Dodaj do ulubionych

Polacy ktorym sie udalo

14.04.07, 18:54
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,4044029.html
Najlepiej miec glowe do biznesu, sukces murowany!
Albo dobry zawod i troche szczescia w zyciu ...
Obserwuj wątek
    • piss.doff Re: Polacy ktorym sie udalo 14.04.07, 19:11
      wsiada sie do pociagu byle jakiego na dworcu w Kansas City, laduje w Hiszpanii
      i zaczena sprzedawac pasztetowe z pierogami? Tylko tyle? Z koszyka obnosnego?

      Gazeta zatrudnia facetow ktorzy maja naprawde wybujala fantazje. Juz jedna taka
      ci.. byla tutaj z jaguarem nie tak dawno cos o niej ucichlo, byla tez
      restauratorka(przemila kobieta), byl facet ze zlomowiska pod Chicago ktory
      oprawial lodowki (potem sie okazalo ze byl na zoldzie Gazety), teraz jest nadau
      ukrywajacy sie z komorka bez baterii no i doszla nam falanga
      hiszpansko/portugalska w glowach redaktorstwa gazecianego, swiec panie nad ich
      przepitymi duszami.
      • olejowy.bogacz Re: Polacy ktorym sie udalo 14.04.07, 19:33
        Masz racje pisdow i kompetencje.wink Ktos sie uparl wyp....szyc mlodych z kraju i
        ciemnoty pomroczne wciska. Wyjada w dupala dostana i beda bardziej jeszcze na
        Polske wk..... i o to komus biega.
        • piss.doff dejavu 14.04.07, 20:22
          historia sie powtarza, nas tez w podobny sposob wyemigrowali. Ja chyba jednak
          jestem jasnowidzem!!!!!!!!!!!!!!!
          • motorcity Re: dejavu 14.04.07, 22:16
            Moim zdaniem to wy piszecie z polski - i jest tu takich na tym forum naprawde
            duzo. Moze byles kiedys za granica i ci sie nie udalo (co wcale nie znaczy ze
            to twoja wina - tak czasami bywa). Wrociles do Polski i teraz jestes na zasilku
            albo masz jakas nedzna prace i 24/7 siedzisz przed komputerem i narzekasz na
            polonie, na zagranice i na Polske i Polakow... Narzekasz, narzekasz, narzekasz.
            GET A LIFE! (albo znajdz sobie prace) smile
            • piss.doff Re: dejavu 15.04.07, 00:53
              tak jest jak piszesz tylko ze ja:
              po pierwsze nigdy nie wyjechalem
              po drugie z polski
              po trzecie to jest moja praca pisanie poprawnych komentarzy
              po czwarte nigdy nie wracalem (patrz 1)
              po czwarte jestes poteznie glupi.
          • unaswameryce Re: dejavu 14.04.07, 22:46
            ja tam pissdoff nic nie che mowic bo sie wiarus z luiza obraza ale przeciez co
            miesiac osiedla sie w polsce kilka tysiecy przybyszow wiec ktos im musi miejsce
            zroibic he he. Najlepiej jest wpscic ich w butelke z kucharzem he he. Ale tylko
            nie licza sie z tym ze jak tamci wroca wqrwieni to maga pojsc za pierwszym
            lepszym glupkiem ktory im wskaze kierunek np za mna he he.
            • piss.doff Re: dejavu 15.04.07, 01:14
              luiza jak wroci to jej rurka niezle zmieknie po pobycie z rodzina. bedzie cud
              jak po tej wizycie jeszcze sie odezwie w miare normalnie wink

    • waldek235 Re: Polacy ktorym sie udalo 14.04.07, 20:30
      tu sa polacy ktorym sie odalo:

      100najbogatszych.wprost.pl/
      • piss.doff Re: Polacy ktorym sie udalo 15.04.07, 01:18
        najbardziej mnie zainteresowal ten gacek na 100-nej pozycji: "Po kilku latach
        pracy na stanowisku mechanika jeszcze w latach 80. założył własną fabrykę
        obuwia".

        Coz za wspaniala kariera. Albo pan Zasada pana Variselli top juz cos nie
        dziwie. Widze tez ze brak tego od mielonych kosci co symuluje polglowka bo mu
        tak wygodniej.
    • motorcity Re: Polacy ktorym sie udalo 14.04.07, 22:40
      Prawde mowiac, to jestem dumny z kucharza z Portugalii, Tomasza Bazyla (sam
      zawsze chcialem byc chefem smile Swoja droga, to malo zarabia: 37 400 Euro = 50
      557.32 U.S. dollars (to jest mniej niz ja zarabiam!). Taki Bobby Flay ze swoja
      restauracja Mesa Grill w Ceasars w Vegas (bylem) lub Matsuhisa z jego
      restauracja w LA (bylem) sa pewnie milionerami. Chociasz napewno zycie jest
      tansze w Portugalii.
    • fan.club Czy temu też się udało? 14.04.07, 22:50
      www.polishtownusa.com/ptca/photos/fair_2005/001.html
      • motorcity Re: Czy temu też się udało? 14.04.07, 23:15
        he he dobre, chociaz czest widywane. mnie sie to podoba: WARNING: IRISH TEMPER
        AND POLISH HUMOR
        www.irishindeed.com/browse.cfm/4,1194.htm
        • kan_z_oz Udało się. 15.04.07, 03:48
          "Już prawie półtora miliona Polaków wyjechało do pracy za granicą. Wiele
          ryzykowali. Znaleźli się tam, gdzie nikt na nich nie czekał z otwartymi
          ramionami. Czasem, żeby wystartować za granicą, musieli włożyć wiele wysiłku.
          Czasem dopisało im szczęście. Nasi bohaterowie mają pracę, której poświęcają
          się z ochotą. Zdobyli też cenne doświadczenie..."

          ODP:Nie mogę się powstrzymać od komentarza. Artykuł przeczytałam, a wstęp
          zamieściłam wyżej - jest to 'perełka'infantylności dziennikarskiej.
          Czy w GW obecnie zatrudniają dzieci do pisania tego typu artykułów? A może od
          razu teksty są zrzynane z wypracowań uczniów klasy 8-mej?

          "Polacy ryzykowali"... Co ryzykowali pytam się kurka wodna? Autobusy relacji
          Radom - Londyn lub Siemiatycze - Bruksela odchodzą co najmniej raz w tygodniu.
          Dojechać może więc każdy, kto 'zaryzykuje'kupno biletu pekaesowego.
          Nie wspominam już nawet o tych 'latających' bo Ci wydają się w tonie tego
          artykułu bohaterami narodowymi.

          "Nikt na nich nie czekał..." - no nie wytrzymam. A kto czeka w RP? Proponuję
          przeprowadzić się z Moniek do Łomży lub z Warszawy do Wałbrzycha aby zobaczyć
          komitet powitalno-czekający na dworcu z transparentami powitalnymi. Czekamy i
          witamy nowo przybyłych absolwentów przeprowadzających się w nasze skromne
          progi...

          Uff...Ulżyło mi...

          No i na koniec ...udało się, czyli dopisało szczęście. Szczęście zawsze
          dopisuje tym, którzy są świadomi, iż nic samo nie spadnie nikomu na głowę tylko
          i wyłącznie w ramach tego, że są.
          Udało się bo wyjechali...
          Udało się bo pracują...
          Udało się bo w zawodzie lub w tym co lubią...
          Udało się, ma się jak piernik do wiatraka. Reszta jest kwestią wykonania
          określonej pracy, oraz konsekwencją w realizowaniu planów.
          Nie jest więc to kwestią szczęścia czy udania ewentualnie nie udania tylko tego
          czy dewlikwent wie jasno i wyraźnie czego chce w życiu.
          Udać to się może przy wygraniu w toto-lotka...

          I też, najbardziej podoba mi się historia kucharza - z czystej przekory. Mam
          dosyć czytania o sukcesach typu ile ktoś ma na koncie bankowym.
          Miło jest przeczytać, że jest ktoś kto robi co lubi i 'olewa' ogólnie przyjęty
          stereotyp sukcesu prawno/lekarsko/finansowego. Nic złego z ww zawodami tylko że
          stereotyp; syn/córka jest lekarzem to rodzice mogą być dumni a jak kucharzem to
          być może następnemu dziecku się powiedzie lepiej?
          Dlatego Polacy wyjeżdżają z RP. Te stereotypy są niemalże nie do przełamania.
          Dopiero pobyt za granicą uzmysławia jasno i wyraźnie, że nie ma nic złego w
          byciu np; kucharzem, ba - jest to nawet sukces zawodowy.


          Pozdrawiam
          Kan



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka