na_imie_mi_mirko
04.06.03, 13:05
W roku 1946, grupa nas, ukrainskich i polskich naukowcow, ktorzy
przesiedzieli w obozach niemieckich i rosyjskich, postanowila dojsc
szybko i ponownie do statusu sprzed wojny.
Postanowilismy zrobic czlowieka. Ten nowy twor dalby nam
mozliwosc opatentowania wynalazku i osiedlenia sie na Zachodzie.
Tak jak niegdys, postanowilismy uzyc gliny.
Zmieszalismy gline z torfem po czym dodalismy troche soli i gefilte fish.
Niestety, w trakcie tego eksperymentu, jeden z naszyck kolegow,
potem okazalo sie zydowskiego pochodzenia, zrobil kupe w majtki.
Kupa, obslizgnela sie po nodze i, pod nogawka, spadla do
probowki naukowej. Eksperyment byl w konowej fazie wiec nie moglismy
sie wycofac.
Ku naszemu zdumieniu i zachwycie, po okolo 30 dniach z probki zaczal
sie wykluwac robak. Po nastepnych kilku tygodniach przeistoczyl sie
w cos podobnego do niemowlecia. Trwalo to okolo 9 miesiecy.
Ktoregos dnia rano, probowka okazala sie pusta.
Obok niej zlazlismy notatke (po polsku z lekkim nalotem ukrainskim):
"Dziekuje za pomuoc w przyjsciu na swiat . Mirko"