pia.ed 14.05.07, 21:42 kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4121447.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kagan.beck Re: Australia jakoś to przeżyje 15.05.07, 12:05 Owszem, ale raczej w nienajlepszym stanie... Odpowiedz Link Zgłoś
nadau Dzięki pia.ed ! 15.05.07, 08:15 To jest właśnie kwit esencja klaustrofobii. Coś, czego ja bym nie przeżył. No bo żeby jadąc samochodem np. 1 tys km ludzi w ogóle nie oglądać! Nie oglądać też różnych kultur, zabytków ino piach, kamienie i woda z menażki. Coś jak Afganistan. Ale tam przynajmniej naćpać się można na trasie do woli. A i postrzelać do ludzi, jak kto lubi. Totalny western. Straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
donk Jedno im muszem przyznac. 15.05.07, 12:36 Fantazjem to oni majom. heheh Tylko skond listonosz ma wiedziec ze skrzyka pocztowa znajduje sie w klozecie? Ortalion chyba moze cus na ten temat powiedziec. On tez lubi kolor rozowy. heheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Jedno im muszem przyznac. 15.05.07, 14:51 Fantazje? Nie stac ich na wode do splukowania klozetu, to muszle uzywaja jako skrzynki na listy... Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Jedno im muszem przyznac. 15.05.07, 15:05 myslisz ze listonosz zamiast listow moze po prostu "skorzystac"? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Jedno im muszem przyznac. 15.05.07, 15:14 Tak, i sporo smrodu tam po nim zostanie... jak to na antypodach! Odpowiedz Link Zgłoś
donk Re: Jedno im muszem przyznac. 15.05.07, 17:46 heheheh Kartonik pocztowkowy jako papier? heheheheh Chyba tylko ortalion lubi takom rozkosz. heheheheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Do Australii sie nie wybieram ...... 15.05.07, 16:57 a ja bym chetnie pojechala gdyby nie to ze boje sie lotu samolotem swoja droga czym zajmuja sie ludzie ktorzy mieszkaja w glebi kraju z dala od innych? skad biora elektrycznosc, wode, maja telefony itp.? powaznie pytam co do tych kibelkow przy dorgach to pewnie jakas lokalna tradycja w jednym miejscu ktora tylko w polskich mediach moze urosnac do rangi swiatowej Odpowiedz Link Zgłoś
soup.nazi Re: Do Australii sie nie wybieram ...... 15.05.07, 17:26 edytkus napisała: >tych kibelkow przy dorgach to pewnie jakas lokalna tradycja w jednym miej > scu ktora tylko w > polskich mediach moze urosnac do rangi swiatowej Nie wiem czy we wszystkich mediach, ale na pewno w GW swiat wyglada jak w krzywym zwierciadle. To juz prawie tabloid. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.kapelan To krzywe zwierciadło ma oficjalną nazwę: 15.05.07, 18:10 michnikowszczyzna.. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Do Australii sie nie wybieram ...... 15.05.07, 17:47 edytkus napisała: > skad biora elektrycznosc, wode, maja telefony itp.? powaznie pytam do zycia tak naprawde wiele nie trzeba... zgaduje ze woda ze studni (wody artezyjskie) , elektrycznosc -> z generatorow na diesel/benzyne badz wiatr/baterie sloneczne, telefony: ummm w najgorszym razie mozna miec satelitarny, ale mysle ze w jakims ograniczonym stopniu normalne landlines/cellular network sa dostepne. Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: Do Australii sie nie wybieram ...... 16.05.07, 05:15 edytkus napisała: > a ja bym chetnie pojechala gdyby nie to ze boje sie lotu samolotem > > swoja droga czym zajmuja sie ludzie ktorzy mieszkaja w glebi kraju z dala od in > nych? skad biora > elektrycznosc, wode, maja telefony itp.? powaznie pytam > > co do tych kibelkow przy dorgach to pewnie jakas lokalna tradycja w jednym miej > scu ktora tylko w > polskich mediach moze urosnac do rangi swiatowej ODP; Akurat tutaj mogę tylko dodać, że' Bungendore leży 39km, 40 min samochodem od Kanbery stolica Australii. Ci z prądem, telefonem i innymi problemu nie mają. Redrock jest położone 10km czyli 28min od Brisbane - jeszcze bliżej niż Ci pierwsi. Ostatnie miejsce - nie wiem gdzie jest położone. Skrzynki tego rodzaju są wszędzie na terenach poza miastem. Mam na myśli cały obszar Australii. Tradycją wydaję się być to, że w monotonym i suchym krajobrazie 'szokująca' skrzynka to jedno z niewielu urozmaiceń. Właściciele zdają się więc wymysślać jak najbardziej szokujące pomysły, co chyba urozmaica pracę listonosza. Jak znajdę zdjęcia naprawdę ciekawych skrzynek to zamieszczę - te z arykułu są przeciętne, chociaż sedes z Redrock z Queensland jest originalny. Patrząc na lokalizacje dwóch pierwszych; ziemia nigdy-nigdy czy łup-łup określone są tereny oddalone setki kilometrów od oceanu. Te na zdjęciach nie należą w żadnym wypadku do never-never land czy do woop- woop. Tym mianem określone jest centrum Australii. Never-never land to pustynie zamieszkiwane przez Aborygenów oraz farmy o powierzchni kilku milionów akrów(1 akr=4000m2), które są niezależnymi misteczkami z własną elektrycznością, wodą, samolotem lub helikopterem. Mieszka na nich, oprócz właścicieli kilkunastu pracowników sezonowych. Łączność jest utrzymywana poprzez radio. Lekarz - samolot. Szkoła - radio. Zaopatrzenie - samolot. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link Zgłoś
kagan.beck Re: Do Australii sie nie wybieram ...... 17.05.07, 11:56 Outback to tragedia, nie tylko Aborygenow! Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywjarus Re: Do Australii sie nie wybieram ...... 22.05.07, 11:22 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=62848387 Odpowiedz Link Zgłoś