Dodaj do ulubionych

Zdradzanie meza

15.05.03, 19:38
Bylam zdradzana zona, kochanka i zdradzalam
Autor: Gość: luiza-w-ogrodzie IP: *.powertel.net.au
Data: 26-10-2001 15:23 zarchiwizowany



------------------------------------------------------------------------------
--
Bylam i zdradzana zona, i kochanka mezczyzny, ktory
zdradzal swoja zone, mam
tez
w zanadrzu jeszcze kilka innych historii, ale ogranicze
sie na razie do mojej
pierwszej roli, ktora zakonczyla sie jak w majlu
Nataschy: "zdradzona zona,
pomimo tragedii jaka przeszla, moze powiedziec, ze
dobrze sie stalo. trzeba
tylko
sie nie bac i zaryzykowac". Pobralismy sie bardzo
mlodo, spedzilismy razem 11
lat, dwojka dzieci, wzorowe malzenstwo, pelnia
zaufania... ale dojrzewajac
zaczelismy sie zmieniac kazde w inna strone. Patrzac na
to widze, ze
podazalismy
za wzorcami wyniesionymi z wlasnych rodzin, a byly one
zupelnie rozne. Bylam
mezowi przyjacielem, oparciem, partnerem
intelektualnym, ale nie mala
zoneczka,
patrzaca z dolu w JEGO oczy, a to bylo to, czego on
potrzebowal. Szukal
odmiany w
drobnych flirtach, bylo kilka romansow, ktore z
przejeciem dyskutowalismy,
ale to
ja bylam zawsze oparciem (przyznaje, czasem zrzedzacym,
potarganym i z
niemowleciem przy piersi, niemniej osoba godna
zaufania), jego domem,
miejscem,
gdzie mogl byc soba i nabrac oddechu. Prowadzilismy
dlugie rozmowy,
probowalismy
przywolac te pelne czaru, wspaniale pierwsze lata
naszego malzenstwa, ale nic
nie
dzialalo - nie potrafilismy/ nie chcielismy naprawic
tego, co sie psulo. I
tak
powoli sie rozchodzilismy emocjonalnie, az w pewnym
momencie wymowilam
posluszenstwo, role zony etc. Nie moglam scierpiec
takiego modelu malzenstwa,
uznalam, ze dla moich dzieci nasz uklad nie jest
pozytywnym srodowiskiem.
Powiedzielismy sobie duzo przykrych slow, potem rozwod
(chyba nie ma potrzeby
wdawac sie w szczegoly?), awantury, maz "na zlosc mnie"
znalazl sobie
kobiete, z
ktora szybko sie ozenil i jeszcze szybciej rozwiodl (to
osobna, godna ksiazki
historia). W rezultacie zostalam sama z dziecmi. Mimo,
ze to ja podjelam
decyzje,
przeszlam przez pieklo rozpaczy, strachu, ze sobie nie
poradze; uratowala
mnie
autoironia i logiczne myslenie. Ochlonelam, zaczelam
sie zastanawiac, czy bol
po
rozstaniu to byl zal za to ze nie jestesmy razem? I
okazalo sie ze najwiecej
bylo
zalu za tym, co od dawna nie istnialo, za
niegdysiejszym uczuciem, do tego
dodajcie zraniona milosc wlasna...

I wtedy zaczelo sie prawdziwe zycie! Zaczelam
studiowac, mialam czas na moje
rozrywki i ukochane plywanie dlogodystansowe, znalazlam
swietna prace, dzieci
urosly i sa nadspodziewanie zrownowazone. Oczywiscie,
byly skutki uboczne w
postaci procesji panow ciagnacej sie za moim trenem,
glownie mezow moich
znajomych i przyjaciolek. To mi dopiero otworzylo oczy
na rozleglosc zjawiska
zdrady! Ale dodalo mi tez wiary w sile mojego seksapilu...

Po latach zawirowan niedawno spotkalam mezczyzne, o
ktorym mysle ze to TEN!
Spotkalam go w takim okresie mojego zycia kiedy wiem,
ze nie boje sie ryzyka,
umiem podejmowac decyzje na wlasny rachunek i patrze na
moje i innych ludzi
poczynania z dystansem (jak juz hormony przestaja
zalewac mi oczy wink Nie
wiem,
co bedzie z naszym zwiazkiem, ale jestem przekonana, ze
cokolwiek sie stanie,
bedzie pozytywne. W najgorszym razie pozostana piekne
wspomnienia.

I czytajac Wasze historie mysle, ze potwierdzam to, co
wiedza Romantyk,
Alfina,
Natascha, Fanny i inni: doswiadczenia nabiera sie na
wlasnej skorze a
wszelkie
zwiazki z plcia przeciwna (albo i ta sama surprised) mozna
ocenic dopiero po ich
zakonczeniu. Na poczatku kazdego romansu emocje i
pragnienia sa tak silne, ze
nie
da sie podejmowac trzezwych decyzji. O tym, czym byl
dany zwiazek decyduje
to,
jakie byly jego skutki, jak sie skonczyl. Zycze
wszystkim, ktorzy cierpia w
nierozwiazywalnych trojkatach, zeby dotarli do
rozwiazania, ktorego nie beda
zalowac. Bylam w kazdym narozniku trojkatow malzenskich
i wiem, jak to
wyglada z
kazdej strony, cierpialam - tak, ale nie zaluje
niczego, bo mam wrazenie, ze
za
kazdym razem postapilam slusznie.

Zwlaszcza kiedy pomysle, jak moglabym wygladac, gdybym
zostala z moim
mezem ;=)

Tak, Natascho, dobrze sie stalo - trzeba tylko sie nie
bac i zaryzykowac.

Pozdrawiam serdecznie
Luiza
Obserwuj wątek
    • Gość: Pan General UOP Re: Zdradzanie meza IP: 200.174.69.* 15.05.03, 21:44


      To nie ma zwiazkow z czymkolwiek poza satysfakcja, ze seksualne wyczyny Luizki zostana przeczytane przez
      wiele osob.
      Wiekszosc tych osob wyrobi sobie zdanie o niej jako ze postawa sypania na lewo i prawo jak i rowniez zdradzania
      meza z mezem innej kobiety jest w naszym spoleczenstwie naganna moralnie.
      I to niezaleznie od tego co taki zero jak alaskanka czy inna cipcia beata napisza.

      Luiza jest moralnie zerem i coraz wiecej ludzi to wie. Miedzy innymi dzieki taki przyglupom jak ty ktore wpisuja sie na te
      watki podrzucajac je do gory.
      • Gość: Alaskanka .....stuknijcie sie w glowe !! IP: *.sfo.dsl.cerfnet.com 15.05.03, 21:58
        Gość portalu: General UOP napisalo:

        >
        >
        > To nie ma zwiazkow z czymkolwiek poza satysfakcja, ze
        seksualne wyczyny Luizki zostana przeczytane przez wiele
        osob. Wiekszosc tych osob wyrobi sobie zdanie o niej jako
        ze postawa sypania na lewo i prawo jak i rowniez
        zdradzania meza z mezem innej kobiety jest w naszym
        spoleczenstwie naganna moralnie.



        Ta "Wiekszosc ktora wyrobi sobie zdanie" istnieje tylko w
        wyobrazni niektorych mieszkancow tego dziwnego kraju
        Radia Maryja, przymusowego obywatelstwa zaleznego od GNP
        kraju obecnego zamieszkania i poslow sypiajacych w
        biurach zeby zaoszczedzic na dietach.
        A i tego nie jestem pewna.

        Czcigodni pomylency, macie zupelny blok na mozgu, a to co
        piszecie swiadczy o tym ze w kraju Radia Maryja jest
        jednak gorzej niz to widac stad.


        alaskanka
        --
          • Gość: alaskanka ......Realny, nie denerwuj sie IP: *.sfo.dsl.cerfnet.com 15.05.03, 22:24

            Coz tu dodac ?

            Korona na orle i procesje towarzyszy pod opieke nic nie
            zmienia. Poslowie beda sypiali w biurach, bo ich dzienna
            dieta 250Eu to przecietna polska miesieczna emerytura.
            Radio Maryja ma sluchaczy zapewnionych prawdopodobnie do
            konca naszego zycia, bo jesli nie ma perspektyw na
            poprawe ludzie udaja sie w swiat uludy. Bedzie zbudowana
            (moze juz jest ?) kolejna najwieksza swiatynia, moze
            nawet uda sie uniknac przed nia zebrakow.

            My bedziemy ogladali to wszystko przez Internet dziekujac
            Bogu, ze jest to dla nas swiat wirtualny. Na wakacje
            coraz czesciej bedziemy jezdzili na Kube, Hawaje, Tahiti,
            bo blizej i nikt tam nie udaje kogos kim nie jest.



            Alaskanka
            --

            • luiza-w-ogrodzie Coz tu dodac ? 15.05.03, 23:52
              Gość portalu: alaskanka napisał(a):

              >
              > Coz tu dodac ?
              >
              > Korona na orle i procesje towarzyszy pod opieke nic nie
              > zmienia. Poslowie beda sypiali w biurach, bo ich dzienna
              > dieta 250Eu to przecietna polska miesieczna emerytura.
              > Radio Maryja ma sluchaczy zapewnionych prawdopodobnie do
              > konca naszego zycia, bo jesli nie ma perspektyw na
              > poprawe ludzie udaja sie w swiat uludy. Bedzie zbudowana
              > (moze juz jest ?) kolejna najwieksza swiatynia, moze
              > nawet uda sie uniknac przed nia zebrakow.
              >
              > My bedziemy ogladali to wszystko przez Internet dziekujac
              > Bogu, ze jest to dla nas swiat wirtualny. Na wakacje
              > coraz czesciej bedziemy jezdzili na Kube, Hawaje, Tahiti,
              > bo blizej i nikt tam nie udaje kogos kim nie jest.

              Alaskanka, zapomnialas dodac ze przy tym bedziemy zyc wlasnym, ciekawym zyciem,
              a nie czytaniem cudzych postow.

              A zamiast na Kube czy Hawaje, zapraszam do Australii. Stad sie nie chce nawet
              wyjezdzac na wakacje!

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
              • barranca Re: Coz tu dodac ? 16.05.03, 00:04
                >
                > a nie czytaniem cudzych postow.

                Cudze posty to czytamy wszyscy. Ja wlasnie przeczytalem i nawet odpowiadam na
                cudzy post wink

                >
                > A zamiast na Kube czy Hawaje, zapraszam do Australii. Stad sie nie chce nawet
                > wyjezdzac na wakacje!
                >

                To tak jak w Kalifornii: tu sie zyje jak na wakacjah. Choc Tahiti bym obejrzal.

                > Pozdrawiam
                > Luiza-w-Ogrodzie
                >
                > Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
              • Gość: alaskanka ....Na Kube?! IP: *.sfo.dsl.cerfnet.com 16.05.03, 00:57
                barranca napisał:

                > Na Kube?!
                > Jak to? Przeciez tam komunista rzadzi ktorego tak
                bardzo nienawidzisz? A poza tym z USA to mozesz najwyzej
                pomarzyc chyba ze uzyjesz ten znienawidzony paszport poslki.



                Kube zawsze chcialam zobaczyc, komunista nie ma nic do
                rzeczy. Sa sposoby na polecenie z US, sa nawet oficjalne
                biura podrozy organizujace oficjalne podroze na Kube.


                alaskanka
                • zyczliwski Re: ....Na Kube?! 16.05.03, 01:20
                  Mozesz jechac na polskim paszporcie. UUUPPPSSS przeciez Ty go nie masz wiec nie
                  pojedziesz. I nie pierdol ze sa jakiekowliek biura podrozy.
                  Nie osmieszaj bardziej niez juz sie osmieszasz cipciu.
                    • luiza-w-ogrodzie Byc mezczyzna ? 16.05.03, 03:12
                      Eee,co to za frajda.... wole byc kobieta.
                      Ale oczywiscie na internecie mozna byc dowolnej plci ze wszystkich pieciu, wiec
                      go ahead!

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie

                      Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
                      • Gość: alaskanka Byc mezczyzna ? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.05.03, 03:25

                        Bede mezczyzna w celach doswiadczalnych, na dodatek
                        piszacym z IP trolli, na Internecie wszystko jest
                        mozliwe. W sumie trolle maja bardzo ciekawy wplyw na
                        moje zycie codzienne, wlasnie z druga polowa
                        zdecydowalismy, ze po powrocie z wyprawy podwyzszonego
                        ryzyka do kraju dziecieliny polecimy odpoczac na Kube.


                        alaskanka
                        --
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Byc mezczyzna ? 16.05.03, 04:15
                          Gość portalu: alaskanka napisał(a):

                          >
                          > Bede mezczyzna w celach doswiadczalnych, na dodatek
                          > piszacym z IP trolli, na Internecie wszystko jest
                          > mozliwe. W sumie trolle maja bardzo ciekawy wplyw na
                          > moje zycie codzienne, wlasnie z druga polowa
                          > zdecydowalismy, ze po powrocie z wyprawy podwyzszonego
                          > ryzyka do kraju dziecieliny polecimy odpoczac na Kube.

                          Jak widac inteligentny czlowiek wyciagnie korzysci nawet z dzialalnosci trolli.
                          ;=D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka