Dodaj do ulubionych

Prawda o pracy w Australii

28.04.07, 15:20
Oczywście tylko z jednego punktu widzenia...
W tym miesiącu mój 19 letni syn zaczął szukać pracy; pomagałam mu, oczywiście
ogólnie...

Na samym dole jest największy tłok; prace dorywcze, czasowe, sklepowe i
kawiarniane - największa konkurencja i tutaj należy mieć sprecyzowane
oczekiwania. Niestety nie kwalifikował się - nie dostał; i słusznie.

Prace porkrewne w zawodzie, ale bez doświadczenia i wykształcenia - bez szans.
Też się nie załapał.

Praca z wykształceniem, bez doświadczenia; tu się załapał; wykosił IT i
Social Science studentów Uni, poprzez fakt zainteresowania.
W sumie, w dostał pierwszą pracę z ogłoszenia internetowego w globalnej
korporacji, w zawodzie, lub w wykształceniu/zainteresowniu. Zajęło mu to całe
dwa tygodnie, budząc u mnie kaca moralnego, że prawie 19 letni gó..arz może
zarabiać tylko nieco poniżej przeciętnej.

'Sky is the limit', w przypadku młodych, nie ma tego limitu, chyba???

Kan


Obserwuj wątek
    • peerelski Re: Prawda o pracy w Australii 28.04.07, 16:06
      na tym wlasnie polega w australii rasizm ze --
      • za_morzem Re: Prawda o pracy w Australii 28.04.07, 16:41
        jaka jest przecietna w australii?
        w kanadziej to ok. 18$/h i zarabianie ponizej tego to porazka raczej.
        • peerelski Re: Prawda o pracy w Australii 28.04.07, 16:51
          35/h
          • artur666 Re: Prawda o pracy w Australii 28.04.07, 16:56
            30-70 eur/h
            • za_morzem Re: Prawda o pracy w Australii 28.04.07, 17:18
              www.bea.gov/international/datatables/0395iid/table4.htm
              kiedys byla duzo nizsza niz w kanadzie.
              pewnie dzis jest okolo 15- 16 $/h w takim razie.
        • soup.nazi Re: Prawda o pracy w Australii 29.04.07, 06:19
          za_morzem napisał:

          > jaka jest przecietna w australii?
          > w kanadziej to ok. 18$/h i zarabianie ponizej tego to porazka raczej.

          Hehe, zgaduje, ze dostajesz gdzies kolo tego (+ "benifity", hehe) za to, ze w
          fabryce z mlotkiem szalejesz. Oczywiscie z kilkunastoletnia "senioritom", stad
          twoj wieczny placz, bo jakies tam pieniadze sa, ale trzeba zapjerdalac z klasom
          robotniczom w czapeczkach daszkiem do tylu, w obuwiu kultowym pn.
          buciki-sejfciki, hehehe. Trzeba sie bylo uczyc, zapjerdalaj teraz z woreczkami
          czy srubeczkami, whatever. Ktos musi orac, akurat wypadlo na ciebie.
        • zorbathegreek Re: Prawda o pracy w Australii 30.04.07, 08:56
          18 dolcow w Kanadzie to ledwo zwraca koszta pracy (dojazd, ubranie, wieksze
          wydatki na zywnosc itp.). Porownujac place w Kanadzie czy Australii z Polska,
          porownujcie tez i CENY!
      • zorbathegreek Re: Prawda o pracy w Australii 30.04.07, 08:54
        Rasizm nie dotyczy mlodych i chetnych, wiadomo do czego...
    • bambooko HaHaHa-praca z wyksztalcenim 28.04.07, 18:03
      19 latek z wyksztalceniem chyba jak ty kan zawodowym?
      Chyba tylko w Australii zaczynaja chodzic do szkoly
      od 1 roku zycia.
      • kan_z_oz Re: HaHaHa-praca z wyksztalcenim 30.04.07, 04:34
        bambooko napisał:

        > 19 latek z wyksztalceniem chyba jak ty kan zawodowym?
        > Chyba tylko w Australii zaczynaja chodzic do szkoly
        > od 1 roku zycia.

        ODP: Na temat 19-latka odpowiedziałam poniżej.

        Nie mogę się jednak oprzeć reszcie. Nie lubię ludzi, którzy oceniają innych na
        podstawie wykształcenia lub wykonywanego zawodu.
        To, czym jestem lekarzem, czy elektrykiem jest kwestią moich zainteresowń i
        ocena mojej osoby na tym Forum może nastąpić tylko na podstwie tego co opisuję.

        Jeśli już dotykasz tematu na który nie masz pojęcia a taktu też Ci brakuje, to
        Ci odpowiem. 19 latek po zawodówce w Oz nie istnieje. Istnieć może 16-latek,
        albo mniej który praktycznie/teoretcznie przyuczany jest do zawodu.

        Wręcz ogólnie przyjętemu pojęciu i pogardzie wynikającje chyba jeszcze z czasów
        komuny do tzw. 'robotników'??, zarobki elektryka, stolarza, hydraulika nie
        należą tutaj do najniższych.

        Mało tego, w zawodach tych można zaobserwować, że część ludzi należy nie tylko
        do myślących ale i posiadających zainteresowania, hobby oraz oczytanie.
        Twoje uwagi na temat 'zawodówki' są w tym kontekście trafione
        przysłowiową 'kulą w płot'.
        Dobrego elektryka szuka się i znajduje z takim samym trudem co lekarza. I jak
        się już znajdzie, to jest się miłym i uprzejmym, żeby nie obraźić - tyle mają
        roboty/klientów!!!

        Pozdrawiam
        Kan
        • zorbathegreek Re: HaHaHa-praca z wyksztalcenim 30.04.07, 09:00
          Faktem jest, ze jak ktos ma w Oz IQ ponad 100, to nie idzie do pracy w wieku
          19, a raczej 25 lat. Owszem, hydraulik zarabia w Oz, jak wszedzie, niezle, ale
          co taz przyjemnosc wkladac reke do cudzego gowna, a takie sa przeciez realia
          pracy w zawodzie hydraulika...
          Moj syn w wieku lat 19 wciaz sie uczyl (jest inzynierem, specjalista od CAD-
          CAM). A wcale nie nalezy do najlepiej wyksztalconych w Oz...
      • zorbathegreek Re: HaHaHa-praca z wyksztalcenim 30.04.07, 08:57
        W Oz 19latkowie zaczynajacy prace do tzw. element, czyli ci, co nie skonczyli
        szkoly sredniej...
    • pawel_z_melb nie rozumiem... 28.04.07, 21:48
      Kan, piszesz:
      >budząc u mnie kaca moralnego, że prawie 19 letni gó..arz może
      zarabiać tylko nieco poniżej przeciętnej.

      'Sky is the limit', w przypadku młodych, nie ma tego limitu, chyba??
      .............
      ze tak duzo, czy ze tak malo?
      • downunderguy Re: ryality w ozz... 29.04.07, 01:35
        najnizszo to okolo $A13/h, na takiej w sydney sie nie utrzymo, musi miec druga -
        chyba ze jak emigronty w 5 w jednym pokoju...wynajyncie wyra $100/tyg...
        u mnie mlodo piczka (z HSC) na recepcji 20lot - bieglo i dobro (ozz z
        urodzynio) w ynglisz (poprowio moj styl, gram i spel)i comp, odbiro tel -
        A$30k, eng pirwszo robota -A$40-50k zalezy od wyglundu...
        robole na budowie - murorz, instolator, electryk dobry do $A40/h, pomocnik -
        miszocz A$15/h...
        50-60letnio na kings cross oferuje loda za A$15, mlodo za A$40, pylny servis
        trzycij categori A$100, pirwszyj A$180...
        wyliczyli - srydnio ploca A$50k do rodziny to chybo jak tysiunc w bulboni,
        dwoje musi zapie..c zeby plywac...a tu sie nie do nic za.. - wpiszom do
        ryjestru i kuniec z delikwyntym...zostanie ulica...
        dobro wiadomosc do starych-rozbudowojymy starosciniec - niby do polokow w st
        marys - piniundze dol w polowie state i charity - mo nazwe polish holy family -
        daje tyz zatrudninie polokom - leniwo polka dostaje okolo A$400/tydzien moze
        tam tyz cos niecos zajbac jak w bulboni - zarlo, proszki...
        jokis bezrobotny inzynior w sydney z cad, 3d dom robote...
        • kan_z_oz Re: ryality w ozz... 30.04.07, 04:10
          'Sky is the limit', w przypadku młodych, nie ma tego limitu, chyba??
          .............
          ze tak duzo, czy ze tak malo?

          ODP: Dostał 42/rok w pensji zasadniczej. Praca jest na etacie, więc nie będę
          przeliczać na godziny. Sam oceń czy to dużo czy mało. Mnie się wydaje, że to b.
          dużo, jak na 19-latka.

          (Bambooko); Powiedziałam, że przyjęli Go bo miał zainteresowania. Od 13-14 roku
          życia projektuje strony internetowe.(również grafikę).
          Po szkole średniej zrobił roczny dyplom w szkole, którą sam wybrał ze względu
          na to, że oferowali najwięcej praktyki oraz to co Go interesowało.
          Odmówił pójścia na studia, twierdząc, że nie będzie siedział przez rok na
          zajęciach teoretycznych, aby nareszcie na drugim roku zobczyć komputer.
          Być może dokończy - rok szkoły, którą zrobił liczony jest za rok studiów na uni.

          Szkoła w Oz zaczyna się średnio od 5-roku życia - zerówką.(urodzone dzieci w
          maju mogą zaczynać w wieku 4,9 lub rok później 5,9).
          Następnie 6 lat szkoły podstawowej, 4 junior/średniej i 2 senior/średniej
          zakończone maturą.

          (Downunder);Wracając do ogólnych zarobków; 20/godzinę płacą asystentowi IT , a
          tym może być ktoś kto ma np; kurs.
          Taki kurs nie daje nic jest kandydat jest 'lewy'. Podobnie zresztą jak studia
          akurat w tym przypadku!!
          Najniżej płaci chyba w Colesie - 12/godzinę, chociaż za tą sama pracę Aldi
          płaci- 19/godzinę, tak więc zależy.
          Odnośnie pracy dla inżyniera; pięć lat studiów, średnio jest związane z HECSem,
          którego ogólny balans na zakończenie może być w granicach 50,000 do zapłacenia.
          No chyba, że ktoś dostanie stypendium - w przeciwnym układzie pójście na takowe
          studia jest naprawdę dla tych, którzy na serio chcą związać swoją przyszłość z
          tym zawodem. (18-latek i serio, jest to dla mnie oksymoron)
          Nie jest więc to moja krytyka zawodu, studiów czy ludzi studiujących, tylko
          ogólna obserwacja, że części odmieniają się zainteresowania i zostają z HECSem
          do zapłacenia oraz w zawodzie, którego nie będą wykonywać.

          Kan
          • pawel_z_melb Re: ryality w ozz... 30.04.07, 08:35
            kan_z_oz napisała:

            > 'Sky is the limit', w przypadku młodych, nie ma tego limitu, chyba??
            > .............
            > ze tak duzo, czy ze tak malo?
            >
            > ODP: Dostał 42/rok w pensji zasadniczej. Praca jest na etacie, więc nie będę
            > przeliczać na godziny. Sam oceń czy to dużo czy mało. Mnie się wydaje, że to
            b. dużo, jak na 19-latka

            tez tak mi sie wydaje - po prostu wielkim korporacjom latwo jest placic - w
            zarzadach.
            Czasem jest nawet tak, ze szefowie chca duzo placic swoim podwladnym by latwiej
            negocjowac place dla siebie (albo tez uwazaja, ze praca ich komorek jest tak
            istotna)

            a czasem po prostu istotna jest osobowosc.

            Zawsze mozesz stwierdzic, ze ma to po Tobie
            pozdrawiam serdecznie
            • zorbathegreek Re: ryality w ozz... 30.04.07, 09:05
              Pawelku. Mimo doktoratu (polski, ale zawsze doktorat) nie mozesz znalezc w Oz
              dobrej pracy. Wspolczuje ci, i zachecam do powrotu do Polski, a przynajmniej
              Europy.
              A ten synek "kan" ma bardzo marna przyszlosc, bo bez studiow to w Oz mozna
              szybko osiagnac pulap, i co dalej? Im czlek starszy, tym trudniej podjac
              studia, a w OZ licza sie tylko studia dzienne na dobrej (bluestone) uczelni...
              • starypierdola Sandstone ... 03.05.07, 09:19
                .... a nie "bluestone".

                Znawca kamieni SP
          • zorbathegreek Re: ryality w ozz... 30.04.07, 09:02
            Bez studiow szybko skonczy kariere. Zmieni sie oprogramowanie, to go zredukuja,
            bo uznaja, ze bez dobrej podstawy teoretycznej nie ma on przyszlosci. A co
            HECS - mozna skonczyc studia w Oz, a pracowac np. w NZ, czy UK, i nie zwracac
            kosztow edukacji. HECS to skandal, bo dyskryminuje studentow z ubozszych
            rodzin. Ale chceliscie liberalow, to ich teraz macie...
            • starypierdola HECS to skandal? 03.05.07, 09:21
              "...HECS to skandal, bo dyskryminuje studentow z ubozszych
              rodzin. ..."

              Cos Ci sie podupcylo, drogi korespondencie. Dzwonia, ale w ktorym kosciele???

              Znawca kosciolow SP
    • zorbathegreek Re: Prawda o pracy w Australii 30.04.07, 08:54
      Po prostu jej nie ma. Oficjalne bezrobocie to okolo 5%, ale realnie jest okolo
      20%, co przyznaje nawet ABS czyli tamtejszy GUS. Stad tak trudno o prace. Mlody
      ja dostanie, np. w Mc Donalds czy burdelu (100% legalne w Oz), ale co to za
      praca... sad
      • starywiarus Wkaźniki kagana 30.04.07, 14:02
        zorbathegreek napisał:

        > Po prostu jej nie ma. Oficjalne bezrobocie to okolo 5%, ale realnie jest okolo
        > 20%, co przyznaje nawet ABS czyli tamtejszy GUS. Stad tak trudno o prace. Mlody
        >
        > ja dostanie, np. w Mc Donalds czy burdelu (100% legalne w Oz), ale co to za
        > praca... sad
        • starywiarus Re: Znowu Wskaźniki Kagana? 30.04.07, 14:06
          starywiarus napisała:

          > zorbathegreek napisał:
          >
          > > Po prostu jej nie ma. Oficjalne bezrobocie to okolo 5%, ale realnie jest
          > okolo
          > > 20%, co przyznaje nawet ABS czyli tamtejszy GUS. Stad tak trudno o prace.
          > Mlody
          > >

          > > ja dostanie, np. w Mc Donalds czy burdelu (100% legalne w Oz), ale co to
          > za
          > > praca... sad


          Konwersja ze statystyki konwencjonalnej na Wskaźniki Kagana jest prosta. Bezrobocie w Australii
          mnożymy przez 4, bezrobocie w Polsce dzielimy przez 4. Wszystkie inne wskaźniki lub listy rankingowe
          poza Wskaźnikami Kagana są nieprawdziwe. Wskaźniki Kagana były już raz zgłoszone do Nagrody
          Nobla, ale mu nie dali, bo komitet noblowski był przekupny.

          • zorbathegreek Re: Znowu Wskaźniki Kagana? 30.04.07, 14:08
            Roznica jest taka, ze polskie statystyki sa pod okiem Brukseli, wiec GUS ma
            mniejsze pole manewru niz ABS, ktorego nie kontroluje zadna ponadnarodowa
            instytucja typu UE...
            • starywiarus Re: Znowu Wskaźniki Kagana? 30.04.07, 14:12
              zorbathegreek napisał:

              > Roznica jest taka, ze polskie statystyki sa pod okiem Brukseli, wiec GUS ma
              > mniejsze pole manewru niz ABS, ktorego nie kontroluje zadna ponadnarodowa
              > instytucja typu UE...


              ABSssolutnie...

              "Obruszać się na docenta, że pieprzy bzdury, to tak, jak mieć pretensje do gościa, któremu tramwaj
              obciąl nogę, że kuleje. Docent po prostu inaczej nie może - chęci w to równanie nie wchodzą. Nie
              uważam, by należało podejmować jakieś akcje. Po pierwsze to niehumanitarne. Po drugie, w
              porównaniu ze stanem sprzed kilku miesięcy, docent coraz częściej polemizuje sam ze sobą, rozpada
              się na coraz więcej osobowości. Myślę, że bierze jakieś leki, ale nieregularnie, bo można łatwo
              zauważyć, kiedy zapomniał ich wziąć - fontanny docentowego dowcipu i pogardy dla innych biją wtedy
              szczególnie wysoko. Jakakolwiek interwencja z zewnątrz wydaje mi się zbędna - niezadługo, docent K.
              będzie całkowicie pochłonięty polemiką pomiędzy różnymi swoimi wcieleniami, bez potrzeby używania
              do tej debaty komputera ani utrzymywania kontaktu ze światem zewnętrznym.

              The nature should be allowed to take its course."
        • zorbathegreek Re: Wkaźniki kagana 30.04.07, 14:07
          O sobie piszesz wiarus?
          • starywiarus Re: Wkaźniki kagana 30.04.07, 14:13
            zorbathegreek napisał:

            > O sobie piszesz wiarus?

            Nie, palec mi się ze śmiechu omsknął z klawisza...
            • zorbathegreek Re: Wkaźniki kagana 02.05.07, 11:35
              uwazaj, bo jak dobrze pojdzie to pojdziesz na compo! wink
    • nevergiveup Kan.... 30.04.07, 09:21
      Powinnaś się cieszyć, że syn dostał pracę, która go cieszy i w dodatku dobrze
      płatną.....czy nie tego pragną rodzice dla dzieci?
      • zorbathegreek Re: Kan.... 30.04.07, 14:09
        Jak kto zaczyna prace w wieku 19 lat, to daleko nie zajdzie...
        • kan_z_oz Re: Kan.... 30.04.07, 14:21
          zorbathegreek napisał:

          > Jak kto zaczyna prace w wieku 19 lat, to daleko nie zajdzie...

          ODP: Cieszę się i to bardzo. Najbardziej jednak, że przełamuje stereoptypowe
          myślenie. Jeszcze bardziej, że rynek reaguje na to i płaci.
          Na marginesie, miał też inne spotkania o pracę - odmówił i to jeszcze bardziej
          cieszy.

          Może więc ten rynek w OZ nie jest aż tak zły, tylko My - rodzice tłuczemy te
          same stereoptypowe; ucz sie dziecko nawet jak Cię nie interesuje, bo nie ma to
          jak Mgr bez zainteresowań?

          Kan
          • downunderguy Re: ale sie w... rozroocholy... 30.04.07, 15:02
            kagon roboty np w inzynierii jest jak my kiedys za gierka mowili w ch..j, kazdy
            wisniok z bulondi z dobrym 3d nawet z palcowym ynglysz ale z proper background
            dostanie do $35\h contract i pocalujom go nawet w doope...
            ozz ynzyniery uczom sie nawet do trzech lot civilcad-przeszlosc, teroz 3d i
            moss i sum ciungle do kitu, ozz wyksztolcynie jest po prostu do doopy,
            szczynioki po dwuch trzech lotach przechdzom do management najczynsciej z
            pustom capucynom bo zarobek winkszy, i to jest naszo przewaga, w kozdym
            consulting muszom miec kogos kto mo prawo do podpisonia wypocin...
            zaproszom wszystkich, zjezdzojcie ciungle booom - musimy poprowic gyny, nie
            zostawie cinzko uskrobanych dulorow azjotom...
            • downunderguy Re: a....civilcad, 3d, moss tylko po inzynier.... 30.04.07, 15:11
              dzieciok po kursie i talyntny samouk takij kan...nie zakumo...
            • piss.doff Re: ale sie w... rozroocholy... 03.05.07, 17:18
              tak, tylko problem ze tych 3d programow jest mniej wiecej okolo setki i nawet
              jak wybierzesz ten najlepszy i to nawet dla ciebie to nie bedzie ten 3d ktory
              pracodawca sobie wymarzyl. Mysle ze o calowaniu w d. nie ma co marzyc co
              najwyzej w druga srone.
        • kan_z_oz Zabijanie marzeń 30.04.07, 14:49
          zorbathegreek napisał:

          > Jak kto zaczyna prace w wieku 19 lat, to daleko nie zajdzie...

          ODP: Już to słyszałam. Po przyjeżdzie do Oz było parę osób, które to mówiły; po
          AWF-ie to możecie tutaj kible szorować...
          Otóż, szanowny kolego, wykształcenie jest tylko częścią tego czym możesz
          być/zostać w tym kraju.
          Wychodząc z założenia, że Ci się należy, bo miejscowi to 'tumany' do tego
          niedouczone i ograniczone, jest rzeczywiście trudno.
          Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak mogło Ci być tutaj trudno,
          wychodząc z tego zaiste genialnego punktu widzenia.
          No cóż, "kanury' może proste ale czują na odległość i odpowiednio reagują.
          Wyczuły Cię i tyle...

          Pozdrawiam
          Kan
          • za_morzem bulbonczycy z bulbonskiego forum... 30.04.07, 21:16
            w kanadzie wiekszosc tych z "wyzszym wyksztalceniem" ma ukonczone college czy
            inne technical institutes jak w vancouver british columbia institute of
            technology.
            jesli ktos ma 19 lat i skonczyl jakis roczny it program na collegu i chce
            pracowac, to wcale nie taka glupi pomysl.
            majac pare lat doswiadczenia moze zawsze wrocic na uniwerek lub college i dalej
            ksztalcic sie w swoim fachu. robi tak mnostwo ludzi w usa czy kanadzie.
            a z reszta w szkole powitaja taka osobe z otwartymi rekoma jako "mature student"
            ktory ma juz doswiadczenie w branzy i wie czego chce.

            z tego forum przebija zatwardziale i skostniale bulbonskie myslenie glownie ze
            strony tych ktorzy udaja ze z bulba nie maja nic do czynienia.
            typowa mentalna bulbonia czyli "ja wiem lepiej a ty jestes debilem" i "ja ci
            powiem jak powinienies zyc".
            gdyby nie mieli nic wspolnego nie byloby ich na tym forum.

            wszyscy jego uczestnicy uwielbiaja tarzanie sie w bulbie.

            niezaleznie czy to debil zupa czy inny jphi.
    • evee1 Re: Prawda o pracy w Australii 02.05.07, 07:26
      zorbathegreek:
      > HECS to skandal, bo dyskryminuje studentow z ubozszych rodzin.
      A w jaki sposob dyskryminuje? I co proponujesz w zamian. Darmowe studia?
      • za_morzem Re: Prawda o pracy w Australii 02.05.07, 07:31
        Darmowe studia?

        jakos instytucja w/w dziala w calej europie?
        • zorbathegreek Re: Prawda o pracy w Australii 02.05.07, 11:37
          Nie ma nic darmo. Chodzi o to, aby za studia nie placil tylko ich absolwent, bo
          nie tylko on korzysta z wyzszego poziomu edukacji!
      • zorbathegreek Re: Prawda o pracy w Australii 02.05.07, 11:36
        Oczywiscie, ze "darmowe". One sie przeciez w dluzszym czasie oplacaja nie tylko
        absolwentom, ale calemu panstwu...
        • evee1 Re: Prawda o pracy w Australii 03.05.07, 07:03
          > Oczywiscie, ze "darmowe". One sie przeciez w dluzszym czasie oplacaja nie
          > tylko absolwentom, ale calemu panstwu...
          Pod warunki, ze to samo panstwo, ktore funduje studia korzysta potem z tej
          wyedukowanej sily roboczej.
          Moim zdaniem platne studia sa bardziej "sprawiedliwe", bo placi za nie sam
          student (albo placa bezposrednio jego rodzice, albo on sam splaca dlug, gdy juz
          zacznie po studiach pracowac). W przypadku studiow bezplatnych za studia placi
          cale spoleczenstwo z podatkow, czyli niekoniecznie ci, ktorym na tym
          wyksztalceniu zalezy. Generalnie to jestem za tym, zeby spoleczenstwo bylo
          wyksztalcone i jak ktos chce, to zeby mogl studiowac, ale niekoniecznie wszyscy
          musza studiowac (szczegolnie jak nie maja do tego predyspozycji), bo w
          spoleczenstwie tez potrzebni sa sprzedawcy, fryzjerki i kierowcy.
          A HECS umozliwia pojscie na studia nawet tym, ktorzy nie maja pieniedzy, zeby
          za nie z gory zaplacic.
          • kan_z_oz Re: Prawda o pracy w Australii 03.05.07, 15:34
            evee1 napisała:
            > Pod warunki, ze to samo panstwo, ktore funduje studia korzysta potem z tej
            > wyedukowanej sily roboczej.
            > Moim zdaniem platne studia sa bardziej "sprawiedliwe", bo placi za nie sam
            > student (albo placa bezposrednio jego rodzice, albo on sam splaca dlug, gdy
            juz
            >
            > zacznie po studiach pracowac). W przypadku studiow bezplatnych za studia
            placi
            > cale spoleczenstwo z podatkow, czyli niekoniecznie ci, ktorym na tym
            > wyksztalceniu zalezy. Generalnie to jestem za tym, zeby spoleczenstwo bylo
            > wyksztalcone i jak ktos chce, to zeby mogl studiowac, ale niekoniecznie
            wszyscy
            >
            > musza studiowac (szczegolnie jak nie maja do tego predyspozycji), bo w
            > spoleczenstwie tez potrzebni sa sprzedawcy, fryzjerki i kierowcy.
            > A HECS umozliwia pojscie na studia nawet tym, ktorzy nie maja pieniedzy, zeby
            > za nie z gory zaplacic.

            ODP: Zgadzam się. Wszystko co jest dane darmowo ma właśnie wartość darmową.
            Centerlink jest tego przykładem, oraz 'housing commision'.
            Wartość jest doceniona gdy jest wypracowana. Dana, jest przeważnie roztrwoniona.

            Pomysł naciągnięcia Oz na HECS i wyjazdu do GB, jest mi ogólnie znany. Nie
            przyszłoby mi jednak to na myśl aby sugerować - różnica w myśleniu. Dla zasady.
            Co innego planowanie z premedytacją i co innego, gdy poprostu życie pokieruje
            inaczej.
            Tak więc, ten rok kursu kosztował Nas sporo (nie mam zamiaru powiedzieć ile).
            I było warto...telefon wciąż dzwoni, w sprawie spotkań o pracę...

            Pozdrawiam
            Kan


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka