kwiatek_leona Re: wino na swieta 20.12.07, 12:59 Prawdziwy patriota zlewa oba rodzaje razem i z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku saczy bialo-czerwone A powaznie, to do jakich potraw? Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 20.12.07, 14:52 problemem bedzie jak sobie poradzisz ze slopota gdy oslepniesz po metanolu w nim zawartym. Cena nie robi zadnej roznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: wino na swieta 20.12.07, 22:33 > problemem bedzie jak sobie poradzisz ze slopota gdy oslepniesz po > metanolu w nim zawartym. Cena nie robi zadnej roznicy. Cena robi roznice, bo drogiego wina pije sie mniej Jaki niskometanolowy alkohol polecasz wiec na swieta? Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 20.12.07, 23:00 alkoholu zadnego nie polecam. Mniej metanolu MOZE miec mniej koniak bo jest produktem destylacji wina - pod warunkiem ze wylali pierwsza faze- wlasnie ten metanol, co jest bardzo wapliwe ($). Krotko mowiac, przestan chlac. Jak tracisz juz wzrok lub zaczniesz go tracic to teraz wiesz juz z czego. Zadziwiajace jak wielu trunkowych o tym prostym fakcie nie wie: metanol uszkadza nerw wzrokowy poniewaz podlega przemianie na formaline. A co to jest formalina to chyba wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.redaktor.naczelny No to jestes chlopie przeciwko 20.12.07, 23:07 ludzkosci od zarania dziejow. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 20.12.07, 23:50 Juz starozytni Grecy pijali wino do posilkow, Ale bylo one rozcienczone ze zrodlana woda. Teraz w USA na kolacjach u Wlochow zawsze pije sie wino a wino rozcienczone zrodlana woda podaje sie tylko dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 20.12.07, 23:58 juz Jezus namawial do picia wina, a Piotr byl wrecz ochlaptusem, ale byl tez jeden abstynent wsrod apostolow... byl nim Judasz Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:04 Tak to jest jak sie ludzie wstrzymuja od picia. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:14 Chcialam ci zwrocic uwage, ze Jezusz zyl za czasow Cesarstwa Rzymskiego czyli kilkaset lat po rozkwicie kultury greckiej.... A zydzi specjalnej kultury materialnej nigdy nie rozwineli. Nie takiej na przyklad jak Bablilonczycy... duzo by gadac. Wesolych Swiat. Ja na Wigilje przygotowuje po raz pierwszy w zyciu litewska kutie. W moim domu sami Amerykanie i musze ich doksztalcac o tradycji. Zreszta moj maz uwielbia polska kuchnie: bigos, barszcz z malymi pasztecikami i faworki. A jego ulubionym programem TV jest Marta Stewart a najbardziej raczej jej matka tez zreszta Marta tyle, ze Kostyra. Wesolych swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:18 Przeciez matka Marty Stewart nie zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:24 Tak jej matka nie zyje, zdaje sie zmarla w ubieglym roku i miala chyba 94 lata. Programy Marty Stewart z matka, ktora uczy gotowac polskie potrawy byly jednak tak popularne i cieszyly sie wyjatkowa frekwencja dlatego Marta robi teraz przed swietami cykl programow wspomieniowych o swojej matce. Jak zwykle ludzie oczu od tej babci nie moga oderwac. A moj maz co chwila mnie wola do tv i pyta czy wiem, ze barszcz powinien byc z cytryna itd. Kota mozna dostac. Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:32 Moja zona nie Polka a gotuje pierwszorzedny barszcz i bigos. W listopadzie jak byl u mnie Robert z Cindy, to specjalnie zrobila polski obiad i nawet bigos, tak jak powinien byc - 3 dni wczesniej, zeby dojrzal. Cindy byla zachwycona. Oni z Robertem maja lekkiego zajoba na punkcie przyjmowania gosci i rodziny. Powinnas do nich raz pojechac i zobaczyc. Tam nigdy nie ma w domu mniej niz 10 osob a do stolu Robert zbiera tez okolicznych bezdomnych(zartuje!) na kolacje wiec zawsze jest jakies 15 osob. Powinnas zobaczyc ten dom. To jak taki stary polski dworek na pustyni. Zupelnie surrealistyczny obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:37 Polski dworek w Nevadzie? Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:40 Tak , to jest typowy neoklasyczny dworek. Ma nawet stajnie. Kawal ziemi. Troche to surrealistyczne ale takie akurat jest. Sam sobie o wybudowal solidnie. Projekt zrobil jeden architekt z LA, polski zreszta. Jedz, zobacz.Oni sie uciesza. Tam ciagle sie przyjmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:46 Teraz to nie bardzo moge, zasypalo nas ledwo zipiemy, pracujemy, moze na wiosne, jak sniegi stopnieja. Zreszta nie wiem ale zawsze jestem ciekawa, jak ludzie zyja. Moja ekstrawagancja w USA polega jedynie na tmy, ze jezdze do okolicznych farmerow kupowac mleko, sery, owoce i warzywa. I uwazam sie za wyjatkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 00:55 mrsrobinson napisała: > Chcialam ci zwrocic uwage, ze Jezusz zyl za czasow Cesarstwa > Rzymskiego czyli kilkaset lat po rozkwicie kultury greckiej.... > A zydzi specjalnej kultury materialnej nigdy nie rozwineli. Nie > takiej na przyklad jak Bablilonczycy... duzo by gadac. Niemniej jednak greka byla wtedy jezykiem handlowym w tamtej czesci swiata. Wsrod apostolow bylo kilku Grekow, a Jezus, jak sie przypuszcza wladal w jakims stopniu greka, poza ojczystym aramejskim. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 01:18 Rzeczywiscie, masz racje, greka tzw. koine (czyli jej zwulgaryzowana forma) byla w uzyciu powszechnym. To byl wtedy jezyk businessu, bo zydzi nauczyli sie businessu od Grekow, przed Grekami byli wylacznie zwyklymi rolnikami. Co zas do Jezusa, to najprawdopodobniej jego ojcem byl zolnierz Rzymski, Grek z pochodzenia niejaki Pantera. Maria byla westalka w swiatyni i zajscie w ciaze w wieku 16 lat bylo swojego rodzaju hanba. Rodzina nie chciala jej znac. Jozef, pozniejszy maz Marii byl od niej duzo, duzo starszy, zabral ja z tej swiatyni, bo znal jej rodzine i zal mu jej bylo ale nie bardzo wiedzial, co z nia zrobic. Byl bogaty, stary, byl wdowcem i nie mial nic do stracenia. Nie mogl sie zdecydowac na slub. Na poczatku sie z nia paletal po okolicach. Dlatego miedzy innymi Maria urodzila dziecko w stajni, bo jako ludzie, ktorzy nie byli z soba zwiazani malzenstwem Jozef i zwlaszcza Maria nie mogli zamieszkac w karczmie, ktora prowadzila cos na ksztlat wspolczenego hotelu. Maria jako niezamezna kobieta i do tego w ciazy nie miala praw do niczego, byla praktycznie wyjeta spod prawa i nawet arkuszerka nie chciala do niej przyjsc. Podobno Jozef wymyslil wtedy wlasnie te historie o cudownym zaplodnieniu i cudzie boskim. The rest is history. Ostatnio, w ramach relaksu i doksztalacania sie chodze u nas na universytecie na wyklady z historii czasow wsczesnochrzescijanskich. PASJONUJACE WYKLADY!!!! Jak sie okazuje religia sobie a historia sobie. A Jezus podobno byl wyjatkowo uzdolniony jezykowo, zreszta jak sie pozniej okazalo byl takze natchnionym rabinem. Co nie przeszkadza nam jednak obchodzic Swiat a zwlaszcza gotowac przepyszne potrawy! Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 01:53 Zupelnie inaczej wyjasnia to Dr. Barbara Thiering z Sydney. Jozef i Maria nalezeli do sekty Essenczykow (duzo miejsca poswieca im Jozef Flawiusz w Wojnie Zydowskiej). Essenczykow obowiazywal trzystopniowy ceremonial ozenku przerywany okresami celibatu: zareczyny (w czasie ktorych kobieta miala zachowac dziewictwo), pierwsze zaslubiny, probne (po ktorych dozwolone bylo zblizenie seksualne), drugie zaslubiny (gdy malzonka okazala sie plodna i plod osiagnal wiek 3-ch miesiecy; w czasie ciazy seks byl zakazany). Celem essenskiego malzenstwa bylo przede wszystkim splodzenie potomstwa, podobnie jak i dzis wsrod ortodoksyjnych Zydow, do czego tez i Watykan namawia swoje baranki boze (zadne tam przyjemnosci z seksu, bo to grzech). Jozef i Maria nie wytrzymali i Maria zaszla w ciaze w okresie zareczynowym, stad ich dziecko Jezus nie zostal uznany za legalnego potomka rodu, tylko splodzony legalnie 6 lat pozniej jego brat Jakub. Legalnosc odzyskal dopiero w wieku 12 lat (Trzej Medrcy). thiering.net/virgin_birth.htm www.pesherofchrist.infinitesoulutions.com/Pesher/The_Virgin_Birth.html# Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 02:02 warto dodac ze Jozef i Maria splodzili Jakuba aby trafic w proklamowana przez Zydow nowa ere. Stad dzis mamy ten paradoks ze Jezus urodzil sie 7 lat przed Chrystusem. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 02:31 a zeby bylo smieszniej to w roku zero mial dwa latka. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 03:38 Chlopcy, ja tak tu z wami o zarciu i wszystkich swietych dyskutuje, bo robie wlasnie bigos, a moj stary sprawdza ostatnie egzaminy wiec mi dupy nie zawraca. Latarnick to fasynujace, co piszesz o Essenczykach, gdzie to mozna przeczytac??? Ja bylam na kilku seminariach Wilsona, ale on taki troche murkowaty profesor chociaz skonczyl Oxford. Pachnie marksismem jak cholera i troche wyglada jak oszust. Ale prowadzi wyklady i seminaria tak, ze ludzie geby rozdziawiaja i aule zapchane, jakby to byl koncert rockowy. Sluchajcie. Jak moj stary sie dowiedzial, ze Wilson jest w miescie, to mi powiedzial, ze jest najazd marksistow na Boston i zebym sie trzymala z daleka od tych seminariow, bo porzadne polskie dziewczyny powinny sie modlic w kosciolach a nie sluchac wywrotowcow. Ale co tam poszlam na te seminaria i wyklady. Warto bylo.Ja tam niespecjalnie religijna, to moj stary taki bogobojnis, jak kazdy Irlandczyk, a diabla ma za skora. Irlandczycy sa duzo bardziej zwiazani z poganskimi Celtami(Haloween!!!) niz Polacy z poganskim swietem paproci 24 czerwca. Jak to w koncu z tym Jezusem bylo i tak nikt sie nie dowie, troche za daleko w historii trzeba dreptac. Ale jest pole do popisu dla roznego rodzaju natchnionych i utalentowanych historycznych klamczuszkow-detektywow. Nie moglabym byc historykiem, to zadna nauka, tak na dobra sprawe. Jezus i Chrystus, to przeciez jedno i to samo. Jezus pochodzi tylko od Joshua a Christos to po grecku podobno oznacza zlota osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 03:45 zanim latarnik nas oswieci to daj przepis na te kutie! Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Przepis na kutie 21.12.07, 04:00 Przygotowanie pszenicy Ziarna pszenicy otoczone są twardą łuską. Przed gotowaniem należy ją usunąć, co jest czynnością dość długą i trudną, tradycyjnie wykonywaną jednak na wsiach ręcznie. Ziarna, po lekkim zwilżeniu, wsypuje się do woreczka z lnianego płótna i zawiązuje. Drewnianą pałką tłucze się worek na twardym podłożu. Co kilka minut worek należy rozwiązać i zawartość skropić lekko zimną wodą, co sparwia, że łuski łatwiej odchodzą od ziarniaków. Ręczna obróbka ok. 1 kg zajmuje 15-30 minut. Po czym ziarna przepłukuje się wodą na rzadkim sicie, by oddzielić oderane łuski. Obecnie w handlu występuje pszenica ocieraną mechanicznie już gotowa do użycia. Przepisy Przepis 1 Weź równe ilości pszenicy i maku, względnie odrobinę więcej pszenicy (przykładowo po pół kilograma). Gotuj pszenicę na małym ogniu przez 3-4 godziny. Mak gotuj tak długo, aż będzie można go rozcierać palcami. Następnie odcedź i schłódź mak i pszenicę. Po odcedzeniu mak utrzyj w makutrze z braku makutry zmiel go trzykrotnie w maszynce do warzyw lub innym młynku (współcześnie można ułatwić sobie pracę kupując gotowy przemielony mak). Po wykonaniu tych czynności zmieszaj je ze sobą, dodaj płynnego słodu bądź miodu (odrobina ciepłej wody pomaga go upłynnić) rozpuszczonego w wodzie (10-20 dag według przykładowych stosunków ilościowych) oraz 30-50 dag bakalii do wyboru: orzechów, rodzynek, migdałów, kawałków pomarańczy, suszonych śliwek i innych. Przepis 2 Poprzedniego dnia ugotować pszenicę, tak aby była miękka. Sparzyć mak i odcedzić. Dobrze odcedzony i przestygnięty mak zemleć dwukrotnie w maszynce do mielenia. Wziąć duże naczynie, wsypać do niego mak i pszenicę (w ilości pół na pół). Dodać rozpuszczony w gorącej wodzie miód z cukrem (całkiem sporo). Wymieszać. Po pewnym czasie dolać znowu wodę z miodem i cukrem (płyn wsiąka w mak i pszenicę), tak aby była półpłynna konsystencja. Dodać bakalie - ile się chce, ale nie żałować ich: sparzone rodzynki, migdały, pokrojone figi i daktyle, orzechy włoskie, orzechy laskowe, suszone śliwki. Unikać pomarańczy - ich smak jest zbyt gorzki i może popsuć potrawę. Kutię należy przechowywać w chłodnym miejscu. Przepis 3 Kutia z ryżem zamiast pszenicy. Ugotować ryż na sypko tzn. zalać 2 szklanki ryżu 3 szklankami zimnej wody i mieszając, aby nie przywarł do dna garnka, gotować, aż wchłonie całą wodę. Następnie przełożyć przykryty garnek owinięty gazetą do zawiniątka z kołdry i poduszek (tzw:dogotowywacz) na 1 godzinę. W tym czasie zalać wrzątkiem osobno 20 dag rodzynek i 20 dag migdałów. Po ostygnięciu, rodzynki odsączyć z wody i wymieszać z ostudzonym ryżem. Migdały osączyć z wody, obrać ze skórek i zemleć w maszynce do orzechów, po czym ucierać je małymi partiami w moździerzu razem z cukrem, w stosunku około 1:0,5 , aż do uzyskania jednolitej masy, w której cukier nie chrzęści na zębach. Utarte migdały wrzucać do około 1 litra przegotowanej i ostudzonej wody. Po wymieszaniu otrzymujemy "orszadę". Każdy z biesiadników ryż z rodzynkami, zalewa orszadą wg własnego upodobania. Ja z ryzem nie robie, robie z pszenica, jak moj stary zobaczyl, ze worek pszenicy do domu przywiozlam, to mi powiedzial, ze zapomnialam, ze nie jest koniem, tylko facetem. Ja pamietam, wlasnie dlatego zrobie te kutie. Musze sprobowac, ciagle o niej slyszalam. W koncu kiedys sam musze wykonac. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick pytanie do pissa 21.12.07, 04:26 czy w fermentujacej kutii tez znajdzie sie metanol? Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: pytanie do pissa 21.12.07, 16:27 to zalezy od kilku czynnikow. Fermentacja alkoholu nastepuje bez doplywu powietrza (rurka z woda, nie?) bo jezeli nastepuje z dostepem powietrza to powstaje ocet, w tym przypadku bedzie na pewno super. Druga rzecz zeby powstal metanol to musza byc skldniki drzewne w fementujacej kutii, np ogonki z rodzynek, pestki, listek jakiejs przyprawy itp. Trzecia mozliwosc to podlanie metanolem poniewaz szkoda go wyrzucic. Dlaczego? Dla wzmocnienia a pozostal po destylacji wina na koniak. Pamietaj ze czynnik ludzki jest najbardziej zawodny, wina na calym swiecie zawieraja nadmiar metanolu (wg norm), podlewa sie do nich alkohol dla wzmocnienia 'koktajlu'. Jak udowodnic co wmieszano w wino? Bardzo prosto. Poddaj litr wina destylacji a alkohol ktory otrzymasz okaze sie pochodna jakiegos produktu przemyslu farmaceuycznego. Co do pozostalej po detylacji reszty to lepiej zaloz maske gazowa. Cena wina nie ma znaczenia a najgorzej wypadaja, neistety, czerwone- jak zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: pytanie do pissa 22.12.07, 01:56 czy to nie ta odrobinka metanolu przydaje odlezakowanym francuskim koniakom tego ich aromatycznego bukietu? Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: pytanie do pissa 22.12.07, 16:56 lezakowanie pomaga spirytusowi zabarwionemu wiorkami debowymi i doprawionemu do smaku laska wanilii. Fakt, ze dwa lata lezakowania sa lepsze niz tydzien ale metanol jest jest tam rowniez z uwagi na dylemat robola z wiadrem metanolu w gorzelni: wyrzucic czy dolac do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: pytanie do pissa 22.12.07, 02:07 > Fermentacja alkoholu nastepuje bez doplywu powietrza (rurka z woda, nie?) bo jezeli nastepuje z dostepem powietrza to powstaje ocet, w tym przypadku bedzie na pewno super. Mowisz ze ocet winny zdrowszy niz wino? Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: pytanie do pissa 22.12.07, 17:00 tak, ale jeszcze zdrowszy jest ocet z jablek Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Przepis na staropolskie zrazy zawijane. 21.12.07, 21:48 Składniki: male sznycle wołowe, najlepiej z Oklahomy albo kanadyjskie; plastry boczku; ogorki kiszone z beczki;sól, czarny pieprz, ziele angielskie; listek laurowy lub musztarda; dwie duze cebule;śmietana; łyżeczka masła; olej do smażenia. Przygotowanie potrawy: Mięso rozbijamy lekko tłuczkiem. Smarujemy cieniutką warstwą musztardy . Na każdym plastrze układamy po plastrze boczku. Dokładamy ogórka, cebule. Plastry zwijamy i spinamy metalowymi szpilkami do zrazów lub wykałaczkami. Można też obwiązać białą nitką. Cebulę obieramy i kroimy. Olej rozgrzewamy na patelni. Na silnym ogniu obsmażamy zrazy ze wszystkich stron. Przekładamy do garnka o grubym dnie. Na tym samym tłuszczu zarumieniamy cebulę i dokładamy do mięsa. Dodajemy, ziele angielskie i listek laurowy. Odparowany sos uzupełniamy wodą. Gdy mięso jest miękkie, zrazy wyjmujemy i odkładamy na bok. Sos miksujemy, dodajemy śmietanę. Zrazy wkładamy do sosu i podgrzewamy. Ja podaje z kasza, kiszonymi ogorkami i buraczkami na slodko. Smacznego i Wesloych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: Przepis na staropolska wodke. 22.12.07, 02:27 wódka dobra cukrowa Włożyć w alembik kawał wołowego mięsa, badjanu, korzenia angielskiego, pieprzu, cynamonu, buraków, marchwi, hanyżu, skórki z pomarańcz. To wszystko włożywszy pędzić i z tej można likwory robić. Chcieć mieć likwor kawiany, sto ziarek kawy upalić, syrop zrobić i na gorący syrop gorącą kawę wsypać, przykryć, niech wystygnie. Potem wlać w kwartę spirytusu, niech moknie dni dziesięć. Przefiltrować ją i zatykać mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: Przepis na staropolska wodke. 22.12.07, 17:10 Fajny... pewnie sprobuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 03:50 Bardzo ciekawe, wezme sie za lekture tego linka jak skoncze gotowanie. Dziekuje. To w koncu fascynujace, chrzescijanstwo powstalo tylko dlatego, ze towarzysze Jezusa mieli wyrzuty sumienia, ze on tak marnie zginal a oni mu w niczym nie pomogli. Co tu duzo mowic, byli tchorzami we wspolczesnym tego slowa znaczeniu ale pewnie wtedy malo mogli zrobic. W kazdym razie Jezus byl bardzo bogobojnym zydem. I to nie ulega watpliwosci. Poza tym wcale nie chcial tworzyc nowej religii, raczej chcial eksperymentowac z judaizmem. Chrzescijanstwo powstalo przez przypadek jako wyrzut sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 04:02 > To w koncu fascynujace, chrzescijanstwo powstalo tylko dlatego, ze > towarzysze Jezusa mieli wyrzuty sumienia, ze on tak marnie zginal > a oni mu w niczym nie pomogli. Co tu duzo mowic, byli tchorzami we > wspolczesnym tego slowa znaczeniu ale pewnie wtedy malo mogli > zrobic. Jezus zginal bo najwyzszy kaplan Ananiasz odmowil Pilatowi lapowki, ktorej ten sie domagal, nie uwazajac poza tym Jezusa winnym zadnego przestepstwa przeciwko Rzymowi. Ananiasz odmowil, bo Jezus ze swoimi naukami zagrazal jego autorytetowi. To do Ananiasza skierowane byly slowa wypowiedziane przez Jezusa na krzyzu: "Boze dlaczego mnie opusciles?". Na najwyzszego kaplana saduceuszow mowiono "bog". Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 04:43 Ktorys z moich chlopow zzal troche kutii a tacy byli obrazeni, ze to dla koni,a teraz sie ukrywaja, ze nie oni. Ktorys przeciez zjadli to sporo, bo nie ja. To ciekawe, co piszesz, tego nie wiedzialam. Natomiast wiedzialam, ze zydzi w tym czasie dzielili sie na faryzeuszy i sadyceuszy i byli wyjatkowo rozdyskutowani religijnie i bardzo natchnieni. Stad pewnie te wszystkie odlamy religijne i proby unowoczesniania starej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 05:44 faryzeusze to byli zwykli zjadacze kartofli, a saduceusze duchowa arystokracja, od kontaktow z Rzymem (cos jak uklad PZPR-ZSRR, albo Episkopat-Watykan)... byli tez essenczycy, cos jakby uduchowiona elita tego spoleczenstwa (dzis w Polsce nazywaja takich ludzi autorytetami moralnymi)...o essenczykach rozpisuje sie Jozef Flawiusz, a Ewangelie milcza...dlaczego? pewnie dlatego ze bohaterowie ewangelii oraz ewangelisci sami byli essenczykami Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 05:59 Are you a priest by chance? Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 07:12 mrsrobinson napisała: > Are you a priest by chance? ksiezy i religiantow organicznie nie cierpie Odpowiedz Link Zgłoś
kan_z_oz Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 07:22 latarnick napisał: > mrsrobinson napisała: > > > Are you a priest by chance? > > ksiezy i religiantow organicznie nie cierpie ODP; Hehehe - ale mnie korci, żeby podrażnić trochę...ależ cóż złego w oddawianiu 10% zarobków za obietnicę życia wiecznego i wypranego mózgu... Pozdrawiam wszystkich, będę konsumować wino białe - pomimo tego zagrożenia ślepotą, myśląc o tym cudownym przepisie Msrobinson. Muszę teraz do kuchni - pa. Out & Over Kan Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 07:48 > Pozdrawiam wszystkich, będę konsumować wino białe - pomimo tego > zagrożenia ślepotą z mojego doswiadczenia biorac polecam nastepujace wina biale chardonnay www.mountadam.com.au/ chardonnay www.devils-lair.com/wines/wines.html co do sauvignon blanc: www.cloudybay.co.nz/home_fr.html polecilbym tez Merlen Chardonnay z malej winnicy w regionie Marlborough/NZ, ale ta firma z niewiadomego mi powodu juz nie istnieje - nigdy nie widzialem tych win w sklepach, mozna je bylo tylko kupic na miejscu co do czerwonych win, to wszystko zalezy od rocznika Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 07:27 To tak jak ja. Jestes bratnia dusza widze. Ja nawet specjalnie do kosciola w niedziele nie chodze ... wole spac dluzej. Pewnie pojde do piekla. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 16:39 razem z toba pojdzie 3/4 swiata z definicji ale pewnie i tak nie ma miejsca dla wszystkich. Wg protestantow pieklo jest na ziemi wiec nie ma sie co oszczedzac (metanol) bo nagroda przyjdzie po smierci (etanol?). Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 07:14 > faryzeusze to byli zwykli zjadacze kartofli troche zle mi sie napisalo, oni ich reprezentowali, bo byli uczeni w pismie oraz przerazliwie glupi, cos tak jak dzisiejsi rabini Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: No to jestes chlopie przeciwko 21.12.07, 05:43 Dziela Jozefa Flaviusza sa na necie i to w calosci: www.earlychristianwritings.com/text/josephus/josephus.htm Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: wino na swieta 20.12.07, 23:44 a potrojnie destylowana wodka? fakt ze wzrok u mnie nie ten co kiedys, ale za to wiecej kobiet mi sie teraz podoba na pierwszy rzut oka Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: wino na swieta 20.12.07, 23:45 wodka na siwta to trobe barbarzynskie ale dobre wino to czemu nie. Ja na przyklad lubie robic wypieki z rumem. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 20.12.07, 23:48 i zgrabnie wrocilismy do tematu metanolu, formaliny oraz postepujacej slepoty u polonii.. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 20.12.07, 23:49 no to zmarnowales zycie bo dla mnie sprawa wzroku i kobiet nigdy nie miala znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: wino na swieta 21.12.07, 00:04 piss.doff napisał: > no to zmarnowales zycie bo dla mnie sprawa wzroku i kobiet nigdy nie miala znaczenia. jestem moze troche staroswiecki, fakt, i w chlopakach jakos nie widze nic pociagajacego Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 20.12.07, 23:51 potrojnie destylowana woda nie zalatwia problemu fluoru, mtbf czy arszeniku. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 25.12.07, 20:33 Metanol prowadzi do slepoty ale nie w ilosciach 200ppm w jakich wystepuje w czerwonym winie. W 750ml butelce jest go raptem 0.15ml, mniej niz w szklance agrestu. W tej samej butelce czerwonego jest za to az 10mg substancji o nazwie Resveratrol (najwiecej go w Pinot Noir), ktora przedluza zycie. Sok z winogron tego nie ma, bo sok winogronowy wyciska sie z miazszu, a Resveratrol zawarty jest w skorce i nasionach, ktore biora udzial w procesie maceracji wina czerwonego. Tak wiec mozna spokojnie pic Pinot Noir, a jak sie kto boi to niech lyka kapsulki www.longevinex.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 25.12.07, 22:30 najwazniejsze ze ci smakuje bo to sie teraz liczy, having fun, right? Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 25.12.07, 23:00 a ty uwazaj ze slodzikami (sweeteners), bo te zawieraja ok. 10% metanolu, ktory jest 200x slodszy od etanolu... jak nie lubisz cukru, to slodz miodem Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 26.12.07, 00:23 hehehe, miodem powiadasz? Miod zawiera tych slodzikow tyle ze wiecej nie wejdz. Jak ci powiem czym slodze to admin zaczerwieniony wytnie moj post. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 26.12.07, 03:21 Link, ktory podales jest do pewnej atrapy, ktorej lepiej nie uzywac, moj stary obejrzal skaldniki i mowi, ze to smiec. Najlepiej pic zwukle czerwone wino. a nie ten substytut gdzie glownym skladnikiem ejst wyciag z ryzu. Jakis Chinczyk opracowal te recepture widac a oni sa bardzo malo kapujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 26.12.07, 09:20 > Link, ktory podales jest do pewnej atrapy, ktorej lepiej nie uzywac, moj stary obejrzal skaldniki i mowi, ze to smiec. > Najlepiej pic zwukle czerwone wino. a nie ten substytut gdzie > glownym skladnikiem ejst wyciag z ryzu. Jakis Chinczyk opracowal te recepture widac a oni sa bardzo malo kapujacy. tez tak uwazam ze najlepiej pic wino, a nie lykac tabletki.... ale gdzie twoj stary znalazl skladniki tych tabletek, a zwlaszcza ten ryz od Chinczykow? wiadomo przeciez ze glowny skladnik to Resveratrol, a nie ryz... czy twoj stary grywa w rugby czy w noge? Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 26.12.07, 22:39 Latarnick, moj stary interesuje sie wylacznie futbolem , amerykanskim i ostatnio takze golfem (ja zreszta tez). Ja w ogole nie wiem o co chodzi w futbolu amerykanskim, bo oni sie tam wylacznie popychaja i taka to gra. Ale moi chlopcy we trzech bardzo sie tym podniecaja. Nie wiem gdzie moj maz znalazl skladniki, podalam mu strone a on znalazl, ze glowny skladnik to slodzony syrop z ryzu, wiec chyba wie co mowi. Wejdz na te strone pewnie takze to znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 26.12.07, 22:55 > nie wiem o co chodzi w futbolu amerykanskim, bo oni sie tam > wylacznie popychaja i taka to gra To taki amerykanski teatr zerujacy na naiwnosci spoleczenstwa, ktory jego animatorom przynosi ciezkie dolary. Wszystko tam jest ukartowane z gory dla lepszej widowiskowosci i dramaturgii przedstawienia. Ze sportem, wedle europejskiej definicji sportu wywodzacej sie ze starozytnej Grecji, nie ma to nic wspolnego. W europejskiej pilce noznej tez zdarzaja sie takie "amerykanskie" przekrety, ale z reguly wychodza one na jaw i oficjalnie potepiane sa jako skandale lapowkarskie. Niestety w USA pojecie lapowki nie istnieje, sa one tam powszechnie zaakceptowanym mechanizmem biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: to prawda z ta slepota, panie Pissow,ale 29.12.07, 09:45 E tam zaraz ze starozytna Grecja. Wekszosc sportow w krajach anglosaskich pochodzi od malocywilizowanych Brytow. Foutbol jest sportem nieinteresujacym ale trudno kogos przekonac skoro wyrosl na tym sporcie. Nawet,jakby to polegalo wylacznie na podziwianiu kolka w scianie tez by sie im podobalo. Mylisz sie co do jednego. Zasady gry, przyjmowanie graczy i caly ten sport - managment w USA jest duzo bardziej zdrowy niz to, co dzieje sie w Europie. Tam dopiero kwitna afery, lapowki itd. W Ameryce ludzie sa prostolinijni i skromni. Jak spotowiec jest pierwsza klasa dostaje miliony i kazdy o tym wie. Lapowki daje sie rzadko, a zaden sportowiec nie bedzie ich ryzykowal, z tej prostej przyczyny, ze dostaje olbrzymie uposazenie. Sredni sportowiec w drugorzednej lidze zarabia ponad 100tys$. Co zas do win, to pilam bardzo dobre czerone wino w Wlochow w te swieta. Moj syn ma piekna wloska dziewczyne i widac na powaznie, bo w swieta nastapilo przedstawianie rodzin. To znaczy my zostalismy zaproszeni do rodziny jego panny. Wino bylo pierwsza klasa,czerwone Pinot Noir, francuskie. Zdaje sie, ze im zalezalo na zrobieniu wrazenia. Ale co tam, dziewczyna jest sliczna i to wystarczy. Pewnie niedlugo zrobia mnie babcia..... Bedzie powod do malej szklaneczki Pinot Noir every night. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: wino na swieta 20.12.07, 15:05 zalezy czy z bialymi czy z czerwonymi sympatyzujesz Odpowiedz Link Zgłoś
mlody774 Re: wino na swieta 20.12.07, 22:44 Zawsze czerwone. Biale drazni twoj ukad nerwowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.redaktor.naczelny Zalezy do czego 20.12.07, 23:06 www.winemonthclub.com/foodpairings.htm Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: wino na swieta 20.12.07, 23:13 Zalezy co jesz. Zdaje sie z bialym miesem i ryba idzie biale wino wytrawne a z czerwonym miesem czerwone wytrawne. Ze slodkim i deserami tez czerwone ale slodkie, niewytrawne. Ale coraz czesciej czerwone pije sie tez i do bialego miesa, zwlaszcza kurczaka. Ja nauczylem siee o winach od naszego kolegi forumowego, z pustynii. Ten facet ma lekkiego kota na punkcie trunkow i ma nawet specjalny cellar na trunki wielkosci duzego pokoju. Przechowuje wina z lat 70-tych!!! Ja tez zaczalem sie ostatnio interesowc trunkami i zawsze cos tam dobrego na stol postawie, chociaz przewaznie kupuje i mam mala lodowke na wina. Najlepsze biale wino wedlug mnie obecnie to Chardonnay - Lambrusco z 2006 roku bardzo, bardzo dobre do ryby, zwlaszcza jak ryba przygotowana z cytryna. Nie jest tez specjalnie drogie wiec przecietna rodzina moze sobie takie wino postawic do kolacji przynajmniej raz w tygodniu. Z kolei czerwone wina najlepsze sa obecnie z Australii i nawet Francuzi sprowadzaja obecnie z Australii czerwone wina. Polecam Cabernet, najlepsze z 2006 roku. Oba wina powszechnie dostepne. Przyjemnych Swiat zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: wino na swieta 20.12.07, 23:38 To prawda, wszystko zalezy, co postawisz na stol. Dobrze miec dobry zapas trunkow. Wino zwlaszcza czerwone, to dobrodziejstwo dla zdrowia, bo pomaga podobno w produkcji czerwonych cialek krwi. Flavor Interactions First let’s consider flavor interactions. You are only able to detect four distinct flavors with your tongue: sweet, sour, salty and bitter; while your nose is able to decipher over 200 different aromas. Between the combination of sensory uptakes from both your tongue and your mouth you are able to experience a vast array of flavor characteristics and nuances. As you begin to pair wines with foods, keep in mind that the flavors of the foods can both contradict and compliment wine selections, and both can be good. For example, a sweet Riesling can make a bag of salty chips taste even more appealing by contrasting the saltiness while yielding some of its intrinsic sweetness, or when paired with a rich dessert like cheesecake the sweetness of the wine would likely mellow in flavor due to the overriding influence of the cheesecake. Heavy vs. Light Next, consider whether a dish is “heavy” or “light” in nature, the difference between a meal consisting of steak and potatoes or one that tends toward a chicken and vegetable stir-fry. In general, most people seem to prefer heartier foods paired with fuller-bodied red wines and lighter fare to be complimented by more delicate white wines. Again, these are preference generalizations, a place to start and then experiment with your own combinations. Some tend to find it easier to remember red wines with red meats and white wines enhance white meats. Other Factors to Consider Other factors to take into account when looking at pairing potentials is the foods acidity. Acidic foods, like a Greek salad or lemon-based sauce work well with wines that share an acidic undertone (Pinot Grigio for example). While foods that lean to the sweeter side, like a chicken apple salad, tend to pair well with wines that are just a bit drier than the food they are to compliment (for example an off-dry Riesling). Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: wino na swieta 20.12.07, 23:17 Najlepiej kupuj wina "ORGANIC", wtedy wiadomo, ze przy okazji wina nie polykasz herbicydow. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: wino na swieta 20.12.07, 23:53 > Najlepiej kupuj wina "ORGANIC" a mnie sie zdaje ze w takich winach to roi sie od roznych podejrzanych microORGANIZMOW ostrzegam tez przed piciem win, ktorych etykietka zawiera ostrzezenie DRINK WINE IN MODERATION Odpowiedz Link Zgłoś
norma_baker Re: wino na swieta 21.12.07, 00:02 O czym ty mowiesz, alkohol 5% juz zabija microorganizmy, wiec naprawde nie bardzo jest sie o co martwic poza tym, te dobre wina przechodza calkiem dobre badania biochemiczne. Duzo bardziej martwilbym sie na Twoim miejscu roznego rodzaju soft drink i innymi swinstwami, ktore nie zawieraja alkoholu. Teraz w domach w USA bardzo duzo ludzi zaklada prywatny system filtracyjny wody. Rezultaty sa wspaniale. Ma sie w domu wode jak ze zrodla czysta i krystaliczna. Przerzuc sie na picie takiej wody zamiast watpliwej jakosci sokow nie wiadomo jak robionych. Zamiast sokow zjedz owoce a pija wode filtrowana. Zobaczysz jak dobrze sie bedziesz czul. Szklanka wina do obiadu raz w tygodniu albo nawet dwa razy, nikomu nie zaszkodzila. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: wino na swieta 21.12.07, 00:07 norma_baker napisał: >Szklanka wina do obiadu raz w tygodniu albo nawet dwa razy, nikomu nie zaszkodzila. a butelka, albo dwie, codziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: wino na swieta 21.12.07, 00:15 Ha Ha Ha to juz zdaje sie okresla inaczej ... alkoholizm. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 21.12.07, 02:36 'organiczne' to teoria obecnie propagowana juz przez sklepy typu walmart a praktyka jest zupelnie inna- wkrecic klientowi jak najwiecej towaru za najwyzsza cene. Filtrowanie wody tez niejedno ma imie, jest wiele systemow, wiekszosc ma roznego rodzaju haczyki i czesto nie wszystko jest filtrowane co powinno. Picie wody po owocach nie jest polecane. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: wino na swieta 22.12.07, 01:53 najbardziej smieszy mnie okreslenie "ORGANIC WATER", ktore jakos nieodparcie kojarzy mi sie z gnojowka. ilez tam organizmow Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 22.12.07, 16:29 rzeczywiscie- zabawne. Zawiera tez zero fat and zero carbohydrates. "promotes hydration". Czekam na coctail z crushed up vitamins sprzedawany jako secret tonic odmladzajacy. sugestia: poswiec troche czasu i napisz pare kartek nt biblii i historii opisanych w niej wydarzen, przy odrobinie motywacji moglaby to byc dobra ksiazk . Speaking of which, moze wiesz cos nt Enocha i dlaczego nie umieszczono go w biblii jako osobnej ksiegi choc jest wspomniany w Genesis jako dziadek Noego? Albo- dlaczego King James nie umiescil tej ksiegi w swojej wersji skoro az tak bardzo stanal okoniem Watykanowi? Nie wiem jak tam z datami ale byc moze facet przywiozl z Syrii juz te dwa egsemplarze. PS W etiopskiej biblii ksiega Enocha byla umieszczona 'od zawsze'. Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 20.12.07, 23:53 jak juz tak strasznie ciagnie cie do wina to zrob sobie sam wtedy czerwone jest bardziej polecane. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew-01 Re: wino na swieta 21.12.07, 03:23 latarnick napisał: > biale czy czerwone? _____________________________________________ Ale do czego , salcesonu czy kaszanki ? , z reszta wybierz sam : muzeumhumoru.onet.pl/1154352,1919,1,art.html Odpowiedz Link Zgłoś
za_morzem Re: wino na swieta 21.12.07, 06:12 'andrew the connoisseur', zna sie na winach. poznal sie na smakach (bulgarskich) patrolujac bazary w niebieskim mundurze. sledcze przyzwyczajenia pozostaly mimo ze od 20 lat zyje jako przesladowany za dzialalnosc "uchodzca polityczny". andrew-01 napisał: > latarnick napisał: > > > biale czy czerwone? > > _____________________________________________ > > Ale do czego , salcesonu czy kaszanki ? , z reszta wybierz sam : > muzeumhumoru.onet.pl/1154352,1919,1,art.html > > Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 21.12.07, 16:36 napisalem ze jezus mial dwa latka w roku zero a ty napisales ze mial 7... ciekawe ze byw wieku jednym jak i drugim: answers.yahoo.com/question/index?qid=20071203050929AAWLXgN druga sprawa to ze przez 622 lata caly interes chrzescijanski szedl super az do momentu kiedy jeden facet pojechal na wycieczke do Medyny z powodu, ze nie zgadzal sie z tym ze chrzescijanie czcili dokladnie to samo co poganie czyli kamienie i zwierzeta. Intetres szedl sobie jako tako do roku 1000 gdy szefostwo postanowilo wprowadzic celibat i spowiedz (razem z tzw jej tajemnica). Potem interes szedl juz lepiej, wykonczono pogan w roku 1400 a w 1700 krol Janek (king James) zobaczyl co sie wyrabia i opracowal swoja wersje ksiazeczki, taka wersje powykreslanej ideologii poganskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: wino na swieta 26.12.07, 05:39 i dzisiaj "interes" ma sie dobrze. 82% amerykanow deklaruje wiare w chrystusa. reszta to inne religie. wszyscy wierza. najnowsze badania gallupa. www.gallup.com/poll/103459/Questions-Answers-About-Americans-Religion.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
piss.doff Re: wino na swieta 26.12.07, 06:58 jeszcze powiedz co musiano zrobic zeby takie liczby osiagnac. Odpowiedz Link Zgłoś