Dodaj do ulubionych

kto nie powinien emigrowac ???

10.08.07, 00:17
przedewszystkim ludzie nie majacy zadnego konkretnego zawodu w
reku, i ludzie bojacy sie pracy fizycznej czyli tzw.
lewusy !!,nie nadajace sie do niczego,bo co wezma do reki to
zaraz spierd...la .

Najgorszym co moze byc to kiedy na emigracje wybiera sie
czlowiek majacy tytul - magistra np ekonmii,biblitekoznawstwa,
nauczyciel, itp bzezuzyteczne zawody na ktore nie ma zadnego
zapotrzebowania,ci wszyscy ludzie koncza bardzo marnie,o ile
szybko sie nie przekwalifikuja.

Najlepiej na emigracji wychodzi dobry ciesla, murarz,kafelkarz,
tokarz, slusarz,hydraulik, spawacz i jak ma do tego dyplom
technikum ,to jeden z drugim jest wygrany,robia pieniadze za
sie kurzy !!!!!
Obserwuj wątek
    • michnikadam Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 00:36
      a lekarze stomatolodzy inzynierowie klepia biede he he i sluchaja majstra burgerkinga z parzymiechow wschodnich, dobre bylo z tymi nauczycielami he he pewnie cie za uszy przyrosniete do tego pustego lba targali.
      • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 00:40
        w USA Kanadzie i Australii to lekarz czy inny filozof,jesli nie
        nostryfikuje swego dyplomu [ a to kilka lat zmudnej i ponownej
        edukacji] to moze sobie go w kiblu powiesic i pracowac w szpitalu
        jako pomocnik wozkowego czy salowy.


        Najlepszy zawod to murarz ,ciesla,hydraulik - wszedzie i zawsze
        prace dostanie.
        • michnikadam Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 00:45
          a teraz mi powiedz ilu znasz lekarzy ktorzy nie nostryfikowali dyplomow co? Nic za darmo burger ale tez profity inne.
          Powiedz mi co Ty zrobiles oprocz tego ze jestes dobrym fachowcem (zakladam ze jestes nie wiem czym sie zajmujesz) nauczyles sie chociaz na przyzwoitym poziomie angielskiego? robisz cos dalej zeby sie rozwijac czy pie..sz rowno wszystko" bo przeca uczenie jest dla przyglupich magistrow" he he
        • marsupilami25 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 15:42
          Dlatego trzeba wiedziec, dokad sie emigruje!
          Stany i Kanada sa znane z czasochlonnych i niepotrzebnych procedur
          zwiazanych z nostryfikacja dyplomow. W poszukiwaniu pracy, proponuje
          rozejrzec sie po pozostalej ( rownie pieknej )reszcie Swiata.
          Pozdrawiam.
          Na temat: Emigrowac nie powinni skrajni pesymisci!
    • dis_and_dat_kid Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 01:59
      osmiele sie zauwazyc, ze dobry biblitkekoznwca na pewno znajdzie prace w US
      jesli zna angielski i swoj zawod: z ta iloscia swiatowej klasy uniwersytetow i
      instytutow? w US jest cale mnostwo bibliotek, z bardzo pokaznymi ksiegozbiorami.
      Biblioteka Kongresu juz od dawna usuwa w cien the British Library
      • za_morzem Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 02:19
        na forum 'kanada i jej polonia' jest pewnien bibliotekarz bardzo zadowolony ze
        swojej pracy w kanadzie.

        a inzynier czy lekarz nie probujacy pracowac w swoim zawodzie bylby idiota.
        fakt ze wymaga to troche wiecej wyrzeczen bo i jezyka trza sie nauczyc i kursy
        jakies porobic a nie tylko kupic mlotek czy siekierke.
        no ale po roku, dwoch trzech benefity duzo wieksze.
        • soup.nazi Zamurzyn, trza zebys juz spjerdal, hehehe 18.08.07, 07:21
          Trza. Ty cieciu od smolarzy, onuce ci sie na szyi owinely, hehehe
      • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 02:23
        pomyliles sie kolego !!!,hihiih,niestety dobry bibliotekarz czy
        podobny magister z Polski nie znajdzie w USa tak szybko prace -
        a wiesz dlaczego ??? bo na jedno miejsce w narodowej czy
        miejskiej bibliotece przypada 10 ciu rodowitych amerykanow z
        ukonczonymi studiami w USa na porzadnych uczelniach i majacych
        jezyk i obyczaje amerykanskie w malym paluszku i wcale tu nie
        potrzeba ludzi ze wschodniej europy do tego rodzaju prac ,gdyz o
        takie miejsca i tego typu prace walcza rodowici ludzie wobec
        ktorych przyjezdni z Polski czy Ukrainy czy Estonii itp sa bez
        szans !! - powtarzam !!!!!! - bez szans !!!
        • gadupa Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 02:25
          Jeszcze to podstepluj i wydaj jako "Ksiazke Prawdy".
        • dis_and_dat_kid Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 02:29
          where's the will, there's the way

          nie mysle zeby ich bylo az 10, to nie investment banking (no chyba ze sie mysle
          i bibliotekarze kosza w Stanach potezna kase)

          mysle ze najwazniejsze jesli chodzi o emigracje jest odwaga, aktywnosc, i chec
          nauki nowych rzeczy, a niekoniecznie wyksztalcenie czy fach. Wiekszosc ludzi
          ktora emigruje jest mloda, i moze sie powyzszych doskonale nauczyc/zdobyc
    • tato1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 02:28
      burgerking1 10.08.07, 00:17 Odpowiedz

      przedewszystkim ludzie nie majacy zadnego konkretnego zawodu w
      reku, i ludzie bojacy sie pracy fizycznej czyli tzw.
      lewusy !!,nie nadajace sie do niczego,bo co wezma do reki to
      zaraz spierd...la .

      Najgorszym co moze byc to kiedy na emigracje wybiera sie
      czlowiek majacy tytul - magistra np ekonmii,biblitekoznawstwa,
      nauczyciel, itp bzezuzyteczne zawody na ktore nie ma zadnego
      zapotrzebowania,ci wszyscy ludzie koncza bardzo marnie,o ile
      szybko sie nie przekwalifikuja.

      Najlepiej na emigracji wychodzi dobry ciesla, murarz,kafelkarz,
      tokarz, slusarz,hydraulik, spawacz i jak ma do tego dyplom
      technikum ,to jeden z drugim jest wygrany,robia pieniadze za
      sie kurzy !!!!!
      Re: kto nie powinien emigrowac ???

      ..........facet........powiesc "Chlopi" juz dostala Nobla.......
      • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 02:37
        niestety ! malo wiecie siedzac za piecem u babci w Lomzy i
        stukajac w klawiature kompa !! ,znam osobiscie kilku magistrow z
        Polski co jezdrza na TAXI w NYC zeby woogole miec
        jakiekolwiek zajecie , znam rowniez innych magistrow co chwala
        sobie prace na dachach i zasuwaja od switu do nocy i mowia ze
        dobrze zarabiaja,bo gdzie indziej nie mieli by tego.
        Cudow nie ma !!! na Zachodzie licza sie tylko i wylacznie
        dyplomy miejscowych uczelni za ktore trzeba placic bajonskie
        sumy za nauke, nikogo nie interesuje jakis magister z kraju
        ktory znany jest powszechnie na swiecie z ogorkow kiszonych i
        wodki "Wyborowa"
    • motorcity KTO: Japonczyk, Za-Morzem, Zorba-the-Greek:) 10.08.07, 02:46
      Dobry temat, BurgerKing - sam sie nad tym zastanawialem biorac pod uwage
      tutejszych forumowiczow - "nieudanych emigrantow" - typu Japonczyka, Za_Morzem,
      Zorba_the_Greek itp. Moim zdaniem nie powinien wyjezdzac nikt, kto czuje, ze nie
      potrafi sie nauczyc jezyka. Kafelkarz, stolarz, itp. - jezeli nauczysz sie
      jezyka - masz super, ZNACZNIE lepiej niz w Europie. Jednak bez jezyka - do dupy,
      zwlaszcza w Stanach - z jednego powodu: MEKSYKANIE. Oni pojda do pracy za prawie
      kazda cene i wielu Amerykanow zna Hiszpanski.

      Masz racje BurgerKing, polskie "fakultety" w Stanach i Kanadzie nie maja
      znaczenia - i system szkol jest tu inny niz w Polsce - oparty na wynikach.
      Polowa "fakultetow" ida do szkoly i robi OK, droga polowa - zwlaszcza ci, ktorzy
      maja (ponownie) klopoty z jezykiem, nie daje sobie rady.

      Mozesz tez (ponownie: jezeli znasz jezyk) pracowac chodzac do szkoly. Robi tu
      tak wielu Amerykanow, ja tez tak zrobilem. pracowalem jako bartender itd, i
      poszedlem do szkoly.
      • burgerking1 Re: KTO: Japonczyk, Za-Morzem, Zorba-the-Greek:) 10.08.07, 02:51
        i wlasnie o to chodzi !!!!!!! wlasnie takie lewusy !!!! jak
        Zorba grek Yaponczyk i inni powracali do kraju ,bo maja dwie lewe
        lapy do pracy !!i nie nadaja sie do zadnej roboty a teraz
        wymadrzaja sie na forum polonia
        • motorcity Re: KTO: Japonczyk, Za-Morzem, Zorba-the-Greek:) 10.08.07, 04:17

          BurgerKing, masz racje: dobrze jest miec jakis fach, musisz byc pracowity. Ja
          mysle ze moj punkt tez jest wazny - naucz sie jezyka i pojdz do szkoly.

          Ale majac tu na uwadze nasza "Swieta Trojke": Zorba-the-Greek, Japonczyk i
          Za-Morzem, cos innego przychodzi tez na mysl. Ich sposob myslenia jest inny niz
          normalnego czlowieka. Pomysl o tym:

          1.Zorba pojechal do Australii i co zrobil? Najpierw pociagnal do sadu pracodawce
          a pozniej caly rzad australijski. Ja czesto tez nie lubilem mojego pracodawce,
          ale co wtedy robi normalny czlowiek? - normalny czlowiek zmienia sobie prace!
          Zauwazylesu tu nieco inna niz normalna logike u pana Zorby?

          2.Za-morzem siedzi na zasilku w pieknej Kanadzie, mieszka w pokoju w piwnicy i
          zamiast cos na ten temat zrobic - woli narzekac tu i przeklinac kraj, ktory mu
          daje schronienie, ubranie i jedzenie. Zauwaz, ze Za-morzem nienawidzi kraju,
          ktory go karmi, ale tez nie wraca do Polski. Zauwazylesu tu nieco inna niz
          normalna logike u pana Za-morzem?

          3.Japonczyk - on jest osobna kategoria. Facet siedzi przy komputerze 24 godziny
          na dobe, on pewnie teraz spi z glowa na klawiaturze gdy ja to pisze... smile On
          przesral swoj pobyt w Ameryce siedzac na forach przed komputerem i teraz przesra
          Polske z tego samego powodu. Trudno jest osiagnac cos w zyciu siedzac na
          inernecie 24/7. Nie wydaje mi sie, ze on widzial swiatlo dzienne od lat smile
          Kind of sad, actually. Zauwazylesu tu nieco inna niz normalna logike u pana
          Japonczyka?
          • zorbathegreek Re: KTO: Japonczyk, Za-Morzem, Zorba-the-Greek:) 10.08.07, 18:49
            Co widzisz zlego w walczeniu o swoje prawa? Dawniej murzyni nie
            mieli praw w USA a aborygeni w Australii. Teraz kolej na Polakow,
            aby sobie wywalczyli prawa na emigracji. Zmiana pracy to zwykla
            ucieczka przed problemem...
    • kotka113 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 03:09
      wes ty burger skoncz piepszyc o kasie ze sie kurzy, takie bajki to
      mozesz rodzince w polsce powciskac
    • kotka113 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 03:13
      co za glupi watek??? jak to nie powinni emigrowac tacy i tacy? co
      za glupota, jezeli tu nie znajda pracy to w polsce znajda? co wy
      wypisujecie , jezeli ktos tu nie zarobi to po co ma siedziec w
      polsce ? jezeli tu nie zarobisz to w polsce tym bardziej nie , wiec
      skonczcie pitoloic glupoty
      • tato1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 03:17
        ....to nadchniony kolo........i powiesc pisze..............szacunek dla
        jobla...........
        • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 03:52
          chodzi o to cieciu ! ze pewni ludzi nie powinni nigdzie wyjezdrzac
          tylko siedziec na doopie tam gdzie sie urodzili,bo nie majac
          zawodu w reku i bojac sie pracy fizycznej to lepiej takie
          ofiary niech siedza na zasilkach w Polsce jak maja obciach
          robic zagranica
          • tato1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 03:57
            burgerking1 napisał:

            > chodzi o to cieciu ! ze pewni ludzi nie powinni nigdzie wyjezdrzac
            > tylko siedziec na doopie tam gdzie sie urodzili,bo nie majac
            > zawodu w reku i bojac sie pracy fizycznej to lepiej takie
            > ofiary niech siedza na zasilkach w Polsce jak maja obciach
            > robic zagranica

            .........ja ma w doopie co mysla o mnie za granica............
            ...wystarczy ze w kraju mam dobra opinie............
            .....a ty przestan wpierd...alac azbest bo ci sie wali w mozgu.....
            • za_morzem Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 04:19
              ci ciesle i inni slusarze spia po londynskich krzakach.
              jak sie dobrze schowaja to i obciachu nie przyniosa.
              • kan_z_oz Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 07:05
                burgerking1 napisał;
                Najgorszym co moze byc to kiedy na emigracje wybiera sie
                czlowiek majacy tytul - magistra np ekonmii,biblitekoznawstwa,
                nauczyciel, itp bzezuzyteczne zawody na ktore nie ma zadnego
                zapotrzebowania,ci wszyscy ludzie koncza bardzo marnie,o ile
                szybko sie nie przekwalifikuja.

                Najlepiej na emigracji wychodzi dobry ciesla, murarz,kafelkarz,
                tokarz, slusarz,hydraulik, spawacz i jak ma do tego dyplom
                technikum ,to jeden z drugim jest wygrany,robia pieniadze za
                sie kurzy !!!!!

                w USA Kanadzie i Australii to lekarz czy inny filozof,jesli nie
                nostryfikuje swego dyplomu [ a to kilka lat zmudnej i ponownej
                edukacji] to moze sobie go w kiblu powiesic i pracowac w szpitalu
                jako pomocnik wozkowego czy salowy.


                Najlepszy zawod to murarz ,ciesla,hydraulik - wszedzie i zawsze
                prace dostanie.

                ODP: Berger może w ramach tego co napisałeś wyżej, najlepiej
                wypowiadać się o swoim zawodzie i kraju, który znasz??

                Trafiłeś akurat kulą w płot, odnośnie Australii.
                Nauczycielskie kwalifikacje z Polski są uznawane w ciągu paru
                tygodni - właściwie to wszystkie, bez większych wyjątków.
                Egzamin z języka angielskiego tylko może i zazwyczaj opóźnia wydanie
                kwitka zezwalajacego na pracę.

                Z dostaniem pracy w zawodzie nauczyciela komputerów, matematyki,
                fizyki jest wciąż ogromne zapotrzebowanie i trwa od lat. Z resztą
                nauczycieli bywa różnie.
                Nauczycielem dochodzącym natomiast, można zostać w ciągu dwóch dni
                każdy kto ma gotowy kwit - jeśli naprawdę jest przygotowany aby nie
                przebierać w szkołach.

                Nauczyciel początkujący prosto po studiach, zarabia obecnie w NSW;
                $49,050/rok plus 9% ustawowo funduszu emerytalnego, od wysokości
                pensji.
                Nauczyciel pracuje 203 w roku. Ma do tego 21 dni chorobowego/rok,
                1.5 wolnego z różnych okazji i pracuje średnio od 9 rano do 3, z
                przerwą na lunch i śniadanie.
                W 2008 - styczniu jego pensja wynosić będzie $50,522/rok - reszta to
                samo.

                Pracując na wsi ma dodatki do zakwaterowania, oraz inne.
                Ten sam nauczyciel z 9 letnim doświadczeniem ma obecnie $ 72454. Po
                10 ciu latach dostaje dodatkowo 6 tygodni bezpłatnego urlopu.
                W styczniu 2008 zarobki jego będą $ 75,352/rok.

                Zarobki dyrektora są obecnie pomiędzy $116,000 - 125,000/rok.
                Nie wyliczone są tu dodatki za wychowawstwo, sprawdzanie egzaminów
                maturalnych, sprawowanie funkcji tzw; 'head techer' lub funkcji w
                zastępstwie.
                Jakbyś nie patrzył - nie ma prawie nikogo poniżej $50,000 AUDS.
                Podziel to sobie przez 203 dni i odlicz dni chorobowe, podziel przez
                5 godzin pracy na dzień i następnym razem zastanów się, co
                wypisujesz.

                Pozdrawiam
                Kan ex-nauczyciel






                • za_morzem do kan z oz 10.08.07, 07:35
                  tak z ciekawosci,
                  w kanadzie przedszkola i wszelkie dzieciece przechowalnie sa platne i to niezle,
                  na miesiac mozesz wydac i 1000$ na leb.
                  jak to jest w au?
                  • kan_z_oz Re: do kan z oz 10.08.07, 16:17
                    za_morzem napisał:

                    > tak z ciekawosci,
                    > w kanadzie przedszkola i wszelkie dzieciece przechowalnie sa
                    platne i to niezle
                    > ,
                    > na miesiac mozesz wydac i 1000$ na leb.
                    > jak to jest w au?

                    ODP: Niestety, nie orientuję się. Wiem tylko, że wychodziło dosyć
                    drogo.
                    Będac nauczycielem nie musiałam korzystać, bo ferie dziecka były też
                    moim urlopem.
                    Opłaty za opiekę przed czy po szkole mam sprzed wielu lat i są już
                    zupełnie nie aktualne.
                    Może ktoś inny Ci poda.

                    Kan

                    Kan
                • amaroola dodam jeszcze kan_ie, ze 10.08.07, 13:25
                  zaliczane sa rowniez lata pracy w PL (mnie zaliczono wszystkie i to
                  utawilo mnie w tabeli zarobkowej o 3 poziomy wyzej)
                  zaczelam wiec prace od najwyzszej mozliwej stawki nauczycielskiej

                  (w qld ok 58 000) po dwoch latach zaproponowano mi stawke "senior
                  teacher" - dupa blada - stad juz nie mozna dalej,trzeba sie wysilic
                  i ubiegac sie o Head of department lub jakies inne kierownicze
                  pozycje - calkiem realne douzyskania

                  mozna tez zaciagnac sie do outbacku jako principal na 2-3 lata i
                  juz jestes na "drabinie" managementu. To znaczy, jak ci ie chce.
                  mnie akurat sie nie chce

                  ...bo wole sie przerzucic na "property development" - kupowac
                  mieszkania z kiepskim prysznicem za 200 tsiecy i sprzedawac je po 2
                  miesiacach za 290 tys. - po wymianie prysznica oczywiscie wink)) i
                  wciaz bedac na "senior teacher" salary wink)

                  jak sie idiotom chce szukac to pewnie znajda wysokosc tej pensji smile)

                  a tak na marginesie wyglada na to, kanie ze nuczyciele w QLD
                  majaconajmniej 15 tys rocznie wiecej niz ci w NSW



                  • bogo2 Re: dodam jeszcze kan_ie, ze 10.08.07, 13:36
                    mozesz zdradzic,gdzie takie cuda sa mozliwie..... wink
                    bo na pewno nie mnie , w melbourne....



                    maroola napisała:

                    (...)
                    > ...bo wole sie przerzucic na "property development" - kupowac
                    > mieszkania z kiepskim prysznicem za 200 tsiecy i sprzedawac je
                    > po 2 miesiacach za 290 tys. - po wymianie prysznica
                    oczywiscie wink)) i
                    > wciaz bedac na "senior teacher" salary wink)
                    >
                    • ontarian Re: dodam jeszcze kan_ie, ze 10.08.07, 14:48
                      bogo2 napisał:

                      > mozesz zdradzic,gdzie takie cuda sa mozliwie..... wink
                      w jej chorej wyobrazni, ot gdzie
                    • zorbathegreek Re: dodam jeszcze kan_ie, ze 10.08.07, 18:50
                      Takie cuda sa mozliwe tylko na tym forum.
                      maroola napisała:
                      >
                      > (...)
                      > > ...bo wole sie przerzucic na "property development" - kupowac
                      > > mieszkania z kiepskim prysznicem za 200 tsiecy i sprzedawac je
                      > > po 2 miesiacach za 290 tys. - po wymianie prysznica
                      > oczywiscie wink)) i
                      > > wciaz bedac na "senior teacher" salary wink)
                    • amaroola Re: dodam jeszcze kan_ie, ze 11.08.07, 11:35
                      bogo2 napisał:

                      > mozesz zdradzic,gdzie takie cuda sa mozliwie..... wink
                      > bo na pewno nie mnie , w melbourne....
                      >
                      >

                      no wiesz, bogo2, jak sie chce siedziec w Melbourne lub Sydney ,coby
                      uniknac 'cultural shock', to sie nie wie, co tak naprawde dzieje sie
                      w AU.
                      Nie wie sie, ze mozna zarabiac 70-90 do 120 na godzine zamiast
                      tych 'wspanialych 45-50 w 'wielkim miedzynarodowym biurze
                      projektowym' Nie wie sie tezinnych rzeczy- przeanalizuj sobie Perth
                      propery market w ciagu ostatnich dwoch lat,zrozumiesz o czym mowie

                      Ja nie z Perth, ale z regionu rozwijajacego sie nie mniej
                      dynamicznie...i tak to juz jest, ze gdy naplyw sily roboczej jest
                      nagly i property market za nim nie nadaza,to rozne cuda sie dzieja

                      Aleludzie ktorzy chca 'byc z Sydnej' czy 'z melbern' nigdy sie o tym
                      nie dowiedza - bo trzeba miec ochote by sie ruszyc poza comfort
                      zone.... zreszta..co ja tu bede tlumaczyc smile
                      • kan_z_oz Re: dodam jeszcze kan_ie, ze 12.08.07, 03:59
                        amaroola napisała:

                        > bogo2 napisał:
                        >
                        > > mozesz zdradzic,gdzie takie cuda sa mozliwie..... wink
                        > > bo na pewno nie mnie , w melbourne....
                        > >
                        > >
                        >
                        > no wiesz, bogo2, jak sie chce siedziec w Melbourne lub
                        Sydney ,coby
                        > uniknac 'cultural shock', to sie nie wie, co tak naprawde dzieje
                        sie
                        > w AU.
                        > Nie wie sie, ze mozna zarabiac 70-90 do 120 na godzine zamiast
                        > tych 'wspanialych 45-50 w 'wielkim miedzynarodowym biurze
                        > projektowym' Nie wie sie tezinnych rzeczy- przeanalizuj sobie
                        Perth
                        > propery market w ciagu ostatnich dwoch lat,zrozumiesz o czym mowie
                        >
                        > Ja nie z Perth, ale z regionu rozwijajacego sie nie mniej
                        > dynamicznie...i tak to juz jest, ze gdy naplyw sily roboczej jest
                        > nagly i property market za nim nie nadaza,to rozne cuda sie dzieja
                        >
                        > Aleludzie ktorzy chca 'byc z Sydnej' czy 'z melbern' nigdy sie o
                        tym
                        > nie dowiedza - bo trzeba miec ochote by sie ruszyc poza comfort
                        > zone.... zreszta..co ja tu bede tlumaczyc smile


                        ODP: Wiesz Amaroola to jest tak. Wie się. Kilka lat temu był dobry
                        rynek właśnie w Sydney i NSW. Później zaczęło się ruszać w QLD i WA-
                        Perth.
                        Kto chce więc to przeprowadza się aby goniąć te trendy. Jest część,
                        która gonić nie chce lub nie potrzebuje. W Brisbane lub Perth możesz
                        zarobić dobrze ale nie koniecznie w każdym zawodzie.
                        Albo więc gonisz rynek mieszkaniowy albo karierę...i wszystkiego na
                        raz mieć nie można - no, lub nie zawsze.
                        Nieruchomości są cykliczne. Te w Perth związane są ściśle z 'boomem'
                        w wydobyciu zasób naturalnych.
                        Po 'boomie' w tym, przychodzi zastój, jak wszędzie. Rosło będzie
                        więc tylko do pewnego połapu. Zastój natomiast jest zawsze bardziej
                        dotkliwy w mniejszych miastach, które bazują na jednym/dwóch
                        przemysłach. Sydney jest stabilne i to jest główny powód dlaczego
                        ktoś w nim siedzi, o ile się tutaj już ustatkował.

                        Kan
                        • amaroola Re: dodam jeszcze kan_ie, ze 13.08.07, 12:18
                          nie oceniam niczyich decyzji wyboru takiego czy innego stylu zycia
                          ja tez znalazlam sie tu gdzie jestem, z powodu kariery (co w gruncie
                          rzeczy, bardzo jest bliskie robieniu pieniedzy - jakbysie tego ie
                          zapierac)

                          moj list byl odpowedzia na konkretny sarkastyczny post, ktory
                          powatpiewal w prawdziwosc moich slow. Nie oceniam ludzi, ktorzy z
                          roznych powodow chca zyc w metropoliach. Ale ci, ktorzy twierdza, ze
                          pisze glupoty,tylko dlatego ze oni sami nigdy nie trafili na
                          property boom, uslysza ode mnie, ze sa glupcami.

                          bo jesli im nie zalezy na finansowym szybkim sukcesie, to ok
                          jesli zas chceili by ale nie wierza/wiedzaze to jet mozliwe, bo sa
                          przyslowiowymi konmi z klapkami "sydney-melbourne' na oczach - to
                          trzeba im wytlumacyc, ze Australia to duzy kraj i duzo sie tu dzieje

                          dobrego i zlego - sorry luizo i wiarusie


                          taki sens mial moj list - skierowany jest do tych, ktorzy nie
                          wytykajac nosa spoza swojej komfort zone wiedza na sto procent"ze
                          sie nie uda"


                          wiesz kan, jak w 1990 wyjwzdzalam do AU rozmawialam z kims, kto
                          spedzil tu pare lat i wrocil do PL.rozmawiajac o zarobkach mowilam o
                          1000 tygodniowo dla "professionals". Facet o malo mnie nie oplul -
                          tierdzil, ze stawka 300 dolarow tygodniowo jest super zarobkiem
                          nawet dla "high profile" ksiegowych, tysiac to jest wielki
                          bullshit! -nie musze hyba wyjasniac, ze 1000 na tydzien wtedy bylo
                          przyzwoitym zarobkiem, a dzis jest takim sobie dochodem - mowie wiec
                          o tym iz nieznajomosc pewnych realiow wynika z braku kontaktow i
                          ochoty wystawienia nosa poza swoj backyard

                          naprawde nie obchodzi mnie kto gdzie mieszka i jak zarabia i czy w
                          ogole zarabia pieniadze-moze siedziec na zapomodze, nic mi do tego -
                          mowie o tym, co jest mozliwe i czego sama doswiadczc moge - jak
                          zechce

                • ontarian kan, ty coraz wieksze glupoty wypisujesz 10.08.07, 14:51
                  kan_z_oz napisała:

                  > 5 godzin pracy na dzień i następnym razem zastanów się, co
                  tyle wiesz o pracy nauczyciela co o robieniu plackow ziemniaczanych
                  5 godzin na dzien, bobre sobie, hehe
                  • kan_z_oz Re: kan, ty coraz wieksze glupoty wypisujesz 10.08.07, 16:21
                    ontarian napisał:

                    > kan_z_oz napisała:
                    >
                    > > 5 godzin pracy na dzień i następnym razem zastanów się, co
                    > tyle wiesz o pracy nauczyciela co o robieniu plackow ziemniaczanych
                    > 5 godzin na dzien, bobre sobie, hehe

                    ODP: Wiesz więcej? Uczyłeś? czy tak się wczułeś, że wiesz lepiej?
                    Sprawdzanie klasówek, zeszytów, przygotowywanie egzaminów oraz
                    raportów - niestety w domu po 3-ej.

                    Kan
                    >
                    • ontarian Re: kan, ty coraz wieksze glupoty wypisujesz 10.08.07, 16:26
                      kan_z_oz napisała:

                      > ODP: Wiesz więcej?
                      wyglada na to, ze tak

                      > Uczyłeś?
                      a co? moze mam ci jeszcze swoj zyciorys tu napisac?

                      > czy tak się wczułeś, że wiesz lepiej?
                      widocznie wiem lepiej skoro takich bzdetow nie pisze

                      > Sprawdzanie klasówek, zeszytów, przygotowywanie egzaminów oraz
                      > raportów - niestety w domu po 3-ej.
                      aha! a to juz nie praca tylko relaks?
    • bogo2 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 08:59
      przede wszystkim roznego rodzaju nacjonalisci spod znaku
      prawdziwkow.... smile


      burgerking1 napisał:

      > przede wszystkim ludzie nie majacy zadnego konkretnego zawodu
      > w reku, (...)
    • amaroola pie..jak potluczony! nt 10.08.07, 12:43
      • szyderca75 burger 10.08.07, 14:04
        ja znam ok 20 polskich stomatologow po polskich uczelniach ktorzy pracuja w zawodzie i to tylko w jednym miescie.
        Sam mialem pod "opieka" studentke z Polski gwarantuje Ci ze ich wiedza nie odbiega znaczaco od tej ktora sie u nas wyklada no sa troche inne techniki ale to wszystko jest do opanoweania w ciagu 1-1,5 roku.
    • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 10.08.07, 18:44
      Twoim zdaniem nauczyciele czy bibliotekarze sa do niczego nie
      przydatni? To czemu tak dobrze sa oni oplacani w wysoko rozwinietych
      panstwach? Problem jest w dyskryminacji wyksztalconych Polakow na
      emigracji. W najbardziej rozwinietych panstwach to nie rzemieslnicy
      najlepiej zarabiaja, a inteligenci. Ale ty masz mentalnosc PRLowska,
      gdzie ci wmowili wyzszosc pracy bfizycznej nad umyslowa... sad
      • ontarian i znowu wykazales sie swoja glupota 10.08.07, 18:54
        gucio wiesz, ale glos zawsze zabierzesz
        piszesz, ze nauczyciele sa dobrze oplacani
        i, ze inteligenci lepiej od rzemieslnikow zarabiaja
        wiec dowiedz sie glabie, ze byle kuntraktor
        wiecej od nauczyciela zarabia, znacznie wiecej
        a nauczyciel to chyba inteligancja, co?
        • zorbathegreek Re: i znowu wykazales sie swoja glupota 10.08.07, 19:01
          Ty pewnie nie znasz zadnego obcego jezyka. Stad nie masz pojecia,
          ile zarabiaja ludzie po studiach na Zachodzie. Oczywiscie urodzeni
          na owym Zachodzie i tamze wyksztalceni... Przykladowo: nauczyciel w
          dobrej prywatnej angielskiej szkole zarabia kilka a nawet
          kilkanascie razy wiecej niz hydraulik, ktory w owej szkole przepycha
          ubikacje i wymienia krany. I tak byc powinno. Zaznaczam, ze bez
          hydraulika szkola by tylko brzydko pachniala, a bez nauczycieli by
          jej po prostu nie bylo, a nie ze hydraulik z racji swego zawodu jest
          kims gorszym. Chodzi o to, ze dobrym hydaulikiem zostaje sie w rok,
          a dobrym nauczycielem w lat kilkanascie i wciaz trzeba sie szkolic.
          Ale ty tego przeciez nigdy nie zrozumiesz... sad
          • ontarian ty juz sie nigdy nie wyleczysz 10.08.07, 19:14
            nawet udawac glupka nie musisz
            renta w 100% ci sie nalezy, w PL tez

            nauczyciel zatrudniony w panstwowej szkole
            zarabia (w CAN) ok. 50-65k, nie wiem ile w prywatnych
            kuntraktor jak ponizej 100k zarobi to jest bardzo niezadowolony
            i te dwie profesje we wczesniejszym poscie porownywalem
            ale ty oczywiscie tak durny jestes
            ze nic nie potrafisz skapowac

            p.s. nie bierz juz wiecej tabletek
            szkoda je marnowac, bo i tak ci juz nie pomoga
            • ontarian i jeszcze jedno 10.08.07, 19:15
              w US nauczyciele zarabiaja mniej niz w CAN
              • burgerking1 wszystko to bzdury wyssane z palca 10.08.07, 21:27
                o tym ze ktos z polonii zarabia na stanowiskach umyslowych
                krocie to kompletne bzdury, nikt kto wyjechal z Polski z dyplomem
                nauczyciela np fizyki czy innej specjalnosci nie bedzie
                nauczycielem w panstwie takim jak USa czy Kanada bo poprostu
                nigdy nie opanuja do perfekcji jezyka angielskiego a to jest
                podstawa do wykonywania tego zawodu ,gdyz glownie on polega na
                komunikowaniu sie z uczniami ,wiec jak czlowiek ktory w Polsce
                nie znal angielskiego lub znal tylko bardzo slabo
                podstawy ,moze opanowac bez akcentu ten jezyk , nawet dzieci
                ktore przyjechaly w wieku 11, 15 lat ,maja klopoty i musza chodzic
                podczas wakacji na tzw. summer school ,bo kuleja zazwyczaj z
                gramatyka i spelingiem a skad dorosla osoba majaca na glowie
                utrzymanie domu i poslugujaca sie w kregu rodzinnym na codzien
                jezykiem polskim
                Cudow nie ma !!!!!!! lac wode mozecie glupolom co nigdy nie
                byli zagranica

                Pozatym ludzie rodowici majacy dyplomy tutejszych uczelni maja
                klopoty z dostaniem dobrze platnej pracy a skad dopiero czlowiek
                z zadupia europy czyli Polski,
                • szyderca75 Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 10.08.07, 21:43
                  a to jak wytlumaczysz fakt tego ze bardzo wielu cudzoziemcow wyklada na universytetach amerykanskich ?
                  • zorbathegreek Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 11.08.07, 08:10
                    Uniwersytety to inna liga. Tam rzadza inne prawa niz w szkolach
                    podstawowych czy nawet srednich, ale Polakow raczej sie nie spotyka
                    na amerykanskich uniwersytetach. Za komny przyjeli troche polskich
                    opozycjonistow (glownie agentow CIA) i to wszystko. Teraz Polak ma
                    male szanse zostac wykladowca na doberj amerykanskiej wyzszej
                    uczelni... sad
                    • sajjitarius Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 11.08.07, 10:26
                      "ale Polakow raczej sie nie spotyka na amerykanskich uniwersytetach"

                      He he...a kolega byl na jakimkolwiek uniwersytecie ? Amerykanskim ? Lub
                      jakimkolwiek innym ?
                      • zorbathegreek Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 11.08.07, 12:50
                        Bylem. Nie myl polskich Zydow z Polakami. Tych pierwszych jest pelno
                        na zachodnich uniwerkach, tych drugich mniej niz na przyslowiowe
                        lekarstwo!
                        • sajjitarius Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 11.08.07, 13:49
                          zorbathegreek napisał:

                          > Bylem. Nie myl polskich Zydow z Polakami. Tych pierwszych jest pelno
                          > na zachodnich uniwerkach, tych drugich mniej niz na przyslowiowe
                          > lekarstwo!

                          Jasne...a tabletki juz brales ?
                          • zorbathegreek Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 11.08.07, 22:15
                            O co ci chodzi? Masz uprzedzenia wzgledem Zydow? To nic nie zmieni
                            jesli chodzi o ich dominacje w amerykanskiej nauce...
                • sajjitarius Re: wszystko to bzdury wyssane z palca 11.08.07, 10:24
                  burgerking1 napisał:

                  > o tym ze ktos z polonii zarabia na stanowiskach umyslowych
                  > krocie to kompletne bzdury, nikt kto wyjechal z Polski z dyplomem
                  > nauczyciela np fizyki czy innej specjalnosci nie bedzie
                  > nauczycielem w panstwie takim jak USa czy Kanada bo poprostu
                  > nigdy nie opanuja do perfekcji jezyka angielskiego a to jest
                  > podstawa do wykonywania tego zawodu ,gdyz glownie on polega na
                  > komunikowaniu sie z uczniami ,wiec jak czlowiek ktory w Polsce
                  > nie znal angielskiego lub znal tylko bardzo slabo
                  > podstawy ,moze opanowac bez akcentu ten jezyk , nawet dzieci
                  > ktore przyjechaly w wieku 11, 15 lat ,maja klopoty i musza chodzic
                  > podczas wakacji na tzw. summer school ,bo kuleja zazwyczaj z
                  > gramatyka i spelingiem a skad dorosla osoba majaca na glowie
                  > utrzymanie domu i poslugujaca sie w kregu rodzinnym na codzien
                  > jezykiem polskim
                  > Cudow nie ma !!!!!!! lac wode mozecie glupolom co nigdy nie
                  > byli zagranica
                  >
                  > Pozatym ludzie rodowici majacy dyplomy tutejszych uczelni maja
                  > klopoty z dostaniem dobrze platnej pracy a skad dopiero czlowiek
                  > z zadupia europy czyli Polski,


                  Widze, ze kolega bardzo duzo wie o Kanadzie...szkoda tylko, ze to ta inna, druga
                  Kanada...bo w tej w ktorej ja mieszkalem przez 17 lat Polakow z dyplomami z
                  Polski, na uniwersytetach, w college'ach, szkolach, nie mowiac juz o bankach, i
                  wszystkich innych wielkich korporacjach, wszedzie pelno...chyba musieli miec
                  jakies silne plecy cholera, a moze to sami Zydzi ?
                • polam5 Burgerking1 nie ma pojecia o USA n/t 14.08.07, 23:16
              • zorbathegreek Re: i jeszcze jedno 11.08.07, 08:06
                ??? Wiesz ile zarabiaja nauczyciele w dobrych amerykanskich
                szkolach? Nie znasz angielskiego, wiec nigdy sie nie dowiesz...
            • zorbathegreek Re: ty juz sie nigdy nie wyleczysz 11.08.07, 08:05
              Daruj sobie swoje chamstwo i wbij sobie do rozumu, ze Kanada to III
              swiat - zyje jak jakas Arabia Saudyjska z eksportu surowcow i nie ma
              rozwinietego ani szkolnictwa ani nauki. Kanada importuje licencje i
              know how, glownie z pobliskiego USA. Mimo iz lezy nad oceanami, nie
              ma floty dalekomorskiej ani nawet porzadnej przybreznej, wiec po
              wodach terytorialnych Kanady plywaja sobie bez przeszkod Amrykanie i
              Rosjanie i robia tam co chca. I o jakich kontraktorach ty piszesz?
              Porownujesz wlascicieli calkiem sporych firm budowlanych
              (subcontractors), zatrudniajacych conajmniej kilkanascie osob z
              nauczycielem na panstwowej posadzie. I zapomniales, ze taki
              kontraktor czesto jest na zasilku podczas recesji, gdy nauczyciel w
              szkole panstwowej ma synekurke praktycznie do emerytury (kontraktor
              nie ma z definicji prawa do merytury)...
          • kwiatek_leona Re: i znowu wykazales sie swoja glupota 10.08.07, 21:44
            Nigdy jeszcze nie musialam dzwonic po nauczyciela, ale zdazylo mi
            sie dzwonic po hydraulikow, ktorzy za 20-30 minut przeczyszczania
            rur spiewali sobie $100-$200.

            • burgerking1 hydraulic i murarz 10.08.07, 22:36
              zgadza sie !! a murarz za za dzien pracy przy naprawianiu schodow
              wziol sobie 800 $ !!!!!
              • legalalien1 Re: hydraulic i murarz 11.08.07, 04:49
                burger a co to jest HYDRAULIC ?? he he ty oporny jestes na wiedze jak beton zbrojony ja pie.. skad sie takie tluki pancerne biora, ale do madrkowania pierwszy.
                • zorbathegreek Re: hydraulic i murarz 11.08.07, 08:16
                  wink
              • zorbathegreek Re: hydraulic i murarz 11.08.07, 08:15
                Nie moja wina, ze tak latwo dajecie sie nabrac...
              • polam5 Re: hydraulic i murarz 14.08.07, 23:19
                nie tylko murarz ale i mechanik samochodowy i hydraulik i jeszcze wielu policzy sobie tyle za dzien roboty...
            • zorbathegreek Re: i znowu wykazales sie swoja glupota 11.08.07, 08:14
              Twoja wina, ze nie umiesz przeczyszczac rur. Ja hydraulika wolalem
              tylko, jak sie zatkaly rury poza moja posesja, a wtedy placilo
              miasto. Zamiast wolac hydraulikow, udroznij sobie periodycznie rury
              odplywowe specjalnymi proszkami czy plynami. Chyba, ze nie znasz
              angielskiego, i nie potrafisz znalezc takich proszkow czy plynow,
              ale to juz wtedy nie moja wina.
              I dowiedz sie ile wynosi czesne w dobrej prywatnej szkole...
    • sajjitarius Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 10:13
      Robia pieniadze, az sie kurzy, powiadasz ?
      No byc moze.
      Jak przyjechalem do Kanady wiele, wiele lat temu, tez poznalem takich
      besserwissens, czyli lepiej wszystko wiedzacych.
      Tacy mlodzi, z fachem w reku (ciesla to chyba byl, czy jakis taki), dorwal sie
      pierwszej roboty, za nawet przyzwoita stawke, zaraz zaczelo sie kupowanie mebli
      na kredyt (a jakze czarna skora), sprzet audio, tele, duperele,
      samochod...wiekszosc na kredyt...moja niesmiala uwaga, ze mozeby tak jezyka sie
      nauczyc zostala po prostu wysmiana...a po co sie uczyc ? Klawo jest...no ja
      jednak stwierdzilem, ze nie o to tutaj biega, jednak nie po to konczylem
      uniwersytety w Polsce by lache polozyc na swoje bezwartosciowe wyksztalcenie,
      poszedlem na uniwerek, nostryfikowalem dyplom, pozniej jeszcze dorobilem
      doktorat, na kierunku rzekomo nikomu niepotrzebnym...he he...nawet nie bylo tak,
      zle...biedy klepac nie trzeba bylo, stypendium sie dostalo, zylo na poziomie,
      pol swiata w miedzyczasie zwiedzilo...no i obrona pracy, koniec studiow, cztery
      lata to zajelo, zreszta jedne z najlepszych moich lat w Kanadzie ...i pierwsza
      praca...na dzien dobry dostalem dwa razy wiecej niz ten moj ciesla madrala...a
      dzisiaj, jak slysze jakie to krocie zarabiaja te ciesle, murarze,
      kafelkarze...to tak sobie mysle....z lozka nie chcialoby mi sie wstac za takie
      pieniadze...
      • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 16:01
        to wszystko wodolejstwo !! nie wymieniles konkretnie jakie
        studia ?? i KTO za nie placil ???????? a to kosztuje bajonskie
        sumy,jesli nawet brales pozyczki z banku na to ,to dzis
        splacasz ,ogolnikowo kazdy moze wode lac jaki to z niego
        doktor czy magister ,chodzi o konkretne szczegoly , jaki FACH ??
        jaka specjalnosc ????

        co do twego kolegi ciesli ,to mozliwe ze zyl w glupi sposob,
        czyli bez glowy kupujac wszystko co pod reke weszlo ,ale to juz
        sprawa indywidualnych charakterow,co nawet u doktorow czy
        magistrow tez sie zdarzaja.

        niemniej faktem jest ,ze ludzie z prostymi zawodami maja prace
        od reki i zarabiaja krocie.
        • kwiatek_leona Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 17:08
          Nie bardzo rozumiem, dlaczego tego typu watki predzej, czy pozniej
          sprowadzaja sie do zarobkow i to liczonych na krocie - miarke
          niezwykle subiektywna. Co dla jednych jest gora zlota, dla innych
          stanowi maly budzecik na zakupy w Beverly Hills. Jadac rano do pracy
          nie mysle ile zarabiaja mijani przeze mnie robotnicy drogowi, co
          najwyzej ile zarabia kolega pracujacy na tej samej, co moja,
          pozycji.

          Te niekonczace sie analizy generalnego rynku pracy, od sprzataczy
          domow po profesorow akademickich, sa jalowe. Nawet porownywanie
          zarobkow w jednej konkretnej profesji ukazuje spory rozrzut,
          zaleznie (w wypadku US) od stanu, powiatu, czy dystryktu. Do tego
          dochodza roznice miedzy sektorem prywatnym i panstwowym.

          Doprawdy jedynym pozytkiem z takich dywagacji jest mozliwosc
          odroznienia forumowiczow zyjacych i funkcjonujacych w ramach
          otaczajacego ich spoleczenstwa od tych z mentalnoscia
          gastarbeiterow...
          • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 22:19
            Nic nie poradze na to, ze 90% polskiej emigracji pochodzi ze wsi
            zabitych deskami i malych, ubogich miasteczek z Polski B, dla
            ktorych liczy sie glownie to, czego im najbardziej brakowalo w
            Polsce, czyli pieniadze. Oni biedni wciaz mysla, ze pieniadze daja
            szczescie, gdy tymczasem daja one tylko iluzje wolnego wyboru... sad
            • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 22:22
              a ty po co sie wloczyles po swiecie Z orba ?? na koncu
              powrociles do Polszy z gola dupa ! i dalej dziadujesz !!
              • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 11.08.07, 22:27
                Dupy golej nie mam. Wrocilem do Polski dla tego samego powodu dla
                ktorego z niej wyjechalem, czyli dla tego, ze mi sie tak chcialo...
                • prawdziwawadera2 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 03:39
                  Lenie i ludzie bez polotu myslowego!
                  to tyle w tym temaciewink)))
                  Wadera
                  • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 04:54
                    dokladnie Wadera !!! lenie to jestZorba i Yap !! czyli ta sama
                    osoba len i opie..cz nr 1, ktory powrocil do PL bo mial na
                    koncie po 25 latach pobytu za granica 25.000 $,eehehehehehhheh
                    • bluff Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 10:06
                      Zorba,nie udawaj greka,ty byles na paszporcie sluzbowym w S.Africa,nie
                      wrociles do PRL kiedy nastapil stan wojenny(narobiles sobie brudu wtedy,co?),a
                      z S.Afr do Au skad musiales ewakuaowas sie z tych finansowych powodow o
                      ktorych wszyscy wiedza(koszty sadowe,dlugi socjalu,stpendium itp),pozniej
                      praca na Uni w Rzeszowie,Krakowie,Cyprze gdzie cie wywalano,teraz kombinujesz
                      ze Szczecinem...Splacisz te dlugi kiedys?
                      • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 10:07
                        A ty kim jestes, "bluff", ze twierdzisz, iz znasz (zreszta bardzo
                        niedokladnie) takie szczegoly z mego zycia? Pracownikiem specsluzb
                        PRLu, czy obecnych t.j. kaczych? Powiedz mi np. jak mozna bylo z
                        PRLowskim sluzbowym pazportem jechac do RPA? Czy ty w ogole myslisz
                        jak piszesz?
                    • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 10:04
                      Prawdziwe fortuny nie powstaja w kapitalizmie z pracy ich
                      wlascicieli, ale z tego, ze ich wlasciciele potrafili zyc, i to
                      dobrze, z ciezkiej pracy innych ludzi... Kto tego jeszcze nie
                      zauwazyl, musi mieszkac na Ksiezycu (ew. w Korei Pln., bo nawet na
                      Kubie dobrze o tym wiedza - naprawde bogaci turysci tam
                      przyjezdzajacy nie pracuja, a zyja, i to bardzo dobrze, z pracy
                      innych ludzi, a gdyby pracowali, to by nie mieli nawet czasu na
                      pobyt na Kubie)...
                • starywiarus Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 15:21
                  zorbathegreek napisał:

                  > Dupy golej nie mam. Wrocilem do Polski dla tego samego powodu dla
                  > ktorego z niej wyjechalem, czyli dla tego, ze mi sie tak chcialo


                  Nie całkiem...

                  ADMINISTRATIVE APPEALS TRIBUNAL N? V2001/1410
                  K.and Secretary to the Department of Family and Community Services
                  [2002] AATA 468:

                  (...)"The applicant acknowledged that a debt to the Commonwealth had
                  arisen, and said that he was required to borrow substantial amounts
                  of money to support his studies at The University of Newcastle and
                  had accumulated a significant personal debt. Therefore his real
                  income did not increase as a result of receiving the living
                  allowance under the scholarship. He explained that the attempts by
                  Centrelink to recover the debt had caused an aggravation of his
                  medical condition, and he had insufficient funds to pay for
                  necessary treatment. The applicant stated that the actions by
                  Centrelink had caused him to lose the scholarship and the
                  opportunity to study, work and carry out important research. He said
                  that consequently he was unable to repay any debt to the
                  Commonwealth."(...)
        • sajjitarius Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 11:22
          Po pierwsze, nie nie wymienie ani studiow, ani nazwiska, ani numeru telefonu.
          Jak chcesz wiedziec kto placi za studia w Kanadzie i USA, to zamiast uprawiac
          wodolejstwo na forum, ze to niby studia kosztuja bajonskie sumy ( w sumie co to
          znaczy bajonskie sumy ? w Kanadzie, to wcale nie sa bajonskie sumy, no chyba, ze
          dla ludzi ktorzy maja proste zawody i zarabiaja rzekomo krocie ), to przejdz sie
          do paru uniwersytetow i dowiedz sie o mozliwosci uzyskania stypendium
          (uczelniane, rzadowe, prywatne)...

          Ty na prawde wierzysz w to, ze ludzie z prostymi zawodami, i czesto bez
          znajomosci angielskiego zarabiaja krocie ? Owszem zarabiaja niezle, taka jest
          natura tego systemu, ale czy krocie ? No to oczywiscie zalezy od punktu
          siedzenia...dla niektorych to krocie...dla innych to co najwyzej kieszonkowe...
          • kan_z_oz Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 11:35
            sajjitarius napisał:

            > Po pierwsze, nie nie wymienie ani studiow, ani nazwiska, ani
            numeru telefonu.
            > Jak chcesz wiedziec kto placi za studia w Kanadzie i USA, to
            zamiast uprawiac
            > wodolejstwo na forum, ze to niby studia kosztuja bajonskie sumy (
            w sumie co to
            > znaczy bajonskie sumy ? w Kanadzie, to wcale nie sa bajonskie
            sumy, no chyba, z
            > e
            > dla ludzi ktorzy maja proste zawody i zarabiaja rzekomo krocie ),
            to przejdz si
            > e
            > do paru uniwersytetow i dowiedz sie o mozliwosci uzyskania
            stypendium
            > (uczelniane, rzadowe, prywatne)...
            >
            > Ty na prawde wierzysz w to, ze ludzie z prostymi zawodami, i
            czesto bez
            > znajomosci angielskiego zarabiaja krocie ? Owszem zarabiaja
            niezle, taka jest
            > natura tego systemu, ale czy krocie ? No to oczywiscie zalezy od
            punktu
            > siedzenia...dla niektorych to krocie...dla innych to co najwyzej
            kieszonkowe...


            ODP: Berger naprawdę wierzy w to co wypisuje - moja opinia.
            Rzeczywistość wygląda natomiast różnie; rzemieślnik przybywający do
            Australii z kwitami z RP, nie ma żadnych szans. Musi od nowa robić
            kursy o ile nie chce zapychać u innego rzemieślnika, za połowę
            kwoty. I część robi, razem z chińczykami, wietnamczykami np;
            układając płytki, za 15AUDS/metra.
            Kurs elektryka,murarza, hydraulika to już inna para kaloszy. Musisz
            skończyć takowy w Ozlandzie, jeśli myślisz o przyszłości. I do tego
            jest potrzebny dobry angielski, oraz 2-3 lata czasu na naukę.
            Mało kogo obchodzi co zrobiłeś w RP i jesteś tylko amator 'paproch'
            bez takowego. Nazywa się to fachowo 'handyman'.

            Pozdrawiam
            Kan
            • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 12.08.07, 15:42
              a g...no prawda !! za studia musisz placic jesli nie od razu to
              pozniej po podjeciu pracy ,ale nie ma nic za darmo !!! nikt nie
              bedzie cie uczyl za darmoche ,a stypendia ?? - owszem sa !
              1,ale ??????? dla nie licznych i wyjatkowo zdolnych talentow a
              nie dla przecietniakow - to tyle

              natomiast bycie dobrym fachowcem w USA to jest bardzo
              latwo,wystarczy wykupic permit za 50 $ w City Hall i zarejestrowac
              dzialanosc rzemieslnicza typu malowanie mieszkan , kafelki, dachy
              itp - i jesli bedziesz to robil dobrze i solidnie i w
              przystepnych cenach to masz klientow od groma !! i pelne rece
              pracy i kosisz forse !!!!!

              niestety "polskie magistry" nie nadaja sie do tego ,bo maja dwie
              lewe rece do prac fizycznych ,natomiast umieja i to wysmienicie
              glosic swoje filozofie zyciowe i maja na wszystko gotowe recepty a
              dziure w kieszeni [ patrz Yap i Zorba ,ehehehheh]
              • sajjitarius Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 01:45
                Masz swieta racje. Jestem polskim magistrem, kanadyjskim magistrem i mam
                kanadyjski doktorat. I tak, mam dwie lewe rece do prac fizycznych. Na prawde z
                tego powodu nie cierpie, a wrecz przeciwnie.
                Do sprzatania mieszkania w Kanadzie przychodzila Ukrainka, tutaj w UK przychodzi
                Polka. Do inncy prac, typu malowanie, remonty, naprawy, przepychanie zatkanych
                kibli, zawsze zamawiam dobrego fachowca. Wychodzi szybciej i taniej.
                U mnie w biurze nie slyszalem jeszcze zeby ktokolwiek sam sprzatal, malowal,
                pakowal pudla przy przeprowadzkach, cokolwiek sam naprawial. Od tego jest
                fachowa fizyczna sila robocza. Nam po prostu szkoda zdrowia i czasu...widzisz,
                to jest tak, mozesz kupic sobie permit w City Hall (zalozmy ze to prawda),
                zarejestrowac sie jako spec od malowania, kafelkow...no ale, sam piszesz ze masz
                pelne rece roboty, o ile bedziesz robil po przystepnych cenach...doba ma tylko
                24 godziny, no musisz jesc i spac, wiec chociazbys na glowie stanal, nie
                wyrobisz wiecej niz pewien pulap, ktorego nie przeskoczysz...ja magister
                polski...no coz, jak powiedzial mi moj pierwszy szef, w moim fachu, the sky's
                the limit...
                • legalalien1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 01:54
                  sajjitarius fujjj bleee ty magistrze
                  wstydzilbys sie !!!

                  e zeby tylko magister jeszcze dochtoor ble obrzydlistwo poczworne

                  qrwa co to sie porobilo przeciez magistry sa po to zeby takie burgerkingy po 3 klasach szkoly podstawowej zbiorczej w parzymiechach bielanskich mogly ich .. na budowie ze zle wiertrke trzymaj wstydzil bys sie naprawde sajjitarius!
                  • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 02:00
                    eheheheehheh ! ale jakos po latach siedzenia w kanadzie znalazles
                    sie w UK ??? czyli nie za wesolo ! hihihihi nie za wesolo z tym
                    zawodem ,kto na zdrowy rozum pcha sie do kraju gdzie 3 razy
                    wszystko drozsze niz w Kanadzie ?? a wielu anglkow marzy o
                    ucieczce do auss lub canada


                    zaraz pewnie napiszesz ze tam zarabiasz 6 razy tyle co w
                    Canadzie ,heehehehehehehehehhe! kolejny bullshit !
                    • sajjitarius Re: kto nie powinien emigrowac ??? 14.08.07, 14:49
                      burgerking1 napisał:

                      > eheheheehheh ! ale jakos po latach siedzenia w kanadzie
                      znalazles
                      > sie w UK ??? czyli nie za wesolo ! hihihihi nie za wesolo z tym
                      > zawodem ,kto na zdrowy rozum pcha sie do kraju gdzie 3 razy
                      > wszystko drozsze niz w Kanadzie ?? a wielu anglkow marzy o
                      > ucieczce do auss lub canada
                      >
                      >
                      > zaraz pewnie napiszesz ze tam zarabiasz 6 razy tyle co w
                      > Canadzie ,heehehehehehehehehhe! kolejny bullshit !

                      Przeczytaj kmieciu swa wypowiedz bardzo powoli, zastanow sie nad nia
                      i zobaczysz, ze w tej jednej wypowiedzi, gdyby brac ja cokoliwek na
                      serio sa co najmniej 3 niespojnosci logiczne...a jak nie potrafisz
                      ich zauwazyc, to masz juz odpowiedz na pytanie, dlaczego mozesz
                      wykonwyac jedynie proste prace fizyczne i w zwiazku z tym nie masz
                      innego wyjscia tylko dowartosciowywac sie na forum, chwalac sie
                      krociami ktore zarabiasz...
              • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 10:16
                A wiesz ile kosztuje w USA ubezpieczenie budowlanca od
                odpowiedzialnosci cywilnej, szczegolnie takiego bez amerykanskich
                kwalifikcji i bez amerykanskiego doswiadczenia? Oczywiscie, sa
                tacy "kowboje" jak ty, co pracuja bez tej polisy, ale to prosta
                droga do bankructwa a nawet i za kratki...
                burger napisal "wystarczy wykupic permit za 50 $ w City Hall i
                zarejestrowac dzialanosc rzemieslnicza typu malowanie mieszkan ,
                kafelki, dachy itp"
          • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 10:11
            Nie podasz swych danych, bo sie obawiasz, ze takie hieny forumowe
            jak wiarus zaraz rzuca sie na ciebie ze spreparowanymi rewelacjami
            na twoj temat?
            • sajjitarius Re: kto nie powinien emigrowac ??? 15.08.07, 01:19
              Nie, nie obawiam sie wiarusa, bo wiarus ma akurat zdziebko dobrze w glowie
              poukladane. Generalnie nie podaje swoich danych na forach. To po pierwsze. A po
              drugie, jest jeszcze taki maly problem. O ile do niedawna siedzialem w kraju
              ktory przed polskimi lazegami skutecznie broni sie rezimem wizowym, o tyle teraz
              siedze w kraju do ktorego tych lazeg przyjezdza tyle, ze czasami zastanawiam sie
              czy jeszcze mieszkam w Londynie, czy juz w Warszawie. Chodzi o to, ze jak sie
              rozni dawni znajomi, tudziez krewni z Polski ktorych nigdy na oczy nie
              widzialem, jak sie zwiedzieli ze mieszkam w Anglii, tak kazdy teraz nagle chce
              mojego numeru telefonu, chce byc odwiedzany i odwiedzac, i kazdy jeden zaczyna i
              konczy rozmowe przymowkami, ze moze ja bym im prace jakas zalatwil, a w ogole to
              oni by chcieli wyemigrowac, ale nie maja sie gdzie zatrzymac. Czy oni nie
              mogliby u mnie, na pare tygodni sie zatrzymac ? Nie dziekuje, moj adres, moj
              telefon do domu i do pracy, sa pilnie strzezone...i niech tak pozostanie...
              • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 16.08.07, 15:30
                Nie tlumacz sie z tego, ze jestes egoista. Na zachodzie tylko
                egoisci do czegos dochodza...
                Co do wiarusa - czemu on ma te obsesje na temat tego co sie dzieje w
                Polsce? Podobno tak mu dobrze na wygnaniu, wiec skad u niego to
                zainteresowanie Polska i skad ta nadzieja, ze w Polsce sie pogorszy?
                Nie dla tego, ze wiarus nie odniosl sukcesu na wygnaniu, a z blizej
                niewyjasnionych powodow nie moze on wrocic do Polski?
                • starywiarus Re: kto nie powinien emigrowac ??? 16.08.07, 15:52
                  > Co do wiarusa - czemu on ma te obsesje na temat tego co sie dzieje
                  w
                  > Polsce? Podobno tak mu dobrze na wygnaniu, wiec skad u niego to
                  > zainteresowanie Polska i skad ta nadzieja, ze w Polsce sie
                  pogorszy?
                  > Nie dla tego, ze wiarus nie odniosl sukcesu na wygnaniu, a z
                  blizej
                  > niewyjasnionych powodow nie moze on wrocic do Polski?

                  To ty masz obsesję na punkcie Wiarusa, maniakalnie i bez szans
                  powodzenia domagając sie jego personaliów. Co do sukcesu na wygnaniu
                  - rozkoszuj się swoim sukcesem w aż do bólu. Wszakże tylko do
                  momentu, kiedy dr Bernat odszuka kluczowe fragmenty twojej
                  biografii. albo kto inny zakwestionuje twoje publiczne posługiwanie
                  się tytułem prof.dr ...
                  • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 17.08.07, 07:46
                    Czemu wiarus tak chronisz swe dane? Co masz do ukrycia? Czego sie
                    wstydzisz i czego obawiasz? I czemu tak lubisz anonimowo donosic do
                    wladz i szantazowac? Czyzby to byly nawyki ze sluzby w UB/SB?
    • prawdziwystarywjarus Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 10:20
      Wiarus nie powinien emigrować, bo nie może przez tyle lat zapomnieć o Polsce.
      • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ??? 13.08.07, 10:50
        prawdziwystarywjarus napisał: Wiarus nie powinien emigrować, bo nie
        może przez tyle lat zapomnieć o Polsce.
        - Nic dodac, nic ujac. Niby z wiarusa taki 100% Aussie, ale pisze
        tylko o Polsce, mysli tylko o Polsce, zyje tylko i wylacznie Polska.
        Na wygnaniu jest widac z przymusu. Gdyby tylko mogl, to wrocilby do
        Polski. Pomozmy mu, apelujac do Pana Prezydenta Lecha Kaczynskiego o
        darowanie wiarusowi kary zakazu powrotu do Polski!
        • bluff kto nie powinien emigrowac ???zorba! 13.08.07, 12:53
          zorba znow pisujesz sam ze soba,ty naprawde cierpisz na rozdwojenie jazni,
          przynajmniej sie nie nudzisz.A te dane o twoich podrozach sa z twoich wlasnie
          forumowych wypowiedzi,gdzie to bywales jako as wywiadu PRL i kiedy nagle
          zdales sobie sprawe,ze to koniec kariery,wybrales kierunek na antypody,tutaj
          tez wlasnie p.profesorze sadami nic nie zwojowales sadzac,ze te kangury to
          straszna ciemnota i mozna je doic,do czasu,a teraz wjazdu juz nie masz.
          Kilkakrotnie odpowiadasz na moje posty ale jakos nie moge sie doczekac jako
          platnik podatkow:nalezy ci sie ta renta zolta czy nie?I kiedy zwrocisz dlug Au?
          Napisz tez jak to chciales naciagnac Lema na $600.00 piszac doktorat z SF.
          • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 13.08.07, 17:08
            Z toba juz zupelnie zle. Piszesz w kolko to samo i bez sensu... sad
            • prawdziwawadera2 Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 14.08.07, 00:30
              Tak sobie czytam te wasze dysputy bez wiekszych emocjii oczywiscie i
              wkoncu zaczelam sie zastanawiac: w ktorym miejscu stopnioowania
              slowa "glupi" Was umiejscowic. Wszyscy gremialnym chorem
              okrzykneliscie, ze zorbgratek/ czy jak mu tam/ to glupi , z zoltymi
              papierami czlowiek.
              A teraz zwroce Wam na jedno uwage.
              Spojrzcie go dory w tym tylko watku, ze nie wspomne o kazdym
              gdzie "zorba" cokolwiek pisze- on jeden glupi / wasza ocena/ post a
              Wy natychmiast gremialnym churem odpowiadacie 5-cioma.
              Czy to o czyms nie swiadczy?
              A o czym , nie napisze z grzecznosci chociazby.
              Pozdrawiam
              Wadera
              • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 14.08.07, 17:49
                No coz. Podpadlem wiarusowi i sce (balmy vel jp.hi, bluff, luiza ze
                slumsow Sydney etc. etc.) tym, ze pisze krytycznie o Zachodzie, a
                szczegolnie o Australi, gdzie spedzilem ponad 20 lat. Poniewaz brak
                im kontrargumenow ad rem ("do rzeczy"), atakuja mnie oni ad personam
                (czyli ma osobe). A sam fakt, ze atakuja oni ma osobe swiadczy, ze
                nie sa w stanie zaatakowac skutecznie mych pogladow.
                Chyba nic wiecej nie musze udawadniac w tym poscie... wink
                Pozdr. smile
                • ratpole Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 14.08.07, 17:53
                  zorbathegreek napisał:

                  > Poniewaz brak im kontrargumenow ad rem ("do rzeczy"), atakuja mnie
                  oni ad personam (czyli ma osobe).

                  Krawczyk, a wy wdajecie sie w kulturalne dysputy z belkoczacym
                  pijakiem?
                  • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 14.08.07, 17:57
                    Niose kaganiec oswiaty i oselke kultury w ciemny, zchamialy polski
                    lud na wygnaniu. Taki ze mnie wirtualny Judym... wink
                • starywiarus Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 16.08.07, 15:59
                  zorbathegreek napisał:

                  > No coz. Podpadlem wiarusowi i sce (balmy vel jp.hi, bluff, luiza
                  ze
                  > slumsow Sydney etc. etc.) tym, ze pisze krytycznie o Zachodzie, a
                  > szczegolnie o Australi, gdzie spedzilem ponad 20 lat. Poniewaz
                  brak
                  > im kontrargumenow ad rem ("do rzeczy"), atakuja mnie oni ad
                  personam
                  > (czyli ma osobe). A sam fakt, ze atakuja oni ma osobe swiadczy, ze
                  > nie sa w stanie zaatakowac skutecznie mych pogladow.
                  > Chyba nic wiecej nie musze udawadniac w tym poscie... wink
                  > Pozdr. smile


                  Po prostu nie ma potzeby polemizowania z twoimi poglądami, z powodu
                  całkowitego braku wiarygodności ich autora. Nikt ci nie ma za złe,
                  twoich problemow medycznych - każdy moźe zachorować. Ale nie
                  oczekuj uznania udokumentowanego inwalidy psychiatrycznego za
                  autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie. Dokumentację twojego smutnego
                  stanu, a raczej linki do jej oficjalnych żródeł, każdy moźe dostać
                  mailem na kaźde życzenie.
                  • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 17.08.07, 07:44
                    A jaka ty masz wiarygodnosc, wiarus? Boisz sie nawet podac do
                    publicznej wiaadomosci kim jestes, a jedyne twe 'argumenty' sa typu
                    ad personam. I pamietaj o ochronie danych osobowych - wysylanie do
                    kazdego zainteresowanego informacji, na dodatek blednych, na moj
                    temat, jest niezgodne z prawem australijskim, unijnym i polskim, o
                    czym przypominam tobie i adminom tego forum..
                    • starywiarus Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 18.08.07, 14:26
                      zorbathegreek napisał:

                      > A jaka ty masz wiarygodnosc, wiarus? Boisz sie nawet podac do
                      > publicznej wiaadomosci kim jestes, a jedyne twe 'argumenty' sa
                      typu
                      > ad personam. I pamietaj o ochronie danych osobowych - wysylanie do
                      > kazdego zainteresowanego informacji, na dodatek blednych, na moj
                      > temat, jest niezgodne z prawem australijskim, unijnym i polskim, o
                      > czym przypominam tobie i adminom tego forum..

                      Hehehe, to teraz juź chciałbyś kontrolować kto co komu prywatnie bez
                      twojej wiedzy wysyła albo nie wysyła? Stan twój zdecydowanie się
                      pogarsza.

                      O błędności lub bezbłędności materiałów, do których linki każdy moźe
                      dostać mailem na każde żądanie, to juź kaźdy czytający te materiały
                      sam sobie zdanie wyrobi. Ciekawe, co się spotka z większym zaufaniem
                      czytelników - oficjalnie publikowane orzecznictwo, czy twoje
                      majaczenia?
                      • mrzorba Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 19.08.07, 16:20
                        Niczego na skale globalna nie chce kontrolowac, bo to za duza
                        odpowiedzialnosc. Mam IQ wyzsze niz np. obecny prezydent USA czy
                        obecny szef federalnego rzadu australijskiego, stad zdaje sobie
                        sprawe co to znaczy taka odpowiedzialnosc...
                        I nie moja wina, ze rzad australijski nie respektuje mojej
                        prywatnosci i ze zamieszcza bledne i niepelne (selektywne)
                        informacje na moj temat.
                        Jest wielce prawdopodobne, ze zyjesz z tego, ze zamieszczasz na
                        internecie informacje szkalujace krytykow naduzyc doszczetnie
                        skorumpowanych politycznych elit australijskich, i ze jestes na
                        garnuszku organizacji typu ASIS czy ASIO, czyli tajnej policji
                        politycznej z antypodow. To by wyjasnialo, czemu tak ukrywasz swa
                        tozsamosc... sad
                        • starywiarus Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 20.08.07, 15:16
                          Ty nie zagaduj na temat swojego wysokiego IQ, tylko lepiej
                          inteligentnie nam opowiedz, na jakiej podstawie chciałbyś
                          kontrolować prywatną pocztę pomiedzy prywatnymi osobami, by się
                          upewnić, że nic tam o tobie nie ma.

                          Oczywiście, wszystkie przegrane przez ciebie procesy to informacja
                          błędna i niepełna, bo jakby byla poprawna i pełna, to by napisali,
                          źeś je wygrał, a stan faktyczny pal diabli.

                          > Mam IQ wyzsze niz np. obecny prezydent USA czy
                          >obecny szef federalnego rzadu australijskiego,

                          Różica jest tylko taka, źe ani jeden ani drugi z nich nie są
                          rencistami psychiatryccznymi.


                          >Jest wielce prawdopodobne, ze zyjesz z tego, ze zamieszczasz na
                          >internecie informacje szkalujace krytykow naduzyc doszczetnie
                          >skorumpowanych politycznych elit australijskich, i ze jestes na
                          >garnuszku organizacji typu ASIS czy ASIO, czyli tajnej policji
                          >politycznej z antypodow. To by wyjasnialo, czemu tak ukrywasz swa
                          >tozsamosc...

                          To tylko w dni powszednie, bowiem w niedzielę dorabiam sobie
                          tropiąc heretyków - pobieram za to z Watykanu stosowne stypendium od
                          Congregatio pro Doctrina Fidei, dawniej Supreme Sacred Congregation
                          of the Holy Office, dawniej Holy Office of the Inquisition, dawniej
                          Supreme Sacred Congregation of the Roman and Universal Inquisition.

                          Soboty mam na razie wolne, ale negocjuję z Dalaj Lamą w sprawie ceny
                          , za jaka mógłbym sie zając niektórymi odszczepieńcami buddyjskimi.
                          • zorbathegreek Re: kto nie powinien emigrowac ???zorba! 22.08.07, 12:43
                            Forum GW to nie prywatna poczta, my dear Wiarus...
                            A co stanu zdrowia pscyhicznego prezydenta USA czy pierwszego
                            ministra antypodzianskiego - sam fakt prowadzenia przez nich
                            zaborczych wojen swiadczy ze cos z nimi jest jednak nie tak.
                            Normalny czlowiek nie atakuje bliznich...
    • prawdziwystarywjarus Re: kto nie powinien emigrowac ??? 14.08.07, 22:39
      W zasadzie poza nielicznymi wyjątkami, w większości wyemigrowali ci, którzy
      powinni. Nieudacznicy; głodni komercyjnych gadżetów.
      Zakupili nawet na raty komputery, by móc przesiadywać z braku znajomości obcego
      języka na polskich portalach i forum polonia.


      Pozostali w kraju ludzie, ci z głową na karku, inwestują zamiast łykać kredyty
      konsumpcyjne i robią kariery tak w kraju jak i w Europie, w której to starzy
      emigranci dostali kopa w dupę i z której to zostali zesłani za oceany.
      • burgerking1 Re: kto nie powinien emigrowac ??? 14.08.07, 23:24
        tak masz racje !! robia kariery !! w Europie na zmywaku u
        Hindusa w londynskiej lumpen proletariat dzielnicach,lub spiac w
        publicznych kibelkach,ewentualnie w Szkocji lub Irlandii goniac
        mewy po plazy i opracowuja nowy rewelacyjny przepis kucharski na
        opiekanie w goracym piasku plazowym,

        rzeczywiscie same talenty wyjechaly - tylko pogratulowac !
        • bruno5 Bruno wyjechal i kroi 16.08.07, 20:37
          Kroje tych murarzy hydraulukow i slusarzy kupuja u mnie badziewiaste
          papierosy i wodke podlej jakosci.Ja nabijam kabze bo to wszysto
          polskie sknery.Oby tak dalej.
          • burgerking1 Re: Bruno wyjechal i kroi 18.08.07, 12:46
            prosze !! powyzej typowy post Brunera szydzacego z tych ktorzy mu
            nabija pieniadze w kieszen
            • bibliotekarz76 Bibliotekarz 18.08.07, 20:57

              Zauwazylem tu troche nieporozumien dotyczacych bibliotekarzy...

              Bibliotekarze w Ameryce nie zarabiaja jakichs gigantycznych
              pieniedzy, ale nie umieraja z glodu. Srednio place zaczynaja sie od
              50 tys. (CA, w Kanadzie), w USA to troche wiecej. Generalnie lepiej
              placa tez w korporacjach, i - rzecz jasna - na pozycjach
              managerskich, od stu w gore.

              Pracowalem w Kanadzie (jako bibliotekarz) w firmie prawniczej i
              teraz w systemie publicznym, w obydwu przypadkach mialem wielu
              wspolpracownikow "z importu".

              Zapotrzebowanie jest spore, bo bardzo wiele miast sie rozwija (ich
              biblioteki wraz z nimi), a biznes zawsze inwestuje w "knowledge
              management" kiedy ekonomia ma sie dobrze.

              Bibliotekarz

              • mrzorba Re: Bibliotekarz 19.08.07, 16:22
                Nie rzucaj perel pomiedzy wieprze, ktore opanowaly to forum...
              • dr_dangerous Re: Bibliotekarz 22.08.07, 13:35
                biibliotekarz umrze z glodu.
                • bibliotekarz76 Re: Bibliotekarz 22.08.07, 15:07

                  Kiedy?... Na dniach, czy w najbliższej przyszłości? Pytam, bo chciałbym poznać
                  szczegóły skoro jest to już przesądzone...

                  Bibliotekarz
                  • mrzorba Re: Bibliotekarz 22.08.07, 18:12
                    Jak znajdzie w swym miejscu pracy tyle ciekawych ksiazek, ze zapomni
                    o potrzebach fizjologicznych!
    • prawdziwyzorba Wyjazdy nieudaczników skończyły się. 22.08.07, 12:47
      finanse.wp.pl/kat,69478,wid,9133260,raportwiadomosc.html?rfbawp=1187779634.961&ticaid=1453c
      • prawdziwystarywjarus Bo udacznicy nie mają motywacji do wyjazdów 22.08.07, 12:49
        biznes.interia.pl/news/bogacimy-sie-az-milo,963631

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka