polonus5
12.04.07, 04:34
Sieć barków kawowych Tim Hortons w Kanadzie od lata w tym roku będzie
przyjmować jako zapłatę "bezkontaktowe" karty kredytowe.
Finansiści już obliczają, ile można na tym zarobić. Z ich obliczeń wynika, że
te dodatkowe 10 sekund, oszczędzone, bo klienci nie będą musieli po
kieszeniach szukać drobnych, w sumie warte jest 58,8 mln dol.
Nowe karty będą zawierać mały mikroprocesor.
Zamiast płacenia drobnymi, za każdy zakup poniżej 25 dol., klienci po prostu
przyciskają kartę do ekranu i transakcja zostaje dokonana.
Nie trzeba podpisywać rachunków i czekać na rachunki.
Analitycy z UBS Investment Research oświadczyli, że cała transakcja będzie
dzięki tym kartom trwać o 10 sekund mniej.
Chociaż nie wygląda to na wiele, zdajmy sobie sprawę z tego, że za każde
dodatkowe sześć sekund obcięte z czasu obsługi, sieć Tim Hortons zyska jeden
procent sprzedaży.
Zdaniem ekspertów, do 2009 roku na skutek częstego korzystania z nowych kart
kredytowych, dochody ze sprzedaży wzrosną o 2,8 mln dol., tylko przez to, że
kolejki będą posuwały się szybciej.