bushwacker
23.07.03, 06:41
www1.gazeta.pl/sport/1,46982,1581840.html
Znakomity pływak amerykański, specjalista od stylu zmiennego, najlepszy na
200 m st. zm. Ma 37 lat, jego celem jest start w igrzyskach olimpijskich w
Atenach. Ron ubiega się od kilku miesięcy o polskie obywatelstwo ze względu
na polskie korzenie. Jego dziadkowie są Polakami, rodzina wciąż mieszka pod
Grudziądzem.
Jak dotąd wysiłki nie przyniosły efektu - jedną z przeszkód było to, że
dziadek Rona wyemigrował przed I wojną światową, więc nie był formalnie
obywatelem polskim. Jednak - jak powiedział prezes Polskiego Związku
Pływackiego Krzysztof Usielski - dokumenty Rona znalazły się już w
Kancelarii Prezydenta RP.
Szczytowym momentem kariery Rona były igrzyska olimpijskie w Barcelonie w
1992 roku. Miał w tym czasie najlepszy wynik na świecie na dystansie 200 m
st. zm. i był wielkim faworytem. Podczas otwarcia olimpiady zmarł nagle jego
ojciec, Peter. Ron mimo wszystko wystartował, wszedł do finału, ale zajął
szóste miejsce. Po tym dramacie, szeroko opisywanym w amerykańskich mediach,
karierą Rona, głównie uczelnianą, zajął się m.in. George Steinbrenner,
właściciel NY Yankees i wiceprzewodniczący Komitetu Olimpijskiego USA (USOC).
- Wiemy, że Ron nie zdobędzie medalu w Atenach. Nie o to nam chodzi - mówi
Usielski, który wspiera wysiłki Karnaugha o otrzymanie polskiego
obywatelstwa i start w naszej kadrze na igrzyskach. Ron może być wzorem dla
wszystkich młodych pływaków.
Kiedy Karnaugh w 1997 roku wracał do kadry pływackiej USA, jej szef Dick
Shoulberg przedstawił go młodym pływakom: - Nikt tu nigdy nie nazywał go
Ron. Oto doktor Ron. Ron Karnaugh jest bowiem chirurgiem ortopedą,
absolwentem New Jersey Medical School. A w zeszłym roku na mityngu Pucharu
Świata w Paryżu zajął dwukrotnie drugie miejsce.