Dodaj do ulubionych

Polonia ma dzis problem

22.01.08, 18:33
waldek z portu, captain america, hotdog albo jak kto woli,
burgerking, zadeklarowwany milosnik USA ma dzis wielki problem:

zarobki poslow. Zeby bylo smieszniej, sa to zarobki POLSKICH
poslow...
A ile, powiedz nam, zarabiaja amerykanscy senatorzy? Albo
kongresmani? Duzo ? Malo ?

Problem ten rozgryza z innymi polonijnym , tegiimi glowami.

Pracujcie, panowie, pracujcie. Ku chwale Polonii....
Obserwuj wątek
    • ouzothedrink Re: Polonia ma dzis problem 22.01.08, 22:34
      Będzie miała niebawem jeszcze inny problem:


      nonationalid.com/

      www.prisonplanet.com/articles/september2005/160905sayno.htm

      A taki podobno to wolny kraj.
      Rząd ufa obywatelom i wszystko, łącznie z kupnem baraku można było załatwić za
      pomocą karty stałego klienta szaletu miejskiego.
      Co się stało? Za dużo tam pewnie oszukujących cwaniaków - polonusów.

      • ouzothepryk Re: Polonia ma dzis problem 23.01.08, 01:36
        ouzothedrink napisał:
        "stałego klienta szaletu miejskiego.".

        Widzisz zlamany fajfusie nawet nie wiesz ze szalet miejski to typowy relikt
        zacofania juropy.
        W Stanach jak chcesz skozystac z ubikacji to wchodzisz do pierwszego lepszego
        sklepu, banku czy restauracji i kozystasz za darmo.
        Jest czysto, jest papier jest ciepla woda i mydlo, sa reczniki.
        I nikt sie nie pyta czy jestes klientem restauracji.
        Pochwal sie obsrancu w ilu bulbonskich bankach mozesz skozystac z WC?
        • nad_oceanem Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 01:56
          Sklepu, Banku czy restauracji?
          buhehehehehe.

          Ta "restauracja" to pewnie MacXxxxxx's albo inna Burger Szopa.
          Tego typu przybytki wybudowane w szczerym polu z kartonu i plastyku musza jakos klientow przyciagac.
          O "toaletach publicznych" w bankach i prawdziwych restauracjach nie wspominaj, chyba rzadko bywasz w takich miejscach.
          Heheheeh: "Wchodzisz do Banku, restauracji..." smile)))))
          W Europie nie jada sie tyle mielonego kartonu z msg wiec i tych "restauracji" z darmowym kiblem mniej.
          I dobrze.




          ouzothepryk napisała:

          > ouzothedrink napisał:
          > "stałego klienta szaletu miejskiego.".
          >
          > Widzisz zlamany fajfusie nawet nie wiesz ze szalet miejski to typowy relikt
          > zacofania juropy.
          > W Stanach jak chcesz skozystac z ubikacji to wchodzisz do pierwszego lepszego
          > sklepu, banku czy restauracji i kozystasz za darmo.
          > Jest czysto, jest papier jest ciepla woda i mydlo, sa reczniki.
          > I nikt sie nie pyta czy jestes klientem restauracji.
          > Pochwal sie obsrancu w ilu bulbonskich bankach mozesz skozystac z WC?
          • ouzothepryk Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 02:23
            ty obsrany synu mamuta.
            sranie i lanie pod murem lub w bramie to typowo bulbonska specjalnosc.
            panowie na lewo panie na prawo tylko prosze uwazac zeby w cos nie wdepnac -
            bulbonski okrzyk po zatrzymaniu sie autobusu.

            A to widziales:
            www.youtube.com/watch?v=5qvQ_2nsVtk&feature=related
            juz nawet piosenki spiewaja o twojej koltoze obsrancu
            • nad_oceanem Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 02:34
              Mam ci przetlumaczyc o czym jest ta piosenka?

              "In the Netherlands we celebrate a party every year called CARNAVAL: we make fun of everything and everyone, including ourselves! (And we drink a LOT for 4 days!) This song is a satire on the relatively young phenomena that we have a lot of Polish workers here. It's actually a positive song that makes fun of some of your habbits here. During CARNAVAL we make fun of politics, religion, but especially recent phenomena and trends. Don't take it as an offense cause the song is not meant to be one!"

              Myslisz ze jak od paru lat nie mieszkasz w PGR-erze stales sie kims innym?


              ouzothepryk napisała:

              > ty obsrany synu mamuta.
              > sranie i lanie pod murem lub w bramie to typowo bulbonska specjalnosc.
              > panowie na lewo panie na prawo tylko prosze uwazac zeby w cos nie wdepnac -
              > bulbonski okrzyk po zatrzymaniu sie autobusu.
              >
              > A to widziales:
              > www.youtube.com/watch?v=5qvQ_2nsVtk&feature=related
              > juz nawet piosenki spiewaja o twojej koltoze obsrancu
          • ratpole Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 02:33
            nad_oceanem napisał:

            > Ta "restauracja" to pewnie MacXxxxxx's albo inna Burger Szopa.

            A wiesz ty cieciu, ze w Bulwie mozna sie odlac w MacSzopie wylacznie za
            okazaniem paragonu na konsumpcje?
            Ale po co sie narazac na taki wydatek? BurgerSzopa wybudowana w centrum
            metropolii, zawsze jest obok jakas brama hehe
            • nad_oceanem Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 03:00
              Bulbiaki szybko wyczuly do czego glownie Burger Shopa sie nadaje.
              Choc poczekajmy na hawajana.
              Opowie ze to najwyzsze standardy na Swiecie.



              ratpole napisał:

              > nad_oceanem napisał:
              >
              > > Ta "restauracja" to pewnie MacXxxxxx's albo inna Burger Szopa.
              >
              > A wiesz ty cieciu, ze w Bulwie mozna sie odlac w MacSzopie wylacznie za
              > okazaniem paragonu na konsumpcje?
              > Ale po co sie narazac na taki wydatek? BurgerSzopa wybudowana w centrum
              > metropolii, zawsze jest obok jakas brama hehe
              >
              • jphawajski Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 07:38
                takie jak mcdonald's, burger king, jack in the box, wendy's, kfc,
                subway, pizza hut i inne sa cenionymi restauracjami szybkiej obslugi
                wszedzie na swiecie ale nie w samym usa. tu tego typu (fast food)
                bary szybkiej obslugi mozna porownac do barow mlecznych w polsce. sa
                to bary z najtanszym z mozliwych jedzeniem w usa, glownie dla
                biedoty. wiem, ze w europie sa to szanowane restauracje do ktorych
                przychodzi europejska elita. widzialem to na travel channel. lol
                • maciekqbn Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 07:59
                  jphawajski napisał:

                  > to bary z najtanszym z mozliwych jedzeniem w usa, glownie dla
                  > biedoty. wiem, ze w europie sa to szanowane restauracje do ktorych
                  > przychodzi europejska elita. widzialem to na travel channel. lol

                  Jaka tam elita smile
                  Nowobogaccy i wzbogacona 'klasa robotnicza' Europy.
                  Ale przyznam Ci rację, że takie myslenie o tych fast foodach jak
                  piszesz niestety funkcjonuje w Europie.
                  Porównanie do baru mlecznego jest jak najbardziej właściwe smile

            • maciekqbn Re: Wchodzisz do banku i.... 23.01.08, 07:19
              ratpole napisał:

              > A wiesz ty cieciu, ze w Bulwie mozna sie odlac w MacSzopie
              wylacznie za
              > okazaniem paragonu na konsumpcje?

              A od kiedy to??
        • japo2 > sklepu, banku czy restauracji i kozystasz za dar 23.01.08, 03:05
          Hehe smile
          Sprobuj smile J
          Najlepiej w Nowym Jorku smile
          Poleca za toba do srodka i wywala. Na drzwiach knajp kroluja napisy
          Restrooms for customers only, a w banku to w ogole wyprosza na ulice
          ( "wzgledy bezpieczenstwa ")
          Kolejny Polo walnal kula w plot smile
          • jphawajski Re: > sklepu, banku czy restauracji i kozysta 23.01.08, 07:49
            nie spotkalem czegos podobnego na calych hawajach. ubikacje
            czysciutkie pachnace, sa na kazdym kroku. w kazdym sklepie, biuro,
            stacji benzynowej, nie mowiac juz o restauracjach. wszedzie wolny
            dostep i wszedzie za darmo. nawet na plazach, w lesie, w parkach, w
            gorach sa zawsze czysciutkie i z kilkoma rolkami papierow.

            > Na drzwiach knajp kroluja napisy Restrooms for customers only,

            hahaha.. podejzewam ze nie to chciales napisac smile kompromitujesz sie
            jak zwykle japo smile
            nawet jezeli w jakims sklepie ubikacja znajduje sie za drzwiami z
            napisem "wstep tylko dla pracownikow" to kazdy ma prawo tam wejsc.
            takie jest hawajskie prawo. i podejzewam ze tak jest wszedzie w
            ameryce. byc moze nie kazdy z polakow to prawo zna.
            • japo1 Uzupelnienie diagnozy ... ? 23.01.08, 19:01
              Ciekawe...wyraznie teraz dodatkowo okazuje sie, ze nie masz rowniez
              podstawowej znajomosci angielskiego, no bo skoro nie potrafisz
              nawet zrozumiec napisu na drzwiach srocza , no to chyba nie masz ?

              ze strony Amerykanskiego Stowarzyszenia Sraczy:
              (americanrestroom.org/)


              The "For Customers Only" Spiral

              In towns without public facilities, restaurants often get non-
              customer traffic using their bathrooms. Soon one establishment
              hangs the dreaded "Customers Only" sign. This worsens the problem
              for the remaining restaurants. Few weeks pass before every
              business in town, including service stations, sports the warning.

              Building codes require that all occupants be allowed to use the
              restroom, but enforcement is difficult. Some Municipalities have
              passed additional legislation specifically mandating that non-
              customers be accommodated. An interesting concept being considered
              by Geneva, Ill will reimburse a business that is willing to
              publicize public restroom availability.

              I dalszy paragraf:

              Singapore is a 650 sq km piece of land. It has 29,500 public toilets
              (1). New York City, with a land area of 831 sq km, has 1178 public
              toilets. Many comedians have have used the public's recognition
              that the sidewalks of New York City often waft a smell of urine.
              Jon Stewart recently noted that the Cities smoking policy was
              useful since moving cigarette smoke outside helped mask the urine
              smell(2)


              Reszte ciekawych info mozna zaczerpnac wprost z tej dosc unikalnej
              strony ( ciebie to nie dotyczy, skoro angielskiego nie
              opanowales w stopniu podstawowym, chociaz dobrze sie z tym
              maskujesz)
              • jphawajski Re: Uzupelnienie diagnozy ... ? 23.01.08, 19:24
                hehehe... nie spotkalem nigdy takiego napisu. wspolczuje ci.
                • japo2 Re: Uzupelnienie diagnozy ... ? 23.01.08, 19:55
                  jphawajski napisał:

                  > hehehe... nie spotkalem nigdy takiego napisu. wspolczuje ci.

                  Spotkales tylko nie potrafiles przeczytac , wiec niby jak mialbys
                  to pamietac ?
            • nad_oceanem Re: > sklepu, banku czy restauracji i kozysta 24.01.08, 06:00
              przestan czlowieku chrzanic bzdury.

              origin.theonion.com/content/node/27744
              "IT may be the most dreaded sign a New Yorker can encounter: "Bathrooms for Customers Only."
              New York has many advantages, but having an adequate number of restrooms open to the public is not among them."
              query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9F0CE7DB133CF931A25751C1A965958260

              Chyba amerykanie tego prawa tez nie znaja.
              Opowiedz jescze jakas bajke. smile))



              jphawajski napisał:

              kompromitujesz sie
              > jak zwykle japo smile
              > nawet jezeli w jakims sklepie ubikacja znajduje sie za drzwiami z
              > napisem "wstep tylko dla pracownikow" to kazdy ma prawo tam wejsc.
              > takie jest hawajskie prawo. i podejzewam ze tak jest wszedzie w
              > ameryce. byc moze nie kazdy z polakow to prawo zna.



              • jphawajski Re: > sklepu, banku czy restauracji i kozysta 24.01.08, 07:36
                no to pisz pod dwoma nickami ze w ny a nie w usa.
                dlatego ci wspolczuje.
    • japo.x Re: Polonia ma dzis problem 23.01.08, 01:39
      czy jat na sali lekarz japonczyka ?
      japo ma problem od dluzszego czasu - najwyzsze stadium schizofrenii
    • ontarian ty nie tylko dzis, lecz codziennie masz problem 23.01.08, 17:39
      ze swom glowom oczywiscie
    • wacek_z_portu Re: Polonia ma dzis problem 24.01.08, 04:01
      Polonia nie ma zadego problemu, tylko dziwi sie, w jaki prosty
      sposob wy, tacy madrzy, wyksztalceni i wszystkowiedzacy dajeci sie
      wyruchac Jewrejce z Syberii i do tego bez zadnego wyksztalcenia.
    • wacek_z_portu Re: Polonia ma dzis problem 24.01.08, 05:41
      Ile by nie zarabiali amerykanscy kongresmeni, to na pewno zarabiaja
      mniej niz amerykanscy lekarze.
      • ontarian Re: Polonia ma dzis problem 24.01.08, 14:54
        sluszna uwaga
        pytanie tylko komu co?
        lekarzom pensje podniesc, czy poslom obnizyc
    • _czosnek_ Re: Polonia ma dzis problem 24.01.08, 15:09
      Pompowanie goowna wyemigrowalo razem z nimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka