow na ten temat:
Jak ograniczyc dokuczliwy halas i obrzydliwy zapach spalin?
Czy trolejbusy moga byc w tym pomocne?
Czy tez te ciche pojazdy miejskie zostaly juz calkowicie wyparte przez
halasliwe autobusy?
Okazuje sie, ze sa na szczescie jeszcze w Gdyni, Lublinie oraz w Tychach.
Do niedawna jezdzily w Slupsku oraz w Dębicy, jak również w Warszawie (do lat
80- tych), oraz w Poznaniu (pierwsza linie trolejbusowa w Polsce w latach 30-
tych, zlikwidowana niestety w 1970).
Trolejbusów w Polsce jest niewiele. Dla Gdyni i Tych, jak również dla
Rygi, Tallina, Ostrawy i Rzymu pojazdy o nazwie “Trollino” produkuje polska
firma “Solaris Bus & Coach” w Bolechowie pod Poznaniem.
Montuje rowniez te pozyteczne pojazdy firma Sobieslawa Zasady. Sa stamtad
eksportowane m.in. na Litwe.
Czy jest jakas szansa na przywrocenie zlikwidowanych linii trolejbusowych
w miastach?
Gość: LC
To, że trajtki nie smrodzą i nie hałasują to fakt. Warto jednak przypomnieć
dlaczego zostały one zlikwidowane. W Poznaniu pierwsze linie (105 i bodajże
102) zamknięto z powodu rozwoju sieci tramwajowej. Te drugie są bardziej
pojemne i szybsze.
Przyczyna likwidacji kolejnych linii była nie zintegrowana sieć i brak
połączeń trakcji z zajezdnią (z Ogrodów i Garbar) i musiały być holowane do
zajezdnii, co powodowało, że były nieopłacalne.
Dziś jak byćmy chcieli sieć trolejbusów wybudować musieli byśmy zrobić
to od podstaw, czyli założyć całą trakcję między zajezdnią do pętlami
docelowymi, a czy to się by opłacało, biorąc pod uwagę, że autobusy (a one
były by zastępowane) wyjeżdżają na peryferie miasta i często jadąc od pętli
tramwajowej, a nie od cetrum. Warto też zwrócić uwagę, że obecnie produkuje
się coraz cichsze i "mniej dymiące" autobusy, więc ich uciążliwość nie jest
tak duża jak kilkanaście lat temu.
**
Gość: Manius
Ale poważniej: lata 30. XX wieku to okres gdy napęd elektryczny był już
całkiem dobrze rozwinięty, natomiast pojazdy spalinowe były wysoce zawodną
nowinką techniczną. Dlatego powstał trolejbus - łączący sprawny napęd z
niskimi nakładami inwestycyjnymi (nie potrzebuje horrendalnie drogich
torowisk).
Natomiast dzisiaj - o pojazdach z napędem hybrydowym Waść słyszałeś?
Jak nie, to spojrzyj na wczorajszy dodatek auto-moto. Ta technika jest już
wprowadzana do komunikacji miejskiej.
p.s. wpierw zlikwidowano trolejbusy w Dębicy (przełom lat 80/90),
dopiero później w Warszawie (ca 1995 ??)
Gość: @
Hybrydowe silniki niewiele zmieniaja sytuacje jesli chodzi o
zanieczyszczanie powietrza spalinami.
Honda od lat je stosuje w swoich samochodach. Silnik elektryczny nie
pracuje caly czas, jedynie gdy pojazd stoi np. czekajac na zmiane swiatel,
lub w korku ulicznym.
lowca.masek
Brutalna prawda: klasyczny trolejbus to przeżytek - zasługujący na
swoje miejsce w muzeum, a w Poznaniu nawet na pomnik (pierwsza linia w
Polsce). Przy nakładach porównywalnych do tramwaju (wbrew pozorom to nie
tory, a sieć i zasilanie są najdroższe) mają zdolność przewozową autobusu, a
nawet mniejszą -
trolejbus jest wolniejszy (za szybka jazda powoduje wykolejenie
odbieraków z drutu i przymusowe zatrzymanie) i mniej zwrotny (może zmieniać
pas ruchu tylko w granicach zasięgu odbieraka prądu). Sprawdza się tylko na
obszarach szczególnie chronionych ekologicznie (np. drogi przez parki
narodowe) lub - ze względu na właściwości trakcyjne silnika elektrycznego
(duże przyspieszenie i znaczna moc rozruchowa) - na trasach górskich. Do
Poznania nijak to nie pasuje.
Zresztą rozmiary potoków pasażerskich w naszym mieście wyraźnie
wskazują na celowość rozwoju komunikacji szynowej - ile trajtków musiałoby
jeździć między Piątkowem a centrum Poznania, żeby przewieźć tylu pasażerów,
co "PeSTka"?
Gość: Brodacz
Mieszkam w mieście gdzie są trolejbusy . Jest to naprawdę dobry
środek lokomocji, którym podrużuje się dużo lepiej niz autobusem MPK. Prawdą
jest to, że współczesne autobusy są dużo bardziej ekologiczne od dawnych ,
ale jak by nie było jakies spaliny wydzielają ( zresztą nie wiem jak u was ,
ale u mnie w dalszym ciągu jest jeszcze dużo starych "empekusiów " które
smrodzą niemiłosiernie )a trolejbus nie wydzielają spalin wcale. Prawdą jest
też to, że budowanie od zera całej sieci elektrycznej jest strasznie
kosztowne, ale chyba nie więcej niż np : tramwajowej. W każdym razie u mnie w
Lublinie trolejbusy w zupełności zdają egzamin (co jakiś czas miasto
przedłuża trasę trajtka dobudowując sieci). Ktoś też napisał, że bardzo
często zdarza się że spadną "pały" z sieci i trolejbus jest unieruchomiony.
To prawda, ale zależy to tylko i wyłącznie od kierowcy i jego umiejętności, i
uwieżcie mi że wcale nie zdarza się to tak często, chociaż faktycznie czasami
taki trajtek potrafi skutecznie unieruchomic pół miasta zakorkując korek.

Pozdrawiam i życzę jak najmniej spalin, i jak najwięcej świeżego
powietrza (jeżeli jest to możliwe )
Gość: MS
**
Z pewnoscia tak jest, wybudowanie linii tramwajowych jest
znacznie drozsze od zalozenia trakcji sieci trolejbusowej.
Poza tym tramwaje o wiele bardziej halasuja w porownaniu z cicho
jadacymi trolejbusami.
Cieszy bardzo fakt, ze w Lublinie trolejbusy na tyle sie
sprawdzily, ze przedłuża sie tam trasy dobudowując sieci.