yaponczyk2 21.03.07, 19:17 No i prosze, jaki ewenemnt. Ja sie jej nie dziwie ))) www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4001931.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alla1000 Re: Woli Polske niz Australie 22.03.07, 15:26 Chyba Australia sie jej nizbyt dobrze kojarzy. Znajoma niezle znala Kaczmarskich(wiecie,ze mieszkali w Perth?). Niestety tata Kaczmarski nic innego nie robil tylko pil i d...pil. Niestety alkochol i hulaszczy tryb zycia go wykonczyl. Do Polski to on wrocil chyba tylko aby umrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
robinhood101 Re: Woli Polske niz Australie 22.03.07, 16:37 A co ma z tym wszystkim wspolnego Australia? Przeciez kraj nie jest odpowiedzialny za to, jaki byl Kaczmarski( nawiasem byl takze b. paskudny zewnetrznie). typowy Polaczek, ktory wydzieraniem sie zarabial na zycie a jak zabraklo publiki, to sie skonczyl. PS Alkohol pisze sie przez samo H. Odpowiedz Link Zgłoś
ratpole Re: Woli Polske niz Australie 22.03.07, 18:00 robinhood101 napisał: > A co ma z tym wszystkim wspolnego Australia? Przeciez kraj nie jest > odpowiedzialny za to, jaki byl Kaczmarski( nawiasem byl takze b. paskudny > zewnetrznie). typowy Polaczek, ktory wydzieraniem sie zarabial na zycie a jak > zabraklo publiki, to sie skonczyl. Oto przewrotna ironia losu... A mury runely, runely, runely i pogrzebaly mu swiat, ktory go zywil, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Woli Polske niz Australie 22.03.07, 23:46 Kaczmarski chyba nie mieszkal w Perth, tylko w strasznym zadupiu na polnoc od Perth - Two Rocks, z plaza pokryta smierdzacymi wodorostami? Tam to nawet abstynent zaczalby chlac, a co dopiero taki wiecznie niedostosowany artysta jak Kaczmarski. Zreszta zawsze sie znajda ludzie nieprzystosowani do emigracji. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 00:22 Nie rozumiem. Dlaczego nie może dostać obywatelstwa polskiego??? Co takiego jest niby w tym przypadku tak skomplikowane?? Kan Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 03:09 czy ty wogole czytalas ten artykol? czy tylko tak sobie zadajesz idiotyczne pytania bo ci sie nudzi....jak ci sie nudzi to podlub w nosie Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 05:40 jot-23 napisał: > czy ty wogole czytalas ten artykol? czy tylko tak sobie zadajesz idiotyczne > pytania bo ci sie nudzi....jak ci sie nudzi to podlub w nosie ODP: Dłubie zawsze jedną rękę, żeby drugą pisać; "Złożyła w maju 2006 r. wniosek do wojewody mazowieckiego o przyznanie obywatelstwa polskiego. I nic. - Postępowanie w tej sprawie intensywnie się toczy - zapewnia "Gazetę" Marcin Wodziński z urzędu wojewody. Dodaje, że sprawa jest skomplikowana prawnie i trafiła do MSZ. Rzeczywiście, trafiła tam w sierpniu zeszłego roku. MSZ też uważa, że sprawa jest skomplikowana prawnie. Wskazuje na prezydenta, który mógłby ją załatwić. - Jesteśmy w kontakcie z panią Patrycją. Zależy nam na tym, aby skutecznie jej pomóc - mówi Andrzej Sadoś, rzecznik MSZ..." W czym problem z tym obywatelstwem? Wątek Nadau pt 'Australia zła a Polska dobra mało mnie interesuje. Chce wyjechać - niech jedzie. Kan Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 10:56 Kaczmarski zrezygnowal z obywatelstwa RP. Wiarus by tez to zrobil, gdyby mial kase Kaczmarskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
alla1000 Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 03:06 Luizo, Two Rocks to poprostu jedna z dzielnic w Perth. Perth jako "city" jest nieduze i do niedawna miescily sie tu tylko biura. Teraz jest szal na budowe apartamentowcow. Cala reszta miasta to moze domow jednorodzinnych.Troche tak jak w innych miastach australijskich. Osobiscie najbardziej podobalo mi sie centrum Brisbain i Sydney.W Melbourne to chyba mielismy pecha, bo ciagle natykalismy sie na z lekka zacpana mlodziez. A pic to chyba mozna wszedzie, z nudow,z frustracji albo poprostu bo milo szumi w glowie i mozna "zapomniec" o bozym swiecie. Ciagle, szkoda faceta, jaki by nie byl. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 10:57 Perth to starszna dziura, ktorej grozi brak wody. Tam rzeczywiscie psy doopami szczekaja, szczegolnie na przedmiesciach... Odpowiedz Link Zgłoś
soup.nazi Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 05:24 Wcale nie, Kagan woli Cypr z kozami, ja wole bulki z maslem, a ty wolisz jak ci nogi smierdza. It's a free world. Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 05:56 Dlaczego ta niewiasta ma skadac o obywatelstwo Polskie. Jako dziecie jednego z Polakow automatycznie jest obywatelka. Dziecko moze nie byc obywatelem polskim gdy rodzice (jeden nie Polak) zglosza do konsulatu swoja chec. Maja na to trzy miesiace po urodzeniu dziecka. Po tym okresie doopa zimna. Dziecie jest obywatelem polskim i nie musi sie starac o uzyskanie obywatelstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Woli Polske niz Australie 23.03.07, 06:09 flipflap napisał: > Dlaczego ta niewiasta ma skadac o obywatelstwo Polskie. > Jako dziecie jednego z Polakow automatycznie jest obywatelka. Dziecko moze nie > byc obywatelem polskim gdy rodzice (jeden nie Polak) zglosza do konsulatu swoja > chec. Maja na to trzy miesiace po urodzeniu dziecka. Po tym okresie doopa > zimna. Dziecie jest obywatelem polskim i nie musi sie starac o uzyskanie > obywatelstwa. ODP: Bravvo Misiu, bravissimo. O to mi mniej czy więcej chodziło. Kolega Nadau w swojej gorliwości 'udupienia' Australii zdołał tylko podkreslić nieudolność i cyrkową karkołomność przepisów RP. Czekanie rok na obywatelstwo? hehehe, gratuluję i współczuję - dziewczynie oczywiście. Chociaż już to powinno Ją ostrzeć, że być może; zamienił stryjek, siekierkę na kijek? Wracam, do dłubania w nosie, bo do napisania tak 'mądrego' tekstu z ogonkami potrzebowałam dwie ręce. Kan Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 12:15 kan_z_oz napisała: DP: Bravvo Misiu, bravissimo. O to mi mniej czy więcej chodziło. Kolega Nadau > w swojej gorliwości 'udupienia' Australii zdołał tylko podkreslić nieudolność i > > cyrkową karkołomność przepisów RP. > Czekanie rok na obywatelstwo? hehehe, gratuluję i współczuję - dziewczynie > oczywiście. Chociaż już to powinno Ją ostrzeć, że być może; zamienił stryjek, > siekierkę na kijek? > > Wracam, do dłubania w nosie, bo do napisania tak 'mądrego' tekstu z ogonkami > potrzebowałam dwie ręce. > > Kan ------------------------------------ Tak wiem, na obywatelstwo USA czeka się tylko jeden dzień. Automatycznie miałaby polskie obywatelstwo gdyby matka nie wykonała żadnych ruchów. A ona jako prawna opiekunka działając w imieniu dziecka pozbyła go tego obywatelstwa. Zamiast pluć sie tyle na forum, po prostu pozbyła się swojego i dziecka obywatelstwa. W takim przypadku powrotu już praktycznie nie ma. I słusznie, należy się dobrze zastanowić zanim podejmie się taką decyzję. P.S. Jak chcesz pisać ogonki to zmień sobie klawiaturę na polską, albo nie narzekaj. W innych językach też na amerykańskiej klawiaturze pisze się niewygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 12:56 Masz 100% racji, nadau. Kaczmarski marnym Polakiem byl i tyle... Jak ktos z wielkim BUM rezygnuje z polskosci, to czego moze oczekiwac od Polski i Polakow? Zreszta pamietam, jak w roku 1982 u prezesa Polonii nowozelandzkiej mowilo sie w domu po niemiecku... Antypody to doslownie i w przenosni dno! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Na ob. USA czeka sie ile ?! 28.03.07, 14:58 nadau napisał: > > Tak wiem, na obywatelstwo USA czeka się tylko jeden dzień. Bo corka kolezanki czeka juz trzeci rok...urodzila sie poza USA, najpierw trzeba bylo zrobic DNA test bo tatus sie nie przyznawal, wiec go trzeba bylo najpierw znalezc i wyciagnac z mysiej dziury.... Sam test to jeszcze nic, pozniej rozprawa o uznanie ojcostwa, pozniej dopiero procedura nadania obywatelstwa. Mnostwo kasy, zachodu i wloczenia sie po sadach. Za moja porada przwdopodobnie to odpusci, bo na co i po co w sumie jej dzis taki papier ? Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 15:06 Nadau napisał;Tak wiem, na obywatelstwo USA czeka się tylko jeden dzień. Automatycznie miałaby polskie obywatelstwo gdyby matka nie wykonała żadnych ruchów. A ona jako prawna opiekunka działając w imieniu dziecka pozbyła go tego obywatelstwa. Zamiast pluć sie tyle na forum, po prostu pozbyła się swojego i dziecka obywatelstwa. W takim przypadku powrotu już praktycznie nie ma. I słusznie, należy się dobrze zastanowić zanim podejmie się taką decyzję. ODP: Matka się zrzekła obywatelstwa w imieniu dziecka w połowie lat 90-tych. W 2001 zmieniły się przepisy i biuokraci zostali z ręką w nocniku. Wg nowej ustawy to zrzeczenie z 90-tych nie powinno się było nigdy odbyć. Paragraf 22, czyli genialny pomysł niedouczonej sfory prawnej RP. Studia za jajka, chyba kończyli, kurze oczywiście donoszone profesorom aby 'zaliczyć' egzaminy?? Kto winny? matka bo wyrodna wg chyba moherowej skali pomiaru wyrodności? Kan Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 15:11 Boże, co z tego, że przepisy się zmieniły. Każda ustawa działa w swoim czasie i jej efekty obowiązują dalej. Bezsensowne gadanie w stylu "co by było, gdyby" Była ongiś kara śmierci, a teraz jej nie ma i nie ma już jak wskrzesić skazanych z wykonanymi wyrokami. Swoją rękę w nocniku znalazła, ale Patrycja. Odpowiedz Link Zgłoś
filipek.us Dzisiejsza analiza St. Wiarusa 28.03.07, 15:13 Dzisiejsza analiza St. Wiarusa nt. "pomysłu niedouczonej sfory prawnej RP" Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 15:19 A z jakich powodow wyparla sie swej polskosci? Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 15:23 zorbathegreek napisał: > A z jakich powodow wyparla sie swej polskosci? ODP; Kagan z jakich powodów 9- cio letnie dziecko może sie wyprzeć obywatelstwa oraz jak prawnie można to usankcjonować???? Kan Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Re: Woli Polske niz Australie 28.03.07, 15:26 zorbathegreek napisał: > A z jakich powodow wyparla sie swej polskosci? ---------------- Z tych samych i w ten sam sposób, w jaki uzyskała obywatelstwo nadane przez Aborygenów. Odpowiedz Link Zgłoś
filipek.us Bredzisz plecak i nawet nie wiesz o czym he he he 28.03.07, 15:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=59459932&a=59860441 Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Bredzi twój idol i guru 28.03.07, 15:39 Bredzi zresztą od lat. Bardzo się boję, czy Luiza wyjedzie na passie z kangurem. Aborygencki guru od dawna ostrzega o pułapce, jak na nią czyha. Teraz bredzi o Patrycji, niczym jedyny guru na świecie. Lepiej, żeby się zajął problemami White policy. Przecież te sprawy powinny być mu bliższe. Odpowiedz Link Zgłoś
filipek.us No a jak tam z twoimi saunami, bohaterze? 28.03.07, 15:45 No a jak tam z twoimi saunami, bohaterze? Napisałbym "bohaterze narodowy" , ale nie jestem pewien czy chodziłoby o Ruskich czy też o Miemcóf. Napiszem wienc: "bohaterze magdaleński", o ile się nie pogniewasz. No bo unikasz pewnych temacików jak święconej wody he he he forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=59768257&a=59858634 Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Дурацкий ко 28.03.07, 19:28 "Американец" Филипэк говорять самый с собой. Вот дурак. Odpowiedz Link Zgłoś
tovv.kapelan Nie ma z kim dyskutować 29.03.07, 01:44 jak to sami ostatnio wyraziliście, nadau. obczyzna.blogspot.com/2007/03/michnik-na-zakrcie.html Gdybyście zarzucili swój "styl" spod budki z piwem, to może byłaby jakaś maleńka nadzieja, że Bulbon nie gęś. No ale macie nieprzezwyciężalne obciążenia historyczne, więc przynajmniej nie oszczędzajcie na erosach, nadau, żeby nie zaśmiecać wschodnioeuropejskiej strefy ekologicznej. Poza tem, na marginesie dnia: michnikowszczyzna wpadła jak śliwka. A wy, nadau wpadniecie jak kluska he he he raczej wcześniej niż później. Napisz coś po Miemiecku, bohaterze, jeno ciut lepiej jak te wasze "Jawohl" he he he Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Patrycja: półpiśmienny establishment urzędowy 29.03.07, 11:09 wtemaciemaci.salon24.pl/index.html [UWAGA: Zmiana URL bloga, z powodu wady oprogramowania serwera salonu24, powodującej kłopoty z logowaniem do komentowania blogów, które miały w URL znaki - lub _ ] ======================================================= BARD OPOZYCJI KONTRA PÓŁPIŚMIENNY ESTABLISHMENT URZĘDOWY Szalenie mi przykro, ale historia 19-letniej Patrycji Wolny, córki Jacka Kaczmarskiego, która jakoby nie ma obywatelstwa polskiego i obawia się deportacji z Polski, nie trzyma się kupy. ----------- interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=887582 "(...)Gdy miała kilka lat. jej mama zrzekła sie obywatelstwa w 1992 roku w konsulacie polskim w Monachium. Automatycznie obywatelstwo polskie utraciła wtedy też Patrycja. Kobiety wyemigrowały wraz z Jackiem Kaczmarskim do Australii. Dziś Patrycja oficjalnie nosi nazwisko po matce - Wolny." (...) "Do 18 roku życia nie wiedziałam, że nie mam polskiego obywatelstwa. Miałam polski paszport, ktory był ważny do 2002 r.. Nie miałam pojęcia, że matka zrzekła się obywatelstwa, także w moim imieniu - mówi Patrycja Kaczmarska. (...)" ----------- Rok 1992 to jest okres, kiedy (obowiązująca do dziś) gomułkowska ustawa o obywatelstwie polskim z dnia 15 lutego 1962 roku nie miała jeszcze większości poprawek, wprowadzonych do niej później, jak też i przejściowy okres konstytucyjny, przed uchwaleniem Konstytucji RP z 1997 roku. Niemniej, tak czy owak, obywatelstwa polskiego - w 1992 roku, przedtem, potem, ani w ogóle NIGDY, nie można się było skutecznie zrzec mocą lokalnej decyzji urzędnika w polskim konsulacie. ZAWSZE musiała być na ten temat decyzja na piśmie z Warszawy, w sprawie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego wyrażonej przez państwo, jaka jest w polskim prawie konieczną przesłanką skuteczności prawnej utraty obywatelstwa. Istnieje na ten temat cała sterta orzecznictwa najwyższych sądów w państwie: Wyrok Sądu Najwyższego z dn. 17 września 2001 r., sygnatura III RN 56/01, dwa wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dn. 27 października 2005 r.,sygnatury II OSK 1001/05 i II OSK 965/05, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dn. 14 października 2005 r., sygnatura II OSK 267/05. W myśl wyroków SN i NSA, zgoda na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego jako przesłanka utraty obywatelstwa polskiego na podstawie ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz.U. nr 10 poz. 49 ze zm., tekst jednolity Dz.U. 2000 nr 28 poz. 353 ze zm.) musi mieć charakter aktu indywidualnego i skierowanego do określonego adresata. Kopię takiej indywidualnej decyzji w sprawie Ewy Wolny, matki Patrycji, Warszawa albo ma, albo nie ma. J eśli ma, to kopia może znajdować sie w archiwum Kancelarii Prezydenta RP, w archiwum MSZ, w archiwum dawnego Departamentu Obywatelstwa MSWiA, albo w archiwum Urzędu Repatriacji i Cudzoziemców, który przejął ten zakres kompetencji od MSWiA. Jeśli nie ma, to d... blada, i urzędnicy mają młodą Patrycję pocałować w rękę i przeprosić. Jeśli Warszawa ma taką kopię, to niech pokaże. Jeśli nie ma, to niech się od....doli od Patrycji Wolny - Kaczmarskiej i wyda jej paszport polski, bo establishment urzędowy nie ma żadnych szans na udowodnienie, że panna nie jest obywatelką polską. Na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego od zawsze trzeba było w Polsce mieć formalną zgodę - do 1989 roku od Rady Państwa, po 1989 roku od Prezydenta RP. Jeśli takiej zgody udzielono, to wydawano imienną decyzję na piśmie, że wnioskodawca (i jego małoletnie dzieci objęte wnioskiem) utracił obywatelstwo polskie od podanej w decyzji daty. Jeżeli Ewa Wolny zrzekła się obywatelstwa polskiego w 1992 roku w imieniu własnym i małoletniej córki, a córka dziś twierdzi, że nic o tym nie wie, i chce dostać potwierdzenie obywatelstwa polskiego i polski paszport, to ciężar dowodu spoczywa nie na Patrycji, tylko na Warszawie. Jeśli Warszawa nie chce dać Patrycji polskiego paszportu, to musi udowodnić dokumentami, że zrzeczenie się obywatelstwa polskiego przez jej matkę w 1992 roku było skuteczne prawnie. Jeżeli Warszawa nie jest w stanie przedstawić kopii dokumentu z 1992 roku z podpisem Lecha Wałęsy (lub formalnie upoważnionej przez niego osoby), wyrażającego zgodę na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego przez Ewę Wolny, matkę Patrycji, oraz archiwalnego dziennika podawczego Kancelarii Prezydenta, z którego jednoznacznie wynika, że Wałęsa rzeczywiście taki dokument wtedy podpisał, to utrata obywatelstwa jest nieudowodniona, a zasada dobrodziejstwa wątpliwości działa na korzyść Patrycji, która musi być w takim razie uważana za obywatelkę polską. Półpiśmienny establishment urzędowy Rzeczypospolitej już parę razy przejechał się w polskich sądach na przypadkach zbiorowego pozbawiania obywatelstwa polskiego (na mocy tajnych, nigdzie nie opublikowanych uchwał Rady Państwa PRL) osób "wyjechanych" z PRL po 1968 roku oraz Ślązaków emigrujących z PRL do Niemiec. Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny orzekły, że aby utrata obywatelstwa polskiego była prawnie skuteczna, osoba tracąca obywatelstwo musi otrzymać pisemną, indywidualną, zaadresowaną do niej decyzję. W KAŻDYM INNYM WYPADKU, RZEKOMA UTRATA OBYWATELSTWA POLSKIEGO JEST NIESKUTECZNA PRAWNIE. Efekt wyroków SN i NSA jest taki, że, jeśli Warszawa chce opierać jakąkolwiek decyzję administracyjną (np. o odmowie wydania paszportu) na tym, że ktoś utracił obywatelstwo polskie, to musi być w stanie udowodnić, że je naprawdę utracił. W tej sprawie będzie w końcu musiał orzec sąd, a nie półpiśmienni urzędnicy. Patrycja Wolny powinna wynająć adwokata i zażądać paszportu polskiego. Jeżeli półpiśmienny establishment uważa, że Patrycja utraciła polskie obywatelstwo, to będzie miał możność udowodnienia tego przed sądem. Wątpliwości będą musiały być tłumaczone na korzyść Patrycji. Mam niedoparte wrażenie, że utraty obywatelstwa polskiego Patrycji Wolny polski establishment urzędniczy prawdopodobnie nie jest w stanie udowodnić, i nie wie, co ma z tym fantem zrobić, więc na wszelki wypadek rozpaczliwie mataczy i ugania się za własnym ogonem, żeby się nie wydało, że nie wie. Jeżeli Patrycja miała paszport polski do 2002 roku, to znaczy, że paszport był wydany w 1992 roku. To jest kolejny punkt nie trzymający się kupy - konsulat załatwił zrzeczenie obywatelstwa polskiego, a jednocześnie wydano dziecku polski paszport ważny na 10 lat? Typowy scenariusz zrzekania się obywatelstwa polskiego przez Polaka w Niemczech, to zrzeczenie się obywatelstwa polskiego w toku nabywania obywatelstwa niemieckiego, ponieważ prawo niemieckie czyniło (do niedawna) rezygnację z innych obywatelstw warunkiem nabycia obywatelstwa niemieckiego. W 1992 r. było prawnie niemożliwe - i w 2007 r. dalej jest prawnie niemożliwe - zrzeczenie się obywatelstwa polskiego bez posiadania innego obywatelstwa, albo co najmniej pisemnej promesy jego przyznania. Ani wtedy nie można było, ani teraz nie można zrzec się obywatelstwa polskiego tak, by zostać bezpaństwowcem. Nie jest wykluczone, że Ewa Wolny, a z nią Patrycja jako jej małoletnia córka, zrzekły się formalnie obywatelstwa polskiego w 1992 roku, i otrzymały obywatelstwo niemieckie. Półpiśmienny establishment urzędniczy mógłby to bez trudu sprawdzić oficjalnie, poprzez skierowanie oficjalnego zapytania do ambasady niemieckiej w Warszawie. Jeśli Patrycja ma obywatelstwo niemieckie, czyli unijne, to może mieszkać i pracować w Polsce bez łaski establishmentu. Nie jest wykluczone, że w atmosferze ogólnego bezhołowia w polskich konsulatach wydano Ewie i Patrycji Wolny polskie paszporty wcześniej, przed zrzeczeniem, a następnie zapomniano (przypadkowo lub nie) o konieczności unieważnienia tych paszportów po zr Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Patrycja: półpiśmienny establishment urzędowy 29.03.07, 11:11 Patrycja: półpiśmienny establishment urzędowy dok Nie jest wykluczone, że Ewa Wolny, a z nią Patrycja jako jej małoletnia córka, zrzekły się formalnie obywatelstwa polskiego w 1992 roku, i otrzymały obywatelstwo niemieckie. Półpiśmienny establishment urzędniczy mógłby to bez trudu sprawdzić oficjalnie, poprzez skierowanie oficjalnego zapytania do ambasady niemieckiej w Warszawie. Jeśli Patrycja ma obywatelstwo niemieckie, czyli unijne, to może mieszkać i pracować w Polsce bez łaski establishmentu. Nie jest wykluczone, że w atmosferze ogólnego bezhołowia w polskich konsulatach wydano Ewie i Patrycji Wolny polskie paszporty wcześniej, przed zrzeczeniem, a następnie zapomniano (przypadkowo lub nie) o konieczności unieważnienia tych paszportów po zrzeczeniu się przez ich posiadaczki obywatelstwa polskiego. Nie jest wykluczone, że polskie paszporty wydano Ewie i Patrycji pomyłkowo, już po zrzeczeniu się obywatelstwa, bez sprawdzenia, czy mają do tych paszportów prawo. W 1992 roku, 10-letni paszport wypisywano ręcznie na miejscu, w konsulacie, a wniosku nie wysyłano do Warszawy, tak jak ma to miejsce od 2003 roku. Jeśli do konsulatu RP przychodził w 1992 roku gość i kładł na stole stary paszport PRL, polską metrykę urodzenia, wypełniony wniosek paszportowy i trzy fotografie, to konsulat wypisywał mu na tej podstawie nowy 10-letni paszport RP, bo nie było fizycznej możliwości sprawdzenia w rozsądnym czasie, czy interesant się być może kiedyś w przeszłości zrzekł obywatelstwa polskiego Komputeryzacja polskich rejestrów publicznych była w powijakach, więc konsulat w zasadzie nie miał innego wyjścia, jak wierzyć w to, co interesant napisał we wniosku paszportowym i zaświadczył wlasnoręcznym podpisem. W każdym razie, jedyną rzeczywistą kwestią sporną w sprawie Patrycji Wolny jest: CZY ZAŁATWIAJĄCY TĄ SPRAWĘ PÓŁPIŚMIENNY ESTABLISHMENT URZĘDNICZY CIERPI NA ANALFABETYZM PIERWOTNY, CZY WTÓRNY? No i skąd się bierze ta zajadłość polskich urzędników, by koniecznie ZAPOBIEC, NIE POZWOLIĆ, NIE DAĆ, ZGNOIĆ? A potem półpiśmienny establishment urzędowy okropnie się dziwi, że wykształcona młodzież głosuje nogami i emigruje, nie chcąc mieć z tak nieprofesjonalną administracją państwową nic do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek półpiśmienny establishment australijski... 29.03.07, 12:35 ... tez jest slynny z takich rzeczy, jak np. niezareagowanie na czas na agresje zydow na Liban, przez co tysiace obywateli Australii zostalo tam (w Libanie) bez pomocy. Ale byli oni w wiekszosci nie-zydami... Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: półpiśmienny establishment australijski... 29.03.07, 14:11 zorbathegreek napisał: > ... tez jest slynny z takich rzeczy, jak np. niezareagowanie na czas na agresje > > zydow na Liban, przez co tysiace obywateli Australii zostalo tam (w Libanie) > bez pomocy. Ale byli oni w wiekszosci nie-zydami... Ale po Patrycję przyślemy komandosów, jak zadzwoni, źe zagraża jej agresja Kagana. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: półpiśmienny establishment australijski... 29.03.07, 14:41 Te twoja Patrycje to rzad australijski ma jeszcze bardziej w doopie niz rzad polski... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Zdecyduj sie wiarus! 29.03.07, 11:30 I nie pien sie wiarus. Mamusia coreczki pseudobarda tzw. "S" zrzekla sie polskosci, a jako ze byla ona (mamusia) wtedy dorosla, to wiedziala co robi. Jesli ktos pogradzal Polska, to z jakiej racji Polska ma byc dla jego (jej) potomkow szczegolnie laskawa? Poza tym badz wiarus konsekwentny - nie raz i nie dwa pisales, ze ci to polskie obywatelstwo przeszkadza, ze jest wrecz kula u nogi (twa slynna, choc nieistniejaca, pulapka paszportowa). Zdecyduj sie wiec, czy paszport RP jest rzecza dobra, czt tez zla, bo dotychczas to konekwentnie nam dowodziles, ze obywatelstwo RP i jej paszport wrecz przeszkadzaja w zrobieniu kariery zyciowej na tzw. zachodzie... A Polska to dzis tez zachod (UE, NATO, OECD etc.)... Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Zdecyduj sie wiarus! 29.03.07, 12:05 zorbathegreek napisał: Zdecyduj sie wiec, > czy paszport RP jest rzecza dobra, czt tez zla, bo dotychczas to konekwentnie > nam dowodziles, ze obywatelstwo RP i jej paszport wrecz przeszkadzaja w > zrobieniu kariery zyciowej na tzw. zachodzie... A Polska to dzis tez zachod > (UE, NATO, OECD etc.)... Mnie akurat przeszkadza i nie chcę, a jej pomaga i ona chce - nie znasz zasady "każdemu wedle potrzeb"? Dowcip w tym, że półpiśmienni urzędnicy polscy brużdżą dla samego brużdżenia - i tym, którzy chcą, i tym którzy nie chcą mieć tego obywatelstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Media podsunęły kolejny temat wiarusowi 29.03.07, 12:23 Pułapka paszportowa, pesel i lewe uchu już się wszystkim znudziły i nikt jużna to nie reaguje pianą, no to znalazł se wiarus odwrotny problem. Gościu, jak ma obywatelstwo niemieckie, czy inne unijne to niech pokaże ID card i po zawodach. Urzędnik nie będzie sprawdzał obywatelstwa każdego, komu się zdaje, że jakieś tam ma. Urzędnik sprawdzi tylko czy ma polskie i wyjazd! Jak mamusia ją wykreśliła z listy bulbońskich krapoli to niech teraz ta kopolska emigrantka doopy tu nie zawraca i pakuje manele. Powrotnej drogi nie ma i nie może być. Trzeba być w życiu konsekwentnym i odpowiedzialnym. W OZ przypuszczam też można studiować aktorstwo. Po co teraz już grać amatorsko cierpiętnicę? Lepiej najpierw się wyszkolić. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Media podsunęły kolejny temat wiarusowi 29.03.07, 12:37 Dziwny ten wiarus. Raz narzeka, ze go wladze RP zmuszaja do przyjecia paszportu polskiego, a innym razem, ze komus tego samego paszportu odmawiaja... O co mu wiec chodzi? Chyba tylko o rozrobe na tym forum i sklocenie polonii... Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Wiarus niczego nie rozumie 29.03.07, 13:11 Nie wie, że tu chodzi o dużą kasę. Nie tylko obywatelstwo chce zmienić Ta cwaniara nie używa nazwiska matki, drugiej żony Jacka jak sugerował wiarus, tylko ojca. Biega po wszystkich kanałach TV i udziela się w tok szołach, wyciskając łzy wiarusowopodobnym. A jednocześnie koncertuje po całej Polsce z zespołem Habakuk i śpiewa piosenki ojca z lat 70-tych w stylu reage. www.independent.pl/muzyka/produkty/?id=030132090134070535343031310101310202313210004600 www.kaczmarski.art.pl/kalendarz/index.php Niebawem wyjdzie jej pierwsza płyta. O profitach z tytułu praw autorskich już nie wspomnę. Wyczuła szmalec przez cztery oceany. Ma laska jajca, po matce. Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Na moje wyszło, he 29.03.07, 13:18 Jak jest byznes i kasa to kangurskie obywatelstwo goovno jest warte. Nie posłuchała teorii wiarusa o wyższości paszportu z kangurem i odwraca historię. W Oz musiałaby zapyerdalać całe życie jako wyrobnik i zbierać na rynto, tak jak wiarus Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Na moje wyszło, he 29.03.07, 14:43 nadau napisał: Jak jest byznes i kasa to kangurskie obywatelstwo goovno jest warte. Nie posłuchała teorii wiarusa o wyższości paszportu z kangurem i odwraca historię. W Oz musiałaby zapyerdalać całe życie jako wyrobnik i zbierać na rynto, tak jak wiarus. - Swiete slowa, nadau. Australijczycy Polakow to maja za gorse goowno niz Aborygenow... Odpowiedz Link Zgłoś
filipek.us Może powinna się udzielać w satelitarnych organiza 29.03.07, 22:28 Może powinna się udzielać w satelitarnych organizacjach sterowanych z W-wki? Ale chyba raczej ktoś z PiSu ślini się na tantiemy. A może chodzi o drobne 9 milionów prezentu, jak w casus Kluski? Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Wiarus daj jej zarobić... 29.03.07, 13:23 i kup jej płytę, żeby miała za co wrócić do ciebie. www.empik.com/showobject.jsp?objectId=2654092¤tCategory=2021200 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Wiarus daj jej zarobić... 29.03.07, 14:43 nadau napisał: i kup jej płytę, żeby miała za co wrócić do ciebie. - Wiarus by nawet i kupil, tylko za co? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Wiarus niczego nie rozumie 29.03.07, 14:42 Typowa szmata typu choragiewki na dachu, co to zawsze z wiatrem... Odpowiedz Link Zgłoś
filipek.us Tantiemy na Skarb Państwa? 29.03.07, 16:09 Niezły typowo bulboński pomysł okradzenia poddanego. PESELa z pewnością nie skasowano - no to niech chodziaż dadzą refund za dotacje z Bruksela. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Media podsunęły kolejny temat wiarusowi 29.03.07, 14:08 zorbathegreek napisał: > Dziwny ten wiarus. Raz narzeka, ze go wladze RP zmuszaja do przyjecia paszportu > > polskiego, a innym razem, ze komus tego samego paszportu odmawiaja... O co mu > wiec chodzi? Chyba tylko o rozrobe na tym forum i sklocenie polonii... 1. Chyba już wiem, dlaczego brak na świecie placówek naukowych chętnych do zaangażowania Kagana. Przekazałbyś studentom swój brak kontaktu z rzeczywistością. 2. Ciebie to skłócenie na szczęście nie dotyczy - ty nie jesteś Polonia, ty jesteś Semita Wieczny Tułacz, od pracy zleconej do pracy zleconej. Obecnie w Polsce po kraju się uganiasz, próbując znależć uczelnię gdzie cię jeszcze nie znają. Ale dzięki Internetowi jesteś już legendarną postacią, każdy uniwersytet w Polsce ma już dawno linki do twojego procesu z Monashem, a na wielu uczelniach twoje zdjęcie jest przypięte pluskiewką na ścianie w sekretariatach prorektorów, z dopiskiem "Pędzić won!" Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Media podsunęły kolejny temat wiarusowi 29.03.07, 14:48 starywiarus napisała: 1. Chyba już wiem, dlaczego brak na świecie placówek naukowych chętnych do zaan gażowania Kagana. Przekazałbyś studentom swój brak kontaktu z rzeczywistością. - Nauka nie polega na kontakcie z rzeczywistoscia. Fizycy zajmuja sie np. tak odleglymi do naszej rzeczywistosci fenomenami jak czastki elementarne, kwarki i 12-wyniariowe superstruny... A Kagana zatrudniaja obecnie dwie uczelnie, w tym jedna na grancie z UE... 2. Ciebie to skłócenie na szczęście nie dotyczy - ty nie jesteś Polonia, ty jesteś Semita Wieczny Tułacz, od pracy zleconej do pracy zleconej. Obecnie w Polsce po kraju się uganiasz, próbując znależć uczelnię gdzie cię jeszcze nie znają. Ale dzięki Internetowi jesteś już legendarną postacią, każdy uniwersytet w Polsce ma już dawno linki do twojego procesu z Monashem, a na wielu uczelniach twoje zdjęcie jest przypięte pluskiewką na ścianie w sekretariatach prorektorów, z do piskiem "Pędzić won!" - Skad te rewelacje? Proces z Monashem dodaje mi tu wrecz ofert zatrudnienia. Jaki moge mniec lepszy dowod, ze pracowalem naukow na Monash, jak nie linki do tego procesu? Przeciez nie procesowali by sie z kims, kto tam nie pracowal (taki pozew bylby odzrucony bez procesu)... Znow wiarus wykazales sie totalna nieznajomoscia realiow... Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Media podsunęły kolejny temat wiarusowi 30.03.07, 01:06 Jolop jestes zorba i podstawowych spraw nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Media podsunęły kolejny temat wiarusowi 30.03.07, 10:13 Badz bardziej konkretny i mniej chamski. Uzasadnij czemu uwazasz mnie za "jolopa" i czego tak wlasciwie nie rozumie do konca? Chodzi ci moze o ograniczenia intelektualne wiarusa i Kaczmarskich? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Zdecyduj sie wiarus! 30.03.07, 10:15 starywiarus napisała: Mnie akurat przeszkadza i nie chcę, a jej pomaga i ona chce - nie znasz zasady "każdemu wedle potrzeb"? Dowcip w tym, że półpiśmienni urzędnicy polscy brużdżą dla samego brużdżenia - i tym, którzy chcą, i tym którzy nie chcą mieć tego obywatelstwa. Z: Przyznajesz wiec, ze polski paszport nie musi byc zawsze zla rzecza? Co do urzednikow - biurokracja polska nie jest na pewno idealem, ale jest o wiele bardziej sprawna i sympatyczna niz australijska, szczegolnie dla Polakow. No, ale ty przeciez za Polaka sie nie uwazasz... Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Zdecyduj sie wiarus! 30.03.07, 01:04 Zorba ty zawsze masz problemy ze zrozumieniem, co ludzie pisza? On przeciez pisze o formalnosciach prawnych a nie o tym czy chce miec polskie obywatelstwo czy nie. To nie ma nic do rzeczy. Jedna sprawa, ze zrzekanie sie polskiego obywatelstwa w swietle polskiego prawa jest nielegalne i wyjatkowo trudne do przeprowadzenia wiec wszyscy sie tu dziwimy jak to sie stalo, ze polskie biurwy sa takie pewne, co sie stalo i dziewczynie nie chca dac paszportu. A swoja droga, co to za prawnicy sa w tej Polsce, ze nie potrafia szybko i sprawnie rozwiklac takiej sprawy??? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Zdecyduj sie wiarus! 30.03.07, 10:20 Formalnosci z odzyskaniem obywatelstwa, z ktorego sie uprzednio z wielkim hukiem zrezygnowalo, sa wszedzie wielkie. Trudno jest bowiem uzasadnic tak wielka zmiane pogladow. Jesli ktos sie przestal uwazac za Polaka, to czemu teraz Polska ma przyjac na swe lono jego potomstwo? I badz konsekwentny - mozna sie legalnie zrzec polskiego obywtelstwa, jak to zrobili Kaczmarscy, ale jest to rzeczywiscie trudne, i na dodatek nie ma praktycznie powrotu do polskosci po takowej decyzji (oficjalnego zrezygnowania z owej polskosci). Mysle, ze polscy urzednicy maja tu akurat racje. Albo sie Polski nienawidzi, jak Kaczmarscy- seniorzy, albo tez ja kocha. Tertium non datur! Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Zdecyduj sie wiarus! 30.03.07, 13:54 A ty dalej swoje zorba???? Urzednicy, swoja racje to moga o dupe potluc, prawo jest jedno akurat takie, ze nie ma praktycznie mozliwosci zrzekania sie polskiego obywatelstwa, mozna byc tylko pozbawionym tego prawa (lub w grzeczniejszy sposob Prezydent moze sie przychylic sie do prosby o pozbawienie obywatelstwa, co zwykle nie nastepuje!) A to, ze oni sie zrzekli nie ma zadnego prawnego znaczenia, dalej sa polskimi obywatelami. Ale zdaje sie ty jestes kolejny polski amator prawnik, ktorzy uwaza, ze wie na czym prawo polega i pisze GLUPOTY. Zajmij sie zorba tym co wiesz i nie pisz juz kompletnych bzdur. Nie jestes w stanie pojac kilku koncepcji prawnych i wszystko odwracasz kota ogonem. Prawo wbrew pozorom nie jest wcale taka prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Zdecyduj sie wiarus! 30.03.07, 14:10 A czy ja gdzies pisalem ze to jest prosta sprawa odzyskac takie obywatelstwo? Pisalem tylko, ze ten paszport, ktorym wiarus tak pomiatal na tym forum, okazuje sie ostatnio byc bardzo w cenie... Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Zdecyduj sie wiarus! 30.03.07, 22:03 Przeciez przynajmniej 10 ludzi tutaj tlumaczy ci, ze ona nigdy nie utracila polskiego obywatelstwa wiec nie ma mowy o odzyskiwaniu czegos, co caly czas posiada. Przypomina mi sie historia pewnej znajomej w USA, ktora bedac w Polsce zlozyla podanie o wize amerykanska, bo chciala sobie do rodziny pojechac i troche dorobic. Zawolali kobite do ambasady USA i powiedzieli, ze wizy nie wydadza, po czym zapytali ja czy wie, ze sie urodzila w USA. Babka potwierdzila i zaczela sie denerwowac, ze pewnie dlatego nie dostanie wizy, bo im sie to nie podoba a oni na to, ze ona jest obywatelka amerykanska i ambasady amerykanskie nie wydaja swoim obywatelom wiz po to aby mogli wjechac do wlasnego kraju. Ty zorba masz podobny stan umyslowy i wiadomosci, co ta polska baba. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Zdecyduj sie wiarus! 02.04.07, 11:00 Ty potrafisz tylko obrazac innych, i to po chamsku. Dzieci obywateli polskich maja zas polskie obywatelstwo. Corka tego pseudobarda- solidarucha miala z urodzenia polskie obywatelstwo, tyle ze jej rodzice sie zrzekli owego obywatelswa, takze w imieniu nieletniej wtedy corki. I takie sa fakty, a z nimi sie nie dyskutuje. A ja, jako obywatel polski, otrzymalem bylem niegdys polska wize (do australijskiego paszportu), i to w ambasadzie RP w Washington DC. Jak widzisz, wiele sie jeszcze musisz nauczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 GLupizna zrzekania sie obywatelstwa 29.03.07, 15:02 Cala ta zagmatwana sprawa pokazuje, jak bardzo trzeba byc nierozumnym by zrzekac sie JAKIEGOKOLWIEK obywatelstwa. Od przybytku glowa nie boli. Dzis za glupote i narwane czyny matki placi corka szarpiac sie z urzednikami. I po co? W obecnej sytuacji, gdy rzekoma polapka paszportowa z przeszlosci juz nie istnieje i podrozowac mozna sobie swobodnie na dowolnie wybranym paszporcie kazdy planujacy zrzeczenie sie obywatelstwa osobnik powinien byc poddany miesiecznej obserwacji w psychaitryku. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: GLupizna zrzekania sie obywatelstwa 29.03.07, 15:31 Powiedz to wiarusowi, co wciaz mazy o pozbyciu sie obywatelsta RP. Ja trzymam nawet paszsport RPA - dzis malo warty, ale w przyszlosci nic nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: GLupizna zrzekania sie obywatelstwa 29.03.07, 15:39 Wlasnie mu to moowie... On o niczym nie marzay, tylko tak swiruje. Niby, ze mu polski peaszport niepotrzebny, bo to , tamto, siamto Mentalnosc wyjechanca- kiedys polski paszport to byl recznie pisany smieszny smiec a najwiekszym marzeniem wyjechanca byl paszport tzw. konsularny.....pozniej np. amerykanski czy australijski, ktory pozwalal w przeciwienstwie do polskiego, na swobodne podrozowanie po swiecie. Dzis jest odwrotnie, podrozujac z amerykanskim mozna zaliczyc w wielu miejscach kule w potylice a na polskim- spoko, spoko Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: GLupizna zrzekania sie obywatelstwa 30.03.07, 10:25 yaponczyk1 napisała: Wlasnie mu to moowie... On o niczym nie marzay, tylko tak swiruje. Niby, ze mu polski peaszport niepotrzebny, bo to , tamto, siamto Mentalnosc wyjechanca- kiedys polski paszport to byl recznie pisany smieszny smiec a najwiekszym marzeniem wyjechanca byl paszport tzw. konsularny.....pozniej np. amerykanski czy australijski, ktory pozwalal w przeciwienstwie do polskiego, na swobodne podrozowanie po swiecie. Dzis jest odwrotnie, podrozujac z amerykanskim mozna zaliczyc w wielu miejscach kule w potylice a na polskim- spoko, spoko Z: Oczywiscie za tak jest. Sytuacja sie diametralnie zmienila - dawniej z polskim paszportem ledwo cie tolerowali w Europie Zachodniej. A teraz mialem taka smieszna przygode we Frankfurcie - niemiecki celnik zapytal sie nas, skad przylecielismy. Zona powiedzial ze z Australii, wiec poprosil nas o otwarcie walizek. Ale jak mu pokazalem polski dowod osobisty, to nas przeprosil i osobicie eskortowal do wyjscia, oczywsicie bez zadnego przegladu bagazu... A jakbysmy mieli paszport australijski, to by nam przetrzepal bagaze i mogl nie wpuscic do UE, np. po pretekstem ze mamy za malo albo za duzo pieniedzy (za molo zle, bo biedacy beda pewnie zebrac albo krasc, za duzo tez zle, bo pewnie chca nielegalnie zostac w UE, co sie przydazylo w UK niejednemu kangurowi)... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
filipek.us Kto zawiadomi chamopole o zmianie URL? 29.03.07, 15:06 chamopole24.salon24.pl/index.html odnośniczek w prawym dolnym rogu -- starywiarus napisał: > > wtemaciemaci.salon24.pl/index.html > [UWAGA: Zmiana URL bloga, z powodu wady oprogramowania serwera salonu24, powodu jącej kłopoty z logowaniem do komentowania blogów, które miały w URL znaki - lub _ ] > > ======================================================= Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Lojalna Jola - Jolajna Lola 30.03.07, 00:30 Geniuszowy kaganiusz pisał: >Dziwny ten wiarus. Raz narzeka, ze go wladze RP zmuszaja do przyjecia paszportu >polskiego, a innym razem, ze komus tego samego paszportu odmawiaja... O co mu >wiec chodzi? Chyba tylko o rozrobe na tym forum i sklocenie polonii... Jak na gościa wrażliwego na lemowskie zawiłości , jestem zdziwiony że nie jesteś wstanie odpowiedzie na tak proste pytanie, tym bardziej, że zadane samemu sobie. Może zdziwiony to za dużo powiedziane. Wracając do tematu. Istota problemu dotyczy jednolitości prawa a nie jego dowolnej interpretecji przez urzędników kontrolujących. Powyższa niestabilnośc doprowadza do sytuacji wspomnianej powyżej, czego obywatel nie jest przyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Patrycja: półpiśmienny establishment urzędowy 30.03.07, 00:58 Jato juz dawno napisalem stary! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=59410858&a=59434498 Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Głupizna 30.03.07, 02:38 Fakt zrzekania czy nie i tak ma mało do czynienia z rzeczywistością. Polską rzeczywistością oczywiście. W 1992 roku wyjechałam do Australii. Legalnie na polskim paszporcie z peselem, z wymeldowaniem i bez zrzekania się obywatelstwa. W momencie wyjazdu byłam jedną z trzech 'właścicieli' gruntów rolnych. Dziadek przed śmiercią wpisał Nasza trójkę na tytuł i tak się to stało. Trzy lata temu dostałam wiadomość od matki, że ciotka i jej córką (osoby do działki) szukają ze mną kontaktu w tej sprawie. Pomyślałam,że chcą sprzedać. Matka zaprzeczyła. Tydzień później dostałam następną wiadomość; że jest założona sprawa w sądzie o własność do działki - ciotka podała, że zaginęłam. Pomyślałam, że zadzwonię. W końcu z tego samego miasta wyjechałam co i ta cholerna działka. Nie, trzeba osobiście. Przygotowałam upoważnienie. Matka zgodziła się mnie reprezentować w sądzie. Sprawa się odbyła. Potwierdzono, że nie zaginęłam. Pytam się; do qu.. nędzy. Po co komu ten paszport,pesel zameldowanie, wymeldowanie czy dokument tytułu własności jeśli i tak jak przychodzi konkretna sytuacja to TRZEBA udowodnić w sądzie, że się jest obywatelem ewentualnie właścicielem nieruchomości??? Czy narzekam - nie,skąd. Liczę się tylko z tym, że jak ciocia zdecyduje się sprzedać i znajdzie kupca, to Ja mogę Ją szczerze i serdecznie w doopę pocałować, a prawnikom RP pokazać gest 'wielkiego wała'. W końcu jak się wyprowadziłam to przecież już się nie należy wg kolegów N&Y. Fakt jakiegoś tam dokumentu, który wykazuje, że jestem właścicielem w tej 'egzotycznej'biurokracji ma wartość papieru toaletowego. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: Głupizna 30.03.07, 05:57 Troche to zawile i nie do konca jasno tlumaczysz...ale wnioskuje, ze ciocia chciala CI zrobic kuku. Moglas przeciez wyjechac za gramnice i na przyklad sobie umrzec. Wtedy Twe prawo wlasnosci wygasa, nie wiem jak sprawy spadkowe ale skoro dzialka miala juz dwoch wlascicieli, to pewnie przeszlo by to po prostu na nich. Wiec do podzialu tortu mamy 2 a nie 3 osoby..... Dowod osobisty i akt wlasnosci niewiele tu maja do rzeczy, tak jak i obywatelstwo, bo gdybys - teoretycznie- nie zyla to co po nich ? Albo zostala uznana za zaginiona, co na jedno wychodzi. Nie rozumiem, czemu cicia , szykujac numer, rozmwaiala z Twoja MAtka jednak ? Czegos sobie moze nie przemyslala Teraz, po wyroku sadu, ciocia nie moze sprzedac Twej czesci bez Twej zgody, papier tu nic nie ma do rzeczy bo jest przeciez wpis w ksigach wieczystych. Nowy wlasciciel nawet jak cioci da kase, to nie dostanie wpisu na siebie. Z tym wszystkim nie jest tak zle, jak Polonia kracze Pamietam, jak kupowalem swe grunty, to krakali: nie ma cie tam , co bedzie jak ci kto postawi tam dom i zamieszka natwej dzialce ) Jak powiedzialem o tym prawnikowi, to patrzyl jakbym mial trzy glowy w koncu, co na mojej ziemi to moje po wsze czasy."Tylko pan tam- mowi- sprawdzi czy dobrze te chalupe buduje jakby co, bo to wszystko panskie bedzie " hehe Odpowiedz Link Zgłoś
za_morzem Re: Głupizna 30.03.07, 07:11 tak se tu popier...my bo i sad i wlasnosc i paszport. a tu prosze. nie trzeba nic. www.cbc.ca/consumers/market/files/scams/real_estate/ i niech to bedzie naszym wspolnym celem. brak biurokracji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Głupizna 30.03.07, 08:36 Czy ciocia chciała zrobić kuku.? Na to wygląda. Nie miałam przyjemności poznać i chyba sobie odpuszczę. W księgach wieczystych własnie gdzieś dziadek mnie wpisał, tylko, że było to 40 lat temu. Dziadek umarł - brak testamentu, wszystko przeszło na babkę, sprawa spadkowa się nie odbyła. Babka umarła w 1992 - brak testamentu, przeszło na ciotkę. Sprawa spadkowa się też nie odbyła. Ciotka w 2002 próbowała mnie wykreślić i wpisać swoją córkę, mówiąc, że miejsce mojego pobytu jest nieznane. Do tej pory kwestia działki nie wychodziła. Ciotka miała wystarczająco dużo ziemi. Zapasy się widocznie skończyły i pewnie został ten jeden kawałek, którego nie mogła ugryść, bo istnieje na nim moje nazwisko. Oczywiście, że wie gdzie mieszkam. Moje zaginięcie natomiast niemalże jej wyszło. Matka znalazła ogłoszenie o rozprawie sądowej w gazecie!!!! Nadal chyba potrzebuję kuratora, bo oficjalnie miejsce mojego pobytu jest wciąż zaklasyfikowane jako nieznane. Działki rzeczywiście nie może sprzedać ale zawsze może próbować numer z zaginięciem? Oto przepisy RP, jak rozumiem. Kan Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Głupizna 30.03.07, 10:29 Jak pisalem - sprawy spadkowe sa na ogol trudne, bo w kapitalizmie ludzie jak tylko poczuja zapach pieniedzy to zamieniaja sie w dzikie zwierzeta... Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Głupizna 31.03.07, 00:06 Cala sprawa polega na tym, ze ksiegi wieczyste, to ksiegi wieczyste jak nazwa wskazuje. Po wieki wiekow. Dziadek zarzadzal gospodarstwem, ktore prawnie nalezalo do kogos zupelnie innego. Podobnie rzecz sie miala z babka. Nikt jednak nie chcial tego gospodarstwa sprzedawac i wydawalo im sie, ze ten, co zarzadza jest wlascicielem a jednak.....wlascielem jest ten, kto jest w ksiedzie wieczystej zapisany w sposob okreslony przez dziadka. To jest moze to byc to ciotka 50%, wnuki 50%. A jesli jest to nieokreslone, i wlascicieli jest zapisanych kilku, to maja oni rowne dole. A jesli ciotki nie ma w ksiedze wieczystej, to niestety nie ma zadnej doli i po sprawie. W tym wypadku nie ma dziedziczenia ustawowego, dzieli sie tak jak jest to zapisane w ksiedze a jak wlascicieli jest kilku i nie maja okreslonego procentu udzialu, wowczas dziedzicza w rownych czesciach. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Głupizna 30.03.07, 13:35 "Moglas przeciez wyjechac za granice i na przyklad sobie umrzec. Wtedy Twe prawo wlasnosci wygasa..." Ales ty glupi yaponczyk i wnioskuje,zes takze nie prawnik, wiec po co zajmujesz glos w sprawach, o jakich nie masz pojecia, z przyzwyczajenia? Jej prawo wlasnosci nie wygasa, ...ha, ha, ha nawet po jej smierci nie wygasa. Jej dzieci sa dalej uprawnione do dziedziczenia tego, do czego ona ma prawo ect. Nie ma nic gorszego jak gada sie glupoty. Ale w Polsce kazdy prawnik widac a prawa na dodatek nikt nie zna i tworzy wlasne, jakie mu wygodne. To po prostu przerazajace. Nie martw sie dziewczyno. Zalatw matce, czy komu trzeba upowaznienia do reprezentowania cie w sadzie a najlepiej wez adwokata, tylko nie jest powiedziane, ze polski adwokat bedzie wiedzial, o co chodzi, albo nie bedzie przekupiony... w Polsce wszystko moze sie zdarzyc. Powinnismy sie cieszyc, ze dane nam bylo zyc w demokratycznych krajach, gdzie ludzie sa normalni i przestrzegaja stworzonych przez siebie praw. Odpowiedz Link Zgłoś
furtonus5 Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 30.03.07, 14:50 pol-prawnik napisał: > Jej prawo wlasnosci nie wygasa, ...ha, ha, ha nawet po jej smierci nie wygasa. > > Jej dzieci sa dalej uprawnione do dziedziczenia tego, do czego ona ma prawo ect Sadzac po tonie wypowiedzi, jestes kolejna mutacja chama0idioty, ktory wyskakuje na tym forum raczac nas kretynstwami, ktorych zal w ogole komentowac...prawo wlasnosci nie wygasa po smierci. A "prawo wlasnosci" zmarlego, to to samo co prawo wlasnosci jego dzieci?A jak nie ma dzieci? To na psa przechodzi, czy na kota? A prawo do zrobienia kupy wyasa po smierci ? Jak tu sie nie zgodzic z twierdzezniem, ze z Polski wyjechali sami idioci? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 30.03.07, 15:05 Niestety. To chyba kolejne alter ego wiarusa... Odpowiedz Link Zgłoś
amerykanski-prawnik Re: Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 30.03.07, 21:31 Ja jestem prawnikiem, ktory nie tylko skonczyl polskie prawo ale mam za soba tez studia amerykanskie i pracuje w USA w zawodzie. Wlos sie na glowie jezy kiedy czyta sie niejakiego furton5. Poczytaj sobie pan polski kodeks prawa cywilnego ...i to dobrze pan poczytaj a pozniej zajrzyj pan do prawa spadkowego. A na koniec przejrzyj pan przepisy dotyczace dziedziczenia w prawie rzymskim. Bo to wlasnie prawo stworzylo instytucje dziedziczenia. Radze tez zaczac obserwowac procesy wnukow Zydow polskich, ktorzy wlasnie maja zamiar odebrac swoja wlasnosc (a byly to wcale niezle kamienice, teraz w wiekszoci w centrum miast!) i zastanowic sie dlaczego oni odbiora wlasnosc, ktora do ich dziadkow nalezala. Pan furton5, jak sie wydaje jest polskim prawnikiem i jak widac ma wspaniala znajomosc polskiego prawa cywilnego ....smutne to, bardzo smutne i tak na dobre nie do pomyslenia w innych nacjach. Czytam tak i czytam to forum i wierzyc mi sie nie chce, jak ograniczeni i wrecz ciemni sa Polacy. Znajomosc prawa kraju w ktorym sie urodzil i zyje przecietny Polaka jest praktycznie zadna i sprowadza sie do tego, co w urzdedach powiedzieli. Czyli kazda przecietna polska biurwa czuje sie na silach tworzenia prawa i jego interpretowania w dowolny dla siebie sposob w zaleznosci, co jej akurat wpadnie do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 30.03.07, 21:38 Ty, a moze tak po prostu puknij sie w glowe, co? Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 30.03.07, 22:15 Troche to ja wiem chociaz jesteme tylko polskim prawnikiem... Dziedziczenie - wejście spadkobiercy lub kilku spadkobierców (będące skutkiem zdarzenia prawnego - śmierci osoby fizycznej) w sytuację prawną spadkodawcy polegającą w szczególności na nabyciu praw i obowiązków majątkowych, których podmiotem był spadkodawca. Krąg spadkobierców wyznacza wola spadkodawcy przy dziedziczeniu testamentowym lub przepis ustawy przy dziedziczeniu ustawowym. Testament – rozrządzenie własnym majątkiem na wypadek śmierci. W Polsce kwestie związane ze sporządzaniem testamentów reguluje Kodeks cywilny wraz z przepisami szczegółowymi. Testament mial miejsce w wypadku naszej australijskiej kolezanki ale, jesli go nie ma wchodze w gre Dziedziczenie ustawowe – dziedziczenie wg przepisów ustawy (głównie przepisów kodeksu cywilnego) mające miejsce gdy spadkodawca nie sporządził testamentu lub testament jest nieważny albo gdy osoby powołane do dziedziczenia nie chcą lub nie mogą być spadkobiercami. Dziedziczenie ustawowe może odnosić się do całego spadku albo do jego części. Reguły dziedziczenia ustawowego opierają się na stosunku pokrewieństwa, małżeństwa lub przysposobienia. Krąg spadkobierców Kodeks cywilny zalicza do spadkobierców ustawowych: zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwo i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy JAK NIE ROZUMIECIE KIM SA ZSTEPNI TO ZAPYTAJCIE SIE KOGOS MADREGO Grupy dziedziczenia Polskie prawo spadkowe dzieli spadkobierców ustawowych na dwie grupy kolejno powoływane do spadku. Do pierwszej grupy należą zstępni i małżonek spadkodawcy (art. 931 kc), Do drugiej grupy zalicza się małżonka, rodziców, rodzeństwo i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy (art. 932-934 oraz 935 kc). Kolejność dziedziczenia W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Dziedziczą oni w zasadzie w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadł, przypada jego dzieciom (jako wnukom spadkodawcy) w częściach równych (art.931§2 kc). W braku zstępnych spadkodawcy do spadku powołani są z ustawy spadkobiercy drugiej grupy tzn. małżonek, rodzice, rodzeństwo i zstępni rodzeństwa spadkodawcy (art. 932§1kc). Udział spadkowy małżonka dziedziczącego w zbiegu z innymi spadkobiercami drugiej grupy wynosi zawsze połowę spadku, bez względu na liczbę innych spadkobierców (art. 932§2 kc) (Ponadto małżonek nie dziedziczy po spadkodawcy jeżeli ten wystąpił za życia o orzeczenie rozwodu lub separacji a żądania te były uzasadnione. Małżonek nie może dziedziczyć na podstawie ustawy także wtedy gdy pozostawał w separacji ze spadkodawcą. Natomiast w braku wszystkich innych spadkobierców grupy drugiej małżonkowi przypada cały spadek (art. 935§1kc). Część spadku przeznaczona dla rodzeństwa jest zmienna i zależy od tego, czy rodzeństwo dziedziczy w zbiegu z małżonkiem i rodzicami spadkodawcy. Jeżeli do spadku powołane jest tylko rodzeństwo, cały spadek dzieli się między nie w częściach równych. Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z rodzeństwem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą część tego, co przypada łącznie dla rodziców i rodzeństwa. Jeżeli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada po połowie drugiemu z rodziców i rodzeństwu spadkodawcy. W braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, a w przypadku, gdy nie da się tego ustalić, Skarbowi Państwa (art. 935§3kc). Gmina albo Skarb Państwa są zatem spadkobiercami ustawowymi powołanymi do spadku w ostatniej kolejności. Jescze macie jakeis watpliwosci a moze zaczniecie sami pisac swoje prawa???? A moze pan furton5 potrzebuje tlumacza z jezyka polskiego na jezyk polski??????? Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Dziękuje za 01.04.07, 04:23 obszerne wyjaśnienie. Sprawa nie jest w sumie trudna, tylko była wykręcona przez lata, przez prawo. No cóż prawo sobie, a urzędnicy sobie. Czy da się to teraz odkręcić? Pewnie się da, pytanie ile zdrowia, czasu i czy mam chęć? Mimo to coś mnie w środku kusi, żeby wsadzić kij i zamieszać. Tylko dlatego, że sie należy - za te matactwa, krętactwa, złodziejstwo i tępy ordynarny tupet. Kan Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Dziękuje za 01.04.07, 06:08 Ja bym tam ruszyl zwawo do ataku dla samej radosci pokazania komus takiemu jak twoja ciocia.....dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
furtonus5 Re: Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 02.04.07, 14:16 pol-prawnik napisał: > A moze pan furton5 potrzebuje tlumacza z jezyka polskiego na jezyk polski?????? Nie rozumiem, a gdzie to co Ty skopiowalec z KC stoi w jakiejkolwiek sprzecznosci w tym co ja napisalem ? Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Cwierc - mozg a nie pol- prawnik .... 30.03.07, 22:23 Ten furton5 to po prostu yaponczyk wiec jego nieznajomosc prawa i idiotyzm jest zupelnie uzasadniony, taka jego uroda. Jest tez rzecza calkiem prawdopodobna, ze jest polskim prawnikiem, bo w Polsce jest co nie miara idiotow posiadajacych tytuly prawnicze i nei znajacych prawa. Poza tym nie jestem wiarusem ale zupelnie inna osoba mieszkaja caw USa i niestety dawno juz przekwalifikowana na kogos zupelnie innego niz prawnik. chociaz ciagle jeszcze posiadam znajomosc polskiego prawa, ba nawet ja wykorzystuje. Odpowiedz Link Zgłoś
furtonus5 Drogi cwiercmozgu 02.04.07, 14:22 Dogi pol-mozgowcu: 1.Z Twej definicji zacytuje: "Dziedziczenie - wejście spadkobiercy lub kilku spadkobierców (będące skutkiem zdarzenia prawnego - śmierci osoby fizycznej) w sytuację prawną spadkodawcy " 2.Zas wczesniej napisales tak: "Jej prawo wlasnosci nie wygasa, ...ha, ha, ha nawet po jej smierci nie wygasa. Jej dzieci sa dalej uprawnione do dziedziczenia tego, do czego ona ma prawo etc." Gdybys rzeczywiscie byl chocby pol -prawnikiem, to zapewne mialbys odrobine zdolnosci do myslenia analitycznego, ktoej nie posadzasz za grosz.... Punkty 1 i 2 stoja ze soba w jawnej sprzecznosci, no, ale skoro twierdzisz,z ze prawnik jestes, to nie musze zapewne Tobie tlumaczyc, dlaczego??? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Głupizna? 30.03.07, 10:27 Sprawy spadkowe sa wszedzie trudne. Zapytaj sie tych, ktorzy otrzymali spadek w U$A, ale sa obywatelami innego kraju, zanim zaczniesz swe glupie narzekania... Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Głupizna? 30.03.07, 10:41 zorbathegreek napisał: > Sprawy spadkowe sa wszedzie trudne. Zapytaj sie tych, ktorzy otrzymali spadek w > > U$A, ale sa obywatelami innego kraju, zanim zaczniesz swe glupie narzekania... ODP: Kagan Ty już zupełnie nic nie czaisz. Obywatelami obcego kraju? Przedewszystkim nigdy nie zrzekałam się obywatelstwa polskiego. Jestem więc przedewszystkim obywatelem RP takim samym jak Oz. Moje narzekania nie są głupie, tylko potwierdzają, że jak wyjedziesz nawet na dwa miesiące z RP do Permanbuco, to przestajesz prawnie funkcjonować. Potwierdza to przypadek Patrycji, mój też. Więc te opowieści o prawie, inwestycjach i itp, są o kant doopy pobić. Kan Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Głupizna? 30.03.07, 11:15 zorbathegreek napisał: Sprawy spadkowe sa wszedzie trudne. Zapytaj sie tych, ktorzy otrzymali spadek w U$A, ale sa obywatelami innego kraju, zanim zaczniesz swe glupie narzekania... ODP: Kagan Ty już zupełnie nic nie czaisz. Obywatelami obcego kraju? Przedewszystkim nigdy nie zrzekałam się obywatelstwa polskiego. Jestem więc przedewszystkim obywatelem RP takim samym jak Oz. Moje narzekania nie są głupie, tylko potwierdzają, że jak wyjedziesz nawet na dwa miesiące z RP do Permanbuco, to przestajesz prawnie funkcjonować. Potwierdza to przypadek Patrycji, mój też. Więc te opowieści o prawie, inwestycjach i itp, są o kantdoopy pobić. - Jestes ordynarna. Ale przejdzmy ad rem. Twoj przypadek jest inny niz owej Patrycji. Ona sie dzieki mamusi postawila poza Polska. A interesow trzeba wszedzie pilnowac na miejscu. Kapitalizm robi z defincji ludzi wrogami, walczacymi o materialne dobra, bedace na ogol deficytowe, a ziemi nie przybywa, ludzi zas tak. Sprawy spadowe sa zas wszedzie nieprzyjemne, a szczegolnie w kapitalizmie, gdzie pieniadz jest bogiem... > > Kan Odpowiedz Link Zgłoś
furtonus5 Re: Głupizna? Ano, glupizna. 30.03.07, 14:57 kan_z_oz napisała: > zorbathegreek napisał: > > > Sprawy spadkowe sa wszedzie trudne. Zapytaj sie tych, ktorzy otrzymali sp > adek > w > > > > U$A, ale sa obywatelami innego kraju, zanim zaczniesz swe glupie narzekan > ia... Moje narzekania nie są > głupie, tylko potwierdzają, że jak wyjedziesz nawet na dwa miesiące z RP do > Permanbuco, to przestajesz prawnie funkcjonować. Potwierdza to przypadek > Patrycji, mój też. Więc te opowieści o prawie, inwestycjach i itp, są o kant > doopy pobić. Nie daj sie ponosic glupiemu trendowi tego forum. Wyjechalas rzecywiscie na dwa miesiace? Watpie. To samo niejaka Patrycja, w Polsce przeciez praktycznie nie mieszkala przeciez. Nie ma obywatelstwa, mieszkala w obcym kraju. Nieobecni nigdzie nie maja racji, a Ty w sumie przeciez , dzieki sadowi i calej sprawie, nie zostalas zrobiona na szaro bo dalej posiadasz te ziemie, wiec o co chodzi?! Rezydent USA na zielonej karcie musi sie meldowac raz w roku w USA, aby dostac obywatelstwo musi byc w USA co najmniej polowe z wymaganego do obywatelstwa okresu czasu, mieszkajac za granica musi sie rozliczac z podatkow co rok, nawet jesli w USA nie zarobil grosza, w zeznaniach podatkowych musi zglosic kazde konto bankowe za granica na ktorym ma powyzej 10 K i jakos nikt nie drze szat z tego powodu ! Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Głupizna? Ano, glupizna. 30.03.07, 15:07 Masz racje. Idiotyczne przepisy U$A czy innej Australii sa tu przyjmowane jako cos oczywistego, na co sie nie narzeka i z czym sie nie dyskutuje, ale kazdy, nawet najbardziej zrozumialy i oczywisty wymog ze strony polskich wladz jest uwazany za niczym nieuzasadniona represje... Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Głupizna? Ano, glupizna. 30.03.07, 22:35 Sam jestes glupi, rezydent czy posiadacz GC TO NIE OBYWATEL, obywatel nie musi sie meldowac w kraju, ktorego obywatelstwo posiada. Jeszcze nie rozumiesz??? GC dostaje sie w USA z pewnych powodow a glownym powodem jest praca. Jesli jestes poszukiwanym specjalista dostajesz karte, zeby zyc w kraju legalnie i pracowac. Jesli nie nadajesz sie do niczego i siedzisz poza USA nie ma powodu, zebys posiadal karte (dlatego po pol roku karta wygasa), ktora inni moga duzo lepiej wykorzystac i pracowac na dobro kraju, ktory te karte mu dal. Na glupote zdaje sie nie ma rady. Ty facet nie rozumiesz podstawowych spraw. Dziwie sie, ze w ogole pisac umiesz, bo z tym poziomem inteligencji jaki ty posiadasz to po prostu cud. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywjarus Dura lex sed lex 30.03.07, 10:57 "W przypadku, gdy istnieje podejrzenie, iż istnieje gdzieś osoba uprawniona do części spadku np. zaginiony syn zmarłego dziadka, należy przeprowadzić w sądzie postępowanie o uznanie zaginionego krewnego za zmarłego ( wystarczy, aby do końca roku kalendarzowego, w którym krewny jeszcze żył ? upłynęło 10 lat ). Sąd orzeknie jak we wniosku, jeżeli przez ustawowe 10 lat nie dochodziły do rodziny wiadomości, że krewny żyje ( np. za granicą ) i ustali przypuszczalną datę jego śmierci. Jeżeli okaże się, że zmarł on jeszcze przed swoimi rodzicami ( czyli dziadkami, którzy zmarli i nie zostawili testamentu), to wówczas po nich nie dziedziczy. " www.dlawich.desk.pl/infopage.php?id=25 "Ad2> Brak kontaktu przez wiele lat - uznanie za zmarłego najczęściej przy zaginięciach, 2 przesłanki: a) nie ma wiadomości o danej osobie b) musi upłynąć określony w ustawie czas /Art.29 § 1/ Zaginiony może być uznany za zmarłego, jeżeli upłynęło lat dziesięć od końca roku kalendarzowego, w którym według istniejących wiadomości jeszcze żył; jednakże gdyby w chwili uznania za zmarłego zaginiony ukończył lat siedemdziesiąt, wystarcza upływ lat pięciu. ♦ Długość okresu zależy od wieku osoby, która ma być uznana za zmarłą i od okoliczności ♦ Uznania za zmarłego nie można orzec przed końcem roku, w którym zaginiony ukończył 23 lata. /Art.29.§ 2/ § 2. Uznanie za zmarłego nie może nastąpić przed końcem roku kalendarzowego, w którym zaginiony ukończyłby lat dwadzieścia trzy. ♦ Uznanie za zmarłego w warunkach szczególnych: a) podczas podróży morskiej bądź powietrznej ( w warunkach pokojowych) /Art. 30 § 1/ Kto zaginaj w czasie podróży powietrznej lub morskiej w związku z katastrofą statku lub okrętu albo w związku z innym szczególnym zdarzeniem, ten może być uznany za zmarłego po upływie sześciu miesięcy od dnia, w którym nastąpiła katastrofa albo inne Szczególne zdarzenie. b) gdy katastrofy nie można stwierdzić /Art. 30 § 2/ Jeżeli nie można stwierdzić katastrofy statku lub okrętu, bieg terminu sześciomiesięcznego rozpoczyna się z upływem roku od dnia* w którym statek lub okręt miał przybyć do portu przeznaczenia, a jeżeli nie miał portu przeznaczenia — z upływem lat dwóch od dnia, w którym była ostatnia o nim wiadomość." www.sciaga.pl/tekst/26124-27-wyklady_z_encyklopedii_prawa_na_oiz_w_lodzi Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Dura lex sed lex 30.03.07, 11:09 Kagan Ty mnie nie denerewuj. Mam orzeczenie sądu rejonowego w sprawie spadku z 2002 roku. 23 lat nie mam, ino 42. Matka żyć wiecznie nie będzie, tak jak i ciotka. Obie Panie mają po 76 i 77 lat 'rescpetivly'. To gdzie mieszkam, czyli mój adres zamieszkania nikogo w RP nie interesuje. Zameldowana byłam w RP jeszcze w 1999 roku, więc te 10 lat też można o kant pobić. A gdybym naprawdę chciałaba być 'greedy', to wzięłabym ciotkę za doopę i zatrudniła prawnika o całokształt spadku. Brak testamentu po dziadku i babce daje mi prawne podstawy aby zasądzić o hektary a nie kaleczenie się symbolicznia działką. Tyle wiem, i moralnie nie mam zamiaru, ale gdzieś powinien być znak stopu. I ta historyczna 40 letnia działka dla mnie tym jest. Pozdrawiam kan Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dura lex sed lex 30.03.07, 11:18 kan_z_oz napisała: Kagan Ty mnie nie denerewuj. Z: Odroznij mnie od wjarusa i wiarusa! Kan: Mam orzeczenie sądu rejonowego w sprawie spadku z 2002 roku. 23 lat nie mam, ino 42. Matka żyć wiecznie nie będzie, tak jak i ciotka. Obie Panie mają po 76 i 77 lat 'rescpetivly'. To gdzie mieszkam, czyli mój adres zamieszkania nikogo w RP nie interesuje. Zameldowana byłam w RP jeszcze w 1999 roku, więc te 10 lat też można o kant pobić. A gdybym naprawdę chciałaba być 'greedy', to wzięłabym ciotkę za doopę i zatrudniła prawnika o całokształt spadku. Brak testamentu po dziadku i babce daje mi prawne podstawy aby zasądzić o hektary a nie kaleczenie się symbolicznia działką. Tyle wiem, i moralnie nie mam zamiaru, ale gdzieś powinien być znak stopu. I ta historyczna 40 letnia działka dla mnie tym jest. Pozdrawiam Z: Nie winie cie przeciez, ze walczysz o swoje. Tylko musisz zrozumiec, ze sprway spadkowe sa wszedzie nieprzyjemne. U mnie w najblizszej rodzinie sa tez dwie takie sprawy, wiec wiem co mowie. I tez pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Dura lex sed lex 30.03.07, 11:26 Dzięki za pomoc. Myli mi się to i i J. Sprawy spadkowe są nieprzyjemne, dlatego olałam je i zaoferowałam nawet rezygnacje z tej działki. Niestety, gdzieś to utknęło. Tak więc w dalszym ciągu podobno jestem szczęśliwą posiadaczką. Hehehe, życie jest naprawdę pełne niespodzianek... A tymczasem działka przestała być terenem rolnym, stała się komercjalnym kąskiem przy trasie międzynarodowej w obrębie dużego miasta. Niech to szlak (szlag) trafi. Kan Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dura lex sed lex 30.03.07, 12:21 kan_z_oz napisała: Dzięki za pomoc. Myli mi się to i i J. Sprawy spadkowe są nieprzyjemne, dlatego olałam je i zaoferowałam nawet rezygnacje z tej działki. Niestety, gdzieś to utknęło. - Rezygnacja ze spadku tez nie jest prosta. Chodzi o to, aby nie bylo tak, ze ktos rezygnuje pod presja rodziny a pozniej zmienia zdanie... Tak więc w dalszym ciągu podobno jestem szczęśliwą posiadaczką. Hehehe, życie jest naprawdę pełne niespodzianek... - Ano jest... A tymczasem działka przestała być terenem rolnym, stała się komercjalnym kąskiem przy trasie międzynarodowej w obrębie dużego miasta. Niech to szlak (szlag) trafi. - Nie rezygnuj, to moja rada. Ta dzialka moze byc kopalnia pieniedzy (euro)... Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Dura lex sed lex 30.03.07, 12:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=59459932&a=59979533 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dura lex sed lex 30.03.07, 13:07 Nie spamuj wiarus, i nie brudz swych rak szantazem (blackmail)... Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Głupizna 30.03.07, 13:23 Sprawa jest prosta a sprowadza sie do calkowitej NIEZNAJOMOSCI I IGNOROWANIA prawa polskiego w POLSCE. I nie pomoga tu zadne placze ani debilni, polscy slynni prawnicy. NIKT NIC NIE WIE i tyle. KAFKA w bialy dzien w POLSCE i tyle. Wniosek stad jeden trzymac sie z daleka od kraju i jego urzednikow. Wsplczuje ci rodziny (mam podobna). Od niej tez trzymaj sie z daleka. W Polsce, za marny grosz ludzie gotowi sa sie pozabijac a nie tylko uznac kuzynke za zaginiona. Jak forsa, to forsa, nie chca miec nikogo do podzialu doli.... Odpowiedz Link Zgłoś
pol-prawnik Re: Дурацк 30.03.07, 13:59 My i tak wiemy nadau, ze znasz rosyjski nie musisz sie nim popisywac.... A w ciebie w redakcji to wiedza? A tow Pienkowski to wie? Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Mogę jej sprzedać swój paszport ! 30.03.07, 12:30 Wiarusowi tyż, bo mom dwa. nonsensopedia.wikia.com/wiki/Paszport_Polsatu Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Superstruna K 30.03.07, 13:06 Z: Nauka nie polega na kontakcie z rzeczywistoscia. Fizycy zajmuja sie np. tak odleglymi do naszej rzeczywistosci fenomenami jak czastki elementarne, kwarki i 12-wyniariowe superstruny... A Kagana zatrudniaja obecnie dwie uczelnie. w tym jedna na grancie z UE... I skad twe rewelacje, wiarus? Proces z Monashem dodaje mi tu wrecz ofert zatrudnienia. Jaki moge mniec lepszy dowod, ze pracowalem naukow na Monash, jak nie linki do tego procesu? Przeciez nie procesowali by sie z kims, kto tam nie pracowal (taki pozew bylby odzrucony bez procesu)... Znow wiarus wykazales sie totalna nieznajomoscia realiow... -> Wyborna to wiadomość, Kaganiuszu, że pracujesz na dwóch uczelniach, w tym jedna na grancie z UE. Niepotrzebnie jesteś taki tajemniczy. Projekt Lama, 680 000 euro, pięć uczestniczących uczelni: w Polsce, na Litwie, we Francji, Niemczech i Szwajcarii, plus współpraca jednej pomniejszej na Ukrainie. Very nice. Z: Nie mam sie chyba czego wstydzic? W: Zarobiona kasa ci się przyda, jeśli brzydka polska skarbówka miałaby się kiedyś obudzić i z pobudek prześladowczych założyć ci sprawę, z grubsza along the lines of "podwójna tożsamość podatnika w celu PIT evasion, plus zatajenie dochodu uzyskanego poza granicami PL". Z: Podatki place rowno, wiec sie o mnie nie martw. Jestem tez oficjalnie tzw. permanent traveller, wiec moge sobie wybierac jurysdykcje podatkowa w 100% legalnie. To zaleta powojnego obywatelstwa. O mym podwojnym obywatelstwie wiedza dobrze wladze obu krajow, wiec o co ci chodzi? W: Melbourneński proces z Monashem, który podobno dodaje ci ofert zatrudnienia, to są imaginalia a nie realia, bo reklamujesz go w PL jako wygrany, co nie jest zgodne ze stanem faktycznym. Z: Nie jest on tez przegrany. A wiec de facto wygralem, i to z duza instytucja. czego wiec chesz? W: Niemniej ofert nigdy za wiele, i może już niezadługo ci się przydadzą. Z: Tu zgoda. W kapitalizmie nie ma pracy od kolebki do grobu. Jako zasilkowicz sie tym zreszta nie przejmujesz, wiarus... W: Mianowicie, w razie, gdyby miał się nie spotkać z uznaniem referat, jaki masz zamiar zaprezentować na międzynarodowej konferencji za dwa tygodnie. Nie sposób nie zauważyć, że dla potrzeb tej konferencji z wrodzoną skromnością ponownie nadałeś sobie tytuł profesora. Z: Nie ja. Jestem zatrudniony oficjalnie jako Visiting Professor. W Polsce sa zreszta teraz profesorowie "belwederscy", "uczelniani" i "wizytujacy"... W: OK, 10 out of 10 za bezczelność, prof. to drobiazg, ale co będzie, jak się koordynator polskiej części projektu, dr T.B., oraz unijni audytorzy finansów projektu dowiedzą, że do projektu wynajęto pacjenta z zupełnie jednoznaczną diagnozą i udokumentowaną kilkunastoletnią historią zachowania całkowicie zgodnego z tą diagnozą? Z: Szantazyk? W: Mam dla ciebie, Kaganiuszu, propozycję nie do odrzucenia. Ty się przestajesz zajmować w sieci - gdziekolwiek, pod wszystkimi swoimi ksywami - Wiarusem, Australią i Polonią. Nie będziesz zanadto stratny - zostanie ci m.in. cała Ameryka Północna i Południowa, Bliski i Daleki Wschód, Unia, Bush, Żydzi, Kim Jong-il, chińskie samoloty pasażerskie etc. Ja ze swojej strony przestaję się zajmować Kaganem. Jeśli ci taki deal nie leży, then all bets are off. Z: Znow szantazyk? Nie wiesz,z e to jest karalne w Polsce i w Australii as well? Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk007 Yapa ty dziwny taki, ze oj. Kazdy woli 30.03.07, 22:21 co chce - w wolnym swiecie. Ty yapa wolisz kawe przez uklady, bo ci sie wydaje, ze jestes ktos. Ona woli Bulbe, bo nie jest romantycznie rozpatryiotyzowana i ma pomysl i zaplecze na zrobienie kasy. Gdyby zaplecze bylo na Kamczatce, to i tam by ona byla. Wiec nie musisz sie jej dziwic, bos tuman. Odpowiedz Link Zgłoś
yaponczyk1 Re: Hehehe 02.04.07, 21:33 waldek.usa napisał: > up Up? Keep fucking dreaming. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Kagan na YouTube? 01.04.07, 15:46 Każdy z uczestników konferencji (12-14 kwietnia) z aparatem cyfrowym lub kamerą video może być wysłannikiem mrocznych sił prześladowania. Kagan utajni całą konferencję, każe sobie przedłożyć do akceptacji wszystkie zdjęcia pamiątkowe, czy będzie cały czas nosił czarną kominiarkę? Coś mi się widzi, źe niebawem obejrzymy go na Flickr lub YouTube. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Kagan na YouTube? 02.04.07, 11:03 Cos z toba zle, wiarus. Bowiem czego ja sie niby mam wstydzic na owej konferencji? A moze cie boli, to ze ciebie na nia nie zaproszono, i ze twe donosy na mnie nie odnosza zadnego, ale to zadnego skutku? Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Re: Kagan na YouTube? 03.04.07, 15:12 zorbathegreek napisał: > Cos z toba zle, wiarus. Bowiem czego ja sie niby mam wstydzic na owej > konferencji? A moze cie boli, to ze ciebie na nia nie zaproszono, i ze twe > donosy na mnie nie odnosza zadnego, ale to zadnego skutku? Luiza przyjedzie z kamerą. Dymisja dopiero po konferencji, dyskretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nadau ..."Bajeczna Australia"... 12.04.07, 11:18 "Bajeczna Australia nie była dla Patrycji rajem. Nie odpowiadała jej zarówno mentalność, jak i kultura Australijczyków." interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=887582 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: ..."Bajeczna Australia"... 16.04.07, 10:07 Tylko wiarusowi podoba sie na antypodach. Ciekawe czemu? Odpowiedz Link Zgłoś