olenka12 06.08.03, 07:36 Dzięki za pełen miłych słów wpis. Mój u Alexandry możesz wywalić bo zrobiłam w nim błędy. Mój angielski nie jest jeszcze za dobry i jak się spieszę to sama widzisz )) Wtedy akurat Daniel postanowił pomarudzić. Jak długo jesteś w Stanach? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edytkus Re: Do Edytkus 11.08.03, 06:29 olenka12 napisała: > Dzięki za pełen miłych słów wpis. Mój u Alexandry możesz wywalić bo zrobiłam > w nim błędy. Mój angielski nie jest jeszcze za dobry i jak się spieszę to > sama widzisz )) > Wtedy akurat Daniel postanowił pomarudzić. > Jak długo jesteś w Stanach? Nic nie wykasowuje i tak mam malo wpisow a moj angielski tez pozostawia wiele do zyczenia Ja juz jestem tu ok. 7-8 lat (stracilam rachube). Oczywiscie nie omieszkalam zajrzec na Zobaczcie - fajne zdjecia. Jak sie Wam mieszka w Australii? Czasem ogladam australijski "Crocodile Hunter" z ktorego wynika ze macie gady na kazdym kroku ? Odpowiedz Link Zgłoś
olenka12 Re: Do Edytkus 19.08.03, 01:57 Australia to bardzo różnorodny kraj. My mieszkamy w Queensklandzie nad samym oceanem. Brzmi super ale wygląda nieco inaczej. Nie mamy plaży, piasek jest ciemno brązowy i mętny, co kilka godzin odpływ, więc właściwie nie ma wody. Jest za to dużo miejsca do spacerów. Klimat fajny, powietrze świerze, dużo zieleni. Oprócz malutkich jaszczurek gadów tu nie widziałam. Pająki, mrówki i kakrocie panoszą się okropnie, niestety w domu też. Ogólnie to całkiem niezłe miejsce do życia tylko ja się jeszcze w pełni nie przyzwyczaiłam. A jak tam życie w NJ? Tęsknisz jeszcze za rodziną z Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Do Edytkus 29.08.03, 07:16 olenka12 napisała: > A jak tam życie w NJ? Tęsknisz jeszcze za rodziną z Polski? Najgorsze byly pierwsze dwa lata a teraz to juz jestem "u siebie" i do Polski jakos mnie nie ciagnie, ale chyba jesienia sie wybiore. Dopiero dzisiaj dojrzalam Twoj wpis na Zobaczcie. Hustawke mielismy od samego poczatku, ale Alexandra jako wczesniak byla na nia za mala przez pierwszy miesiac. Wiem ze sa dzieci ktore bez hustawki nie zasna, inne natomiast zupelnie nie dadza sie w niej polozyc. Alexandra byla "po srodku", hustala sie ale nie za dlugo. Teraz sa nowe hustawki Fisher-Price z motywem akwarium, ktore moga sie tez bujac na boki i mysle ze to swietny pomysl. W kazdym razie, z moich obserwacji, radze kupic hustawke ktora ma karuzelke i tacke z zabawkami. Karuzelka powinna byc raczej w barwach ciemnych lub kolorach podstawowych ktore beda sie odznaczac na tle jasnego sufitu, natomiast zabawki musza byc ruchome i glosne - my mielismy obrotowe lusterko z grzechoczaca kulka w labiryncie oraz obrotowy globus wypelniony kulkami (proponuje od razu nabyc dodatkowy komplet zabawek). Karuzelka posluzyla nam chyba dziewiec miesiecy, ale Alexandra jest duzym dzieckiem i szybko zrobila sie za duza i za ciezka. Jesli Daniel lubi spedzac czas w lezaczku czy w foteliku to mysle ze mozecie zaryzykowac kupno hustawki. Odpowiedz Link Zgłoś