Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.)

02.06.03, 11:09
Nowy tydzien - brr....

W porzadku dziennym mamy:

1. Matrix - Inteligentne sci-fi czy masowy produkt dla przedzialu wiekowego
12-25 spedzajacego wiekszosc czasu na playstation? wink

2. Glosowanie - czy sie spotykamy i czy w sobote cze w niedziele?

3. Woburn - kto chetny, o ktorej godzinie?


A poprzednie odcinek naszego serialu jest pod:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6142392&strona=0
Obserwuj wątek
    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 11:13
      dsl napisał:
      > 1. Matrix - Inteligentne sci-fi czy masowy produkt dla przedzialu wiekowego
      > 12-25 spedzajacego wiekszosc czasu na playstation? wink
      >

      Najlepiej stworzyc szufladki i tam sobie wszytko poukladac.
      Tak najlatwiej...

      Pozdrawiam
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 11:25
        > dsl napisał:
        > > 1. Matrix - Inteligentne sci-fi czy masowy produkt dla przedzialu wiekoweg
        > o
        > > 12-25 spedzajacego wiekszosc czasu na playstation? wink
        > >
        >
        > Najlepiej stworzyc szufladki i tam sobie wszytko poukladac.
        > Tak najlatwiej...

        No bo jak nazwac film ktory jest po prostu produktem sluzocym maksymalizacji
        zyskow? Kto najwiecej wydaje pieniedzy na kino? Nastolatki. No to mieszamy
        nastepujace watki i kupujemy DUZY portfel:

        1. Najnowsze efekty specjalne.
        2. Lanie po mordach na okraglo (ale nierealistycznie - bez obcinania glow etc -
        bo patrz komentarz do p.5)
        3. Poscigi samochodowe.
        4. Maksymalnie pokrecona fabula - rodem z gier komputerowych
        5. Troche romansu ale zadnej golizny bo jeszcze dadza certyfikat 15 i stracimy
        polowe publicznosci.
        6. Gotyk, mistycyzm, przesady - substytut religi (bo sama religia nie
        jest "cool")

        Etc... etc...

        Nie bede ukrywac, ze z filmu wyszedlem bardzo zniesmaczony...
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 11:57
          dsl napisał:

          > > dsl napisał:
          > > > 1. Matrix - Inteligentne sci-fi czy masowy produkt dla przedzialu wie
          > koweg
          > > o
          > > > 12-25 spedzajacego wiekszosc czasu na playstation? wink
          > > >
          > >
          > > Najlepiej stworzyc szufladki i tam sobie wszytko poukladac.
          > > Tak najlatwiej...
          >
          > No bo jak nazwac film ktory jest po prostu produktem sluzocym maksymalizacji
          > zyskow? Kto najwiecej wydaje pieniedzy na kino? Nastolatki. No to mieszamy
          > nastepujace watki i kupujemy DUZY portfel:
          >
          > 1. Najnowsze efekty specjalne.
          > 2. Lanie po mordach na okraglo (ale nierealistycznie - bez obcinania glow
          etc -
          >
          > bo patrz komentarz do p.5)
          > 3. Poscigi samochodowe.
          > 4. Maksymalnie pokrecona fabula - rodem z gier komputerowych
          > 5. Troche romansu ale zadnej golizny bo jeszcze dadza certyfikat 15 i
          stracimy
          > polowe publicznosci.
          > 6. Gotyk, mistycyzm, przesady - substytut religi (bo sama religia nie
          > jest "cool")
          >
          > Etc... etc...
          >
          > Nie bede ukrywac, ze z filmu wyszedlem bardzo zniesmaczony...

          Rzeczywiscie. Brak golizny zniesmaczyłby niejednego.
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 12:02
          > > Najlepiej stworzyc szufladki i tam sobie wszytko poukladac.
          > > Tak najlatwiej...
          >
          > No bo jak nazwac film ktory jest po prostu produktem sluzocym maksymalizacji
          > zyskow? Kto najwiecej wydaje pieniedzy na kino? Nastolatki. No to mieszamy
          > nastepujace watki i kupujemy DUZY portfel:
          >
          > 1. Najnowsze efekty specjalne.
          > 2. Lanie po mordach na okraglo (ale nierealistycznie - bez obcinania glow
          etc -
          >
          > bo patrz komentarz do p.5)
          > 3. Poscigi samochodowe.
          > 4. Maksymalnie pokrecona fabula - rodem z gier komputerowych
          > 5. Troche romansu ale zadnej golizny bo jeszcze dadza certyfikat 15 i
          stracimy
          > polowe publicznosci.
          > 6. Gotyk, mistycyzm, przesady - substytut religi (bo sama religia nie
          > jest "cool")
          >
          > Etc... etc...
          >
          > Nie bede ukrywac, ze z filmu wyszedlem bardzo zniesmaczony...

          Wyglada na to ze jednak film Cie poruszyl i zmusil do mysleniawink
          To juz cos, no i masz o czym pisacsmile

          Pozwolisz ze sie zapytam:
          1. Czego oczekiwales idac na ten film?
          2. Przeczytales przed filmem recenzje? Co tam bylo napisane?

          Co do twoich punkowsmile
          Ad1.
          Czy te efekty specjalne bylu zle zrobione, spartaczone?
          Miales doczynienia z grafika komputerowa?
          Wg mnie mozna to tylko podziwiacwink
          Ale tak samo jak sa ludzie nie lubiacy i brzydzacy sie PSP w obrobce zdjec, tak
          samo sa ludzie nie lubiacy efektow specjalnych w kinie...
          Wg mnie te efekty byly uzupelnieniem bardzo dobrze nakreconych zdjec.
          Ad2.
          Lanie po mordach jest charakterystyczne dla kina akcji.
          Skoro ludzie to ogladaja, znaczy sie lubia, potrzebuja tegowink
          Ad3.
          Mezczyzni to podobno duze dziecismile
          Nie podobaly Ci sie te zabawki?
          Trinity na Ducati jadaca pod prad? Sceny walk na ciezarowce?
          Fajnie jest czasami pofantazjowacsmile)))
          Ad 4.
          Zmusza to do wysilku szare komorkismile))
          I o to chodziwink))
          Ad 5.
          Masz racje tez lubie jak jest wiecej goliznywink))
          Trudno, nie pokazali wiecej;-( Chociaz wg mnie scena z Trinity i Neo + muzyka +
          taniec ludzi w tej jasnki, ma cos w sobiesmile Misie podobalowink
          Ad 6.
          Podobno mlodziez w Polsce nie uzywa juz slowa 'cool' tylko 'w porzo'.
          'Cool' nie jest w 'porzo'smile Nie jestes na czasiewink
          No i Matrix nie jest dla nich 'w porzo'wink
          A jak wyobrazasz sobie powiazanie religii z gra komputerowa?wink)))
          Tak etc, etc...

          Pozdrawiam
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 12:10
            > Podobno mlodziez w Polsce nie uzywa juz slowa 'cool' tylko 'w porzo'.
            > 'Cool' nie jest w 'porzo'smile Nie jestes na czasiewink

            No i to jest klucz do calej sprawy - wyglada, ze jestem po prostu za stary na
            takie filmy... Ja nie pamietam kiedy ostatnio gralem na komputerze (czy na
            innej PS/GC/etc) wink.

            Teraz (jak Rak slusznie zauwazyl ponizej) czas mi sie chyab zaczac doksztalcac
            w kreskowkach i rozmaitych innych "dziecio-podobnych" sprawach wink


            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 12:16
              > > Podobno mlodziez w Polsce nie uzywa juz slowa 'cool' tylko 'w porzo'.
              > > 'Cool' nie jest w 'porzo'smile Nie jestes na czasiewink
              >
              > No i to jest klucz do calej sprawy - wyglada, ze jestem po prostu za stary na
              > takie filmy... Ja nie pamietam kiedy ostatnio gralem na komputerze (czy na
              > innej PS/GC/etc) wink.
              >
              > Teraz (jak Rak slusznie zauwazyl ponizej) czas mi sie chyab zaczac
              doksztalcac
              > w kreskowkach i rozmaitych innych "dziecio-podobnych" sprawach wink
              >

              Cale szczescie, ze na dzieci jeszcze nie jestes za stary, Dziadku Dsiewink))))

              Ps.
              Ostatni raz kiedy ja gralem na komputerze to bylo to jakies... 7 lat temuwink
              A na takie filmy nie uwazam, sie zebym byl za starywink)))
              Wiec 'pudlo' tym razemwink)))
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 12:24
                > Cale szczescie, ze na dzieci jeszcze nie jestes za stary, Dziadku Dsiewink))))

                Cholera wie... przeciez jeszcze nie mam, nie?
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 12:32
                  > > Cale szczescie, ze na dzieci jeszcze nie jestes za stary, Dziadku Dsiewink))
                  > ))
                  >
                  > Cholera wie... przeciez jeszcze nie mam, nie?

                  Sam sobie odpowiadasz na pytaniasmile)))
                  Skoro "jeszcze" to znaczy ze nie jestes za starywink))))
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 02.06.03, 12:14
            > Wyglada na to ze jednak film Cie poruszyl i zmusil do mysleniawink

            Cos musialem robic w ciemnosci przez te 2.5 godziny a bylem akurat wyspany... ;-
            )))
    • dsl A co z Woburn i glosowaniem? 02.06.03, 11:55
      I co zescie tak ucichli?

      A w ramach alternatywy dla Matrixa - bylismy w niedziele na musicalu Lion King.

      Tez komercja (i tez amerykanska) ale fajna (widocznie jestem w "target market -
      5-12 lat wink.

      Polecam.
      • ex-rak Re: A co z Woburn i glosowaniem? 02.06.03, 12:01
        dsl napisał:

        > I co zescie tak ucichli?
        >
        > A w ramach alternatywy dla Matrixa - bylismy w niedziele na musicalu Lion
        King.
        >
        > Tez komercja (i tez amerykanska) ale fajna (widocznie jestem w "target
        market -
        >
        > 5-12 lat wink.

        O dzieci, dzieci Wam trzeba w ''domu, z gitarą i piórem''.

        • ex-rak Re: A co z Woburn i glosowaniem? 02.06.03, 12:06
          ex-rak napisał:

          > dsl napisał:
          >
          > > I co zescie tak ucichli?
          > >
          > > A w ramach alternatywy dla Matrixa - bylismy w niedziele na musicalu Lion
          > King.
          > >
          > > Tez komercja (i tez amerykanska) ale fajna (widocznie jestem w "target
          > market -
          > >
          > > 5-12 lat wink.
          >
          > O dzieci, dzieci Wam trzeba w ''domu, z gitarą i piórem''.

          My wybramy się dać głós w sobote gdzieś pomiedzy 9-14.

          Bardzo mi sie podobają to nowoczesne metody leczenia ciekawości, jakie
          zamierzał wprowadzić byly minister zdrowia. Masaż a la Matrix.

          www1.gazeta.pl/kraj/1,34317,1506872.html
      • niejack Re: A co z Woburn i glosowaniem? 02.06.03, 12:04
        dsl napisał:

        > I co zescie tak ucichli?
        >
        > A w ramach alternatywy dla Matrixa - bylismy w niedziele na musicalu Lion
        King.
        >
        > Tez komercja (i tez amerykanska) ale fajna (widocznie jestem w "target
        market -
        >
        > 5-12 lat wink.
        >
        > Polecam.

        A golizna byla?smile)))))))))))
        Jak nie to nie idewink)))))))
    • izabelski NIedziela 02.06.03, 13:57
      Dziendrobny,

      Na kursach mnie przetrzymuja to i czasu do was pisac nie mam.
      Co do weekendu to jeszcze sie nie dogadalam z TZ, ale chyba niedziela na
      mpasuje.

      izabelski
      • 3e3 Re: NIedziela 02.06.03, 14:50
        Niedziela pasuje mi wysmienicie, jak juz wspominalam w watku poprzednim,
        godzina dowolna bo i tak bede miala najblizejwink)

        Obiecuje pojsc na Matrixa w piatek, jak dam rade i wtedy moge wskoczyc do
        szufladkiwink

        Glosowac bede(prawdopodobnie)w sobote o porze blizej nieznanej.
    • dsl news of the day (02/06) 02.06.03, 15:31
      To jest ksiazka, ktora powinien miec kazdy polski "turysta" jadacy do Londynu.
      Ania powinna ja sprzedawac na swojej stronie!!! Wraz z WLASCIWA pare
      obuwia... wink)))

      news.bbc.co.uk/1/hi/uk/2950480.stm
      • ex-rak Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 16:17
        dsl napisał:

        > To jest ksiazka, ktora powinien miec kazdy polski "turysta" jadacy do
        Londynu.
        > Ania powinna ja sprzedawac na swojej stronie!!! Wraz z WLASCIWA pare
        > obuwia... wink)))

        Wiadomo przecież, że przekraczając granicę nie należy mieć za bardzo wypchanych
        obcasów, szczególnie dynamitem.
        • dsl Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 16:42
          > Wiadomo przecież, że przekraczając granicę nie należy mieć za bardzo
          wypchanych
          >
          > obcasów, szczególnie dynamitem.

          No to niby wiadomo...
          Ale nie wiadomo bylo, ze i slome trzeba sobie wyskubac...
          • 3e3 Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 17:07
            A co z butami eleganckimi i drogimi, choc z ekologicznej skorki, czy wtedy
            sloma moze zostac?
            • dsl Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 17:12
              > A co z butami eleganckimi i drogimi, choc z ekologicznej skorki, czy wtedy
              > sloma moze zostac?

              Cholera wie - trzeba by sie spytac urzednikow imigracyjnych.

              Mysle, ze eleganckie buty i sloma to moze byc kiepska kombinacja... Z drugiej
              strony nawet jak ktos sobie dokladnie ta slome z butow wyskubie to zawsze mu
              gdzies tam zostanie - na przyklad za uszami...
              Eeehhh ciezkie jest zycie "turysty"...
            • ex-rak Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 17:14
              3e3 napisała:

              > A co z butami eleganckimi i drogimi, choc z ekologicznej skorki, czy wtedy
              > sloma moze zostac?

              Słomę to sobie można zabrać, ale eleganckie buciki zostawic do oclenia.
              Jak mi w Zurichu moje turystyczne buty prześwietlali, to kazali mi sie szybko z
              nimi zabierać, pomimo swieżego, tak pieknego zapachu krystalicznie czystego
              alpejskiego powietrza.
              • 3e3 Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 17:42

                > Jak mi w Zurichu moje turystyczne buty prześwietlali, to kazali mi sie szybko
                z
                >
                > nimi zabierać, pomimo swieżego, tak pieknego zapachu krystalicznie czystego
                > alpejskiego powietrza.

                Sugerujesz, ze Twoje obuwie produkowalo samoistnie, czysty swiezy
                zapach "Alpejska swiezosci"?wink))
                • ex-rak Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 18:01
                  3e3 napisała:

                  >
                  > > Jak mi w Zurichu moje turystyczne buty prześwietlali, to kazali mi sie szy
                  > bko
                  > z
                  > >
                  > > nimi zabierać, pomimo swieżego, tak pieknego zapachu krystalicznie czysteg
                  > o
                  > > alpejskiego powietrza.
                  >
                  > Sugerujesz, ze Twoje obuwie produkowalo samoistnie, czysty swiezy
                  > zapach "Alpejska swiezosci"?wink))

                  Nie sugeruję, że produkowało, ale sam je aktywnie nasączałem wystawiając na
                  działanie regionalnego mikroklimatu.
                  • niejack Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 18:08
                    ex-rak napisał:

                    > 3e3 napisała:
                    >
                    > >
                    > > > Jak mi w Zurichu moje turystyczne buty prześwietlali, to kazali mi si
                    > e szy
                    > > bko
                    > > z
                    > > >
                    > > > nimi zabierać, pomimo swieżego, tak pieknego zapachu krystalicznie cz
                    > ysteg
                    > > o
                    > > > alpejskiego powietrza.
                    > >
                    > > Sugerujesz, ze Twoje obuwie produkowalo samoistnie, czysty swiezy
                    > > zapach "Alpejska swiezosci"?wink))
                    >
                    > Nie sugeruję, że produkowało, ale sam je aktywnie nasączałem wystawiając na
                    > działanie regionalnego mikroklimatu.

                    A misie wydaje ze najzwyczajniej wdeples w gowno tymi trampkami i dlatego
                    kazali Ci sie szybko stamtad zbieracwink))

                    Pozdrawiam
                    • ex-rak Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 23:07
                      niejack napisał:

                      >
                      > A misie wydaje ze najzwyczajniej wdeples w gowno tymi trampkami

                      Nie przeczę, bywało. Ale tylko w naturalne, organiczne i srodowiskowo przyjazne.
                  • 3e3 Re: news of the day (02/06) 02.06.03, 18:15
                    > >
                    > > Sugerujesz, ze Twoje obuwie produkowalo samoistnie, czysty swiezy
                    > > zapach "Alpejska swiezosci"?wink))
                    >
                    > Nie sugeruję, że produkowało, ale sam je aktywnie nasączałem wystawiając na
                    > działanie regionalnego mikroklimatu.

                    Nasaczales...mikroklimatem stop, ot cowink
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 03.06.03, 10:41
      > 2. Glosowanie - czy sie spotykamy i czy w sobote cze w niedziele?
      >
      Wczoraj mnie nie bylo, bo sobie sluzbowo jezdzilam do sunny Derby, wiec male
      pytanie jakie spotkania, gdzie i o ktorej sa proponowane na sobote i
      niedziele? Nie mam teraz czasu na czytanie poprzedniego watka, wiec mam
      nadzieje, ze ktos mi wytlumaczy co i jakwink)
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 03.06.03, 11:22
        magsie napisała:

        > > 2. Glosowanie - czy sie spotykamy i czy w sobote cze w niedziele?
        > >
        > Wczoraj mnie nie bylo, bo sobie sluzbowo jezdzilam do sunny Derby, wiec male
        > pytanie jakie spotkania, gdzie i o ktorej sa proponowane na sobote i
        > niedziele? Nie mam teraz czasu na czytanie poprzedniego watka, wiec mam
        > nadzieje, ze ktos mi wytlumaczy co i jakwink)

        W sobote (7/06) niektorzy z nas wybieraja sie glosowac w referendum, wiec jak
        bedzie wszystkim pasowac to mozemy sie razem mowic. W niedziele (8/06)
        planujemy pojechac do Woburn Safari Park to jest gdzes w okolicach 3e3 (na
        liscie chetnych e z , my, ds-y, moze izabelskies no i liczymy na silna grupe z
        Nottingham.
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 03.06.03, 12:32
          >
          > W sobote (7/06) niektorzy z nas wybieraja sie glosowac w referendum, wiec jak
          > bedzie wszystkim pasowac to mozemy sie razem mowic. W niedziele (8/06)
          > planujemy pojechac do Woburn Safari Park to jest gdzes w okolicach 3e3 (na
          > liscie chetnych e z , my, ds-y, moze izabelskies no i liczymy na silna grupe
          z Nottingham.

          Dzieki za info. Nie glosuje (nigdy nie mialam obywatelstwa polskiego) a
          wieczorem w sobote mam juz plany tj salsa w Bar Madrid, wiec jesli Wy
          bylibyscie zainteresowani salsa, to my tam bedziemy od 7 p.m. Co do niedzieli,
          to moze napisze ktos cos troche wiecejwink)
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 03.06.03, 16:12
          > W sobote (7/06) niektorzy z nas wybieraja sie glosowac w referendum, wiec
          jak
          > bedzie wszystkim pasowac to mozemy sie razem mowic. W niedziele (8/06)
          > planujemy pojechac do Woburn Safari Park to jest gdzes w okolicach 3e3 (na
          > liscie chetnych e z , my, ds-y, moze izabelskies no i liczymy na silna grupe
          z
          > Nottingham.

          Jest szansa, ze bysmy przyjechali. W sobote rano wracam do UK i w niedziele
          powinienem sie juz nadawac do zycia smile
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 03.06.03, 16:24
            > Jest szansa, ze bysmy przyjechali. W sobote rano wracam do UK i w niedziele
            > powinienem sie juz nadawac do zycia smile

            Aaaa... to ty ciagle za oceanem?

            A glosowac bedziesz?

            • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 03.06.03, 17:37
              dsl napisał:

              > > Jest szansa, ze bysmy przyjechali. W sobote rano wracam do UK i w niedziel
              > e
              > > powinienem sie juz nadawac do zycia smile
              >
              > Aaaa... to ty ciagle za oceanem?

              Tak jest, znowu jestem w krainie nadmiaru i wszelkiej przesady. I najgorsze
              jest to, ze zaczynam sie do tego przyzwyczajac ... wink))
              >
              > A glosowac bedziesz?

              Nie, za daleko do Londynu. Ale jestem za przystapieniem do Unii. Mam nadzieje,
              ze bez mojego glosu tez sie uda smile
              >
              • Gość: JazzyGroovyFunky Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) IP: 217.158.86.* 04.06.03, 09:29

                > Nie, za daleko do Londynu. Ale jestem za przystapieniem do Unii. Mam
                nadzieje,
                > ze bez mojego glosu tez sie uda smile

                I tak samo mysli jeszcze kilka milionow - jezeli cos pojdzie zle nigdy nie
                wybacze tym ktorzy nie poszli glosowac bo 'mieli nadzieje ze bez ich glosu tez
                sie uda'.

                Pozdrawiam
                jgf
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 59 (c.d.) 04.06.03, 10:28
                  Gość portalu: JazzyGroovyFunky napisał(a):

                  >
                  > > Nie, za daleko do Londynu. Ale jestem za przystapieniem do Unii. Mam
                  > nadzieje,
                  > > ze bez mojego glosu tez sie uda smile
                  >
                  > I tak samo mysli jeszcze kilka milionow - jezeli cos pojdzie zle nigdy nie
                  > wybacze tym ktorzy nie poszli glosowac bo 'mieli nadzieje ze bez ich glosu
                  tez
                  > sie uda'.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > jgf

                  Mozesz mnie dopisac do listy tych co 'mieli nadzieje...'wink
                  Pozdrawiam
                  Jack
    • Gość: JazzyGroovyFunky Pomoc od przyzwyczajonych IP: 217.158.86.* 04.06.03, 09:35
      Takie krociutkie pytanko dla osob ktore sobie z tym radza:

      - Jak sobie poradzic z utrzymanie dobrego nastroju w tym popieprzonym miejscu?
      Jeszcze 3 tygodnie a bede mial wykrzywiona gebe (jak z Gombrowicza) bo
      usmiechanie sie przy takim klimacie/naslonecznieniu jest prawie niemozliwe.
      Wiec co? Prozac? Naswietlanie? Picie wodki? Wciaganie koksu?

      pytam sie powaznie (bo jak sobie mozna zartowac w takiej szarosci)

      pozdr
      jgf
      • jaleo Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 10:17
        Gość portalu: JazzyGroovyFunky napisał(a):

        > Takie krociutkie pytanko dla osob ktore sobie z tym radza:
        >
        > - Jak sobie poradzic z utrzymanie dobrego nastroju w tym popieprzonym
        miejscu?
        > Jeszcze 3 tygodnie a bede mial wykrzywiona gebe (jak z Gombrowicza) bo
        > usmiechanie sie przy takim klimacie/naslonecznieniu jest prawie niemozliwe.
        > Wiec co? Prozac? Naswietlanie? Picie wodki? Wciaganie koksu?
        >
        > pytam sie powaznie (bo jak sobie mozna zartowac w takiej szarosci)
        >
        > pozdr
        > jgf

        U nas w Newcastle piekne slonce non stop od soboty. Chociaz dzis tez wszyscy
        mamy krzywe geby bo mialy byc wieczorem fajerwerki na rzece i nie bedzie -
        European Capital of Culture wygral Liverpool sad(((

        A jak kto sie pyta gdzie w Newcastle kultura to niech mi powie gdzie niby ta
        kultura w Liverpoolu. Chyba w jogurcie.
        • niejack Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 10:41
          > A jak kto sie pyta gdzie w Newcastle kultura to niech mi powie gdzie niby ta
          > kultura w Liverpoolu. Chyba w jogurcie.

          Na Anfield Roadwink))))
          Pozdrawiam
      • dsl Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 10:30
        > - Jak sobie poradzic z utrzymanie dobrego nastroju w tym popieprzonym
        miejscu?
        > Jeszcze 3 tygodnie a bede mial wykrzywiona gebe (jak z Gombrowicza) bo
        > usmiechanie sie przy takim klimacie/naslonecznieniu jest prawie niemozliwe.
        > Wiec co? Prozac? Naswietlanie? Picie wodki? Wciaganie koksu?

        Troche Cie nie rozumiem...
        W/g mnie to w maju byla najlepsza pogoda od prawie roku. Ale moze ja jestem juz
        za bardzo przyzwyczajony...

        A co do antidotum - wsiadasz w samolot i lecisz na weekend na poludnie (lub
        zakladajac, ze masz prace przynoszaca dochody zblizne do dochodow mags - na
        Jamajke/Belize/etc wink.
        • magsie Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 10:51

          > A co do antidotum - wsiadasz w samolot i lecisz na weekend na poludnie (lub
          > zakladajac, ze masz prace przynoszaca dochody zblizne do dochodow mags - na
          > Jamajke/Belize/etc wink.

          wink))
          Najpierw pracujesz dlugie godziny siedzac tylem do okna, ze w ogole nie widzisz
          jak szaro jest za oknem (wychodzisz do domu jak juz sie sciemnia lub
          jestciemno), w czasie weekendu "dogorywasz" a raz na jakis czas najpierw
          wyskakujesz na weekend na poludnie kontynentu (nastepna wycieczka za dwa
          tygodniesmile))aby sie naslonecznic a potem na dluzszy urlop w tropikiwink)

          A na obrone wyspy to moge tylko powiedziec, ze klimat tu sie od paru ladnych
          lat zmienil na gorsze, bo jeszcze na poczatku lat 90-tych byly bardzo ladne,
          dlugie i upalne lata, niemowiac juz o latach 80-tychwink)
      • niejack Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 10:34
        Gość portalu: JazzyGroovyFunky napisał(a):

        > Takie krociutkie pytanko dla osob ktore sobie z tym radza:
        >
        > - Jak sobie poradzic z utrzymanie dobrego nastroju w tym popieprzonym
        miejscu?
        > Jeszcze 3 tygodnie a bede mial wykrzywiona gebe (jak z Gombrowicza) bo
        > usmiechanie sie przy takim klimacie/naslonecznieniu jest prawie niemozliwe.
        > Wiec co? Prozac? Naswietlanie? Picie wodki? Wciaganie koksu?
        >
        > pytam sie powaznie (bo jak sobie mozna zartowac w takiej szarosci)
        >
        > pozdr
        > jgf

        Wodka (moze byc myszowata jak polskiej brak) koniecznie w dobrym
        towarzystwiewink)))
        Mi pomaga, jak sie tak porzadnie od czasy do czasu sciapramwink))
        Reszty z lity nie probowalemwink))
        Pozdrawiam

      • bee22 Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 10:47
        przyzwyczaic sie nie mozna wink))
        a moja recepta: tak zorganizowac sobie czas zeby nie siedziec i nie patrzec w
        okno wink) ale moze mi jest latwiej nie mam okien w biurze wink))
        a wiesz, ze sie czasem modle o deszcz? szczegolnie jak mam wejsc w upalny dzien
        do metra, ale moze ja nienormalna jestem, nawet na pewno: zamiast na ciepla
        wyspe ja latam na urlop do Holandii (moim zdaniem bardziej mokrej niz UK)wink))
        glowa do gory!!!
        • niejack Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 11:14
          > przyzwyczaic sie nie mozna wink))
          Mozna, tylko po co???smile

          > a moja recepta: tak zorganizowac sobie czas zeby nie siedziec i nie patrzec w
          > okno wink) ale moze mi jest latwiej nie mam okien w biurze wink))
          > a wiesz, ze sie czasem modle o deszcz? szczegolnie jak mam wejsc w upalny
          dzien
          >
          > do metra, ale moze ja nienormalna jestem, nawet na pewno: zamiast na ciepla
          > wyspe ja latam na urlop do Holandii (moim zdaniem bardziej mokrej niz UK)wink))
          > glowa do gory!!!

          A ja sie modle o snieg i gorywink))
          Niestety moje modlitwy pozostaja niewysluchane...
          Zero porzadnych gor, zero sniegucrying((
      • 3e3 Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 11:47
        Podobnie jak DS uwazam, ze wiosna tegoroczna jest wyjatkowo ciepla i
        niedeszczowa! Wiec pociesz sie, ze moze byc gorzejwink))
        Zawsze mozesz wyskoczyc z nami na Safari, bo przciez my jestesmy strasznie
        fajni i antydepresyjniwink)
        • dsl Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 11:56
          > Zawsze mozesz wyskoczyc z nami na Safari, bo przciez my jestesmy strasznie
          > fajni i antydepresyjniwink)

          W pelni sie zgadzam wink.
          A po drugie jak ci malpa zaczie urywac wycieraczki to Ci sie od razu zrobi
          goraco.

          A jeszcze w sprawie safari - o ktorej powinnismy tam byc? My chcielibysmy
          jeszcze glosowac rano tak wiec nie do konca wiem na ktora zdazymy. Ile sie tam
          te malpy i wielblady oglada?


          • 3e3 Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 12:05
            Ile chceszwink Tyle ze jak chcesz obejrzec pokazy fok to trzeba byc o okreslonej
            porze. Ja mysle, ze mozemy sie nienerwowo umowic na okolice 12-13.
            A jezeli obawiacie sie o swoje wycieraczki, to mozecie podjechac do mnie
            Thameslink i wtedy ja bede miala zmartwieniewink
            • dsl Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 12:10
              > Ile chceszwink Tyle ze jak chcesz obejrzec pokazy fok to trzeba byc o
              okreslonej
              >
              > porze. Ja mysle, ze mozemy sie nienerwowo umowic na okolice 12-13.

              Na 12-13 powinnismy zdazyc bez problemu. To wstepnie jestesmy umowieni.

              > A jezeli obawiacie sie o swoje wycieraczki, to mozecie podjechac do mnie
              > Thameslink i wtedy ja bede miala zmartwieniewink

              Wycieraczki mamy chyba i tak do wymiany tak wiec niech sie malpy na nich
              pohustaja - na zdrowie. Zona caly czas ma tez nadzieje, ze nam wielblad szybe
              polize... wink. A wybierzemy sie raczej jednak samochodem bo i tak musimy
              podjechac jeszcze do ambasady.
              • magsie Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 13:37
                > Wycieraczki mamy chyba i tak do wymiany tak wiec niech sie malpy na nich
                > pohustaja - na zdrowie. Zona caly czas ma tez nadzieje, ze nam wielblad szybe
                > polize... wink.

                Wydaje mi sie ze predzej Wam jakas dzika wielbladzica szybe opluje niz polize;-
                ))
                A czy tam sa takie wileblady jak kiedys byly w Windsor Safari Park
                ze "zwiednietymi" tj oklaplymi garbami???
                • ex-rak Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 13:41
                  magsie napisała:

                  > > Wycieraczki mamy chyba i tak do wymiany tak wiec niech sie malpy na nich
                  > > pohustaja - na zdrowie. Zona caly czas ma tez nadzieje, ze nam wielblad sz
                  > ybe
                  > > polize... wink.
                  >
                  > Wydaje mi sie ze predzej Wam jakas dzika wielbladzica szybe opluje niz
                  polize;-

                  Oplucie się jeszcze da przeżyc. Może byc gorzej.

                  > A czy tam sa takie wileblady jak kiedys byly w Windsor Safari Park
                  > ze "zwiednietymi" tj oklaplymi garbami???

                  Jak nie bedzie młódek to nich zwracają kasę.
      • izabelski Re: Pomoc od przyzwyczajonych 04.06.03, 13:37
        Cheer up, JazzyGroovyFunky. You know what they say.
        Some things in life are bad,
        They can really make you mad.
        Other things just make you swear and curse.
        When you're chewing on life's gristle,
        Don't grumble, give a whistle!
        And this'll help things turn out for the best...
        And...
        the music fades into the song

        ...always look on the bright side of life!
        whistle

        Always look on the bright side of life...
        If life seems jolly rotten,
        There's something you've forgotten!
        And that's to laugh and smile and dance and sing,

        When you're feeling in the dumps,
        Don't be silly chumps,
        Just purse your lips and whistle
    • aniawilcock Wszystko juz bylo ale.. 04.06.03, 15:04
      ...bardzo bym prosila o krotka informacje na temat walkowany juz tu
      wielokrotnie - jak najtaniej do Francji na jednodniowy wypad wiadomo po co?
      Prom czy Eurotunnel?
      I potem juz we Francji to gdzie po ten najtanszy alkohol, bo podobno w samym
      Calais to nienajlepszy pomysl?
      DS ty na pewno to wiesz....?
      • dsl Re: Wszystko juz bylo ale.. 04.06.03, 15:12
        > ...bardzo bym prosila o krotka informacje na temat walkowany juz tu
        > wielokrotnie - jak najtaniej do Francji na jednodniowy wypad wiadomo po co?
        > Prom czy Eurotunnel?
        > I potem juz we Francji to gdzie po ten najtanszy alkohol, bo podobno w samym
        > Calais to nienajlepszy pomysl?
        > DS ty na pewno to wiesz....?

        Dlaczego ja?

        Ja NIGDY nie bylem samochodem we Francji. I tylko dwa razy w Belgii. Jak sie
        jedzie tylko w dwie osoby i to na wiecej niz jeden dzien to czesto latwiej i
        taniej poleciec...

        Ale jak tylko po "wiadomo co" to moze tak:

        "A late afternoon trip for £9 is just the ticket!
        Travel out Mon-Sat after 15.00 and return before 01.00 next day. Book by 30th
        June for travel until 30th December. Book at least 1 day in advance. "

        www.eurotunnel.co.uk
        • niejack Re: Wszystko juz bylo ale.. 04.06.03, 15:20
          > Dlaczego ja?
          >
          > Ja NIGDY nie bylem samochodem we Francji. I tylko dwa razy w Belgii. Jak sie
          > jedzie tylko w dwie osoby i to na wiecej niz jeden dzien to czesto latwiej i
          > taniej poleciec...
          >

          Dobra, dobra juz Ty sie nie tlumaczwink)))
          A kto sie non-stop chwali pelnym barkiem, juz my wiemy skad ta zawartoscsmile)
          A slynna lodowka, bez ktorej biedny musiales cieple francuskie piwo pic,
          czego Ci strasznie wspolczuje??wink)))

          Pozdrawiam

      • niejack Re: Wszystko juz bylo ale.. 04.06.03, 15:13
        > ...bardzo bym prosila o krotka informacje na temat walkowany juz tu
        > wielokrotnie - jak najtaniej do Francji na jednodniowy wypad wiadomo po co?
        > Prom czy Eurotunnel?
        > I potem juz we Francji to gdzie po ten najtanszy alkohol, bo podobno w samym
        > Calais to nienajlepszy pomysl?
        > DS ty na pewno to wiesz....?

        To ja tez sie przylacze do pytaniasmile Bo ja bardzo, bardzo bylbym
        zainteresowany tym no... francuskim seremsmile))
        Bo ja bardzo lubie sernik, jakby ktos nie wiedzialwink))
        Ds, pisz jak to jest, nie daj sie prosicwink))

        Pozdrawiam
        • dsl Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 15:26
          > Ds, pisz jak to jest, nie daj sie prosicwink))

          wink

          O tym jak tanio dojechac juz napisalem.
          Gdzie jest tani alkohol kolo Calais to nie wiem.

          Co do pelnego barku to powody sa dwa:
          1. Zona, ktora odwiedza rozmaite sklepy wolnoclowe na naszym kontynencie...
          2. Kiepskie gardla (nasze).
          • niejack Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 15:31
            > O tym jak tanio dojechac juz napisalem.
            > Gdzie jest tani alkohol kolo Calais to nie wiem.
            >
            > Co do pelnego barku to powody sa dwa:
            > 1. Zona, ktora odwiedza rozmaite sklepy wolnoclowe na naszym kontynencie...

            Ladnie to tak na zone zwalac wine?smile

            > 2. Kiepskie gardla (nasze).

            Nie wstyd Wam?wink)))
            Co potem o Polakach beda tubylcy myslec?smile)
            • 3e3 Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:03
              Ja chcialam w obronie Ds-ow i barku nadmienic, ze sa potwornie goscinni i nawet
              jak czlowiek sie stara to nie podola zawartosci ...
              • niejack Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:11
                > Ja chcialam w obronie Ds-ow i barku nadmienic, ze sa potwornie goscinni i
                nawet
                >
                > jak czlowiek sie stara to nie podola zawartosci ...

                Hmmm...
                Skoro tak bronisz tego barku (i przy okazji dsowwink) to znaczy ze w tym barku
                musi rzeczywiscie COS bycwink
                Moze sie nie wystarczajaco staralas?wink
                Na ilu lapkach wypelzlas od nich???
                Bo jak co najmniej na na 4'ch to jestes usprawiedliwionawink)))

                BTW Nie takim barkom sie podolalo (w mlodosci oczywiscie, bo teraz to juz tylko
                czas przeszly....wink))) )
                • ex-rak Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:27
                  niejack napisał:

                  > > Ja chcialam w obronie Ds-ow i barku nadmienic, ze sa potwornie goscinni i
                  > nawet
                  > >
                  > > jak czlowiek sie stara to nie podola zawartosci ...
                  >
                  > Hmmm...
                  > Skoro tak bronisz tego barku (i przy okazji dsowwink) to znaczy ze w tym barku
                  > musi rzeczywiscie COS bycwink
                  > Moze sie nie wystarczajaco staralas?wink
                  > Na ilu lapkach wypelzlas od nich???
                  > Bo jak co najmniej na na 4'ch to jestes usprawiedliwionawink)))


                  E moze nie pamietac.

                  Rak z gory skazany na trzezwosc.
                  • niejack Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:34
                    > E moze nie pamietac.

                    No to jest usprawiedliwionawink))

                    > Rak z gory skazany na trzezwosc.

                    Esperal???wink)))))))
                    • ex-rak Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 17:09
                      niejack napisał:

                      > > E moze nie pamietac.
                      >
                      > No to jest usprawiedliwionawink))
                      >
                      > > Rak z gory skazany na trzezwosc.
                      >
                      > Esperal???wink)))))))

                      Prawie. Nadworny szofer.
                      • 3e3 Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 17:22
                        No pieknie Raku mnie podsumowales, a wydawalo sie, ze taki porzadny z Ciebie
                        czlowiek...wink)))
                        Teraz to nie wiem, czy moge jeszcze wam podrzucic moj samochod tuz przed moim
                        odlotem do Corku, nie Yorku.....wink))
                        • ex-rak Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 17:36
                          3e3 napisała:

                          > No pieknie Raku mnie podsumowales, a wydawalo sie, ze taki porzadny z Ciebie
                          > czlowiek...wink)))

                          Wilk z wyglądem barana. albo może odwrotnie.

                          > Teraz to nie wiem, czy moge jeszcze wam podrzucic moj samochod tuz przed moim
                          > odlotem do Corku, nie Yorku.....wink))

                          Przecież wiesz, że możesz.
              • dsl Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:12
                > Ja chcialam w obronie Ds-ow i barku nadmienic, ze sa potwornie goscinni i
                nawet
                >
                > jak czlowiek sie stara to nie podola zawartosci ...

                Wielkie dzieki za dobre slowa (zakladam optymistycznie, ze "POTWORNIE" to dobre
                slowo)

                A co do konsumpcji - az tak bardzo to sie nie staralas... (ale przyznam, ze
                najlepiej ze wszystkich wink Po drugie piliscie ze stojaka na wina a nie z
                barku... Z barku malo co ubylo (tylko piwo czeresniowe - a i tak musialem
                reszte wylac wink)).
                • niejack Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:20
                  > > Ja chcialam w obronie Ds-ow i barku nadmienic, ze sa potwornie goscinni i
                  > nawet
                  > >
                  > > jak czlowiek sie stara to nie podola zawartosci ...
                  >
                  > Wielkie dzieki za dobre slowa (zakladam optymistycznie, ze "POTWORNIE" to
                  dobre
                  >
                  > slowo)
                  >
                  > A co do konsumpcji - az tak bardzo to sie nie staralas... (ale przyznam, ze
                  > najlepiej ze wszystkich wink Po drugie piliscie ze stojaka na wina a nie z
                  > barku... Z barku malo co ubylo (tylko piwo czeresniowe - a i tak musialem
                  > reszte wylac wink)).

                  Wylac????
                  Co to zdechly kapitalizm potrafi zrobic z porzadnych ludzi..wink))))
                  Alkohol marnuja, trzeba bylo przynajmniej w plecy wetrzec to by byl z tego
                  jakis pozytekwink))))))))
                  • dsl Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:26
                    > Wylac????
                    > Co to zdechly kapitalizm potrafi zrobic z porzadnych ludzi..wink))))
                    > Alkohol marnuja, trzeba bylo przynajmniej w plecy wetrzec to by byl z tego
                    > jakis pozytekwink))))))))

                    Od dzisiaj wszelki pozostaly po impezach alkohol bede zlewal do jednej butelki.
                    Ta butelke oddam kazdemu chetnemu, ktory przy mnie wetrze sobie jej zawartosc w
                    plecy (tudziez inna czesc ciala...)
                    wink
                  • 3e3 Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:26
                    Staralam sie jak moglam, ale musialam byc czujna bo
                    a. mialam w domu gosci
                    b. nie moge dziecku dawac zlego przykladu
                    c. no i mialam w planach pieczenie mazurkow (bylo to w Wielka Sobote) niestety
                    powrot o 2 a.m. wykluczyl taka dzialalnoscwink)

                    Piwo czeresniowe wetrzec w plecy...interesujaca sugestia, ale LPR napewno nie
                    pochwala takich perwersjiwink)))
                    • niejack Re: Dla wyjasnienia sprawy 04.06.03, 16:33
                      > Piwo czeresniowe wetrzec w plecy...interesujaca sugestia, ale LPR napewno nie
                      > pochwala takich perwersjiwink)))

                      Perwersja byloby co mozna potem, ewentualne w zamian zrobic...wink)))))

                      Pozdrawiam
    • dsl Zdjecia 05.06.03, 10:21
      Zona wywolala w Polsce zdjecia a imprezy u nas i z imprezy "Misie-Patysie".
      Podobno sa bardzo fajne.
      Jest tez "rozwodowe" zdjecie Raka - caluje sie z pewnym osobnikiem (rasy dosc
      kudlatej wink.

      Zdjecia przywioze w niedziele (zona dzisiaj wraca) i postaram sie je zeskanowac
      w weekend (pewnie zeskanuje tez wtedy w koncu ten slajd dla Joanny) i wlozyc na
      oberzyne.
      • 3e3 Re: Zdjecia 05.06.03, 10:46

        > Jest tez "rozwodowe" zdjecie Raka - caluje sie z pewnym osobnikiem (rasy dosc
        > kudlatej wink.

        NO to ja umieram z ciekawosci, kto to jest Kudlaty?wink
        • dsl Re: Zdjecia 05.06.03, 10:52
          > > Jest tez "rozwodowe" zdjecie Raka - caluje sie z pewnym osobnikiem (rasy d
          > osc
          > > kudlatej wink.
          >
          > NO to ja umieram z ciekawosci, kto to jest Kudlaty?wink

          Powinnas pamietac, ze osobnikow kudlatych bylo sztuk cztery (jest tez zdjecie
          Oli obsciskujacej wszystkie cztery wink. Byly tez watpliwosci co do orientacji
          seksualnej jednego z nich... Dosc niefortunnie sie zlozylo, ze to wlasnie jest
          ten, ktorego caluje Rak...
          wink
          • 3e3 Re: Zdjecia 05.06.03, 11:12
            Juz wiem! Psidelko albo Mis Pedal(....)!

            • ex-rak Re: Zdjecia 05.06.03, 11:16
              3e3 napisała:

              > Juz wiem! Psidelko albo Mis Pedal(....)!

              Czlowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce.
          • ex-rak Re: Zdjecia 05.06.03, 11:14
            dsl napisał:

            > > > Jest tez "rozwodowe" zdjecie Raka - caluje sie z pewnym osobnikiem (r
            > asy d
            > > osc
            > > > kudlatej wink.
            > >
            > > NO to ja umieram z ciekawosci, kto to jest Kudlaty?wink

            Znalem takiego jednego Kudlatym zwanego, ale bidak z czasem wylinial.

            > Powinnas pamietac, ze osobnikow kudlatych bylo sztuk cztery (jest tez zdjecie
            > Oli obsciskujacej wszystkie cztery wink. Byly tez watpliwosci co do orientacji
            > seksualnej jednego z nich... Dosc niefortunnie sie zlozylo, ze to wlasnie
            jest
            > ten, ktorego caluje Rak...
            > wink

            Och, a myslalem juz po mnie. Wlasnie mialem wykrecic do prawnika, ale na
            szczescie watpliwosci dzialaja na korzysc oskarzonego.
            • niejack Re: Zdjecia 05.06.03, 11:31
              Wiecie co?smile
              Mam jedna mala prosbe, jedzcie na trzezwo do tego zoo!
              Please!!!
              Przeciez Was jeszcze zamkna, za te okazywanie milosci do zwierzatwink)
              Co innego robic to we wlasnym domu a co innego w publicznym zoo z blizej nie
              znanymi zwierzetami....
              Ds, zastanow sie dobrze czy te zdjecia rzeczywiscie nadaja sie do publikacji w
              interneciewink)))))

              Z kim ja sie zadaje....

              Pozdrawiamwink
              • ex-rak Re: Zdjecia 05.06.03, 11:39
                niejack napisał:

                > Wiecie co?smile
                > Mam jedna mala prosbe, jedzcie na trzezwo do tego zoo!
                > Please!!!
                > Przeciez Was jeszcze zamkna, za te okazywanie milosci do zwierzatwink)
                > Co innego robic to we wlasnym domu a co innego w publicznym zoo z blizej nie
                > znanymi zwierzetami....
                > Ds, zastanow sie dobrze czy te zdjecia rzeczywiscie nadaja sie do publikacji
                w
                > interneciewink)))))

                Obiecuję, oślinionego wielbląda z obwisłymi garbami obcalowywac nie będę.
                Chyba, żę po żubrówce.
                • dsl Re: Zdjecia 05.06.03, 11:47
                  > Obiecuję, oślinionego wielbląda z obwisłymi garbami obcalowywac nie będę.
                  > Chyba, żę po żubrówce.

                  Wtedy to chyba zubra?
                  Trawka z butelki sie zaneci i juz mozna oblapiac/calowac... wink

                  Tyle, ze na tym safari to pewnie zubra nie uwidzisz...
                • 3e3 Re: Zdjecia 05.06.03, 11:50
                  Raku jakie Ty masz ciekawe skojarzenia, wielblad-zubrowkawink
                  Przeciez Zubrowi jest znacznie blizej do krowy niz wielblada.

                  A z czym Ci sie kojarza inne napoje...nie mowie tu o zielonej herbaciewink?

                  • dsl Re: Zdjecia 05.06.03, 12:14
                    > Przeciez Zubrowi jest znacznie blizej do krowy niz wielblada.

                    No tak, ale calowac krowe?
                    A fuj!
                    To dopiero perwersja... wink
                    • niejack Re: Zdjecia 05.06.03, 12:18
                      dsl napisał:

                      > > Przeciez Zubrowi jest znacznie blizej do krowy niz wielblada.
                      >
                      > No tak, ale calowac krowe?
                      > A fuj!
                      > To dopiero perwersja... wink

                      Ty to masz marzeniawink))
                  • ex-rak Re: Zdjecia 05.06.03, 12:20
                    3e3 napisała:

                    > Raku jakie Ty masz ciekawe skojarzenia, wielblad-zubrowkawink
                    > Przeciez Zubrowi jest znacznie blizej do krowy niz wielblada.

                    Przecież oba są kudłate i garbate i zadumane. A i jeszcze symbilizują zakazane
                    dla dzieci i młodzieży używki. A od krówek psują sie zęby.


                    > A z czym Ci sie kojarza inne napoje...nie mowie tu o zielonej herbaciewink?

                    Nalewka z hiszpańskich much - z siwkiem Kaliguli.

                    • dsl Re: Zdjecia 05.06.03, 12:40
                      > > Raku jakie Ty masz ciekawe skojarzenia, wielblad-zubrowkawink
                      > > Przeciez Zubrowi jest znacznie blizej do krowy niz wielblada.
                      >
                      > Przecież oba są kudłate i garbate i zadumane. A i jeszcze symbilizują
                      zakazane
                      > dla dzieci i młodzieży używki. A od krówek psują sie zęby.

                      Jestem znowu chyba do tylu...
                      Jaka zakazna uzywke symbolizuje wielblad?
                      • niejack Re: Zdjecia 05.06.03, 12:44
                        > Jestem znowu chyba do tylu...
                        > Jaka zakazna uzywke symbolizuje wielblad?

                        Z czym kojarzy Ci sie 'Camel' oprocz wielblada i Camel Trophy?wink))))

                        • dsl Re: Zdjecia 05.06.03, 12:47
                          niejack napisał:

                          > > Jestem znowu chyba do tylu...
                          > > Jaka zakazna uzywke symbolizuje wielblad?
                          >
                          > Z czym kojarzy Ci sie 'Camel' oprocz wielblada i Camel Trophy?wink))))

                          Aaaaa....
                          Znaczy wyszlo, ze nie jestm do tylu tylko po prostu tepy!
                          wink

                          • niejack Re: Zdjecia 05.06.03, 12:48
                            > Aaaaa....
                            > Znaczy wyszlo, ze nie jestm do tylu tylko po prostu tepy!
                            > wink
                            >

                            Ja tego nie powiedzialemwink))))))

                            Pozdrawiam
                          • 3e3 Re: Zdjecia 05.06.03, 13:04
                            Mi za to wyszlo, ze jestem zdemoralizowana bo mi sie to skojarzylo z roslina,
                            ale bynajmniej nie tytoniu choc tez do palenia.
                            • niejack Re: Zdjecia 05.06.03, 13:18
                              Glodnemu chleb na mysliwink))))
                            • ex-rak Re: Zdjecia 05.06.03, 13:18
                              3e3 napisała:

                              > Mi za to wyszlo, ze jestem zdemoralizowana

                              E, to wszyscy wiedzieli.
                • izabelski Re: Zdjecia 05.06.03, 12:20
                  hej Zubrowke przywioze...

                  izabelski
    • izabelski Pianino w niezlym stanie oddam w dobre rece... 05.06.03, 12:22
      dostalismy w prezencie drugie od siostry TZ i mam teraz 2 w moim malym domu

      jesli znacie kogos zainteresowanego, to skontaktujcie go ze mna

      izabela
      • Gość: Ania Re: Pianino w niezlym stanie oddam w dobre rece.. IP: *.demon.co.uk 05.06.03, 12:25
        Zapytam, ktos tam szukal. A kto to jest TZ?
      • niejack Re: Pianino w niezlym stanie oddam w dobre rece.. 05.06.03, 12:26
        izabelski napisała:

        > dostalismy w prezencie drugie od siostry TZ i mam teraz 2 w moim malym domu
        >
        > jesli znacie kogos zainteresowanego, to skontaktujcie go ze mna
        >
        > izabela

        Nie no pianino to nie - za malewink))
        Jakbys miala fortepian, albo organy koscielne to pewnie bym wzial do swojego
        palacuwink))
      • dsl A ja chetnie oddam mala kosiarke do trawy 05.06.03, 12:35
        Kupilem nowa a tej nie mam gdzie trzymac.

        Na niewielki trawnik jest OK ale nie ma zbiornika na trawe - trzeba zbierac.
        Z drugiej strony darowanemu koniowi, etc...
        • dsl O taka 05.06.03, 12:39
          www.flymo.co.uk/node80.asp?prodid=1&img=
          Chcialem za nia £10 ale w dobre rece oddam za darmo...
          wink
          • magsie Re: O taka 05.06.03, 13:15
            Moglabym wziac ale tylko aby postawic na strych, bo na tarasi jak na razie
            niemam co kosicwink)
            Co do calowania krowy...to ds czy Ty kiedys widziales krowi jezykwink)
            • ex-rak Re: O taka 05.06.03, 13:27
              magsie napisała:

              > Moglabym wziac ale tylko aby postawic na strych, bo na tarasi jak na razie
              > niemam co kosicwink)
              > Co do calowania krowy...to ds czy Ty kiedys widziales krowi jezykwink)

              Mags, jedz z nami moze bedzie Tilly do calowania.
              • magsie Re: O taka 05.06.03, 13:31
                > Mags, jedz z nami moze bedzie Tilly do calowania.

                Co prawda baseci jezyk to nie krowi....ale tez przyzwoity w rozmiarachwink)
            • dsl Re: O taka 05.06.03, 13:41
              > Moglabym wziac ale tylko aby postawic na strych, bo na tarasi jak na razie
              > niemam co kosicwink)

              Jak zamontujesz odwrotnie wiatrak i zdejmiesz ostrze to bedziesz mogla ta
              kosiarka odkurzac ten taras wink
      • ex-rak Re: Pianino w niezlym stanie oddam w dobre rece.. 05.06.03, 13:15
        izabelski napisała:

        > dostalismy w prezencie drugie od siostry TZ i mam teraz 2 w moim malym domu
        >
        > jesli znacie kogos zainteresowanego, to skontaktujcie go ze mna
        >
        > izabela

        Iza, ja bym sie z checia wstepnie zglosil. Bartek gra juz od paru lat na
        pianinie, a w domu cwiczy na kibordzie. I juz mu klawiszy brakuje. Jesli by sie
        to dalo jakos przetransportowac (chyba trzeba by bylo wypozyczyc vana) i
        nastroic to mialby na czym pracowac.
      • dsl WATEK ZAMKNIETY 05.06.03, 13:47
        zamkniety pod pianinem - zeby zostal na pierwszej stronie.
    • niejack Dla tych co sie nudza... 05.06.03, 13:01
      ... polecam:

      www1.gazeta.pl/ue/0,45775.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka