Dodaj do ulubionych

Mamy w Wiedniu 5

14.12.07, 08:08
Hej,
chyba już czas na nowy wątek, bo tamten strasznie długaśny się zrobił

Ps. nareszcie sypie - są szanse na białe Święta? smile
Obserwuj wątek
    • maugosia1 Re: Mamy w Wiedniu 5 15.12.07, 12:47
      Hej - dzieki za spotkanie w SmallTalk - wydalo sie teraz, ze juz nie leze smile
      Przy okazji prywata - nie znacie kogos, kto przyjezdza do Wiednia (przed 24.12) z Polski przez Katowice? Mam zamowione skrzypce dla mojej corki - mial byc prezent na Swieta - lutnik (z Katowic) mial przywiezc je do tutaj, niestety zmienily mu sie plany. Teraz chce je wyslac poczta kurierska, a ja sie boje, ze nie dotra przed Swietami i z prezentu beda nici sad.
      • maugosia1 Re: Mamy w Wiedniu 5 18.12.07, 10:19
        Hej, sprawa Katowic juz nieaktualna - skrzypce jada z kurierem, mam nadzieje, ze
        dotra przed Wigilia smile
        Do Elessi - u mnie wykryto toksoplazmoze, ale w postaci juz przebytej. Od zawsze
        bylam kociara, wiec nie jestem zdziwiona. w kazdym razie mam powtorzyc badania
        pod koniec ciazy, lekarz nie byl zaniepokojony - grozne moga byc swieze
        zachorowania. Pozdrawiam
    • parole_parole Wesolych Swiat... 22.12.07, 18:42
      ...zycze wszystkim uczestni(cz)kom tego forum, milych spotkan przy wigilijnym
      stole, a w Nowym Roku spelnienia marzen! Chyba juz wiekszosc z Was powyjezdzala,
      bo jakos sie cicho zrobilo... smile
      • lamatha Re: Wesolych Swiat... 22.12.07, 21:31
        Wesolych i ja zycze smile

        My swietujemy w domu, w Wiedniu.
        • maugosia1 Re: Wesolych Swiat... 23.12.07, 22:20
          Radosnych i gory prezentow smile!
          My takze zostajemy w Wiedniu, wlasnie zastygl nam karp w galarecie smile

          Pozdrawiam swiatecznie
          • miecka29 Re: Wesolych Swiat... 08.01.08, 17:27
            Czesc dziewczyny, ja juz po wyjazdach, wrocilismy wczoraj, jak u Was
            po Swietach, urodzilo sie cos nowegosmile) Ja mialam Swieta bardzo
            watpliwej jakosci, najpierw moj maz zlapal w Wigilie grype zoladkowa
            i meczyl sie z tym do soboty, w niedziele moja corka miala goraczke
            i zaczela wymiotowac, a ja w nowy rok dostalam goraczke 39 stopni,
            na nastepny dzien mi przeszlo ale wrocilo w sobote i trzymalo mnie
            dwa dni, nie mam pojecia co mi bylo, bo mialam tylko wysoka
            temperature i czulam sie jakby mnie ktos obil kijemsmile)

            mowie do meza ze jak nastepnym razem bedziemy sobie chcieli
            pochorowac grupowo to pojedziemy do niego....smile

            Oczywiscie wysluchalam licznych wykladow na temat zlego obchodzenia
            sie z moim synkiem w wykonaniu tesciowej, ale ze zadko sie przejmuje
            tykimi rzeczami, robilam dalej po swojemu....najbardziej rozbawila
            mnie teoria ze moj naprawde grzeczny chlopiec jest cyt:"wyraznie
            niespokojny" i chlop ktory ma 9 tygodni wazy 8,5 kg, cyt: moze nie
            najada sie Twoim pokarmem i dlatego tak placze"smile)ale pozatym to
            dobra kobieta, to ze nie ma racji nie znaczy ze chce zlesmile)
            • arbik Re: Wesolych Swiat... 09.01.08, 17:30
              Hej, ja takze po swietach w naszym przypadku byla to ucieczka na
              wakacje... ostatnie przed powiekszeniem rodziny. wszystkim zycze
              wszystkiego co naj w nowym roku. moze jakies spotkanko na
              kawiarence...
              • maugosia1 Mamy w Wiedniu 10.01.08, 16:43
                Hej, a my ucieklismy na narty - byla boska pogoda i metr sniegu - a wszystko
                ledwie 3 godziny jazdy samochodem od Wiednia. Swieta tutaj byly bure, jedyny
                jasniejszy punkt, to fakt, ze na czas dotarly skrzypce smile
                Pozdrowienia dla wszystkich mam - znajomych i nieznajomych.
                • miecka29 Re: Mamy w Wiedniu 12.01.08, 19:23
                  Tak jakos smutno tutaj ostatnio, moze to ta pogoda, ja to chcialabym
                  juz jakiejs takiej wiosny, chetnie bym sie z Wami spotkala, moze
                  jakas kawka w miescie, ja to juz proponuje ktorys raz z kolei ale
                  jakos bez odzewusad......

                  Dodalam nowe zdjecia na naszej stronce, mozecie zobaczyc mnie i
                  mojego slubnego w tle, plan pierwszy zajal moj syneksmile))

                  www.bobasy.pl/miecka29
                  • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 12.01.08, 21:05
                    hello
                    ja sie wiatam, ale dalej chora, wiec z kawa poza domem jeszcze musze
                    poczekac
                    niesmiale buziaki slemy


                • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 13.01.08, 13:37
                  maugosia1 napisała:

                  > Hej, a my ucieklismy na narty - byla boska pogoda i metr sniegu - a wszystko
                  > ledwie 3 godziny jazdy samochodem od Wiednia. Swieta tutaj byly bure, jedyny
                  > jasniejszy punkt, to fakt, ze na czas dotarly skrzypce smile
                  > Pozdrowienia dla wszystkich mam - znajomych i nieznajomych.
                  >

                  Pojezdzilas troche, nie upadlas? smile Super, ze Wam sie wyprawa udala. W Polsce
                  swieta tez byly bure, bez sniegu, a w Krakowie na dodatek bylo tak zimno, ze z
                  domu sie nie chcialo wychodzic. Takze pewnie niewiele straciliscie zostajac
                  tutaj wink
              • parole_parole Re: Wesolych Swiat... 13.01.08, 13:35
                Na kiedy masz termin, Arbik? Bo nie pamietam. Jak sie czujesz?
                • maugosia1 Re: Wesolych Swiat... 13.01.08, 19:48
                  Hej, nie upadlam - co wiecej, niemal zapomnialam, ze jestem w ciazy, jezdzilam
                  tak jak zawsze (no, darowalam sobie czarne trasy smile), tylko krocej - max. 3
                  godz. dziennie. Balam sie tylko, ze ktos moglby na mnie wpasc, ale zwykle za mna
                  jezdzil maz i wybieralismy mniej zatloczone trasy. Teraz znowu bury Wieden, dzis
                  w nocy jacys pijacy wybili nam przednia szybe w samochodzie sad.

                  Parole, a jak Ty sie czujesz? Woze w torebce opaski dla Ciebie smile
                  Pozdrawiam
                  • parole_parole Re: Wesolych Swiat... 15.01.08, 14:32
                    U mnie w sumie w porzadku, raz lepszy dzien mam, raz gorszy. Mdlosci niestety sa
                    dosyc czesto, ale nie wiem czy to hormony, czy to nie bardziej fakt, ze skoro je
                    miewam, to ich wrecz oczekuje, no wiec sie pojawiaja... sad Takie bledne kolo.
                    Ale poza tym nie narzekam, no moze jeszcze gdyby nie bole brzucha (ale te mam z
                    innego powodu, nie ciazowe) to byloby super.
                • arbik Re: Wesolych Swiat... 14.01.08, 17:04
                  Hej parole,
                  dziekuje u mnie w zasadzie wszystko powrocilo do normy z wyjatkiem
                  rosnacego brzucha. niestety nie biore witamin organizm odrzuca ale
                  jakos to bedzie. wczora wieczorem moj maz przywiozl mi wszystko dla
                  malucha z polski i teraz dopiero zaczynam sie cieszyc. u mnie zaczal
                  sie 26 tydzien i niestetz podwyzszony cukier.... a jak ty sie
                  masz.....
                  • arbik zakupy dla dziecka 15.01.08, 09:13
                    Hej, powiedzcie mi prosze gdzie w wiedniu lub okolicach jest sklep w
                    ktorym kompleksowo zakupie wszystko dla dzidzi. Zostaly do kupienia
                    mi pewne drobiazgi i wozek a nie chce mi sie jezdzic od sklepu do
                    sklepu. Chce juz wszystko kupic, nie wiem jak to pozniej bedzie a
                    jest szansa ze troszke wczesniej przyjdzie na swiat ten ktos.
                    pozdrawiam
                    • agus05 Re: zakupy dla dziecka 15.01.08, 13:33
                      O, szczerze mówiąc, zdziwiłam się, że Ty już w takiej zaawansowanej ciąży jesteś
                      smile Ale ten czas leci!
                      Największe sklepy dziecięce są w centrum handlowym SCS, ale niezłe stoiska ma
                      też KIKA, czy XXXL (hmm, nie pomyliłam liczby tych iksów?...) Sympatyczne
                      mebelki i akcesoria ma też IKEA, no ale tam nie ma wózków. Ewentualnie pozostaje
                      jeszcze austriacki E-bay, sklepy internetowe, czy polskie Allegro.
                      Przy okazji i ja mam pytanie : chciałabym kupić kołyskę/kosz wiklinowy do spania
                      dla malucha na pierwsze miesiące. Czy widziałyście to może gdzieś w Wiedniu,
                      albo może ktoś ma do odsprzedania? Pozdrawiam serdecznie!
                      • maugosia1 Re: zakupy dla dziecka 15.01.08, 14:16
                        Agus, widzialam wczoraj kolyske w komplecie z baldachimem, chyba w bardzo dobrym stanie, za 110 Euro w komisie na Wiedner Hauptstr.81, tel. 06608144977.
                        Ja nie zamierzam na razie kupowac ani lozeczka ani kolyski smile. Mialam lozeczko dla Sary - spala w nim kilka razy, gdy skonczyla 2 lata - wczesniej - NIGDY, pomimo usilnych moich prob. Mateusz mial kolyske - spedzil w niej lacznie moze 3 godziny - spanie razem, gdy byl malenki, sprawialo nam radosc. Nie spodziewam sie wiec, zeby lozeczko na cokolwiek nam sie tym razem przydalo smile. Gdyby nie to, na pewno kupilabym znowu kolyske - tak slicznie wyglada...
                        • arbik Re: zakupy dla dziecka 15.01.08, 15:53
                          Hej Agus, dziekuje za podpowiedz. ja jesem juy w 7,5 miesiacu, czas
                          leci za szybko. mi w niedziele maz przywiozl wszystko z polski po
                          synku wiec lozeczko, kojec bujaczek mam. fotelik samochodowy mam
                          obiecany tylko drobiazgi typu wanienka, kosmeksy i wozek. pojade
                          chyba do tego duyego centrum handlowego scs.co do allegro to sporo
                          rzeczy tam wlasnie kupilam. jezeli chodzi o kolyske wiklinowa to
                          ostatnio wlasnie na allegro byly sliczne ...
                          • agus05 Re: zakupy dla dziecka 16.01.08, 09:01
                            Maugosiu, dzięki za info, ale za 100euro można kupić nową kołyskę (tamta pewnie
                            była jakaś markowa i z bajerami?)A swoją drogą, podziwiam Cię! Jak Wy z mężem
                            funkcjonowaliście przez tyle czasu z dodatkową lokatorką w łóżku?! smile My kiedyś
                            na wczasach nieopatrznie pozwoliliśmy naszej małej spać z nami i później przez
                            kilka m-cy nie dała się odstawić do łóżeczka(potrafiła zwymiotować od płaczu,
                            gdy próbowaliśmy ją tam przetrzymać na siłę) Chodziliśmy potwornie niewyspani,
                            skopani i obolali, bo spała z nami i nieźle nas maltretowała po nocach. Udało
                            nam się odzyskać łóżko dzięki przeprowadzce do nowego mieszkania (nowy pokoik
                            dla córki, nowe "dorosłe" łóżeczko, nowe rytuały wieczorne etc) Uff ! Przy
                            kolejnym maluchu nie chciałabym popełnić podobnego błędu, a więc od początku
                            raczej zimny chów wink Myślę, że taka przytulna kołyska/kosz przy łóżku rodziców
                            to świetne rozwiązanie na pierwsze kilka miesięcy, bo klasyczne łóżeczko wydaje
                            mi się jakieś zbyt przepastne dla takiego maluszka.
                            Ojej, ale się rozpisałam...
                            • maugosia1 Szukam mieszkania do wynajecia. 16.01.08, 09:31
                              Wlasnie podjelismy dezyzje, ze zostajemy jeszcze w Wiedniu. I w zzwiazku z tym
                              chcemy sie przeprowadzic do 4, 3, 5 dzielnicy. Szukamy mieszkania do wynajecia,
                              80-90m2 z trzema pokojami. Moze ktos cos slyszal, albo ma znajomych, ktorzy sie
                              wyprowadzaja? z gory wielkie dzieki za pomoc.

                              Agus - mielismy lozko 2mx2m smile. I, co mnie sama zaskoczylo, lubilismy spac
                              razem, szczegolnie przez pierwsze kilka miesiecy. Jesli dzidzia okaze sie byc
                              spolegliwa, wtedy byc moze cos kupimy. Jesli bedzie to taki egzemplarz, jak moja
                              najstarsza latorosl - wtedy lozeczko bedzie tylko zagracac pokoj smile.

                              Co z naszym spotkaniem?
                              • agus05 łóżeczko/kosz 21.01.08, 13:46
                                Maugosiu, ja niestety nie w temacie, jeśli chodzi o mieszkania. My swego czasu
                                szukaliśmy np. przez stronę www.jobwohnen.at (tam jest sporo ogłoszeń od osób
                                prywatnych, bez tych szalonych prowizji)
                                Mam pytanie do Arbik : czy buszowałaś już po sklepach dziecięcych? smile Jeśli tak,
                                to czy nie rzuciło Ci się gdzieś w oczy łóżeczko/kosz wiklinowy dla noworodka?
                                Bo wciąż poszukuję...
                                Pozdrowienia dla wszystkich mam !!!
                                • arbik Re: łóżeczko/kosz 21.01.08, 14:43
                                  hej, a i owszem widzialam tylko na cene nie zwrocilam uwagi. na
                                  mariahilfe w meblarskim chyba zwie sie leiner czy jakos tak. bialy
                                  kosz na kolkach z baldachimem. generalnie buszuje i szukam wozka
                                  takiego najbardziej praktyczny dla mnie ale nieosiagalne. 70 %
                                  przecen w benettonie, ...... itd
    • makare1 Re: Mamy w Wiedniu 5 22.01.08, 20:20
      Witajcie drogie Mamy w Wiedniu,
      piszę do Was z Warszawy. Zastanawiamy się z rodzinką nad
      przeprowadzką (na razie jeszcze raczej faza "soft" - nie ma
      przymusu). Mąż wciąż
      otrzymuje propozycje pracy z zagranicy, jedne są bardziej
      interesujące, a inne mniej, obecnie kusi go propozycja z Wiednia. Z
      jego strony to krok w rozwoju zawodowym.
      Początkowo byłam trochę przerażona, bo nikt w rodzinie nie mówi po
      niemiecku, mąż w pracy posługuje się angielskim, ale przecież trzeba
      dogadać się jakoś choćby w sklepie.
      Teraz pomału przyzwyczajam się do tej propozycji, choć dla mnie to
      raczej oznacza posiedzenie w domu( teraz jestem dość aktywna
      zawodowo). Najbardziej obawiam się o dzieci- starszy ma 9 lat(3
      klasa), a młodsza 4( przedszkole). Nowe środowisko, nowy język. Nie
      planujemy przenosin na stałe, raczej tylko kilka lat, ale...
      Przeczytałam wszystkie Wasze wątki i czuję się trochę jagbym
      podsłuchiwała w kawiarni. Nie mniej jednak dowiedziałam się wielu
      cennych dla mnie informacji (bo takich mam z pytaniami, jak ja
      pojawiało się już kilka). Przeszukałam internet w sprawie
      organizacji szkolnictwa i przedszkoli w Austrii. Przewertowałam też
      ogłoszenia mieszkaniowe, by zorientować się w kosztach wynajmu
      mieszkania.
      Wiem, że macie dzieci w różnym wieku. Udzielcie mi, proszę kilku
      porad w sprawie szkół i przedszkoli:
      - Kiedy ewentualnie trzeba zainteresować się zapisami do przedszkola?
      - Czy jest w Wiedniu jakieś niemiecko-polskie przedszkole (Wiem, że
      jest takie np.w Monachium?
      - Czy lepsze są przedszkola bilingwalne, czy może lepiej od razu na
      głęboką wodę posłać, choć wydaje mi się to straszne nic nie rozumieć
      i nie móc się dogadać ( jakie są wasze doświadczenia)?
      - Jaka szkoła? Wiem już że po 4 klasie w Austrii jest kwalifikacja
      do rodzaju szkoły średniej, a tym samym dalszej nauki. Chyba w
      przypadku mojego syna austriacka szkoła wogóle nie wchodzi w grę,
      jak dotąd intensywnie uczy się angielskiego, więc może prywatna
      bilingwalna? Czy są jakieś, które polecacie? Oczywiście w razie
      przeprowadzki będzie chodził do Polskiej szkoły, by mieć polskie
      świadectwa (tak jak pisałam raczej myślimy o kilkuletnim kontrakcie)
      i móc kontynuować naukę w Polsce.
      - Kiedy zapisy do szkoły? Jest styczeń i u nas po mału rozpoczynają
      się już rekrutacje do szkół...
      Ale się już rozpisałam. Mam nadzieję, że przebrniecie przez ten
      przydługi wywód i coś odpiszecie.
      Pozdrawiam i życzę wszystkim Mamom samych cudownych dni w kontaktach
      z pociechami i szczęśliwego rozwiązania wszystkim oczekującym
      Eliza
      • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 23.01.08, 20:02
        Witaj Makare1,

        zapisy do przedszkoli odbywaja sie teraz, przez caly styczen i luty. O
        polsko-austriackim przedszkolu nie slyszalam, watpie zeby istnialo. Slyszalam o
        polskiej "playgrupie", ale nigdy nie dotarlam na ich zajecia. Moj syn pojdzie do
        przedszkola najwczesniej za rok i bedzie rzucony na gleboka wode, w domu
        niemieckiego nie slyszy (polski i francuski). Z tego co slyszy na dworze, na
        spacerach mowi tylko "danke, bitte" smile Podobno dzieci bardzo szybko sie ucza i
        choc jest to jakis stres na poczatku, to problem braku znajomsci jezyka szybko
        znika. Im dziecko mlodsze tym latwiej. Ze szkola nie pomoge, na razie sie tym
        tematem nie interesuje. Jesli nie planujecie tu zostac, to moze faktycznie warto
        rozwazyc szkole anglo- lub dwujezyczna (np. taka, do ktorej chodzi corka
        forumowiczki maugosia1). Pozdrawiam!
      • maugosia1 Re: Mamy w Wiedniu 5 23.01.08, 22:23
        Witam, pamietam jak sama zasypywalam pytaniami wiedenskie emamy smile. To bylo trzy
        lata temu, przyjechalismy z corka 9 lat i synkiem 4 letnim. Poniewaz
        mieszkalismy kilka lat w Irlandii corka zostala przyjeta do szkoly VBS (Vienna
        Bilingual Schooling). Wtedy byly dostepne 2(!) miejsca w calym Wiedniu - zeby
        przejsc interview trzeba mowic na poziomie native (albo miec duzo szczescia).
        Zapisy teoretycznie sa w listopadzie/grudniu, ale mozna to obejsc. Inna opcja to
        Vienna International School www.vis.ac.at ale koszt przekracza 1000Eu/mies.
        O przedszkolu nie slyszalam, wspomniane przez parole playgroup (zajecia raz w
        tygodniu, chyba 2 godz) jest moim zdaniem beznadziejne. Jesli chodzi o stres
        zwiazany z pokonywaniewm bariery jezykowej, to zalezy chyba od otwartosci i
        wrazliwosci dziecka - moje dzieci przechodzily to koszmarnie, dzieci moich
        znajomych podobnie. Ale znam tez dzieci, ktore po kilku tygodniach staraly sie
        porozumiec i ich slownictwo polepszalo sie z dnia na dzien. W naszym przypadku
        'otworzenie sie' zajmowalo okolo roku, potem postep nastepowal lawinowo.
        Moje mlodsze dziecko chodzi do www.archenoah.vienna.at - przedszkola
        bilingualnego z grupa anglojezyczna - polecam.
        Pozdrawiam
        • miecka29 Re: Mamy w Wiedniu 5 24.01.08, 16:42
          Witajcie, ja tez bardzo obawialym sie o corke, ktora skonczy w tym
          roku 7 lat, ale na szczescie znalazlam sie w tym gronie szczesliwych
          rodzicow ktorych dzieci nie maja stersow zwiazanych z bariera
          jezykowa, moja corka chodzila do przedszkola prywatnego gdzie
          zajecia byly prowadzone w jezyku niemieckim i angielskim, poniewaz
          corka uczyla sie angielskiego w Polsce bylo jej troche latwiej,
          teraz chodzi do szkoly katolickiej do VSK (cos w rodzaju naszej
          zerowki) i nie ma zadnych problemow z porozumiewaniem sie, a
          jestesmy tutaj dopiero rok. Duzo jednak zalezy od
          dziecka......przedewszystkim ie wolno sie stresowac bo dzieciom to
          szybko sie udziela....zycze powodzeniasmile
      • agus05 Re: Mamy w Wiedniu 5 24.01.08, 17:18
        Jeśli chodzi o zapisy do przedszkola, to musisz się naprawdę pospieszyć.
        Generalnie, w Wiedniu są spore problemy z dostaniem miejsca, a w tych lepszych
        przedszk. już teraz brakuje miejsc na wrzesień. Piszę tu o przedszk. prywatnych,
        bo w publicznych szanse są całkiem nikłe. Koszt przedszkola prywatnego ok.
        280-350 euro / m-c . Rozglądałam się za przedszkolem polskim, bądź
        austriacko-polskim, ale niestety nie znalazłam tu takiego sad
        Odnośnie szkoły, to jest tu szkoła polska, jednak z tego co się orientuję, to
        nie jest to normalna, klasyczna szkoła, tylko jakieś dodatkowe zajęcia (ale może
        się mylę, bo nie zagłębiałam się w tym temacie)
        Powodzenia!
        • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 24.01.08, 20:08
          Ja za to slyszalam, ze polska szkola dziala tu b. preznie i realizuje pelny
          program, tzn. na tyle, ze dziecko nie traci roku, jak wraca do Polski i nie musi
          tam powtarzac klasy. Pamietam, ze dosyc obszernie wypowiadala sie na temat
          polskiej szkoly liloom, ale to bylo b. dawno temu, musialabys odszukac stare watki.
          • agus05 Re: Mamy w Wiedniu 5 24.01.08, 20:22
            Być może jest tak, jak pisze Parole.
            Ja zasugerowałam się tym, co jest napisane na stronie internetowej tej szkoły :
            " Pracujemy w systemie kształcenia uzupełniającego w zakresie języka polskiego,
            historii Polski, wiedzy obywatelskiej i geografii Polski oraz kształcenia
            zintegrowanego w klasach młodszych Nauka odbywa się jeden raz w tygodniu po
            południu lub w soboty (dla dzieci młodszych).
            Dla uczniów mieszkających w dużej odległości od szkoły organizujemy nauczanie w
            systemie kształcenia na odległość w zakresie tych samych przedmiotów, ale w
            zmniejszonej liczbie godzin (zajęcia odbywają się jeden raz w miesiącu)"
            To jest ta szkoła przy ambasadzie.
            www.szkolapolska.org/
            • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 24.01.08, 20:46
              Zgadza sie, co nie znaczy, ze realizowany przez nich program nie jest
              wystarczajacy, aby kontynuowac nauke w Polsce po powrocie z zagranicy. Chyba
              trudno znalezc polska szkole za granica, ktora prowadzilaby zajecia 5 razy w
              tyg. po 6 (czy iles tam) godzin.
              • miecka29 Re: Mamy w Wiedniu 5 25.01.08, 12:38
                Moja znajoma dowozi tam dwojke dzieci co sobote, ale potwierdza ze
                material tam nie jest wystarczajacy, aby kontynlowac nauke w Polsce,
                tez chcialam tam zapiac corke ale teraz ciezko byloby z dowozeniem
                jej co sobote wiec moze od tego roku, od wrzesnia, co do przedszkola
                to w miejscu zameldowania nie powinnas miec problemow z zapisaniem
                dziecka do publicznego przedszkola, moaja corke przyjeli w trakcie
                roku dokladnie w styczniu, ale tylko od 8 do 12, bo na caly dzien
                nie bylo szans, pozniej przepisalam ja do prywatnego przedszkola tez
                w trakcie roku bodajze w maju, na caly dzien nawet do 19, koszt
                miesieczny takiego przedszkola to 300 Euro miesiecznie, ze szkola to
                nie wiem bo corke zapisalam do szkoly w kwietniu, wiec poszla od
                wrzesna normalnie.....Powodzenia
                • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 25.01.08, 14:24
                  miecka29 napisała:

                  > Moja znajoma dowozi tam dwojke dzieci co sobote, ale potwierdza ze
                  > material tam nie jest wystarczajacy, aby kontynlowac nauke w Polsce,

                  To jestem bardzo zdziwiona, bo slyszalam, ze wydawane przez nich na koniec roku
                  swiadectwa uznawane sa w Polsce i nie trzeba powtarzac klasy. Oczywiscie sila
                  rzeczy trudno jest w tak krotkim czasie przerobic material, ktory przerabiaja
                  uczniowie w Polsce, dlatego wieksza czesc pracy spada na rodzicow, ktorzy musza
                  z dzieckiem pracowac w domu. W roznych krajach sa przy polskich ambasadach
                  szkoly, czy raczej czesciej tzw. szkolne punkty konsultacyjne, ktore
                  przygotowuja do i przeprowadzaja nawet egzaminy maturalne! Czyzby w Wiedniu bylo
                  inaczej? Zalozenie jest oczywiscie takie, ze dziecko musi jednoczesnie chodzic
                  do szkoly miejscowej, pelnowymiarowej.
      • makare1 Re: Mamy w Wiedniu 5 25.01.08, 13:23
        Witacie,
        bardzo jestem Wam wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.
        Potwierdziłyście większość moich obaw. Zapisy i kwalifikacje już
        teraz...Jak tu zacząć szukać jak jeszcze nawet na 70 % nie jesteśmy
        pewni,że jedziemy; nie mówiąc już od kiedy(my, w każdym razie, nie
        wcześniej niż od września tj. dzieci ze mną).
        Mąż we wstępnej ankiecie umieścił klauzulę, że oczekuje pomocy firmy
        w przyjęciu dzieci do szkoły i przedszkola. Będzie się też upierał
        przy tym na dalszych negocjacjach.
        Szkoła polska działa na zasadach uzupełnienia programu
        szkoły "miejscowej" o przedmioty i materiał, który jest w programie
        w Polsce. Stąd zajęcia w soboty, a w starszych klasach 2 x w tygodniu
        (popołudniu)- poczytałam na ten temat na stronach MEN.
        Co do cen, to tak jak pisałam przeczytałam cały wątek i już
        przewertowałam internet w poszukiwaniu szkół i przedszkoli, więc
        mnie nie zaskoczyły.
        Myślałam też o takiej opcji, by poczekać z dziećmi jeszcze rok i
        ewentualnie dołączyć do męża(gdyby przyjął tę pracę) po przynajmniej
        wstępnym przygotowaniu językowym. Choć będzie to dla wszystkich
        trudne. Dzieci bardzo tęsknią za mężem (przerobiliśmy już to na
        mniejszą skalę przeprowadzając się parę lat temu do stolicy), ja za
        rok planuję zdawać bardzo duży egzamin w mojej korporacji zawodowej,
        a mąż chciałby co tydzień lub 2 wpadać do nas na weekend. Już sama
        nie wiem co lepsze...
        Trudno powiedzieć jak na nową sytuację zareagują moje pociechy. Syn
        błyskawicznie odnalazł się w nowym środowisku, ale tu wszystkich
        rozumiał. Mniejszym dzieciom, podejrzewam, że jest łatwiej.
        Na moje dylamaty- zawsze jest jeszcze szansa, że ostatecznie
        propozycja się mężowi nie spodoba;P
        Pozdrawiam gorąco, pozwolę sobie "poczytywać" Wasz wątek (bardzo
        przyjemny) i na pewno doniosę jak zapadnie pozytywna decyzja
        Eliza

        • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 25.01.08, 14:28
          No, kiedy ma sie dzieci w wieku szkolnym, to takie decyzje nie przychodza latwo,
          wiec calkiem rozumiem Twoje rozterki smile Zycze powodzenia i zeby wszystko
          ulozylo sie dla Was jak najlepiej! Pozdrawiam.
    • alicjaka1 Hej hej 31.01.08, 09:30
      witam wszystkie mamy. Tym razem juz z Wiednia. Zagladalam tu dosyc
      czesto juz wczesniej, a nawet pytalam o rady sporadycznie. Za
      wszystkie goraco dziekuje. Dzieki nim udalo sie nam zapisac dziecko
      do bilingualnej szkoly odpowiednio wczesnie, szukac mieszkania oraz
      generalnie miec pozytwne nastawienie (to ja).
      Obecnie dochodze do siebie po przeprowadzce. Pierwszy tydzien bylam
      totalnie zdolowana. Zaczelo sie choroba dzieci i wizyta w szpitalu i
      co za tym idzie moim tygodniowym pobycie w domu bez ogladania ludzi
      (chyba, ze tylko przez okno a i to niezbyt czesto). Bez telewizji,
      bez internetu, telefonu tylko radio gadajace w jezyku, ktorego nie
      rozumiem...
      Ale jest juz lepiej. Starsze chodzi do przedszkola juz. Z mlodszym
      poznaje okolice na spacerach. Jest lacznasc ze swiatem!
      Ochoczo przylacze sie do waszej grupy wiedenskich mam. Moze, ktoras
      z Was mieszka blisko mnie? Ja jestem w 23. To bysmy na jakis
      spacerek sie razem wybraly albo cos...
      Acha i gratulacje dla wszystkich oczekujacych i tych, ktore
      niedawno "powily".
      Alicja
      • lamatha Re: Hej hej 31.01.08, 14:05
        Witaj Alicja
        na spacer chetnie ale moze gdzies w polowie drogi, bo my mieszkamy w
        16, (moj syn ma 16 miesiecy).
        Mam zaleglych kilka wizyt ale ciagle brak czasu, z tym ze juz zdrowi
        jestesmy smile
        Ciocie na kiedy sie umowimy??
        M
        • lamatha klamczucha jestem, mieszkamy w 15 dzielnicy :)) 31.01.08, 14:18
          blisko Schönbrunn
    • papetka1 Re: Mamy w Wiedniu 5 31.01.08, 18:23
      Witam!!
      Piszę do Was z Polski. W Wiedniu pracuje mój mąż. Wraz z dziećmi
      wybieram się do niego na wakacje i tutaj mam pytanie: czy
      przygarniecie nas podczas spacerów i gdzie w ogóle można wybrać się
      na przechadzkę z dwójką maluchów (3 lata i 1,5 roku)? Teraz byłam u
      męża przez tydzień i to co udało mi się obejrzeć, a co będzie
      stosowne na zabawy dla dzieci to Stadtpark. Jest to miejsce, do
      którego stosunkowo blisko od Reumanplatz. Co jeszcze polecicie na
      eskapady z maluchami? Macie ochotę na nową znajomość??
      Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechywink
      • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 01.02.08, 13:34
        Hello
        Pewnie ze mamy ochote na nowa znajomosc smile
        Wieden to cudowne miasto i jest tu speo pieknych parkow; Prater
        Donauinsel, Schönbrunn - wszedzie pelno trawy smile)
        Dokladnie na kiedy planujesz wakacje?
        Do zobaczenia
        M

        • papetka1 Re: Mamy w Wiedniu 5 01.02.08, 16:48
          Moj urlop będzie baaardzo długi, dwa miesiace, tyle ile wakacje w
          szkolewink Pozdrawiam i mam nadzieję, że trochę mi podpowiecie, co,
          jak i gdzie z dziećmiwink
          • miecka29 Re: Mamy w Wiedniu 5 01.02.08, 19:02
            Czesc, tutaj rzeczywiscie jest sporo atrakcjii dla dzieci, wlasnie
            przegladalam ksiazeczke ktora corka dostala w szkole z roznymi
            atrakcjami na ferie zimowe, pewnie na wakacje nie bedzie
            gorzej.......
    • papetka1 Re: Mamy w Wiedniu 5 01.02.08, 21:23
      Może któraś z Was wie, jak wygląda sytuacja z ubezpieczeniem
      zdrowotnym dzieci? Dzieci są ubezpieczone w Polsce w moim zakładzie
      pracy, mąż ma otwartą gewerbę, czy podczas pobytu w Austrii, w razie
      potrzeby, będą mogły korzystać z jego ubezpieczenia, czy trzeba im
      wykupić w NFZ-cie dodatkowe ubezpieczenie? Bo podejrzewam, że moje
      będzie raczej nieważne?
      • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 03.02.08, 14:10
        Gewerbe to legalne pozwolenie na prace, ale czy firma ubezpiecza
        meza, czy sam sie ubezpiecza??

        Dopytaj w NFZ jak to jest, ze strony Polski.
        • papetka1 Re: Mamy w Wiedniu 5 03.02.08, 14:43
          Mąż ma własną działalność, pracuje jako podwykonawca. Ale masz
          rację, muszę popytać w NFZ, żeby nie było potem nieprzyjemnych
          niespodzianek. Hehe...muszę tylko znaleźć trochę wolnego czasu-
          najblizszy oddział NFZ znajduje się 80 km ode mnie, a przez telefon
          Panie, niestety, nie są zbyt rozmowne;-(
    • parole_parole Kto ma ochote wybrac sie do zoo? 05.02.08, 08:56
      W tym tygodniu, jesli pogoda dopisze. Na terenie zoo jest tez fajny plac zabaw.
      No i mala (juz podrosnieta) panda czeka na odwiedzajacych.
      • lamatha Re: Kto ma ochote wybrac sie do zoo? 05.02.08, 18:58
        Na spacer po parku Schönbrunn karmic wiewiorki i kaczki chetnie sie
        umowimy, ale do zoo to nie, za moj jest za maly
        • parole_parole Re: Kto ma ochote wybrac sie do zoo? 05.02.08, 20:06
          Faktycznie, moje dziecko w jego wieku tez nie bardzo interesowalo sie
          zwierzetami. Bylismy dzis i bylo b. fajnie. Na sam spacer po parku tez sie
          chetnie wybierzemy, jesli pogoda bedzie taka jak dzis.
          • miecka29 Re: Kto ma ochote wybrac sie do zoo? 07.02.08, 18:50
            ja sie chetnie dolacze tylko dajcie znac kiedy, moj Max troche za
            maly na zoo, chociaz na wcorajszej wizycie okazalo sie ze wazy 9,6
            kg i ma 70 cm, fizycznie nie maly......czekam i pozdrawiam
            • parole_parole Re: Kto ma ochote wybrac sie do zoo? 07.02.08, 21:38
              No nie taki maly faktycznie! Moje dziecko ma dwa lata i wazy 12,5 kg smile A
              pogoda cos sie zepsula od wtorku...
              • lamatha Re: Kto ma ochote wybrac sie do zoo? 08.02.08, 21:40
                Ooo duzy facet, mama karmi pelna piersia smile)

                Moj ma skonczone 16 m, wazy 10,400 i wysoki jest na 79 cm smile

                Kochane "sledzimy " pogode i szybko sie umawiamy, jak tylko ladnie
                bedzie.
                Tulipany juz wzeszly nad ziemiesmile)
    • alicjaka1 pytanie nowej 08.02.08, 20:15
      dziewczyny, gdzie kupuje sie ubrania dla dzieci, zeby bylo w miare
      tanio oraz jako taka jakosc? chyba sa jeszcze jakies sklepy oprocz
      h&m i zara??? bo takie mi wlasnie polecono...
      • parole_parole Re: pytanie nowej 08.02.08, 20:37
        Ja kupuje w H&M i w C&A. Kik jest tanszy, ale jakosc gorsza.
        • lamatha Re: pytanie nowej 08.02.08, 21:37
          Ja tez kupuje glownie w H&M i C&A ale czasami i w Kik, trzeba
          dobrze przebierac i "trafic" na cos fajnego.
          Zle zszyste bluzeczki i body dla dzieci, trafiaja sie i w lepszych
          sklepach.


          • agus05 Formalności 09.02.08, 18:32
            Pytanie do doświadczonych mam : jakie formalności urzędowe należy załatwić po
            narodzinach malucha? (ur. w Wiedniu, obywatelstwo polskie po rodzicach). Gdzie
            to się robi, ile to trwa i w jaki sposób wyrabia się potem paszport? Aha, i
            jeszcze jedna rzecz - jak tu wygląda system opieki zdrowotnej dla noworodków?
            Tzn czy są jakieś wizyty pielęgniarki w domu, jakieś obowiązkowe wizyty w
            szpitalu, jak to jest z pierwszymi szczepieniami i wyborem pediatry etc. Będę
            Wam ogromnie wdzięczna za rady smile
            Pozdrawiam serdecznie!
            • lamatha Re: Formalności 09.02.08, 20:39
              W urzedzie miejskim Standesamt dostaniesz miedzynarodowy akt
              urodzenia, (szpital poinforuje do ktorego masz isc).
              O inne sprawy najlepiej zadzwon do konsulatu lub podjedz i sie
              wszystkiego dopytaj, ewentualnie napisz do nich maila.

              Jak urodzisz to pierwsze badania masz w szpitalu, usg bioderek w
              tym, szpital o wszystkim Cie poinformuje, bez paniki.
              Lekarza wybierasz sama i masz obowiazek zglosci sie z noworodkiem w
              1 tygodniu bytnosci w domu. Pielegniarka srodowiskowa do mnie nie
              przychodzila, nie zamawialam ale chyba mozna w szpitalu.

              A i pisac mi sie nie che, wiec zadzwonie w poniedzialek smile)
              Buziaki
              M
              • agus05 Re: Formalności 10.02.08, 07:57
                Dzięki smile
                • arbik Re: Formalności 11.02.08, 09:50
                  Hej, z tego co wiem to w zeszlym roku wszedl w zycie przepis dot
                  dzieci rodzacych sie w austriia majacych rodzicow obcokrajowcow
                  czyli nie austryjakow, takie dziecko trzeba zglosic w urzedzie i
                  uzyskac dla niego pozwolenie na pobyt, bez wzgledu na status
                  rodzicow w austrii. tylko nie wiem dokladnie gdzie to sie w wiedniu
                  zalatwia jest jakies jedno miejsce w konsulacie powinni podac
                  dokladnie. mnie to czeka za jakies 2 miesiace wiec jeszcze sie nie
                  interesowalam w szczegolach.

                  pozdrawiam serdecznie
                  • agus05 Re: Formalności 11.02.08, 18:08
                    Faktycznie Arbik, całkiem o tym zapomniałam. My też musieliśmy całą rodziną
                    uzyskać to pozwolenie i kiepsko to wspominam - trzeba było im donosić całą
                    stertę dokumentów, a nie dosyć, że ten urząd jest dokładnie po przeciwnej stronę
                    miasta, niż my mieszkamy, to na jeszce trzeba było spędzić 2,5h w kolejce! Brrr
          • alicjaka1 Re: pytanie nowej 11.02.08, 13:49
            a co to ten C&A? czy to cos w stylu H&M? czy tam sa tez ubrania dla
            doroslych?
            Kik to rozumiem cos innego niz Kika??? bo tam to chyba meble sie
            kupuje? czy tak? no i gdzie szukac tego kik, czy tzeba do centrum
            jechac specjalnie, czy lokalnie tez wystepuje?
            • parole_parole Re: pytanie nowej 11.02.08, 14:07
              C&A to siec sklepow z ubraniami i dla doroslych, i dla dzieci. Nie kojarzysz ich
              z Polski? Wiem, ze i w Polsce maja sklepy. To ich strona, jak zobaczysz logo, to
              z pewnoscia skojarzysz: www.cunda.at/
              Na ogol maja duze domy handlowe (jak przy Mariahilferstrasse).
              Kik to co innego niz Kika (choc i w Kice czasami z ubran dostac mozna jakies
              drobiazgi typu body, no ale raczej faktycznie w Kice sa meble i rzeczy do domu,
              po ubrania nie ma sie co tam wybierac). Kik wystepuje lokalnie, nie tylko w
              centrum. To ich strona: www.kik-textilien.com/ Mozesz poszukac
              najblizszej Twojemu miejscu zamieszkania filii tego sklepu.
              Powodzenia w zakupach! smile
              • alicjaka1 lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 11.02.08, 21:09
                Dzisiaj bylismy u lekarza, ktorego polecono nam w szpitalu. Blisko
                miejsca zamieszkania i mowi po ang. Na miejscu okazalo sie ze to
                prywatna praktyka. On wyjasnial troche czym to sie rozni od
                panstwowego. Czy mozecie podzielic sie refleksjami na ten temat? Czy
                roznica w oplatacch jest duza? czy zeczywiscie tak jak on twierdzil
                w panstwowych placowkach jest tlok, czeka sie dlugo na wizyte i
                lekarz nie ma tyle czasu dla chorego? Co jest powszechniej
                praktykowane?
                Musimy znalezc lekarza no i teraz jestesmy troche w kropce, na co
                sie zdecydowac.
                • lamatha Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 11.02.08, 21:21
                  Ja chodze do panstwowych, pediatre dla dziecka mam dobrego tez
                  panstwowego, umawiamy sie zawsze na godzine i max. czekanie to 15-20
                  min, bardzo mily i sympatyczny starszy pan, zawsze pod muszka i w
                  koszuli w kratke smile
                  wizyty nie sa jakies dlugie, ale o wszytsko wypytam i dostane
                  odpowiedz, swietnie mowi po ang. jego asystentka mloda lekarka tez.

                  ale to w XVI a Ty mieskasz w XXIII, troche daleko
                • parole_parole Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 12.02.08, 09:37
                  My chodzimy panstwowo, chociaz nasza lekarka ma tez pacjentow prywatnych (i mam
                  wrazenie, ze prywatni sa lepiej traktowani). Jest dobrym lekarzem, zna sie na
                  rzeczy. Faktycznie czekac trzeba (nasz rekord to prawie 2 godziny! Zazwyczaj
                  czekamy 45 minut, ale zdarzylo sie nam czekac jedynie kwadrans). Jak juz
                  wejdziesz do gabinetu, to raczej ma zawsze czas, odpowie na wszystkie pytania i
                  nie pogania. Natomiast mam wrazenie, ze sama jakby malo wychodzi z inicjatywa.
                  Chodzimy do niej od prawie poltora roku i jeszcze nigdy nie sprawdzala np. zebow
                  mojego syna, nie pytala czy mowi, ile mowi etc. W przyszlym tyg. mamy bilans
                  dwulatka, wiec moze wtedy dopiero sprawdzaja takie rzeczy...
                  • ewelinka202 Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 12.02.08, 11:43
                    ja mam super doswiadczenia z panstwowymi, ale w wiedniu, i z
                    pediatra, i z ginekologiem...
                    tu gdzie teraz mieszkam jest super pediatra, ale tez czekam zwykle
                    ok. godziny, bywa, ze i dluzej...ale np. ze konkurencja mniejsza niz
                    w stolicy, wiec pani ginekolog lekko olewa klientele, wiec (jak Bog
                    sasmile, bedac w ciazy, na pewno do niej chodzic nie bede (slyszalam z
                    opowiadan kolezanek jak traktuje ciezarne)
                • parole_parole Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 12.02.08, 18:38
                  Alicjaka1, a jakie macie ubezpieczenie? Nie znam sie za bardzo na
                  ubezpieczeniach, ale jesli macie jakies dobre prywatne, to mozesz do lekarza
                  chodzic prywatnie, bo i tak ubezpieczenie Ci odda. Ja mam WGKK (kasa chorych) i
                  chodze na e-karte, wiec za prywatnego lekarza musialabym placic z wlasnej
                  kieszeni i nikt by mi nie oddal. Roznica miedzy takimi lekarzami na pewno jest.
                  Moze nie chodzi o fachowosc, ale dostepnosc wlasnie. Jakis czas temu mialam
                  problem i potrzebowalam pilnie pojsc do ginekologa. Kiedy dzwonilam do tych
                  przyjmujacych na kase chorych, to termin dawali mi na za 2 tyg.! Zadzwonilam do
                  prywatnego i moglam pojsc na wizyte tego samego dnia. Podobnie bywa pewnie z
                  innymi specjalistami.
                  • alicjaka1 Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 13.02.08, 10:03
                    Wyglada na to, ze tez mam to ubezpieczenie, czyli lepiej trzymac sie
                    panstwowych...
                    Ale jesli dziecko jest chore, to przyjma je chyba tego samego dnia a
                    nie kaza czekac tydzien??
                    No i jeszcze jedno. Co sie robi, jesli trzeba isc do specjalisty?
                    Czy trzeba miec skierowanie od pediatry? Moj mlodszy powinien miec
                    za dwa mies. kontrole w poradni leczenia zeza a starszy druga dawke
                    szczepionki Hep.A.?!
                    • parole_parole Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 13.02.08, 10:21
                      Jesli dziecko jest chore, to oczywiscie nie trzeba czekac, dzwonisz, mowisz w
                      czym rzecz i idziesz tego samego dnia, wcisna Cie gdzies pomiedzy pacjentow.
                      Jesli Twoj lekarz tego dnia nie pracuje lub jest na urlopie, to masz prawo pojsc
                      do kazdego innego pediatry (zwykle Twoj lekarz, idac na urlop, wskazuje jakiegos
                      lekarza zastepczego). Teraz na temat specjalistow w ogole. Myslalam do tej pory,
                      ze trzeba miec skierowanie od domowego. Ale jak bylam niedawno u gastrologa, to
                      jego asystentka mi powiedziala, ze skierowanie nie jest niezbedne... Aha, wiesz
                      rowniez pewnie, ze lekarza (czy to domowego, czy specjaliste) mozesz zmienic raz
                      na kwartal? Ja sie kiedys tak "nadzialam". Poszlam do pierwszego lepszego
                      domowego, a za miesiac do innego. I ten inny nie chcial mnie przyjac na e-karte,
                      musialam zaplacic za wizyte. Zadzwonilam do WGKK wyjasnic, ze z tamtego nie
                      bylam zadowolona, ale oni juz zdazyli dostac od niego rachunek i bylo za pozno
                      na zmiane. Powinnam byla od razu po wizycie zglosic im, ze nie jestem zadowolona
                      i ze bede chciala zmienic lekarza.
                      • parole_parole Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 13.02.08, 10:24
                        Aha, a co do koniecznosci lub nie posiadania skierowania, to na Twoim miejscu
                        zadzwonilabym do WGKK i dla pewnosci spytala. Najlepiej dowiadywac sie u zrodla wink
                        • alicjaka1 Re: lekarz pediatra -prywatny czy panstwowy? 13.02.08, 11:35
                          Parole dzieki serdeczne za info i wskazowki.
    • parole_parole Atrakcje dla 10-latka? 15.02.08, 14:02
      Gdzie wybrac sie w Wiedniu z 10-letnim chlopcem? Polecicie jakies atrakcje dla
      dzieci w takim wieku? Z gory dziekuje!
      • maugosia1 Re: Atrakcje dla 10-latka? 16.02.08, 13:56
        Moze Minipolis? Mojej corce sie podobalo, ale przydatny jest
        niemiecki lub angielski - mozna zrobic np. "prawo jazdy" -
        generalnie raczej dla troche mlodszych dzieci - poznaje sie przez
        zabawe prace w roznych zawodach.
        Polecam Dianabad - park wodny. Poza tym pod Wiedniem jaskinie zalane
        woda, zwiedzanie z lodzi (w czasie II wojny swiatowej oboz pracy).
        O tej porze roku nic wiecej nie przychodzi mi do glowy sad.

        Malgosiu, ja znowu gorzej sie czuje, podobno z powodu paskudnej
        anemii, zadzwonie do Ciebie w przyszlym tygodniu.
        • maugosia1 Radca prawny? 16.02.08, 14:01
          Szukam prawnika specjalizujacego sie w prawie lokalowym, kogos kto
          finalizuje umowy kupna/sprzedazy nieruchomosci. Poza notariuszem.
          Jak taka specjalizacja nazywa sie po niemiecku? I czy mozecie kogos
          takiego polecic?
          • ewelinka202 Re: Radca prawny? 16.02.08, 14:46
            hmmm...
            dziwi mnie Malgosiu, dlaczego nie notariusz?
            z tego co wiem, to jest to dzialka notariuszy, ale dam sie oswiecic,
            jak jest inaczejsmile; mysmy przynamjmniej korzystali z uslug
            norarialnych przy zakupie mieszkania...
            mozetu cos znajdziesz:
            www.rechtsfreund.at
            a po niemiecku to szukalabym na googlach:
            "wohnrecht; miet-kaufvertrag, notar albo rechtsanwahlt-wohnrecht"
            a jak nie to "wiener arbeiterkammer", maja tam gratis servis, mozesz
            ich zanudzac pytaniami przez telefon i na pewno kogos Ci poleca...
          • lamatha Re: Radca prawny? 16.02.08, 18:24
            kupujac mieszkanie zalatwialismy przez (Öffentliche) Notar spod
            Wiednia, bo byl tanszy i duzo szybszy,
            • maugosia1 Re: Radca prawny? 16.02.08, 20:42
              Dzieki, nie znam jezyka, ani tutejszego prawa. Boje sie
              niespodzianek. W Polsce notariusz nie bierze odpowiedzialnosci,
              zdarzaja sie czesto bledy w umowach. Dlatego myslelismy o prawniku,
              ktory wszystkiego dopilnuje. Oczywiscie umowa bedzie podpisywana w
              obecnosci notariusza. Przy okazji pytanie (moze na priv
              szumilasy@o2.pl) jak wyglada tutaj cala procedura krok po kroku? I
              jak dlugo trwa? Z gory dzieki - troche sie denerwuje cala sprawa,
              mam wrazenie ze wszystko zbyt szybko sie dzieje...
              • ewelinka202 Re: Radca prawny? 17.02.08, 13:27
                napisze Ci Maugosiu jak to u nas bylo...
                1. jako kupujacy musisz miec:
                - potwierdzenie od banku o otrzymanym kredycie, u nas to wygladalo
                to tak, ze nasz notariusz ma konto, na ktore nasz bank przeslal mu
                sume kredytu...(miedzy nami- suma oficjalnie byla mniejsza niz w
                rzeczywistosci, reszte zalatwilismy miedzy soba aby uniknac
                wiekszych podatkowsmile,
                - notariusz sprawdza jak stoi Wasza nieruchomosc w ksiedze
                wieczystej (Grundbuch), czy jest obciazona kredytem, ilu jest
                wlascicieli itd., wszystko to jest jego zadaniem, za to placisz mu
                kupe pieniedzy...
                - jezeli kupujecie na siebie, nie tylko maz, ale i Ty
                jestes "kupujaca" na umowie, kosztuje to wiecej, ale oficjalnie
                jestes wspolwlascicielem...
                - za notariusza placi kupujacy jak i sprzedajacy nieruchomosc,
                - nie pamietam dokladnie jakie dokumenty jeszcze byly potrzebne, u
                nas to pilnowal jak zwykle maz, ale jezeli masz jakies konkretne
                pytania, to pisz, sie dowiemsmile

                ps
                zycze szybkiej poprawy i pozdrawiamsmile
                • maugosia1 Re: Radca prawny? 20.02.08, 14:53
                  Hej,
                  przepraszam, dopiero teraz zauwazylam Twoj post. Dzieki za dodatkowe informacje
                  i zyczenia smile. Pamietasz moze jakiej wysokosci byly oplaty za notariusza?
                  Slyszalam, ze jest to 1,5 % wartosci nieruchomosci? Plus ponad sto euro/kazdy
                  podpis.
                  Pozdrawiam
                  • ewelinka202 Re: Radca prawny? 20.02.08, 16:37
                    no mysmy zaplacili ponad 2500 Euro...notariusze sa b.drodzy, ale
                    uwierz mi, zainwestuj!
        • parole_parole Re: Atrakcje dla 10-latka? 16.02.08, 18:20
          Dzieki Maugosiu1! O tych jaskiniach nawet sama kiedys myslalam, a potem
          zapomnialam. Faktycznie pora roku nienajlepsza, duzo atrakcji jest pozamykanych.
          Wspolczuje, ze znowu u Ciebie gorzej sad Trzymaj sie!
          • ewelinka202 Re: Atrakcje dla 10-latka? 17.02.08, 13:16
            bylam w tych jaskiniach i strasznie mi sie nudzilosmile
            ale moze 10- latkowi sie spodobasmile
    • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 19.02.08, 20:39
      Pieknie i cieplo ma byc w tym tygodniu, moze sie na spacer
      wybierzemy ?? Gromadnie smile)
      • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 19.02.08, 20:59
        Do Schoenbrunn? Moze w czwartek?
        • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 19.02.08, 21:02
          Dla nas BOMBA smile)
          O ktorej i gdzie??

          Bylismy dzisiaj i jutro tez idziemy, jest pieknie, duzo sprzataja i
          jakie zmiany smile))!!

          • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 19.02.08, 21:17
            To moze w czwartek o 11:00 przy palmiarni?
            • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 19.02.08, 21:49
              Bardzo fajne miejsce smile
              • alicjaka1 Re: Mamy w Wiedniu 5 20.02.08, 14:46
                Chetnie bym sie wybrala z Wami, ale musze zobaczyc gdzie to jest i
                ile czasu zajmie mi dojazd. W razie czego bedziemy jakos musialy
                ustalic jak sie rozpoznac.
                • arbik Re: spotkanie przyszly tydzien 20.02.08, 16:59
                  Hej, A moze spotkamy sie w przyszlym tygodniu w naszej kawiarence w
                  centrum to opcja dla ktorych zoo i otaczajacy go park stanowi nie
                  lada wyzwanie tak jak to w moim przypadku jest. moze np czwartek
                  przyszly tydzien ew troche wczesniej czyli we wtorek. moze ktos ma
                  ochote posiedziec i napic sie kawy. ja na spacery niestety sie juz
                  nie nadaje brzuch ciazy.....pozdrawiam
                  • agus05 Schoenbrunn Palmiarnia 20.02.08, 19:03
                    Parole i Lamatha - a pamiętacie, że właśnie tam, pod palmiarnią spotkałyśmy się
                    po raz 1wszy ? smile Znam nawet dokładną datę - 11 stycznia 2007, hi hi hi (to
                    dzięki zdjęciom zrobionym przez Lamathę)Aż łezka się w oku kręci, że to już
                    ponad rok temu ! A ten rok czasu najlepiej widać po naszych maluchach wink

                    Ps. Nie wiem na 100%, czy jutro zdołam się doturlać, ale postaram się!
                    • lamatha Re: Schoenbrunn Palmiarnia 20.02.08, 19:09
                      Agus ale pamietliwa jestes smile))
                    • alicjaka1 Re: Schoenbrunn Palmiarnia 20.02.08, 19:10
                      Ok, jesli dalej to jest aktualne, to ja sie pisze ale prosilabym o
                      wiecej szczegolow. Podobno jest to calkiem blisko ode mnie.
                  • lamatha Re: spotkanie przyszly tydzien 20.02.08, 21:23
                    Jak bedziesz bawila sie z moim synek "za plotem" tam gdzie opiekunki
                    to i ja bede. Moj syn nie usiedzi z nami spokojnie sad
                    Ostatnia kawa tam, byla koszmarna - jak dla mnie sad(
                    Agus siedzial i pila a ja musialam bawic sie z malym sad((
                • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 20.02.08, 19:09
                  Alicja
                  jak bedziesz jechala U4 to pamietaj, aby wysiasc na stacji metra
                  Hietzing, nie pomyl z Schönbrunn.
                  Z Hietzing masz blizej do palmiarni.

                  Do zobaczenia.
                  • alicjaka1 Re: Mamy w Wiedniu 5 20.02.08, 20:04
                    A jesli samochodem, to jest gdzie zaparkowac? Jakis parking czy moze
                    na ulicy?
                    • maugosia1 Re: Mamy w Wiedniu 5 20.02.08, 21:10
                      Ja parkowalam zwykle na ulicy - duze prawdopodobienstwo, ze bedziesz
                      krazyc kilkanascie minut po okolicy, zanim znajdziesz wolne miejsce
                      sad.
                      Sprobuje do Was chociaz na chwile dotrzec, od pn siedze w domu, moze
                      dzieki sloncu bedzie mi lepiej smile?
                      • parole_parole Re: Mamy w Wiedniu 5 20.02.08, 21:19
                        OK, to do zobaczenia jutro Dziewczyny.
                      • lamatha Re: Mamy w Wiedniu 5 20.02.08, 21:21
                        Mozesz parkowac na ulicy, jak znajdziesz miejsce, ale w 13 dzielnicy
                        potrzebujesz chyba "karty postojowe - parkschein".
                        Jest parking platny ale od innego wejscia, tego dalszego.

                        Aby sie nie pogubic bedziemy czekaly przed wejsciem glownym do
                        palmiarni, tam sa chyba laweczki smile

                        Maugosiu do zobaczenie smile
    • lamatha dzisiejsze spotkanie 21.02.08, 09:57
      moze przeniesiemy o godz, czyli na 12, bo PADA DESZCZ w 13 i 15
      bezirku smile
      • maugosia1 Re: dzisiejsze spotkanie 21.02.08, 10:09
        ok, ja sprobuje dotrzec na 12, gdybym nie mogla bede dzwonic. W 10 jest slonce smile
        • alicjaka1 Re: dzisiejsze spotkanie 21.02.08, 10:59
          A ja sobie odpuszcze tym razem, bo u mnie w 23. pochmurno i
          nieprzyjemnie az nie chce sie wychodzic. Przepraszam, ze tak pozno
          daje znac....
          • lamatha Re: dzisiejsze spotkanie 21.02.08, 13:58
            Pozno, pozno, bo ja specjalnie dla Ciebie bylam pod palmiarnia o 11.

            No coz nastepnym razem, moze.
            A spotkanie udane, zaraz zdjecia wysylam smile)
            • alicjaka1 Re: dzisiejsze spotkanie 21.02.08, 15:58
              Jeszcze raz sie kajam i przepraszam. Decyzja ta przyszla mi tym
              latwiej bo dziecko obudzilo sie dopiero o 11 ze swojej drzemki
              (brykalo za to od 2 do 3 w nocy). Szkoda bylo mi go budzic... Tak
              wiec nalozylo sie pare czynnikow na to.
              Moze powinnysmy sie wymienic telefonami, zeby nie dochodzilo do
              takich sytuacji wiecej?!
              • lamatha alicja - wyslala maila 22.02.08, 18:59
                • alicjaka1 Re: alicja - wyslala maila 25.02.08, 08:28
                  Lamatha,czy wyslalas mi jakiegos emaila? Bo ja nic nie otrzymalam.
                  Ta nowa poczta mnie wkurza okrutnie. A moze nie wiem jak sie nia
                  obslugiwac?
                  • lamatha Re: alicja - wyslala maila 25.02.08, 14:27
                    Hej
                    tak wyslalam do Ciebie maila na poczte gazety, ale moze Ty napisz do
                    mnie na: marta@gradkkm.com z innego konta jak masz.
                    pozdrawiam
                    M
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka