peter_b
13.05.03, 18:25
www.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_6.shtml
Czy Trybunał ochroni lekarza?
Tylko Trybunał Konstytucyjny może uratować Igora P.
przed przymusowym opuszczeniem Polski. Tu skończył
studia medyczne, znalazł pracę i założył rodzinę. Gdy
jednak chciał się u nas osiedlić na stałe, mimo
polskich korzeni, urzędnicy odmówili nie podając przyczyn.
Warszawa
Igor P. jest pierwszym cudzoziemcem narodowości
polskiej, który zaskarżył niesprawiedliwe i - jak
twierdzi - sprzeczne z konstytucją przepisy do Trybunału.
Przyjechał do Polski 13 lat temu z okolic Zasławia na
Ukrainie. Język znał z rodzinnego domu, gdzie, odkąd
pamięta, mówiło się po polsku.
- Igor pochodzi
z czysto polskiej wsi. Mieszkają tam osadnicy z
Mazowsza, których los rzucił w to miejsce po wojnach
kozackich - mówi prof. Andrzej Stelmachowski, prezes
"Wspólnoty Polskiej".
Igor P. skończył u nas medycynę i zrobił specjalizację.
Jest anestezjologiem. Pracę znalazł w szpitalu w
Ostrowi Mazowieckiej pod Ostrołęką. Teraz jest lekarzem
w pogotowiu ratunkowym.
Swoją przyszłość wiąże z Polską. Założył rodzinę, ma
dziecko. Jednak jego dotychczasowe starania o uzyskanie
polskiego obywatelstwa kończyły się fiaskiem. Urzędnicy
odrzucali jego prośby.
Nasz bohater nie wie, dlaczego nie zgadzają się na jego
pobyt w Polsce, bo nigdy nie podano mu uzasadnienia.
Musi zadowolić się stwierdzeniem, że odmowę wydano ze
względu na "bezpieczeństwo państwa". Ustawa o
cudzoziemcach na to pozwala.
Wypowiedział walkę krzywdzącym przepisom i ustawę
zaskarżył do Trybunału. Twierdzi, że jest ona sprzeczna
z konstytucją, która mówi, że osoba pochodzenia
polskiego "może osiedlić się na terytorium RP". Zdaniem
Igora P. narusza też artykuł konstytucji mówiący, że
rodzina jest pod ochroną państwa.
Jeżeli Trybunał przyzna mu dziś rację, jego decyzja
będzie miała wpływ na losy innych cudzoziemców
polskiego pochodzenia.
Jednym na sile sie wpycha a drugim na sile odmawia.
Jedni dobrowolnie przyjeli inne obywatelstwa - i tym
sie wpycha - a drudzy nigdy tego nie zrobili i caly
czas podkreslaja swoje prawdziwe obywatelstwo.
Czy w Polsce zawsze trzeba odwrotnie? Moze zeczywiscie
w debilnych "Polish Jokes" jest duzo prawdy...?
Niesamowite!!!