ratpole
09.02.08, 16:43
Wyobrazcie sobie inwestora. Ten jest troche inny, bo nie inwestuje papierkow w
papierki na gieldzie, ale inwestuje swoje zycie w interes, ktory ma go
ustawic... na zycie hehe
Wyobrazcie sobie frustracje luzera, ktory zainwestowal co mial
najcenniejszego, a wiec swoje zycie, pol tego zycia to be precise i wszystko
to poszlo siem yebac. Zeby chociaz jakis promil zwrotu, albo zeby chociaz mu
zostalo cwierc tego wkladu. Nie! Wszystko z kretesem poszlo w peezdu hehe